Dodaj do ulubionych

Panie, a co mnie to obchodzi co będzie za 3 lata..

IP: *.ip.netia.com.pl 09.07.08, 08:12
Dużo jeżdżę i wiele razy to usłyszałem. Deweloperzy budują z
najtańszych materiałów, najgorszej jakości.

Robią to po to, aby tylko sprzedać swoją inwestycję. Nie martwią się
tym, że mieszkańcy za 3-4 lata będą musieli na własny koszt
dokonywać remontu budynku, a to wtedy już nie będzie 20% więcej
tylko dużo dużo więcej.

Pozdrawiam wszystkich tych, którzy zastanawiają się nad zakupem
mieszkania.
Obserwuj wątek
    • warzaw_bike_killerz Re: Panie, a co mnie to obchodzi co będzie za 3 l 09.07.08, 10:35
      Sama prawda. Developer w akcie notarialnym zawrze informacje, ze przez 3 lata
      (okres gwarancyjny) bedzie zarzadal wspolnota mieszkaniowa. Przez trzy lata
      bedzie sam sobie zglaszal wnioski o naprawy gwarancyjne, wiec nie bedzie ich
      realizowal z oczywistych trudnych i dziwnych powodow. W miedzyczasie bedzie
      potajemnie wykorzystywal srodki z oplat na utrzymanie wspolnoty na zupelnie inne
      cele niz te, ktore winny byc realizowane. Balagan w ksiegowosci zrzuci na
      niekompetetnych pracownikow i trzeb bedzie mu wspolczuc. Nastepnie po trzech
      latach, jesli nie dojdzie do zmiany zarzadcy, wspolnota bedzie tak zadluzona
      (wstretni mieszkancy nie placili) ze stanie sie bankrutem. Jesli wspolnota
      zmieni zarzadce zostanie z balaganem, ale nie zbankrutuje. Niestety naprawy
      zglaszane po okresie gwarancyjnym pozostana tylko w gestii mieszkancow. Rekojmia
      rekojmia, ale kazde zgloszenie reklamacyjne mozna uznac za bezzasadne lub
      ewentualnie zrzucic na naturalne zuzycie materialow. Tych kombinacji jest tyle,
      ze nikt sie nie polapie.

      Wezmy sobie takie 200 mieszkan, placacych srednio 500 za czynsz. To 1 milon 200
      tys PLN rocznie na dodatkowy cash flow. Roznie wykorzystywany.
      --
      Nie moge siebie czytac...
      Wakacyjnie pozytywne efekty rezimu Castro
      • Gość: dziadek Re: Panie, a co mnie to obchodzi co będzie za 3 l IP: *.171.92.97.crowley.pl 09.07.08, 11:11
        Panowie życzliwy i killerz,
        mam rozumieć, że lepiej nie kupować nic w nowym budownictwie, tylko
        zdecydować się na starą, niezawodną, sprawdzoną wielką płytę ?
        A może jeszcze lepiej nie kupować nic, lecz wynająć ?
        Jeśli macie coś do zaoferowania w tym asortymencie, to walcie śmiało.
        Ja sam już nic nie kupię ani nie wynajmę, ale myślę, ze wielu
        chętnie skorzysta.
        • warzaw_bike_killerz Re: Panie, a co mnie to obchodzi co będzie za 3 l 09.07.08, 11:38
          Gość portalu: dziadek napisał(a):

          > mam rozumieć, że lepiej nie kupować nic w nowym budownictwie, tylko
          > zdecydować się na starą, niezawodną, sprawdzoną wielką płytę ?

          Za malo alternatyw jest w Twoim wyobrazeniu o rzeczywistosci. Masz rozumiec to
          co jest napisane, od Ciebie zalezy jak to zinterpretujesz i jakie podejmiesz
          kroki przed ryzykiem.
          Wybacz mi, ale mnie szczerze piszac, kompletnie nie obchodzi, czy kupisz cos
          nowego, czy kupisz sobie plyte, czy wynajmiesz (malo tych alternatyw), pisze
          tylko co moze byc ryzykiem i jak sie zachowuja niektorzy przedsiebiorcy w
          branzy. Nie wsadzam wszystkich do jednego worka, ale tez nie napisze, ktorzy tak
          czynia - to jest sprawa klienta, aby sie w pelni uswiadomic.

          Przykor mi, ale nie stoje po zadnej stronie barykad naganiaczy. Jestem wolny w
          wyrazaniu opinii i doswiadczony w zakresie nieuczciwosci, wiec jesli stoje po
          ktorejs ze stron, to tylko barykady zlozonej z uczciwosci, rzetelnosci i
          szacunku dla wszystkich - i klientow, i developerow i wynajmujacych i
          handlujaych drugim obrotem i podwykonawcow. Ja wiem, ze ta barykada jest
          promilem wsrod bagna.

          --
          Nie moge siebie czytac...
          Wakacyjnie pozytywne efekty rezimu Castro

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka