Dodaj do ulubionych

Jak podobało się wam zebranie???

22.03.06, 22:53
Wpisujcie prosze drodzy mieszkańcy jakie macie przemyślenia po pierwszym w
100% oficjalnym zebraniu lokatorów.
--
"Nie poznaję kolegi, cicha woda..."
gg nr: 8959332
Edytor zaawansowany
  • m.dzinkans 23.03.06, 01:53
    Fajnie było!
    Trochę pogadali, trochę pokrzyczeli, trochę się powyzywali (Administracja i
    Zarząd), trochę w ustawach zmienili i tyle. Teraz trzeba czekać na zebranie, na
    którym spotkamy się z przedstawicielem wykonawcy. Co do Ustaw to doszły mnie
    słuchy, że wszystkie przeszły w takiej postaci, jaką wspólnie wypracowaliśmy!

    Pozdrawiam!!!
  • lenarty 24.03.06, 17:19
    Nie "ustawy", a uchwały... Różnica z pozoru tylko nieistotna. Gdyby uchwały
    zpstały przyjęte bez zaproponowanych i przegłosowanych zmian, byłoby to
    naruszeniem prawa, analogicznym do zfałszowania wyników wyborów na Białorusi :)
    (choć oczywiście nie tej rangi sprawa).
    pozdro
  • m.dzinkans 24.03.06, 21:15
    Ciekawa, czy rzeczywiście wszystkie przeszły, a szczególnie wykonanie Planu
    Finansowego i Plan Finansowy na ten rok! Tu było najwięcej dyskusji, ale często
    jest tak, że ludzie dużo gadają przeciwko, a potem i tak głosują za.

    Pozdrawiam!!!
  • m.dzinkans 29.03.06, 23:16
    Mija pomału tydzień od zerania Wspólnoty, a żadnych informaci, jakie uchwały
    przeszły, a jakie nie, niema. Chyba powinniśmy zostać poinformowani o wyniku
    głosowań!!! Poza tym ktoś obiecywał jeszcze jeno zebranie z przedstawicielem
    wykonawcy i też nic o tym niewiadomo. Czy to jakaś zmowa milczenia??? A może
    Administracjia i Zarząd chcą coś przed nami ukryć???

    Pozdrawiam!!!
  • ilunn 30.03.06, 21:21
    Witam wszystkich sąsiadów. Z przyjemnością przyłączę się do dyskusji na naszym
    osiedlowym forum.Co do zebrania, to według statutu ( par. 37) protokół
    zredagowany w ciągu 7 dni po zebraniu winien być udostępniony właścicielom w
    ciągu 10 dni.Jest więć jeszcze trochę czasu.A spotkanie z przedstawicielem
    wykonawcy,czy naprawdę myślisz, że dojdzie ono do skutku?
  • m.dzinkans 30.03.06, 21:52
    No właśnie tak o tym myślę i mam co do tego mieszane uczucia. Myślę, że DOLCAN
    cieszy się, że sprzedał wszystkie mieszkania w bloku A i B, a to, że my
    zgłaszamy jakieś usterki jest im bardzo nie na rękę. Poza tym tylko zawracamy
    im "gitarę" bo teraz przeprowadzają się do nowej siedziby i nie mają czasy na
    pierdoły. Nie trzeba szukać daleko: na osiedlu Orla I do tej pory patio nie
    zostało doprowadzone do stanu, który był w projekcie. Przecież zawsze można
    powiedzieć, że to, jak patio wyglądało na zdjęciach w biurze Developera to
    tylko koncepcja, a nie plan wykonawczy. Musimy raczej pomyśleć nad jakimś
    rozwiązaniem Naszych problemów. Wystąpienie do Sądy uważam za ostateczność.
    Może w końcu Zarząd Wspólnoty Mieszkańców zacznie coś robić, bo po tym co robią
    wnioskuję, że działają na korzyść wykonawcy.

