A czy Eko-bud skończył w ogóle jakąś inwestycję tak od A do Z? Czy znajdzie się chociaż jedna osoba zadowolona ze współpracy z nimi? Z tego co się orientuję, to raczej biorą duże zaliczki, coś tam rozgrzebują w ziemii dla dobrego wrażenia, następnie krzyczą o podwyżkę (mimo tego, że wcześniej gwarantują w umowach stałą cenę), a jak klient się nie zgadza na dopłaty, to wycofują się z umowy. Mało tego - uważają, że nie są nic klientowi winni i nie zamierzają zwracać kasy. A potem czekają na kolejnych naiwnych i ... interes się kręci. I nic sobie nie robią z ludzkich dramatów, do których często doprowadzają.
To co się działo na Karolinki i Julianowskiej wołało o pomstę do nieba!!! Osiedle 60 domów w okolicy Nadarzyna (dokładnie w Ruścu) też stanęło w martwym punkcie. Budują to od 2004 roku i nie mogą coś skończyć. Jak tam byłem kiedyś przejazdem, żeby zobaczyć z ciekawości, jak to wygląda, to tylko się utwierdziłem, że ta sama historia, co z segmentami w Piasecznie... Rozmawiałem w Ruścu trochę z ludźmi i nikt o Eko-budzie nie chce nawet słyszeć. Ludzie utopili kasę i teraz każdy kończy dom na własną rękę. Eko-bud pobrał kasiorę i na wszystkich się wypiął.
Teraz mają na stronie internetowej (
www.eko-bud.waw.pl/strony/rusiec.htm ) ofertę nie do odrzucenia, która krzyczy: "cena stała przy wpłacie 60% wartości umowy"... Niestety naiwność ludzka nie zna granic i od czasu do czasu ktoś się na to łapie.
Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że właściciel firmy nie zamierza nic budować. Może to dlatego, że tam mocno pochłania go budowa IV RP, co sam potwierdza na stronie internetowej swojej firmy. Cytat: "Swoją działalnością wspieramy także „Gazetę Polską” kierowaną przez Pana Tomasza Sakiewicza, pragnąc aby przetrwała ona okres „burzy i naporu”. Jesteśmy przekonani, że razem uda nam się stworzyć duży, prężny i skuteczny holding medialny zdolny do reprezentowania i obrony porządnych ludzi budujących IV RP przed zakusami „czarnego piaru”, będącego na usługach wrogich i bezwzględnych sił politycznych i ekonomicznych."
Nic dodać, nic ująć. Szkoda tylko, że to wszystko finansowane jest z pieniędzy naiwnych ludzi, marzących o własnym kącie...