Dodaj do ulubionych

niedoczynność tarczycy

15.02.09, 13:07
Nie wiedziałam,czy moge tu napisać, ponieważ wiele z Was ma naprawdę
chore dzieci i jakoś sobie radzi,a moja córka ma niedoczynnośc
tarczycy(ktoś by powiedział,nic takiego,wielokrotnie to słyszę)a mi
jest ciężko.
Nie jest to kwestia trudności w chodzeniu,samodzielność,uczenia
się,bo z tym córka prawei nie ma problemu.
Jednak zmagam się z wysmiewaniem mego dziecka od grubasów,z
problemami na wf(waga ją ogranicza)z trzymaniem u niej diety
(rodzina,ani mąż mnie nie wspiera)z oskarżeniem środowiska,że tuczę
celowo swoje dziecko,a mi się płakać chce.
Już jestem zmęczona tłumaczeniem,że moje dziecko jest od urodzenia
chore,że od 2 roku zycia przyjmuje hormony i jest na dietach,że jest
pod kontrolą endokrynologa,że leki i dieta bedzie do końca życia,że
rokowania nie są pomyślne.
Dobrze,że przynajmniej wychowawczyni jest wyrozumiała i wytłumaczyła
dzieciom w klasie sytuację.
Nie wiem już jak tłumaczyć rodzinie,że to nie moje widzi mi się,że
ona nie może po prosru pewnych rzeczy jeść.Tłumaczę 100 razy,ale jak
grochemm o ścianę.
W zeszłym roku starałam się o zasiłek pelęgnacyjny,ale Pani mi
powiedziała,że jak nie waży 100kg to nie liczy się.
Moim zdaniem i tak za dużo waży przy wzrości 144cm 56kg,ma 8 lat.
Troszkę mi ulżyło jak wyrzuciłam to z siebie.
Może jest tu ktoś,kto się zmaga z tą chorobą?
--
Maja mama Marka(03.12.98)Angeliki(23.02.01)i Darii(19.03.06)
Edytor zaawansowany
  • Gość: marta IP: *.gprs.plus.pl 15.02.09, 20:02
    hej, ja mam niedoczynność tarczycy. Wprawdzie nie od urodzenia ale
    pooperacyjną , mimo to już od kilkunastu lat. Zawsze miałam problemy
    z wagą, ale nigdy nie przeszkadzało mi to żyć. Urodziłam corkę,
    teraz jestem w drugiej ciąży i jest naprawdę ok. Myślę że Twój
    problem to nie problem córki, która jak piszesz dobrze się rozwija,
    a patrząc na wagę i wzrost to naprawdę nie jest źle. Moja 11 latka
    ma 153 cm wzrostu, wazy nieco mniej, ale Twoja i tak jest dużasmile)
    Myślę że Twojej córce pomogłabyś gdybyś może zamiast tłumaczyć się z
    jej choroby zaczęła mówić że jest dobrze, że może być lepiej. Pracuj
    nad sobą i córką, nad waszym poczuciem własnej wartości. Nie oglądaj
    się na obcych bo inni zawsze są mądrzy w cudzych sprawach i chętnie
    i "życzliwie" doradzają. Fatalnie że mąż Cię nie wspiera, może
    postaraj się z nim porozmawiać, że córka przegląda się w oczach ojca
    i że brak wsparcia z jego strony to największa krzywda jaką może
    córce zrobić. Szkoda dzieckasad
    Myślę że Twój problem to właśnie ten brak wsparcia ze strony męża i
    brak wiary we własne siły. Motywuj corkę, żeby starała się dla
    siebie a nie dla innych, może trzeba jej więcej ruuchu,
    niekoniecznie w szkole, ale po za nią, może basen, taniec czy inne
    zajęcia? A już na pewno pewna siebie, dumna z córki mama, jaką Ci
    życzę żebyś była. Pozdrawiam, głowa do góry. To co Ci mówią to
    racja - to naprawdę nic takiego.
    A propos, czy masz dobrego endokrynologa? Czy potrafi dobrze dobrać
    dawkę leków? Bardzo ważne jest żeby TSH nie tylko było w przedziale,
    ale bliżej dolnej granicy - to jest bardzo wazne.
  • 18.02.09, 12:33
    Dziękuję Marto,że się odezwałaś.Nawet nie wiesz jak Twoje słowa
    cieszą.
    Mała ma sporo ruchu, chodzi na taniec,basen, razem uskuteczniamy
    spacery i skakanie na skakance.
    CO do tsh to nie jest dobrze, pomimi brania 50mg ostatnio przekracza
    poziom,ma 7,86sad
    Od 26ego bierze zwiększoną przez endokrynolog dawkę 75mg, w piątek
    będę jej robić poziom tsh ,to zobaczę czy coś się ruszyło.
    25ego znów staję na KOmisję, może tym razem się uda.
    Pozdrawiam
    --
    Maja mama Marka(03.12.98)Angeliki(23.02.01)i Darii(19.03.06)
  • 19.02.09, 12:53
    Widać potrzebuje większej dawki. Nie martw się. Ja biorę obecnie 150
    mg, ale było już tak że brałam 175. To zależy w bardzo dużej mierze
    od wagi dziecka. Ja jak tyję to i dawkę muszę zwiększyć, a jak
    schudłam to musiałam zmniejszyć. Teraz też jestem pod wzmożoną
    kontrolą przez ciążę, ale jest spoko. Naprawdę nie martw się, to
    jest poważne schorzenie, ale nie na tyle żeby nie dalo się żyć.
    Musisz tylko mieć dobrego endokrynologa i częste badania. Pozdrawiam
  • 19.02.09, 13:46
    majeczko pierwsze o co chciałam zapytać to właśnie o opiekę specjalistyczną nad dzieckiem. Sama swojego czasu brałam hormony właśnie z powodu niedoczynności tarczycy i coś tam wiem na ten temat. Pytam o opiekę bo wydaje mi się, że przy prawidłowo dobranych lekach (tzn ich dawce) mała powinna powoli wracać do normalnej wagi. Dlatego warto aby miała dobrego lekarza. Poza tym u dziecka to jest ważne, bo niedoczynnośc tarczycy wpływa na cały metabolizm zwalniając go przez co córeczka mogłaby mieć problemy na w szkole.
    Ogólnie rzecz ujmując myślę, że nie taki diabeł straszny bo w sumie mając fajnie leki można sobie z tym jakoś radzićsmile
    Bardzo współczuję sytuacji w której się znajdujesz no i Twoja córeczka. Szkoda że spotykacie się z taką reakcją otoczenia, bo to dodatkowa przeszkoda dla Was. Jeśli rozmowy nie pomagają to trudno. Powtórzę za yesss, przydatne byłyby dodatkowe zajęcia pozaszkolne ruchowe. Bo dla małej to będzie i przyjemnośc i okazja do zmniejszenia wagi. Dlatego dobrze, że zapisałaś je na takie zajęcia. I jeszcze raz powtarzając za yesss, dbaj o córkę. Dbaj w tym sensie, że podnoś jej poczucie własnej wartości, chwal, doceniaj. Oczywiście negatywnego otoczenia społecznego nie przeszkoczysz, ale przynajmniej mała usłyszy kilka słów wsparcia i to od osoby dla niej najwazniejszej bo od mamy.
    I jeszcze pytanie do yesss - piszesz że jestes w ciąży mając niedoczynność tarczycy. Jak to jest? Mnie całe życie straszono, że osoba z niedoczynnością tarczycy nie powinna mieć dzieci, bo jest duże ryzyko urodzenia dzieci chorych albo poronienia. A jeżeli już chce mieć dzieci to dopiero po wyrównaniu poziomu hormnów. Co mówi na ten temat Twój lekarz?
  • 19.02.09, 18:22
    Mnie też lekarka powiedziała,że w życiu dorosłym Angelika może mieć
    problemy z zajściem w ciążę i z utrzymaniem jej.
    Narazie o tym nie myślę, bo ma dopiero 8 lat,ale nawet na basenie
    się znajdą"życzliwi " z głupimi komentarzami.
    Staram się dla niej jak mogę.Dzięki i pozdrawiam.
