Re: Nieuczciwi developerzy
Autor: Gość: Bemowiak1
IP: *.spray.net.pl
14.06.07, 10:59
Niestety takie są realia, sam mam umowę po 5000 zł za metr i deweloper działa
w identyczny sposób, kto się tylko spóźni z wpłatą - out, powiem więcej Prezes
sam o tym poinformował że tak będzie robił, nazywając to po imieniu.
Wiedząc to na bieżąco monitoruję postęp na budowie i uruchamiam kredyt nawet
wcześniej, aby nie dopuścić możliwości że deweloper wyśle mi list pocztą, ja go
nie odbiorę bo będę np. na wakacjach a on to sprytnie wykorzysta i wypowie mi
umowę. Niestety takie mamy czasy stosunki z deweloperem to stąpanie po cienkiej
lini, która w każdej chwili może się zerwać.
A tak naprawdę to mimo to nie można być niczego pewnym, obecna sytuacja na
rynku nie występowała jak dotąd w Polsce, deweloperzy nie przewidywali tak
drastycznych wzrostów cen w budownictwie, a jak wiadomo każdy chce zarobić, nie
mówiąc już o stracie, dlatego mamy takie przykłady jak Włodarzewska, mam
nadzieję że przynajmniej sąd uzna stronę klienta, który w całej tej batali jest
na gorszej pozycji, bo niby dlaczego mamy w 100 % ponosić ryzyko działalności
gospodarczej deweloperów, chcieli by łatwym sposobem zarabiać krocie, ciekaw
jestem co by zrobili gdyby ceny drastycznie zaczęły spadać i klienci by byli w
lepszej pozycji...
Pozdrawiam!
P.s.
Może pomimo wszystko przeanalzuj swój przypadek / jeżeli jesteś w tej grupie /
może rzeczywiście wina jest nie po Twojej stronie, jeżeli bank nie dotrzymał
umowy - a to przecież nie jest nie możliwe - i nie dokonał wpłaty w terminie to
może uda sie wystąpić o odszkodowanie, jak to możliwe że aż kilka osób jest w
tej samej sytuacji???
A może zadziałał tu jakiś specyficzny mechanizm, który wykorzystał deweloper,
może zapisy umowy o płatności rat były tak skonstruowane, że wystąpiła sytuacja
patowa, Ciekaw jestem czy mieliście sztywny harmonogram czy uzależniony od
postępu na budowie???
Może pozwoli to uniknąć podobnych sytuacji innym kupującym...
Pozdr.
Bemowiak