Dodaj do ulubionych

DO BEBIAKA-ZBYCIE EKSPEKTATYWY

IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.11.03, 12:26
Bebiaku mam pytanie, może się orientujesz...
Matka zawarła ze spółdzielnią umowę o wybudowanie mieszkania ( przyrzeczenie
wyodrębnienia oddzielnego lokalu).
Potem aktem notarialnym ( bez obecności przedstawiciela spółdzielni, boa jak
powiedział notariusz ta forma spisania umowy nie wymaga obecności
przedstawiciela spółdzielni) zbyła ekspektatywę na syna...spółdzielnia domaga
się, aby syn podpisał aneks do umowy o nabyciu garażu, grożąc brakiem
możliwości odbioru lokalu...w umowie z matką nie było zapisu o nabyciu
garażu...czy spółdzielnia ma prawo żądać od syna zakupu garażu w tej
sytuacji ? Czy można zbyć coś czego się nie posiada ?

Bardzo bym Ci była wdzięczna za pomoc.
kropka
Obserwuj wątek
    • Gość: Bebiak Re: DO BEBIAKA-ZBYCIE EKSPEKTATYWY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 22:08
      Gość portalu: kropka napisał(a):

      > Bebiaku mam pytanie, może się orientujesz...
      > Matka zawarła ze spółdzielnią umowę o wybudowanie mieszkania ( przyrzeczenie
      > wyodrębnienia oddzielnego lokalu).
      > Potem aktem notarialnym ( bez obecności przedstawiciela spółdzielni, boa jak
      > powiedział notariusz ta forma spisania umowy nie wymaga obecności
      > przedstawiciela spółdzielni) zbyła ekspektatywę na syna...spółdzielnia domaga
      > się, aby syn podpisał aneks do umowy o nabyciu garażu, grożąc brakiem
      > możliwości odbioru lokalu...w umowie z matką nie było zapisu o nabyciu
      > garażu...czy spółdzielnia ma prawo żądać od syna zakupu garażu w tej
      > sytuacji ? Czy można zbyć coś czego się nie posiada ?
      > Bardzo bym Ci była wdzięczna za pomoc. kropka

      Cześć Kropko:) Nie jest potrzebna obecność przedstawiciela spółdzielni przy
      umowie zbycia ekspektatywy - tylko forma aktu notarialnego (ale taką
      zachowaliście - tak rozumiem).
      Natomiast dla mnie sytuacja jest cokolwiek dziwna z tym garażem. Nabywca takiej
      ekspektatywy wszedł niejako w prawa, które miał jego poprzednik prawny czyli
      zbywca i jeżeli ten zbywca nie miał w swojej umowie słowa o jakimś tam garażu
      to skąd nagle takie żądanie spółdzielni? Nie rozumiem tego. Oczywiście sytuacja
      tych miejsc parkingowych i developerów jest bardzo nieciekawa z punktu widzenia
      developera/spółdzielni, bo oni rzeczywiście muszą je w ramach przepisów tworzyć
      (ponosząc koszty) stąd potem starają się je zbywać wszelkimi możliwymi
      sposobami, ale wg mnie jeśli od początku nie było o tym mowy to teraz nie można
      już tego żądać. Umowa o wybudowanie lokalu zawarta jest na pewnych warunkach,
      napewno określa w sposób jasny przedmiot i wg mnie tylko co do wykonania tego o
      czym mówi umowa o wybudowanie strony mają wzajemne roszczenia. A może
      spółdzielnia by podała podstawę na jakiej się tego domaga? Bo jeśli
      rzeczywiście znikąd nie wynika, żeby z lokalem tym związane było prawo do
      miejsca postojowego czy tam garażu - to to co mówi spółdzielnia jest bardzo
      niegrzeczne (forma szantażu?) i wg mnie nie do końca zgodne z prawem. Myślisz
      podobnie? Pozdrawiam Cię Kropko droga cieplutko. B.
      • Gość: kropka Re: DO BEBIAKA-ZBYCIE EKSPEKTATYWY IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.11.03, 13:35
        cześć Bebiaczku kochany :)))dziękuję Ci za odpowiedź, bo zaczęłam już lekko
        głupieć i potrzebowałam potwierdzenia na to co mi się wydaje, a Ty napewno
        wiesz :)...ja od samego początku jak tylko wspomnieli o jakimś aneksie do umowy
        dotyczącym zakupu garażu wiedziałam, że mogą mnie pocałować w nos...ale
        szukają "leszka na kajak" i tak usiłują to wymusić...wspomnę przy najbliższej u
        nich wizycie o prokuratorze, bo cała ta budowa przestaje mi się podobać...

        Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Cie serdecznie :)

        kropka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka