Zgadza sie. Na budowie syf, wszedzie pałętają się śmieci.
Prace są rozgrzebane, w ciągu dnia rzadko coś się dzieje.
Z reguły robotnicy przyjeżdzają na kilka godzin i siedzą sobie na murku .
Elewacja budynku już odpada, rynny już są zapchane (podczas deszczu woda
przelewała się przez nie). W budynku nie ma prądu i trzeba ciągnąć budowlany po
przedłużaczach. Kilka osób chyba wykańcza mieszkania, bo w ciągu dnia wisi kilka
pająków. Jeszcze nie wiedziałem tak brudnej i niestarannej budowy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.