Dodaj do ulubionych

This bull will run again

07.06.08, 14:39
oto kolejna z doskonalych analiz rynku RE ktorymi beda sie dzielil na forum w
ramach mojej dostepnosci czasowej oraz mozliwosci publikowania czy omawiania
materialow, z ktorych wiekszosc ma klauzule confidential oraz internal use
only, ale ktore postaram sie udostepnic w niebezposredniej formie nie
naruszajacej intelectual property.

jak zawsze zapraszam do merytorycznej dyskusji i pozostawienie sztubackich
zartow na boku !!!

JEŚLI KUPOWAĆ TO TERAZ!
2007-11-06


Kupować teraz czy czekać na obniżenie cen nieruchomości? A może lepiej
wynajmować? Co aktualnie dzieje się na rynku i jakie są prognozy na najbliższe
miesiące? Zbliża się koniec roku – spróbujmy więc podsumować, co się w nim
wydarzyło.

Jedno co można powiedzieć – był to rok bardzo ciekawy. Po szalonych wzrostach
cen pod koniec ubiegłego roku, po stabilizacji na początku roku czy wręcz
obniżkach z miesięcy letnich, przyszła kolej na korektę. Trochę czasu upłynie
zanim ceny zaczną rosnąć na nowo, ale z pewnością nie będą to wzrosty tak
dramatyczne jak poprzednio. Obecnie ceny ofertowe są niższe od transakcyjnych
o około 8 procent, choć niektórzy uważają, że nawet o 20 procent. Jednak popyt
na mieszkania będzie większy choćby ze względu na rosnące zarobki i możliwości
finansowe emigracji, która możliwe, przynajmniej w jakieś części powoli
zacznie wracać do kraju. Dla wielu klientów czekających na dalszy spadek cen,
może być to sygnał, że dziś przyszedł czas, by kupić mieszkanie. Na pytanie
kiedy będzie można kupić mieszkanie taniej można odpowiedzieć „ taniej już było”.

Z gry popytu-podaży wynika, że rynek nieruchomości należy dziś jeszcze do
kupującego. To on decyduje, co i za ile kupi, i jaką cenę zaakceptuje. Jeszcze
nie wszyscy właściciele zdążyli oswoić się z tą myślą i nadal oferują
mieszkania za ceny sprzed roku. W biurach obrotu nieruchomościami są oferty,
którymi nikt się nie interesuje. Jedną z przyczyn takiej sytuacji jest wzrost
oprocentowania kredytów i to zarówno złotowych, jak i we frankach
szwajcarskich, brak zdolności kredytowej zainteresowanych (wzrost mieszkań był
za szybki w stosunku do wzrostu wynagrodzenia). W tej sytuacji część osób,
która myśli o zakupie nieruchomości w stolicy, rozgląda się raczej za czymś
tańszym pod Warszawą.

Jeżeli chodzi o deweloperów – popyt na mieszkania będzie nadal większy od
możliwości ofertowej na rynku. Mimo że wydano bardzo dużo pozwoleń na budowę
(z danych GUS liczba pozwoleń na budowę mieszkań wzrosła o 51,9% do 182,9
tys. w okresie styczeń-wrzesień 2007 roku), deweloperzy ostrożnie inwestują ze
względu na bardzo wysokie ceny gruntów (brak planów zagospodarowania
przestrzennego) i rosnące koszty budowy.
Edytor zaawansowany
  • kensio 07.06.08, 16:50
    A co tu komentować?
    Szoda czasu na komentarze - Pisane pod dyktando "divelopera" ponad
    pól roku temu... Ani to świeży news i do tego przewałkowany na
    maksa...

    No chyba że user "nina" życzy coś dodać odkrywczego, czego jeszcze
    nie znamy, rzekomo jest wykładowcą... nie wiem czego, ale zawsze
    czegoś...
  • Gość: templariusz IP: *.chello.pl 07.06.08, 17:01
    Co za bełkot. Komentarz jeden: teza artykułu to "kupować teraz".
    Artykuł sprzed pół roku. Kto uwierzył w te bzdury jest teraz w plecy.
  • Gość: nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 17:09
    i doskonale znam się na rynku i biznesie
  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 17:07
  • j.bartosiewicz.0 07.06.08, 17:33
    na rynku RE liczy sie tempo trendu. byc moze ze ta prognoza nieco wyprzedzala
    swoj czas i nie trafila w 100% w tempo trendu i wciaz widzielismy powazne
    spadki. ale, fundament prognozy jest bardzo solidny i wedlug moich obliczen juz
    wlasnie ponownie wchodzimy w faze krzywej wzrostowej.


    bede sie dzielil materialami i przemysleniami na ten temat w ciagu nadchodzacych
    tygodni !!!

    prosze tez nie widziec w odmiennych opiniach co do rynku RE spisku developerow,
    bo to splaszcza debate i osmiesza wypowaidajacych takie opinie !

    zapraszam do dyskusji !!!
  • Gość: templariusz IP: *.chello.pl 07.06.08, 17:36
    Jezu;) prognoza wyprzedzająca swój czas;) Doktorze Koziołek! Pacjent
    Bartosiewicz ciągle na wolności !
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 18:03
    tak brzmi prawdziwe nazwisko zleceniodawcy tej akcji "marketingowej"

    gw nie wymaga przedstawiania dowodu osobistego
  • Gość: Icek Bloch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 18:22
    Krzempek? A co to za jegomość? Właściciel biura nieruchomości? Deweloper?
    Inwestor mieszkaniowy?
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 18:26
    wielce oryinalna nawa i odpowiednio wyrafinowane metody

    nie tak dawno pieski dewelopera ujadaly pod nickiami bambola, por.
    Colombo, poperty man, przez jakis czas trwala akcja podszywka bez
    logowania - dzis zalogowali sie pod kradzionym nazwiskiem
  • j.bartosiewicz.0 07.06.08, 18:31
    nie bardzo rozumiem o co tutaj chodzi

    czy pan sie nazywa J. Bartosiewicz ? w takim razie milo poznac. witamy komiltona.

    co do podszywek - user "j.bartosiewicz" nie napisal ani jednego postu na tym
    forum wiec nie ma zadnego podszywania sie. troche wiecej luzu. nie wszyscy
    Bartosiewicze musza miec takie same opinie o rynku RE.
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 18:36
    wystarczy zyc uczciwie - wtedy inni zaczna podszywac sie pod
    Krzempka
  • j.bartosiewicz.0 07.06.08, 18:40
    tutaj mamy dane ktore pokazuja ze w wiekszosci segmentow i geografii na rynbku
    RE spadki juz za nami a trend wzrostowy zaczyna nabierac tempa. trzeba dobrze
    zaplanowac zeby nie spoznic sie na odjezdzajacy pociag.

    "Kwiecień zaowocował kolejnymi zmianami średnich cen ofertowych mieszkań w
    największych polskich miastach. Jak wynika z podsumowującej miniony miesiąc
    analizy serwisu Oferty.net do największych spadków cen na rynku wtórnym doszło w
    Łodzi (-5,1%), Białymstoku i Lublinie (po -4,8%). Wzrost o 4,4% zanotował
    Rzeszów, a miesięczne zmiany cen w pozostałych miastach mieściły się w granicach
    +-3%.

    Aby dostrzec pełniejszy obraz rynku warto spojrzeć na zmiany cen jakie zaszły na
    przestrzeni ostatnich sześciu miesięcy. W porównaniu z październikowym
    zestawieniem cen przygotowanym przez serwis Oferty.net znacznie spadła średnia
    cena mieszkań w Łodzi - o blisko 12%. O ponad 5% spadły także ceny w Lublinie i
    Krakowie.

    W tym samym okresie o ponad 8% wzrosły średnie ceny ofertowe w Gdyni i
    Katowicach, a o ponad 5% w Szczecinie.

    Średnia cena ofertowa mieszkań na rynku wtórnym w Warszawie jest minimalnie
    niższa niż pół roku temu o (-1,3%) i wynosi 9582 PLN/m2."

    more to come....
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 18:47
    byk w nowym wcieleniu

    nie Krzempek ??
  • kensio 07.06.08, 21:11
    jacek:

    Kim jest ten rzeczony krzempulek?
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 07:27
    kampanii dezinformacji
  • Gość: bimont IP: *.chello.pl 12.07.08, 03:14
    Sprzedawałem ostatnio mieszkanie i kupowałem nowe więc jestem na
    bieżąco.
    Swoje sprzedałem 20% powyżej cen deweloperów z okolicy natomiast
    nowe kupiłem od Irlandczyka za - 20% od cen dewelopera z okolicy po
    ostrych negocjacjach.
    Na swoje miałem 2 oferty podbicia ceny przez chętnych do zakupu ale
    było już za późno.
    Na moim nowym osiedlu jest trochę mieszkań sprzedawanych przez
    prywatnych inwestorów, bo deweloper już nie ma. Można z nimi trochę
    ponegocjować, ale mieszkań ubywa i żeby kupić coś fajnego i w
    normalnej cenie na długie lata trzeba mocno poszukać. Jedno fajne
    mieszkanie ktoś kupił dzień przede mną.
    Obok sprzedaje deweloper ale drożej, mimo że wynegocjowałem 10% i
    tylko duże mieszkania powyżej 100m. Dla mnie za duży budżet a i tak
    podczas moich negocjacji sprzedali dwa około 100 m, które chciałem
    jeszcze stargować.
    Myślę, że jak prywatni inwestorzy wyprzedadzą swoje (myślę, że
    zajmie im to 6 m-c), które są tańszą konkurencją dla developera to i
    te pójdą bez targowania, bo obok nic się już nie buduje.
    To co zauważyłem u dewelopera to, że dużo podpisują cesji więc ruch
    na rynku jest tylko poza biurami sprzedaży deweloperów i biur
    nieruchomości. A i tak czytałem, że developerzy sami sprzedali
    połowę tego co w zeszłym roku w tym samym okresie. Nie wiem ile to
    jest, ale jak się zsumuje ich sprzedaż i podpisywane cesje to nadal
    jest nieźle w obrotach na rynku.
    Ludzie chyba już się przyzwyczaili do tego poziomu cen i zamieniają
    mniejsze na wieksze lub w lepszej lokalizacji. Wg mnie to jest tak,
    że mieszkań powyżej jakiejś kwoty nie kupią Ci co nic nie mają. Nie
    będą przeciż brać takiego kredytu. Ale jak masz 30 m i powiększa się
    rodzina to sprzedajesz, dobierasz kredytu lub zminiasz lokalizację i
    kupujesz większe no a jak masz 60 - 70 m w dobrej lokalizacji to
    można je zamienić na coś już naprawdę dużego lub na dom przy
    niewielkim kredycie. Myślę, że teraz przyszedł czas wymian, zamian i
    stabilizacji.
  • kensio 12.07.08, 07:21
    bimont:

    Kolego podaruj na razie swoje cenne obserwacje bo te bez konkretów,
    sa do obicia o kant d...

    Jaki developer i jakie to osiedle? Twierdzisz ze dokonałes
    transakcji wiec nie ma powodu zebys ukrywał cokolwiek... Chyba ze
    jednak masz cos do ukrycia?
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 09:13
    dzisiaj zaczniemy od sytuacji miedzynarodowej. Kanada - kraj bliski wielu Polakom.

    Rynek RE rozwiaja sie niezwykle dynamicznie :

    "Z cyklu: Domowe ciekawostki

    Analizując sytuację na rynku nieruchomości w Kanadzie w ostatnim okresie, trzeba
    nadmienić, że obecnie musimy wydać większą niż w latach ubiegłych część naszych
    dochodów, aby było nas stać na podobną inwestycję.

    Przez długi czas wzrost cen nieruchomości przekraczał wzrost dochodów ludności,
    co spowodowało obecny stan rzeczy.

    A więc, w ciągu ostatniego roku, z kwartału na kwartał, pogarszała się sytuacja
    odnośnie tego, na co nas obecnie stać, czyli stać było nas na coraz mniej.
    Ogólny trend na rynku nieruchomości doprowadził wreszcie do sytuacji, w której
    rynek nagina się bardziej w stronę rynku kupującego, będąc do tej pory
    zdecydowanie rynkiem sprzedającym.

    W niektórych rejonach Kanady, np. w Calgary czy Edmonton, rynek jest już
    bardziej nasycony i zmierza w kierunku rynku kupującego, co oznaczać będzie
    stagnację cen oraz większą zdolność nabywczą.

    Z drugiej strony, w wielu prowincjach odnotowano wzrost zarobków, co
    jednocześnie powodowało wzrost zdolności nabywczej.

    Dotyczy to głównie prowincji zachodnich: Kolumbii Brytyjskiej, Alberty,
    Saskatchewan. Sytuacja ekonomiczna w tych prowincjach jest bardzo mocna, a rynek
    nieruchomości jest bardziej wyrównany.

    Ceny domów w prowincjach wschodnich już są poniżej wcześniejszych cen
    rekordowych (gdzie rynek się już "ochłodził"), natomiast na zachód od Manitoby,
    ceny są w dalszym ciągu wysokie. Tam też jest spodziewane lekkie schłodzenie
    rynku, gdyż ceny nie wzrosną więcej niż o 5-7%.

    Budowa nowych domów oraz wzrost zarobków również spowolnieje w roku bieżącym. A
    co za tym idzie, oprocentowanie na pożyczki hipoteczne również spadnie: na
    najbardziej popularne pożyczki pięcioletnie przewiduje się spadek oprocentowania
    od 0,5 do 0,75 procent. Są to przewidywania na tzw. posted rates, czyli ogólnie
    ogłaszane.

    Natomiast, w wielu wypadkach, przy dobrym kredycie, klienci dostają
    oprocentowanie znacznie lepsze niż to ogłaszane ogólnie.

    Prognoza ta opiera się na założeniu, że wzrosną zdolności zakupów klientów.
    Natomiast w przypadku pogorszenia się warunków kredytowych, oprocentowanie
    pożyczek stałych może wzrosnąć, wzrost zarobków będzie mniejszy, co spowoduje
    mniejszą zdolność nabywczą potencjalnych kupców. Są to na razie rozwiązania
    teoretyczne.

    Również rynek mieszkaniowy w Toronto i okolicach zostanie nieco schłodzony.
    Będzie się to odbywało się w sposób powolny i kontrolowany. Spodziewany jest
    nieznaczny spadek cen, które osiągnęły wyjątkowy wzrost. Przyczyny, które
    doprowadziły do takiego stanu rzeczy w dalszym ciągu będą miały znaczący wpływ.
    Są to niskie bezrobocie, ogólny wzrost zarobków oraz niskie oprocentowanie kredytów.

    W sposób znacznie wyraźny wzrósł rynek kondominiów: budynki apartamentowe rosną
    jak grzyby po deszczu. W roku bieżącym budowa nowych wieżowców zostanie nieco
    przyhamowana, gdyż podaż wzrosła i rynek staje się coraz bardziej nasycony.

    Podsumowując, ogólna sytuacje w Kanadzie, sytuacja w największych miastach poza
    Toronto przedstawia się następująco:

    Vancouver: Ceny nadal wysokie; w dalszym ciągu był to rynek sprzedającego, z
    cenami rosnącymi o ponad 12%, dużo większa podaż nowych domów ma ostudzić wzrost
    cen.

    Calgary i Edmonton: Rynek wzrósł w sposób nienaturalny, ceny domów w dalszym
    ciągu są na poziomie bardzo wysokim. Raptowny wzrost cen o 50% w latach
    ubiegłych już nieco zelżał do poziomu ok. 15%.

    Można zauważyć większą zdolność nabywczą kondominiów w Calgary oraz bungalow w
    Edmonton.
    Ottawa: Rynek stabilny, notowany lekki wzrost cen. Budowa nowych domów na dobrym
    poziomie. Ogólny wzrost cen na poziomie 5-7%.

    Montreal: rynek bardzo stabilny, notowany wzrost cen na poziomie 5%.

    Tak więc mamy rynek nieruchomości w dalszym ciągu bardzo mocny i wszyscy
    sprzedający powinni na tym skorzystać. "
  • j.bartosiewicz.0 08.06.08, 09:39
    w pelni popieram te analizy i wnioski z Kanady. Now, let's see what' going on in
    our own backyard.
    here is the first installment of very valuable analysis and report from one of
    the most experienced real estate market analytics Jan Fijor. Hot from the press.
    More to come....

    jak zawsze zapraszam do merytorycznej dyskusji!!!!

    P.S. przed rzucaniem typowych obelg i ordynarnych pomowien prosze o przeczytanie
    tekstu. najlepiej powoli i dwa razy.

    "Prawdziwe pieniądze są w nieruchomościach

    [30.11.2007] Prosperity na krajowym rynku nieruchomości towarzyszą uporczywe
    pytania: Jak długo jeszcze mieszkania będą drożeć? Ileż może kosztować działka w
    Wilanowie? Kiedy to szaleństwo się skończy!?

    Większość tzw. ekspertów i dziennikarzy wyznacza już nawet granice wzrostu,
    uspokajając publiczność, że koniec boomu blisko i ceny staną, a nawet spadną. O,
    już spadają! Nie wierzcie im. Polski rynek nieruchomości jest wciąż dziewiczy.
    To co na nim obserwujemy to dopiero początek hossy.

    Stałe i zmienne

    Każdy, kto czytał moją książkę "Jak zostałem milionerem" wie, że jestem
    fanatycznym zwolennikiem inwestowania w nieruchomości i to dowolnego rodzaju. Co
    więcej, nie mam najmniejszych wątpliwości i jestem to w stanie dowieść, że
    nieruchomości są w Polsce obecnie najbardziej opłacalną formą lokaty. Ceny ziemi
    rolnej dojdą bowiem u nas w ciągu najbliższych 5 - 7 lat do poziomu średniego
    europejskiego, który dziś wynosi od 40 - 60 tysięcy złotych za hektar. Oznacza
    to co najmniej pięciokrotność obecnej ceny, czyli rentowność rzędu 25 - 30
    procent rocznie. Działki budowlane mogą osiągnąć w tym czasie nawet dynamikę
    rzędu 30 - 50 procent rocznie. Rosnąć będzie opłacalność budownictwa
    komercyjnego, obrót lokalami biurowymi i mieszkaniami czynszowymi, inwestycje w
    hotele, parkingi i garaże, a także w systemy finansowania nieruchomości. I
    chociaż Wall Street, NASDAQ, czy WIG wyglądają bardzo atrakcyjnie, prawdziwe
    pieniądze są w NIERUCHOMOŚCIACH!

    Wartość nieruchomości wzrasta dlatego, że przy rosnącym popycie (ludzi wciąż
    przybywa), podaż (a ziemi nie przybywa) jest stała a nawet maleje. I to jest
    fundamentalna prawda. Czynnikiem wzmacniającym tę tendencję jest obawa przed
    inflacją, czyli skutkami państwowego monopolu na druk pieniądza. Nieruchomości
    są bowiem tradycyjnym schronem przeciwko inflacji. W konsekwencji nawet wybitni
    inwestorzy giełdowi a nawet przemysłowcy gros swoich dochodów osiągnęli na
    handlu nieruchomościami. Tak było z Johnem P. Morganem, legendarnym magnatem
    Wall Street i bankierem, z nafciarzem, Johnem Rockefellerem, tak jest także w
    przypadku spółki Mc Donald's, która prawie 40 procent swoich zysków netto osiąga
    dzięki aprecjacji nieruchomości, wchodzących w jej skład.

    Wszystko przed nami

    Polska nie jest żadnym wyjątkiem. Powiem więcej, ze względu na anachroniczną
    strukturę ludnościową, zawodową i zacofanie gospodarcze, rynek nieruchomości
    będzie u nas znacznie bardziej aktywny niż gdzie indziej. W Polsce na wsi
    mieszka ok. 40 proc. mieszkańców, pięciokrotnie więcej niż w Portugalii czy w
    Hiszpanii, 12 razy więcej niż w USA. Ci udzie wyjadą wkrótce do miast. Unijna
    polityka rolna (CAP), a zwłaszcza system dopłat bezpośrednich do ziemi uprawnej
    pomyślany jest tak, aby biedniaków, czyli gospodarstwa poniżej 10 ha zniknęły z
    powierzchni. Za 3 lata, kiedy skończy się I faza modernizacji polskiego
    rolnictwa, ze wsi odejdzie co najmniej 30 procent ludności, w następnych 3 - 4
    latach kolejne 30 procent. Ci ludzie gdzieś muszą mieszkać. Zakończy się także
    okres ochronny na sprzedaż ziemi cudzoziemcom. Nawet przy cenach wyższych o 100
    procent od obecnych, polska ziemia będzie tańsza od holenderskiej czy
    irlandzkiej o połowę. Mamy przy tym dobre warunki klimatyczne, nieskażoną glebę,
    stosunkowo dużo czystej wody i dużo chętnych do wykonywania pracy w rolnictwie i
    przetwórstwie rolnym. Już nie a charakterze właścicieli, lecz pracowników
    najemnych."
  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 10:36
    Bełkot godny ściany klopa w psychiatryku.
    Terapia obejmuje dostep do internetu ?
    Dlaczego naszym kosztem ?
    Jeśli ktoś przy trwających od pół roku spadkach na rynku
    nieruchomosci i cenach w kosmosie poza zasięgiem 95% społeczeństwa
    twierdzi że to poczatek hossy cenowej musi przebywać w jakimś
    zamknietym zakładzie leczniczym.

    PS.
    Teraz jesteś j.bartosiewicz.0 a kim byŁeś w poprzednio ?
    Napoleonem
    mufffą
    Hitlerem
    Ninoczką
    Kim zostaniesz w następnej fazie choroby ?
  • Gość: templariusz IP: *.chello.pl 08.06.08, 11:13
    Dziękujemy za żeteleną analizę. Terz głemboko wieże że bendzie tylko
    rosnąć, gdyż ziemi nie przybywa a ludzi tak. I spauperyzowane przez
    CAP chłopstwo ucieknie ze wsi i kupi apartamenty w Wilanowie. Przez
    ostatnie 6 miesięcy taniało zamiast rosnąć co prawda, ale to wynik
    dzialania tych szkodników z forum i to szybko się zmieni.
  • j.bartosiewicz.0 08.06.08, 11:46
    postaram sie odniesc do tego glosu w debacie

    > wieże że bendzie tylko
    > rosnąć, gdyż ziemi nie przybywa a ludzi tak

    to chyba mial byc zarcik ale do konca on nie zadzialal bo tu nie jest clue
    tematu. roslo jak ludzi ubywalo (emigracja lat 2004-6) i ostatnio powaznie
    spadlo kiedy poziom ludnosci juz sie ustabilizowal. trend wzrostowy nie
    przeklada sie bezposrednio na liczbe ludnosci a na liczbe aktywnych graczy na
    rynku RE

    I spauperyzowane przez
    > CAP chłopstwo ucieknie ze wsi i kupi apartamenty w Wilanowie
    tu jest sprzecznosc. CAP wzbogacil wies. niekoniecznie chlopi beda od razu
    inwestowac w apartamenty w Wilanowie ale kawalerke dla dziecka na studia za
    plony mozna by zakupic po zniwach. z tego mozna sie posmiac ale powazni gracze
    RE pod takie procesy szykuja swoje strategie rozwoju

    Przez
    > ostatnie 6 miesięcy taniało zamiast rosnąć

    nikt tego nie neguje. skala spadku byla nawet do 30%. wedlug moich badan wahadlo
    doszlo juz do maksymalnego punktu wychylenia i teraz znowu jestesmy na krzywej
    wzrostowej

    zaprasam do merytorycznej dyskusji !!!

    Gość portalu: templariusz napisał(a):

    > Dziękujemy za żeteleną analizę. Terz głemboko wieże że bendzie tylko
    > rosnąć, gdyż ziemi nie przybywa a ludzi tak. I spauperyzowane przez
    > CAP chłopstwo ucieknie ze wsi i kupi apartamenty w Wilanowie. Przez
    > ostatnie 6 miesięcy taniało zamiast rosnąć co prawda, ale to wynik
    > dzialania tych szkodników z forum i to szybko się zmieni.
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 13:54
    zawsze bedziesz podszywaczem

    Property Development

    lapowka, przekret, kiepska jakosc
  • Gość: jarek IP: *.wro.vectranet.pl 08.06.08, 15:38
    > nikt tego nie neguje. skala spadku byla nawet do 30%. wedlug moich
    badan

    człowieku ,ty sie badaj na głowe .
    twoje posty są strasznie nudne ,nieda sie ich czytać a co dopiero z
    nimi dyskutować ,związek devloperów polskich płaci ci za lnijke ?
    zatrudnili takiego miernego dziennikarzyne ?
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 13:56
    co kraj to wtopa

    Property Development

    przekret lapowka kiepska jakosc
  • j.bartosiewicz.0 09.06.08, 08:24
    odpowiadajac na twoje pytanie popatrzmy co sie dzieje na najwazniejszych rynkach
    RE :

    "Bez granic

    Amerykańscy realtors przestrzegają: nie inwestuj tam, gdzie cię nie ma. Gdzie
    nie mieszkasz i nie masz kontroli. I to jest generalnie słuszne. Polak powinien
    inwestować w Polsce, a Japończyk w Japonii. Globalizacja rynku i systematyczne
    cywilizowanie prawa własności sprawiają jednak, że coraz więcej ludzi rozgląda
    się za pied a terre poza granicami swego kraju. Należą do nich także Polacy.
    Największym zainteresowaniem inwestorów z krajów, gdzie panuje globalne
    oziębienie, cieszą się kraje, w których mamy do czynienia z globalnym
    ociepleniem. W Europie należą do nich: Hiszpania, Portugalia, także znacznie
    droższe Włochy, nieco tańsza Chorwacja i Słowenia, oraz całkiem dostępna
    Bułgaria i Rumunia. O ile w Hiszpanii, Portugalii i Bułgarii inwestorzy
    poszukują mieszkań (kondominia), a we Włoszech, Słowenii i Chorwacji domów
    mieszkalnych i niewielkich gospodarstw rolnych (winnice i plantacje), o tyle w
    Rumunii i Polsce, gdzie panuje obecnie najwyższa dynamika (do 40 procent
    rocznie) wzrostu cen nieruchomości, dominuje zainteresowanie ziemią i
    budownictwem komercyjnym.

    Podobne nastawienie pojawiło się ostatnio na Słowacji, w Czechach oraz w
    Niemczech, na terenach wschodnich landów byłej NRD, gdzie osiedla się np. coraz
    więcej Polaków. Mieszkania we Frankfurcie nad Odrą, w Goerlitz czy Cottbus są o
    połowę tańsze niż w Zielonej Górze czy Gorzowie. Coraz więcej inwestorów,
    zwłaszcza z Polski i z Niemiec sięga po nowe wyzwania dalej na wschód, czyli na
    Ukrainę. Perspektywa wejścia Kijowa do Unii Europejskiej jest wprawdzie dość
    odległa, daje jednak gwarancje wysokich zysków w przyszłości. Tym bardziej, że
    proces kupowania nieruchomości (głównie ziemi ornej) jest tam wciąż obarczony
    ryzykiem niepewności politycznej.

    Poza wymienionymi krajami zainteresowanie inwestycjami w nieruchomości jest
    stosunkowo małe. Wyjątek stanowi Meksyk, Kostaryka, kilka wyspiarskich krajów
    karaibskich (Dominikana, Puerto Rico, Aruba) a w ograniczonym stopniu Tunezja
    oraz Botswana, Namibia i Lesotho w południowej Afryce. Mimo atrakcyjnych cen,
    preferencyjnej polityki i silnych gwarancji zainteresowanie inwestowaniem w
    ziemię w Australii i w Malezji jest wciąż słabe. Chociaż dla kogoś, kto chciałby
    się zająć rolnictwem tropikalnym (mango, awokado, palmy) mogą to być kraje
    interesujące.

    Tradycyjnie największym zainteresowaniem posiadaczy nieruchomości cieszą się
    Stany Zjednoczone, a w nich Floryda, Nowy Meksyk i Kolorado. Dodatkowej
    atrakcyjności dodaje USA panujący tam kryzys na rynku nieruchomości, który
    wpłynął na spadek ich ceny. Polacy na rynku amerykańskim są obecni od kilkunastu
    lat. Nie jesteśmy co prawda tak wpływi jak Rosjanie, mim oto na Florydzie
    (Tampa, Naples czy Pompano Beach) i w Kolorado (okręg Aspen i Breckenridge)
    działa już kilka biur pośrednictwa specjalizujący się w klienteli znad Wisły."

    majac na uwadze ze jestesmy ponownie na krzywej wzrostowej na rynku RE to sa
    najlepsze kierunki do inwestowania

    more to come....
  • kensio 09.06.08, 08:34
    barti:

    Trolu głupi, myślisz że ktoś czyta twoje wypociny powstałe motodą
    Copy-wklej? Kochani mocodawcy tego idioty - NIE SZKODA WASZEJ KASY?

    Gwarantuję że efekt będzie odwrotny od zamierzonego.
  • j.bartosiewicz.0 09.06.08, 08:42
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 10:21
    moze ja sprobuje !!!

    nadchodzacy wzrost ma silne podstawy fundamentalne!!! nie bylem do tego
    przekonany w 100% zanim nie zapoznalem sie z tymi materialami. naprawde otwiera
    oczy na kilka spraw :

    --------------------
    Warto jednak zauważyć, że boom na rynku nieruchomości dotyczy nie tylko liczby
    oddawanych nowych mieszkań, ani nawet średniej ceny za metr kwadratowy w kraju -
    dotyka także rynku kredytów hipotecznych.

    Przyczyn obserwowanego w ostatnich dwóch/trzech latach gwałtownego wzrostu
    popytu na nieruchomości można upatrywać w trzech grupach czynników:

    Demograficzno-społecznych

    Bardzo istotne jest wejście na rynek pracy oraz zakładanie rodzin przez
    pokolenie wyżu demograficznego z początku lat osiemdziesiątych. Młodzi ludzie
    zadłużają się bez większych oporów. Często oznacza to życie z długiem aż do
    emerytury.

    Transformacja gospodarki polskiej uruchomiła też nowe tendencje migracyjne. Ze
    względu na jej latynoidalną strukturę (centrum + peryferie), migracja
    koncentruje się na dwóch kanałach - z prowincji do centrum (Warszawa +
    aglomeracje) lub, od czasu wejścia do Unii Europejskiej - z Polski do Unii
    Europejskiej. Napływ funduszy unijnych dla rolnictwa wytworzył także nową grupę
    społeczną - bezpośrednich beneficjentów tych funduszy. Zrozumiałą reakcją tych
    osób jest nabycie mieszkania w większej aglomeracji (głównie Warszawie). Ich
    zdolność kredytowa gwałtownie wzrosła i pozwala na przeprowadzkę ze wsi lub z
    miasteczka.

    Makroekonomiczno-politycznych

    Przystąpienie do Unii spowodowało powstanie wielu nieznanych dotychczas w Polsce
    zjawisk. Najważniejsze dla rynku nieruchomości i rynku kredytów są przemiany na
    rynku finansowym. Po pierwsze, w ostatnich latach następował szybki spadek stóp
    procentowych kredytów złotowych. Spowodowało to, że kredyty stały się bardziej
    dostępne niż jeszcze kilka lat temu, gdy ich oprocentowanie oscylowało w
    granicach 20%. Pojawiły się także kredyty denominowane w walutach obcych -
    początkowo dla zamożniejszych klientów, potem dla ogółu kredytobiorców.

    Systematycznie poprawiają się oczekiwania co do przyszłych wynagrodzeń i
    zatrudnienia. Utrzymujący się wzrost gospodarczy, a także spadek bezrobocia
    polepszają perspektywę na przyszłość osób, które mają pracę. Spada jednocześnie
    zagrożenie bezrobociem. Poprawa statusu materialnego łączy się oczywiście z
    przekonaniem o jego dalszym wzroście w przyszłości.

  • j.bartosiewicz.0 09.06.08, 14:53
    jacek : poruszasz wazne kwestie !!! czesto niedostrzegane przez mniej
    zaawansowanych graczy na rynku RE !

    ja bym dodal od siebie jeszcze kilka innych czynnikow (z materialow ktore byly
    jeszcze do niedawna "confidential") :


    "Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w maju 2004 roku zapoczątkowało także
    wzrost liczby prywatnych inwestorów krajowych oraz zagranicznych, którzy
    nabywają mieszkania w głównych aglomeracjach w celach spekulacyjnych. Wyższa niż
    w rodzimych krajach oczekiwana stopa zwrotu z takiej inwestycji (wyższa niż
    nominalne stopy procentowe od kredytów i depozytów) zachęciła inwestorów z
    Irlandii, Hiszpanii, Izraela czy Wielkiej Brytanii do zakupów nawet 20-50
    mieszkań w jednym projekcie. Co więcej, różnica między cenami nieruchomości w
    Polsce i w innych krajach Unii Europejskiej w dłuższym okresie powinna się
    zmniejszyć. Zatem obecnie, z punktu widzenia inwestycji kapitałowej, nakładają
    się na siebie dwa elementy - relatywnie niska cena nieruchomości (z trendem
    rosnącym długookresowo) oraz gwałtowny, krótkookresowy wzrost cen - czyli dwa
    podręcznikowe bodźce do spekulacji. W dalszej perspektywie - po przystąpieniu do
    strefy euro - przypuszcza się, że do Polski poprzez rynek nieruchomości mogą
    napłynąć nieopodatkowane dochody uzyskane w szarej strefie. W efekcie może to
    doprowadzić do wzrostu cen (podobne zjawisko miało miejsce w Hiszpanii). Obecnie
    jednymi z głównych inwestorów, np. w Pradze i w Budapeszcie, są Rosjanie. Także
    obywatele polscy dostrzegli ten fakt i, w miarę swoich możliwości, starają się
    inwestować zgromadzone oszczędności na rynku nieruchomości lub zaciągać kredyty
    na zakup kilku mieszkań.

    Według szacunków GUS i Ministerstwa Budownictwa nadal pozostaje niezaspokojony
    popyt (który będzie się utrzymywał) na poziomie 947,6 tys., przy statystycznym
    deficycie 1567 tysięcy. "

    i wlasnie takie mocne fundamenty spowoduja przelamanie obecnej linii spadkowej
    (nawet do 30% w niektorych segmentach rynku) i powrot do mocnego trendu wzrostowego.

    stay tuned ....
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 18:30
    jestem wielkim fanem Jan Fijora - to prawdziwy mozg na rynku RE. polecam goraco
    jego ksiazke , analizy i prace - nieczesto zdarza sie widziec takiego gracza na
    rynku RE !!!
    ja sie calkowicie przekonalem do jego pogladow !!!

    Prawdziwe pieniądze są w nieruchomościach

    [30.11.2007] Prosperity na krajowym rynku nieruchomości towarzyszą uporczywe
    pytania: Jak długo jeszcze mieszkania będą drożeć? Ileż może kosztować działka w
    Wilanowie? Kiedy to szaleństwo się skończy!?

    Większość tzw. ekspertów i dziennikarzy wyznacza już nawet granice wzrostu,
    uspokajając publiczność, że koniec boomu blisko i ceny staną, a nawet spadną. O,
    już spadają! Nie wierzcie im. Polski rynek nieruchomości jest wciąż dziewiczy.
    To co na nim obserwujemy to dopiero początek hossy.

    Stałe i zmienne

    Każdy, kto czytał moją książkę "Jak zostałem milionerem" wie, że jestem
    fanatycznym zwolennikiem inwestowania w nieruchomości i to dowolnego rodzaju. Co
    więcej, nie mam najmniejszych wątpliwości i jestem to w stanie dowieść, że
    nieruchomości są w Polsce obecnie najbardziej opłacalną formą lokaty. Ceny ziemi
    rolnej dojdą bowiem u nas w ciągu najbliższych 5 - 7 lat do poziomu średniego
    europejskiego, który dziś wynosi od 40 - 60 tysięcy złotych za hektar. Oznacza
    to co najmniej pięciokrotność obecnej ceny, czyli rentowność rzędu 25 - 30
    procent rocznie. Działki budowlane mogą osiągnąć w tym czasie nawet dynamikę
    rzędu 30 - 50 procent rocznie. Rosnąć będzie opłacalność budownictwa
    komercyjnego, obrót lokalami biurowymi i mieszkaniami czynszowymi, inwestycje w
    hotele, parkingi i garaże, a także w systemy finansowania nieruchomości. I
    chociaż Wall Street, NASDAQ, czy WIG wyglądają bardzo atrakcyjnie, prawdziwe
    pieniądze są w NIERUCHOMOŚCIACH!

    Wartość nieruchomości wzrasta dlatego, że przy rosnącym popycie (ludzi wciąż
    przybywa), podaż (a ziemi nie przybywa) jest stała a nawet maleje. I to jest
    fundamentalna prawda. Czynnikiem wzmacniającym tę tendencję jest obawa przed
    inflacją, czyli skutkami państwowego monopolu na druk pieniądza. Nieruchomości
    są bowiem tradycyjnym schronem przeciwko inflacji. W konsekwencji nawet wybitni
    inwestorzy giełdowi a nawet przemysłowcy gros swoich dochodów osiągnęli na
    handlu nieruchomościami. Tak było z Johnem P. Morganem, legendarnym magnatem
    Wall Street i bankierem, z nafciarzem, Johnem Rockefellerem, tak jest także w
    przypadku spółki Mc Donald's, która prawie 40 procent swoich zysków netto osiąga
    dzięki aprecjacji nieruchomości, wchodzących w jej skład.

    Wszystko przed nami

    Polska nie jest żadnym wyjątkiem. Powiem więcej, ze względu na anachroniczną
    strukturę ludnościową, zawodową i zacofanie gospodarcze, rynek nieruchomości
    będzie u nas znacznie bardziej aktywny niż gdzie indziej. W Polsce na wsi
    mieszka ok. 40 proc. mieszkańców, pięciokrotnie więcej niż w Portugalii czy w
    Hiszpanii, 12 razy więcej niż w USA. Ci udzie wyjadą wkrótce do miast. Unijna
    polityka rolna (CAP), a zwłaszcza system dopłat bezpośrednich do ziemi uprawnej
    pomyślany jest tak, aby biedniaków, czyli gospodarstwa poniżej 10 ha zniknęły z
    powierzchni. Za 3 lata, kiedy skończy się I faza modernizacji polskiego
    rolnictwa, ze wsi odejdzie co najmniej 30 procent ludności, w następnych 3 - 4
    latach kolejne 30 procent. Ci ludzie gdzieś muszą mieszkać. Zakończy się także
    okres ochronny na sprzedaż ziemi cudzoziemcom. Nawet przy cenach wyższych o 100
    procent od obecnych, polska ziemia będzie tańsza od holenderskiej czy
    irlandzkiej o połowę. Mamy przy tym dobre warunki klimatyczne, nieskażoną glebę,
    stosunkowo dużo czystej wody i dużo chętnych do wykonywania pracy w rolnictwie i
    przetwórstwie rolnym. Już nie a charakterze właścicieli, lecz pracowników najemnych.

    Najlepiej na obrzeżach dużych miast

    Zmiany demograficzne na wsi wymuszą rozwój miast. Co - paradoksalnie - jeszcze
    bardziej wpłynie na silną aprecjację ziemi rolnej. To jej kosztem rozwijać się
    będą miasta. Szczególnym miejscem jest tu Warszawa i okolice. Statystycznie w
    mieście stołecznym, czy to Paryżu, Tokio czy w Limie mieszka przeważnie ok. 10
    procent populacji kraju. Dwukrotnie więcej niż w Warszawie. Warszawa ma więc
    przed sobą co najmniej wzrost stuprocentowy. Dziewięć lat temu kupiłem w
    podstołecznych wsiach kilka kawałków gruntu. Gdy je kupowałem, od granicy mojej
    działki do granic stolicy było 30 km, dzisiaj już tylko 5 km. W ciągu tego
    czasu, po podzieleniu gruntu na działki budowlane, wartość mojej ziemi wzrosła z
    dolara (ok. 3,60 zł) za metr kwadratowy do ok. 140 zł za metr kw. Koszty
    podziału plus opłata "adiacenska", czyli podatek od zysku osiągniętego na
    podziale wyniosły ok. 10 zł za m. kw. Zysk więc wyniósł około 4000. Bez podatku!
    Bez wysiłku. Ostatnie dziewięć lat, to czas wyjątkowy, ale ceny rosną nadal. Od
    sierpnia do listopada aprecjacja wynosi ok. 30 procent.

    Polski rynek nie jest łatwy

    W warunkach demokracji i gospodarki quasi rynkowej, pod nieobecność podatku
    katastralnego, przy brakach i niedoskonałościach planów zagospodarowania
    przestrzennego, przy bałaganie własnościowym i innych zjawiskach ograniczających
    podaż ziemi, Polska jest wdzięcznym, choć trudnym rynkiem. Atrakcyjność
    nieruchomości zwiększyła akcesja do Unii Europejskiej. Z jednej strony mamy w
    obrocie ziemią i nieruchomościami absurdalne ustawodawstwo, które nie tylko
    podraża, ale i utrudnia podaż ziemi, z drugiej wskutek trudności działek
    budowlanych brakuje. Z braku działek, muszą być one drogie. I będą takie jeszcze
    przez co najmniej 10 lat, chyba żeby nastąpiła gwałtowna deregulacja obrotu
    gruntami, w co ja osobiście wątpię. Biurokrata, który nie tylko lubi sobie
    porządzić, ale na dodatek, na tym rządzeniu zarabia, nie zrezygnuje ani z
    przyjemności, ani z korzyści.

    Dach nad głową

    Wprawdzie nie każdy musi mieszkać we własnym mieszkaniu. Dom czy mieszkanie
    można równie dobrze wynajmować, ale wynajem wiąże się z pewnym ryzykiem, którego
    w przypadku posiadania nieruchomości na własność nie ma. Posiadając dom czy
    mieszkanie jesteśmy u siebie; mieszkamy tak długo jak długo chcemy, w warunkach
    w jakich chcemy, możemy też łatwo przewidzieć koszt takiego zamieszkania.
    Najważniejsze jest jednak to, że posiadając tytuł własności do nieruchomości,
    korzystamy z zysków, jakie niesie ze sobą aprecjacja jej wartości. Wzrost
    wartości mieszkania wynajmowanego nie jest źródłem zysku lokatora. Przeciwnie,
    lokator mieszkania droższego ponosi z reguły koszty jego aprecjacji - za droższe
    mieszkanie płaci wyższy czynsz. Właściciel nieruchomości zatrzymuje ten przyrost
    wartości dla siebie. I to jest drugi powód, dla którego ludzie chętniej
    nieruchomości posiadają, niż je wynajmują. Co z tego, skoro reglamentacja ziemi
    doprowadziła do wzrostu cen przekraczającego możliwości zwykłego zjadacza
    chleba. Koniecznością stało się więc wynajmowanie mieszkania, stąd dobra
    przyszłość dla nieruchomości czynszowych. W Polsce własne mieszkania posiada
    tylko ok. 40 proc. mieszkańców. Co prawda, wskutek istniejących uregulowań
    prawnych, chroniących niesfornych lokatorów przed eksmisją, rynek czynszów jest
    wciąż przypadkowy, a proceder wynajmu, ryzykowny, pod naciskiem Brukseli zaczyna
    się to zmieniać. Doradzam więc inwestowanie w tanie budynki czynszowe,
    składające się z 5 - 10 kawalerek (pokój, wnęka kuchennej i wspólnej łazienki,
    jednej na 2 - 3 takie mieszkanka).

    Nieruchomości komercyjne

    Równie intratne są nieruchomościami "komercyjne"- sklepy, hale fabryczne,
    parkingi, garaże, budynki biurowe, a nawet szpitale. Istnieje ogromny popyt na
    sale bankietowe, pensjonaty i powierzchnię magazynową do wynajęcia. W połowie
    2005 roku do grupy 500 największych spółek amerykańskich weszła firma "Public
    Storage" (symbol giełdowy PSA), która zajmuje się wynajmowaniem niewielkich
    magazynów, pawlaczy, garaży i innych pomieszczeń służących składowaniu, nie
    mieszczących się w mieszkaniu, mebli, nieużywanego samochodu, narzędzi,
    kosiarek, maszyn, nart, rowerów, odzież
  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 20:57
    Olewac go. Nie dopisywać się.
    Nie karmić, nawt jak krew człowieka od tych jego bździn zalewa.
    To jedyna metoda.






  • Gość: snajper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 21:34
    Krew zalewa, bo boli, jak się prawdę czyta i pusto w głowie, aby podjąć
    dyskusję. Pusto, hula wiatr. . .
  • Gość: kawu IP: *.spray.net.pl 09.06.08, 21:46
    2 razy podejmowalem dyskusje bedac merytorycznym zgodnie z prosba
    adwersarza. niestety 2 krotnie autor ostatnich watkow nie odniosl
    sie do moich wypowiedzi. zatem kto ma pusto w glowie??
  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 21:59
    j.bartosiewicz.0 to bezrozumny troll wklejający na forum chaotycznie
    urywki ze znalezionych w necie sponsorowanych przez developerów
    artykułów. Robi to na wszystkich możliwych wątkach starając się
    je "strollowac" tak aby forum stalo się nieprzydatnym i niestrawnym
    śmietnikiem. Komu może zależeć na sianiu dezinformacji i chaosu na
    forum o rynku nieruchomosci doskonale wiadomo
    On nie odpowie ci bo nie jest w stanie zrozumiec twojej polemiki,
    zresztą łatwiej i szybciej wkleić pół strony bełkotu niż szukać
    polemicznych argumentow.
    Jedyna rada to totalne olewanie goscia.
  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 21:46
    Bez odbiotu trollu podszywko
  • Gość: j.bartosiewicz.0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 22:05
    Brak uchwalonych planów zagospodarowania przestrzennego
    i ciągle niedoszacowany głód mieszkań , ciągle drożejące
    materiały budowlane , jak również zbliżające się EURO 2012
    nie zapowiada dobrych wiadomości dla kupujących .
    Ceny , jak twierdzą analitycy będą rosły minimum 10% rocznie .
    Jeżeli teraz nie zdecydujesz się , już nigdy nie kupisz własnego M .
  • j.bartosiewicz.0 09.06.08, 22:49
    na potwierdzenie twoich pogladow zalaczam material klasyfikowany jako "internal
    use only"
    prosze docenic wage tych argumentow !!!

    Rynek nieruchomości w Polsce jest rynkiem młodym i dobrze, że się o nim
    dyskutuje. Jednak czy faktycznie istnieją zagrożenia ze strony rynku
    nieruchomości dla rozwoju gospodarczego w Polsce? Wydaje się, że jeszcze długo
    nie. Należy odróżnić młody rynek polski od dojrzałego rynku USA.



    Na polskim rynku należy spodziewać się kilkakrotnie więcej transakcji
    notarialnych, gdyż jak do tej pory wiele segmentów tego rynku jest w zastoju.
    Dotyczy to np. nieruchomości rolnych. Polski rynek nieruchomości ożył, lecz
    jeszcze nic dojrzał. Nie ma, więc, cech dojrzałego rynku i choćby dlatego nie
    grozi mu zastój popytu, ponieważ ten popyt, w sposób naturalny, będzie rósł.
    Brakuje w Polsce 1,5 min mieszkań. Wcześniej, czy później rynek wykreuje te
    nieruchomości. Trzeba tylko pomyśleć o udogodnieniach dla rynku, bo ekonomicznie
    rzecz biorąc nieruchomości te są niezbędne.



    Obrót na rynku nieruchomości w Polsce rośnie i w najbliższym okresie należy się
    spodziewać, że będzie jeszcze większy. Będzie rosła liczba transakcji
    nieruchomościami o charakterze turystycznym, bo wzrośnie zamożność
    społeczeństwa. Będą rosły liczby transakcji mieszkaniowych, bo ze wsi będą
    przenosić się do miast. Będą rosły liczby transakcji domami, chociażby po
    wprowadzeniu podatku katastralnego (od wartości).



    Polski rynek nieruchomości charakteryzuje się tym, że napotyka na bariery. Po
    pierwsze małej siły nabywczej gospodarstw domowych, po drugie nadal
    niedostatecznego wsparcia bankowego, po trzecie nierównowagi popytu i podaży na
    rynku mieszkań, po czwarte zbytniego nacisku segmentu popytu zagranicznego,
    który wpływa na wzrost cen i oddala polskie gospodarstwa od nieruchomości.



    Jednym z aspektów jakie należy rozważyć w kontekście pęcznienia obrotu
    nieruchomościami jest wspomniana ewentualna dekoniunktura na rynku nieruchomości
    wywołana zbyt szybkim wzrostem cen na wskutek silnego popytu spekulacyjnego. W
    Polsce z popytem spekulacyjnym na rynku nieruchomości niewątpliwie mamy do
    czynienia, ale spotyka się on z barierami małej mobilności rynku nieruchomości i
    niemożności szybkiego zbycia dużej ilości nieruchomości po korzystnych cenach.
    Łatwo jest kupić drogą nieruchomość, a sprzedać trudno.



    Niebezpieczeństwa dekoniunktury na rynku nieruchomości w Polsce nie należy się
    spodziewać w ciągu najbliższych 10 lat. Polski rynek nieruchomości pęcznieje,
    rośnie bo jest młody. Ceny mieszkań kształtują: wyż rocznika zawierającego
    związki małżeńskie, brak l,5 mln mieszkań, migracje za pracą ze wsi do miasta,
    wzrost standardów mieszkaniowych, brak programów wspierających działania
    developerskie, stosunkowo wysokie koszty przygotowań i wykonania mieszkań.



    Zjawiskiem pozytywnie wpływającym na sytuację na rynku nieruchomości, będzie
    również wzrost wydajności pracy. Przełoży się on na wzrost renty gruntowej, a ta
    na stabilny wzrost cen nieruchomości. Wraz z poszerzeniem warstwy ludzi
    dysponujących oszczędnościami polski rynek nieruchomości wejdzie w nową
    pozytywną fazę.

    to jest clue tego tematu - cokolwiek nie powiedza krytycy....
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 23:38
    Eksperci przewidują 5-7 proc. wzrost cen nieruchomości w Poznaniu


    Wzrost cen nieruchomości w Poznaniu o 5-7 proc. do końca 2008 roku przewidują
    doradcy z Domu Kredytowego (DK) Notus.

    "Średnia cena metra kwadratowego może na koniec 2008 roku wynosić nawet 6 tys.
    500 zł za metr kwadratowy przy dzisiejszej cenie 6 tys. 150 zł" - powiedział
    podczas czwartkowej konferencji rzecznik prasowy DK Notus Aleksander Paszyński.

    Według Paszyńskiego najważniejszą tendencją w tym roku będzie różnicowanie się
    ofert.
    Czytaj poniżej
    Reklama:

    "Już pod koniec roku 2007 obserwowaliśmy różnicowanie się ofert; w chwili
    obecnej różnice w cenie pomiędzy najtańszą a najdroższą ofertą dochodzą do 400
    proc. Świadczy to o dojrzałości rynku nieruchomości w Poznaniu" - powiedział.

    Z uwagi na rosnącą popularność Poznania, napływający do miasta i regionu kapitał
    oraz duże znaczenie miasta na gospodarczej mapie Polski, eksperci spodziewają
    się znacznego wzrostu podaży lokali luksusowych.

    "Będą to zarówno adaptowane na nowoczesne mieszkania lofty, jak i nowo stawiane
    apartamentowce i tzw. wille miejskie. Właśnie ten segment będzie w największym
    stopniu napędzał wzrosty cen" - dodał Paszyński.

    W Poznaniu na koniec 2006 roku było 224 tys. 322 nieruchomości - zarówno
    mieszkań, jak i domów. Połowę z nich stanowią zasoby, które mogą być sprzedawane
    i kupowane na rynku.

    mowi wam to cos ????
  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 08:04
    do jacka : wydaje sie ze wzrost bedzie sie raczej koncentrowal w obszarach
    drugiej ligi - tzn miast od 50 do 300 tysiecy ze szczegolnym uwzglednieniem
    konurbacji gornoslaskiej.
    Tam byly dotychczas bardzo umiarkowane wzrosty po ktorych nadeszly powazne
    spadki i dlatego jest najwiekszy potencjal do odbicia od obecnego dna.
  • kemsio 10.06.08, 13:27
    Wzrost?! Gdzie wzrost?!!! Zaraz pojadę obsrańców bez wazelinki!! Ile
    ci płacą śląscy diveloperzy mendo za te kłamstwa?!!
  • Gość: Arek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 13:34
  • j.bartosiewicz.0 12.06.08, 08:00
    Kwiecień zaowocował kolejnymi zmianami średnich cen ofertowych mieszkań w
    największych polskich miastach. Jak wynika z podsumowującej miniony miesiąc
    analizy serwisu Oferty.net do największych spadków cen na rynku wtórnym doszło w
    Łodzi (-5,1%), Białymstoku i Lublinie (po -4,8%). Wzrost o 4,4% zanotował
    Rzeszów, a miesięczne zmiany cen w pozostałych miastach mieściły się w granicach
    +-3%.

    Aby dostrzec pełniejszy obraz rynku warto spojrzeć na zmiany cen jakie zaszły na
    przestrzeni ostatnich sześciu miesięcy. W porównaniu z październikowym
    zestawieniem cen przygotowanym przez serwis Oferty.net znacznie spadła średnia
    cena mieszkań w Łodzi - o blisko 12%. O ponad 5% spadły także ceny w Lublinie i
    Krakowie.

    W tym samym okresie o ponad 8% wzrosły średnie ceny ofertowe w Gdyni i
    Katowicach, a o ponad 5% w Szczecinie.

    Średnia cena ofertowa mieszkań na rynku wtórnym w Warszawie jest minimalnie
    niższa niż pół roku temu o (-1,3%) i wynosi 9582 PLN/m2.
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 23:25
    na razie leca na pysk w szybkim tempie
  • j.bartosiewicz.0 10.06.08, 19:17
    czekajacy na dalsze spadki moga sie bardzo drogo przeliczyc !

    wedlug moich badan po ostatnich 30% teraz jest moment zeby kupowac. zwlaszcza ze
    niedlugo juz moze nie byc czego kupowac !!!

    zapoznajmy sie z tymi ekskluzywnymi materialami :

    "Zmiana strategii inwestycyjnych wśród deweloperów
    Rosnące ceny gruntów, drożejące i trudniej dostępne kredyty oraz niski popyt na
    mieszkania powodują, że deweloperzy zmieniają swoją strategię inwestycyjną

    Od pewnego czasu można zauważyć wzrost zainteresowania gruntami z możliwością
    zabudowy przeznaczonej pod obiekty biurowe, handlowo-usługowe, a także
    logistyczne i magazynowe. Często deweloperzy starają się zmienić warunki
    zabudowy, jeśli jest to oczywiście możliwe, bądź sondują możliwość uchwalenia
    nowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego na gruntach, które już posiadają.
    Obiekty tego typu przyciągają uwagę deweloperów ze względu na małą podaż i duży
    popyt ze strony najemców.

    Obecnie w dużych miastach takich jak Warszawa, Kraków czy np. Wrocław
    niemożliwym staję się wynajęcie 100-metrowego biura dla swojej firmy. Rozkwit
    przeżywa również segment powierzchni handlowych i usługowych w miastach powyżej
    stu tysięcy mieszkańców. Szczególnie aktywni w tym obszarze są inwestorzy
    zagraniczni widzący ogromny potencjał i możliwość wygenerowania dużych zysków z
    zainwestowanego kapitału.

    Centra logistyczne i magazynowe również stały się łakomym kąskiem dla
    deweloperów, a wśród europejskich i światowych korporacji planowane są w Polsce
    nowe przedstawicielstwa. Wynika to przede wszystkim z usytuowania geograficznego
    naszego kraju, czyli możliwość lepszej i tańszej obsługi szerokiej rzeszy
    klientów z Europy środkowej i wschodniej.

    Wszystkie te czynniki powodują, iż deweloperzy mogą być spokojni o właściwy
    dobór strategii do sytuacji na rynku, a tym samym o swoją przyszłość."
  • thomas.levy 10.06.08, 19:21
    j.bartosiewicz.0 napisał:

    > Centra logistyczne i magazynowe również stały się łakomym kąskiem

    świnie, rzepak, kapusta i ryż też
  • j.bartosiewicz.0 10.06.08, 20:47
    Now that will be an instant hit on RE market :

    Tanio już było?

    Czy spadek cen mieszkań w Polsce jest faktem? W rzeczywistości możemy mówić o
    chwilowej stagnacji, bo w większości dużych polskich miast spadki cen są
    minimalne. Dodatkowo podwyżki stóp procentowych sprawiają, że realny koszt
    zakupu nieruchomości na kredyt jest dzisiaj wyższy niż pod koniec 2007 roku. Co
    ciekawe wyrównują się ceny mieszkań w największych polskich miastach. Wciąż
    najdroższe są lokalizacje na warszawskim Śródmieściu, ale średnie ceny w
    Poznaniu są już wyższe niż w Warszawie – wynika za raportu Domiporta.pl i AZ
    Finanse.

    Oczekiwany przez wielu klientów spadek cen mieszkań w Polsce nie nastąpił. Od
    początku roku mamy do czynienia zaledwie z kilkuprocentową obniżką, a w
    Warszawie i Łodzi ceny wciąż rosną. Nasuwa się wniosek, że "taniej to już było".
    "Nie bez znaczenia się jest fakt, że od początku roku już trzykrotnie wzrosły
    stopy procentowe (łącznie o 0.75 punktu) i można się spodziewać kolejnych
    podwyżek w najbliższych miesiącach. Oznacza to, że realny koszt długoterminowego
    kredytu hipotecznego jest wyższy o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy
    złotych. Minimalny spadek cen mieszkań nie rekompensuje tej różnicy" – tłumaczy
    Mariusz Kacała, prezes zarządu AZ Finanse.

    Faktem jest jednak, że mieszkania nie sprzedają się już "na pniu", szczególnie
    na wtórnym rynku.
    "Wyraźnie widać, że wydłużył się okres ekspozycji ofert. Rok temu rotacja
    ogłoszeń była znacznie większa. Dzisiaj Klienci podejmują decyzje znacznie
    bardziej racjonalnie, przebierają w ofertach, negocjują ceny. Wszystko wskazuje
    na to, że na rynku wtórnym powoli wraca rynek klienta" – mówi Krzysztof
    Kowalkowski, product manager portalu Domiporta.pl.

    Różnorodna Warszawa

    Kluczową rolę w ocenie atrakcyjności oferty odgrywa relacja ceny do lokalizacji.
    nieruchomości. W Warszawie w zależności od lokalizacji ceny porównywalnych
    mieszkań różnią się nawet o 100 proc. Najwyższe ceny – przekraczające 15 tys. zł
    za metr – osiągają mieszkania w Śródmieściu. Najtaniej można stać się
    właścicielem własnego lokalu na Targówku (średnio poniżej 7 tys. za metr). Ceny
    mieszkań winduje bliskość do centrum stolicy oraz dostęp do metra, co wpływa na
    popularność Mokotowa i Ursynowa. Rosną też ceny mieszkań na Wilanowie, gdzie
    systematycznie rozrasta się nowoczesne osiedle. Powoli zaczynają za to spadać
    ceny mieszkań na warszawskiej Pradze. Mieszkańcy oddzieleni od centrum miasta
    rzeką coraz dotkliwiej odczuwają trudności komunikacyjne, co wpływa na wycenę
    nieruchomości.

    "Centra stolic na całym świecie należą do najdroższych lokalizacji. Eksperci
    przewidują, że prawdziwy wzrost cen tych nieruchomości jest wciąż przed nami.
    Dlatego mieszkania w centrum często traktowane są jako długoterminowa
    inwestycja. Bazując na doświadczeniach innych krajów, można przewidzieć, że
    kolejny dynamiczny wzrost cen czeka nas po przyjęciu euro. Wtedy na rynku
    nieruchomości pojawią się nowi inwestorzy, a część osób zacznie realizować
    zyski" – tłumaczy Mariusz Kacała z AZ Finanse.



    thomas.levy napisała:

    > j.bartosiewicz.0 napisał:
    >
    > > Centra logistyczne i magazynowe również stały się łakomym kąskiem
    >
    > świnie, rzepak, kapusta i ryż też
  • thomas.levy 10.06.08, 20:57
    stejnou službu poskytuje další ohromující odhalení:
    (ten sam serwis podaje kolejne oszałamiające rewelacje:)

    www.we-dwoje.pl/czy;spadek;cen;mieszkan;w;polsce;jest;faktem,artykul,6509.html
    www.we-dwoje.pl/ksiazka;zamiast;kwiatka,artykul,7037.html


    Wiele par, przygotowując zaproszenia ślubne, zaczyna się zastanawiać, czy wypada
    wspomnieć rodzinie, że wcale nie marzy im się kościół tonący w kolorowych kwiatach.

    Tylko… jeśli nie bukiet, to co? Coraz częściej dostaję zaproszenia, na których
    para młoda umieszcza krótką informację, że woli otrzymać przybory szkolne dla
    domu dziecka czy też datek na schronisko dla zwierząt.

    Zaraz pojawiają się pojedyncze głosy sceptyków, że ślub to ślub, a nie akcja
    charytatywna. Udawana i sztuczna, żebyśmy pokazali wszystkim, jacy to wspaniali
    jesteśmy. Na szczęście większość osób pomysł pojawiania się bez bukietu kwiatów
    w kościele popiera – sama wiem, jaki to problem znaleźć czas, by w dniu ślubu
    odwiedzić jeszcze kwiaciarnię. Cóż, zanim ceremonia dobiegnie końca, często
    bukiet nie wygląda tak świeżo, jak kilka godzin wcześniej!

    Z ciekawą inicjatywą wyszła Fundacja ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom. Może
    tak… „książka zamiast kwiatka”?
    Pomysł ciekawy i oryginalny. Jak śpiewa Natalia Kukulska:

    „Wspomnienia są blisko
    Pamiętam to wszystko
    Kopciuszek, Pinokio - I Piotruś Pan.
    Dzieciństwo przedłuży
    Każda z podróży,
    A w sercu zostanie... Czytanie.”

    „Złota lista książek” to spis pozycji, jakie powinny znaleźć się w każdej
    bibliotece, a które otrzymały rekomendację Fundacji. Goście sami decydują, jaką
    książkę z listy zakupić – można też poprosić ich o datek na książki, a następnie
    przekazać pieniądze organizacji lub samemu nabyć proponowane, wartościowe lektury.
    Dzięki akcji w wielu bibliotekach najmłodsi czytelnicy mogą pożyczyć książkę z
    informacją: "Pamiątka Ślubu (nazwisko pary młodej)".
    Może więc warto umieścić na zaproszeniu krótki wierszyk?

    „Szanowni Goście,
    zamiast na kwiaty wydawać pieniążki,
    prosimy przynieść dla najmłodszych książki”

    Więcej o Fundacji na stronie: www.calapolskaczytadzieciom.pl/ - tu też
    można zobaczyć zdjęcia kilku par, które przekazały książki bibliotekom. Na
    stronie jest również informacja o kolejnej ciekawej akcji: „Książkowy Maraton
    Fundatorów”, pod hasłem: „Jedna firma - jedna książka”.


  • j.bartosiewicz.0 11.06.08, 07:24
    kto nie zna historii rynku RE ten zawsze bedzie popelnial te same bledy !!!

    dla swiezych graczy na rynku RE i mlodych komentatorow ku pamieci i dla nauki -
    juz wtedy byli tacy (to nie zart !!!) ktorzy mowili ze metr kwadratowy jest za
    duzo wart :


    Na warszawskim rynku nieruchomości mieszkaniowych panuje boom, który będzie się
    wzmacniać - oceniają analitycy z firmy Ober-Haus Real Estate. Ich zdaniem w
    ciągu najbliższych 18 miesięcy ceny wzrosną co najmniej o kolejne 10 proc.
    Świetna koniunktura zaczęła się w stołecznych agencjach nieruchomości pod koniec
    zeszłego roku. Co sprawiło, że klienci przypuścili prawdziwy szturm na używane
    mieszkania? Taniejące kredyty mieszkaniowe i malejąca liczba nowych inwestycji.
    W dodatku wśród kupujących pojawiły się obawy przed podwyżkami związanymi z
    wejściem do Unii Europejskiej. Mieszkania były wykupowane tak szybko, że agencje
    nie nadążały z aktualizowaniem ofert. W ślad popytem rosły ceny. W ciągu 2003 r.
    średnia cena metra kwadratowego mieszkania osiągnęła 4 tys. zł - aż o jedną
    czwartą więcej, niż na początku roku.

    Teraz ruch w agencjach nieruchomości nieco osłabł. Po części dlatego, że po
    wejściu do UE usługi pośredników są droższe, bo obłożone 22 proc. podatkiem VAT.
    Mimo to Peter Gage Morris, dyrektor zarządzający firmą Ober-Haus Real Estate
    badającej rynek nieruchomości wieszczy: - Boom na warszawskim rynku nie tylko
    się nie zmniejszy, ale prawdopodobnie jeszcze się wzmocni. Udział kredytów
    hipotecznych w produkcie krajowym brutto Polski stanowi mniej niż 4 proc.,
    podczas gdy w Unii Europejskiej ponad 40 proc. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w
    Polsce PKB w przeliczeniu na głowę jednego mieszkańca wynosi cztery razy mniej
    niż w zachodnich krajach Unii Europejskiej, okazuje się, że Polacy w porównaniu
    ze swoimi zachodnimi sąsiadami wzięli zaledwie jedną czterdziestą kredytów
    hipotecznych!

    Zdaniem dyrektora Morrisa popyt na mieszkania w Warszawie będzie ciągle rósł. To
    dlatego, że w stolicy jest łatwiej o pracę i ludzie wciąż będą tu ciągnąć za
    chlebem. - Mimo że według nieoficjalnych obliczeń liczba mieszkańców Warszawy
    wzrosła od 1991 r. o pół miliona, w dalszym ciągu wynosi tylko około 5 proc.
    ludności całego kraju. W większości krajów europejskich w stolicach mieszka
    10-15 proc. ludności. W Warszawie będzie mieszkać 4-6 mln osób. Może to potrwać
    nawet 30 lat, ale to proces nieunikniony - przekonuje.

    Peter Gage Morris zwraca uwagę, że metr kwadratowy mieszkania w stolicy kosztuje
    1,5 tys. euro, a na Zachodzie - ponad 10 tys. euro. - Ta różnica nie będzie
    trwała wiecznie. Tylko na przestrzeni najbliższego półtora roku ceny wzrosną o
    kolejne dziesięć procent - przewiduje.
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 17:10
    ja bym nie mogl lepiej sformulowac moich mysli !!!!!!
  • j.bartosiewicz.0 11.06.08, 21:16
    W 2008 roku w największych i najdroższych polskich aglomeracjach, czyli
    Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Trójmieście ceny nie powinny zmienić
    się znacznie w stosunku do poziomu z końca 2007 roku.

    Średnie ceny w Warszawie powinny utrzymywać się na poziomie około 9 tysięcy za
    metr kwadratowy, z możliwymi odchyleniami w górę i w dół około 5 proc. Na rzecz
    takiej prognozy przemawia fakt, iż w ostatnim półroczu, kiedy ceny ulegały
    stabilizacji średnia wyniosła 9016 złotych, a najniższa osiągnięta w czasie cena
    metra była od niej o 1,1 proc. niższa. W przypadku Krakowa poziomem stabilizacji
    wydaje się być 8000 złotych, Wrocławia 7100, Gdańska i Gdyni 6700, Poznania 6500.

    We wszystkich tych miastach możliwe są spadki średnich cen wynikające przede
    wszystkim ze zmniejszonego zainteresowania ze strony kupujących, które zmusza
    sprzedających do korekty swoich oczekiwań cenowych. Korekta ta będzie musiała
    nastąpić przede wszystkim w przypadku mieszkań najmniej atrakcyjnych:

    * budowanych w technologii wielkiej płyty bądź wymagających poważnych
    remontów i modernizacji,
    * niekorzystnie zlokalizowanych: słaba komunikacja, brak infrastruktury dla
    mieszkańców, uciążliwe sąsiedztwo (drogi, zakłady przemysłowe), niski poziom
    bezpieczeństwa mieszkańców.

