Generalnie największy partacz. Milutki przy podpisywaniu umowy, ale nie trzyma się projektów budowlanych, buduje tanim kosztem bylejak i z najtańszych materiałów. Jeszcze nie skończył dobrze wybudować i wynieść się z budowy, a już fuszerki wychodzą na jaw.
Radzę omijać szerokim łukiem - szkoda energii życiowej na "współprace" z nimi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.