Dodaj do ulubionych

Co powiedzieć?

IP: *.smgr.pl 13.08.09, 22:23
Witam
Chciałabym się zwrócić do rodziców chorych dzieci z pewnym pytaniem. Jak
chcielibyście by reagowano na Waszą sytuację?
Już mówię o co mi chodzi. Mam koleżankę, która kilka miesięcy temu urodziła
dziecko z ZD. Nie widziałam się z nią od tego czasu, wiem o chorobie jej synka
od wspólnych znajomych. Nie jesteśmy zbyt blisko zaprzyjaźnione, ale czasem
się spotykamy. czytałam na kilku blogach i forach, że mamy dzieci
niepełnosprawnych często bardzo przeżywają reakcje otoczenia na ich pociechy.
Co więc powiedzieć podczas pierwszego z Wami spotkania? Co chciałybyście
usłyszeć, co nie zrani Waszych uczuć? Gratuluję? (urodzenia chorego dziecka?!)
Bardzo mi przykro? (przykro z powodu urodzenia kochanej, wyczekiwanej
istoty?!) Wiem co czujesz? (bzdura nie wiem, moje dziecko jest zdrowe).
Powiedzcie proszę.
Eleo
Edytor zaawansowany
  • 13.08.09, 23:47
    A co bys zrobila, gdyby Twoja kolezanka urodzila zdrowe,
    pelnosprawne dziecko? Kupilabys pewnie jakis upominek i poszla
    pogratulowac, przywitac sie z dzidziusiem.
    Niczego innego rodzic dziecka szczegolnej troski nie oczekuje.
    Przynajmniej ja. Normalnego, naturalnego traktowania, bez falszywej
    wesolosci i bez skladania kondolencji. na razie twoja kolezanka ma
    niemowle i dotycza jej te same problemy, jak w przypadku rodzicow
    innych niemowlat (kolki, karmienie, kupki, pielegnacja, sen), plus
    dodatkowe problemy, poczawszy os szoku i potrzeby oswojenia sie ze
    szczegolnym rodzicielstwem, po dodatkowe wady i schorzenia, czesto
    wspolistniejace z ZD. Naturalne traktowanie, okazanie, ze rodzic
    dziecka niepelnosprawnego ma prawo byc pelnoprawnym rodzicem i
    czlonkiem spoleczenstwa i ma prawo byc dumny ze swojego dziecka,
    jest IMHO bardzo wazne w procesie osiagania rownowagi po doznanym
    szoku.
    Kup kartke z gratulacjami, kup upominek (ale zadna zabawka
    rehabilitacyjna) i zapomnij o tym dodatkowym chromosomie u dziecka...
  • 14.08.09, 07:31
    dokładnie to samo chciałam napisać.
    --
    Mój blog
  • Gość: eleonora IP: *.smgr.pl 14.08.09, 20:17
    Dziękuję Wam za odpowiedź. To nie tak, że gdyby dziecko było zdrowe to bym do
    niej poszła z upominkiem, a teraz nie idę bo dziecko jest chore, po prostu nigdy
    nie byłyśmy w swoich domach (od 10 chyba lat) to nie bliska znajomość, ale wiem
    że prędzej czy później spotkamy się gdzieś. I macie rację - bez względu na stan
    zdrowia dziecka jest mamą, która przesypia nocki bądź nie, walczy z kolkami bądź
    nie, szuka niani bądź nie, uwielbia chustę albo jest jej przeciwna, a stan
    zdrowia synka - to nie moja przecież sprawa i nie muszę tego tematu poruszać ani
    niczego komentować.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.