Kto wie, jaka role grali (i kto wzial udzial) austryjaccy wtedy (Górno)Slazacy
w bitwach w ramach tureckich oblezen Wiednia (szczególnie tego slynnego drugiego) ?
Bo nam sie zawsze wciska, ze Sobieski przejezdzal przez Slask
i ze slaska ludnosc witala go, bo go kochala, bo uwazala za swojego.
To oczywiscie niesamowite przekrety i uproszczenia. Witano go wszedzie po drodze,
bo ratowal wszystkich, cala chrzescijanska Europe, w tym tez Polske. A przez G.Slask
przejezdzal jako ausländer, a nie jako nasz wladca. Akurat to sie systematycznie "zapomina" dodac i wyjasnic. I wiele innych pólprawd i nieprawd. Bardzo watpliwe tez, ze te wszystkie kapliczki itp., gdzie to podobni bylo miejsce postoju, sniadania, obiadu, kolacji itd. Sobieskiego sie zgadzaja. Mysle, ze to w wiekszosci pózniejsza mitologizacja, tez polityczna.
Slazacy wedlug normalnej logigi musieli byc w austryjackich wojskach.
Tylko ze tak jak jest duzo i czesto wiele dyskusji, klótni i blablan nt. Legnicy i Grunwaldu,
tak praktycznie nigdy nic nie slyszalem/czytalem (i bylem uczony) o slaskich obroncach
slaskich/austryjackich 1) granic 2) miast 3) samego Wiednia.. Dziwne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.