Witam być może przyszłych sąsiadów (choć im dłużej wczytuję się w umowę, tym bardziej ochota na zakup mieszkania mi niestety odchodzi...). W mojej Umowie przelicznik jest na USD, więc ryzyko zdecydowanie mniejsze niż w przypadku EUR - zawarcie takiej umowy serdecznie bym odradzała każdemu. Mnie jednak zastanawia fakt, iż koszty eksploatacji ponosić mamy od dnia "przedstawienia Kupującemu lokalu do dyspozycji". Wg definicji takie "przedstawienie" to nic więcej, jak tylko wysłanie przez Barc listu poleconego z zawiadomieniem o "gotowości wydania lokalu i przeprowadzenia odbioru technicznego"... Dla mnie gotowość do przeprowadzenia odbioru technicznego, a jego dokonanie, to kwestia być może wielu miesięcy (w zależności od jakości wykonanych usług przez dewelopera i tempa ew. prac naprawczych - tu doświadczenia z Barc nie mam żadnego). Trochę więc obawiam się, że przyjdzie mi płacić za mieszkanie, na odbiór którego trochę sobie jeszcze poczekam (zwałaszcza, że pełna wpłata za mieszkanie dokonana ma być wcześniej (więc i ich zapał do napraw może być mniejszy), a zaliczka w wysokości 10zł za 1m2 też do najniższych nie należy - dla porównania - na Gawrze w Ursusie to koszt ok. 7 zł, na os. Rakuszanka nawet 4,5 zł z zaliczkami na wodę - to oczywiście informacje od deweloperów. Przemawia do mnie natomiast i lokalizacja i samo mieszkanie, więc mam nad czym myśleć... Czy kogoś też uderzyły te zapisy?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.