    Pozdrawiam!!!
  • arek-zabki 31.03.06, 01:10
    Dopiero teraz dochodzicie do wniosku że zarząd działa na korzyść wykonawcy?????
    Niby inteligentni ludzie a tak łatwo dali sie podejść...
    Historia współpracy z firmą Dolkan (jak by ją zwał I, II, administrator, czy
    zarząd), myślałem że wszystkich nauczyła jednego: "nic na gębę". Wszystko na
    piśmie...
    --
    "Nie poznaję kolegi, cicha woda..."
    gg nr: 8959332
  • ilunn 31.03.06, 22:07
    Można to zmienić.Wystarczy zrobić to w obecności notariusza i niekoniecznie tego,którego wszyscy znamy.
  • m.dzinkans 31.03.06, 22:26
    Tylko powiedzcie mi jedno: Czy zmiana Administratora coś zmieni??? Przecież to,
    że są usterki i niedociągnięcia (niedoróbki) to nie wina Administracji, ale
    Wykonawcy (mniejsza o to, że to ta sama firma). Mimo nowego administratora i
    tak będziemy musieli ubiegać się o poprawki u Developera bo nikt tego za Nas
    nie zrobi.

    Pozdrawiam!!!
  • arek-zabki 01.04.06, 12:25
    Ale nowy administrator może doceni to, że to my lokatorzy płacimy mu pensje. I w
    związku z tym (choćby opierając się na doświadczeniach osiedla Orla I ),
    wyegzekwuje od dolkana ( czy to normalnie lub na drodze sądowej), należne nam
    zainteresowanie. Bo szczerze wątpie (zresztą w tym momencie już chyba nie tylko
    ja), żeby obecny administrator co kolwiek mógł od dolkana wywalczyć. ( trzeba
    niestety walczyć o coś co się nam prawnie należy).
    Choć jak pokazało nam wszystkim niedawno odbyte zebranie, to wszyscy mają wiele
    do powiedzenia, a jak przychodzi co do czego to i tak zachwycają się pięknymi
    słówkami zarządu i administracji.
    A ten nasz zarząd to taki biedny jak nie przymieżając sam obecnie nam panujący.
    Oni nic nie wiedzą, podpisują papierki z administracji nie czytając ich, a
    wogóle to ktoś im kazał być w tym zarządzie to oni są, ale nie chcą. ( i tu
    przypomniał mi się jeden z naszych byłych panujących).
    Bo wydaje mi się ( poprawcie mnie jeżeli się myle), że nasz zarząd powinien
    bardziej dbać o nasze interesy. Bo robi to w imieniu nas wszystkich, swoim
    także. A jak tak dalej pójdzie to w tej stagnacji doczekamy spokojnego końca
    obecnej administracji, a przede wszystkim końca trzy letniego okresu rękojmi
    dolkana. Który już zaciera ręce z radości że nie musi dotrzymywać słowa danego
    lokatorom, dotyczącego naprawy wykonanych przez siebie bubli, dokańczania
    osiedla, czy innych żeczy z tym związanych.
    Bo po co oni mają robić żeczy za które my lokatorzy im zapłaciliśmy. Przecież
    jak pokazała historia (wykonanie placu zabaw czy domofonów z pieniędzy zebranych
    od lokatorów - płacimy dwa razy za to samo), administracja znowu przeznaczy
    część pieniędzy z naszych czynszów na to by ponaprawiać troche po dolkanie, albo
    za nasze pieniądze wykonać to czy tamto z żeczy obiecanych nam przez dewelopera.
    A czy administracja zatrudni do tych napraw inną firmę i da jej zarobić?. Po
    co?. Przecierz mogą to zrobić pracownicy z dolkana.
    Przedtem za kasę ze sprzedaży lokali nie umieli tego zrobić jak należy, ale
    teraz z pieniędzy od obcej dla nich firmy jaką jest Dolkan II, wykonają to na cacy.
    Powiedzcie mi czy to tylko ja zaobserwowałem paranoje w tych działaniach?
    Może jestem jakiś dziwny że się tak czepiam tych "drobnych" niedoróbek i
    szczegółów? Przecierz bloki stoją, a te drobne sprawy...

    Czy gdyby ktoś z was stawiał swój prywatny dom to też pozwalał by na takie żeczy
    wykonawcy?. Żeby dwa razy płacić mu za to samo?.

    I na koniec nie mogę zgodzić się z moim przedmówcą. Bo po to między innymi
    płacimy pensje administatorowi nieruchomości by ten egzekwował od dewelopera
    należne nam świadczenia i naprawy na żecz osiedla. A nie udawał że nie widzi
    problemu, i płacił mu podwójnie za to samo. I jeżeli administracja nie poradziła
    sobie przez ponad rok z tym problemem to nie poradzi sobie i teraz.
    I jak pokazuje historia innych osiedli budowanych przez dolkana (np:Orla I),
    zmiana administratora daje bardzo wiele. Bo to administrator ma obowiązek
    wpływania na dewelopera by ten wywiązywał się należycie ze swych zobowiązań.
    My sami udając się indywidualnie do dolkana nic nie wskóramy. Zarząd też nie. Bo
    to jest komórka która znajduje się pomiędzy lokatorami a administracją.
    I co to znaczy " ubiegać sie o poprawki u dewelopera"?.
    Ubiegamy się od roku o wykonanie żeczy które powinny być zrobione najpóźniej do
    dnia odbioru kluczy przez lokatorów. I co?. I nic!.
    Dolkan dużo obiecuje, ale nic nie robi.
    Sąd to podobno ostateczność?!? Ale czy widzicie jeszcze jakieś inne możliwości
    wyegzekwowania od dewelopera żeczy za które zapłaciliśmy...
    --
    "Nie poznaję kolegi, cicha woda..."
    gg nr: 8959332
  • m.dzinkans 01.04.06, 21:52
    Nie wiem jak to wygląda z prawnego punktu widzenia, ale napewno My mamy czas
    (trzy lata od podpisania protokołu zdawczo - odbiorczego) na zgłaszanie
    usterek, a wykonawca musi je na bierząco usuwać. Nie będę tutaj wnikał w
    znaczenie słów "na bierząco"!!!

    Co do Zarządu to trochę się z Tobą zgadzam. Na pewno to powinien występować w
    Naszym imieniu, a nie działać w żaden sposób przeciwko Nam. Poza tym zauważyłem
    dziwną prawidłowość, że wszystkie sprawy Zarządu są załatwiane przez Panią z
    Administracji. Przecież to jest w Statucie zapisane, że np. indywidualne
    zbieranie głosów jest dokonywane przez Zarząd!!!

    Pozdrawiam!!!
  • wawrzyn_zawalil 06.04.06, 16:50
    Trzeba zmienić administrację, ale kiedy zobaczyłem wyniki głosowań nad uchwałami
    na naszym walnym zebraniu, to stwierdziłem, że moi sąsiedzi nie zbiorą się nawet
    wtedy kiedy im się sufity zaczną walić na głowy... ciężko jest komukolwiek
    wytłumaczyć że teraz Dolcan będzie nas omijał szerokim łukiem i odciągał
    wywiązywanie się ze zgłaszanych nam reklamacji, jak znam życie będą czekać aż
    nam się znudzi lub zrobimy jakieś rzeczy własnym kosztem...
    "Życie pokaże" - moje ostatnio ulubione powiedzonko :)
    Pozdrawiam i życzę wszystkim owocnej walki (z tym że pojedyńczo to nas
    wypstrykają) aczkolwiek gdybyśmy się zebrali, to może cokolwiek udałoby się
    uzyskać... wiadomo przecież, że KUPY nikt nie ruszy a w KUPIE raźniej...
  • m.dzinkans 06.04.06, 19:19
    A Ty wypowiadasz się jako mieszkaniec, czy bierny obserwator???

    Pozdrawiam!!!
  • wawrzyn_zawalil 08.04.06, 15:02
    Jak najbardziej mieszkaniec. Pozdrówka i najlepsiejsze życzenia świąteczne. :)
  • arek-zabki 09.04.06, 15:13
    wawrzyn_zawalil napisał:

    > Jak najbardziej mieszkaniec. Pozdrówka i najlepsiejsze życzenia świąteczne. :)

    Tak zamieszkał wczoraj. Tak jak i kilka innych osób wypowiadających się ostatnio
    na forum osiedla... Obudzili sie jak niedźwiadki po długim śnie zimowym...
    Szkoda że dopiero po zebraniu...

    --
    "Nie poznaję kolegi, cicha woda..."
    gg nr: 8959332
  • m.dzinkans 09.04.06, 16:23
    Zwróć tylko uwagę na to, że wszyscy są przeciw, a głosowali za!!! No chyba, że
    ci wszyscy, którzy się wypowiadają byli przeciw uchwale Nas interesującej, a ta
    całą reszta to ludzie DOLCAN'u. To conajmniej zastanawiające!!!

    Pozdrawiam!!!
  • cicha26 07.04.06, 14:16
    Jestem w totalnym szoku! Czy tylko mi nieodpowiada rozliczenie roku 2005? Bo mam
    wrazenie że większość sąsiadow lubi płacić po dwa razy. Procentowe wyniki
    głosowań są porazające!Czy tylko 10% myśli logicznie?! Aż sie odechciewa działać
    z takimi osobami:( bo jak ktoś nic nie zrozumiał z zebrania to ... lepiej już
    nie można było odkryć "ciemnej strony" administracji.
    Jeśli chodzi o okres rękojmi to może ktoś wie od jakiego momentu się go liczy?
    protokolu zdawczo-odbiorczego ? ale kturego bo karzdy ma swój z inną datą; a co
    z częścią wspulną?Pozdrawiam ;)
  • m.dzinkans 07.04.06, 20:34
    Ludzie już tacy są: Dużo gadają a potem i tak głosują za! W kwestii rozumienia
    tego, o zostało powiedziane na zebraniu to nie do końca jest tak jak piszesz.
    To nie Administracja dała nam do zrozumienia, co jest grane, a Nasz wielce
    czcigodny Zarząd. Ja uważam, że większość niedomówień i konfliktów jest winą
    samego Zarządu, który albo nie wie co robi, albo robi to celowo! Może Oni wcale
    nie działają w Naszej sprawie??? Gdyby Zarząd wywiązywał się z tego, co do
    niego należy, Administracja nie zbudowała by piaskwnicy za Nasze pieniądze. Czy
    nie wydaje Ci się, że tłumaczenie, że się o niczym nie wiedziało, jest jakieś
    dziwne???

    Pozdrawiam!!!
  • ilunn 07.04.06, 22:51
    Nie rozumiem dlaczego ludzie nie szanują własnych,ciężko zarobionych pieniędzy.Dlaczego chcą dwa razy płacic za to samo.Przecież domofony, zagospodarowanie terenu wokół osiedla, plac zabaw itp. mieliśmy zagwarantowane w umowach sprzedaży mieszkań.Czy zabrakło odwagi, żeby nie zgodzić się na to w jaki sposób wydaje się nasze pieniądze?
  • m.dzinkans 11.04.06, 23:56
    Z wykazu kosztów poniesianych przez Administratora w 2005 roku wynika, że wiele
    rzeczy kupiono za Nasze pieniądze, a wydaje się, że powinno to być
    zagwarantowane przez wykonawcę. Mówię tu szczególnie o zieleni i placu zabaw.
    Niechciałbym doczekać czasów, że po oddaniu drugiego etapu inwestycji (bloki C
    i D) Naszą kosiarką dozorca będzie kosił trawkę pod nienaszym blokiem, a dzieci
    będą bawiły się na Naszym placu zabaw. Administracja w pewnym sęsie zachowuje
    się tak, jakby bloki C i D były od nas odgrodzone, a podobno będzie to jednak
    jeden teren.

    Pozdrawiam!!!
  • m.dzinkans 12.04.06, 03:30
    Ciekawe czy wszędzie jest tak, że ta Wspólnota, która jest na Osiedlu piewsza
    kupuje sprzęt dla całego Osiedla???

    Pozdrawiam!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka