Dodaj do ulubionych

Izrael i sąsiedzi (bliżsi i dalsi)

22.08.06, 07:02
Izrael nie odda Wzgórz Golan? Nasz Dziennik 22-08

Premier Izraela Ehud Olmert wykluczył wczoraj możliwość prowadzenia
jakichkolwiek negocjacji z Syrią, dopóki kraj ten nie zrezygnuje ze
wspierania ugrupowań terrorystycznych. Tym samym szef rządu izraelskiego
zamknął trwającą od kilku dni dyskusję w sprawie możliwości nawiązania takich
negocjacji, które mogłyby złagodzić konflikt w tym regionie.

Olmert powiedział też, że Syria jest "najbardziej agresywnym członkiem osi
zła". Nawiązał w ten sposób do orędzia prezydenta USA George'a W. Busha z
2002 roku, który w ten sposób określił Irak, Iran i Koreę Północną - kraje
mające rozwijać zbrojenia jądrowe oraz konstruować inne rodzaje broni masowej
zagłady.
Odniósł się tym samym do wcześniejszej propozycji ministra bezpieczeństwa
publicznego Awiego Dichtera, który zaproponował wczoraj, by Izrael nawiązał
rozmowy pokojowe z Syrią i w zamian za gwarancję pokoju zrezygnował z
syryjskich Wzgórz Golan. Izrael zajął je w czasie wojny w 1967 roku.
Tymczasem przedstawiciel libańskiego Hezbollahu w Iranie Abdullah Safieddin
wykluczył wczoraj możliwość złożenia broni przez członków tej organizacji, a
także rezygnacji ze sprowadzania broni z zagranicy. W wywiadzie udzielonym
irańskiej gazecie "Szark" Safieddin powiedział, iż "nie będzie rozbrojenia,
ponieważ rezolucja RB ONZ tego nie wymaga".
Miejsce Hezbollahu w południowym Libanie ma zająć armia libańska oraz siły
międzynarodowe. Wciąż jednak dochodzi do kontrowersji co do ich składu.
Irytację niektórych państw wywołują wypowiedzi Izraela, odbierane przez część
krajów jako dyktowanie ONZ sposobu postępowania w Libanie. Niezadowolenie z
tego powodu wyraziły władze Indonezji, ponieważ Izrael sprzeciwił się
udziałowi żołnierzy z tego kraju w kontyngencie ONZ.
Zadowolone z izraelskich sugestii są natomiast niektóre środowiska we
Włoszech. Szef izraelskiego rządu zwrócił się bowiem do premiera Romano
Prodiego z propozycją objęcia dowództwa nad siłami ONZ. Złożył ją podczas
niedzielnej rozmowy telefonicznej z Prodim. Namowy Olmerta najwyraźniej
przekonały szefa włoskiego rządu. Prodi powiedział wczoraj, iż zadeklarował w
rozmowie z sekretarzem generalnym ONZ Kofi Annanem, że Włochy są gotowe
dowodzić siłami pokojowymi ONZ w Libanie.
Komentatorzy zastanawiają się jednocześnie nad sensem udziału włoskich
żołnierzy w misji w przypadku, gdyby swych wojsk nie wysłały inne duże kraje
europejskie. WP, PAP
--
sirocco.turystyka.net
krajearabskie.prv.pl
Edytor zaawansowany
  • gajasirocco 24.08.06, 08:31
    Berlin nadal zbroi Izrael

    Izrael i Niemcy podpisały kontrakt na dostawę dwu nowych okrętów podwodnych
    klasy Delfin - poinformowała wczoraj izraelska gazeta "Jerusalem Post",
    powołując się na źródła rządowe. Podobnie jak w przypadku poprzednich
    transakcji zbrojeniowych władze RFN zdecydowały się dopłacić do niej.

    Według informacji "Jerusalem Post", kontrakt o wartości 1,27 mld USD został
    sfinalizowany w lipcu. Okręty zostaną zbudowane i wyposażone w
    najnowocześniejszy sprzęt elektroniczny w Niemczech, dzięki czemu będą mogły
    pozostawać pod wodą o wiele dłużej niż te, którymi obecnie dysponuje izraelska
    marynarka wojenna. Według źródeł rządowych, jednostki wejdą do czynnej służby
    już w najbliższym czasie. Statki mają być podobno wyposażone w
    najnowocześniejszy sprzęt sonarowy (FUSS), zdolny do rozpoznawania obcych łodzi
    podwodnych.
    Według "Jerusalem Post", kontrakt podpisano po długiej debacie, której
    przedmiotem była zarówno cena, jak i forma spłaty. Ostatecznie uzgodniono, że
    dwie trzecie ceny zapłaci Izrael, a jedną trzecią sfinansuje niemiecki rząd.
    Izraelska marynarka wojenna posiada już trzy okręty podwodne klasy Delfin,
    które są najdroższą w eksploatacji bronią w arsenale Izraela. Według "Jerusalem
    Post", zakup takich jednostek, zdolnych do przenoszenia broni nuklearnej, jest
    odpowiedzią na wzrastające zagrożenie ze strony irańskiego programu atomowego.
    PS
    -
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 26.08.06, 13:12
    Grom z jasnego nieba
    IZRAEL * Prezydent gwałcicielem i kłamcą?

    Tak tylko można nazwać wystąpienie telewizyjne Szeli Jachimowicz, posłanki
    Knesetu z ramienia Partii Pracy. Jachimowicz spotkała się z tajemniczą „A”,
    byłą sekretarką prezydenta Moszego Kacawa. „Tu nie ma mowy jedynie o
    molestowaniu seksualnym »A« przez prezydenta. »A« znajdowała się w niewoli
    prezydenta Kacawa, który wielokrotnie dopuszczał się na niej gwałtów i czynów
    nierządnych” – stwierdziła Szeli Jachimowicz.

    Posłanka, jeszcze niedawno czołowa publicystka telewizyjna, nie jest szeregowym
    politykiem szukającym rozgłosu, ale walczącą feministką identyfikująca się z
    ideałami izraelskiej lewicy. Kiedy telewizja izraelska uległa komercjalizacji i
    programy publicystyczne o zabarwieniu społecznym straciły rację bytu,
    Jachimowicz przeszła do polityki. – Szukałam szerszego pola do działania dla
    dobra społeczeństwa – wyjaśniała.