    Obniżki cen mogą także nastąpić w dzielnicach, gdzie ceny znacznie przewyższały
    średnią dla danego miasta i dodatkowo tam gdzie podaż mieszkań jest stosunkowo
    duża, np. warszawski Mokotów, Wilanów czy Centrum.

    Z drugiej strony mogą następować podwyżki w dzielnicach, gdzie ceny nadal są
    znacznie niższe od średniej (przeniesienie popytu z dzielnic drogich), ale pod
    warunkiem, iż nieruchomości tam zlokalizowane nie odbiegają od rynkowych
    standardów i oczekiwań kupujących. Ceny mogą jednak także wzrosnąć w wyniku
    podwyżek w dzielnicach, których infrastruktura – szczególnie komunikacyjna
    zostanie zmodernizowana i usprawniona (nowe mosty, metro w Warszawie).

    Spośród najdroższych polskich lokalizacji najwyższe możliwości obniżek średnich
    cen istnieją w Sopocie, gdzie od sierpnia średnia cena spadła o ponad 900
    złotych. Z drugiej strony korekta, która już miała miejsce była najwyższa
    spośród analizowanych miast, a podaż mieszkań w Sopocie jest bardzo niewielka,
    co jest skutecznym hamulcem dla dalszych obniżek.

    W pozostałej ósemce polskich miast o populacji powyżej 300 tys. mieszkańców,
    ceny w grudniu rozpoczynały się od poziomu 4381 złotych w Łodzi i kończyły na
    5472 w Olsztynie. W przypadku Łodzi, Katowic, Torunia, Białegostoku i Opola w
    2008 roku zdecydowanie bardziej prawdopodobny od spadku cen jest ich nieznaczny
    wzrost do poziomu 4500-5000 złotych za metr.

    Zakup mieszkania z myślą o szybkim zysku raczej nie będzie najlepszą inwestycją
    w 2008 roku. Jednak kolejny skok cen może nastąpić przed wejściem Polski do
    strefy euro, a w miastach, gdzie będzie się odbywało Euro 2012 także w związku z
    tym wydarzeniem.

    Jeśli jednak rozważamy zakup mieszkania w celach inwestycyjnych, powinniśmy
    przede wszystkim potraktować taką inwestycję długofalowo 4-5 lat, wybierać
    spośród miast, które mają szanse na najwyższe wzrosty cen w długim okresie
    (Katowice, Łódź, Opole, Toruń, Białystok).

    Warto także pokusić się o wyszukanie unikalnych, w pozytywnym tego słowa
    znaczeniu, nieruchomości. Ciekawą i zyskowną może okazać się inwestycja w
    apartamenty, mieszkania w wieżowcach, których budowa jest planowana w zasadzie w
    każdym dużym mieście. Podaż ich będzie stosunkowo niewielka i będą to swego
    rodzaju "perełki" na rynku.
  • Gość: Bimont IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:13
    A jeżeli Euro będzie kosztowało 3 PLN (przy wejściu do strefy Euro)
    to dlaczego mieszkanie w Warszawie miałoby kosztować więcej niż 4
    tys. Euro po wejściu Polski do strefy euro?
  • Gość: jacek IP: *.dsl.sil.at 10.07.08, 22:18
    inwestycja na Lazurach - w razie czego dostana doplaty z unii

    na uprawy rzepaku na balkonach
  • Gość: Bimont IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:03
    Witam,
    czy Ty się tego wszystkigo nauczyłeś na pamięć i po prostu cytujesz
    bez zastanowienia?
    Ceny w Warszawie mamy średnie Europejskie, więc dokąd będą rosły?
    Wg mnie to ceny się właśnie stabilizują i będą sobie raz lekko
    spadać raz lekko wzrastać. Koniec hossy!!! Ceny weszły na inny
    poziom adekwatny do kraju z Unii Europejskiej i koniec. Drożej już
    nie będzie. Jesteśmy średniakiem Unii Europejskiej.
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 18:29
    to by bylo dobre !

    ja niedlugo wystawiam do sprzedazy domek na Wlochach i jak patrze po rynku to
    klientow jest masa ale wiekszosc golodupcy !

    jak rynek pojdzie w gore to nawet i tacy beda kupowac !

    ze strachu zeby nie zostac znowu z reka w nocniku !!!!!!
  • j.bartosiewicz.0 14.06.08, 09:34
    Here we go again !
  • j.bartosiewicz.0 15.06.08, 13:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kensio 15.06.08, 15:28
    I sie barti znowu obudził i ruszył z copy-paste na potęgę.
    Wracaj trollu do smołowania na Smolnej, póki masz jeszcze gdzie...
  • j.bartosiewicz.0 16.06.08, 02:16
    czy to wszystko co masz do powiedzenia w debacie o rynku RE ?

    no, coz - dziekuje za zabranie glosu !

    kompetentnych dyskutantow zapraszam do debaty !
  • kzs.2020 17.06.08, 00:41
    To jest Hit ! prosze o wiecej takich analiz

    ja wlasnie buduje portfel inwestycyjny moich klientow w oparciu o panskie prognozy !
  • kzs.2020 17.06.08, 23:39
    racja !

    brawo panie Bartosiewicz ! w 2008 roku ceny nieruchomosci wzrosna
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • j.bartosiewicz.00 21.06.08, 17:34
    tez mi sie wydaje ze w drugiej polowie 2008 roku zobaczymy dynamiczny wzrost cen
    na rynku RE !

    moje badania wykazuja pozytywna korelacje ktore zaowocuja ascendentem w Q4 2008 !

    wkrotce bede publikowal materialy !

    domykamy sprawe copyright zeby nawet pacholki austriackiego developera nie mialy
    zadnego formalnego punktu podwazenia publikacji !

    z zawartoscia badan i raportow nawet nie probujac polemizowac !

    zapraszam do debaty o rynku RE
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 22:38
    ialem spuscic juz o 20% i ciagle nie ma klienta.

    wiekszosc rzuciala sie kupowac apartamenty i mieszkania

    dla domow wciaz czarne chmury ]
  • j.bartosiewicz.00 23.06.08, 22:13
    jacek : nie przejmuj sie !

    rynke RE wzrosnie juz w drugiej polowie 2008 roku !

    moje badania wskazuja jednoznacznie na powrot fali wzrostowej !!!

    widac tez juz powrot kupujacych ktorzy nie chca placic premium na rynku wynajmu
    i miec swoja nieruchomosc !!!
  • Gość: Leszek IP: *.gpw.com.pl 23.06.08, 22:52
  • Gość: nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 23:26
    Lesiu spod znaku IP: *.gpw.com.pl coś długo siedzisz dzisiaj w pracy.

    Duży gmach to pewnie masz dużo zamiatania.


  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 00:43
    Wszędzie Leszki.
    Przerażające
  • Gość: Leszek IP: *.noterik.com 24.06.08, 00:49
  • Gość: Leszek IP: 86.105.181.* 24.06.08, 00:57
  • Gość: Leszek IP: *.123-serv.co.uk 24.06.08, 01:02
  • j.bartosiewicz.00 24.06.08, 08:27
    Bartosiewicz znalazl dla userow forum nastepne ciekawe badania z ktorych wynika
    ze wzrost na rynku RE powraca z duza dynamika !!!

    swiezo odtajniony raport ze zdjeta klauzula internal use only !!!!

    tak trzeba sie dzielic wiedza z userami forum !!!

    "Stabilna średnia w Warszawie

    Od trzech miesięcy średnia cena mieszkań oferowanych do sprzedaży na rynku
    wtórnym w Warszawie kształtuje się na poziomie ok. 9500 PLN/m2. Należy jednak
    zwrócić uwagę na to, że stołeczny rynek charakteryzuje bardzo duża rozpiętość
    między najniższymi i najwyższymi stawkami, których oczekują sprzedający. Wysokie
    – przekraczające 13 000 PLN/ m2 ceny charakteryzują w szczególności nowe,
    komfortowo wykończone mieszkania oraz luksusowe apartamenty w najbardziej
    prestiżowych lokalizacjach (Stare Miasto, Trakt Królewski, Stary Mokotów).
    Udział tego typu ofert w podaży wyniósł w styczniu 7,3 proc. Blisko 13 proc.
    podaży stanowiły w styczniu oferty, mieszczące się w przedziale cenowym 11 000 –
    13 000 PLN/m2, a ponad 30 proc. oferty w średnich cenach, tj. od 9 000 do 11 000
    PLN/m2."

  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 22:29
    nie podbijamy watkow Bartosiewicza !
  • Gość: jacek IP: *.dyn.cm.kabsi.at 24.06.08, 22:54
    podpisz sie krzempek swoim nickiem - a nie kradzionym
  • j.bartosiewicz.00 24.06.08, 22:56
    dziekuje za zabranie glosu !!!

    niewiele on wniosl do debaty o wzrostach na rynku RE !!!

    natomiast kompetentnych userow zapraszam do wymiany pogladow o wzrostach na
    rynku RE !!!

  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:48
    Pojawianie się moich podszywek jest ścisle skorelowana z aktywnością mufffy na
    tym forum. Popapraniec sią zabawia. Chyba że mufffa = krzempek = .00
  • mufffa 25.06.08, 12:11
    gratulacje Szerloku!
  • j.bartosiewicz.00 25.06.08, 19:07
    moje wyniki badan potwierdzaja w 100% nadchodzace wzrosty na rynku RE w brakecie
    czasowym 12 miesiecy !!!

    krzywa trendu wzrostowego osiaga dynamiczny dodatni gradient juz w drugiej
    polowie 2008 roku i kontynuuje marsz w gore w Q1 2009 !!!

    wlasnie przygotowuje grafy wzrostu plotujac trend wzrostowy na osi czasu !!!

    bede sie dzielil wiedza z userami forum w miare dostepnosci czasu !!!
  • Gość: krzempek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 19:15
    właśnie się jej oświadczyłem.
  • hardyjuhas 25.06.08, 19:18
    bartosiewicz-ken(sio), i znow spamujesz na forum, losiu jeden
  • j.bartosiewicz.00 02.07.08, 18:43
    pociag zaczyna nabierac rozpedu !!!

    szaraczki na rynku wciaz czekaja na dalsze spadki ale juz sie nie doczekaja !!!

    potem beda plakac w kacie ze ich nie stac na mieszkania !!!

    wkrotce bede publikowac swoje badania i dzielic sie wiedza z userami forum !!!

    niezbite fakty sa takie ze fala wzrostow cen powraca !!!



    --
    ------------------------------------------------------------------------------------------------
    Bartosiewicz - prawosc i uczciwosc w sluzbie userow forum
    rekomendacje za ktore recze slowem honoru :
  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 23:47
    nie podbijam takich watkow !!

    mnie nie stac ku.. na mieszkanie ! pracuje na budowie i cieciuje na parkingu i
    wciaz nie ma tych spadkow na jakie ku.. mac czekalem przez ostatnie 5 lat
  • kzs.2020 03.07.08, 19:03
    Panie Leszku - ja Pana rozumiem doskonale. Sam zbierałem na mieszkanie, ale mi
    zabrakło jak ceny zaczęły rosnąć w 2005 roku. Zapłaciłem górę złota
    kamiennicznikom za wynajem. Teraz już nie zamierzam czekać za długo i przespać
    dzisiejsze okazje. Spadki były ogromne i teraz trzeba już wybrać dla siebie
    mieszkanie zanim ceny znowu nie wzrosną. A już widać że rosnąć zaczynają.
  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 21:50
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 22:41
    no moze nie wszystkie - ale trzy byly OK, warte swoich pieniedzy

    1. zaczal mi robic numery - kobitki z agencji usiadly na nim i szybko mu wybily
    z glowy glupie pomysly i doprowadzily go spacyfikowanego

    2. dwa razy chcieli podwyzszyc - w obu przypadkach pracownicy agencji
    przekonali, ze nie mozna lamac a mnie nie ... ale trzymalem na dlugosc kija i
    dzieki temu dostalem swoja
  • Gość: jacek IP: *.dsl.sil.at 03.07.08, 23:41
    jak tam narzecozna krzempus -rozumecka ???
  • j.bartosiewicz.00 04.07.08, 19:41
    moje ekspertyzy poparte badaniami naukowymi daja jasny obraz rynku RE !!!

    koniec spadkow, stabilizacja wchodzi w ostatnia faze, na horyzoncie juz formuje
    sie fala wzrostow !!!

    bede sie dzielil z userami forum moimi wynikami badan !!!

    prosze uwazac zeby nie przespac startu nowego cyklu wzrostu cen na rynku RE !!!

    mozna gorzko zalowac przez kilka nastepnych lat !!!

    --
    Bartosiewicz : prognozuje wzrost cen nieruchomosci w Q4 2008
    rekomendacje za ktore recze slowem honoru : Property Development, google
    I recommend wholeheartedly and give word of honour for : Property Development,
    google
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 21:20
    jesli jest co dziedziczyc - a nie tylko mieszkania zadluzone na 45
    lat (po samobojcach inwestorach) za to o malejacej wartosci rynkowej
  • j.bartosiewicz.00 05.07.08, 11:51
    moj model prognostyczny jest juz gotowy !!!

    podaje teraz raw data i przez weekend bede prowadzil komputacje trendow !!!

    z pierwszych odczytow juz wynikaja sensacyjne wyniki !!!

    nadchodzacy wzrost cen bedzie duzo bardziej dynamiczny i trwaly niz prognozuje
    to dzis wiekszosc analitykow !!

    pewne korelacje i assocjacje cen w okreslonych segmantach rynku rzucaja na
    kolana najwiekszych niedowiarkow !!!

    stay tuned ! wkrotce wiekszy material bedzie opublikowany na forum dla userow !!!

    Bartosiewicz dzieli sie wiedza z userami ! Polecam nie przespac bo dobre
    uchwycenie momentu wzrostowego pozwoli korzystnie zakupic nieruchomosci !!!


    --
    Bartosiewicz : prognozuje wzrost cen nieruchomosci w Q4 2008
    rekomendacje za ktore recze slowem honoru : Property Development, google
    I recommend wholeheartedly and give word of honour for : Property Development,
    google
  • Gość: krzempek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 14:36
  • Gość: templariusz IP: *.chello.pl 10.07.08, 20:02
    Bartosiewicz, rządzisz. Chcę z Tobą chodzić. Koniecznie daj znać jak
    przeprowadzisz już komputację trendów.
  • j.bartosiewicz.00 10.07.08, 21:45
    dziekuje za wsparcie mojej koncepcji nadchodzacego wzrostu cen !!!

    potwierdzili to rowniez specjalisci z AT Kearney chociaz ich modele wygladaja na
    bardzo uproszczone w porownaniu do moich badan i analiz !!!

    nietety masowanie danych trwa troche dluzej niz przypuszczalem poniewaz operuje
    na moim starym wyprobowanym sprzecie o dosc ograniczonej mocy CPU. ETA :
    poniedzialek 14 lipca !!!

    nowy sprzet spieniezylem aby przerzucic srodki inwestycyjne na rynek RE i
    odebrac premium dla trend setterow na dluga pozycje przez nadchodzacymi
    wzrostami !!!

    Bartosiewicz recommends : BUY !!!!


    --
    Bartosiewicz : prognozuje wzrost cen nieruchomosci w Q4 2008
    rekomendacje za ktore recze slowem honoru : Property Development, google
    Bartosiewicz: nie dla Rozumecka, kalomierz
  • Gość: Bimont IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:46
    Witam,
    o jakich średnich Ty piszesz. Ja właśnie kupiłem nowe mieszkanie po
    8100 PLN na Mokotowie od Irlandczyka (cesja). Teraz u inwestorów,
    którzy odsprzedają zakończone inwestycje jest taniej niż u
    developerów. Trzeba tylko mieć gotówkę i negocjować.
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 15:06
    panie Bartosiewicz - nasz prezes to samo mowil jak sie przyjmowalem do roboty !

    ja robie w dobrej austriackiej firmie developerskiej i prezes obiecal nam grube
    premie za sprzedanie nowego projektu !

    mysle sobie ze nie bedzie zadnego problemu a jak czytam pana analizy to od razu
    cieplo mi sie robi na sercu !

    idziemy na sukces jeszcze w tym roku !
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 15:50
    krzempus - jak tak rozumecka ???
  • j.bartosiewicz.00 06.07.08, 17:23
    jacek : dziekuje za slowa poparcia

    mysle ze zgarniesz premie bez problemu !!!

    rynek RE zaczyna buzowac i wzrost cen jest immanentny !!! wedlug moich badan
    wzrost zacznie sie na dobre w Q4 2008 !!! nie mozna przespac najlepszego momentu
    do kupna !!!

    --
    Bartosiewicz : prognozuje wzrost cen nieruchomosci w Q4 2008
    rekomendacje za ktore recze slowem honoru : Property Development, google
    Bartosiewicz: nie dla Rozumecka, kalomierz
  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 07:28
    jacek : jakim ty jestes jednak leszczem zeby tak basowac jakiemus
    developerskiemu naganiaczowi !!

    przeciez wynajem jest najlepszy !!!

    tak ci mowilem i tego sie trzymajmy !!
  • j.bartosiewicz.00 16.07.08, 07:44
    jacek : dziekuje ci z calego serca !

    jak Polak Polakowi !

    tego wlasnie trzeba temu forum !

    kompetentny user dzieli sie fachowa wiedza z userami forum ! przedstawia
    dojrzale i bogato udokumentowane analizy oraz przenikliwe wnioski i trafne
    prognozy !

    jacek : widac ze doswiadczenia z pracy dla Raiffeissen development procentuja

    ja bede sie natomiast dzieli wynikami moich badan ktore pokazuja podobny trend !

    nachylenie strzalki wzrostu na przestrzeni czasookresu 12 miesiecy wykazuje
    nieznacznie mniejszy kotangens wzgledem osi czasu ! w zwiazku z tym procent
    wzrostow jaki biore do prognozy jest mniejszy niz u ciebie ! wkrotce opublikuje
    pelne badania !

    zapraszam do dalszej debaty !



    --
    J. Bartosiewicz prognozuje: wzrost cen nieruchomosci w Q4 2008, google
    J. Bartosiewicz reczy honorem za: Property Development, google
    J. Bartosiewicz nie dla: podrobka Raiffeissen, Rozumecka, kalomierz
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 20:40
    bez watpienia !

    check this out :

    "Co przemawia za trendem wzrostowym?

    Inne argumenty przemawiające za dalszym wzrostem cen? Niewątpliwie nadal będą
    inwestować w Polsce firmy i prywatni inwestorzy z Unii Europejskiej. Mimo
    znacznego wzrostu cen jesteśmy nadal rynkiem atrakcyjnym: mieszkanie w Warszawie
    jest około 3 razy tańsze niż w Dublinie i 7 razy tańsze niż w Londynie.
    Oczywiście nasza siła nabywacza jest niższa niż Irlandczyków czy Brytyjczyków,
    ale nawet uwzględniając tę różnicę pozostaje jeszcze spore pole do wzrostu cen
    nieruchomości. Co więcej Polacy zarabiający w Unii zechcą zainwestować pieniądze
    w mieszkania w kraju, tym bardziej iż często zakup mieszkania jest głównym
    motywem wyjazdu.

    Poza tym, jeżeli chcemy prognozować bazując na historii innych rynków
    nieruchomości, wydaje się, iż właściwym jest porównywanie Polski do któregoś z
    rynków Unii Europejskiej. Oczywiście nie jest możliwe znalezienie idealnego
    odpowiednika, ale liczba ludności, poziom rozwoju gospodarczego i możliwości,
    które stoją przed Polską w związku z członkostwem w Unii Europejskiej, skłaniają
    do porównania Polski na przykład z Hiszpanią. W Hiszpanii ceny rosną od 15 lat.
    Jest to trend stabilny i długotrwały i mimo iż w tym okresie Hiszpania
    przechodziła wiele przemian gospodarczych i borykała się z podobnymi problemami
    jak Polska (bezrobocie, konieczność restrykcyjnej polityki pieniężnej w związku
    z wysoką inflacją) trwa on nieprzerwanie. "

    oto prawdziwe objawienie dla analitykow rynku RE !
  • j.bartosiewicz.00 30.07.08, 20:14
    wzrosty cen juz sa nieuknione

    oto opinia kolegi fachowca z branzy RE :

    "
    W ciągu ostatnich kilku lat obserwujemy ciągły wzrost cen nieruchomości w
    Polsce. Warszawa jest miastem, w którym proces ten postępuje najszybciej –
    nieruchomości Warszawa osiągają w chwili obecnej najwyższe ceny spośród
    nieruchomości we wszystkich innych miastach.

    Wzrost cen nieruchomości powiązany jest ze stale rosnącym popytem – coraz więcej
    jest chętnych na zakup nieruchomości, w szczególności właśnie Warszawa przyciąga
    największe rzesze chętnych, nie zrażonych coraz większymi cenami nieruchomości w
    stolicy.

    Według szacunków ceny nieruchomości w 2007 roku w porównaniu z rokiem poprzednim
    wzrosły o ok. 20 %. W poprzednim 2006 roku obserwowaliśmy jeszcze większy wzrost
    średniej ceny za metr kw. nieruchomości – aż o 51 %! Coraz większe
    zainteresowanie kupnem nieruchomości w Warszawie można wytłumaczyć ciągłym
    napływem dużej ilości wykształconych młodych ludzi, większymi zarobkami
    mieszkańców Warszawy w porównaniu do zarobków w innych miastach w Polsce oraz
    względnie niską stopą bezrobocia.

    Nieruchomości Warszawa postrzegane są na rynku nieruchomości są jako bardzo
    atrakcyjne, szczególnie te nieruchomości w centrum miasta, dlatego też coraz
    częściej spotykamy się z powszechnym zaciąganiem kredytów na zakup
    nieruchomości, szczególnie przez osoby młode.

    Rynek nieruchomości nie jest jednolity, dlatego też wzrost cen nie musi być
    identyczny w przypadku różnych nieruchomości. Bardzo jest jednak prawdopodobne,
    że w 2008 roku ceny nieruchomości jeszcze wzrosną. Trzeba pamiętać o tym, że
    Warszawa jest miastem zróżnicowanym i tak samo wartość nieruchomości w
    poszczególnych jej częściach jest bardzo różna. "

    zapraszam kompetetnych userow do debaty !!!


    --
    J. Bartosiewicz prognozuje: wzrost cen nieruchomosci w Q4 2008, google
    J. Bartosiewicz reczy honorem za: Property Development, google
    J. Bartosiewicz nie dla: podrobka Raiffeissen, Rozumecka, kalomierz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.