Dodaj do ulubionych

Azjaci kupują u nas miaszkania -co myślicie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 16:46
Co sądzicie o tym coraz powszechniejszym zjawisku że nowe osiedla w
znacznym procencie zasiedla żółta rasa?
Macie takich sąsiadów?
Mam okazję kupić bliźniak w okolicach Raszyna, ale połowa domu jest
już kupiona prez Wietnamczyka. Warto kupować? Dom kosztuje niemało
ciekawe skąd oni u nas biorą tyle forsy że ich stać?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Sue IP: *.acn.waw.pl 21.01.08, 19:41
    A co za roznica czy to azjata czy amerykanin czy brazylijczyk? Ma kase to sobie
    moze pozwolic i tyle. Masz jakies uprzedzenia rasowe do azjatow? Nieladnie.
    Spytaj moze angoli co sadza i Polakach mieszkajacych na wyspach :)
  • s_karol 21.01.08, 21:08
    Jeśli kupujesz dla siebie i jesteś tolerancyjny to ok.
    Ale jeśli będziesz chciał sprzedać zanim sąsiad się wyprowadzi,
    to odradzam, bo będzie trudno.
    Wynika to ze zbyt dużej różnicy kulturowej.
    Chociażby zawartość diety i sposób przyrządania posiłków - kto się z
    tym zetknął, to wie o czym mówię, reszcie oszczędzę szczegółów.
    Oczywiście mogą to być całkiem mili i sympatyczni ludzie, wybierz
    się tam, porozmawiaj z nimi i się przekonasz.
    Zorientuj się czy to na pewno Wietnamczycy, może to Japończycy ?
    Środki na zakup mieszkania mogą pochodzić np. prowadzenia
    restauracji czy baru.
    A ten kto mówi, że nie ma żadnej różnicy obok kogo się mieszka,
    znaczy że nie doświadczył tego sam i mało wie o świecie i innych
    nacjach.
    Brytyjczycy mają na tyle dobrą opinię o Polakach, że często obawiają
    się o własne posady, bo Polak wykona tę samą pracę lepiej i szybciej.
    Pozdrawiam
  • Gość: rozbójnik_rumcajs IP: *.aster.pl 21.01.08, 21:44
    "...Chociażby zawartość diety i sposób przyrządania posiłków - kto
    się z tym zetknął, to wie o czym mówię, reszcie oszczędzę
    szczegółów..."

    wystarczy przejechać się windą w biurowcu, w którym mieści się
    Ambasada Indii, cały budynek przeszedł charakterystycznym zapachem...

  • Gość: rozbójnik_rumcajs IP: *.aster.pl 21.01.08, 22:21
    Mam sporo znajomych o różnych odcieniach skóry, również pochodzących
    z Azji, także tej centralnej:), różnie wykształconych i sytuowanych -
    i ani narodowość, ani kraj urodzenia czy zamożność nie ma wpływu na
    jakość naszych kontaktów, które sa niejednokrotnie lepsze i
    pełniejsze niż z białymi rodakami tłumnie do stolicy ściągającymi.
    Mam kilku takich sąsiadów wynajmujących lokale - i nikomu to nie
    absolutnie nie przeszkadza (a wymagających mam sąsiadów), są
    bardziej uprzejmi i mniej kłopotliwi niż "biali polscy
    pseudomanagerowie".

    Skąd maja pieniądze? Ano na pewno nie z zasiłków;), Nasz Kraj nie
    jest rajem dla ubogich imigrantów rodem z Francji czy W.B, gdzie
    pracować nie trzeba, bo pomoc państwa jest wystarczająca, by
    utrzymywać całe rodziny (wielu Polaków na Wyspach to doskonale wie:))
    Tyrają, proszę Pana, często od 3-4 rano do wieczora. Zakładają
    firemki, firmy, przedstawicielstwa, bywają też ekspatami, coraz
    częściej studentami. Kupują zaś nieruchomości, ponieważ obrali
    Polskę za kraj docelowy, tu ściągają rodziny i zakładają nowe, płacą
    podatki, posyłają dzieci do szkół. I będzie ich coraz więcej, będą
    pewnie też powstawać, jak w każdym kraju, narodowościowe dzielnice,
    należałoby przyjąc ten fakt do wiadomości.
    Jeśli z jakichś względów ich obecność Tobie nie odpowiada, nie
    brataj się z nimi i wybieraj miejsca, również zamieszkania, w
    których "ryzyko" kontaktu z nimi będzie najmniejsze.
  • Gość: Bezu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 15:05
    Nie boję się kontaktu ale licze na opinie osób które mieszkają z
    takimi sasiadami i z praktyki wiedzą jak to wygląda
  • Gość: Zana IP: *.eranet.pl 22.01.08, 15:37
    Ja przez 5 lat mieszkałam w bloku na Grochowskiej, gdzie około 30%
    mieszkańców to Wietnamczycy ze wzgledu na bliskość miejsca ich pracy
    czyli Stadionu Dziesięciolecia.
    Plusy: Wietnamczycy są grzeczni, często pierwsi mówią "dzień dobry".
    Nie organizują imprez, są cisi
    Minusy: specyfika ich kuchni - od tych przypraw śmierdziało w całym
    bloku (ja nie lubię kuchni wietnamskiej), mieszkali w małych
    mieszkaniach w dużej liczbie osób (z czystościa i porządkiem w tych
    mieszkaniach było kiepsko), 3 razy w ciągu tych 5 lat spowodowali
    niegroźne pożary (zdarzało im sie zostawić na właczonej kuchence
    garnki), jak sprzedawałam mieszkanie, to dla ewentualnych kupujących
    Wietnamczycy jako sąsiedzi byli wadą mieszkania
  • Gość: Pit IP: *.uk.marsh.com 22.01.08, 15:37
    "Takimi sasiadami"...
    Wolisz pracowitego, uprzejmego azjate, czy zapijaczonego, zlodzieja, ale Polaka?
    Zdziwilbys sie ilu azjatow lub arabow, ktorzy u nas siedza w budach przerzucajac
    zarcie na wokach albo krecac kebaby to ludzie z wyzszym wyksztalceniem. I bez
    przesady, jesli ktos nie prowadzi w domu garkuchni, to chyba zapach przypalonego
    oleju sezamowego nie jest gorszy od przypalonej kapuchy...
  • Gość: wietnamczyk IP: *.aster.pl 24.01.08, 21:15
    Jestem wietnamczykiem i radze Panu by Pan nie kupil tego domu. Mialby Pan wtedy
    swiety spokoj, a ci biedni Wietnamczycy ktorzy obecnie tam mieszkaja tez sie
    uciesza, ze nie beda mieli sasiada rasiste.
    Osobiscie nie chcialbym miec takiego sasiada jak Pana. Nie jest Pan w stanie
    wyobrazic jak przykro jest zyc w spoleczenstwie, ktore z gory Pana wyklucza ze
    wzgledu na Pana innosc.

    Prosze pamietac tez, ze czy to biala rasa czy zolta, sa ludzie dobrzy i zli.
    Zycze Panu by Pan trafil na dobrych sasiadow, ktorzy Pana akceptuja.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Bezu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 10:27
    zaraz tam rasista... bez przesady
    zreszta myśle, że gdyby to Pan był na moim miejscu a ja na Pana, to
    by Pan to samo co ja mówił mając w perspektywie zalew obcokrajowców
    w swoim własnym kraju. To samo dotyczy Polaków emigrantów w innych
    krajach. Chodzi o różnice kulturowe a nie o to czy oni są czy nie są
    porządnymi ludźmi. Bo mając za najblizszego sąsiada kogoś innej rasy
    takie różnice mogą wystąpić i wtedy obie strony będą się wzajemnie
    męczyć ze sobą.
    No więc, jakby ktoś jeszcze miał jakieś informacje, to zapraszam do
    dyskusji. Tylko bez argumentów poniżej pasa o rasizmie itp. bo nie o
    to chodzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka