Dodaj do ulubionych

Gorzelik o wypowiedzi szefa FBI. Nie dziwi nic ...

10.05.15, 08:48
wpolityce.pl/polityka/241583-niewiarygodny-skandal-lider-ras-popiera-haniebna-wypowiedz-szefa-fbi
Kiedy zabrakło kasy na kupowanie volksdeutschy -nasi odwieczni "przyjaciele" zza Odry odgrzebali koncepcję gorlaenvolk -tym razem w wydaniu śląskim ,kaszubskim a nawet mazurskim . Ślązacy w II RP pomimo wielkiego kryzysu i wojny celnej z Niemcami zyli sobie jako tako kiedy hitlerki jak to maja w zwyczaju znowu wprosili sie do nas -zaczęło sie piekło Polaków -także tych ze Śląska zarówno podczas okupacji niemieckiej jak i sowieckiej -ta druga była długofalowym skutkiem wojny . Dziś sprawcy zamieszania tłumaczą poszkodowanym Ślazakom ze to wina ... Polski i Polaków- zaiste perfidia iście gebelsowska . Marionetki hilterowskie tylko się osmieszają i skonczą jak gorelnfuhrer Krzeptowski . Na szczęście niecałe podvolksdetschy nie jest dużo a zaprzańcy sa nie tylko na Śląsku - np w W-wie byłoby tego także sporo.

Jeszcze kilka lat temu to było kuriozum. Po kilku latach volkslistę podpisało 170 tys. A ostatnio po histerii związanej z kłamliwa wersją wypowiedzi pewnego znanego polityka aż 400 tys - (ponad 10% Ślązaków) do tego jeszcze drugie 400 tys Polaków, na drugim miejscu dopisujących Śląskość. Niemcy przejeli tam media lokalne a media ogólnopolskie sa także w niepolskich rekach. W takiej sytuacji każde kuriozum można wypromować - nawet śląska "narodowość".

Gdyby przed wojna ktos wygadywał takie plugastwa na Polskę jak śmiecie separatystyczne to pierwszy z brzegu Powstaniec "zatańcował by" ze zdrajcą. Tylko tak mozna rozmawiac z tymi co szanuja tylko język siły.
Pisali już usłużne pisemka do jego ekscelencji (sic!) ambasadora rasiji. Kiedy wyjada do reichu to także siedzą cichutko i udają helmutów. Sami Polacy ze Sląska powinni ich radyklanie napominać bo tylko silnych szanują. Polacy byli zbyt tolerancyjni dla separatystycznego śmiecia.

Szczują separatystów na Polaków tak żeby Polacy odnieśli wrażenie, że większość Ślązaków to volksdeutsche.
Potomek goralenfuhrera wstydzi się za swego praszczura a Gólale sami tego firerka powiesili (bez portek bo na smierć w góralskich gaciach nie zasłużył). Potomkowie schlesienfuhrerów także wstydzić się będą za szkopskie marionetki.
Na Śląsku tak jak i wszędzie istnieją wiejskie gwary. Z koszmarnej mieszaniny tych gwar dodatkowo jeszcze zniemczonej próbują pajace-separatyści stworzyć śląski "język".
Większość protestujących to mniejszość nie śląska, a niemiecka dowodzona przez "Ślązaka" ale nie ze Śląska (ciekawe czy nie chazarskich korzeniach). Prawdziwi Ślązacy siedzą cicho, tylko nieliczni dali się na to nabrać podobnie do krzykaczy z reszty kraju. Śląsk odłączony od Polski szybko stanie się księstwem baronów węglowych lub niemieckim ubogim landem. Gdzie Ślązacy będą obywatelami drugiej kategorii, a rodowici Niemcy dostaną dodatek kolonialny do pensji.
Polska ma 1000 letnia historię. Różne zdradzieckie idee miewały żywot krótszy. Potem przychodziła pora na sprawiedliwość (jak w przypadku goralenvolk). Listę proskrypcyjną stworzyli sami volksdeutsche.
Za komuny siedzieli cicho. Teraz kiedy Polska jest w kryzysie - wrzeszczą i plują plugawie na Polskę.
Chodzi o interes niemiecki oraz o to żeby kilku volksdeutschy miało nowe stołki
do obsadzenia.
PS
Tym razem nie raśowcy tylko separatyści z pokrewnej organizacji.

"...W związku z informacjami prasowymi, o umieszczeniu przez wojska rosyjskie w Obwodzie Kaliningradzkim rakiet Iskander-M, przystosowanych do przenoszenia głowic nuklearnych, w imieniu Związku Ludności Narodowości Śląskiej zwracamy się do Waszej Ekscelencji, o przekazanie władzom Federacji Rosyjskiej naszej prośby, o rozważenie możliwości niekierowania tych rakiet w kierunku Śląska..."
"..."...Chociaż Polska z Niemcami zawarła układ o granicy polsko-niemieckiej w 1990 r., to jednak zrobiono to bez konsultacji z mieszkańcami terenów będących w tymczasowym zarządzie polskim...")
Tragedia śląska dla autonomistów nie zaczyna się bynajmniej w 1939. Pamiętają tylko o 1945.

"Oferta" niemieckich "panów" ("jak nie podpiszesz volkslisty toś sam sobie winien - umrzesz

w Oświęcimiu a jak podpiszesz stary ośle to cię hitler na Ost Front pośle") to oczywiście nie była tragedia - to szczęście dla autonomistów.

marucha.wordpress.com/2013/02/03/ras-i-tragedia-provinz-oberschlesien/
Nagonka medialna w związku z wypowiedzią Kaczyńskiego była także nieuczciwa (eufemizm). Nagłaśnianie wypowiedzi dotyczących separatystów tak jakby dotyczyły one wszystkich Ślązaków to zwykłe draństwo jak sam się przekonałem praktykowane przez wrogów Polski nagminnie. Postawa antypolskich mediów polskojęzycznych, poparcie gazwyb, palikociarni, platformy; separatystyczny totalitaryzm w gazetach lokalnych(właścicielami koncernów są Niemcy) pokazuje iż "dzieło" zniszczenia naszego kraju

to nie jest wyłączna domena separatystów.

Autonomiści (szczególnie kiedy są anonimowi - w internecie) plują na Polskę ile wlezie. Przypisując Polsce odpowiedzialność za polskie obozy(sic!) podkreślają swą Śląskość. Chodzi o to żeby napuszczać, skłócać czy nazywając rzecz po imieniu - szczuć. Na większą skalę i dużo skuteczniej ten sam mechanizm Niemcy wykorzystali podczas rozbijania Jugosławii. Kraje słowiańskie - Czechosłowacja, Jugosławia rozpadły się. Polska sie rozpada. Nawet Związek Sowiecki się rozpadł. Niemcy się zjednoczyły. Ich służby są skuteczne i pozbawione wszelkich hamulców.
"...W kwietniu 2007 r Związek Ludności Narodowości Śląskiej ogłosił list do władz UNESCO wzywający do odrzucenia wniosku polskich władz, aby obóz w Oświęcimiu nazwano "niemieckim,nazistowskim obozem zagłady". W opinii ZLNŚ podkreślanie niemieckiego charakteru obozu miało by zamaskować fakt, że "po wojnie był to POLSKI obóz koncentracyjny".
Najwyraźniej trzeba przypominać tak oczywiste fakty jak to, że w czasach kiedy tacy "Polacy" jak Szlomo Morel (nic dziwnego, że film nakręcony i promowany przez separatystów pod tytułem "Polskie obozy" był promowany także przez GazWyb) byli komendantami komunistycznych obozów to bynajmniej nie tylko Polacy ze Śląska, Niemcy i volksdeutsche byli więźniami tych obozów czy poznawali nową władzę w katowniach UB. Polacy w owym czasie toczyli samotną walkę

(w obliczu kolejnej zdrady "sojuszników"). Ostatni żołnierz "wyklęty" został zabity w latach 60-tych.

Repertuar represji nowej władzy był szeroki. Dotkliwie poznali go jak podkreślam nie tylko Ślązacy.

PS. Promowany usilnie ZLNŚ w obelżywy sposób opisał rekonstrukcję obrony wieży spadochronowej.

Na "podstawie" niemieckich źródeł (odrzucając relacje mieszkańców Katowic spisane zaraz po wojnie)forum.gazeta.pl/forum/f,10650,Slask_historia_kultura_narod.html

opluli plugawie bohaterów, którym do pięt nie sięgają. Cytat "...tak jak miała miejsce obrona wieży spadochronowej przez harcerzy, tak samo w Lisowcach żył smok,a rejonie Rybnika Utopek..."

Harcerzy - rekonstruktorów określając mianem "czeredy".
Mieli także pretensje o to, że w owej rekonstrukcji pominięto obrzucenie kwiatami mercedesa niemieckiego generała .
Edytor zaawansowany
  • 10.05.15, 09:59
    Dowej dalij, po tyju polachom sie przi kofyju:)
  • 13.05.15, 17:07
    arnold7 napisał:

    > Dowej dalij, po tyju polachom sie przi kofyju:)


    - to w slunskiej godce nazwę narodowości z małej litery się pisze ?
  • 14.05.15, 19:34
    Kaj, bo niy widza?



  • 15.05.15, 08:54
    arnold7 napisał:

    > Kaj, bo niy widza?


    no to przetłumacz to twoje zdanie na moje,wszak władasz polskim językiem:

    Dowej dalij, po tyju polachom sie przi kofyju:)

    A twój ziomek w/g mnie nie zasługuje nawet na kopniaka,skoro tak mówi o Polakach:

    Reakcja ambasady jest skutkiem wielokrotnego powtarzania bzdury jakoby Polacy nie mieli swojego udziału w Holokauście i masowo pomagali Żydom. Wpisuje się to w histerię po ujawnieniu zbrodni w Jedwabnem i po książkach Grossa. I de facto wypowiedź Comey’a niczego nie wmawia - nie zawarto w niej sugestii, że udział „murderers and accomplices” z „wielu różnych miejsc” był taki sam. Wynika z niej jedynie tyle, że przekonywali samych siebie, iż robili to, co trzeba.

    Mówiąc otwarcie,w doopie mam to co Gorzelik mówi o książkowych sensacjach Grossa, fałszywych manipulacjach w historii polsko-żydowskiej na polskiej ziemi.
    Wszak jako historyk wiedzieć powinien,że Gross pisał o jedwabieńskich czasach,gdy ziemia ta polską nie była,i nie Polacy stworzyli ten barbarzyński niemiecki system na tej niegdyś polskiej ziemi.

    Gorzelik wnet będzie twierdził,że Polacy podpisali ustawy norymberskie o czystości krwi niemieckiej.
    Nie warto fatygować swej nogi do gorzelikowej doopy.

  • 19.08.15, 12:14
    polachom - pośmieję :D
    --
    NGŚ
    Stalinogród, Oberschlesien
    (Dz.U.R.P. nr 73, poz. 494)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.