    „W ciągu ostatnich lat wielokrotnie spotykałam się z ofiarami gwałtu. Mogę
    zatem stwierdzić ponad wszelka wątpliwość, że »A« mówi prawdę. Należy jej
    pomóc, ponieważ nadal znajduje się pod presją. Ofiara wyuzdania i przemocy jest
    obecnie szkalowana przez czołowych adwokatów zaangażowanych przez prezydenta.
    Oskarża się »A« o prześladowanie prezydenta Kacawa obsesyjną miłością na
    pograniczu choroby psychicznej. Nic podobnego nie miało miejsca. Dom prezydenta
    był terenem gwałtów prezydenta na »A«, która stała się ofiarą przemocy
    fizycznej i psychicznej ze strony pierwszego obywatela żydowskiego państwa” –
    stwierdziła Jachimowicz.
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 17.10.06, 11:22
    Seksualne hobby prezydenta
    Molestował i gwałcił



    Materiały zebrane przez policję i przedłożone Prokuraturze Generalnej ukazują,
    że seksualnego molestowania prezydent Mosze Kacaw dopuszczał się w całej swojej
    karierze – gdy był burmistrzem w rodzinnym Kiriat Malachi, bastionie
    marokańskich Żydów, ministrem z ramienia prawicowego Likudu i w końcu – w
    czasie prezydenckiej kadencji.

    Ku pełnemu zaskoczeniu opinii publicznej łudzącej się, „że to tylko gazety chcą
    sobie zapewnić lepszą sprzedaż”, prezydent Kacaw oskarżany jest o dokonywanie
    brutalnych gwałtów na sekretarkach i współpracownicach przy posługiwaniu się
    przemocą i niewybrednymi groźbami.

    ,,Prezydent Kacaw zgwałcił nas wszystkich!”, stwierdził Gidon Lewi,
    publicysta „Haaretz”. Wstyd jest tym większy, że oskarżony i jego obrońcy nie
    powstrzymywali się przed zastraszaniem świadków i dyskredytowaniem ofiar
    przestępczego hobby prezydenta. Główną oskarżycielkę, 30-letnią kobietę
    ukrywającą się pod kryptonimem „A”, najbliższe otoczenie Kacawa i jego prawnicy
    należący do czołówki izraelskiej palestry starali się przedstawić jako kobietę
    sprzedajną i szantażystkę. Nie obeszło się bez fabrykowania fałszywych tropów i
    dokumentów, łącznie z oskarżaniem policji, że namawia byłe sekretarki
    prezydenta do składania obciążających go zeznań.

    W świetle policyjnych dowodów potwierdziło się to, o czym Izraelczycy nie
    chcieli nawet myśleć: najwyższe stanowisko państwowe, odziedziczone po
    najszlachetniejszych obywatelach Izraela cieszących się powszechnym szacunkiem,
    znalazło się w rękach zwyrodniałego przestępcy seksualnego, który nie potrafi
    narzucić sobie hamulców moralnych. Media śledzące rozwój tej afery przypominają
    przemówienie, jakie Kacaw wygłosił w kwietniu 2002 r. w Knesecie. Nawoływał
    wówczas parlamentarzystów i członków rządu do czystości moralnej w życiu
    politycznym i osobistym.

    Zdaniem prawników, w przypadku uznania przez radcę prawnego rządu Menachema
    Mazuza policyjnych dowodów, już w ciągu najbliższych dwóch – trzech tygodni
    prokuratura sporządzi akt oskarżenia prezydenta. Grozi mu wieloletni pobyt za
    kratami tylko za molestowanie seksualne, a nazbierało się sporo innych spraw.
    Pomijając nawet zastraszanie świadków i matactwa podczas przesłuchań śledztwo
    ujawniło inne grzechy głowy państwa, jak swobodne czerpanie pieniędzy z kasy
    państwowej przy kupowaniu wartościowych prezentów dla rodziny i życzliwego mu
    otoczenia, dążenie do korzyści materialnych i politycznych przy ferowaniu
    amnestii, podsłuchiwanie prywatnych rozmów telefonicznych pracowników Domu
    Prezydenta.

    Kacaw nie zamierza opuścić Domu Prezydenta argumentując, że jest niewinny, póki
    niezależny sąd nie postanowi inaczej. Mimo wielu apeli nie zrezygnował z żadnej
    czynności reprezentacyjnej. Przyjmował ambasadorów, podejmował prezydenta Lecha
    Kaczyńskiego, podczas ostatniego Święta Szałasów gościł wielotysięczna rzeszę
    obywateli Jerozolimy i żydowskich turystów zza granicy. Swoistym apogeum takiej
    postawy mogło stać się zapowiedziane wkroczenie prezydenta przy zwyczajowych
    dźwiękach fanfar i szpalerach straży honorowej do Knesetu na otwarcie sesji
    jesiennej.

    Część posłów groziła demonstracyjnym opuszczeniem budynku parlamentu, bądź
    zamierzała nie podnieść się z krzeseł przy wejściu prezydenta na salę. W
    ostatniej chwili Kacaw zrezygnował jednak z pojawienia się w Knesecie tłumacząc
    nieobecność fałszywym oskarżeniem i nagonką mediów.

    Ben Adam z Tel Awiwu
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 25.08.06, 22:13
    Jacques Chirac krytykuje Izrael
    IAR
    piątek, 2006-08-25 19:28:33
    Jacques Chirac uważa, że pokojowe siły ONZ w Libanie powinny liczyć mniej niż
    15 tysięcy żołnierzy. Prezydent Francji wypowiedział się na ten temat podczas
    wspólnej konferencji prasowej z niemiecką kanclerz Angelą Merkel, podczas jej
    wizyty w Paryżu.


    Zdaniem Chiraca trudno sobie wyobrazić, by na tak niewielkim terytorium, jakim
    jest pas graniczny między Libanem i Izraelem, znalazło się równocześnie 15
    tysięcy żołnierzy libanskich i tyle samo żołnierzy sił pokojowych.

    Chirac domaga się również zlikwidowania przez Izrael blokady portów i lotnisk w
    Libanie. Zaznaczył, że jest ona ogromnie szkodliwa dla gospodarki i dla życia w
    Libanie, i do tego zupełnie nieuzasadniona. Francuski prezydent skrytykował też
    izrealską blokadę ekonomiczną Strefy Gazy. Jego zdaniem regionowi temu grozi
    katastrofa humanitarna.
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 26.08.06, 13:31
    Zrzucali bomby kasetowe na cywilów?
    Departament Stanu USA prowadzi dochodzenie, czy Izrael miał prawo użyć w
    Libanie rakiet produkcji amerykańskiej uzbrojonych w bomby kasetowe - napisała
    we wczorajszym numerze gazeta "New York Times". Są przesłanki, aby sądzić, że
    izraelska armia naruszyła porozumienie z USA w tej sprawie i użyła bomb
    przeciwko libańskim cywilom.
    "New York Times" zastrzega jednak, że prawdopodobnie śledztwo nie doprowadzi do
    jakichkolwiek sankcji wobec Izraela. Pozwoli jednak administracji Busha
    wyciszyć głosy krytyki państw arabskich na temat poparcia przez Stany
    Zjednoczone izraelskich ataków.

    Departament Stanu USA wszczął śledztwo po tym, jak media ujawniły informacje na
    temat znalezienia w Libanie trzech typów amerykańskich bomb kasetowych. Uważa
    się, że spowodowały one wiele ofiar wśród libańskich cywilów. Izrael
    przekonuje, że ma prawo do użycia tej broni, choć jednocześnie nie potwierdził,
    że jego armia użyła takich bomb w czasie wojny w Libanie.
    We wtorek przedstawiciel ekipy saperskiej ONZ powiedział dziennikarzowi Agencji
    Reutera, że Izrael zrzucił bomby kasetowe na co najmniej 170 wsi w południowym
    Libanie w czasie 34-dniowej akcji przeciwko Hezbollahowi. Cytowany
    przedstawiciel ONZ twierdził, że bomby te były z premedytacją zrzucane na
    tereny zamieszkałe przez cywilów.
    Bomby kasetowe (CBU - akronim od ang. cluster bomb unit) zostały zaprojektowane
    do niszczenia pojazdów pancernych i siły żywej przeciwnika za pomocą min
    rozsypywanych podczas lotu bomby.
    Tymczasem w Izraelu narasta krytyka władz tego kraju za sposób prowadzenia
    wojny w Libanie. Z najnowszego sondażu opublikowanego wczoraj przez "Jedijot
    Achronot" wynika, że większość, bo aż 63 proc. Izraelczyków, opowiedziała się
    za odejściem obecnego szefa rządu Ehuda Olmerta. "Jedijot Achronot" określa
    wyniki sondażu mianem "politycznego trzęsienia ziemi w Izraelu". Jak podkreśla
    gazeta, po raz pierwszy tak duży procent respondentów ankiety opowiedział się
    za rezygnacją szefa rządu. Piątkowy sondaż "Jedijot" wskazuje też, że aż 74
    proc. respondentów chce odejścia ministra obrony Amira Pereca, a 54 proc.-
    szefa sztabu armii generała Dana Haluca.
    Izraelska armia nadal prowadzi ataki na Autonomię Palestyńską. Jej lotnictwo
    zaatakowało w nocy z czwartku na piątek dom lokalnego przywódcy ugrupowania
    Brygady Męczenników Al-Aksy w mieście Dżabalija na północy Strefy Gazy. Pięciu
    palestyńskich cywilów zostało rannych. W drugim ataku przeprowadzonym tej nocy
    trafiony został dwupiętrowy dom w mieście Gaza. Budynek stanął w ogniu. Cztery
    osoby odniosły obrażenia. Według izraelskiej armii, mieszkańcy tego budynku, w
    którym również miał znajdować się skład broni, zostali uprzedzeni o nalocie.
    PS, PAP
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 26.08.06, 17:49
    Izrael i Europa - historia rozczarowania - Dominique Moisi
    Oglądamy toczącą się na żywo wersję sztuki Luigiego Pirandella "Tak jest, jak
    się państwu zdaje" i trzeba uczciwie przyznać, że każda ze stron ma trochę
    racji. Dla większości Amerykanów - nawet jeśli nie zgadzają się z taktycznymi
    decyzjami rządu Ehuda Olmerta - Izrael jest pierwszą linią obrony Zachodu przed
    radykalnym islamem pod wodzą Iranu. Obecna wojna z Libanem - w odróżnieniu od
    poprzedniej, z 1982 roku - nie jest więc dla nich kwestią wyboru, lecz
    konieczności.
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 31.08.06, 07:27
    Annan naciska na Olmerta
    Sekretarz generalny ONZ Kofi Annan zażądał podczas wczorajszego spotkania z
    premierem Izraela Ehudem Olmertem zakończenia blokady Libanu. Szef ONZ starał
    się także wzmocnić dwutygodniowe zawieszenie broni pomiędzy Izraelem a Libanem.

    Zdaniem stacji BBC, celem wizyty Annana w Izraelu jest przekonanie jego władz
    do utrzymania zawieszenia broni wobec Libanu, które mimo pojedynczych
    izraelskich ataków trwa od dwóch tygodni. Sekretarz generalny ONZ i premier
    Izraela rozmawiali także o rozmieszczeniu kontyngentu ONZ-owskich sił
    rozjemczych w Libanie. Innym tematem spotkania było uwolnienie przez Hezbollach
    dwóch uprowadzonych izraelskich żołnierzy. Sprawa ta stała się pretekstem do
    izraelskiego ataku na Liban. Annan, który podczas swej wizyty w Izraelu spotkał
    się z rodzicami porwanych, zapewnił, że będzie kontynuował wysiłki mające na
    celu ich oswobodzenie. Wizyta w Izraelu jest zdaniem komentatorów jednym z
    najtrudniejszych etapów podróży Annana po krajach Bliskiego Wschodu. Stacja BBC
    zwraca uwagę, że Olmert spotyka się z silną wewnętrzną krytyką z powodu
    nieudolnego prowadzenia wojny, co może mu utrudnić realizację apeli ONZ.
    Tymczasem Izrael kontynuuje ataki na cele w Autonomii Palestyńskiej. Wczoraj na
    skutek ostrzału czołgowego w Szadżai na peryferiach miasta Gaza zginęło
    czterech Palestyńczyków. Izraelskie wojsko działa w tym rejonie od ubiegłej
    soboty, atakując punkty zborne, a także magazyny broni organizacji
    palestyńskich.
    W Nablusie na Zachodnim Brzegu Jordanu poinformowano, że w nocy z wtorku na
    środę zmarł dowódca islamskiego Dżihadu Hossam Dżaradat, ranny w starciu przed
    tygodniem.
    PS
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 07.09.06, 23:59
    Liban będzie ostatnim krajem podpisującym pokój z Izraelem
    Biuletyn MSZ
    czwartek, 2006-09-07 15:56:08
    "Jerusalem Post" z 31.08: Na środowym spotkaniu Ehuda Olmerta i sekretarza
    generalnego ONZ, Kofi
    Annana w Jerozolimie, premier Izraela podkreślił, że Izrael nie jest w
    konflikcie ani ze społecznością Libanu, ani z jego rządem. Olmert wyraził
    nadzieję szybkiego nawiązania dobrych stosunków pomiędzy rządami.

    Pogląd został podzielony również przez minister Spraw Zagranicznych, Tzipi
    Livni, wzywającą do wprowadzenia w życie Rezolucji RB ONZ nr 1701, dodając, że
    liczy na pokojowe ułożenie stosunków z Libanem. Z kolei Kofi Annan zaznaczył,
    że pełne wprowadzenie Rezolucji 1701 stworzyłoby solidną podstawę do pokoju i
    zlikwidowania wszelkich barier pomiędzy obu krajami. Nadzieje mogą pozostać
    niespełnione, bo premier Libanu, Fuad Siniora, nie pozostawił żadnych złudzeń:
    Liban będzie ostatnim krajem, który zdecyduje się podpisać traktat pokojowy z
    Izraelem.

    Rozmowy z Izraelem mogłyby sprawić, że Siniora byłby postrzegany w świecie
    arabskim jako posłuszna marionetka USA lub Izraela. Taka sytuacja mogłaby
    doprowadzić do śmierci Siniory - nie tylko politycznej. Dlatego też obecnie nie
    ma żadnych kontaktów pomiędzy Libanem a Izraelem. Nawet informacje związane z
    koordynacją ruchów wojsk izraelskich i libańskich odbywają się za pośrednictwem
    ONZ. Wspomniane wypowiedzi przedstawicieli izraelskich to przede wszystkim
    gesty dobrej woli - pokazanie światu, że Izrael nie jest wrogo nastawiony do
    Libanu. To także ukłon w stronę krajowej opinii publicznej - jeśli uda się
    przekonać, że wojna w Libanie może przynieść pozytywne skutki - tak jak wojna
    Yom Kippur przyniosła pokój z Egiptem - być może uciszy to część krytyków
    obecnego rządu.
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 08.09.06, 08:22
    Autor: japolak
    Data: 08.09.06
    --------------------------------------------------------------------------------
    Zawsze próbuje być racjonalny.
    Czy mozna zmieniać jakiś kraj w getto, zamykając i niszcząc jego porty,
    lotniska, inne przejścia graniczne - bo ponoć nie podoba sie to rodzinom
    dwóch żołnierzy (gdzie oni wlaściwie zostali złapani? w Izralu czy Libanie?)
    Czy można (jak niedawno to było) bombardować na granicy z jeszcze innym
    krajem cieżarówki i ludzi z pomocą humanitarną?
    Można
    Bo przeciez wśród miliona uciekinierów może być jeden terrorysta
    A przecież terroryzm prywatny jest niedozwolony - dopuszczalny tylko państwowy
    Miesiąc temu czytałem, iż USA odmówiły dostarczaniu Izraelowi bomb
    kasetonowych, dających tysiace odłamków. W tym tygodniu - iż w Libanie jest
    ich niewypałów (fachowcy mówią że niewybuchów) jakieś sto tysięcy. Każda
    taka bomba podobno potrafi się podzielić na tysiąc części, z których wylatuje
    tysiąc odłamków. Wiceprzewodniczący ONZ uznał iż użycie za nieludzkie,
    premier Izraela za legalne...
    Pan prezydent Bush za to ogłosił, iż w ramach stosowania prawa
    międzynarodowego i amerykańskiego zaprzestaje się stosowania tortur wobec
    porwanych przez USA ludzi. Choć zastrzegł, ze będą wyjątki...
    Europa chwali się likwidacją muru berlińskiego, ale ja nie pojadę ponownie do
    Jerozolimy, skoro tam jest budowany nowy mur. By Izrael sam czyniący się
    gettem miał satysfakcję iż buduje getta w getcie. Popatrzmy na mapę tego
    kraju. I tzw Terytoriów Palestyńskich. Gdzie "arabusy" stłoczeni są w
    gettach, bez dostępu do pracy, szpitali, szkół, wody.
    Najgęściej dziś zamieszkane kawałki świata
    Ghetta
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • beduinka 10.09.06, 08:32
    Prezydent udaje się z wizytą na Bliski Wschód
    TVN24

    Prezydent Lech Kaczyński, wraz z małżonką udaje się dziś z 4-dniową wizytą do
    Izraela i Autonomii Palestyńskiej.
    Z prezydentem Izraela Mosze Kacawem, premierem Ehudem Olmertem i szefową MSZ
    Cipi Liwni, będzie rozmawiał m.in. o sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz
    stosunkach dwustronnych.

    Lech Kaczyński spotka się również z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmudem
    Abbasem oraz wicepremierem Izraela Szimonem Peresem. Prezydent uda się pod
    Ścianę Płaczu i do Bazyliki Grobu Pańskiego. Odsłoni też pomnik upamiętniający
    żołnierzy II Korpusu generała Władysława Andersa.
    REKLAMA Czytaj dalej

    Podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, odpowiedzialny za sprawy
    międzynarodowe, Andrzej Krawczyk, powiedział PAP, że wizyta Lecha Kaczyńskiego w
    Izraelu będzie "niezwykle ważna" dla obu krajów, zarówno ze względu na stosunki
    dwustronne, jak i "odzew" międzynarodowy.

    Jak zaznaczył, będzie to pierwsza wizyta głowy państwa, po zakończonym
    konflikcie zbrojnym w Libanie. "Dla Izraela w perspektywie światowej jest to
    ważna wizyta. To również polski wkład w stabilizację stosunków na Bliskim
    Wschodzie" - podkreślił prezydencki minister.

    Prezydent weźmie też udział w uroczystości otwarcia wystawy "Za Naszą i Waszą
    Wolność", poświęconej udziałowi obywateli pochodzenia żydowskiego w wojsku
    polskim. Lech Kaczyński odwiedzi Instytut Pamięci Yad Vashem w Jerozolimie,
    gdzie złoży wieńce i spotka się z Zarządem Instytutu i młodzieżą. Prezydent
    podpisze też porozumienie o współpracy między IPN i Yad Vashem.
  • beduinka 10.09.06, 09:06

    wychodze wlasnie zwiedzac Tel Aviv

    mam nadzieje, ze na siebie nie wpadniemy

    kwa kwa
  • tetys 10.09.06, 10:22
    Jakby co, pozdrów go ode mnie...
    ;)
  • beduinka 10.09.06, 14:11
    tetys napisał:

    > Jakby co, pozdrów go ode mnie...
    > ;)

    nie spotkalam go
    a i ambasada dzisiaj nie odbiera w ogole telefonow - a mialam nagla pilna
    potrzebe skontaktowania sie z nasza placowka... sprawa nie na forum, lecz spytaj
    sie Gaji o co chodzi
  • gajasirocco 10.09.06, 14:15
    Wracaj Beduinko w bardziej przyjazne miejsca!!!!!! Czekamy na Ciebie w IVRP
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • beduinka 10.09.06, 17:15
    gajasirocco napisała:

    > Wracaj Beduinko w bardziej przyjazne miejsca!!!!!! Czekamy na Ciebie w IVRP

    wszystkie miejsca same w sobie sa przyjazne

    moga tam po prostu byc przyjazni lub wrodzy ludzie
  • elapietrusiak 10.09.06, 17:13
    czyżby Kwa Kwa przywiózł ze sobą polskie "smakołyki" i się w ambasadzie... no,
    tradycyjnie, po polsku witali... hehhh

    --
    ''Ya salam ya salam ad aih helew el gharam...''
    Nancy Ajram
  • beduinka 10.09.06, 17:18
    elapietrusiak napisała:

    > czyżby Kwa Kwa przywiózł ze sobą polskie "smakołyki" i się w ambasadzie... no,
    > tradycyjnie, po polsku witali... hehhh

    nie wiem
    ale postanowilam, ze jednak opisze co sie stalo
    ale pozniej
    teraz ide poplywac w morzu
  • gajasirocco 11.09.06, 09:46
    Prezydent Kaczyński w Izraelu
    Prezydent Lech Kaczyński rozpoczął wczoraj 4-dniową wizytę w Izraelu i
    Autonomii Palestyńskiej. W dzisiejszych rozmowach z prezydentem Izraela Mosze
    Kacawem i premierem Ehudem Olmertem Lech Kaczyński ma rozmawiać na temat
    sytuacji na Bliskim Wschodzie i relacji dwustronnych.

    W pierwszym dniu oficjalnej wizyty w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej
    prezydent Lech Kaczyński dokonał odsłonięcia pomnika upamiętniającego żołnierzy
    II Korpusu gen. Władysława Andersa na cmentarzu chrześcijańskim przy Bramie
    Syjonu w Jerozolimie. Pomnik poświęcił o. Józef Kraj. Wieczorem prezydent
    zwiedził Bazylikę Grobu Pańskiego. Świątynia powstała jeszcze w IV wieku z
    inicjatywy cesarza Konstantyna. Lech Kaczyński udał się również pod Ścianę
    Płaczu, najważniejszy symbol państwowy i religijny dla Żydów.
    Dzisiaj prezydent Polski będzie rozmawiał z prezydentem Izraela Mosze Kacawem,
    premierem Ehudem Olmertem i szefową MSZ Cipi Liwni m.in. o sytuacji na Bliskim
    Wschodzie oraz stosunkach dwustronnych. Istotnym tematem rozmów ma być ocena
    sytuacji panującej na Bliskim Wschodzie. Izrael od dwóch miesięcy prowadzi
    ataki na Strefę Gazy przy użyciu sił lądowych i lotnictwa. Ich celem jest
    zmuszenie Palestyńczyków do uwolnienia izraelskiego żołnierza porwanego jeszcze
    w czerwcu.
    Drugim tematem rozmów będzie sytuacja panująca w Libanie po zakończeniu
    izraelskiej ofensywy. Lech Kaczyński poruszy zapewne kwestię zwiększenia
    polskiego kontyngentu wojskowego w siłach pokojowych w Libanie. W ramach
    stacjonujących tam sił UNIFIL, które mają zapewnić przestrzeganie rozejmu
    między Izraelem a szyickim ugrupowaniem Hezbollah, służy ok. 200 polskich
    żołnierzy. Zgodnie z rezolucją ONZ pokojowy kontyngent, liczący na razie 2 tys.
    osób, ma być docelowo zwiększony do 15 tysięcy.
    W ocenie podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta odpowiedzialnego za sprawy
    międzynarodowe, Andrzeja Krawczyka, prezydent Kaczyński odwiedza kraj, z którym
    mamy dobre stosunki. Krawczyk podkreślił, że wizyta będzie "niezwykle ważna"
    dla obu państw, z uwagi nie tylko na relacje dwustronne, ale także "odzew"
    międzynarodowy. - Polska chce być pomocna w budowaniu pokoju na Bliskim
    Wschodzie - zaznaczył Krawczyk, podkreślając, że dbanie o bliskie relacje z
    Izraelem nie oznacza, iż dokonuje się to kosztem stosunków ze stroną
    palestyńską.
    Prezydent Kaczyński nieoczekiwanie spotkał się wczoraj także z przebywającym w
    Jerozolimie premierem Wielkiej Brytanii Tonym Blairem. Z wypowiedzi
    przedstawicieli Kancelarii Prezydenta wynika, że nieoficjalne spotkanie w
    pokoju hotelowym Lecha Kaczyńskiego poświęcone było omówieniu sytuacji na
    Bliskim Wschodzie oraz stosunków dwustronnych.
    Zenon Baranowski, Jerozolima
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • beduinka 10.09.06, 09:01
    Żądają śledztwa w sprawie wojny w Libanie

    Kilkadziesiąt tysięcy Izraelczyków demonstrowało w sobotę w stolicy kraju Tel
    Awiwie żądając, by premier Ehud Olmert zarządził niezawisłe śledztwo w sprawie
    postępowania jego rządu podczas niedawnej wojny w Libanie.
    Był to największa demonstracja niezadowolenia wobec rządu i premiera, od czasu
    objęcia przez niego urzędu w maju tego roku. Wg sondaży, jego popularność
    gwałtownie spadła, w związku z rozczarowaniem społeczeństwa z powodu
    nieosiągnięcia celu wojny w Libanie, jakim było zgniecenie milicji Hezbollah.

    34 dniowa kampania izraelska w Libanie, rozpoczęta po uprowadzeniu przez
    Hezbollah dwóch izraelskich żołnierzy, zakończyła się, po wielkich
    zniszczeniach, 14 sierpnia zawieszeniem broni, które jest do tej pory przeważnie
    przestrzegane.
    REKLAMA Czytaj dalej

    Po ogłoszeniu rozejmu Olmert obiecał jedynie przeprowadzenie rządowej analizy
    kampanii, nie zaś niezależnego śledztwa, prowadzonego przez komisję pod
    przewodnictwem niezawisłego sędziego.

    Na wiecu na Placu Rabina w śródmieściu Tel Awiwu i na sąsiednich ulicach zebrał
    się tłum liczący - wg ocen policji - 30 tysięcy ludzi. Wśród zgromadzonych było
    wielu rezerwistów, powołanych do wojska w czasie libańskiej kampanii. Obecni
    byli także rodzice żołnierzy poległych w Libanie.

    Mówcy krytykowali, że wojsko izraelskie było niewłaściwie wyposażone, a cywile
    nie byli odpowiednio przygotowani na rakiety, wystrzeliwane w kierunku
    terytorium Izraela podczas walk w Libanie. Domagano się dymisji Olmerta oraz
    ministra obrony Amira Peretza i szefa sztabu generalnego Dana Haluca.

    Organizatorzy oświadczyli, że są zadowoleni z frekwencji, choć niektóre
    demonstracje przeciwko poprzednim rządom zgromadziły więcej uczestników.
  • gajasirocco 11.09.06, 09:49
    Izraelczycy chcą osądzenia premiera
    Około 30 tysięcy Izraelczyków demonstrowało w sobotę w Tel Awiwie, żądając
    dymisji Ehuda Olmerta oraz ministra obrony Amira Peretza i szefa sztabu
    generalnego Dana Haluca za nieudaną wojnę z Hezbollahem. Protestujący domagali
    się także, by premier Olmert zarządził niezawisłe śledztwo w sprawie
    postępowania jego rządu podczas niedawnej wojny w Libanie.

    Sobotnia demonstracja była największym wyrazem niezadowolenia z obecnego rządu
    i premiera od czasu objęcia przez Olmerta tego urzędu w maju br. Według
    sondaży, jego popularność gwałtownie spadła z powodu rozczarowania
    społeczeństwa nieosiągnięciem zakładanych celów wojny w Libanie, jakim było
    m.in. wyparcie z terenów przygranicznych milicji Hezbollahu.
    Mimo 34-dniowych izraelskich ataków na Liban struktury tej organizacji
    zasadniczo nie ucierpiały, w przeciwieństwie do ludności tego kraju oraz jego
    infrastruktury. Brutalne ataki na cywilów zwiększyły też poparcie dla
    Hezbollahu. Ataki izraelskie zakończyły się po wielkich zniszczeniach 14
    sierpnia zawieszeniem broni. Po ogłoszeniu rozejmu Olmert obiecał jedynie
    rządową analizę kampanii, nie zaś niezależne śledztwo komisji pod
    przewodnictwem niezawisłego sędziego.
    W sobotniej demonstracji wzięło udział wielu rezerwistów powołanych do wojska w
    czasie wojny w Libanie. Obecni byli także rodzice poległych żołnierzy. Mówcy
    narzekali, że wojsko izraelskie niewłaściwie wyposażono, a cywile nie byli
    odpowiednio przygotowani na atak rakietami, wystrzeliwanymi na terytorium
    Izraela podczas walk w Libanie.
    Tymczasem premier Izraela Ehud Olmert oświadczył w sobotę, że jest gotów
    spotkać się z palestyńskim prezydentem Mahmudem Abbasem, aby wyprowadzić z
    impasu bliskowschodni proces pokojowy. Olmert zastrzegł jednak w rozmowie z
    przebywającym w Izraelu brytyjskim premierem Tonym Blairem, że priorytetowe
    znaczenie ma dla niego doprowadzenie do uwolnienia izraelskiego żołnierza
    Gilada Szalita, porwanego w czerwcu przez bojowników palestyńskich ze Strefy
    Gazy.
    PS, PAP
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 17.09.06, 10:38
    Haaretz 12.09.2006
    Faszyzm w izraelskim parelamencie: "Wyrzucić Arabów z Judeii i Samarii"

    Effi Eitam z Narodowej Partii Religijnej - Narodowej Unii, wzniecił wczoraj
    prawdziwą burzę w Knesscie. Powiedział on, że trzeba wyrzucić Arabów z Judeii i
    Samarii (okupowanego Zachodniego Brzegu Jordanu), a także, żeby Izraelskim
    Arabom zabrać prawa polityczne, ponieważ są piątą kolumną i “ligą zdrajców”.

    Powiedział to w radiu podczas memoriału, upatmiętniającego żołnierza, który
    zginął w Libanie.

    “Jesteśmy zmuszeni wyrzucić Arabów z Judeii i Samarii. To jest niemożliwe,
    żebyśmy oddali terytorium. Już widzieliśmy co oni tam robią.”, powiedział
    także.

    Po raz pierwszy Eitam, który kieruje frakcję religijno-syjonistyczno w Unii
    Narodowej, publicznie poparł wypędzenie Arabów.

    Na temat Izraelskich Arabów powiedział: “Będziemy musieli także podjąć kolejną
    decyzję, czyli zabrać Arabom prawa polityczne. Tutaj też, to jest jasne i
    proste. Wychowaliśmy piątą kolumnę, ligę zdrajców pierwszego stopnia. Nie
    możemy dalej pozwalać, żeby taka duża i wroga siła była w naszej polityce.”

    Yossi Beilin, przywódca lewicowej partii Meretz, wezwał Menachema Mazuza w
    poniedziałek, żeby postawił Eitama przed sądem pod zarzutem rasizmu.
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 18.09.06, 18:41
    Izrael nie wymieni się więźniami z Palestyną
    KUNA
    poniedziałek, 2006-09-18 14:27:36
    Izrael zaprzeczył jakoby miało dojść wkrótce do wymiany więźniów – wypuszczenia
    na wolność jednego żołnierza izraelskiego w zmian za uwolnienie więźniów
    palestyńskich. W wywiadzie dla Radia Izrael, sekretarz rządu izraelskiego
    Israel Maimon powiedział, że w tym momencie nie wyobraża sobie układu, który
    mógłby doprowadzić do wypuszczenia izraelskiego żołnierza, Dżilada Szalita.

    Dementi Maimona pojawiło się po tym jak izraelska gazeta Yediot Ahronot
    zacytowała list, który miał zostać wysłany za pośrednictwem arabskiego
    mediatora przez porwanego żołnierza do rodziny.

    Według gazety, która powołała się na źródła polityczne z Tel Awiwu, negocjacje
    posunęły się do przodu po raz pierwszy od porwania żołnierza 25 czerwca.
    Napisano również, że wymiana jest blisko
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 22.09.06, 22:47
    Długie ręce Izraela
    Ciemne interesy i tajne operacje

    Jeśli nie ma żadnej manipulacji, to wiadomość ta może stanowić sensację. W
    reportażu BBC pokazani zostali izraelscy instruktorzy szkolący peszmergów –
    bojowników kurdyjskich w północnym Iraku.
    /.../

    Fuad Hassan, przedstawiciel biura prezydenta irackiego Kurdystanu Masuda
    Barzaniego, określił te doniesienia jako całkowicie bezpodstawne. Zdementowały
    je również władze izraelskie, ale zapowiedziały, że zbadają sprawę, co oznacza,
    że niczego się nie wyklucza./.../
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 22.09.06, 22:49
    Rachunki za Liban
    „Żenujące niepowodzenia armii podczas 34-dniowej kampanii wojskowej w Libanie
    spowodują wkrótce poważne przesunięcia na mapie politycznej Izraela” – głoszą
    media na podstawie najnowszych sondaży zamówionych przez gazetę „Haarec”. Gdyby
    nowe wybory odbyły się teraz, główna partia koalicyjna Kadima pod przywództwem
    premiera Ehuda Olmerta uzyskałaby jedynie 16 mandatów. Opozycyjny Likud mógłby
    liczyć na 24 mandaty.

    Jedynie 22 proc. ankietowanych wyraża zadowolenie z działalności premiera, a 48
    proc. żąda jego dymisji. Jeszcze mniejsze poparcie uzyskuje w sondażach
    minister obrony Amir Perec – zaledwie14 proc. „Z takimi wynikami można jedynie
    podjąć dramatyczne starania o odzyskanie zaufania społecznego bądź też udać się
    do domu” – komentuje Josi Werter, czołowy analityk polityczny
    dziennika „Haarec”.

    W związku z żydowskim Nowym Rokiem premier spotkał się w Tel Awiwie z 2000
    aktywistów partii Kadima. Jego programowe wystąpienie zostało jednak zakłócone
    krzykami i bijatykami, kiedy to duża grupa rezerwistów i rodziców żołnierzy
    poległych podczas starć z Hezbollahem w Libanie wznosiła okrzyki potępiające
    Olmerta. Nie brakowało haseł w rodzaju „Morderca”, „Ustąp”, „Wracaj do domu”.
    Rezerwiści wznosili proporce swoich jednostek bojowych, które ich zdaniem
    znalazły się w Libanie nieprzygotowane do wojny, pozbawione podstawowego
    sprzętu, amunicji, a nawet żywności.
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 25.09.06, 16:51
    Al-Kaida planuje zaatakować Izrael?
    KUNA
    poniedziałek, 2006-09-25 14:40:13
    Władze izraelskie wyraziły obawę, że Al-Kaida może planować ataki na lokalne
    cele w Izraelu, jak poinformowała gazeta izraelska „Haaretz”. Wywiad izraelski
    według gazety stwierdził, że Al-Kaida może wykonać niespodziewany zamach, w
    którym wezmą udział nie-Arabowie.

    Od dwóch tygodni władze izraelskie są w stanie podwyższonej gotowości, ponieważ
    drugi człowiek Al-Kaidy Ajman Az-Zawahri ogłosił, że Izrael i kraje Zatoki są
    obecnymi celami organizacji.

    Parę lat temu Az-Zawahri zatrudnił dwóch Brytyjczyków pakistańskiego
    pochodzenia, którzy podłożyli bombę w kawiarni w Tel Awiwie.
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 26.09.06, 07:58
    Pech Pereca
    Nr 1 na liście przegranych

    Z okazji żydowskiego Nowego Roku (5767) trzy największe izraelskie gazety
    przedstawiły własne listy polityków rekordowo przegranych w ubiegłym roku. Na
    wszystkich niechlubne pierwsze miejsce zajmuje minister obrony Amir Perec.
    Komentatorzy podkreślają, że minister sam dopracował się tytułu superpechowca.
    Przystąpił on do rządu po tym, jak stanął na czele Partii Pracy. Szerokie
    poparcie zapewniły mu deklaracje, że będzie walczył o poprawienie warunków
    życia najuboższych Izraelczyków, zmniejszy astronomiczny budżet wojskowy na
    rzecz wielodzietnych rodzin i starców i będzie zabiegał o zniesienie opłat za
    kształcenie dzieci. Objęcie kierownictwa resortu obrony z góry przesądziło o
    przekreśleniu obietnic. Co gorzej dla Pereca, wybuchła wojna, w której armia
    nie osiągnęła postawionych celów i nie potrafiła obronić ludności cywilnej
    przed katiuszami Hezbollahu. A pamięta się ministrowi, że na początku wojny
    buńczucznie zapowiadał, iż „Hasan Nasralla dobrze pozna Pereca i nie zapomni
    tego nazwiska!”.

    Szczególnie w Partii Pracy przeciwko Perecowi powstała poważna opozycja,
    oczekująca z niecierpliwością wyborów partyjnych, by dokonać zmiany na
    stanowisku przewodniczącego.
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 27.09.06, 10:34
    Izraelskie władze okupacyjne zamknęły meczet Świętego Abrahama
    KUNA
    2006-09-27 09:04:19
    Izraelskie władze okupacyjne nakazały wczoraj zamknąć meczet świętego Abrahama
    w Hebronie. Pretekstem była chęć umożliwienia żydom modlitwy i świętowania Dnia
    Pojednania (Jom Kippur).

    Palestyńskie źródła w Hebronie (Al-Chalil) zacytowały izraelskie władze
    okupacyjne, które nakazały do dzisiaj ewakuować wszystkich z meczetu. Meczet
    pozostanie zamknięty przez sześć dni.
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 28.09.06, 09:58
    Europa buduje, Izrael niszczy