    --
    Maja mama Marka(03.12.98)Angeliki(23.02.01)i Darii(19.03.06)
  • 20.02.09, 15:23
    Jeżeli faktycznie parametry hormonów nie są prawidłowe, to może być
    problem z zajsciem w ciążę. Albo z jej utrzymaniem. Co do zdrowia
    dziecka z ciąży u osoby z niedoczynnością to trudno mi powiedzieć,
    ale moja pierwsza córka jest absolutnie zdrowa a syn to się okaże w
    czerwcu.Ale póki co wszystko jest dobrze. W każdym razie ja zaszłam
    w ciąży po usunięciu kawałka tarczycy w którym były guzki, wcześniej
    nie miałam niedoczynności. Niedoczynność pojawiła sie po operacji.
    Znam mnóstwo kobiet które mając niedoczynność (oczywiście wyrównaną
    lekami) zaszły w niejedną ciazę i mają się super.
    Tak ze głowa do góry dziewczyny, mnie ta niedoczynność w ogole w
    życiu nie przeszkadza, a lyknięcie porannej tabletki to żaden
    problem. Najważniejsza jest kontrola - u mnie co 3 miesiące, a teraz
    nawet i co 6 tygodni - TSH.
  • 25.02.09, 13:05
    yess bardzo dobrze, że u Ciebie ta niedoczynność nie odbiła się w żaden sposób na dzieciach. Daje to tez nadzieję innymsmile
    Pozdrawiam i zycze spokojnego donoszenia ciąży i zdrowia dla dzieciaczkówsmile
  • 25.02.09, 13:42
    Też się cieszęsmile) Tak się w moim życiu zdarzyło że mój partner miał
    dwa epizody nadczynności tarczycy, na szczęście udało się je
    zwalczyć lekami, obyło się bez szczególnych interwencji. Śmiejemy
    się nieraz żeśmy się dopasowali - ja niedoczynność, on nadczynność,
    więc bilans wychodzi na zerosmile) A będąc z córką w ciąży 12 lat temu
    pytałam moją ówczesną endokrynolog czy dziecko jest jakoś obciążone
    naszymi przypadłościami. I powiedziała że jeśli kiedykolwiek jej się
    coś zdarzy to raczej nadczynność po tatusiu, bo niewyjasniona
    etiologia. U mnie to ewidentnie był Czernobylsad(
  • 01.03.09, 21:25
    Myślę, że u m zaważyło to samo. W chwili awarii reaktora miałam trzy lata i mama bardzo często mi opowiadała jak to było z podawaniem jodu i ogólną lekką paniką na ten temat.
  • Gość: yesss IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.09, 13:32
    pamiętam to dokładnie, bo tego dnia poszłam na wagary z koleżanką i
    ominęło mnie picie płynu lugola - taka kara za wagarysmile))!!!!!!
    Bo ja to taka trochę starsza pani jestemsmile)
  • 30.03.09, 12:07
    Twoja córka ma niedoczynność i jest grubaskiem?
    mój syn ma niedoczynność i jest strasznie chudy taki szparag, więc jak to jest z
    tą niedoczynnością ?
    --
    Miłosz 26.07.2004 i Antonina 07.03.2008
  • 04.04.09, 10:42
    Przy niedoczynności zazwyczaj się tyje (jest wtedy zwolniony cały metabolizm orgaznizmu)) a chudnie się zazwyczaj przy nadczynności.
  • 04.04.09, 12:55
    no nie wiem jak to jest, syn ma zdiagnozowaną niedoczynność tarczycy przez
    endokrynologa i bierze leki i chudzielcem jest, przy wzroście 120 waży zaledwie
    16 kg
    --
    Miłosz 26.07.2004 i Antonina 07.03.2008
  • 04.04.09, 14:37
    Też nie wiem owieczko jak to jest. Przy niedoczynności zwykle ma się problem ze zbyt dużą wagą i ciężko jest schudnąć własnie przez zwolniony metabolizm. Może u syna niska waga spowodowana jest czym innym? Albo może ma tak dobrze dobrane leki że nie musi walczyć z wagą?
  • 10.04.09, 22:05
    Szanowna Pani Maju dziecko Pani nie jest niestety leczone prawidłowo !
    Dawka lecznicza w hipotyreozie wynosi u dzieci 4 mcg / kg wagi ciała na /dobę. (
    U dorosłych ludzi jest ona dwukrotnie mniejsza i wynosi 2mcg/kg wagi ciała/dobę)
    Skoro więc córka Pani waży 56 kg dawka ta powinna zostać ustalona wg, schematu
    56 x 4 mcg = 224 mcg / na dobę ( 224 mikrogramów na dobę )
    Terapię należało zacząć od 100 mcg / na dobę i stopniowo zwiększać dawkę o 25
    mcg na tydzień, aż osiągnie się dawkę terapeutyczną (ostateczną)
    Dziecko powinno być podczas ustawiania dawki kontrolowane klinicznie , niezbędne
    są również kontrolne badania krwi ( TSH , T3 ,T4) TSH zaczyna spadać dopiero po
    ok. 3 tygodniach , chociaż już wcześniej T4 jest względnie wysokie, a T3 w na
    środkowym przedziale normy. Dlatego w kontroli terapii należy badać T3 !
    U dzieci starszych występuje tzw. "doganianie" wzrostu . Jego tempo jest
    doskonałym wskaźnikiem dostatecznego dawkowania tyroksyny. Rodzice dzieci
    chorych powinni być uprzedzeni o oczekiwanych zmianach zachowania i aktywności
    związanych z leczeniem.

    TSH ( norma u dorosłych 0,2 - 3,2 mU / litr ; u dzieci może być znacznie wyższa
    i wynosić 2 - 10 mU / litr )
    U leczonych hormonalnie należy jednak koniecznie dążyć do utrzymania TSH na
    najniższym przedziale normy .

    Uwaga ! Zdarzyć się może ( rzadko) , że pomimo podwyższonych poziomów hormonów
    tarczycy możemy mieć do czynienia z kliniczną niedoczynnością tarczycy ! Taki
    stan rzeczy występuje w tzw. oporności na hormony tarczycy ! ! ! Wówczas TSH
    jest w górnych granicach normy lub nawet podwyższony. ( Nieproporcjonalnie
    wysoki TSH w stosunku do T3, T4) Aby potwierdzić oporność na hormony tarczycy
    należy wówczas wykonać TRH - Test ( Thyreotropin - releasing - hormone )

    Pani Maju niedoczynność tarczycy sprzyja wprawdzie powstawaniu otyłości, ale
    niekoniecznie musi być jej powodem. Zdarzają się i inne przyczyny ( hormonalne
    ), lecz najczęstszą jest tzw. otyłość prosta. Czasami jest kilka przyczyn
    jednocześnie. Angelika powinna zostać skrupulatnie przebadana w specjalistycznym
    ośrodku endokrynologii dziecięcej. Otyłość to bardzo obszerny temat. Mechanizmy
    jej powstawania i utrwalenie nie są niestety dokładnie rozumiane, dlatego też
    często zdarza się, iż różne terapie i diety nie dają pożądanych efektów. Proszę
    na razie w trybie pilnym prawidłowo ustawić leczenie niedoczynności tarczycy (
    TSH ok.3.0 ) , a potem pokazać się na tym forum.
    Zastanowimy się wspólnie nad otyłością Angeliki. Powiem Pani co robić, aby
    osiągnąć terapeutyczny sukces.
    pozdrawiam serdecznie

    dr Ryszard
    P.S. Legenda : TSH - hormon tyreotropowy , T3 - trijodotyronina , T4- tyroksyna
    , mcg - mikrogram,
  • 11.04.09, 16:05
    Tak się zastanawiam czy to jakiś żart ten post czy rzeczywiście coś na poważnie?
  • 11.04.09, 18:22
    Który post??
    Mój to nie żart,a od Dr Ryszarda dostałam wczoraj tej samej treści
    na maila,dlatego tu weszłam.
    Niestety wyniki ostatnie mojej córki z marca to 0,5 tsh robiłam na
    właśne rządanie.Teraz w tym tygodniu będe jej robiła kontrolne
    wyniki przed wizytą u endolrynologa 20kwietnia.
    Angelika rzadko kiedy ma unormowane na jednym poziomie tsh,bo albo
    ma sporo za duże,albo dużo za małe.
    --
    Maja mama Marka(03.12.98)Angeliki(23.02.01)i Darii(19.03.06)
  • 12.04.09, 19:45
    A Angelika bierze jakieś tabletki?

    --
    Miłosz 26.07.2004 i Antonina 07.03.2008
  • 13.04.09, 14:41
    majeczko oczywiście nie miałam na myśli Twojego postu tylko tego dr Ryszarda. Tak się tylko zastanawiam czy należy ten jest post traktować poważnie i na ile on rzeczywiście jest lekarzem. I w tym sensie wysunęłam przypuszczenie o ewentualnym żarcie.
    Jeśli Cię uraziłam przepraszam.
  • 13.04.09, 18:10
    Wszedłem na to forum pokierowany przez pewną osobę dobrej woli, która podobnie
    jak i ja bardzo kocha dzieci. Widząc nieodpowiedzialne reakcje na mój
    wpis,zaczynam zastanawiań się, czy zrobiłem słusznie. Podałem Pani, z
    konieczności, w sposób bardzo skrótowy, na czym polega terapia niedoczynności
    tarczycy u dzieci.
    Zarówno pilność sprawy jak i pełną zgodność merytoryczną mojej oceny, może Pani
    zweryfikować.
    W internecie nie znajdzie Pani niestety danych szczegółowych.
    Polecam więc Pani "Podręcznik pediatrii" Nelsona.To najlepszy podręcznik
    pediatryczny na świecie.tzw.zielona "biblia" pediatrii. W rozdziale XIX "Układ
    dokrewny", znajdzie Pani wszystkie szczegółowe dane, których Pani potrzebuje.
    Na adres mailowy prześlę Pani zeskanowane strony tejże książki. Znajdzie tam
    Pani również dawki L-tyroksyny jakie należy stosować u dzieci. Proszę wybaczyć
    nie najwyższą jakość tychże, ale z powodów wyjątkowej grubości książki ( 2200
    stron)nie była możliwa lepsza. Mojej wiedzy na temat zaburzeń metabolizmu nie
    mogę jednak zeskanować.
    Dziwi mnie fakt, że pojawiają się na tym forum ludzie, którzy śmią wątpić w
    dobrą wolę, bezinteresowność i kwalifikacje innych. To pewnie jakaś polska
    choroba, a jednocześnie dość skuteczny sposób, aby odstręczyć tych, którzy chcą
    i potrafią pomóc innym.
    pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim forumowiczom należytej pokory
    i mądrości.
    dr Ryszard Uniwersytet Wiedeński
  • 14.04.09, 08:19
    Moje wątpliwości nie były bezpodstawne. Nagle na forum pojawia się osoba, która podaje się za lekarza. Wcześniej sie tutaj nie pojawiała przynajmniej ja nie miałam okazji jej zaobserwować. Podaje pełny opis medyczny. On rzeczywiście nie mógł byc przypadkowy i nie mógł napisać go laik. osoba ta podpisuje się tylko imieniem. Rozumiem ukrywanie swojej prywatności złwaszcza w takim zawodzie ale na różnych forach aż roi sie o takich własnie doktorów podpisujacych sie tylko imieniem. I nierzadko są to oszuści, żerujący na niewiedzy innych i po prostu piszący nieprawdziwe informacje. A forumowicze w to wierzą no bo w końcu ktoś podpisał się jako lekarz.
    Poza tym zaniepokoiła mnie pewność z jaką pisze Pan, że wyleczy Angelikę że zna pan receptę na terapeutyczny sukces. Myślę, że nawet lekarz nie może byc tego pewien, zwłaszcza, że jest to leczenie "przez internet".
    Dlatego po prostu wzbudziło to wszystko moją nieufność.
    Bardzo mi przykro i przepraszam, jeśli poczuł sie Pan tym wszystkim urażony. Jestem na forum nie po raz pierwszy i widziałam różne sytuacje. Chciałam po prostu zasygnalizować innym mamom w wątku ewentualny problem oszustwa. Przykro mi że padło na Pana. W powyższym poście szczegółówo pan wszystko opisał i myślę, że jeśli mamy będą chciały Panu zaufać to się z Panem skontaktują.
  • 14.04.09, 15:42
    Mam nadzieję,że nie uraziłam Pana Doktora,ja szukam wszędzie
    informacji,tylko widzi Pan,to nie taki proste powiedzieć Pani
    endokrynolog,że Angelika powinna być leczona w szpitalu,była w
    zeszłym roku tydzień czasu w szpitalu ustalono jej dietę n aktórej w
    szpitalu chudła,w domu podjadasad
    Nie zrobiono jej usg tarczycy nigdy,choć wielokrotnie o to prosiłam.
    WIem,można zrobic prywtanie,ale mam troje dzieci i sama jestem po
    operacji i po prostu mnie nie stać wszystko prywatnie robić.
    Angelika od 2 roku zycia,czyli już 6 lat bierze euthyrox w różnych
    dawakch,ostatnio od 3 mcy 75mg.
    Mam pytanie do Pana:jak przeliczyć te mg na mikrogramy?
    to jest to samo???
    Jednak nie pojechałam z nią na badania,bo jak na razie po Świętach
    coś nam zaszkodziłosadMam nadzieję,że do piątku nam przejdzie.
    Pozdrawiam i dziękuje,że Pan zechciał mi pomóc,zmieniałam już raz
    lekarza,teraz jest leczona w poradni przy Dziecięcym Szpitalu
    Klinicznym W Lublinie,tzn od 2006 roku.
    --
    Maja mama Marka(03.12.98)Angeliki(23.02.01)i Darii(19.03.06)
  • 14.04.09, 20:00
    Miłosz ma co wizyta krew no i lekarka sama daje na usg tarczycy on bierze
    euthyrox 25 od dłuższego czasu ponad rok
    --
    Miłosz 26.07.2004 i Antonina 07.03.2008
  • 14.04.09, 22:28
    Pani Maju niedoczynność tarczycy leczy się L-tyroksyną , a Euthyrox to jeden z
    jej preparatów. ( W Polsce najbardziej rozpowszechniony)
    Nie ma Euthyroxu 75mg ! ! ! Tylko 75µg(mcg- mikrogramów)[µg i mcg to dwa różne
    sposoby zapisywania mikrogramów.] Nie musi więc Pani niczego przeliczać, bo
    tabletki w miligramach nie istnieją.(to byłaby zabójcza dawka !)
    1mg (miligram) to 1000µg (mcg = µg - mikrogramów)
    (Takie błędy widywałem już w internecie . To skandaliczne błędy bo de facto
    podają dawkę o 1000 razy za wysoką ! )
    Pani córka bierze Eutyrox w mikrogramach, a nie w miligramach ! Proszę
    zapamiętać to na całe życie !
    Na poniższej stronie znajdzie internetowej znajdzie Pani Eutyrox prawidłowo
    podany (mcg to oznacza również mikrogramy µg )Jeóli gdziekolwiek spotka się Pani
    w przypadku Euthyroxu z miligramami, to proszą uznać to za błąd.( 75µg , które
    bierze Pani córka trzeba by wtedy zapisać jako 0,075 mg )
    www.doz.pl/leki/p1556-Euthyrox_N
    Przesłałem Pani zeskanowane strony z "Podręcznika pediatrii" Nelsona. Na stronie
    1614 ma Pani podane dawkowanie Euthyreoxu u dzieci : 4µg/kg/ na dobę. Czyli
    Pani córka powinna dostawać 4µg x 56(kg)= 224µg Euthyreoxu dziennie.
    Nie wykluczam, że endokrynolog Angeliki nie ma doświadczenia w leczeniu
    niedoczynności tarczycy u dzieci.( U dorosłych podaje się dawkę dwukrotnie
    mniejszą na kg wagi ciała, czyli gdyby Angelika była dorosła to dostawałaby
    dawkę ok 110µg na dobę ) Mam nadzieję, że Pani mnie zrozumiała. Proponuję
    zmienić endokrynologa, albo najpierw porozmawiać z tym obecnym. Proszę się
    dowiedzieć dlaczego tak dawkuje ! Ma to uzasadnić. Nie sądzę jednak aby potrafił
    to zrobić, bo w cywilizowanym świecie niedoczynność tarczycy leczy się inaczej !
    Badanie USG i scyntygrafię wykonuje się w nadczynności tarczycy. U Pani córki
    nie ma żadnych konkretnych wskazań do takich badań.
    Istotne są poziomy TSH(ma być dolny poziom normy, bo Angelika cierpi na
    niedoczynność), T3, T4. -Gdyby były wysokie poziomy T3 i T4 przy wysokim TSH ,
    to należy wykonać badanie TRH - test , bo Angelika może mieć oporność na hormony
    tarczycy, a wtedy dawki Euthyreoxu muszą być dużo wyższe. Należy je ustalić w
    klinice. endokrynologicznej !
    Proszę utrzymać zaleconą Angelice dietę ! Dziecko nie ma prawa podjadać ! To
    tzw. podjadanie jest główną przyczyną otyłości. Musi Pani zlikwidować tę
    przyczynę, a dopiero później, gdyby otyłość utrzymywała się trzeba będzie
    poszukać innych przyczyn.
    Nie powinna Pani trzymać w domu żadnych słodyczy, ciast itp. Potrzeby
    pozostałych dzieci odnośnie słodkości można realizować poza domem, bez obecności
    Angeliki. Wiem, że nie będzie to takie łatwe.
    Do podjadania proszę dać jej niskokaloryczne owoce i warzywa.
    Bez ruchu nie osiągnie się dużej redukcji wagi, ani poprawy wydolności
    organizmu. Minimum raz dziennie wskazany byłby 30 minutowy spacer na tzw. maksa.
    Dziecko początkowo nie będzie w stanie utrzymać takiego tempa, wtedy należy
    zwolnić, ale nie zatrzymywać się. Po 4 tygodniach Angelika powinna wytrzymywać
    bardzo szybki marsz przez 30 minut, wtedy trzeba będzie przejść do truchtu.np wg
    Budda Coates'a :
    (Wcześniej należy wykluczyć choroby - wady serca)To wspaniały plan na zbudowanie
    kondycji fizycznej u niewysportowanych ludzi, wymaga jednak bardzo dużo
    samozaparcia. To "tylko" 30 minut dziennie.Pierwsze efekty są widoczne po 2- 3
    tygodniach.
    Każdego tygodnia tego programu należy wykonać marszobiegi w poniedziałek, środę,
    piątek i sobotę a opuszczać je we wtorek, czwartek i niedzielę. Zamiast biegu u
    Angeliki zastosować trucht.

    Tydzień 1 | bieg - 2 minuty | marsz - 4 minuty | powtarzać 5 razy
    Tydzień 2 | bieg - 3 minuty | marsz - 3 minuty | powtarzać 5 razy
    Tydzień 3 | bieg - 5 minut | marsz - 2,5 min. | powtarzać 4 razy
    Tydzień 4 | bieg - 7 minut | marsz - 3 minuty | powtarzać 3 razy
    Tydzień 5 | bieg - 8 minut | marsz - 2 minuty | powtarzać 3 razy
    Tydzień 6 | bieg - 9 minut | marsz - 2 minuty | powtarzać 2 razy
    Tydzień 7 | bieg - 9 minut |marsz - 1 minuta | powtarzać 3 razy
    Tydzień 8 | bieg - 13 minut |marsz - 2 minuty | powtarzać 2 razy
    Tydzień 9 | bieg - 14 minut |marsz - 1 minuta | powtarzać 1 raz
    Tydzień 10| bieg - 30 minut

    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia.
    dr Ryszard
    P.S . Pani Maju ten plan marszobiegów jest również doskonały dla dorosłych
    (dorośli powinni robić to nieco szybciej). Jeśli więc ktoś z dorosłych zdecyduje
    się towarzyszyć Angelice w tej 10 tygodniowej mordędze, to będzie potem "nie do
    zdarcia". Obiecuję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.