Potwierdzam. Kupiłem mieszkanie od Dorem (jedna z "podspółek" Dor
Group). Gostek totalnie olewa klientów, którzy juz sie wpakowali w
umowę z nim. Mozna do niego pisać i dzwonić i nie przyniesie to
żadnej reakcji. Ja mam już akt notarialny, w którym wpisane są
usterki w lokalu, które zgodnie z umową powinny byc usunięte do 15
marca br. Poskarżyłem się do Rzecznika Praw Konsumenta, który wezwał
Dora do wytłumaczenia sie ze swego postepowania, a oni .... nadal
milczą. Poczekam jeszcze ze dwa tygodnie i znów sie będe skarżył.
Przedtem gość próbował nas przekręcić na metrażu mieszkań. W umowach
rezerwacyjnych wpisał normę pomiarową ISO, która zakłada pomiar
lokalu po otynkowaniu. Przy umowach przedwstępnych przywalił normę
PN70, która pozwala liczyc powierzchnie lokalu bez tynków i dolicza
wnęki. Na łebka wychodziło po 5-10 tys. dopłaty.
Wiem też, że sa osoby, którym Dor rozwiązał umowy przedwstępne kilka
miesięcy temu i dotychczas nie zwrócił kasy. Sprawy trafiły już do
sądu a Prezes ani myśli się ugiąć. Oczywiście nie odpowiada na żadne
pisma.
Radzę omijać tego dewelopera. Szkoda zdrowia i pieniędzy
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.