    Wczorajszy nalot izraelskiego lotnictwa na miasto Rafah w Strefie Gazy, w
    wyniku którego zburzono kolejne budynki i zginęła następna ofiara, wpisuje się
    w szersze analizy specjalistów liczących zabitych i zniszczenia materialne
    poniesione w tym niekończącym się krwawym konflikcie. Palestyńskie władze
    szacują, że ogółem straty dla gospodarki tego kraju wyniosły w ciągu sześciu
    ostatnich lat ponad 16 mld USD, a Unia Europejska przeznacza rocznie na pomoc
    dla Autonomii Palestyńskiej pół miliarda euro. Autonomia jest sprawdzana, czy
    przeznacza uzyskane pieniądze na odbudowę, a nie na zbrojenia, tymczasem
    uzbrojony Izrael bez żadnej kontroli niszczy to, co udało się odbudować.
    Izrael od sześciu lat systematycznie rujnuje wszelkiego rodzaju budynki i
    infrastrukturę budowane dla Palestyńczyków przez państwa i organizacje
    europejskie. Setki tysięcy osób znalazło się bez dachu nad głową. Działania te
    zaostrzyły się z chwilą wybuchu drugiej intifady, która rozpoczęła się 28
    września 2000 roku jako znak sprzeciwu wobec wizyty Ariela Szarona na Wzgórzu
    Świątynnym w Jerozolimie. Palestyńskie demonstracje były krwawo tłumione przez
    izraelskie wojsko. Burzono domy, wkraczano do obozów dla uchodźców (np. masakra
    w obozie Jenin 3 kwietnia 2002 r.), zniszczono buldożerami lotnisko w Gazie.
    Autonomia Palestyńska została ograniczona przez Izrael ekonomicznymi
    restrykcjami. W wyniku działań izraelskiego wojska w Autonomii Palestyńskiej
    zniszczone zostały budynki mieszkalne, instytucje, sklepy, szkoły, szpitale i
    drogi. W ciągu tych sześciu lat Izrael wielokrotnie zamykał drogi oraz
    przejścia graniczne łączące palestyńskie obszary ze światem zewnętrznym.
    Dokonywano także podziału palestyńskich obszarów, zarówno miast, jak i wsi,
    izolując je od siebie. Utrudniano tysiącom palestyńskich pracowników dotarcie
    do ich miejsc pracy zarówno w Izraelu, jak i w samej Autonomii. Wprowadzono
    również zakazy uniemożliwiające palestyński eksport i import. Bombardowano
    zakłady pracy, siedziby firm, palono pola uprawne, burzono domy, zarówno
    prywatne, jak i publiczne. Izrael wstrzymał także palestyńskie należności z
    tytułu dochodów podatkowych.
    Funkcjonująca na nierównych zasadach w porównaniu z Izraelem Autonomia
    Palestyńska stara się odbudować zniszczoną infrastrukturę, korzystając głównie
    z relatywnie małej pomocy Unii Europejskiej. Działania te nie są w stanie
    zmienić wojennego pejzażu kadłubkowego państewka. Palestyńskie władze szacują,
    że ogółem straty dla gospodarki tego kraju wyniosły w ciągu sześciu ostatnich
    lat ponad 16 mld USD. Pomoc UE jest niewspółmierna i wynosi około 500 mln euro
    rocznie.
    Lista europejskich inwestycji jest długa i znajduje się na niej m.in. lotnisko
    w Gazie, które po izraelskim ataku moździerzowym (od grudnia 2001 r. do
    stycznia 2002 r.), po rakietowym ostrzale z helikopterów, po najeździe czołgów
    i koparek przypominało sito (pełno w nim było dziur o głębokości 1,5 m i
    średnicy około 3 m). Całkowicie zniszczona została wieża kontrolna, a terminal
    nie nadawał się do użytku. Szkody szacowane na ponad 16 mln euro pokryły
    wspólnie Hiszpania, Niemcy i Szwecja oraz Egipt. Kilka miesięcy wcześniej
    izraelska armia zbombardowała w Strefie Gazy pięć obozów dla uchodźców,
    zbudowanych i utrzymywanych wyłącznie ze środków Komisji Europejskiej w
    wysokości 4,6 mln euro. Przez sześć lat trwania intifady wojsko ciągle
    niszczyło instalacje, broń i wyposażenie oddziałów policji palestyńskiej, które
    były całkowicie sfinansowane z budżetu Holandii. W 2002 r. izraelscy żołnierze
    zrównali z ziemią m.in. wiele sklepów i urządzeń sygnalizacji świetlnej w
    Betlejem. Straty oszacowano na 250 tys. euro. W tym samym czasie wojsko
    izraelskie zniszczyło elektrownię w Gazie. Koszty zniszczeń wycenione na ponad
    milion euro pokryły wspólnie Francja i Szwecja.
    Milczenie Unii Europejskiej wobec marnotrawienia jej pieniędzy można tłumaczyć
    niechęcią atakowania Izraela uwikłanego w niejednoznaczny moralnie konflikt z
    Hamasem. Mimo to Tel Awiw nie ma w UE wysokich notowań, co zauważyli również
    izraelscy obserwatorzy. Europejscy krytycy Izraela podkreślają, że z powodu
    jego działań wojennych marnotrawione są nie pieniądze urzędników z Brukseli,
    ale każdego Europejczyka. Od chwili wejścia Polski do Unii, także nas
    wszystkich.
    Jacek Szpakowski

    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 28.09.06, 11:10
    N.Ivanova: "Izraelscy touroperatorzy: płn częśC Izraela cieszy się ogromnym
    zainteresowaniem tych, któtrzy słowo "katiusze" znają tylko z telewizyjnych
    wiadomości.
    Wycieczki "Katiusza Tour" zaczynają się od miejscowości Avivim, która była
    świadkiem krwawych walk..."
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 28.09.06, 22:18
    Izraelskie myśliwce nad Libanem
    KUNA
    2006-09-28 14:53:06
    Izraelskie myśliwce przeleciały dziś nad częścią terenów libańskich. W tym
    samym czasie Izrael zajmował się budowaniem ogrodzenia na granicy oraz
    uruchamiał patrole.

    Jak podały siły bezpieczeństwa, myśliwce przeleciały wczesnym popołudniem nad
    zachodnią częścią doliny Bekaa oraz jeziorem Karun i poleciały w stronę Iklim
    at-Tuffah oraz Dżezzine na południu.

    Dodano, że myśliwce leciały nad Nabatiją i Mardżajun, jak również nad terenami
    Al-Chajjam i Arkub.

    Tymczasem to samo źródło z sił bezpieczeństwa stwierdziło, że wojska izraelskie
    nadal budują ogrodzenie z drutu kolczastego niedaleko izraelskiego miasta
    Kirjat Szemona. Równocześnie Izraelczycy patrolują okolice granicy.
    -
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl
  • gajasirocco 29.09.06, 22:45
    Jeden zabity, ośmiu rannych w wyniku zamachu w Izraelu
    KUNA
    2006-09-29 17:25:00
    Jeden Izraelczyk zginął, a ośmiu zostało rannych dzisiaj w zamachu bombowym w
    Riszon LeZion, podało izraelskie radio. Radio dodało, że atak, który spowodował
    panikę wśród mieszkańców, był następstwem wybuchu samochodu pułapki.

    Izraelska telewizja od razu oskarżyła Palestyńczyków o zorganizowanie ataków, w
    czasie gdy policja oraz wojsko pospieszyły na miejsce wypadku.

    Później jednak kanał izraelskiej telewizji zacytował przewodniczącego władz
    samorządowych miasta Riszon LeZion, który stwierdził, że atak najprawdopodbniej
    przeprowadziła mafia izraelska
    --
    sirocco.turystyka.net
    krajearabskie.prv.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka