> STATYSTYKA. To również słowo użyte w śląskim tekście przez
> sekretarza wspomnianego wyżej stowarzyszenia. Jeśli w niemal
> wszystkich językach europejskich rzeczownik ten pisze się przez 'i',
> to po cholerę na siłę wprowadzać do śląszczyzny pisownię przez 'y'?
> Bo tak jest po polsku? Moim zdaniem to wyjątkowo kiepski argument.
> STATISTIKA brzmi naturalniej.
Naturalne albo nienaturalne brzmienie tego słowa będzie zależało od tego, do której grupy dialektów śląskich je odniesiemy. Dla ich większości "i" po twardej nie jest wcale czymś "naturalnym". Jest jednak spory obszar po obu stronach Odry, gdzie "i" po twardej jest wpisane w system fonetyczny. Zachował się tam poprzez podwyższenie artykulacji ślad długości samogłoski wygłosowej w przymiotnikach - podczas gdy na przeważającym obszarze Śląska ślad ten zachował się tylko dla rodzaju żeńskiego (mało/małou dzioucha), to na wspomnianym obszarze jest: małi synek, mało (małou) dzioucha, mały dziycio, albo stari szrank, staro (starou) fuzekla, stary uojko. Na tym obszarze istnienie "i" po twardej w systemie wzmacnia tendencję do zachowywania "i" po twardych w wyrazach obcych, stąd mamy w Śląsku oboczność wymowy Afrika/Afryka. Ale nawet na wspomnianym obszarze zachowanie "i" po twardych w zapożyczeniach nie jest konsekwentne, co można sprawdzić w słowniku Olescha. Wyrazy dobrze już zakorzenione również tam przyjmują w końcu po twardych "y", czego dobrym przykładem jest Oleschowa "ryczka" wzięta wszak ze schläsisch (ritschla). Idąc Twoim tokiem rozumowania, trzeba by uznać, że RICZKA brzmiałoby "naturalniej".
--
Nisi utile est quod facimus, stulta est gloria.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.