Dodaj do ulubionych

dziwny 2 latek

23.02.09, 22:13
Mój synek ma 2 lata i trzy miesiące. Od jakiegoś czasu niepokoi mnie kilka
spraw. Coraz głośniej mówi się o różnych zaburzeniach, np. ZA, hiperleksji i
nie wiem, czy się nie sugeruję opisami ich objawów, ale uprzejmie proszę o
radę, czy powinnam skorzystać z pomocy specjalistów i diagnozować dziecko.
Otóż synek obsesyjnie widzi wszędzie litery - zna wszystkie, cyfry zresztą
też. Wystarczy,że skrzyżują się sztućce na talerzu,on już woła "mama, zrobiło
się x", itp. Gdy idę z nim ulicą czyta numery rejestracyjne samochodów,
literuje napisy, reklamy. Nie zwraca uwagi na obrazki w książeczkach, tylko
ekscytuje się,że jest w nich "pełno literek". Ma doskonałą pamięć - zna kilka
wierszyków, próbuje śpiewać zapamiętane piosenki. W chwilach trudnych, np.gdy
się go skarci, albo gdy się czegoś boi powtarza kilka razy w kółko alfabet,
który potrafi powiedzieć bez zająknięcia na jednym wydechu. Z innych zabawek
niż literki - puzzle pianowe, które dostał na Boże Narodzenie i od tego
zaczęła się jego obsesja, wybiera jedynie klocki, nie bawi się samochodami,
itp. Próbuje pisać litery i cyfry. Jeśli chodzi o rozwój ruchowy to wydaje się
być lekko powolny, długo zastanawia się, czy np. zjechać ze zjeżdżalni. Chodzę
z nim na basen na specjalnie zajęcia dla dwulatków, gdzie z oporem wykonuje
ćwiczenia, choć nie boi się wody. Od urodzenia był w dziedzinie ruchowej
trochę opóźniony, ale w normie - chodzić zaczął w 15 miesiącu życia. Wydaje
się być nieśmiały i nie inicjuje kontaktów z dziećmi. Rzadko się wita, raczej
obserwuje, co robią inne dzieci, niż uczestniczy w zabawie. Ma dobry kontakt z
tymi, których zna. Potrafi być czuły, lubi się przytulać. Reasumując -
zachowania synka wydają się być dziwne w niektórych płaszczyznach. Jak Pani
uważa, czy poczekać, aż synek pójdzie do przedszkola (we wrześniu) i może się
"rozkręci" w normalnych dziecięcych dziedzinach życia, czy już teraz szukać
fachowej pomocy?
Edytor zaawansowany
  • 24.02.09, 07:38
    Myślę, że Twoje dziecko jest bardzo mądre jak na swój wiek. A każde dziecko jest inne i nie można dopatrywać się w tej inności od razu zaburzeń. Może mówienie alfabetu jest u niego akurat sposobem na odreagowanie negatywnych emocji. Każdy ma przecież "swój" sposób. Jeśli bardzo się obawiasz idź do neurologa, psychologa, bo przecież na podstawie tych opisów nie sposób tego od razu stwierdzić, potrzebna jest głębsza doiagnoza. Pozdrawiamsmile
  • Mam identyczny problem z moim synkiem. Teraz ma 3 lata, "dziwactwa" zaczęły się pół roku temu. Za 2 tygodnie jadę do Prodeste, diagnozować go w kierunku autyzmu.

    Mam nadzieję, że u Ciebie to rzeczywiście eksplozja ogromnego talentu, ale jeśli Cię to niepokoi (a tak jest, skoro napisałaś o tym na forum), skontaktuj się ze specjalistami.

    Pozdrawiam i odzywaj się - tu albo do mnie na mail gazetowy. Trzymam za Was kciuki, bo sama już przeszłam piekło.
    --
    http://dl7.glitter-graphics.net/pub/476/476937ugmwxt4aio.gif
  • 25.02.09, 11:27
    Witam,
    Każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Nie jest to również
    równoległy rozwój – są dzieci , które szybciej rozwijają się
    społecznie, inne motorycznie, a inne intelektualnie, podczas, gdy
    reszta aspektów funkcjonowania na chwilę spowalnia swój rozwój.
    Podobnie jest z zainteresowaniami – czasami dzieci przez dłuższy
    czas zafascynowane są lepieniem z plasteliny, po czym jakby
    zapominają, czy nudzą się tym zajęciem i okazuje się, że nic poza
    zabawą w lekarza czy maszynistę nie jest bardziej zajmujące (…do
    czasu następnej fascynacji). Skoro, jak Pani pisze, Pani synek nie
    przepada za zabawami ruchowymi, może rekompensuje to sobie
    angażując się w puzzle i czytanie, które nie wymagają innej niż
    umysłowa aktywności. Może jest po prostu typem tak zwanego
    intelektualisty?
    Z tego co Pani pisze, wydaje się, że Pani synek przezywa aktualnie
    fascynacje zdobytą umiejętnością czytania, z tego czerpie pewnie
    satysfakcję. Może dlatego też w trudnych dla niego sytuacjach, by
    radzić sobie ze stresem, wykorzystuje to , w czym czuje się na ten
    moment dobry.
    Jeśli jednak dostrzegać będzie Pani jakieś nowe niepokojące Panią
    zachowania synka, najlepiej bezpośrednio zgłosić się do
    psychologa, który pomoże Pani w ustaleniu, czy jest się czym
    martwić. W przypadku diagnostyki zaburzeń, o których Pani pisała,
    wczesna diagnostyka jest bardzo ważna, ale bardzo trudna zarazem.
    Warto wiec poszukać kompetentnej osoby.
    Nie zagłębiałabym się w naukowe opracowania dotyczące różnych
    zaburzeń dziecięcych, gdyż rzeczywiście wiele normalnych aspektów
    funkcjonowania dzieci , może nam się po takiej lekturze wydawać
    podejrzanymi i niepokojącymi. Bardziej radziłabym przyglądać się
    synkowi i jego zachowaniom w kontekście waszego wspólnego obcowania
    ze sobą, rodziną i innymi ludźmi, zdać się na obserwację , swoja
    intuicje i znajomość własnego dziecka.
    pozdrazwia, A.M.
  • 30.05.09, 14:33
    mysle, ze jest nad wiek inteligentny, byc moze nawet rosnie ci geniusz?
    nie zazdrosze, jestem nauczycielka na emeryturze i wiem jakie to ciężkie dla nas
    maluczkich! jedno jest pewne jesli jestes niespokojna to idz z małym do dobrego
    psychologa, bo twoje leki spadaja na synka!
    ze sprawnoscia to tez by sie nawet zgadzalo, moi bardzo madrzy uczniowie mieli
    slaby kontakt z rowiesnikami, nie mowiac juz o sporcie!
    --
    miłego dnia!
  • Gość: radomianka IP: *.radom.vectranet.pl 30.05.09, 15:34
    jestem mamą 4,6 letniej córeczki. Kochanej, pięknej, mądrej. Z trudnościami w
    sferze społecznej - z autyzmem wczesnodziecięcym. Niepokojące zachowania
    obserwowałam już od ok. 1,6 roku życia. Obsesyjne zainteresowanie liczeniem,
    literowaniem i śpiewaniem dziecięcych piosenek. Pisząc obsesyjne mam na myśli:
    - ciągłe śpiewanie lub liczenie czy literowanie pod nosem. Ciągłe. Nie reagowała
    na pytania natychmiast, dopiero wtedy kiedy się ją przytrzymało albo powiedziało
    na prawdę głośno. Potrafiła utzrymać kontakt wzrokowy sama ale wtedy kiedy coś
    ją zaciekawiło i chciała uzyskać odpowiedź. Normalnie biegała oczami dookoła.
    Uwielbiała siadać przed lustrem i liczyć do siebie lub śpiewać piosenki. A po za
    tym... mówiła czego chciała, dużo wiedziała o świecie, nic nikogo nie niepokoiło
    (o, jeszcze mieliśmy problem z treningiem czystości) raczej zachwycało, że taka
    mądra jest. Dopiero kiedy skończyła 4 lata a obsesje nasilały się (co raz
    trudniej było wybić ją z nich a poza tym nie potrafiła uczyć się innych rzeczy,
    bardzo ważnych w jej wieku) postanowiliśmy z mężem szczerze porozmawiać i nie
    okłamując się, nie udając niczego powiedzieć wprost - to i to nas niepokoi.
    Wcześniej nocami, w tajemnicy i z drżeniem serca wyszukiwałam w internecie
    wszystkich informacji które mogły by rozwiać moje wątpliwości. To była męka.
    Autyzm zdiagnozowano nam niedawno i to z ogromnymi trudnościami po drodze (bo
    dziecko skończyło już trzeci rok życia). Dostaliśmy fajny program i szybko
    nauczyliśmy się na co zwracać uwagę, czego wymagać. Trochę pomóc naszemu dziecku
    - ono chętnie tę pomoc przyjęło i korzystamy wszyscy. Mamy to szczęście, że
    nasze dziecko na prawdę szybko zaakceptowało i zaczęło się uczyć. Teraz, chociaż
    mamy na pewno trochę pracy przed sobą - nasze dziecko funkcjonuje tak, że już
    nic nas nie niepokoi i wiemy, że wszystko będzie dobrze. Że jej choroba jest do
    pokonania i nie będzie bardzo utrudniać jej życia. Żałuję tylko, że nie
    zaczęliśmy z nią pracy wcześniej - było by jej o wiele łatwiej.
    Twoje dziecko na pewno jest wybitnie zdolne. Nie jest łatwo być mamą dziecka
    które jest inne od rówieśników bo bardzo wyprzedza. Pewnie jest małym geniuszem
    a Twój niepokój to "kara" za tą genialność smile Jeżeli tylko to o czym piszesz Cię
    niepokoi - to myślę, że nie masz się czego obawiać. Synek mówi do Ciebie "mamo,
    patrz X". Nasza tylko powtarzała w powietrze, tak na prawdę nie chciała
    komunikować się z nami więcej niż to konieczne.
    Jeżeli cię coś bardzo niepokoi - sprawdź to u specjalisty (polecam od razu udać
    się do specjalistycznego ośrodka - wszystko tylko nie poradnie pp). Ja
    wielokrotnie wcześniej chciałam to zrobić ale bałam się powiedzieć głośno, że
    boję się o psychiczne zdrowie mojego dziecka. A teraz żałuję, bo powinnam
    wcześniej pomyśleć że zdrowie dziecka jest ważniejsze niż moje emocje i lęki.
    Pozdrawiam.
  • Widzisz, radomianko, a mój syn mówi, chwali się, pokazuje, a ma HFA.
    Pozostałe objawy, takie jak u Was.

    Nie ma na co czekać - jeśli autorka wątku ma takie podejrzenia, o
    jakich pisze, powinna się skontaktować z którymś ze specjalistycznych
    ośrodków. Dla spokoju własnego sumienia.
    --
    http://dl7.glitter-graphics.net/pub/476/476937ugmwxt4aio.gif
  • 28.07.09, 23:21
    Wiam,
    Zawsze warto pójść do specjalisty- psycholog, żeby sie upewnić bądź uspokoić.
    Niegdy nie wolno ignorować zachowań, które budzą w nas niepokój. Ale myślę, że
    lepiej jak dziecko ma "odchylenia" w ta dobrą stronę, tzn. chodzi, mówi,
    pamięta, śpiewa, powtarza. Ja mam synka w tym samym wieku, tzn teraz ma 2 latka
    i 3 miesiące z wadą rozwojową. Jest opóźniony psychoruchowo. A moim marzeniem
    jest by powiedział chociaż małe "mama", już nie wspomnę o chodzeniu...
    Doceń,mamo, że masz mądre dziecko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.