Slask jest swiatem ksiazek. Zanim oderwalem sie od cycka juz je wdzialem. Takie
dziwne, wtedy niejadalne, troche straszne, pionowe kolumny z wzorkami. W czasie
miedzy czytaniem a cyckiem poznalem je w srodku (czytaj, potem mysl). Mialy
rzedy znaczkow, zapach, i.. obrazki. Potem dowiedzialem sie, ze te nie sa dla
mnie, bo juz nie mozna ich czytac.
Co tam zakaz, poznalem i polska nacjonalistyczna szkole i ten zakazany owoc,
gotyk. Do dzisiaj mam problem z czytaniem, ale podwiadomie, bo ta poezja jest mi
bliska, czytam je, oczami,
mnie oczarowuja.
Nie o to chodzi. Slask zawsze byl bogaty pokladami ksiazek. Na poczatku byla
biblioteka szkolna z niczym, prawie niczym, potem ta miejska, potem znow ta
ukryta za sciana, zakazana. Ksiazki sie pozera , a jak nie, to i tak sie nie
psuja. W koncu to plus muzyka robi z nas ludzi..
Wesolych Swiont!:)
--
Slonsk - Geszichta,Kultura, Nacjo
Śląsk - Historia,Kultura, Naród
MetropoliaSilesia