Książki, książki, książki.... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • "Podróż na Wschód"ŻW 9-08
      Literacki koloryt i teologiczna głębia. Mistrzostwo kulturoznawczej eseistyki.
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
      • „Miraże” Soheir Khasghoggi to kolejna powieść, której protagonistką jest
        kobieta wywodząca się z kręgu kultury arabskiej i która, podobnie jak
        bohaterka „Migdała”, nie godzi się na świat, w którym przyszło jej żyć. Nie
        chce prawa, które ktoś dla niej ustanowił, nie chce związku, w którym nie czuje
        się szczęśliwa. Amira Badir została wychowana w bogatym domu, ma dzieciństwo, o
        którym niektóre jej siostry mogą tylko śnić - pełne przepychu i luksusu.
        Kochana przez ojca, żyjąca w bliskiej przyjaźni z bratem Malikiem. Jednak już
        od najmłodszych lat, obserwując życie swojej matki, ciotek, uświadamia sobie
        jak ciężki jest los kobiet. Wie, że kiedyś także ona będzie musiała wyjść za
        mężczyznę, którego wybierze dla niej ojciec i tak jak jej matka będzie musiała
        być mu posłuszna. A kiedy on zażąda kolejnej żony dla siebie nie będzie miała
        prawa się mu przeciwstawić.

        Pomimo oddzielenia kobiet od świata męskiego, odsunięcia ich od decydowania o
        losie własnym i losie własnego kraju, Arabki są w stanie stworzyć własne mikro-
        społeczeństwo. Spotykają się, rozmawiają, przyjaźnią się i podtrzymują na
        duchu. Z dala od męskich oczu i uszu naśmiewają się z przywar swoich mężów,
        oceniają ich zdolności do zaspokajania ich potrzeb erotycznych, kpią z ich
        łóżkowych niepowodzeń.

        Amira ma świadomość, jaki los ją spotka, kiedy dorośnie. Wie, że kiedyś ona
        zasłoni swoją twarz i stanie się żoną posłuszną swojemu mężowi i tylko w
        otoczeniu innych kobiet będzie mogła głośno mówić, co czuje i śmiać się, kiedy
        będzie tego potrzebować. Nie jest jednak przygotowana na to, że poślubiony jej
        książę Ali okaże się tak okrutny, bezwzględny, że oskarżyć ją będzie o
        cudzołóstwo, a nawet posunie się do próby morderstwa. Ten wykształcony w
        Europie człowiek, wykorzystuje swoją przewagę nad kobietą i robi wszystko, aby
        bezkarnie usunąć ją ze swojego życia. Przerażona Amira podejmuje trudną decyzję
        i razem ze swoim kilkuletnim synem ucieka do Ameryki. Tam udaje jej się
        osiągnąć sukces zawodowy, znaleźć prawdziwą miłość, ale nie może zaznać
        spokoju. Bo Ali nigdy jej nie wybaczył i w końcu po wielu latach dopada ją
        przeszłość. Nawet daleko od ojczystego kraju dosięga ją karząca ręka
        bezlitosnego męża.

        Soheir Khasghoggi należy do najważniejszych pisarek podejmujących problem
        przemocy wobec kobiet w świecie arabskim. Jej głos to prawdziwy krzyk rozpaczy
        i sprzeciwu wobec niegodziwego tratowania Arabek. Amira Badir uciekła od męża,
        udało jej się znaleźć spokój daleko od swojego kraju, ale ile kobiet codziennie
        ginie w imię praw ustalonych przez mężczyzn, ile jest okaleczanych, gwałconych,
        poniżanych przez swoich mężów, ojców, braci. Jakże ważne jest, by ten krzyk,
        stawał się coraz głośniejszy, coraz dotkliwszy dla uszu męskiej społeczności
        wschodu.

        To powieść z doskonale zbudowaną akcją, wciągająca niczym w sidła swoją
        narracją. Wstrząsa i zmusza do refleksji. Obok niej po prostu nie można przejść
        obojętnie. Rzeczywistość opisana w „Mirażach” stanowi część świata, w którym
        żyjemy, mimo że świat ten leży setki kilometrów od nas.
        Polecam tą książkę, w Empikach promocja - można ją kupić wraz z Migdałem za
        29,90.
        Pozdrawiam
    • Recenzja: "Pieśń Nadii" z Arabia.pl
      Sarah Charafeddine
      Za pośrednictwem wydawnictwa Zysk i S- k, w Polsce ukazała się już druga
      książka autorki Miraży, Soheir Khashoggi, pod tytułem Pieśń Nadii. Autorka tym
      razem umieściła akcje powieści w Egipcie, w okresie drugiej wojny światowej.
      Główną bohaterką jest młoda i utalentowana dziewczyna Karima, córka ubogiego
      kierowcy, która zakochała się w bogatym pół Angliku, pół Egipcjaninie, związek
      nie został zaakceptowany przez rodziców mężczyzny, u których Karima była
      służącą. Była to miłość zakazana. Kochankowie spotykali się jednak potajemnie i
      wkrótce główna bohaterka zachodzi w ciążę.

      Charles ginie w wypadku samochodowym. Od tego momentu życie Karimy zmienia
      się, zostaje zmuszona przez starszego brata do zawarcia szybkiego ślubu z
      dojrzałym i majętnym mężczyzną, który zaakceptował nienarodzone dziecko. Munir
      dla dziewczyny był gotowy zrobić wszystko, a najbardziej pragnął pomóc Karimie
      w rozwoju jej talentu. Dziweczyna miała bowiem zdolności wokalne. Dzięki
      znajomościom męża Karima zostaje profesjonalną i sławną piosenkarką. Osiąga
      sukces i staje się bogata i zaczyna wieść spokojne życie razem z mężem i córką
      Nadią. Cudowne chwile zostały przerwane przez wydarzenia nazwane Czarną Sobotą,
      podczas których doszło do krwawych zamieszek spowodowanych przez buntujące się
      kręgi ludności arabskiej przeciw Anglikom. W trakcie starć córka piosenkarki
      zaginęła, od tego momentu rozpoczynają się długoletnie poszukiwania córki.

      Soheir Khashoggi, kolejny raz stworzyła powieść przygodową zakrawającą o tanie
      romansidło, o tyle Miraże, były książką ciekawą, z przemyślaną i ciekawą
      fabułą, która wciągała czytelnika od pierwszych stron opisywanej historii, tak
      Pieśń Nadii jest trudna w odbiorze i chaotyczna. Pisarka umieściła, w
      odróżnieniu do poprzedniej powieści, czas i miejsce akcji w rzeczywistym
      państwie oraz opisała faktyczne zdarzenia. W pierwszej części powieści miałam
      wrażenie jakbym czytała fabularyzowaną historię rodem z książek Wołoszańskiego.
      W natłoku informacji polityczno - społecznych, charakterystyka głównej
      bohaterki niknie. Dopiero po przebrnięciu przez pierwsze 100 stron, akcja
      nabiera jakiegoś określonego kształtu i tempa. Kiedy już ma się wrażenie, że
      głównym problemem będzie mezalians Karimy i Charlesa, który rzeczywiście wciąga
      i pozawala zadać pytanie – Co będzie dalej? Autorka uśmierca mężczyznę,
      zostawiając pannę w ciąży. Czyżby zatem pojawia się problem haniebnego czynu
      kobiety i muzułmanki? - ależ nie! Bohaterka zostaje łagodnie potraktowana i ze
      służącej staje się dobrą i kochającą żoną oraz super gwiazdą muzyki arabskiej.
      Gdyby nie fakt zaginięcia Nadii córki Karimy, historia ta nie miała by już
      sensu.

      Autorka najwyraźniej nie miała określonego pomysłu swą nową powieść. Jest ona
      za długa, pisarka porusza w niej za dużo wątków, które równie dobrze mogłyby
      wogóle nie pojawić się w książce, gdyż nie odegrywają one żadnej roli w życiu
      bohaterów. Postacie powieści są według mnie płytkie i matowe i mało
      charakterystyczne. Nie posiadają żadnych szczególnych cech, które wyróżniłyby
      je spośród innych bohaterów literackich. O bohaterach szybko się zapomina.
      Książka ta ma prostą i wręcz męczącą fabułę.

      Jedno co ratuje tę książkę to dobry język i nienaganny styl Soheir Khashoggi,
      choć druga jej powieść jest arabskim Harlequinem, to i tak nie mogę jej
      zarzucić jakichkolwiek braków warsztatowych.

      Kiedy dostałam Pieśń Nadii cieszyłam się, że mogę poznać najnowsze dzieło tej
      autorki, jednak pisarka zawiodła mnie. Mam jednak nadzieje, że wraz z trzecią
      książką powróci dawna Soheir Khashoggi, która nie pisze kolejnych pozycji tylko
      dlatego, że jej debiut był bestsellerem.
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • Nowa książka: "Ideologia na Bliskim Wschodzie" z portalu Arabia.pl

      "Bliski Wschód w XX i na początku XXI wieku zajmuje szczególne miejsce w
      stosunkach międzynarodowych. Krzyżują się tu interesy polityczne, gospodarcze,
      militarne i religijne wielu państw świata, a nie tylko regionu. Sytuacja ta
      niezmiennie trwa od zakończenia II wojny światowej. Państwa tego regionu nie
      były dotąd w stanie stworzyć systemu bezpieczeństwa, który pozwoliłby na
      uniknięcie permanentnych antagonizmów, ulegających kumulacji w postaci
      konfliktów zbrojnych.

      To szczególne miejsce, jakie zajmuje Bliski Wschód w stosunkach
      międzynarodowych potęguje duże zainteresowanie bardzo złożoną problematyką tego
      regionu wśród badaczy tej dziedziny nauki". Tak czytamy we wstępie pierwszej i
      zapewne nie ostatniej książki dr Rafała Ożarowskiego z Uniwersytetu Gdańskiego,
      który nieraz pisywał także na łamach portalu ARABIA.pl. Poniżej spis treści
      oraz informacja, o czym traktuje książka "Ideologia na Bliskim Wschodzie":



      "Monografia składa się z czterech rozdziałów. Pierwszy z nich
      zatytułowany „Ideologie w regionie Bliskiego Wschodu” stanowi część
      wprowadzającą do dysertacji. Zostało zawarte tu wyjaśnienie terminu ideologia i
      zaprezentowano najważniejsze ideologie, występujące na świecie w XX wieku.
      Następnie dokonano prezentacji wybranych ideologii z regionu Bliskiego Wschodu,
      które w kolejnych rozdziałach zostały poddane analizie naukowej (naseryzm,
      syryjski baasizm, iracki baasizm, kaddafizm, chomeinizm i syjonizm). Ostatni
      podrozdział został poświecony problematyce ideologii w stosunkach
      międzynarodowych. – jej miejscu i oddziaływaniu w relacjach międzynarodowych.

      Rozdział drugi pod tytułem „Ideologiczna konwergencja i dywergencja między
      państwami muzułmańskimi” został podzielony na dwie części. W pierwszej
      zaprezentowano dwa przykłady tendencji unionistycznych w oparciu o ideologiczne
      podłoże świata arabskiego. Pierwszym z nich jest przedstawienie konwergencji
      ideologicznej egipskiego naseryzmu i syryjskiego baasizmu (pomimo, że partia
      Baas nie przejęła jeszcze wtedy władzy w Syrii to stanowiła bardzo silny
      ośrodek polityczny), co zaowocowało powstaniem Zjednoczonej Republiki
      Arabskiej, która była najdalej posuniętym i precedensowym zjawiskiem w ramach
      idei jedności arabskiej. Analizie poddano tutaj czynniki, prowadzące do
      zbliżenia tych dwóch socjalistyczno-nacjonalistycznych ideologii arabskich i w
      ostatecznym efekcie czynniki, które doprowadziły do rozpadu tej efemerycznej
      konfederacji. Drugi przykład pierwszej części rozdziału, poświeconej
      konwergencji ideologicznej państw muzułmańskich, dotyczy libijskich planów
      federacyjnych. W tym przypadku główny filar tych unionistycznych zjawisk,
      tworzonych z inicjatywy Libijskiej Arabskiej Dżamahiriji Ludowo-
      Socjalistycznej stanowiła przede wszystkim ideologia. W tym podrozdziale
      zaakcentowana została panarabska polityka Libii, która zazwyczaj jest przez
      badaczy zajmujących się problematyką jedności arabskiej traktowana w sposób
      marginalny.

      Druga część rozdziału drugiego została poświęcona zjawisku przeciwnemu do
      konwergencji – ideologicznej dywergencjii. W tej części do przeprowadzenia
      analizy autor posłużył się dwoma przykładami. Pierwszy z nich obrazuje
      ideologiczną rywalizację partii Baas w relacjach syryjsko-irackich w okresie
      od momentu przejęcia władzy przez to polityczne ugrupowanie w obydwu krajach, a
      więc od lat 60-tych nawet do końca lat 90-tych XX wieku. Jest to jeden z
      istotniejszym przypadków ideologicznej dyferencjacji na Bliskim Wschodzie z
      racji tego, iż pomimo jednakowego ideologicznego źródła, obydwa państwa nie
      były w stanie wypracować w swoich politykach zagranicznych elementów
      konwergencyjnych. Stanowi to również klasyczny przykład rożnicowania się państw
      arabskich w obliczu powszechnie przywoływanej teorii „jedności arabskiej”.

      Drugi casus odnosi się do relacji iracko-irańskich, w momencie kiedy w Iranie
      proklamowano islamską republikę, a na czele państwa stanął ajatollah Chomeini.
      Stanowi to przykład rywalizacji pomiędzy państwami muzułmańskimi, która w
      ostatecznym efekcie przekształciła się w regularny i długotrwały konflikt
      zbrojny. W rozdziale tym znajduje się odpowiedź na wpływ i rozmiary
      oddziaływania ideologii jako czynnika sprawczego we wstępnej fazie sporu i w
      późniejszej już fazie tego konfliktu.

      Trzeci rozdział został poświęcony miejscu ideologii w konflikcie arabsko-
      żydowskim, który jest kluczowym ogniwem sporów w regionie Bliskiego Wschodu.
      Pierwsza część tego rozdziału zawiera genezę i historię tego współczesnego
      konfliktu, począwszy od wydarzeń z drugiej połowy XIX wieku i nasilenia się
      tendencji syjonistycznych i równoczesnego rozpoczęcia się pierwszych fal
      imigracji Żydów do Palestyny, poprzez trudny okres koegzystencji żydowsko-
      arabskiej na terytorium mandatu palestyńskiego, funkcjonującego pod zarządem
      Wielkiej Brytanii, aż do momentu utworzenia Izraela w 1948 roku. Druga
      natomiast jest egzemplifikacją wzajemnego ideologicznego oddziaływania w
      relacjach Izraela z państwami arabskimi. W celu odpowiedniego przedstawienia
      tej kwestii wybrane zostały dwa przypadki: relacje Egiptu i Izraela
      prezentujące zderzenie syjonizmu z naseryzmem w okresie 1952-1970 oraz
      relacje Izraela i Syrii z okresu 1963-1973. Te dwa casusy zostały
      zaprezentowane celowo, bowiem z racji bezpośredniego sąsiedztwa Syrii i Egiptu
      z Izraelem, stosunki międzynarodowe pomiędzy tymi państwami miały o wiele
      bardzie zintensyfikowany charakter, co umożliwiło bardziej dogłębne
      zanalizowanie tego zjawiska w kontekście ideologicznym.

      Ostatni rozdział zatytułowany: „Zewnętrzni aktorzy stosunków międzynarodowych
      na Bliskim Wschodzie i ich ideologiczne oddziaływania w regionie” traktuje o
      dwóch najważniejszych państwach, stanowiących centra w bipolarnym systemie
      międzynarodowym w okresie „zimnej wojny”. Pierwsza część tego rozdziału dotyczy
      oddziaływania Stanów Zjednoczonych na państwa Bliskiego Wschodu w aspekcie
      ideologicznym. Natomiast druga część prezentuje efekty ideologicznego wpływu
      Związku Radzieckiego na państwa Bliskiego Wschodu. Rozdział ten stanowi
      pewną „nadbudowę” nad dwoma poprzednimi rozdziałami, ukazując poza wewnętrznymi
      relacjami międzynarodowymi w regionie także zewnętrzne oddziaływanie, które we
      współczesnych stosunkach międzynarodowych stanowi niezbędny element systemu
      międzynarodowego i w związku z tym jest dopełnieniem niniejszej dysertacji.

      Ostatnią, syntetyczną częścią monografii, spinającą całość rozważań, jest
      zakończenie. Zawiera ono podsumowanie badanego zagadnienia oraz przedstawia
      prognozę dotyczącą zakresu udziału czynnika ideologicznego w stosunkach
      międzynarodowych w regionie Bliskiego Wschodu".
      SPIS TREŚCI

      Wstęp

      Rozdział I – Ideologie w regionie Bliskiego Wschodu .

      1.1 Wyjaśnienie terminu

      1.2. Ustroje polityczne i ideologie państwowe niepodległych państw
      Bliskiego Wschodu
      1.2.1. Egipt – naseryzm .
      1.2.2. Syria – baasizm
      1.2.3. Irak – baasizm
      1.2.4. Libia – kaddafizm
      1.2.5. Iran – chomeinizm .
      1.2.6. Izrael – syjonizm

      1.3. Ideologia, a stosunki międzynarodowe

      Rozdział II – Ideologiczna konwergencja i dywergencja pomiędzy państwami
      muzułmańskimi

      2.1. Tendencje unionistyczne .
      2.1.1. Zjednoczona Republika Arabska (ZRA) .
      2.1.1.1. Geneza powstania ZRA
      2.1.1.2. Podstawy konstytucyjne i struktura
      2.1.1.3. Funkcjonowanie
      2.1.1.4. Rozpad Unii
      2.1.1.5. ZRA i reakcje międzynarodowe w świecie arabskim
      2.1.2. Libijskie plany federacyjne .
      2.1.2.1. Federacja Republik Arabskich

      2.2. Egzemplifikacja konfrontacji i antagonizmów
      2.2.1. Baas przeciw Baas. Konflikt ideologiczny czy konflikt interesów?
      2.2.1.1. Rywali
    • Nowoczesny, kolorowy przewodnik Pascala z serii Dookoła świata...
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • Nowa książka ARABII.pl: Miraże i oazy
      piątek, 2006-08-25 22:12:21
      Z przyjmnością zawiadamiamy, że Stowarzyszenie ARABIA.pl wydało już drugą
      książkę. Tym razem jest to antologia poezji kuwejckiej pod tytułem "Miraże i
      oazy. Su'ad as-Sabah i inne poetki kuwejckie" autorstwa Magdaleny Kubarek -
      doktorantki w Zakładzie Arabistyki i Islamistyki UW i współpracowniczki portalu
      ARABIA.pl.

      Tomik zawiera wiersze czołowych poetek kuwejckich: Su’ad as-Sabah, Chazny
      Buresli, Ghanimy al-Harb, Nadżmy Idris oraz Dżanny al-Kurajni. Książka ukazała
      się dzięki współpracy z Ambasadą Kuwejtu w Polsce, a wydało ją wydawnictwo
      Elipsa.
      Poniżej prezentujemy fragmenty Wstępu:
      "Kuwejt, niewielkie państewko nad Zatoką Perską od dawna pełni rolę lidera w
      regionie, przodując w procesie demokratyzacji, reform społecznych i
      równouprawnienia kobiet. Obszar ten znany jest przede wszystkim jako miejsce
      występowania ropy, która z jednej strony zapewnia bogactwo i dobrobyt jego
      mieszkańcom, z drugiej stanowi przyczynę konfliktów. Państwowość na tych
      piaszczystych terenach, zamieszkałych przez koczownicze plemiona pasterzy i
      rybaków sięga zaledwie XX wieku. Również literatura współczesna ukształtowała
      się tutaj stosunkowo niedawno i rozwijała się pod wpływem przemian kulturalnych
      w pozostałych państwach arabskich jak i w wyniku ekspansji kultury Zachodu.
      Tradycje literackie tego regionu sięgają wszakże daleko wstecz, do okresu
      przedmuzułmańskiego i początków twórczości poetyckiej plemion arabskich. Mimo
      dynamicznych zmian, jakim podlega społeczeństwo Kuwejtu na wskutek globalizacji
      i znaczenia ekonomicznego, poezja pełni w dalszym ciągu jak przed wiekami ważną
      i doniosłą rolę, a poeta cieszy się w społeczeństwie dużym prestiżem i
      popularnością, równą sławie gwiazd kultury masowej.

      Niniejszy zbiór zawiera wiersze współczesnych poetek kuwejckich. Teksty wierszy
      poprzedzone są wstępem prezentującym tło historyczno-literackie oraz sylwetki
      autorek wierszy. Osobno omówiona została sylwetka twórcza Su’ad as-
      Sabah, „ambasadorki poezji arabskiej” i najbardziej znanej poetki kuwejckiej.
      Przedstawiony tutaj wybór - jakkolwiek subiektywny i niepełny - jest moim
      zdaniem reprezentatywny. Nigdy jednak nie zadowoli się wszystkich gustów i
      upodobań. Nie chcąc stać się samotnym arbitrem w tak ważniej kwestii przy
      wyborze kierowałam się arabsko-angielską antologią poezji kuwejckiej dr Hajfy
      as-Sanusiego, autorytetu w sprawach literatury i poezji kuwejckiej.
      Zastosowałam również podobne jak on kryterium prezentacji wierszy, które
      uporządkowane zostały według wieku poetek od najstarszej Su’ad as-Sabah do
      najmłodszej Dżanny al-Kurajni. (mimo, że kobiety o wiek pytać nie wypada).
      Zdecydowałam się na zamieszczenie obok tłumaczeń teksty oryginalne, aby osobom
      znającym język arabski umożliwić samodzielną lekturę.

      W prezentowanych utworach kobieta arabska zabiera głos w sprawach dla niej
      ważnych i istotnych. Stanowią one najpełniejszy dowód na to, że cieszy się ona
      wolnością słowa i prawem do wyrażania własnych poglądów.

      Przedstawione wiersze wprowadzają nas w świat kobiety Wschodu, z jednej strony
      daleki, dziwny i tajemniczy, a z drugiej strony tak bliski i swojski.
      Odnajdujemy w nim bowiem przeżycia egzystencjalne współczesnego człowieka, jego
      troski, niepokoje, emocje i uniesienia. Jednak, aby utwór literacki przemówił
      do nas, musimy być otwarci na jego przesłanie, musimy odnieść go do naszego
      świata i czasu, zawiesić kategoryczność własnych przekonań i być gotowi do
      konfrontacji".

      A oto nota od prof. Ewy Machut-Mendeckiej:

      "Poetki kuwejckie wzbogacają rozwijającą się prężnie młodą literaturę Kuwejtu
      oraz nowatorski nurt arabskiej poezji kobiecej, pisząc wiersze, w których
      wyrażają swój świat wyłaniający się z piasków pustyni, nadmorskich wędrówek nad
      Zatoką, szybów ropy naftowej i własnych przeżyć . W wierszach poszukują swojej
      tożsamości pod ojczystym niebem, wśród palm i kadzideł, gdzieś na dalekich
      lądach i twarzą w twarz z mężczyzną. Z tym mężczyzną - jako srogim królem z
      arabskich baśni i partnerem prowadzą długi, namiętny dialog. One pytają, co
      znaczy być Kuwejtką, może Arabką, obywatelką świata i na pewno-kobietą. Su’ad
      as- Sabah, księżniczka krwi, bez brylantów i diademów, intelektualistka
      ofiarnie wspierająca młodzież, naukę, i sztukę, Chazna Burasli, Ghanima Zajd al-
      Harb, Nadżma Idris i Dżanna al-Kurajni pytają w swoich wierszach o miłość i
      demokrację, naturę Wschodu i naturę poezji. Poetki te biorą żywy udział w
      przemianach własnego kraju z jego długą arabską historią i krótkim bytem
      państwowym (1963), buntownicze i odważne walczą przeciwko konserwatywnej
      obyczajowości, wykształcone i wrażliwe wzbogacają obraz współczesnego Kuwejtu.
      Jako mądre i wiarygodne przewodniczki umiejętnie wprowadzają czytelnika w
      świat arabski."
      - prof. Ewa Machut-Mendecka
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • ...została na nowo odkryta"
      Autor przedstawia w swojej książce bohaterów, którzy odkrywali tajemnice
      archeologii...
      Od IX-06 pojawi się na rynku polskim, więc prośba do stolicznych forumowiczów.
      Kto zobaczy- to proszę dla mnie kupić, bo rzadko opuszczam Karawanseraj (tylko
      do Egiptu!)
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • Mumie egipskie wciąż mają wzięcie. Znowu wznowiono sensacyjno-obyczajową
      powieść o Amerykance, króra studiowała egiptologię....i udaje się do kraju
      faraonów.
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • Historia filozofii muzułmańskiej

      Henry Corbin (zm. 1978), wybitny arabista i iranista, doskonały znawca islamu,
      jako pierwszy badacz uwzględnił w swojej pracy nie tylko znaną już sunnicką
      falsafę, czyli filozofię muzułmańską powstałą pod wpływem myśli greckiej, lecz
      także filozofię szyicką i prądów wywodzących się z szyizmu. Czytelnik znajdzie
      tu przegląd najważniejszych nurtów filozofii muzułmańskiej: falsafy, filozofii
      szyickiej i isma’ilickiej, filozofii przyrody, filozofii mistycznej z okresu
      przed Ibn Ruszdem (Awerroesem) oraz po jego śmierci (1198) aż do XX wieku – tu
      Autor koncentruje się przede wszystkim na szyizmie.

      Corbin omawia kolejno sylwetki czołowych twórców i ich najważniejsze dzieła.
      Wspomina także źródła inspiracji myślicieli muzułmańskich oraz wpływ, jaki
      wywarli oni na filozofię łacińskiej Europy. Historia filozofii muzułmańskiej
      pozostaje jednym z najlepszych opracowań w tej dziedzinie.



      Spis treści:

      Część pierwsza: OD POCZĄTKÓW DO ŚMIERCI IBN RUSZDA (595-1198)

      Uwagi wstępne

      I. Źródła refleksji teozoficznej w islamie
      Egzegeza duchowa Koranu.
      Tłumaczenia

      II. Szyizm i filozofia profetyczna.

      Uwagi wstępne

      A. Szyizm imamicki
      Okresy i źródła
      Ezoteryzm.
      Profetologia.
      Imamologia.
      Gnozeologia
      Hierohistoria i metahistoria.
      Ukryty imam i eschatologia


      B. Isma’ilizm.

      Okresy i źródła. Wczesny isma’ilizm.

      I. Isma’ilizm fatymidzki
      Dialektyka tauhidu
      Dramat w niebie i narodziny czasu.
      Czas cykliczny: hierohistoria i hierarchie.
      Imamologia i eschatologia

      II. Reformowany isma’ilizm Alamutu
      Okresy i źródła
      Pojęcie imama.
      Imamologia i filozofia Zmartwychwstania.
      Isma’ilizm i sufizm.

      III. Sunnicki kalam

      A. Mutazylici
      Początki.
      Doktryna1

      B. Abu al-Hasan al-Aszari
      Życie i dzieła Al-Aszariego
      Doktryna Al-aszariego

      C. Aszaryzm
      Zmienne koleje szkoły aszaryckiej.
      Atomizm.
      Rozum i wiara.

      IV. Filozofia i nauki naturalne.
      Hermetyzm
      Dżabir Ibn Hajan i alchemia.
      Encyklopedia Ichwan as-Safa.
      Razes (Ar-Razi), lekarz i filozof.
      Filozofia języka.
      Al-Biruni.
      Al-Chuwarzimi.
      Ibn al-Hajsam
      Szah Mardan ar-Razi.

      V. Filozofowie hellenizujący.
      Uwagi wstępne
      Al-Kindi i jego uczniowie.
      Al-Farabi.
      Abu al-Hasan al-Amiri
      Awicenna i jego następcy.
      Miskawajh. Ibn Fatik. Ibn Hindu
      Abu al-Barakat al-Baghadi
      Abu Hamid al-Ghazali i krytyka filozofii

      VI. Sufizm
      Uwagi wstępne
      Abu Jazid al-Bistami.
      Dżunajd.
      Hakim at-Tirmizi.
      Al-Halladż.
      Ahmad al-Ghazali i „czysta miłość”

      VII. As-Suhrawardi i filozofia światła.
      Wskrzeszenie mądrości dawnej Persji
      Wschód świateł (iszrak) .
      Hierarchia wszechświatów
      Wygnanie zachodnie.
      Iszrakijun.

      VIII. Andaluzja.
      Ibn Masarra i szkoła z Almerii
      Ibn Hazm z Kordoby.
      Ibn Badżdża (Awempace) z Saragossy.
      Ibn as-Sid z Badajoz.
      Ibn Tufajl z Kadyksu
      Ibn Ruszd i awerroizm
      Stadium przejściowe.

      Część druga: OD ŚMIERCI IBN RUSZDA DO NASZYCH CZASÓW

      Rzut oka na całość.

      I. Myśl sunnicka

      A. Filozofowie
      Al-Abhari
      Ibn Sabin.
      Katibi al-Kazwini
      Raszid ad-Din Fazl Allah
      Kutb ad-Din ar-Razi

      B. Teologowie kalamu
      Fachr ad-Din ar-Razi.
      Al-Idżi.
      At-Taftazani
      Al-Dżurdżani (Gorgani)

      C. Przeciwnicy filozofów
      Ibn Tajmijja i jego uczniowie.

      D. Encyklopedyści
      Zakarija al-Kazwini.
      Szams ad-Din Mahammad al-Amuli.
      Ibn Chaldun.

      II. Metafizyka sufizmu
      Ruzbihan al-Bakli asz-Szirazi.
      Attar z Niszapuru
      Umar as-Suhrawardi.
      Ibn al-Arabi i jego szkoła
      Nadżm ad-Din Kubra
      As-Simnani
      Ali Hamadani
      Dżalal ad-Din Rumi i maulawijja.
      Mahmud Szabistari i Szams ad-Din Lahidżi.
      Abd al-Karim al-Dżili (Gili).
      Nimat Allah Wali Kirmani (Kermani)
      Hurufici i bektaszyci.
      Dżami
      Hosajn Kaszefi (Husajn al-Kaszafi)
      Abd al-Ghani an-Nabulusi
      Nur Ali-Szah i odnowienie sufizmu pod koniec XVIII wieku.
      Zahabija. .

      III. Myśl szyicka
      Nasir ad-Din at Tusi i kalam szyicki.
      Isma’ilici.
      Nurt iszraki
      Sziyzm i alchemia: Al-Dżaldaki (Al-Dżiladaki).
      Integracja Ibn al-Arabiego z metafizyką szyicką
      Sadr ad-Din ad Dasztaki i szkoła z Szirazu
      Mir Damad i szkoła z Isfahanu.
      Mir Fendereski i jego uczniowie.
      Mulla Sadra Szirazi i jego uczniowie.
      Radżab Ali Tabrizi i jego uczniowie.
      Kazi Sa’id Kummi (Kumi)
      Od szkoły z Isfahanu do szkoły z Teheranu
      Szajch Ahmad al-Ahsa’i i szkoła szajchicka w Kirmanie
      Dżafar Kaszfi
      Szkoły z Chorasanu
      a) Hadi Sabzawari i szkoła z Sabzawaru
      b) Szkoła z Maszhadu
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • Katowice 2006, cena 34,90
      To kolejna książka opisujaca losy Europejki, która wyszła za mąż za
      wyznawcęislamu. Pomimo sprzeciwu swojego ojca, wyjeżdża z mężem do Egiptu i
      zamieszkuje w domu teściowej...

      ...jest to przyzwoita lekcja historii i obyczajowości Egiptu.
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • O Hizb-ut-Tahrir i historii muzułmańskiej (2)
      Antoni Kosowski
      niedziela, 2006-09-17 17:01:12
      Rozważania nad muzułmańską historią[1] w dziele zatytułowanym Jak został
      zniszczony kalifat[2],autorstwa Abd al-Qadima Zalluma.

      Omówię tu jedynie pierwszą część książki. Poświęcona jest ona udzielaniu
      poparcia przez zachodnie potęgi kolonialne Muhammadowi Aliemu i Abdul-Azizowi
      ibn Muhammadowi ibn Saudowi, oraz inicjowaniu procesu inwazji kulturowej
      poprzez różne ruchy i stowarzyszenia[3].

      Miała ona umożliwić planowany ostateczny rozbiór kalifatu osmańskiego.
      Omówienie drugiej części książki, poświęconej narzucaniu państwu osmańskiemu
      zachodnich konstytucyjnych zasad, Dżamalowi Paszy i Mustafie Ataturkowi[4] i
      brytyjskiej agresywnej dyplomacji (względem osmańskiego kalifatu) - w okresie -
      i po I wojnie światowej, pozostawiam na przyszłość.

      Jak został zniszczony kalifat nie stanowi jedynie historycznego wywodu, ale
      również próbę analizy upadku muzułmańskiej rzeczywistości – intelektualnego i
      politycznego. Jest pierwszą książką, która traktuje o zewnętrznych i
      wewnętrznych powodach upadku muzułmańskiego kalifatu.

      Kiedy mowa jest o wyzwaniu, jakie rzuca ona orientalistycznemu myśleniu o
      historii – a tak, jak mniemam, jest w istocie - należy zwłaszcza zwrócić uwagę
      na zawarty w niej sposób historycznej narracji. Autor tworzy – lub tylko
      zauważa, potwierdza - środek ciężkości w muzułmańskiej historii, poprzez
      podkreślenie roli, jaką odgrywała w niej instytucja kalifatu (państwa
      muzułmańskiego). Taka metoda – można rzec – dla orientalisty jest nowatorska,
      ponieważ zupełnie inaczej, niż to jest w orientalistyce, ujęty jest sam dyskurs
      nad historią. W większości zachodnich akademickich książek poświęconych
      muzułmańskiej historii, brakuje aspektu znaczenia instytucji kalifatu dla ogółu
      muzułmanów, jak i samej konstrukcji świata muzułmańskiego. Tym różnią się one
      od literatury muzułmańskiej.

      W krótkim wstępie do swojego dzieła Abd al - Qadim Zallum zauważa, że państwa
      europejskie – od zawsze[5] - upatrując w muzułmańskim kalifacie rywala i
      wielkie zagrożenie, usiłowały osłabiać jego autorytet i władzę. Czekały tylko
      na sposobność, która to umożliwi. Pojawiła się ona pomiędzy szóstym wiekiem (XI
      wiekiem ery chrześcijańskiej), a początkiem siódmego wieku hidżri (XII wiekiem
      ery chrześcijańskiej). Wtedy to sytuacja polityczna w świecie muzułmańskim
      uległa przekształceniu. Nastąpiła decentralizacja kalifatu i uniezależnienie się
      [6] w ciele państwa poszczególnych wilajatów.

      W rzeczywistości stały się one (tj. wilajaty) bardziej federacją państw,
      aniżeli czymś, co tworzy jedno zjednoczone państwo. Władza kalifa została
      ograniczona w niektórych wilajatach do wspominania jego imienia na minbarach (w
      czasie modlitw piątkowych), bicia monet (zawierających jego imię) i posyłania
      mu pewnych sum pieniędzy (pochodzących z podatków).[7]

      Czasy wypraw krzyżowych[8] i inwazji Mongołów stanowiły potwierdzenie
      istniejących w świecie muzułmańskim podziałów. Niemniej jednak w schyłkowym
      okresie panowania krzyżowców w Palestynie, oraz w okresie poprzedzającym bitwę
      pod Ajn Dżalut, która rozegrała się 3 września 1216 roku ery chrześcijańskiej,
      nastąpiło odrodzenie idei dżihadu. Autor zauważa, że wraz z nią pojawiło się
      również odrodzenie polityczne, państwowości[9].

      W połowie dwunastego wieku (XVIII wieku ery chrześcijańskiej) wydarzyło się
      coś, co nie tyle zmieniło oblicze ówczesnego świata, ale zachwiało pozycją
      państwa muzułmańskiego (osmańskiego). Miała miejsce w Europie rewolucja
      przemysłowa. Sprawiła ona, że państwo muzułmańskie stało się obiektem chciwości
      nowych, wyłaniających się europejskich potęg. Kalifat nie tylko tracił na ich
      rzecz ziemie, którymi władał od wieków, ale i zaczęły one podważać sens jego
      istnienia. Abd al-Qadim Zallum - co prawda - przyrównuje osiemnastowieczne
      imperialne przedsięwzięcia do wojen krzyżowych, ale dostrzega między nimi
      istotną różnicę. Średniowieczne wyprawy krzyżowe miały jedynie charakter
      militarny. Nowożytne[10] zaś miały postawiony wyraźny cel kulturowy. Rządy
      europejskie nigdy nie były jednomyślne co do podziału ziem muzułmańskich, ale
      zawsze zgadzały się co do słuszności usunięcia przeszkody w postaci państwa
      muzułmańskiego.

      Tworzyły i wspierały[11] wewnątrz niego organizacje i ruchy, które następnie
      miały pomóc w jego rozbiciu. Abd al - Qadim Zallum powołuje się tu chociażby na
      rozwój wydarzeń w Grecji i Serbii.

      Francja poprzez swojego agenta Muhammada Aliego...[12]

      W tym trudnym dla muzułmanów wieku, zwiastującym nadchodzące tragedie, Francja
      dokonała inwazji na Egipt i okupowała go w lipcu 1798 roku. Następnie wojsko
      francuskie ruszyło w kierunku Palestyny i ją również okupowało. Celem było
      zajęcie całego Asz – Szam po to, by zadać kalifatowi osmańskiemu śmiertelny
      cios.

      Plan Napoleona, który miał urzeczywistnić jego egipski agent, ostatecznie nie
      powiódł się[13], ale był to dopiero początek końca państwa muzułmańskiego. Abd
      al-Qadim Zallum, w tym historycznym momencie, przechodzi do szczegółowego
      omówienia w kilku rozdziałach zmiany polityki brytyjskiej względem bytu
      osmańskiego, inicjowania ruchów oddolnych w celu jego osłabienia. Zaczyna to od
      podania okoliczności narodzin ruchu wahhabickiego, wykorzystywanego przez ród
      Saudów do realizacji swojej polityki. Autor porusza problem bliskich relacji
      pomiędzy Saudami a brytyjskimi oficjelami, o których istnieniu wahhabici byli
      nieświadomi.

      Wielka Brytania poprzez swojego agenta Abdul-Aziza ibn Muhammada ibn Sauda...
      [14]

      Autor książki opisuje terytorialne zdobycze[15] Saudów w końcu XVIII wieku i
      początku wieku XIX[16] Porusza problem religijnej retoryki, jakiej używali do
      osiągnięcia swoich politycznych celów. Muhammad ibn Abdul-Wahhab, którego
      mathhab był hanbalicki, dokonał idżtihadu w wielu sprawach i nie uznawał innych
      muzułmańskich mathhabów i ich opinii[17]. Saudowie natomiast uczynili z tego
      polityczny użytek.

      Dla przeciętnego orientalisty może wydać się to szokujące, ponieważ w wielu
      książkach orientalistycznych[18] błędnie uznaje się ruch wahhabicki za ruch
      reformatorski, odnawiający. Świat muzułmański jednak nie postrzegał go za
      takowy, raczej był zszokowany nadchodzącymi wieściami o jego postępach.
      Saudowie – jak pisze autor książki - wykorzystali wahhabitów, by wywołać
      sekciarskie wojny. Miały one jedynie na celu uzasadnić rozprawianie się z tymi,
      którzy ich nie uznawali, oraz rebelię przeciwko władzy kalifatu.

      Całkowity zanik poczucia odrębności szczepowej czy rasowej u plemion tureckich,
      którestworzyły Imperium Osmańskie (!), jest niezwykle zastanawiający. Faktem
      jest, żeplemiona te całkowicie zidentyfikowały się z państwem Osmanów , kulturą
      arabsko -perską islamu i utraciły wszelkie poczucie odrębności do tego stopnia,
      że trudno byłobywskazać inne państwo, gdzie tak dalece zapoznane byłyby
      wszelkie bariery etniczne.Człowiek wyznający islam i uznający sułtana
      osmańskiego za swego pana nie spotykałsię z żadnymi uprzedzeniami rasowymi czy
      etnicznymi.[19]

      Abd al-Qadim Zallum opisuje również tworzenie w osmańskim kalifacie przez
      państwa europejskie (zwłaszcza Wielką Brytanię, Francję i Rosję), odśrodkowych
      tendencji, takich jak: nacjonalistyczny szowinizm i separatyzm[20]. Początkowo
      potęgi kolonialne skupiły się na europejskiej części państwa muzułmańskiego.
      [21] Następnie inicjowały obce i nieznane dotąd myśli wśród samych Turków[22] i
      Arabów. Autor książki zauważa, że ten kulturowy i polityczny projekt
      kontrolowano bezpośrednio z ambasad Wielkiej Brytanii i Francji w Stambule.

      Centrum w Bejrucie

      Ustanowiono centra kulturowe, które miały propagować zachodnie idee. Po
      wycofaniu się Ibrahima Paszy z Asz – Szam, w 1842 roku powołano komitet
      (przekszt
    • W Bibliotece GW (20-27.09.w sprzedaży):
      -obszerne omówienie literackiego pierwowzoru
      -przydatne terminy
      -ciekawe, nieznane fakt z życia autora
      -omówienie ekranizacji
      -minileksykon wiedzy filmowej
      -oraz filmową wersję szkolnej lektury
      Egipt- najstarsze imperium starożytnego świata. Kiedy umiera stary faraon,
      władzę obejmuje jego syn- Ramzes XIII...
      Jest to wielka filozoficzna opowieść o zderzeniu wybitnej jednostki z bezduszną
      machiną historii w adaptacji Jerzego Kawalerowicza.

      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • "Izrael i islam", druga - po "Swietle nocy" (Czytelnik, 2003) - ukazujaca sie w
      jezyku polskim ksiazka Pietro Citatiego (ur.1930 r.), znakomitego eseisty i
      kulturoznawcy wloskiego, poswiecona jest tradycji zydowskiej i muzulmanskiej:
      autora interesuja zarówno swiete ksiegi judaizmu i islamu, jak i relacje
      zydowskich podrózników po Bliskim Wschodzie, pielgrzymki do Mekki i basniowy
      swiat "Ksiegi tysiaca i jednej nocy".

      Zamiast wojny cywilizacji i konfliktu kultur, Citati proponuje poszukiwanie
      wspólnych korzeni i odwolanie sie do przeszlosci, w której "na brzegach Morza
      Sródziemnego, pod polityczna wladza Arabów rozwinela sie wielka cywilizacja
      monoteistyczna, gloszaca, ze wywodzi sie od Abrahama". Ksiazke dopelniaja
      portrety pisarzy pochodzenia zydowskiego: Brunona Schulza, Josepha Rotha,
      Simone Weil i Hannah Arendt.



      Spis treści:

      Część pierwsza: POCZĄTKI

      Księga Rodzaju
      Kohelet
      Anioł i Tobiasz
      Zburzenie Świątyni
      Allah miłosierny
      Objawienie Mahometa

      Część druga: POD ZNAKIEM ISLAMU

      Biblia w oczach islamu
      Męczennik islamu
      Żydowscy podróżnicy w średniowieczu
      Żydzi i muzułmanie w Kairze
      Podróż do Mekki
      Księga tysiąca i jednej nocy
      Rozmowa ptaków
      Dwie książki Nizamiego
      Zwierciadło barw i woni
      Pamiętniki Babura
      Miniatury perskie

      Część trzecia: BOSKIE ISKRY

      Wygnanie Szechiny
      Mesjasz, który zdradził
      Fanfary czerwieni
      Portret Josepha Rotha
      Portret Simone Weil
      Hannah Arendt i Zło Absolutne
      Antysemityzm

      Od autora
      Od tłumaczki
      Pietro Citati„Izrael i islam”
      Czytelnik

      Warszawa 2006

      Przekład: Joanna Ugniewska
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
      • Recenzja: Izrael i islam
        Marta Minakowska
        2006-09-27 15:11:21
        Zanim otrzymałam tę książkę, jakimś dziwnym zrządzeniem losu pomylił mi się w
        głowie jej tytuł. Tym sposobem nie czekałam na „Izrael i islam”, a „Islam w
        Izraelu”. Tymczasem książka Citati’ego nosi tytuł bardzo adekwatny do swej
        zawartości. Nie jest to bowiem pozycja mówiąca o islamie w Izraelu czy Izraelu
        w islamie. Ba, nawet tytuł „Izrael a islam” nie oddawałby właściwie jej treści.
        Kolejne rozdziały mówią tu bowiem bądź o Izraelu, bądź o islamie, rzadko
        wskazując na jakieś paralele. Co więcej, tematyka kolejnych części wydaje się
        dość nieuporządkowana i niepowiązana ze sobą.

        I tak obok rozdziału o perskich miniaturach mamy biografie pisarzy o żydowskim
        pochodzeniu, a już rozważania np. o Księdze Rodzaju, mimo, że nie będące bez
        znaczeniu dla islamu, a co dopiero judaizmu, wydają się jakby trochę wyrwane z
        kontekstu i „dorzucone” na siłę, byle dopełnić książkę. Cóż, „Izrael i islam”
        Citatiego jest po prostu rzeczywiście tym, czym nazwał go autor, włoski eseista
        i kulturoznawca – zbiorem esejów. A esej ma to do siebie, że pozostawia zupełną
        swobodę myśli jego pisarzowi, co akurat wyszło z korzyścią dla książki.
        Jednocześnie jest formą wypowiedzi dość wymagającą i stawiającą wyzwanie
        czytelnikowi, który pewne fakty musi po prostu sam skojarzyć.


        Citati dał „ulecieć” swym myślom, w żaden sposób ich nie krępując. Tego można
        chyba zazdrościć docenionym myślicielom i autorom – że mogą tworzyć jak im się
        podoba, na jaki tylko temat zechcą. Citati opowiada w każdym rozdziale o danym
        temacie po prostu pięknie - jego styl pełen jest metafor, poetyckich porównań,
        jest niesamowicie obrazowy. Może to i lepiej, że Citati dokonał tak niespójnych
        zestawień tematycznych: dzięki temu czytelnik poznaje świat ludu Izraela i
        islamu przez pryzmat bardzo ciekawych problemów.


        Coś o relacjach żydowsko-muzułmańskich da się wyłuskać. Fragmenty dotyczące
        dawnego, harmonijnego współżycia Żydów i muzułmanów zdają się wskazywać, że
        żadne antagonizmy nie biorą się same z siebie, że zło i wzajemna niechęć muszą
        się dopiero narodzić w ludzkim wnętrzu. Jakże pięknie czytało mi się o kalifie
        Bagdadu, który wg słów cytowanego przez autora Beniamina z Tudeli „ma dużo
        życzliwości wobec ludu Izraela i korzysta z usług wielu Żydów. Włada wszystkimi
        językami, zna się na prawie żydowskim i potrafi pisać i czytać po hebrajsku.”
        (str.92). Zadziwia współczesnego czytelnika list rabina Izaaka Zarfatiego do
        jego współwyznawców, z mniej więcej 1454 roku: „mówię wam, Turcja jest krajem
        obfitości, gdzie, jeśli chcecie, znajdziecie spokój. Stamtąd droga jest otwarta
        do Ziemi Świętej. Czyż nie lepiej jest żyć raczej pod panowaniem muzułmanów niż
        chrześcijan?” (str.241).


        Przez eseje przewijają się postaci natchnionych ludzi, którzy poszukiwali Boga
        gorliwiej od innych, poświęcając mu niejednokrotnie całe swoje życie, czemu
        sprzyjała atmosfera rozmodlonego średniowiecza, a także żydowskie oczekiwanie
        na przyjście Mesjasza. Istnieli ludzie, którzy poprzez swoją indywidualną,
        silną relację z Bogiem oddziaływali na masy, niczym XVII-wieczny Sabbataj Cwi,
        któremu poświęcono rozdział „Mesjasz, który zdradził”. Z muzułmańskich
        wizjonerów przedstawiono Abu Abdullaha al.-Husajna ibn Mansura, urodzonego w
        858 roku w rozdziale „Męczennik islamu”. Takimi bardziej współczesnymi
        poszukiwaczami boskiego natchnienia, a w szczególności sensu życia i ludzkiego
        cierpienia wydają się też po części pisarze żydowscy początku XX wieku, którzy
        na własne oczy doświadczyli horroru II wojny światowej. Książka kończy się
        przedstawieniem sylwetek Brunona Schulza, Josepha Rotha, Simone Weil i Hannah
        Arendt.


        „Izrael i islam” jest również pięknie wydany. Jego twardą oprawę zdobi XVI –
        wieczna miniatura Husajna Nakkasza, przedstawiająca Archanioła Gabriela. Jej
        opis, jak i rozdział poświęcony również perskim miniaturom samym w sobie, także
        odnajdziemy na stronach książki.


        Być może dla tych, których zainteresowania koncentrują się bądź na samym
        islamie, bądź na samym Izraelu nie będą zaciekawieni każdą częścią książki w
        tym samym stopniu. Jednak obserwując znanych mi pasjonatów tematu wiem, że
        ogromna ich część mniej lub bardziej fascynuje się zarówno kulturą muzułmańską
        jak i żydowską – choć w różnych proporcjach. Z przymrużeniem oka mogę
        powiedzieć, że taka jest już dola filosemitów, rozszerzając znaczenie
        filosemityzmu na Semitów w ogóle, a nie samych Żydów. Opisywana również przez
        Citatiego Hannah Arendt powiedziała w 1979 roku: „Pochodzenie żydowskie, bez
        politycznej i religijnej konotacji, stało się swego rodzaju cechą
        psychologiczną, zmieniło się w "Żydowskość", i odtąd mogło być postrzegane
        jedynie w kategoriach cnoty lub wady”. I tak do dziś mamy na szczęście do
        czynienia z pewną grupą osób, dla których, tworząc dziwaczny
        neologizm, „muzułmańskość” i „żydowskość” nie przestaną nigdy być źródłem
        niesłabnącego zainteresowania i podziwu. Dla nich książka Citatiego będzie na
        pewno ciekawą lekturą.
        --
        sirocco.turystyka.net
        krajearabskie.prv.pl
    • Recenzja: Od islamu imigrantów do islamu obywateli
      Sylwester Strzałkowski
      Po zamachach na wieże WTC, po amerykańskim ataku na Irak, po zamieszkach we
      Francji zaczynamy coraz bardziej interesować się islamem. Szkoda, że pobudką są
      dla nas dopiero takie wydarzenia. W dodatku nasza skłonność do uogólnień
      znajduje w przypadku islamu swój najpełniejszy bodaj wyraz. Dlatego ilekroć
      wraca temat muzułmańskich terrorystów, w telewizji pojawia się „prawdziwy”
      muzułmanin i wyjaśnia, że terroryści nie mają z islamem nic wspólnego, że islam
      to pokój, a nie wojna.

      Ale jak w to uwierzyć, kiedy – pod dyktatem telewizyjnych newsów i z
      konieczności skrótowych artykułów prasowych – muzułmanin objawia się zwykle
      jako zamachowiec-samobójca z Allachem na ustach? Zaniepokojeni sięgamy po
      książki, żeby dowiedzieć się, czy islam to pokój czy wojna? Zajrzałem do dwóch
      nieźle zaopatrzonych księgarń, znalazłem raptem po jednej książce. Jesteśmy
      więc zdani raczej na przypadkowy wybór – nie nasz, ale księgarza.



      Większość książek, które trafiły ostatnio w moje ręce, daje religioznawczy opis
      islamu. Dowiemy się z nich, jak powstała ta religia, jakie zakazy i nakazy
      obowiązują muzułmanina, na księgarskiej półce znajdujemy nawet wybór modlitw
      muzułmańskich. Po takiej lekturze mamy już podstawy do rozumienia wyznawcy
      religii mahometańskiej. Ale wciąż brakuje nam spotkania z nim. Przecież – o
      czym wiemy i my, chrześcijanie, z własnego doświadczenia – w ramach jednej
      religii istnieją różne wspólnoty, różne środowiska, każdy naród nieco inaczej
      kształtuje swoją religijność. Czy znając założenia islamu, możemy powiedzieć,
      że wiemy coś o współczesnych muzułmanach? Żeby ich zrozumieć, potrzeba nam już
      nie tylko opisu ich religii, ale opisu ich środowiska.


      Pod tym względem książka Konrada Pędziwiatra jest wartościowym uzupełnieniem.
      Jeśli chodzi o zasady i praktyki religijne, o nakazy i zakazy, które nakłada
      Koran, o historię islamu, to szukać ich trzeba gdzie indziej. Książka, wydana
      przez „Nomos”, daje nam o nich tylko bardzo pobieżne informacje. Tym bardziej
      nie porusza zagadnień różnic i dialogu z chrześcijaństwem. Pozwala jednak
      spotkać konkretnego muzułmanina (o tyle, o ile przestrzeń książki w ogóle może
      być przestrzenią spotkania).



      Autor od kilku lat bada, jako socjolog, środowiska muzułmańskie na Zachodzie.
      Pisze więc językiem socjologa. Ale ja proponuję czytać tę książkę inaczej.
      Kluczem niech będzie wyobraźnia. Oczywiście, możemy po prostu „zapoznać
      się”, „przyjąć do wiadomości”, „przeanalizować”… Ale możemy inaczej: wyobrazić
      sobie poprzez te dane żywych ludzi. Kiedy w pierwszej części czytamy o historii
      imigracji – wyobrażamy sobie konkretnego na przykład Turka, który w latach
      powojennych przyjeżdża, jak wielu jego rodaków, do Niemiec, by zarobić na
      życie. Jego ojczyzna i bliscy są daleko, daleko też bije serce jego wiary. Nie
      czuje się związany z nowym europejskim krajem, tutaj ma tylko zarobić i wrócić
      do siebie. Ale nie wraca, za to w latach 70. przyjeżdża do niego żona. Serce
      wiary wraz z żonami przenosi się z daleka do obcej ojczyzny. Wyobrażamy sobie
      te kobiety, które teraz tu wprowadzają życie domowe i życie religijne. Wreszcie
      wyobrażamy sobie ich dziecko – muzułmańskie, ale już urodzone w Europie. Jego
      serce nie bije już daleko. Zmienia się świadomość obywatelska, zmieniają się
      relacje społeczeństwa i państwa z muzułmanami, zmieniają oczekiwania i
      regulacje prawne.



      Dlaczego Polacy mieliby czytać o „muzułmanach w krajach Europy Zachodniej”? Po
      pierwsze – choć nasza rzeczywistość różni się zasadniczo od
      zachodnioeuropejskiej, to przecież po otwarciu granic może się zacząć zmieniać.
      Kraje zachodnie z różnych powodów stały się celem migracji zarobkowej
      muzułmanów po II wojnie światowej (w Polsce odpadają przynajmniej przyczyny
      postkolonialne). Im wcześniej, jako obywatele, przygotujemy się na świadome
      przyjmowanie imigrantów z jakichkolwiek innych kręgów kulturowych, tym lepiej
      dla nas.


      Po drugie – w czasach globalnej wioski, zwłaszcza medialnej, jesteśmy
      nieustannie atakowani newsami o dramatycznych wydarzeniach w Europie Zachodniej
      z udziałem muzułmanów. Czy naprawdę rozumiemy ludzi, których pokazuje nam
      telewizja? Zanim te niepokoje wystąpią u nas, minie pewnie sporo czasu –
      mniejszość muzułmańska w Polsce ma inną skalę i inny charakter – ale już teraz
      powinniśmy wyciągać wnioski z zachodnich doświadczeń.



      Po trzecie – Polacy dużo podróżują po Europie. Lubimy kraje Zachodu, dobrze się
      w nich czujemy. Ale czy znamy ich społeczności?



      Po czwarte wreszcie – niektórzy z islamskich zamachowców jakiś czas mieszkali w
      Europie Zachodniej. Czy to tam stali się tak radykalni? Czy środowiska
      muzułmańskie w Unii Europejskiej są wylęgarnią dobra czy zła? Bez poznania ich
      przekroju nie odpowiemy sobie na te pytania.



      Książka Konrada Pędziwiatra daje nam możliwość odpowiedzi na powyższe pytania.
      Wnikliwe przedstawia sytuację muzułmanów w poszczególnych krajach: historię
      imigracji, sytuację prawną emigrantów, środowiska, organizacje, przywódców. Ta
      panorama (zwłaszcza, kiedy autor opisuje rozwiązania prawne) jest zresztą
      pouczająca także dla zrozumienia – przez analogię – sytuacji innych wyznań w
      tych krajach, również chrześcijan.
      Kto sięgnie po polecaną książkę, by poznać zagadnienia islamu, ten dostanie coś
      więcej. Odkryje sporo treści uniwersalnych, socjologicznych (niezależnie od
      tematu „islamskiego”), ważnych dla naszej świadomości obywatelskiej. Z góry
      jednak trzeba się nastawić, że lektura – choć najwyraźniej Autor nie zakłada
      naszej wiedzy socjologicznej i wszystko przystępnie tłumaczy – wymaga skupienia
      na tekście merytorycznie treściwym i niekiedy gęstym od precyzyjnych,
      znaczących słów. Ale obszerność wiedzy obywatelskiej, jaką zyskujemy,
      wynagradza nam ten – niewielki zresztą – trud.
      Kto oczekuje, że pozna z tej książki oblicze islamu radykalnego i zrozumie,
      skąd biorą się fundamentaliści, terroryści, zamachowcy, jaki jest ich związek z
      muzułmanami Europy Zachodniej, ten musi wykazać się cierpliwością. Po części
      wprowadzającej, po rozdziałach opisujących kolejne kraje, dopiero pod koniec
      trzeciej części, czyli pod koniec całej książki, Autor analizuje skrajną
      prawicę muzułmańską. Nie otrzymamy jednak jasnego obrazu, lecz tylko przegląd
      różnych prób wyjaśnienia radykalizmu islamskiego. Podobnie zresztą przegląd
      różnych sposobów poradzenia sobie z nim. Jak – usprawiedliwiając się –
      przyznaje Konrad Pędziwiatr, badacze bardzo późno i z wyraźną trudnością
      podjęli ten temat.
      I na koniec jeszcze jedno. Czy ta książka o muzułmanach żyjących w krajach, jak
      by nie było, chrześcijańskich może nauczyć czegoś chrześcijan o nich samych?
      Stajemy często wobec wyzwań (a nawet wyzwisk) świata. Podobnie jak muzułmanie
      musimy bronić wiary i jej znaków. Na opisanych w książce konkretnych
      przykładach z życia środowisk muzułmańskich możemy oprzeć własną refleksję –
      jak na te wyzwania odpowiadać. Daleko nam do radykalizmu wojujących muzułmanów.
      Ale kiedy na przykład Autor pisze, że radykałów w różnych krajach mobilizują
      wieści o atakach na ich współwyznawców w innych częściach świata, to
      zastanawiam się, czy i nas – katolików – stać na takie poruszenie na wieść o
      krzywdzie chrześcijan gdziekolwiek daleko?

      „Od islamu imigrantów do islamu obywateli” to lektura ciekawa, bo bliska życia.
      Opowiada nie o ideach, ale o ludziach. Żyjących wprawdzie w świecie politycznie
      odległym od Polski, ale przecież do tego świata od kilku lat intensywnie
      dołączamy. To rzetelna opowieść o tym, jak muzułmanie z „
    • Nowa książka: Islam i obywatelskośc w Europie
      ARABIA.pl
      2006-09-27 22:01:46
      W ciągu najbliższego miesiąca do księgarń powinna trafić najnowsza książka
      wydana przez Stowarzyszenie ARABIA.pl, a dotycząca problematyki islamu i
      obywatelskości w Europie. Poniżej prezentujemy fragment wstępu, recenzji
      wydawniczych oraz spis treści, a wkrótce zaprezentujemy wybrane fragmenty z
      poszczególnych tekstów.


      "W toczących się w Europie debatach słowa obywatelskość i islam są bardzo
      często wzajemnie przeciwstawiane. Mocno nadszarpnięty wizerunek islamu w
      Europie sprawia, iż jego wierni muszą nieustannie udowadniać, że mogą być
      dobrymi obywatelami i że ich religia nie musi stać temu na przeszkodzie.
      Niniejsza publikacja proponuje spojrzenie na europejskie społeczności
      muzułmańskie z nowatorskiej perspektywy wzajemnych relacji pomiędzy islamem i
      obywatelskością.

      W jaki sposób islam wpływa na samodefinicję europejskich muzułmanów jako
      obywateli, oraz jaka jest jego rola w ich społecznej aktywizacji? - to tylko
      niektóre z pytań, na które odpowiada. Zaprezentowane w książce teksty
      przedstawiają również odmienne spojrzenia na burzliwe debaty toczące się w
      kręgach muzułmańskich, jak i poza nimi, na temat praw i obowiązków muzułmanów
      jako obywateli europejskich. Jednoczesne zestawienie opinii badaczy populacji
      muzułmańskich i członków społeczności muzułmańskich pozwala na ukazanie
      złożoności sytuacji islamu w Europie".



      Z recenzji:



      Czytelnik książki dowie się wiele o muzułmanach w Polsce i w wielu krajach
      europejskich: o ich postawach i sposobie myślenia społecznego. I to z
      najlepszych źródeł, bo nie tylko znawców problematyki, ale ludzi głęboko
      zanurzonych w problematyce relacji muzułmańsko-europejskich.

      - prof. dr hab. Janusz Danecki



      Zasygnalizowane w publikacji problemy należy traktować jako rozstrzygające o
      przyszłości Europy, o spokoju społecznym, polityce wobec imigrantów, o stosunku
      narodów europejskich do muzułmanów, wreszcie o sytuacji samych muzułmanów w
      Europie, poziomie ich integracji, lub wykluczenia.

      - prof. dr hab. Jolanta Polakowska-Kujawa
      SPIS TREŚCI



      Wizje muzułmańskiej obywatelskości
      Być blisko Boga walcząc o swoje prawa – wywiad z Tarkiem Ramadanem
      Bassam Tibi, Euro-islam jako europejski most między cywilizacjami. Europeizacja
      islamu
      Marek Dziekan, Jak żyć na obczyźnie? Z zaleceń wielkiego ajatollaha Alego as-
      Sistaniego (w kontekście islamu obywatelskiego)
      Michael Privot, Młodzi europejscy muzułmanie o obywatelskości
      Tomasz Stefaniuk, Islam, Zachód, wartości
      Yacob Mahi, Muzułmański obywatel belgijsko-europejski … w kierunku „duchowej
      obywatelskości”
      Fouad Alaoui, Muzułmanie w Europie
      Islam i obywatelskość w praktyce
      Dilwar Hussain, Brytyjscy muzułmanie, 9/11 i 7/7
      Ilona Kielan-Gilińska, Francuscy muzułmanie w walce o równość praw
      obywatelskich - lata 80. i 90. XX w. (Pokolenie beurs)
      Paweł Kubicki, Społeczność muzułmańska w Polsce
      Gerdien Jonker, Problemy komunikacji pomiędzy muzułmanami i społeczeństwem -
      analiza rzeczywistości
      Konrad Pędziwiatr - 'Zakasując rękawy w imię Allaha' - aktywność obywatelska
      londyńskich muzułmanów
      Nicola Tietze, Francja-Niemcy: religijności indywidualne i problemy
      instytucjonalne
      Nancy Venel, Transformacje obywatelskości i religijności wśród młodych
      francuskich muzułmanów
      Han Entzinger, Młodzi muzułmanie z wielokulturowego Rotterdamu: 'płytka' wizja
      obywatelskości
      Ottavia Schmidt di Friedberg, Muzułmanie we włoskiej sferze publicznej:
      organizacje muzułmańskie w Turynie i Trieście
      Kai Hafez, Tureckie mass media w Niemczech. Bariera czy szansa społecznej
      integracji?
      Katarzyna Górak-Sosnowska, Wizerunek islamu w Polsce na przykładzie
      podręczników szkolnych
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
      • Recenzja wydawnicza: Islam i obywatelskość w Europie
        prof. Jolanta Polakowska-Kujawa
        2006-10-01 20:16:41
        Przedstawiona do recenzji książka z udziałem polskich i zagranicznych badaczy
        problemów związanych z obecnością mniejszości muzułmańskich w państwach
        europejskich, jest interesującym źródłem informacji o stanie tych dyskusji w
        Europie i w Polsce, o kierunkach myślenia i próbach rozwiązywania problemu
        integracji muzułmanów w realiach współczesnej Europy.



        Jest to książka, która stanowi istotny wkład w dyskusje europejskie na temat
        identyfikacji obywateli Europy z państwem narodowym, ich aktywności
        obywatelskiej i zróżnicowania tej aktywności w zależności od tożsamości
        wynikającej z przynależności do grupy etnicznej, narodowej lub religijnej.
        Książka pokazuje komplikacje związane z pogodzeniem przynależności
        obywatelskiej z tożsamością muzułmanów wynikającą z ich wiary, pokazuje jak
        ważne jest subiektywne poczucie przynależności do wspólnoty politycznej, jak
        mało znaczące może być formalnie posiadanie obywatelstwa mimo, że gwarantuje
        ono istotne prawa i wiąże się z obowiązkami.

        Publikacja odpowiada na realia społeczne i polityczne współczesnej Europy:
        wzmożone migracje i towarzyszące temu procesowi zmiany w strukturze etniczno-
        narodowej; zagrożenia związane z fundamentalizmem i dystansowaniem się
        muzułmanów wobec społeczeństw w których żyją oraz z patologią społeczną
        dotykającą mieszkańców muzułmańskich gett w Europie. Odpowiada także na
        lansowane w Europie stereotypy dotyczące muzułmanów, które przez media nie
        tylko nie są weryfikowane, ale są utrwalane. Obraz muzułmanów w Europie jest
        tworzony często w oparciu o pozbawione kompetencji informacje. Jest to obraz
        pozbawiony wiedzy o dylematach, jakie przeżywają europejscy muzułmanie w
        związku z próbami pogodzenia swej religijności z uczestnictwem życiu
        obywatelskim krajów swego pobytu. Recenzowana książka przybliży polskiego
        czytelnika do problemów jakie wynikają z uwarunkowań religijnych i kulturowych
        w przypadku muzułmanów europejskich. Mimo, że redaktorzy książki informują, że
        zaprezentowane przez nich teksty są jedynie wycinkiem debat jakie toczą się
        wokół muzułmanów w Europie zachodniej, to zestaw tych tekstów pozwala docenić
        wagę tych dyskusji i ich poziom merytoryczny. Udział w tej dyskusji
        intelektualistów muzułmańskich zwiększa jej wagę dla czytelnika polskiego.
        Zbiorowy charakter pracy zwiększa jej atrakcyjność, ponieważ pozwolił
        redaktorom zaprezentować różne punkty widzenia. Mimo, że poziom teoretyczny
        tekstów jest zróżnicowany, wynika to w dużym stopniu z ich charakteru i
        aspiracji ich autorów co do ich funkcji informacyjnej.

        Publikacja książki „Islam i obywatelskość Europie” przyczyni się być może do
        wyższego poziomu dyskusji publicznych i publikacji prasowych na temat islamu i
        muzułmanów w Europie. Zgodnie z zapowiedzianymi przez redaktorów we wstępie
        celami, książka z pewnością te cele pozwoli osiągnąć.

        Zasygnalizowane w publikacji problemy należy traktować jako rozstrzygające o
        przyszłości Europy, o spokoju społecznym, polityce wobec imigrantów, o stosunku
        na rodów europejskich do muzułmanów, wreszcie o sytuacji samych muzułmanów
        Europie, poziomie ich integracji , inkluzji lub wykluczenia.

        Edukacyjne walory książki polegają na tym, że na przykładzie muzułmanów
        pokazuje znaczenie kultury (religii) w życiu społecznym i politycznym, pokazuje
        także konkretne problemy wynikające z wielokulturowości w Europie, o której
        rozprawiają teoretycy nie odwołując się do realiów. Komplikacja relacji między
        większością a mniejszością w przypadku, gdy mniejszość reprezentuje kulturę
        zasadniczo odmienną od europejskiej, pokazana została w książce przez jednego z
        autorów jako dylemat: europeizacja islamu czy islamizacja Europy. Ten pogląd i
        problem wywoła z pewnością w Polsce interesujące dyskusje i polemiki z autorom
        tekstu. Dla czytelnika polskiego, nieznającego na ogół szczegółów związanych ze
        znaczeniem związku między islamem a zachowaniami politycznymi i społecznymi
        muzułmanów w Europie, książka pozwoli te warunkowania zrozumieć, pozwoli także
        zrozumieć, jakie dylematy rozstrzygać muszą muzułmanie przystosowujący się do
        życia w Europie, usiłujący pogodzić swoja tożsamość religijną z lojalnością i
        aktywnością obywatelską.

        Po przeczytaniu tej książki polski czytelnik uświadomi sobie, że o losach
        Europy rozstrzygnie nie tylko rozwój gospodarczy, ale także liczba muzułmanów
        oraz ich strategia dotycząca integracji i identyfikacji z wartościami
        europejskimi. W zależności od tego, czy wybiorą izolację i fundamentalizm
        religijny, czy integrację i próbę pogodzenia własnej religii z europejską i
        obywatelską tożsamością Europa uniknie konfliktów na tle religijnym i
        kulturowym. Muzułmanie stanowiący w wielomilionowe zbiorowości zwłaszcza we
        Francji i w Niemczech stanowią poważną siłę polityczną, która może artykułować
        swoje interesy i potrzeby oraz inspirować poważne zagrożenia, konflikty i
        niepokoje społeczne. Publikacja sygnalizuje te zagrożenia, ale także pokazuje
        możliwości uniknięcia takiej perspektywy. Czytelnik znajdzie w niej zarówno
        powody do niepokoju jak i argumenty uzasadniające optymizm co do możliwości
        współżycia i współdziałania przedstawicieli różnych kultur.

        Książka ma charakter interdyscyplinarny. Poza tekstami odwołującymi się do
        egzegezy źródeł religijnych, znajdują się w niej teksty o charakterze
        filozoficznym, socjologicznym i politologicznym, Fakt, że autorzy reprezentują
        różne punkty widzenia wynika nie tylko z komplikacji samego problemu, ich
        erudycji, czy poziomu identyfikacji z mniejszością i kulturą muzułmańską. Dla
        czytelnika polskiego szczególnie interesujące są teksty autorów, posiadających
        korzenie muzułmańskie.

        Zamieszone w książce teksty zawierają różne stanowiska w kwestii sposobu
        integracji muzułmanów oraz pogodzenia ich religijności z obywatelską
        aktywnością i tożsamością. Poza tym zróżnicowanie punktów widzenia na kwestię
        muzułmanów w Europie, ich przystosowania do europejskiej kultury i instytucji,
        przejawia w publikacji jako zróżnicowany stopień optymizmu autorów co do
        możliwości rozwiązania w Europie kwestii muzułmanów.

        Teksty poruszają różne kwestie związane ze specyfiką problemów dotyczących
        mniejszości muzułmańskiej, zawierają diagnozy sytuacji aktualnej, wyjaśniają
        przyczyny komplikacji stosunków między muzułmanami a innymi obywatelami Europy.
        Bogactwo argumentów, ogromna literatura przywołana w licznych przypisach
        skłonią zapewne czytelników do poważnych przemyśleń na temat kwestii muzułmanów
        w Europie oraz modelu stosunków z tą mniejszością, na temat współżycia,
        współdziałania i możliwości eliminacji upośledzenia tej mniejszości.

        Książkę oceniam jako bardzo wartościowe źródło informacji, a jej wysoki poziom
        naukowy mimo dyskusyjności zawartych w niej poglądów uważam za podstawę
        polecenia tej publikacji wszystkim, którzy interesują się kwestią muzułmanów w
        Europie, przede wszystkim politykom, dziennikarzom oraz studentom, zwłaszcza
        nauk politycznych, dziennikarstwa, socjologii oraz arabistyki.

        Teksty zamieszczone w opracowaniu z jednej strony pokazują wpływ islamu na
        zachowania muzułmanów, zmiany zachodzące w postawach i tożsamości muzułmanów, z
        drugiej strony niepokoje społeczeństw zachodnich, które z powodu islamskich
        fundamentalistów tracą poczucie bezpieczeństwa, a z powodu demonstrowanej przez
        mniejszości muzułmańskie odmienności tracą nadzieję na ich lojalność wobec
        narodów zamieszkujących Europę i respekt dla demokratycznych instytucji.

        Recenzowana publikacja wzbudzi zapewne dyskusje, ponieważ dla części
        czytelników optymizm autorów rewidujących poglądy o zagrożeniach ze strony
        muzułmanów w Europie może się wydać pozbawiony podstaw.

        W wielu tekstach szczególne znaczenie przypisywane je
      • Islam i obywatelskość w Europie - recenzja prof. J.Daneckiego
        prof. Janusz Danecki
        2006-10-09 20:22:52

        Islam obywatelski? To chyba jakaś pomyłka, no, może tylko oksymoron, żart
        językowy. Bo co jak co, ale islam nikomu już dziś na Zachodzie nie kojarzy się
        z obywatelskością, ani w ogóle z żadnymi kategoriami pozytywnymi. A
        obywatelskość, zwłaszcza w odniesieniu do europejskiej kultury politycznej,
        jest pojęciem szczególnie pozytywnie postrzeganym.

        Autorzy książki podejmują się bardzo trudnego zadania: Chcą nas przekonać, że
        islam obywatelski istnieje i że powstaje właśnie tu, w Europie. W książce głos
        zabierają sami muzułmanie, wybitni specjaliści od islamu, politycy. Zwracają
        uwagę na to, czego praktycznie nikt nie wie i na co nikt nie zwraca uwagi, a
        mianowicie na bardzo powszechne wśród muzułmanów dążenie do integracji i
        włączenia się w życie w obcym i trudnym dla nich środowisku. To, czym naprawdę
        żyją muzułmanie nie jest dla nas, obserwatorów z zewnątrz ważne. Ważne jest
        tylko to, co nas bulwersuje albo przeraża. A są takie działania muzułmańskich
        ekstremistów, które mogą bulwersować i przerażać. Skupiamy na nich uwagę, nawet
        nie pytając, czy rzeczywiście są reprezentatywne dla muzułmanów. Uciekamy się
        do uproszczeń, skrótów myślowych, jakie nie przyszłyby nam do głowy w
        odniesieniu do naszej kultury. Dlaczego? Ponieważ ją znamy, natomiast islamu
        nie znamy i chyba nawet nie chcemy znać.

        Taki stan nie może trwać, coś trzeba zmienić. Dlatego też ukazuje się niniejsza
        książka, która w jakimś stopniu pozwala nam spojrzeć na islam od innej strony.
        Pozwala zrozumieć, jak skomplikowana jest sytuacja muzułmanów w świecie, jak
        różne są postawy, i jak mało w tych postawach jest negacji środowisk, w których
        muzułmanie żyją. Widzimy też, jak wiele się robi w środowiskach muzułmańskich,
        by stworzyć warunki do integracji. Pionierem tych działań jest Tariq Ramadan,
        którego działalność publicystyczna i naukowa zmierza do budowania islamu
        obywatelskiego. A przy tym warto pamiętać, że Ramadan jest synem Hasana al-
        Banny, założyciela Stowarzyszenia Braci Muzułmanów, do którego idei nawiązują
        wszyscy muzułmańscy ekstremiści. Wielką rolę w dziele integracji odgrywa
        niemiecki uczony Bassam Tibi, wywodzący się Syrii, który nie tyle bierze w
        obronę muzułmanów, ile pokazuje im drogę do aktywnego włączania się w
        społeczności zachodnie.

        Są oczywiście wielkie trudności, którym muszą stawić czoło sami muzułmanie.
        Dobrze więc, że w książce znalazły się głosy pokazujące również negatywne
        strony życia muzułmanów w Europie. Nie mamy tu wcale gloryfikacji islamu i
        muzułmanów, jak często się zdarza w publikacjach samych muzułmanów i
        wtórujących im specjalistów od problematyki islamu. Bo nie czarujmy się, są
        wielkie problemy zarówno zawinione przez samych muzułmanów jak i przez
        Europejczyków i bezlitosną czarną propagandę antymuzułmańską, o czym pisze w
        odniesieniu do Polski K.Górak-Sosnowska.

        Jednym słowem bardzo to potrzebna książka, szczególnie w Polsce, gdzie mamy
        sporo muzułmanów, i chwała Bogu nie mamy z nimi problemów. Czytelnik książki
        dowie się wiele o muzułmanach w Polsce i w wielu krajach europejskich: o ich
        postawach i sposobie myślenia społecznego. I to z najlepszych źródeł, bo nie
        tylko znawców problematyki, ale ludzi głęboko zanurzonych w problematyce
        relacji muzułmańsko-europejskich.
        --
        sirocco.turystyka.net
        krajearabskie.prv.pl
    • Informacja: Fitna. Wojna w sercu islamu
      Kepel
      2006-09-27 21:08:45
      Polski czytelnik miał już okazję zapoznać się z twórczością znanego
      francuskiego orientalisty Gillesa Kepela, który niedawno gościł w Polsce. W
      2003 roku Wydawnictwo Akademickie Dialog wydało pozycję tego autora
      zatytułowaną „Święta wojna. Ekspansja i upadek fundamentalizmu” [recenzja].
      Trzy lata po tamtej pozycji Dialog prezentuje kolejną książkę Kepela, która w
      dużej mierze czasowym rozwinięciem „Świętej wojny”.


      W „Fitnie” autor koncentruje się na wydarzeniach, które nastąpiły po 11
      września 2001 roku: głównie wojnie w Afganistanie i w Iraku. W nowej pozycji
      Kepel sporo miejsca poświęca także islamowi w Europie, gdyż jak twierdzi to tu
      rozegra się „w dużym stopniu bitwa o przyszłość islamu – między nowoczesnością
      a konserwatyzmem, laicyzacją życia a ekspansją fundamentalizmu (…). Islam
      europejski stanowi dziś awangardę tej bitwy, wzorzec, na którym skupiają się
      spojrzenia z całego świata”.

      „Chaos zagraża światu muzułmańskiemu i rozdziera jego tkankę społeczną,
      doprowadzając do fitny, czyli wojny w łonie islamu”.Recenzja na łamach
      Arabii.pl już wkrótce!

      Spis treści:
      Wprowadzenie
      Prolog. Klęska pokoju z Oslo
      Rewolucja neokonserwatywna
      Uderzenie w dalekiego wroga
      Obława i przetrwanie Al-Ka’idy
      Arabia Saudyjska w oku cyklonu
      Iracka puszka Pandory
      Bitwa europejska
      Wnioski. Poza dżihadem i fitną

      Kalendarium
      Bibliografia
      Indeks

      ***
      Gilles Kepel „Fitna. Wojna w sercu islamu”, Wyd. Akademickie Dialog, Warszawa
      2006, s.290
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • Polityka 39/2006
      Z Mokotowa do Damaszku
      ◊ ◊ ◊ ◊ ◊
      "Drzwi” to trzecia książka Piotra Ibrahima Kalwasa, dawnego buntownika
      związanego z punkową subkulturą, dziś – muzułmanina, wiecznego outsidera.

      Joanna PodgórskaTak jak dwie poprzednie powieści („Salam” i „Czas”),
      także „Drzwi” są podwójną podróżą: w przeszłość i na Wschód. Ale podczas gdy
      dwie pierwsze zapowiadały narodziny pisarza, ta trzecia jest spełnieniem
      obietnicy. Tak jakby Kalwas uznał, że jeśli chodzi o przejście na islam i
      fascynację tamtym światem, wytłumaczył, co było do wytłumaczenia i może zająć
      się literaturą. Jest to proza o niezwykłej, gęstej fakturze, zafascynowana
      przedmiotem, zmysłowa, komponowana jak muzyka. Muzyka, która jest opisywana,
      przywoływana, ale też ukryta w rytmie zdań, powtórzeń, równoważników. Dźwięki,
      obrazy i zapachy łączą się w akordy, tworzą refreny, budują kompozycję całości.
      To się już czuło w dwóch poprzednich książkach. Tu zabrzmiało w pełni.

      I tak jak w dwóch poprzednich książkach – Kalwas ucieka na drugi koniec świata,
      by odnaleźć wspomnienia swojego dzieciństwa. Tak jakby odległość nasilała
      intensywność doznań, pozwalała łatwiej wyłuskać je z dawnych czasów i
      przestrzeni. Jakby te dwa światy były swoim lustrzanym odbiciem; dwoma
      pokojami, które dzielą tylko drzwi. Tym razem podróż jest zawrotna. Kalwas
      otwiera drzwi mokotowskiego salonu swojej babki i ciotek, by znaleźć się na
      rozpalonej słońcem ulicy starego Damaszku, stamtąd przez kolejne drzwi trafić
      na patio, gdzie arabscy sufi śpiewają o tęsknocie za jednością, i odnaleźć
      wśród nich mieszkańców mokotowskiego salonu.

      Mokotowskie wspomnienia to jedne z najlepszych partii książki. Zwłaszcza
      cudowny dialog, który toczy się między mieszkańcami „sanacyjno-pogrobowego”
      salonu a towarzyszem Wiesławem perorującym z telewizora, w którym od zawsze,
      między szybą a ekranem, tkwi martwa mucha.

      Do dialogu między światami Kalwas zaprosił tym razem dwóch pisarzy: Singera i
      Gombrowicza. Singera jako piewcę Nalewek – rzeczywistości niezasymilowanej,
      obcej i budzącej podobną niechęć jak dziś islam. Gombrowicza jako tego,
      który „cały zbudowany jest z Zachodu”. Gdy pojawiają się obaj, próby
      przenikania i łączenia światów stają się coraz bardziej rwane, chaotyczne,
      rozpaczliwe. To muzyka dodekafoniczna. Zwłaszcza z Gombrowiczem jest kłopot.
      Kalwas miota się od deklaracji, że „nie jest godzien nawet nosić za nim
      inhalatora” po wyzwiska od „zachodnich bęcwałów”, którzy Wschodu nie tylko nie
      potrafią zrozumieć, ale nawet dostrzec. To fascynujący zapis wewnętrznych
      zmagań człowieka wychowanego i ukształtowanego w zachodniej kulturze, który we
      wschodniej religii odnalazł poczucie sensu.

      Tą książką Piotr Ibrahim Kalwas otworzył sobie drzwi do literatury. Nie da się
      już go traktować jak egzotyczną ciekawostkę, enfant terrible czy utalentowanego
      może, ale jednak dziwaka. To proza, jakiej dawno nie było.

      Piotr Ibrahim Kalwas, Drzwi, Wydawnictwo Rosner i Wspólnicy, s. 247
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
        • Persepolis autorstwa Marjane Satrapi jest jednym z najgłośniejszych od czasów
          Maus Arta Spiegelmana, komiksów na rynku wydawniczym. Marjane Satrapi
          przeniosła się wspomnieniami do lat dzieciństwa, odkrywając historię swojej
          rodziny oraz życia w Iranie, na przełomie zmian politycznych, a przede
          wszystkim pozwoliła poznać siebie, jej marzenia, proste zabawy na podwórku oraz
          stosunek do wszystkiego co ją otacza.

          Bohaterka komiksu wychowywana jest w środowisku inteligencji i burżuazji, w
          Teheranie. Obdarzona wrodzoną inteligencją, uwielbia czytać, głównie książki o
          tematyce rewolucyjnej oraz marksistowskiej. Lewicowe poglądy rodziców są
          przekazywane córce, która, tak jak oni, chce zostać aktywistką, chodzić na
          pikiety i walczyć na rzecz obalenia Szacha.

          Marjane często bawiła się na podwórku z chłopcami w „rewolucję”, przebierała
          się za Fidela Castro lub Che Guevare, jednak jej największym marzeniem było
          zostać prorokinią. Codziennie, bohaterka komiksu, przed snem rozmawia z Bogiem,
          który jest jej najlepszym przyjacielem. Dziewczynka mimo młodego wieku
          interesuje się życiem politycznym jej kraju, jest świadkiem najważniejszych
          wydarzeń, łącznie z tymi, które wiążą się z detronizacją króla. Niestety od
          tego momentu zaczynają się kłopoty jej rodziny i przyjaciół, Iran zmienia się w
          Republikę Islamską, wprowadzone są liczne zakazy i nakazy, każdy może zostać
          wrogiem państwa co równa się wyrokiem śmierci.

          Bohaterka próbuje odnaleźć się w tej rzeczywistości, buntuje się wraz z matką,
          feministką, przeciw noszeniu chusty. Uczestniczą w manifestacji, która
          brutalnie zostaje rozbita przez ówczesne władze. Każdy dzień przynosi kolejne
          zmiany, koledzy z podwórka emigrują za granicę, przyjaciele rodziny uciekają z
          kraju przed władzami lub też są więzieni i torturowani za poglądy polityczne
          sprzeczne z interesem republiki. W całej tragicznej sytuacji rodzice Marjane,
          chcą zachować jednak pozór normalności, ze względu na majętność rodziny, mogą
          sobie pozwolić na zagraniczne wycieczki, by móc pokazać córce inny, lepszy
          świat.

          Pierwsza część Persepolis, pozwala czytelnikowi obserwować dorastanie Marjane
          Satrapi. Poznajemy bohaterkę w wieku 10 lat. Komiks ukazuje świat dziecka, jego
          bujną wyobraźnię i nadinterpretację niektórych zjawisk. Jednak świat ten
          zmienia się, gdy bohaterka staje się nastolatką. Przechodzi fazę buntu, jest
          nie posłuszna w szkole, przez co ma poważne problemy. Za wygłaszanie swoich
          poglądów zostaje wyrzucona ze szkoły. Jest atakowana przez strażniczki
          rewolucji zanoszenie niedozwolonego stroju. Zbuntowana Marjane słucha zespołów
          rockowych, których kasety może zdobyć tylko nielegalnie, ryzykując swoją
          wolnością. Rodzice specjalnie dla niej przemycają plakaty ulubionych zespołów
          oraz markowe buty i dżinsową kurtkę, których nie można było dostać w Iranie.
          Cała historia kończy się decyzją wysłania córki za granicę do szkoły. Marjane
          opuszcza domu i rodziców jako czternastoletnia dziewczyna, odtąd musi żyć na
          własną rękę.

          Ta przejmująca opowieść jest bogata w ważne i interesujące informacje na temat
          polityki i społeczeństwa żyjącego w Teheranie w latach 1979 – 1983. Satrapi
          ukazała psychikę dziecka, jego rozumowanie i obserwowanie świata, dzięki czemu
          pozornie ten komiks przypomina książkę dla dzieci. Świadczy o tym miękka i
          przejrzysta oraz skąpa w tło grafika, co daje efekt prostych historyjek
          obrazkowych dla najmłodszych. Tekst umieszczony w dymkach świetnie
          odzwierciedla myśli i wypowiedzi dorastającego dziecka. W zabawny sposób, mała
          bohaterka często komentuje obswerwowaną rzeczywistość. Przykładem tego może być
          porównanie jej dwóch idoli Boga i Marksa do siebie, podając końcowe wnioski
          Marjane uznała, że Marks miał jednak bardziej kędzierzawe włosy. Bohaterka
          przedstawia własne pojmowanie socjalizmu i komunizmu i sens organizowania
          rewolucji. Odbiorca ma świadomość, że poznaje niezwykłą osóbkę, inteligentną i
          charakterną, zachowującą cechy typowe dla swojego wieku, dzięki czemu bohaterka
          jest naturalna.

          Marjane Satrapi ma duże doświadczenie i wie jak trafić do dzieci, przez wiele
          lat tworzyła ilustracje do książeczek dla najmłodszych oraz pisała opowieści
          dla maluchów. Jednak Persepolis jest przeznaczona dla dorosłych czytelników.
          Książki i komiksy, takie jak Folwark Zwierzęcy czy wcześniej wspomniany Maus,
          jest przykładem na to, jak użycie bohaterów i stylistyki typowych dla bajek i
          powieści dla dzieci, pozwala w prosty, ale mocny sposób opowiedzieć o trudnych
          zjawiskach.

          Autorka ta ma niezwykły talent i potrafi zainteresować odbiorców nietypową
          historią jej życia, która powstała początkowo tylko dla tego, by wyjaśnić jej
          znajomym długą drogę, emigracji do Francji. Efektem tej pracy jest doskonały i
          mądry komiks, który na niektórych uniwersytetach w Stanach Zjednoczonych jest
          lekturą obowiązkową.

          Zachęcam wszystkich do przeczytania Persepolis, osobiście czekam z
          niecierpliwością na kolejne tomy tej obrazkowej powieści.




          --------------------------------------------------------------------------------

          Marjane Satrapi, Persepolis – Historia dzieciństwa, wydawnictwo Post, Kraków
          2006

    • Dział: Historia sztuki
      Sztuka mauretańska i jej echa w Polsce
      Zdzisław Żygulski jun.
      Trzecie, po "Sztuce tureckiej" i "Sztuce perskiej", bogato ilustrowane dzieło,
      dopełniające i zamykające badania Autora nad sztuką islamu, tym razem
      poświęcone sztuce mauretańskiej, jej korzeniom i rozprzestrzenianiu się w
      Europie. Oglądamy wraz z Autorem zarówno monumentalne architektoniczne
      osiągnięcia tej sztuki (Mezquita w Kordobie, Alhambra w Grenadzie, Aldżaferija
      w Saragossie), jak i zachwycające wytwory rzemiosła artystycznego i militaria.
      Autor zastanawia się też nad losami sztuki mauretańskiej, odnajdując jej wątki
      w polskiej literaturze, muzealnictwie i architekturze.
      wyd. I, Warszawa 2006
      ss. 288, il. 345, format A4

      Polecam również inne prace tego autora:
      "Sztuka perska"-monograficzne opracowanie sztuki perskiej, oparte na szerokim
      tle historycznym, poczynając od 4000r p.n.e. po Pahlawich i czasy współczesne

      "Światła Istambułu"
      Zbiór rozpraw, artykułów i esejów poświęcony sztuce orientalnej, historii
      malarstwa i historii uzbrojenia od konca XV wieku do XX wieku

      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • Książka: Płonące piaski
      Podpułkownik Krzysztof Motacki swoją służbę wojskową pełnił nie tylko w Polsce,
      ale również poza granicami kraju. Po raz pierwszy w latach 1995-96 jako oficer
      operacyjny w składzie polskiego kontyngentu w Tymczasowych Siłach Narodów
      Zjednoczonych UNIFIL w Libanie. Następnie w latach 1999-2000 jako zastępca a
      następnie dowódca Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Siłach Stabilizacyjnych
      SFOR w Bośni i Hercegowinie.

      Po raz trzeci jako szef oddziału szkolenia sztabu Wielonarodowej Dywizji
      Centrum Południe MND CS w Iraku. Oddział ten zajmował się przede wszystkim
      organizowaniem, szkoleniem i wyposażaniem irackich sił bezpieczeństwa.
      Działalność ta miała na celu przekazanie Irakijczykom odpowiedzialności za
      zapewnianie bezpieczeństwa we własnym kraju. Wymagała ona ciągle kontaktów ze
      stroną amerykańską, odpowiedzialną za dostarczanie pomocy materialnej i stroną
      iracką, która z wielkim trudem odtwarzała swoje struktury siłowe. O tym
      aspekcie działalności dowodzonej przez Polaków dywizji i o miejscowych realiach
      mówi ta książka.

      „Płonące piaski” Krzysztof Motecki, Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2006

      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
      • Recenzja: Płonące piaski
        Łukasz Przybyszewski z Arabia.pl
        Książka Krzysztofa Motackiego opisuje konflikt w Iraku z jego punktu widzenia,
        czyli żołnierza – bez zbędnej subiektywności, dając tym samym sporo pola do
        popisu dla wyobraźni studiującego („czytanie” to za małe słowo) jego
        wspomnienia.



        Pomijając 3 literówki i jeden błąd interpunkcyjny nie mam temu tytułowi prawie
        nic do zarzucenia. „Prawie” odnosi się wyłącznie do nazw pojazdów jednostek,
        których nie każdy musi znać, ale od czego mamy w końcu wyszukiwarki internetowe?



        Za duży plus uznałem skromny język, aczkolwiek idealnie odwzorowujący realia.
        Żadnego wartościowania, oceniania. Żadnych nazwisk, czyli bez medialnej
        szopki „kto”, „co”, „gdzie”, „kiedy”, bo nie ma to znaczenia,
        lecz „dlaczego?”. Jeśli ktoś zna wojnę i administrację wojskową i ma
        wątpliwości czy funkcjonuje jak firma bądź instytucja – polecam. Nawet dla
        krytykujących - przyda się trochę suchych informacji, jak to wygląda z punktu
        widzenia żołnierza – i to też bez stylistyki emocjonalnej.


        Ogromną zaletą pióra autora jest skromność i powściągliwość - nie opisuje
        wydarzeń w których nie brał udziału, z szacunkiem odnosi się też do
        partyzantów, przy czym nie traci absolutnie ludzkiej twarzy, bo okazuje szczere
        współczucie zarówno współpracownikom, podwładnym, przełożonym jak i tym,
        którzy stamtąd żywi nie wrócili. Przez współczucie miałem na myśli empatię i
        rozsądek, ponieważ w jego przypadku stanowi to jedno wspólne pojęcie jakim
        powinno się określić jego podejście.


        „Płonące piaski” to tytuł również dwuznaczny, ponieważ książka pokazuje, lecz
        nie wskazuje, mnogość spojrzeń i podejść do jednej sprawy, w tym
        wielowarstwowość samego konfliktu jak i ludzi zamieszkujących ten region. Do
        tego mapki, zdjęcia i oznaczenia wojskowe nowych wojsk irackich.

        Mogę tylko polecić.
        --
        sirocco.turystyka.net
        krajearabskie.prv.pl
    • Zbiór opowiadań polskiej autorki ukaże się w języku arabskim
      Niebawem, w Tunisie, ukaże się tłumaczenie kolejnego zbioru opowiadań Moniki
      Del Rio pod tytułem Wybrzeża Kartaginy. Jest to już drugi zbiór opowiadań
      autorki przetłumaczony na język arabski i wydany w Tunisie.

      Oba zbiory przelożył na arabski doktor Mohammed Saleh Ben Amor. Wydany w roku
      2003 zbiór noszący tytuł:Życie jest tylko snem, został wydany po raz pierwszy w
      Polsce w 1998 roku. Opowiadania Moniki Del Rio to krótkie formy literackie,
      pisane zazwyczaj prozą poetycką. Autorka porusza w nich zagadnienia
      egzystencjalne i ogólnoludzkie.



      Monika Del Rio – pianistka, malarka, pisarka, ukończyła Akademię Muzyczną
      im.Frederyka Chopina w Warszawie. Jest lauretką wielu nagród w konkursach
      pianistycznych. Od trzech lat mieszka w Tunezji.

      Za: www.ben-amor.info i sonic garden
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • wyd.SIC! W-wa 2006, s.235, cena 39
      To "Gadany" przewodnik po teraźniejszości i historii Izraela. Wywiad rzekę z
      Elim Barburem, pisarzem i korespondentem na Bliskim Wschodzie przeprowadził
      K.Urbański...
      To pozycja dla tych, którzy chcą się przekonać, jak wygladają "klimaty
      sródziemnomorskie" zmiksowane z Orientem i polskimi Kresami: chasydami,
      transem, Indiami i kabałą; japońszczyzną, buzuki i arabskim tancem debka; hi-
      techem, grobami cadyków i z globalizmem".
      K.Jarymowicz z GW 14-10
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • Prawdziwa, choć sensacyjna opowieść o poszukiwaniu skarbów historycznych
      ukradzionych ze splądrowanego Muzeum Irackiego w Bagdadzie...
      Autor, M.Bogdanos, to pułkownik piechoty morskiej, który w Iraku przebywał na
      służbie...
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • od kilku dni w radio reklamowana jest książka.
      Nie pamiętam ani tytułu, ani autora, nazwisko autora brzmi tak "arabsko", a
      książka jest reklamowana słowami m.in. " jest jakiś problem, a z książką jest
      tak że można ją zamknąć i do niej nie wracać..."
      Dziś będę uważnie słuchać radia.
      --
      Najlepsi z 1976 :)

      Kraje arabskie:)
    • Platon z Egiptu-Prószyński i S-ka W-wa, 2006
      Pod piramidami powstawały nie tylko hieroglify. Nim w starożytnej Grecji
      pojawiły się pierwsze szkoły filozoficzne, wielu greckich myslicieli pobierało
      nauki w Tebach, Memfis, Heliopolisi Hermopolis, majważniejszych ośrodkach
      religijnych Egiptu...

      Pasjonującą historię ostatnich dwustu lat badań nad starożytnym Egiptem
      przedstawie brytyjski egiptolog Joyce Tyldesley.
      -
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • www.gutenberg.org/catalog/world/readfile?fk_files=8683
      Taki napis przeczytałem na pomniku ułanów 21st Lancers w Chartumie.
      Nie ma tego pomnika. Nie ma pomnika Charlesa Gordona (jedynego chyba
      pomnika "wielbłądnego" - bo jeśli sa pomniki "konne, na ten przykład Ks.
      Poniatowskiego, to ten był "wielbłądny").

      Świetna angielszczyzna młodego arystokraty z końca XIX wieku, przyprawiona
      językiem kawalerzysty, no i naocznego świadka tej całej awantury. Fajnie się
      czyta. Swoją drogą - musieli Mahdyści mieć zdziwione miny, gdy po raz pierwszy
      w życiu ujrzeli wymysł Hirama Stevena Maxima skierowany lufą w swoją stronę.
      Zaskoczenie porównywalne z tym, jakie spotkało Japców, gdy nad Hiroshimą
      zaświeciły nagle dwa słońca...

      --
      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
      • Kopia pomnika Grodona na wielbłądzie (jeśli to nie oryginał, a w Chartumie
        stała kopia) jest w Londynie (Chatham). Pomnik ufundował The Corps of Royal
        Engineers (Gordon był saperem). Czarnym nie udało się całkowicie wymazać
        pamięci tego człowieka. Choć, jeśli dalej będą się tak mnożyć w Anglii, jak
        obecnie, to może za 100 lat jako większość doprowadzą do zwalenia i tego
        pomnika. Chyba, że po nieodżałowanym Doktorze Gattlingu i H.S.Maximie nadejdzie
        jakiś nowy Biały Wynalazca, który na jakiś czas rozwiąże problem...

        --
        Pam Pa Ram Pam!
    • Zamach bombowy w wypełnionym dziećmi fast foodzie w Tel Awiwie...
      W tej wstrząsającej powieści autor usiłuje poznać prawdę i zrozumieć sprawy
      niepojęte, ukazując konflikt izraelsko-palestyński w najbardziej przerażajacym
      wymiarze, bo dotyczącym osobistej tragedii człowieka
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • 1."Patenty faraonów" E.Ecrivan wyd. Amber

      Promieniowanie radioaktywne jako zabezpieczenie dla egispkich świątyń?
      Zaskakujace wyniki najnowszych badań wskazują, że czasy faraonów były epoką
      zaawansowanej technologii, astronomii, medycyny, biologii, chemii i
      matematyki...

      2."Zaginione skarby faraonów" G.F.L.Stanglmeire wyd.Amber

      W gigantycznych piramidach, w monumentalnych świątyniach w legendarnej Dolinie
      Królów jest jeszcze wiele tajemniczych miejsc...
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • Recenzja: Fitna. Wojna w sercu islamu
      Paweł Wysocki/Arabia.pl
      „Chaos zagraża światu muzułmańskiemu i rozdziera jego tkankę społeczną,
      doprowadzając do fitny, czyli wojny w łonie islamu” – tak dramatycznie
      zapowiada wydawnictwo Dialog nową pozycję Gillesa Kepela. Spora część
      zachodnich czytelników zapewne zareagowałaby na te słowa oburzeniem: „Wojna w
      łonie islamu? Przecież mamy wojnę cywilizacji. Nowy Jork, Madryt, teraz płonące
      kukły papieża. Jak to się ma do napięć w świecie islamu?”. Kepel stara się
      jednak udowodnić, że 11 września był kulminacyjnym momentem walki właśnie
      wewnątrz świata muzułmańskiego – walki bojowników dżihadu o umysły muzułmanów i
      obraz islamu w najbliższym czasie.

      Upadek wież WTC wpisany w rozwój ruchu fundamentalistycznego
      11 września nie był odizolowanym wydarzeniem, ale efektem zmiany strategii
      walki prowadzonej przez islamskich fundamentalistów. Uderzenie w „dalekiego
      wroga” było spowodowane niezadowalającymi efektami walki z wrogiem bliskim –
      autorytarnymi, laickimi reżimami rządzącymi w krajach, z nazwy tylko,
      muzułmańskich. „Przemoc jest dla bojowników dżihadu środkiem do realizacji
      precyzyjnej strategii, której celem było przede wszystkim zdobycie supremacji w
      ich własnym muzułmańskim świecie” – pisze Kepel (s. 12).

      Instrumentalność przemocy jest bardzo dobrze widoczna w tej książce. Spirala
      przemocy na Bliskim Wschodzie, a także zamachy na całym świecie, które w dużej
      mierze się z nią łączą, nie były wynikiem oddolnego, samoistnego buntu. Przemoc
      jawi się raczej jako bismarckowskie przedłużenie polityki, niestety często w
      tym rejonie świata używane.

      Kepel umiejscawia wydarzenia z 11 września i jego konsekwencje w postaci
      operacji wojskowych w Afganistanie i Iraku oraz kolejnych zamachów na całym
      świecie w dość szeroko zakrojonej perspektywie historycznej. Początkowo skupia
      się na dwóch procesach, które silnie oddziałują na sytuację na Bliskim
      Wschodzie. Pierwszą z nich jest upadek pokoju z Oslo, drugą – rewolucja
      neokonserwatywna w USA.

      Wspomnianą już przeze mnie instrumentalność przemocy widać właśnie w załamaniu
      palestyńsko-izraelskiego procesu pokojowego zapoczątkowanego w 1991 roku w
      Oslo. Pod koniec września 2000 roku wybuchła intifada Al-Aksa, a „Szaron i
      Arafat zaczęli prześcigać się w aktach przemocy”. Kepel bardzo ostro ocenia obu
      polityków i wini ich za „koniec Oslo”. Mówi o „oszukańczej partii pokera”,
      którą „rozgrywało dwóch siedemdziesięciolatków, gotowych rozwiązać stary
      konflikt przez walkę, nie zważając przy tym na tysiące ofiar po obu stronach”
      (s. 19). Załamanie procesu zapoczątkowanego w Oslo jest to o tyle istotne, że
      kwestia palestyńska od prawie stu lat odgrywa wręcz kluczową rolę w świecie
      arabskim.

      „Koniec Oslo” zbiegł się z dojściem do władzy w USA myśli neokonserwatywnej,
      która, w dużym uproszeniu, wychodzi z dwóch powiązanych ze sobą założeń.
      Pierwsze z nich zostało zaczerpnięte od Francisa Fukuyamy – to przekonanie
      o „końcu historii”. Neokonserwatyści wierzą, że amerykański model społeczno-
      polityczny jest idealny i wieńczy „ewolucję” systemów politycznych. Drugim
      założeniem jest przekonanie o zderzeniu cywilizacji – narodom wolności
      przeciwstawiają się narody chuligańskie, czyli takie, które nie chcą uznać
      pierwszego założenia i odmawiają budowy demokracji na wzór
      amerykański. „Neokonserwatyści uznali, że powinnością Waszyngtonu jest
      sprawowanie przychylnej hegemonii nad całym światem, w którym nie ma miejsca
      dla negocjacji czy kompromisu. Narody cywilizowane gromadzą się pod jego egidą,
      dla dobra ich samych i dla dobra ludzkości, inni to jedynie chuligani, którzy
      muszą się liczyć z tym, że jeśli nie okażą skruchy lub się nie wyzwolą, pewnego
      dnia ściągną na siebie grom” (s. 67).

      „Chuligani” czekają na odpowiedź
      Precyzyjny atak w 2001 roku neokonserwatyści wykorzystali do rozpętania „wojny
      z terrorem”, która miała przyspieszyć zmiany uśpione od upadku ZSRR. Kepel
      zatrzymuje się tutaj na przedstawienie ideologii głównej trójki Al-Kaidy: Abu
      Ghajsa, Ibn Ladina, a przede wszystkim Egipcjanina Ajmana az-Zawahiriego.
      Historia tego ostatniego doskonale pokazuje rozwój idei dżihadystów.
      Wykształcony w Egipcie, gdzie zapoznał się z myślą Braci Muzułmanów i Sajjida
      Kutba, znalazł schronienie w Arabii Saudyjskiej, z której trafił do Afganistanu
      i Pakistanu. Tak tworzył się najgroźniejszy nurt islamskiego fundamentalizmu:
      egipskie podstawy umysłowe wzbogacone przez ropę i wpływy wahhabitów,
      zaprawione potem w bojach w Afganistanie za amerykańskie i saudyjskie
      pieniądze. Gdy zagrożenie komunizmem znikło islamscy bojownicy mogli uderzyć w
      nowych wrogów: bliskiego, czyli reżimy służące USA i w samych Amerykanów.

      Kepel sporo miejsca poświęca „tekstom programowym” az-Zawahiriego. To zawsze
      była mocna strona książek Kepela – informacje wyniesione z rozmów z przywódcami
      ruchu fundamentalistycznego i dobre opracowania tekstów źródłowych.

      Radykalny ruch fundamentalistyczny liczył na to, że zamachy z 11 września nie
      pozostaną bez odpowiedzi. W jakimś sensie neokonserwatyści ich przypominali –
      oba te ruchy chciały zmian wywołanych przemocą. Uderzenie w dalekiego wroga i
      odwet miało zjednoczyć „prawdziwych” muzułmanów w walce z „krzyżowcami” i
      wyraźnie pokazać te siły w świecie islamu, które go zdradziły. Kepel podkreśla,
      że ogromna większość muzułmanów odrzuciła terroryzm. Doszło jednak do
      lokalnych „inkulturacji” zamachów samobójczych. Autorzy zamachów w Casablance
      czy w Hiszpanii nie mieli bezpośrednich związków z Al-Kaidą, wywodzili się
      spośród tych, których atakowali, ale ulegli charyzmie Ibn Ladina i głoszonemu
      przez imamów, kształconych często w Arabii Saudyjskiej, dżihadowi.

      Saudyjsko-amerykańska pajęczyna
      Kim jest Osama Ibn Ladin? W rozdziale poświęconym niezwykle skomplikowanym, ale
      korzystnym dla obu stron, kontaktom amerykańsko-saudyjskim, Kepel daje krótki i
      niezwykle obrazowy opis tego człowieka. Pisze: „Osama pozostał dzieckiem-
      potworem – zależnie od punktu widzenia potomkiem naturalnym bądź legalnym –
      miłosnych stosunków między lokalnym wahhabizmem a fundamentalistycznym
      aktywizmem międzynarodowym, które na najwyższym poziomie umożliwiło wspólne
      pośrednictwo Stanów Zjednoczonych i Arabii Saudyjskiej” (s. 147). W tym
      skomplikowanym dość wywodzie Kepel stara się wskazać, że Ibn Ladin zaistniał w
      dużej mierze dzięki poplątanym stosunkom saudyjsko-amerykańskim. Kluczowy dla
      tych stosunków był Afganistan, kiedy bojownicy dżihadu podbudowani wahhabizmem
      mogli za amerykańskie pieniądze prowadzić dżihad przeciwko niewiernym – Armii
      Radzieckiej. Wspólny wróg ułatwił na jakiś czas stosunki w poplątanej
      pajęczynie stworzonej przez saudyjskich i amerykańskich polityków. Ci pierwsi
      popierając dżihad wzmocnili swą pozycję wobec fundamentalistów, a Amerykanie
      popierając bojowników dżihadu spokojniej lawirowali między korzystaniem z
      arabskiej ropy a sojuszem z Izraelem.

      Początek lat 90-tych to czas wielkich zmian. Upadek ZSRR i operacja „Pustynna
      Burza” nie tylko unicestwiła wspólnego wroga, co także wyzwoliła bojowników
      dżihadu z jakichkolwiek więzów. Bardzo dobrze, a przy tym jasno i zwięźle
      opisany jest w „Fitnie” ważny proces kształtowania się w fundamentalizmie
      islamskim nurtu kutbo-salafijji, który wyrósł z Braci Muzułmanów, dojrzał w
      Arabii Saudyjskiej, gdzie zaczął konkurować z wahhabitami, a na początku lat 90-
      tych uniezależnił się i poprowadził bojowników dżihadu na ogólnoświatową wojnę.

      Po 11 września USA prowadziło „wojnę z terrorem” w Afganistani
    • Recenzja: 'Pustynna guwernantka' Phyllis Ellis
      Marta Minakowska
      „Pustynna guwernantka” Phyllis Ellis to jedna z tych książek, które pojawiły
      się na fali zainteresowania Arabami, ich kulturą i islamem, wywołanym parę lat
      temu przez wydarzenia 11 września. Wtedy właśnie na świat muzułmański zwrócono
      większą uwagę, mass media poruszały jego temat znacznie częściej, co
      doprowadziło do sytuacji, iż przeciętny człowiek zaczął częściej stawiać sobie
      pytania, nad jakimi wcześniej się nie zastanawiał: czym muzułmanie różnią się
      od chrześcijan?

      Czy to, co się o nich mówi, to prawda? Niestety, nie wszystkie pozycje, które
      zalały nasz rynek wydawniczy udzielały poprawnych odpowiedzi. Niektóre były po
      prostu odpowiedzią na powstały popyt.

      W pewien sposób do takich książek należy „Pustynna guwernantka”. Jest to
      przykład typowej beletrystyki dla kobiet. Opisuje ona życie w Arabii
      Saudyjskiej z perspektywy Angielki, która wyjeżdża do tego odległego kraju
      uczyć królewskie dzieci swojego ojczystego języka. Phyllis Ellis nie ma zatem
      wykształcenia w zakresie arabistyki czy islamistyki, a w Arabii spędziła tylko
      około roku. Wiele rzeczy ocenia więc przez pryzmat laika oraz na podstawie
      zaledwie wycinka arabskiego życia, jakie dane jej było poznać zza murów
      królewskiego pałacu. Nie ma zatem co liczyć na to, że „Pustynna guwernantka”
      pogłębi wybitnie wiedzę czytelnika na temat Arabii Saudyjskiej czy Arabów w
      ogóle. Co więcej, można się z niej nawet dowiedzieć, że Koran został rzekomo
      spisany już za życia Mahometa, co nie jest prawdą. Jego „redakcji” podjęto się
      bowiem znacznie później.


      Jednakże takie opisywanie świata przez pryzmat laika ma również swoje zalety.
      Czytelnik nie powinien nastawiać się na dosłowne odczytywanie informacji
      zawartych w książce, które często są nieprecyzyjne, a poddać ogólnej opisywanej
      w niej atmosferze. Phyllis Ellis wielokrotnie podkreśla, jak ograniczające
      bywają surowe nakazy obyczajowe w Arabii. Zakaz wychodzenia z domu dla samotnej
      kobiety wiąże się z tym, że po każdy najmniejszy zakup musi się ona udawać z
      mężczyzną. A ten może się zgodzić na wyjście z nią lub nie. Kobiety uzależnione
      są zatem od dobrej woli mężczyzn nawet w bardzo podstawowych kwestiach.
      Powoduje to siłą rzeczy małą „mobilność” kobiet, potęgowaną dodatkowo przez
      wysokie temperatury panujące na zewnątrz. Kobiety siedzą całymi dniami w
      domach, umilając sobie ciągnące się w nieskończoność dni spotkaniami we własnym
      gronie czy słodyczami. To wszystko sprawia, że jak to mawiają niektóre
      Saudyjki, każda z nich przez całe swoje życie jest na diecie.


      Książka prowokuje do refleksji nad tym, czy saudyjskim księżniczkom
      rzeczywiście jest czego zazdrościć. Ich życie upływa między niezliczonymi
      bankietami i lawirowaniem między ograniczającymi ich funkcjonowanie zasadami.
      Wnętrze saudyjskiego pałacu to doskonałe pole do popisu dla kobiecych
      umiejętności ukrytej dyplomacji w pertraktacjach z mężczyznami.


      Ellis prócz Saudyjczyków poznała w Arabii również imigrantów, którzy przybywają
      do tego kraju skuszeni lepszymi zarobkami. Smutny jest los niezliczonej ilości
      Filipinek, Syryjczyków czy Egipcjan, którzy rezygnując na lata z normalnego
      życia, mieszkając z dala od swych rodzin, usiłują odłożyć pieniądze dla siebie
      i bliskich. Nieustanna samotność i wymagana od nich służalczość potrafią
      załamać nawet najsilniejszych.


      Oczywiście „Pustynna guwernantka” nie mogła się obyć bez opisów arabskiego
      wesela, kuchni czy zwyczajów. Niemniej nie wydaje mi się to być przedstawione w
      jakiś wyjątkowo porywające sposób. Phyllis Ellis napisała po prostu książkę
      dobrą na podróż pociągiem czy autobusem. Bez wyraźnej akcji, pełną dość
      schematycznych opisów różnych zadziwiających dla zachodniego widza „osobliwości
      arabskich”, która nie wciągnęła mnie. Niemniej jako lekka, sympatyczna
      książka „na chwilę” powinna się sprawdzić.


      Phyllis Ellis, Pustynna guwernantka, Videograf II, Chorzów 2004, tłum. Tomasz
      Illg
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • Encyklopedia dla dzieci w wieku 6-9lat to podstawowe informacje, pytania i
      zabawne ilustrowane odpowiedzi dla wszystkich małych tropicieli piramid. Do
      tego 14 stron ciekawostek ilustrowanych zdjęciami
      --
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • Mario Vargas Llosa: Izrael - Palestyna. Pokój czy święta wojna

      Iw 2007-01-23,

      Mario Vargas Llosa o najdłuższym konflikcie współczesnego świata.

      Peruwiański pisarz przemierzył wzdłuż i wszerz oba walczące ze sobą kraje,
      próbując odpowiedzieć na pytanie, jak osiągnąć pokój i czy w ogóle jest on
      możliwy. Rozmawiał ze skłóconymi stronami, starając się przyjąć ich punkt
      widzenia. Doceniając osiągnięcia Izraela, w imię wolności i sprawiedliwości
      przeciwstawił się jednak jego polityce zbrojnej, co wywołuje furię Tel Awiwu.

      Książka wzbogacona fotoreportażem córki pisarz- Morgany Vargos Llosa.

      Mario Vargas Llosa

      Urodzony w 1936 r. prozaik i eseista peruwiański. Autor wielu powieści
      psychologiczno-obyczajowych i utworów o tematyce politycznej, w których
      przeważnie demaskuje współczesną rzeczywistość peruwiańską, pełną przemocy,
      ubóstwa i terroru. W jego dorobku są m.in.: "Miasto i psy" (1963, wyd. pol.
      1971), "Zielony dom" (1966, wyd. pol. 1975), "Rozmowa w "Katedrze" (1969, wyd.
      pol. 1973), "Pantaleon i wizytantki" (1973, wyd. pol. 1976), "Ciotka Julia i
      skryba" (1977, wyd. pol. 1983), "Pochwała macochy" (1988, wyd. pol.
      1993); "Lituma w Andach" (1993, wyd. pol. 1998), a także sztuki teatralne,
      wspomnienia oraz eseje krytycznoliterackie. Pisarz od lat mieszka w Europie; w
      1993 przyjął obywatelstwo hiszpańskie. Jest laureatem wielu nagród literackich,
      często typowanym do literackiej Nagrody Nobla.

      serwisy.gazeta.pl/cjg/1,50500,3869654.html
    • hej chodzi mi o książke ,,dziewczyny z rijadu'' czy ktos wie gdzie mozna
      kupic ta ksiazke
      • jussi82 napisała:

        > hej chodzi mi o książke ,,dziewczyny z rijadu'' czy ktos wie gdzie mozna
        > kupic ta ksiazke

        ja mam tę książkę w domu, ale po arabsku

        a ukazała się ona po polsku?
        • no własnie nie wiem czy jest po polsku prawde mówiąc miałam taka nadzieje ,
          niestety arabskiego nie znam :)
          po przeczytaniu 3 czesci ksiezniczki Jean Sasson zaczeły mnie interesowac
          opowiadania o arabi saudyjskiej ten kraj mnie fascynuje :)
          • jussi82 napisała:

            > no własnie nie wiem czy jest po polsku prawde mówiąc miałam taka
            nadzieje ,
            > niestety arabskiego nie znam :)
            > po przeczytaniu 3 czesci ksiezniczki Jean Sasson zaczeły mnie interesowac
            > opowiadania o arabi saudyjskiej ten kraj mnie fascynuje :)

            ja o polskiej wersji nic nie słyszałam
            arabską zaczęłam - ale nie dokończyłam
            jest to papierowa wersje blogu, który saudyjska dziewczyna przez kilka lat
            prowadziła w necie
            zresztą chyba nadal prowadzi - a na pewno prowadzi ona swoją grupę na yahoo
            groups
    • ja obecnie jestem w trakcie lektury - właściwie już kończę - książki Zadie
      Smith pt. "Białe zęby". Jest to niezwykła opowieść o losach trzech londyńskich
      rodzin: rodziny imigrantów z Bangladeszu - muzułmanów, rodziny jamajsko-
      angielskiej i rodziny angielskiej. Prezentuje problemy, jakie napotykają
      imigranci w nowym kraju, rzeczy, do których próbują się dostosować i które
      stanowczo odrzucają, a także reakcje ich dzieci - ich zagubienie między Anglią,
      a krajem, z którego pochodzą, a którego nigdy nie widziały. Książka ma 500
      stron, ale bardzo szybko i przyjemnie się ją czyta. Zawdzięcza ona to pewnie
      temu, że autorka książki sama jest córką Jamajki i Anglika

      polecam
    • Szanowni Państwo,
      Mam, przyjemność poinformować, że nakładem Wydawnictwa Akademickiego DIALOG
      ukazała się książka Assi Djebar pod tytułem "Oran, martwy język"

      Jest to zbiór nowel nagrodzony w 1997 roku w USA Prix Marguerite Yourcenar,
      opisuje lata 1991–1996, kiedy na scenę polityczną Algierii powrócili
      fundamentaliści islamscy, „kronika zamachów, lęków i niepokojów, które
      stały się udziałem moich bliskich, przyjaciół i znajomych”, jak wyznaje
      Assia Djebar, autorka blisko 20 książek, w 2004 roku kandydatka do literackiej
      Nagrody Nobla, a od 2005 roku członek prestiżowej Akademii Francuskiej.

      W tej pięknej, chociaż tragicznej książce, gdzie poetyka tekstu zderza się
      nieubłaganie z brutalną rzeczywistością, autorka pozwala nam usłyszeć zadyszany
      oddech kraju wydanego na pastwę przemocy.
      Assia Djebar pisze pięknie, bardzo pięknie. Język francuski to jej ojczyzna.
      Algieria zaś – to jej miłość. Miłość bolesna. Szalona i pełna udręki. W
      książce "Oran, martwy język" opisuje tę miłość splamioną krwią, bo takie,
      widać, były wyroki boskie.

      Życząc miłej lektury łączę serdeczne pozdrowienia

      Marta Widy

      specjalista ds. marketingu
      m.widy@dialog.edu.com.pl



      Wydawnictwo Akademickie DIALOG www.dialog.edu.com.pl
        • Czytam właśnie, niestety jestem jeszcze bliżej początku niż końca,ale już w tym
          momencie mogę książkę polecić.
          Napisana bardzo przystępnie, porusza problematykę wydarzeń w Iraku przed
          dojściem Saddama do władzy, i po, uwzględniając opinie samych mieszkańców kraju
          - autor cytuje ich słowa, opowiada historię Iraku widzianą ich oczami. Co będzie
          później, to się jeszcze muszę przekonać sama.
          W środku kilkanaście fotek- Bagdad, ludzie: modlący się, płaczący, dzieci...
          Przyznam się, że przeczytałam z ciekawości ostatni rozdział zatytułowany
          "Podziękowania". Szok :(
    • Magda Zawadewicz: "Życie codzienne w muzułmańskim Londynie"
      Wyd. akademickie Dialog, W-wa 2008
    • Izrael i polityka planowego zniszczenia Michela Warschawskiego to
      rodzaj krytycznego przewodnika po izraelskim froncie konfliktu
      bliskowschodniego. Autor analizuje główne elementy palestyńsko-
      izraelskiej układanki: okupację, budowę muru rozdzielającego,
      nielegalną kolonizację, kryzys w ruchu palestyńskim, słabość
      izraelskiego ruchu pokojowego. Warschawski odrzuca mitologię wojny z
      terroryzmem i neokonserwatywną ideologię zderzenia cywilizacji,
      którymi posługują się rządy w Tel Awiwie i ich sojusznicy w USA
      gwoli usprawiedliwienia eskalacji jednostronnej przemocy i łamania
      prawa międzynarodowego. Demaskuje rzekomo obronny charakter działań
      izraelskiej armii na Terytoriach Okupowanych, w Strefie Gazy i
      Libanie. Przywraca zachwiane przez propagandę proporcje sił głównych
      aktorów konfliktu.

      Do nabycia w Empikach oraz na stronie Instytutu Wydawniczego Książka
      i Prasa
      www.palestyna.com.pl/
    • Na tropie tajemniczych papirusów znalezionych w grobowcu
      Tutenchamona...
      ...Zaginione zwoje zawierały opis wyjścia Żydów z Egiptu, zupełnie
      rózny od wersji biblijnej....

      Kto pierwszy przeczyta i nas oświeci???
      wyd. Amber
    • www.empik.com/afryka-kazika,prod720304,p?gclid=COnlu925rpYCFQOx1AodHBR5Lw

      Afryka Kazika
      Autor: Łukasz Wierzbicki
      Wydawnictwo: bis , Luty 2008
      ISBN: 978-83-7551-035-5
      Liczba stron: 168
      Wymiary: 168 x 240 mm
      Sprawdź inne tytuły: Łukasz Wierzbicki
      Opowiadania dla dzieci napisane na podstawie reportaży Kazimierza
      Nowaka, który w latach trzydziestych XX wieku przemierzył Afrykę na
      rowerze. Barwne spotkania z mieszkańcami Afryki, mrożące krew w
      żyłach, a niekiedy zabawne przygody, które zdarzyły się naprawdę,
      pozwolą poznać młodemu czytelnikowi tego niezwykłego podróżnika.
      Do książki dołączona jest mapa Afryki z zaznaczoną trasą podróży
      Nowaka.
      Kazimierz Nowak - pionier polskiego reportażu
      W latach 1931-1936 jako pierwszy człowiek na świecie przebył
      samotnie kontynent afrykański z północy na południe i z powrotem (40
      tys. km pieszo, rowerem, konno oraz czółnem). Wyczyn ten został
      zapomniany na kilkadziesiąt lat. Dzięki odnalezionym w grudniu 2006
      roku nigdy nie opublikowanym materiałom oraz fotografiom możliwe
      było przygotowanie książki zawierającej kompletną relację z podróży
      Kazimierza Nowaka zatytułowaną "ROWEREM I PIESZO PRZEZ CZARNY LĄD.
      Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936".

      Łukasz Wierzbicki - menadżer kultury, redaktor, mieszka na wsi pod
      Poznaniem. Kocha podróże, zarówno te dalekie i egzotyczne, jak i
      rowerowe oraz konne przejażdżki po okolicy. Zainspirowany
      opowieściami swojego dziadka odszukał i opracował przedwojenne
      reportaże Kazimierza Nowaka z wyprawy do Afryki, które opublikowane
      zostały w książce "Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd".
    • wyborcza.pl/1,75475,5831472,Prawdziwe_basnie_Rushdiego.html?nltxx=1721533&nltdt=2008-10-21-03-14
      Prawdziwe baśnie Rushdiego
      Jerzy Jarniewicz

      Spośród współczesnych prozaików nikt chyba nie stworzył
      doskonalszego języka, który opisywałby fenomen przenikania się
      kultur, niż Salman Rushdie

      XVI-wieczna Florencja,kolebka renesansowej kultury, stała się areną
      walki dwóch skrajnych postaw, z których pierwsza afirmowała życie we
      wszystkich jego przejawach, a druga wzywała do surowości i wyrzeczeń

      Czarodziejka z Florencji, Salman Rushdie, przeł. Jerzy Kozłowski,
      Dom Wydawniczy Rebis, Poznań W jego najnowszej
      powieści "Czarodziejka z Florencji" ponownie spotykają się Wschód z
      Zachodem w snutej przez pisarza wielowątkowej historii o dwóch
      miastach: Sikri, stolicy mogolskiego cesarstwa, i Florencji, kolebce
      europejskiego renesansu.

      Między tymi światami Rushdie nie kreśli granicy, są one bowiem dla
      niego jak dwa zwierciadlane odbicia. Odpowiednio ustawiając panele
      swych zwierciadeł, Rushdie zmienia perspektywy, tworząc obrazy
      częstokroć dalekie od ugruntowanych przekonań. Jego przewrotna
      narracja każe czytelnikom dostrzec w zbudowanej przez Akbara
      Wielkiego Sikri cechy, które gotowi byliby przypisywać renesansowej
      Europie, natomiast we Florencji epoki Wawrzyńca Medyceusza - obraz
      kojarzony zazwyczaj ze stereotypową wiedzą o kulturach Wschodu. Po
      raz kolejny Rushdie wprowadza czytelników w fascynujący świat
      względności, gdzie nic nie jest takie, jak się nam dotychczas
      zdawało.
      Szaleństwo Florencji

      Zestawiając w jednej historii Sikri i Florencję z przełomu XV i XVI
      wieku, Rushdie zaprasza do skorygowania wyobrażeń o renesansie,
      który europocentryczna historiografia uznała za epokę w historii
      kultury Zachodu.

      Tymczasem niemal równolegle, ale kilka tysięcy kilometrów na Wschód
      dokonywały się podobne procesy. Akbar Wielki z dynastii Mogołów nie
      ustępował w radykalizmie swoich oświeconych reform zachodnim
      władcom. Wprowadził zakaz dziecięcych ślubów, sprzeciwiał się
      paleniu wdów, nie pochwalał niewolnictwa, zlikwidował podatki
      nałożone na innowierców. Ten władca filozof doszedł do przekonania,
      że dobro nie może wywodzić się z posłuszeństwa wobec jakiegokolwiek
      bóstwa, wyrasta bowiem z usianej błędami drogi indywidualnego lub
      kolektywnego doświadczenia.

      Jego marzeniem było stworzenie religii człowieka, a wstępem do
      realizacji tego marzenia - ustanowienie miejsca ponadwyznaniowych
      debat, których zasadą był bezwzględny szacunek dla wszelkich
      religii. Reformy religijne Akbara to zadziwiająco współczesne
      wezwanie do tolerancji, która umożliwia akceptację - tak bliskiego
      Rushdiemu - świata różnorodności i wielości.

      O ile jednak panowanie mogolskiego cesarza Akbara jawi się jako
      okres oświeconej tolerancji, o tyle dzieje XVI-wiecznej Florencji
      odmalowane przez Rushdiego dostarczają przykładów szaleństwa i
      chaosu, w które zamienić się może historia.

      Ta kolebka renesansowej kultury stała się areną walki dwóch
      skrajnych postaw, z których pierwsza afirmowała życie we wszystkich
      jego przejawach, a druga wzywała do surowości i wyrzeczeń. Afirmację
      życia reprezentowały zapełniające powieściowy świat Rushdiego
      postacie renesansowych nadludzi: książąt, awanturników lub
      kondotierów realizujących się w polityce i na wojnie, w sztuce i w
      wyprawach na kraj świata.

      Ich przeciwieństwem byli filisterscy "płaczkowie", którzy pod wodzą
      mnicha Savonaroli przemienili Florencję w mroczny klasztor moralnej
      surowości. W obrębie tej samej kultury, a nawet tej samej religii
      znalazły się więc przeciwstawne, wrogie sobie stanowiska, co zapewne
      należałoby czytać jako przestrogę Rushdiego przed jednoznaczną oceną
      jakichkolwiek kultur, zawsze złożonych i wieloznacznych. Ci sami
      florentczycy, którzy cieszyli się z wolności i tolerancji,
      przywdziewali często szaty zagorzałych obrońców czystości i
      wyrzeczenia.

      Przedstawiona przez Rushdiego historia włoskiego miasta uzmysławia,
      jak nietrwałe są ludzkie przekonania i jak łatwo kultura może dać
      się opętać hasłom fundamentalizmu, by w jego imię podpalać stosy.
      Widać to na przykładzie losów tytułowej bohaterki, której omal nie
      okrzyknięto świętą i cudotwórczynią, lecz wkrótce uznano, że ta
      świętość hołubionej do niedawna kobiety jest wyrazem paktu zawartego
      z szatanem, jej cuda magią, a ona sama zasługuje na śmierć.
      ...idt
      • Pod wpływem kaprysu historii bohaterowie stają się wrogami
        publicznymi, święte - czarownicami, a ofiary - katami. W tej
        gorzkiej refleksji Rushdiego odzywa się nie tylko jego
        historiozofia, ale też przekonanie, że określenia, którymi opatruje
        się ludzi: święta i ladacznica, bohater i zdrajca, to puste słowa,
        etykiety używane instrumentalnie, zależnie od zmiennych okoliczności
        i gry ukrytych interesów.

        Świat jest jeden

        Ale spotkanie Wschodu z Zachodem, dokonujące korekty naszych
        kulturowych hierarchii, nie jest jedynym spotkaniem w powieści
        Rushdiego.

        Już pierwszy akapit "Czarodziejki z Florencji", popis stylistycznego
        kunsztu autora, staje się miejscem spotkania innego rodzaju:
        historii z baśnią, rzeczywistości z wyobraźnią. Powieść tak gęsto
        zaludniona postaciami historycznymi i osadzona w realnym czasie
        wyrosła z dogłębnych studiów nad epoką, której dotyczy.

        Rushdie zadbał o to, by jego wysiłek włożony w odtworzenie realiów
        historycznych został dostrzeżony, dlatego podaje obszerną
        bibliografię dzieł, z których korzystał w pracy nad powieścią: od
        klasycznych pozycji Burckhardta o kulturze włoskiego odrodzenia po
        literaturę tamtego okresu, czyli dzieła Machiavellego czy Ariosta.

        Ta imponująca lista buduje zaufanie do pisarza, a obraz świata
        odmalowany w jego powieści każe traktować jako historycznie
        wiarygodny. Ale uznanie powieściowej narracji za prawdę historyczną
        przychodzi trudno, powieść ta jest bowiem nie tyle romansem
        historycznym w stylu Waltera Scotta, ile baśnią, a więc dziełem
        nawiązującym do gatunku, który nie ukrywa swojej konwencjonalności,
        a w nazwie będącej synonimem zmyślenia zdradza własną fikcyjność.

        Choć Rushdie czerpie z różnych tradycji baśni, sięga przede
        wszystkim do największej ich skarbnicy, jaką są "Baśnie z tysiąca i
        jednej nocy". Wiele pomysłów fabularnych i wizerunków postaci ma
        swój rodowód w tej właśnie księdze. Słychać tu też, bo jakże by
        inaczej, echo historii o Szeherezadzie, kiedy życie jednego z
        bohaterów zawisa od jego umiejętności snucia niewiarygodnych
        opowieści. Sama narracja, która przerywana dygresjami ucieka przed
        linearnością, wije się i rozgałęzia, więcej ma wspólnego z tradycją
        persko-indyjską niż z baśniami Perraulta czy braci Grimm.

        Tajemnica prozy Rushdiego, nad którą unosi się duch Itala Calvina,
        kryje się w sposobie, w jaki to, co realne, stapia się z tym, co
        wyobrażone, a przejścia między tymi dwoma porządkami pozostają
        niezauważalne.

        Tak naprawdę bowiem nigdy u Rushdiego nie mamy do czynienia z dwoma
        światami, ale z jedną, zwierciadlaną rzeczywistością.


        Dlaczego Rushdie jest wielki

        Marzenia i sny zamieniają się w codzienność, a świat doświadczany
        zmysłami odrealnia się i przekształca w fikcję, ilustrując jej siłę
        w kreowaniu tego, co nazwalibyśmy światem realnym. Bez wyobraźni nie
        byłoby sztuki miłości, o czym przypomina autor "Kamasutry", ucząc
        bohaterki Rushdiego siedmiu sposobów wykorzystywania paznokci w
        akcie miłosnym. Bez wyobraźni nie byłoby Sikri: stolica Akbara,
        która powstała na jego życzenie i rozpłynęła się w niebyt jak miraż,
        była "słodkim kłamstwem". Takim samym kłamstwem była jedna z jego
        żon, wymyślona, choć przez to nie mniej realna towarzyszka życia
        wielkiego cesarza.

        Rushdie pisze tak, jakby był przekonany o mocach sprawczych fikcji,
        wyznając słowami swojego narratora, że "nieprawdziwość
        nieprawdziwych opowieści niekiedy się przydaje w prawdziwym
        świecie". "Czarodziejka z Florencji" jest przekonującym
        przypomnieniem, że niemożliwe jest życie bez fikcji, gdyż to właśnie
        umiejętność opowiadania historii leży u podstaw naszej tożsamości.
        Najnowsza powieść Rushdiego jest zatem opowieścią o wynajdywaniu i
        wymyślaniu siebie, w którym to procesie nie można obejść się bez
        wyobraźni. Niemal wszystkie powieściowe postaci, wśród których roi
        się od sierot, porzuconych dzieci, wydziedziczonych, wykorzenionych
        lub osób o niejasnym pochodzeniu, wymyślają swoją tożsamość.
        Wszystkie one mogłyby powtórzyć za Akbarem, że "nie zadowala ich
        bycie, pragną bowiem się stawać".

        "Czarodziejka z Florencji", choć jest jedną z najlepszych książek,
        nie jest przełomem w twórczości Rushdiego. Wracają w niej jego
        dyżurne tematy, zaludniają ją charakterystyczne dla tego pisarza
        postaci, wyłania się z niej typowy dla jego prozy hybrydyczny świat
        wielu kultur i języków. Jednak jak zawsze w przypadku wielkiej
        literatury siła pisarstwa Rushdiego, właściciela nieposkromionej
        wyobraźni, polega na stylu, w jakim opowiedziane zostały te
        baśniowe, pełne zmysłowości i subtelnego humoru historie.



        Salman Rushdie

        Czarodziejka z Florencji

        przeł. Jerzy Kozłowski

        Dom Wydawniczy Rebis, Poznań


    • Premiera książki prof. Marka M. Dziekana

      Wydawnictwo Naukowe PWN oraz Państwowe Muzeum Etnograficzne
      zapraszają na premierę książki Dzieje kultury arabskiej prof. Marka
      M. Dziekana. Spotkanie odbędzie się 10 grudnia 2008 o godzinie 19:00
      w Państwowym Muzeum Etnograficznym, Warszawa - ul. Kredytowa 1.



      Program wieczoru:

      Wykład prof. Marka M. Dziekana - Ciało i seks w kulturze arabskiej
      Rozmowa o osobliwościach kultury arabskiej, którą poprowadzi Tomasz
      Raczek
      Losowanie książek "Dzieje kultury arabskiej"
      Przysmaki kultury arabskiej - na przyjęcie zaprasza restauracja Le
      Cedre
      Tłem do spotkania będą inspirowane Orientem obrazy Olgi Wolniak

    • Chociaż z 2005 roku...to jednak warto się wcztywać, bo to:
      "Jedna z najwazniejszych książek XX wieku...Profesor Said obalił
      niemal wszystkie zachodnie mity na temat Orientu, a w szczególności
      te dotyczace świata arabskiego. Lektura obowiązkowa!"
      "The New York Review of Books

      ...a sam Said uważa, że współczesne konflikty są efektem przyjetych
      niegdyś błędnych założeń na temat Orientu!

      Owocnej lektury sobie i Wam życzę zagłebiając się w zbiór teorii na
      temat ORIENTU!
      • "Orientalizm to zachodni sposób dominowania, restrukturyzowania i
        posiadania władzy nad Orientem."

        ...i będę Was katowała ciekawymi spostrzeżeniami, bo wczytuję się w
        interpetację Saida, który zaczyna od założenia, iż Orient nie jest
        biernie egzystujacym elementem natury, nie istnieje po prostu,
        dokładnie jak nie istnieje po prostu Zachód...

        itd..... ciekawa interpretacja...
    • wyborcza.pl/1,75475,6570213,Napoleon_dostaje_lekcje_w_Egipcie.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721533?
      utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809254
      Napoleon dostaje lekcję w Egipcie
      Paweł Wroński

      Szkoda, że tej książki nie przeczytał prezydent Bush przed decyzją o
      wkroczeniu do Iraku

      Napoleon w Egipcie, Paul Strathern, przeł. Tomasz Hornowski, Rebis,
      Poznań

      Paul Strathern twierdzi, że właśnie na przykładzie kampanii egipskiej
      można zrozumieć Napoleona. Wyprawa do Egiptu ujawniała bowiem w pełni
      cechy jego geniuszu, ale i wady, które doprowadziły go do zguby.

      Według Stratherna do Egiptu na pokładzie fregaty "L'Orient" wypływał
      młody, zafascynowany legendą Aleksandra Macedońskiego idealista, a
      wrócił zgorzkniały cynik. Wypływał wódz, który dzielił trudy ze
      swoimi żołnierzami, a wracał polityczny gracz skłonny poświęcać
      tysiące podkomendnych dla osobistych politycznych celów.

      Autor formułuje tezy ograniczone do realiów początku XIX wieku i
      odnosi je do późniejszych kampanii - walk w Hiszpanii czy kampanii
      rosyjskiej. Napoleon w każdym z tych przypadków nie był w stanie w
      jasny sposób określić politycznego i militarnego celu ekspedycji. Za
      każdym razem licząc na szybkie zwycięstwo, nie potrafił zadbać o
      aprowizację albo jak mówi się ostatnio - o logistykę.

      W 1798 r. Napoleon podbijał Egipt, traktując to jako etap swojego
      wielkiego zamierzenia. Miał następnie ruszyć na brytyjskie Indie
      szlakiem Aleksandra Wielkiego. Egipt formalnie należał do Turcji, ale
      Napoleon był przekonany, że ta nie wystąpi w obronie swojej
      prowincji. To przekonanie opierał na wierze w dyplomatyczne zdolności
      swojego ministra spraw zagranicznych Charlesa Talleyranda, który miał
      pojechać do Istambułu i przekonać Wysoką Portę, że to, co czyni -
      rozbicie władzy mameluków w Egipcie - jest na rękę sułtanowi.
      Oczywiście Talleyrand nie zrobił w tej sprawie nic i Napoleon miał
      przeciwko siebie mameluków, wspierających go namiestników tureckich
      oraz Brytyjczyków.

      O "logistycznych" talentach Napoleona świadczy to, że Francuzi przez
      Egipt w 30-stopniowym upale wędrowali odziani w wełniane mundury.
      Oddziały, które szturmowały Aleksandrię, miały do wyboru - zdobyć
      miasto albo umrzeć z pragnienia - bo ekspedycja nie dysponowała
      cysternami na wodę, a studnie na drodze przemarszu były albo
      zasypane, albo niewydajne.

      Wyprawa do Egiptu była czymś jeszcze - pierwszą po długiej przerwie
      (po wyprawach krzyżowych i konkwiście Nowego Świata) wielką
      ekspedycją militarną na obszar cywilizacyjnie obcy.

      Napoleon przybywał do Egiptu przekonany o tym, że lud egipski
      uciskany przez mameluków - sturczonych jeńców z Kaukazu, którzy
      opanowali prowincję - wystąpi po jego stronie. Ofiarował mu bowiem
      wszystkie zdobycze rewolucji francuskiej ze swoim "liberte, egalite,
      fraternite". Przedstawiał się przy tym jako obrońca islamu i
      tradycji.

      Próby narzucania "demokracji" zakończyły się katastrofą. Kairskie
      rządy rady złożonej z szejków w Kairze skończyły się powstaniem.
      Odezwy generała Bonaparte do ludności muzułmańskiej zostały przyjęte
      z niedowierzaniem. Oferta, że armia cesarza może przyjąć islam,
      rozbiła się o drobiazg: muzułmańscy duchowni stwierdzili, że
      żołnierze Napoleona muszą przejść zabieg obrzezania i zrezygnować z
      picia wina. Generał Manou, którzy przyjął islam, należał nawet pośród
      ekscentrycznych postaci, które zaludniają karty dziejów tej wyprawy,
      do ekscentryków wyjątkowych.

      Szybko okazało się, że wyzwoliciele są "niewiernymi", na których
      nałożono fatwę - a to oznaczało walkę na śmierć i życie (córka
      jednego z szejków "oddana" Napoleonowi po jego wyjeździe została
      ścięta za rozpustę). Egipscy fellachowie, którzy mieli być wyzwoleni,
      nie mieli pojęcia o prawach obywatelskich, ale wiedzieli, że Francuzi
      grabią ich domy. Rycerski mit przyszłego cesarza legł w gruzach, gdy
      nakazał wymordowanie przeszło 3,5 tys. jeńców po zdobyciu Jafy (miał
      zbyt mało wojsk, by ich pilnować).

      Napoleon już po trzech latach zdał sobie sprawę, że Egipt okazał się
      mirażem. Nie był w stanie zdobyć Syrii, jego flota została rozbita
      przez Nelsona (angielskie okręty przechwytywały korespondencję
      Napoleona, w tym jego listy do Józefiny wyrzucające jej niewierność).
      Jego wyjazd w 1799 r. był formalnie dezercją, choć tłumaczył ją
      potrzebą ratowania Francji przed atakiem kolejnej koalicji.

      Jego marzenia kończyły się żałośnie. Ostatni gubernator Egiptu Jean
      Baptiste Kleber (który nazywał swojego wodza "kurduplem") zginął w
      zamachu samobójczym przeprowadzonym przez studenta szkoły
      koranicznej. Francuzi przez lata byli obwiniani o wszystkie plagi,
      jakie spadły na Egipt (nawet nieprawdziwie oskarżono ich o to, że
      ostrzelali Sfinksa).

      Przed podobnymi dylematami stanęli Amerykanie dwa wieki później w
      Iraku. Kto spojrzy na to, z czym musieli zmagać się Francuzi dwieście
      lat temu, może dostrzec podobieństwa wręcz niebywałe.

      Z 40 tys. żołnierzy do Francji wróciło ok. 24 tys. Z egipskich
      fascynacji Napoleona najdłużej przetrwały te, które miały być
      dodatkiem, czyli praca uczonych, których zabrał ze sobą. Wyprawa dała
      początek egiptologii - słynny kamień z Rosetty, który pozwolił
      odczytać hieroglify, pierwsze naukowe opisy egipskiej architektury,
      wierzeń, zwyczajów, do tego wytyczenie pierwszej trasy Kanału
      Sueskiego. Owi naukowcy, którzy często słyszeli od wojskowych
      komendę: "Osły i uczeni do środka", pozostawili po sobie trwalszy
      ślad niźli zdobywcy.

      Książkę Stratherna czyta się jak powieść akcji, są barwne opisy
      kampanii, bitew i typów ludzkich, romansów (Paulinę Foures zwaną
      Kleopatrą Napoleona wódz odbił swojemu porucznikowi, a ten w odwecie
      ją wybatożył). Niestety, nie ma w niej ani słowa o gen. Józefie
      Sułkowskim, według polskiej tradycji ulubionym adiutancie Napoleona i
      "oficerze największych nadziei". Widać były to nasze nadzieje, a nie
      nadzieje Napoleona.

    • autorka - Nayra Atiya. Wydawnictwo Smak Słowa -2008. Krótko mówiąc
      za podtytułem - "pięć kobiet opowiada historie swojego życia"
      'Te autoportrety to fascynująca lektura i kopalnia wiedzy dla
      każdego, kto chciałby poznać życie we współczesnym Egipcie.'
      'Życie egipskich kobiet jest niełatwe, ale radzą sobie z nim na swój
      sposób i starają się być szczęśliwe.'

      --
      ...Fly Little Wing...
    • David K. Shipler - wydane przez Świat Książki w 2003.
      Bardzo konkretne studium sytuacji panującej w dzisiejszym Izraelu
      ukazane w świetle zaszłości historycznych. Wnikliwie i z dużym
      obiektywizmem rozpatrzona sytuacja społeczna współczesnych Żydów i
      Arabów żyjących na terytoriach Izraela i na ziemiach okupowanych.
      Polecam szczególnie dla osób, które chciałyby zrozumieć sytuację na
      terenach Palestyny.
      --
      ...Fly Little Wing...
    • Yakov M. Rabkin, Wydawnictwo Akademickie DIALOG, Warszawa 2007.
      monde-diplomatique.pl/LMD27/index.php?id=10
      Rewelacja!! Czyta się to opracowanie z wypiekami i jednym tchem.
      Daje do myslenia.


      --
      ...Fly Little Wing...
    • No i znów zakupiłam nową ksiązkę, by przenieść się do starożytnego
      świata Nefertiti, w czasy mojej ulubionej XVIII dynastii... Jest rok
      1351 r p n.erą, Nefertiti ma 15 lat i przygotowuje się do
      poslubienia Amenhotepa IV, późniejszego Echnatona...
      Przenoszę się więc w czasy charyzmatycznej Nefertiti, która urosła
      do rangi bogini...
    • Dziś znów zakupiłam kiązkę o dziejach Arabów od konca VI wieku do
      połowy VII wieku z podtytułem :"Geneza idei w tradycji wczesnego
      islamu"....wyd. Semper

      ... i jest trochę o Arabii przedislamskiej, o Muhammadzie, o
      historii ruchu jedności w Mekce, w Medynie, o Kalifach Prawowiernych
      oraz o roli tradycji we współczesnej arabskiej mysli politycznej...

      ...i biorę się do czytania!
    • www.arabia.pl/gallery/album15/apl
      Miło nam poinformować, że podręcznik warsztatowy "W kręgu kultury
      islamu. Materiały dydaktyczne dla nauczycieli szkół
      ponadpodstawowych" doczekał się tłumaczenia na język angielski.
      Projekt warsztatów rozwijaliśmy stopniowo - zaczęliśmy od zajęć w
      gimnazjach i liceach w całym kraju, następnie powstała polska wersja
      książki z ćwiczeniami, kolejno prowadziliśmy szkolenia dla
      nauczycieli i trenerów.

    • Czytam własnie i gorąco polecam, bo to:

      "przesycona ciepłem i humorem opowieśc dwóch synów o matce-
      niewykształconej wieśniaczce marokańskiej, wychowanej zgodnie z
      arabską tradycją i wydanej za młodu za bogatego przedsiębiorcę.
      Konfrontacja ze zdobyczami techniki lat 30 i 40-tych XX wieku, a
      przede wszytskim starania kochajacych synów, organizujacych swoisty
      program "budzenia" matki, wyzwalają w tej prostej kobiecie zasoby
      energii, ciekawości świata i odwagi, których mogłaby jej
      pozazdrościć niejedna dzisiejsza feministka."
    • Opis książki: Ogród rozkoszy
      "Ogród rozkoszy", w oryginale "Ogród wonności", trzynastowieczny
      traktat szejka Nefzawiego przynależy do kanonu arabskiej literatury
      erotycznej. I choć ma on charakter podręcznika, to jest on
      podręcznikiem szczególnym - pełnym symboliki, anegdot, swoistego
      klimatu. Wpisuje się w tradycję dzieł o podobnym przeznaczeniu
      powstałych w innych kulturach, jak chociażby hinduska "Kamasutra"
      czy rzymska "Sztuka miłości" Owidiusza, a jednocześnie uświadamia,
      podobnie jak "Baśnie z tysiąca i jednej nocy", że istnieje również
      inne oblicze islamu. Takie, w którym kobiety decydują o sobie i mają
      inicjatywę, życie i jego rozkosze stanowią wartość najwyższą, ciało
      człowieka, czy to kobiety czy mężczyzny, zachwycające dzieło Boga, a
      miłość cielesna dar Najwyższego ofiarowany ludziom, by mogli się nim
      cieszyć. Czytelnik odnajdzie tu mnóstwo porad i przestróg tyczących
      się na przykład sposobów uprawiania miłości , a nawet dbałości o
      zdrowie. Lepiej jednak potraktować je z przymrużeniem oka, chłonąc
      raczej samą atmosferę zawartych w księdze przypowieści i bawiąc się
      odkrywaniem znaczeń zaszyfrowanych w gąszczu symboli i metafor.
    • Autorka w niezwykle poetycki sposób pokazuje życie beduińskich
      kobiet. "The WAshington Post" napisał o Tahawi: "pierwsza pisarka,
      która przedstawia zycie egispkich beduinów, wychodząc poza
      stereotypu, ilustruje przemianę beduińskich kobiet oraz ich
      pragnienie wolności"
      --
      krajearabskie.prv.pl
      عيشة
    • Salwa Bakr urodziła się w 1949r w Egipcie i uznawana jest obecnie za
      jedną z najwybitniejszych pisarek świata arabskiego. Wlącza się ją w
      nurt "literatury kobiecej" i uważa za pisarkę niosącą wyoko sztandar
      feminizmu...jej waga rozciaga się jednak na całą prozę arabską...

      A w Złotym Rydwanie opisuje losy kobiet w więzieniu. Aziza analizuje
      losy swoich kolezanek z więziennych cel. Jej szczere komentarze
      składają się na tom współczesnych basni z tysiaca i jednej nocy.
      --
      krajearabskie.prv.pl
      عيشة
    • Rzecz dzieje się w Aleksandrii i opowiada o Zydach sefardyjskich i
      nie ma tak tragicznego konca, jak zydowkie historie w Europie.

      Chociaż i im nie oszczędzono prześladowań- najpierw musieli wyjechać
      z Konstantynopola, a potem wygnano ich z Egiptu.
      Świat Zydów ogladany oczami chłopca jest tajemniczy, wielojęzyczny-
      w domu mówi się po turecku, grecku, francusku i w latino.
      Mieszają się języki i wyznania. Ta saga rodzinna mniej jest
      nostalgiczna, a bardziej przesycona humorem... Aciman opowiada losy
      rodziny począwszy od lat 20-tych az po lata 60-te, kiedy Aleksandria
      przestaje być miejscem wieloetnicznym, a cudzoziemców zmusza się do
      wyjazdu.
      --
      krajearabskie.prv.pl
      عائشة
    • Chociaż zamówiłam na Mikołajki tę głośną ksiązkę syryjskiej pisarki
      dla Beduinki, to jednak dzisiejszej nocy przeczytałam jednym tchem.

      Oficjalnie zakazana w większości krajów muzułmańskich, to jednak na
      świecie bije rekordy popularności. Treścią jest pasja pewnej
      bibliotekarki- zbiór tekstów erotycznych klasyków islamu. Snuje
      również rozmyślania o własnych przygodach miłosnych i istocie
      cielesności.

      No i cytacik z książki: "O szajchu z Maroka, który nauczał studentki
      zasad ablucji, czyli rytualnego obmycia przed modlitwą. Omawiając
      wszystko szczegółowo, w którymś momencie musiał dojść do członka.
      Żeby go umyć, trzeba go pociagnąć. Reką czy ustami?- zapytała jedna
      z młodych uczennic."

      Takie to dowcipy pojawiają się w tej kusicielskiej ksiązce z
      arabskiego świata...Sami się przekonacie czytając... Miłej lektury!
      --
      krajearabskie.prv.pl
      عائشة
    • "Klejnot Medyny" to wsruszajaca opowieśc o niezwykłaj miłości
      Proroka i jego najmłodszej zony. Historia o kobiecie, która pokonała
      kulturowe przeszkody, stając się wielką postacią islamu.

      AISHA- zaręczyła się, gdy miała sześc lat. Kiedy miała 9lat, wyszła
      za mąż. Gdy skończyła 19, została wdową..."

      Dziś kupiłam i od razu biorę się do czytania, bo dawno marzyłam o
      tej ksiązce. Ponieważ wstęp jest taki piękny, więc wrzucam Wam
      kawałek:
      "Posłuchaj opowieści o dawnych czasach i odległych krainach, o
      świecie przepełnionym zapachem szafranu i róż. Posłuchaj opowieści o
      koczownikach wędrujących po piaskach pustyni, mieszkających w
      namiotach utkanych z wielbłądziej sierści, o karawanach załadowanych
      perskimi dywanami i wonnym kadzidłem. Posłuchaj opowieści o
      kobietach,, które noszą zwiewne szaty, czernią koholem oczy i malują
      na dłoniach misterne wzory, oraz o męzczyznach ceniących honor
      bardziej niż życie. Oto jesteśmy w VII wieku w Al-Hidżaz w Arabii,
      na bezkresnej pustyni z rozrzuconymi z rzadka bujnymi oazami, gdzie
      Beduini każdego dnia walczą zaciekle o przetrwanie, a ich kobiety
      mają niewiele praw, gdzie religię, która stanie się wkrótce jedną z
      najpoteżniejszych na świecie, głosi niczym niewyróżniający się
      czterdziestoletni mężczyzna.
      Taki był świat Aiszy bint Abi Bakr. Urodziła się w 613 roku
      naszej ery, w czasach, gdy kobiety były uwazane za własność mężczyzn-
      ruchomość tak niewiele wartą, że gdy tylko uznano, iż urodziło się
      za wiele dziewczynek, część z nich grzebano żywcem...."

      Dalej już czytam w samotności....
      --
      krajearabskie.prv.pl
      عائشة
    • Polecam, bo przeczytałam jednym tchem, chociaz to prawie 500stron,
      ale książka wciąga niesamowicie...przygotyujcie też mnóstwo
      chusteczek, często łęzki ściekają...

      Jest to autobiografia Somalijki Ayaan, która przezyła wojnę domową,
      zawieruchę wojenną, zabieg obrzezania, brutalne bicie, wchodząc w
      wiek dojrzewania jako gorliwa muzułmanka. Przed wojną ucieka do
      Kenii, pózniej przed niechcianym mężem do Holandii, która ją
      gościnnie przyjmuje. Otrzymuje status uchodźcy i pnie się w górę,
      pracując, studiując...zostając cenionym politykiem parlamentu.

      Trafiła na pierwsze strony gazet po zabójstwie Theo van Gogha
      dokonanym przez islamistę, który zagroził, że ona będzie następna.
      Mimo nieustannych pogrózek, nikt nie może uciszyć jej głosu protestu.

      Jej film Poddanie zawiera krytykę islamu, co jest trudne do
      przyjęcia przez muzułmanów, lecz Ayaan uważa, iż bardziej bolesnym
      zjawiskiem jest los muzułmańskich kobiet, uwięzionych w klatce
      islamskich nakazów...

      MIłej lektury!
      --
      krajearabskie.prv.pl
      عائشة
    • Wydawca: Książka i Wiedza

      Egipt leży w centrum świata arabskiego. Jego granice, niezmienne od tysiącleci, przebiegają wśród piasków i mórz, od wieków zaś, aż po 1952 r., krajem tym rządzili cudzoziemcy. „Historia Egiptu” to zwięzły wykład dziejów tego kraju od podboju bizantyjskiego Egiptu przez Arabów, poprzez rządy mameluków, Turków, po lata faktycznej niepodległości (od 1805) oraz budowania zrębów państwowości i dzieje niepodległego już państwa do czasów współczesnych. Autorka jest emerytowanym profesorem Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles.

      Wyd. I, 15x23 cm, 208 str., oprawa broszurowa, laminowana, ISBN 978-83-05-13568-9

      Z angielskiego przełożył Zbigniew Landowski
      --
      _______________________________________

      www.jolamalcher.com
      misr.blox.pl/html
    • Wyjatkowa ksiązka, znów przeczytałam jednym tchem dzisiejszej nocy.

      Autor pochodzi z Afganistanu i jak sam mówi, ksiązka ta była próbą
      zmierzenia się z własnym gniewem i głęboko skrywanym cierpieniem.

      "Zaskakujaca podróż do swiata, którego ciagle nie znamy"
      --
      krajearabskie.prv.pl
      عائشة
      • lajt.onet.pl/czytelnia/87180,recenzja.html
        Nagrodą będzie śmierć
        O książce: Kamień cierpliwości, autor: Atiq Rahimi
        "Kamień cierpliwości" to pierwsza książka afgańskiego pisarza Atiqa
        Rahimiego, która ukazała się na polskim rynku. Jej bohaterką jest
        kobieta. Czytelnik nie poznaje jej imienia, dowiaduje się jedynie,
        że ma dwoje dzieci i jest piękna. Kobieta jest także młoda, z
        opowieści, którą snuje wynika, że miała siedemnaście lat, gdy wydano
        ją za bohatera. Po dziesięciu latach małżeństwa (kobieta ma zatem
        około dwudziestu siedmiu lat ) bohater leży nieprzytomny, ran nie
        zadał mu jednak wróg w czasie walki w imię Allaha, został
        postrzelony w zwyczajnej bójce. Paradoksalnie, dla Afganki jest to
        jedyna okazja, by porozmawiać z mężem, szansa by stał się jej
        naprawdę bliski. Mężczyzna staje się jej sange sabur, mitycznym
        kamieniem cierpliwości. Zgodnie ze starą perską opowieścią, kamień,
        któremu powierza się sekrety pęknie od ich nadmiaru, przynosząc
        wyzwolenie człowiekowi, który zdobył się na szczerość. W tym
        przypadku, wyzwolenie przez śmierć.
        Akcja powieści Rahimiego zamyka się w ścianach prostokątnego pokoju,
        w którym Afganka, zgodnie z tradycjami islamu pielęgnuje rannego
        męża. Od świata oddzielają go żółto-niebieskie zasłony z motywem
        wędrownych ptaków. Powtarzalność czynności wykonywanych przez
        kobietę - obmywania ciała męża, zmienianie mu kroplówki ze słono-
        słodką wodą, zakrapianie oczu, czy zwilżanie ust i twarzy -
        przerywają wystrzały czołgów i karabinów, czasem niespodziewane
        wizyty. Jedną z nich składają kobiecie szesnastoletni chłopiec ze
        swoim "opiekunem". Afganka obawia się gwałtu, mówi, że jest
        prostytutką, a przecież "wsadzić brudny ochłap do dziury, która
        wcześniej służyła setki razy to żaden powód do dumy". Ciska w
        nieprzytomnego męża ciągi celnych, ostrych i przenikliwych zdań :
        Mężczyźni boją się kurw. A wiesz dlaczego? Gdy pieprzycie dziwkę,
        nie panujecie nad jej ciałem. To jest wymiana. Wy jej dajecie
        pieniądze, ona wam daje przyjemność. I powiem ci, że często ona nad
        wami dominuje. I właśnie motywy: męskiej dominacji i mizoginii
        przewijają się w książce afgańskiego pisarza najczęściej.
        Pobrzmiewają w monologach kobiety. Teraz, gdy mężczyzna jest
        bezwolny i bezbronny, kobieta może wreszcie mówić, wykrzyczeć ból,
        ujawnić skrzętnie skrywane sekrety. "Kamień cierpliwości" pokazuje
        jak mężczyźni nienawidzą kobiet, kochając je i pożądając ich
        jednocześnie.

        --
        krajearabskie.prv.pl
        عائشة
    • 13.01.10, 21:12
      Opowieści starego Kairu, Kamal - Opowieści starego Kairu, Rozmowy nad Nilem
      --
      Zapraszam na stronę o mojej wyprawie do Egiptu i obszernej galerii zdjęć www.wyprawa_egipt.republika.pl
      "Żaden horyzont nie jest tak daleko by nie można było go przekroczyć..."
      • Do "Opowieści Starego Kairu" - Pierwsza część trylogii, która stanowi zamkniętą
        całość. Akcja tomu się w latach 1917-1918. Mahfuz przedstawia w nim życie
        tradycyjnej rodziny kairskiej należącej do warstwy średniej burżuazji w
        przełomowym dla Egiptu okresie walki o niepodległość. Mamy tu dokładnie opisany
        zwykły dzień rodziny, święta, zwyczaje, rozrywki, stroje, przedmioty użytku
        codziennego, potrawy, a także mentalność bohaterów. Powieść zawiera materiał o
        ogromnej wartości poznawczej i oddaje w sposób niepowtarzalny nastrój Kairu,
        urok i lokalny koloryt starych uliczek, zaułków, bazarów...

        Rewelacja - teraz czytam drugi tom czyli "Kamal" Bohaterem drugiego - lecz
        stanowiącego odrębną całość - tomu Opowieści starego Kairu jest maturzysta
        Kamal, który rozpoczyna studia w Wyższej Szkole Pedagogicznej. Reprezentuje on
        środowisko młodych egipskich intelektualistów. Na studiach styka się z
        europejskimi prądami myślowymi, zgłębia filozofię, przeżywa kryzys
        światopoglądowy, traci wiarę, odrzuca legendy koraniczne, ponadto odkrywa prawdę
        o podwójnym życiu ojca, przeżywa zawiedzioną miłość, doświadcza inicjacji
        seksualnej.
        Tak w skrócie rozwija się akcja. Ale to przecież nie wszystko. Opowieści starego
        Kairu przynoszą wiele wiadomości z zakresu kultury i obyczajowości Egiptu;
        stanowią niezwykle interesujący szkic do portretu ówczesnego młodego pokolenia.
        W jednym z wywiadów Nadżib Mahfuz przyznał: "Rozmyślania Kamala odzwierciedlają
        mój kryzys myślowy, a sądzę, że jest to kryzys mojego pokolenia”.
        --
        Zapraszam na stronę o mojej wyprawie do Egiptu i obszernej galerii zdjęć www.wyprawa_egipt.republika.pl
        "Żaden horyzont nie jest tak daleko by nie można było go przekroczyć..."
    • Alaa Al Aswany "Kair, Historia Pewnej Kamienicy" Życie pod dachem starej
      kairskiej kamienicy nie jest łatwe, ale zupełnie beznadziejnie żyje się w
      blaszakach na jej dachu. Tam mieszkają biedacy, wśród nich Taha bez szans na
      przyjęcie do Akademii Policyjnej czy piękna Busejna wykorzystywana seksualnie
      przez właściciela sklepu.
      Bogacze, którzy zajmują dolne piętra, też nie są zbyt szczęśliwi. Podstarzały
      playboy Zaki ad Dassuki z coraz większym trudem zdobywa przychylność kobiet, a
      wzięty dziennikarz Hatim Raszid płaci wysoką cenę za swoje homoseksualne
      związki. Nawet przedsiębiorczy Azzam, który może wprawdzie kupić sobie miejsce w
      parlamencie za milion funtów i drugą żonę za dwadzieścia tysięcy, musi się mieć
      na baczności przed skorumpowanymi politykami.
      Wygląda na to, że nakazów Koranu przestrzega jedynie Bractwo Muzułmańskie. Ale
      członkowie Bractwa organizują krwawe zamachy.
      Polakom Egipt kojarzy się przede wszystkim z atrakcyjnymi wakacjami. Dzięki tej
      książce poznają inne oblicze tego fascynującego kraju.
      --
      Zapraszam na stronę o mojej wyprawie do Egiptu i obszernej galerii zdjęć www.wyprawa_egipt.republika.pl
      "Żaden horyzont nie jest tak daleko by nie można było go przekroczyć..."
    • "Handlarz wspomnień albo bitwa poetów" Jan Subart
      - Handlarz wspomnień mieści się w nurcie powieści multietnicznych. Opowiada
      historię młodego geofizyka, który wyjeżdża do Syrii w ramach kontraktu na
      poszukiwanie gazu. Zafascynowany poznanymi ludźmi i kulturą postanawia zostać w
      regionie (Syria, Jordania, Liban). Zawiera przyjaźnie, zakochuje się i zanurza
      się w świat nowego języka i społeczeństwa.
      Autor Handlarza wspomnień posługuje się różnymi stylami narracji. Sięga po język
      klasycznej historii miłosnej, reportażu i dziennika podróży. Jednocześnie wplata
      w powieść teksty z- i o Oriencie, zarówno średniowieczne, jak i współczesne.
      Partie oniryczne i surrealistyczne dopełniają repertuar środków literackich.
      Całość tworzy unikalną kompozycję, pełną zmysłowego czaru, płodnej artystycznie
      erudycji i rzetelnej wiedzy o regionie.
      Zgodnie z tradycją orientalnych opowiadaczy, tytułowy Handlarz wspomnień uwodzi
      czytelnika swoim wspomnieniami, o których nie wiadomo, czy są prawdziwe, czy
      tylko opowiedziane ku uciesze czytelników/ słuchaczy, dla których jest on tylko
      (literackim) sprzedawcą, handlarzem wspomnień właśnie.

      --
      Zapraszam na stronę o mojej wyprawie do Egiptu i obszernej galerii zdjęć www.wyprawa_egipt.republika.pl
      "Żaden horyzont nie jest tak daleko by nie można było go przekroczyć..."
    • www.youtube.com/watch?v=8kMMGOr5GAU&feature=related
      Rafał Królikowski czyta książkę "Hakawati. Mistrz opowieści
      --
      krajearabskie.prv.pl
      عائشة
    • wyborcza.pl/1,75475,7540236,Dwaj_ostatni_Zydzi_w_Kabulu.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721533

      Niewielka książeczka, za to smaczna, intrygująca, może nawet - jakoś
      stylowa

      Chicken street, Amanda Sthers, przeł. Anna Michalska, Noir sur Blanc

      Dzieje się na dwóch kontynentach, a na dodatek w światach tak
      odległych jak noc i dzień. Tyczy dwóch mieszkańców kabulskiej ulicy -
      ostatnich Żydów w stolicy Afganistanu - tuż po upadku talibów.

      Pierwszy, Szymon, przybył tu z Iranu, gdzie wiódł życie pośród elity
      reżimu szacha, żonaty z piękną aktorką. Byłoby mu lekko i przyjemnie
      (jeszcze nie było rewolucji Chomeiniego), gdyby nie rogi, zbyt
      często przyprawiane mu przez aktorkę. Uciekł więc do kraju, który
      jawił mu się kamienną pustynią. Został szewcem amatorem.
      Zgorzkniały, choć nie do końca. Z Kabulu też będzie musiał wiać.


      Drugi, Alfred, Żyd rumuński i ocalony z Holocaustu. Opiekun kluczy
      do synagogi. Zna wiele języków i alfabetów, więc zarabia na życie
      pisaniem listów. Samotny od zawsze, dobry, choć zablokowany w
      uczuciach. Że też akurat teraz będzie musiał się zakochać.

      Jest też i oś intrygi. List z prośbą o ocalenie wysłany do
      amerykańskiego dziennikarza przez młodą Afgankę. Nigdy nie dotrze do
      adresata, więc ocalenia nie będzie. Sprowadzi za to dramatyczne
      skutki na Alfreda (napisał go w zastępstwie niepiśmiennej
      dziewczyny) i na rodzinę dziennikarza, zamieszkałą w Los Angeles.

      Nie zdaje mi się, by jednonocny romans między Amerykaninem a
      nastoletnią Afganką okutaną w bezkształtną burkę był w ogóle
      możliwy. Trochę znam inne kraje islamu i również nie wydaje mi się,
      by intryga zarysowana w książce była nadto prawdopodobna. Lecz to w
      końcu literacka fikcja, więc rzecz nie w prawdopodobieństwie
      zdarzeń, ile w nastroju i emocjach. Przeczytamy więc o ludziach
      podłych i szlachetnych. O namiętnościach wynikających z obyczaju i z
      ludzkiej natury, zwłaszcza gdy wokół głód, poniżenie i strach. O
      umarłych pasjach, które nagle się odradzają, o szczęściu, chyba
      pozornym, gdyż zbyt szybko zamienia się w szaleństwo.

      Happy endu nie będzie, bo w kabulskich ruinach nie ma miejsca na
      szczęśliwe zakończenie. Ani - a może tym bardziej - w kalifornijskim
      życiu zbudowanym z póz, masek, zimnych kalkulacji i przekonania, że
      nieważne, co się czuje i myśli, a ważne - dowcipkować i żeby
      generalnie było milutko. Bo co sąsiedzi powiedzą?

      Chicken street, Amanda Sthers, przeł. Anna Michalska, Noir sur
      Blanc, Warszawa

      --
      krajearabskie.prv.pl
      عائشة

    • kultura.wp.pl/title,Sceny-z-zycia-wiejskiego,wid,12083545,wiadomosc.html?ticaid=19ea7

      "Sceny z życia wiejskiego" to najnowszy zbiór opowiadań Amosa Oza
      przełożony na polski. Ich bohaterowie - mieszkańcy małej izraelskiej
      wioski - odkrywają, że nie potrafią odciąć się od demonów
      przeszłości. Książka właśnie trafia do księgarń.

      "Sceny z życia wiejskiego" ukazały się w Izraelu rok temu, gdy Amos
      Oz kończył 70 lat. "Zapewne 20 czy 30 lat temu nie napisałbym takiej
      gorzkiej książki. Jej bohaterami są ludzie, którzy coś w życiu
      stracili, a teraz zaczynają tego szukać. Tak naprawdę szukają oni
      czegoś, co sami wyparli kiedyś ze swej świadomości. To co
      najważniejsze w powieści zostaje niedopowiedziane" - mówił Oz w
      wywiadzie dla izraelskiego dziennika "Haaretz".
      W powieści turysta odwiedzający sielankową wieś Tel Ilan widzi
      ponadstuletnie zabudowania, wysmukłe cyprysy, zielone pagórki i
      sady. Pod spokojną powierzchnią kryją się tu jednak tajemnice i
      zagadki: ktoś kopie nocami pod domem starego Pesacha Kedema.
      Tajemnicza postać chowa się w sypialni u Lewinów. Agent
      nieruchomości został zamknięty na klucz w piwnicy domu zmarłego
      pisarza. Mieszkańcy wioski Tel Ilan starają się rozwiązać zagadki
      sprzed lat. Myślą o bliskich im osobach, które utracili, i
      rozpamiętują bolesne wydarzenia z dawnych czasów. Benny Avni
      wspomina żonę, a także aborcję, do której namówił ją w okresie
      narzeczeństwa. Gili Steiner wspomina siostrzeńca, którego niegdyś
      pobiła i który zaginął. Coś okropnego wydarzyło się w przeszłości i
      choć mieszkańcy wioski starają się to wyprzeć ze świadomości,
      wspomnienia wciąż do nich wracają.

      Amos Oz, laureat literackiej Nagrody Izraela, to najsłynniejszy i
      najpoczytniejszy na świecie izraelski pisarz, został uhonorowany
      licznymi międzynarodowymi nagrodami, między innymi Nagrodą Goethego,
      Nagrodą Heinego oraz Nagrodą Księcia Asturii. Jego książki zostały
      przełożone na 37 języków. Polski czytelnik zna m.in. jego
      powieści "Mój Michał", "Czarna skrzynka" i "Opowieść o miłości i
      mroku". Od kilku lat Oza wymienia się wśród kandydatów do
      Literackiej Nagrody Nobla.
      "Sceny z życia wiejskiego" ukazały się nakładem wydawnictwa Rebis.
      --
      krajearabskie.prv.pl
      عائشة

    • Świat z perspektywy 20-letniej muzułmanki mieszkajacej w Europie
      W tej niesamowitej ksiązce znajdziecie wszystko- randki, problemy z
      rodzicami, długie spotkania z przyjaciółkami, rozmowy na temat ciuchów
      i facetów.
      Poznajcie Jasminę, 20-letnią muzułmankę, która mieszka w Europie i nie
      jest... terrorystką."

      www. kefas.bis

      --
      krajearabskie.prv.pl
      عائشة

    • Nie tylko polski czytelnik mało miał okazji do obcowania z
      literaturą sudańską. Ta odnotowała bowiem większy rozwój dopiero w
      latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, jak czytamy w przedmowie
      pióra autorki tłumaczenia Wesela Zajna, prof. Jolanty Kozłowskiej.
      Wówczas to raczkujący rynek literacki Sudanu otrzymał nagle kilka
      wielkich nazwisk, w tym At-Tajjiba Saliha.



      Gdy usiadłam do pisania recenzji, przyszedł mi do głowy pomysł
      zestawienia Wesela Zajna z naszym rodzimym Weselem Wyspiańskiego. I,
      o dziwo, udało mi się znaleźć pewne analogie.



      Podobnie jak Wyspiański zabiera nas na prowincję, do podkrakowskich
      Bronowic, tak i Salih przenosi czytelnika do wioski położonej nad
      Nilem, swoistego mikroświata. Obie pozycje są niezłym źródłem wiedzy
      etnograficznej. Dużą uwagę w Weselu Zajna zwrócono na opis dnia
      codziennego. Autor przybliża nam żywot pędzony przez miejscowych
      rolników. Mówi o trudzie ich pracy, uzależnionej od wylewów rzeki,
      o ich rozrywkach. Przesiadywaniu przed sklepem, spotykaniu się w
      węższym gronie i wymienianiu się plotkami. Poznajemy także strukturę
      lokalnej społeczności – dowiadujemy się, kto podejmuje tu
      najważniejsze decyzje, z czyim głosem należy się liczyć, kto z kim
      pozostaje w konflikcie. Swoje miejsce znalazły też opisy sudańskiej
      przyrody – brzegów rzeki, jej wód, które zmieniają się w zależności
      od pory dnia, nieznośnej spiekoty.



      Kolorytu tej miejsowości nadaje postać Zajna. Uważany za wioskowego
      głupca i dziwaka, Zajn wymyka się społecznym normom. Niczym w wielu
      innych miejscach na świecie, szaleniec zostaje jakby wyjęty spod
      prawa. Nikt nie traktuje go poważnie, ale i dzięki temu więcej mu
      wolno. Zajn przebywa np. na weselach z kobietami i nikogo to nie
      gorszy. Opowiada o swoich licznych perypetiach i nikt nawet nie
      pomyśli, by na poważnie ganić go za niewłaściwe zachowanie.



      Ale przede wszystkim Zajn wiecznie się zakochuje. Przy czym nie byle
      jak, wybiera bowiem zawsze najlepsze partie z okolicy. Te jednak nie
      zostają mu oddane jako żony. Atencja ze strony Zajna sprowadza na
      nie za to zainteresowanie innych młodzieńców. Wkrótce matki, które
      chcą wydać córki za mąż, wręcz zabiegają o względy Zajna.



      Zajn jako człowiek niespełna rozumu ma też wyjątkowo bliski kontakt
      z Al-Hunajnem, szajchem, a więc starcem otoczonym nimbem pewnej
      świętości. To on widzi w szaleństwie Zajna oznakę przychylności
      Boga, uważa chłopaka za boskiego wybrańca. Al-Hunajn kojarzyć się
      może z Wernyhorą Wyspiańskiego – jego przesłania są niejasne,
      wymagają namysłu i wnikliwej interpretacji, by móc poznać ich sedno.



      Trochę senna, ale jednocześnie i magiczna atmosfera miasteczka z
      pogranicza jawy i snu także kojarzyć się może z akcją Wesela
      Wyspiańskiego – dziejącego się na poły w świecie realnym, na poły
      zaś w warstwie symboli i przenośni. Dla wielbicieli realizmu
      magicznego opowiadanie będzie niewątpliwie nie lada gratką.



      Zachęcać do sięgnięcia po Wesele Zajna może z pewnością unikalność
      tematu – zetknięcie z literaturą Sudanu to z pewnością wciąż dość
      egzotyczna przygoda. Należy także zwrócić uwagę na fakt, iż książka
      tłumaczona była bezpośrednio z języka arabskiego. Natomiast
      wydawnictwo Smak Słowa popisało się bardzo estetycznym, rzucającym
      się w oczy wydaniem książki – cieszącą oko okładką, która choć
      twarda, nie czyni z książki ciężkiego tomu. Ważna kwestia, zwłaszcza
      dla tych, którzy lubią książki zabierać ze sobą, np. do autobusu. A
      objętość Wesela Zajna starcza mniej więcej na dwa-trzy korki
      uliczne. Dla tych, którzy przeczytają Wesele Zajna, przyjdzie zaś
      pora na Sezon migracji na Północ. Też At-Tajjiba Saliha.



      Autor: At-Tajjib Salih

      www.arabia.pl/content/view/292708/133/
      --
      krajearabskie.prv.pl
      عائشة
    • Maroko i Egipt - podróż w głąb północnoafrykańskich kultur

      www.tur-info.pl/
      2010-05-17

      Krakowskie wydawnictwo turystyczne rozszerza krąg swoich
      podróżniczych zainteresowań, w tym roku proponując jedne z
      ciekawszych krajów północnej Afryki na wakacyjny urlop.

      W księgarniach pojawiły się właśnie dwa tytuły z globtroterskiej
      serii Przewodników Bezdroży: "Egipt. Oazy w cieniu piramid"
      i "Maroko. W labiryncie orientalnych medyn".

      Egipt to kalejdoskop starożytnych zabytków i atrakcji
      przyrodniczych. To w końcu egzotyczna kultura ukształtowana na styku
      Europy, Azji i "czarnej" Afryki, chrześcijaństwa i islamu, a także
      wierzeń plemiennych.

      Także Maroko to Afryka w całym swym bogactwie: panująca tu od wieków
      kultura islamu wprowadza w świat orientalnych barw i zapachów,
      przepięknie zdobionych meczetów, tajemniczych medyn i gwarnych
      suków.

      Przewodniki Wydawnictwa Bezdroża po krajach północnej Afryki
      oprowadzają po ich najciekawszych zakątkach. W rozdziałach wstępnych
      czytelnik znajdzie m.in. eseje krajoznawcze przybliżające geografię,
      historię oraz kulturę Egiptu i Maroka. W kolejnych znajdują się
      opisy atrakcji turystycznych, uzupełnione przez informacje
      praktyczne, mapy, schematy, trasy przejazdowe z jednego regionu do
      drugiego.

      Krzysztof Bzowski, autor przewodnika po Maroku, historyk i
      podróżnik, kulturą arabską interesuje się od 10 lat. Szymon
      Zdziebłowski, autor przewodnika po Egipcie, archeolog i dziennikarz
      naukowy, uczestniczył w licznych projektach badawczych m.in. na
      terenie krajów arabskich.

      www.tur-info.pl/zewnetrzne2/aktualnosc_druk.php?druk_ak_id=1466


      krajearabskie.prv.pl
      عائشة

    • "Nie bój się islamu"

      www.wiez.com.pl/islam/
      Nie bój się islamu – leksykon na stronie internetowej „Więzi”

      Potrzeba lepszego poznania świata islamu nie budzi dziś niczyich
      wątpliwości. Niestety, wzrostowi zainteresowania mediów nie
      towarzyszy często pogłębianie wiedzy, której brakuje zresztą i samym
      dziennikarzom. To głównie z myślą o nich Towarzystwo „Więź”
      opracowało leksykon „Nie bój się islamu”, w całości dostępny w
      internecie pod adresem: www.wiez.com.pl/islam.

      W panelu po lewej stronie zamieszczone zostały hasła z
      podlinkowanymi artykułami w kolejności odpowiadającej spisowi rzeczy
      w wydaniu książkowym. Pod głównym menu, na górze strony znajduje
      się niezwykle użyteczny słownik najważniejszych terminów związanych
      z islamem i jego kręgiem kulturowym.

      Leksykon ukazał się wcześniej w formie książkowej i jest częścią
      większego projektu finansowanego przez Unię Europejską, w ramach
      którego przeprowadzono już szkolenia dla dziennikarzy. W leksykonie
      znaleźć można najważniejsze informacje o doktrynie islamu, jego
      historii i obrzędach. W zwięzłych artykułach kompetentne autorki –
      Agata Marek i Agata Skowron-Nalborczyk – przedstawiają główne
      zagadnienia kultury muzułmańskiej. Znajdziemy tu więc odpowiedź na
      pytania o pozycję kobiety w islamie, o stosunek islamu do rodziny,
      państwa czy demokracji. Wiele miejsca poświęcono obecnej pozycji
      islamu na świecie – w Afryce, w krajach byłego ZSRR, USA, Europie, a
      także w Polsce.

      Niezwykle użyteczny jest łatwo dostępny słownik najważniejszych
      terminów związanych z islamem i jego kręgiem kulturowym. W zamyśle
      twórców leksykon ma czynić wiedzę o islamie łatwo dostępną, a tym
      samym stać się użytecznym narzędziem pracy. Poszerzanie tej wiedzy
      jest z pewnością najważniejszym środkiem służącym przełamywaniu
      wzajemnych stereotypów i uprzedzeń. Gdy zaczniemy słuchać islamistów
      (tj. znawców tej religii), a nie fundamentalistów religijnych (jakże
      często mylnie zwanych islamistami), łatwiej będzie nie bać się
      islamu.

      --
      krajearabskie.prv.pl
      عائشة

    • mojabiblioteczka.blox.pl/2010/05/At-Tajjib-Salih-Wesele-Zaina.html

      Recenzję tej krótkiej powieści sudańskiego autora mam ochotę zacząć
      od słów: za górami, za lasami, w dalekiej Afryce była sobie wioska…
      Tak rozpoczyna się zwykle opowiadanie bajek, bo w istocie, ta
      historia ma w sobie coś z baśni, opowiadanych dzieciom na
      dobranoc.Tytułowy Zajn to swoisty wioskowy błazen. Wychowany tylko
      przez matkę, niezbyt urodziwy, nieforemny, posiadacz dwóch zębów,
      jednego w górnej, drugiego w dolnej szczęce. Jest człowiekiem
      pracowitym i prostolinijnym, pochłania ogromne ilości jedzenia i
      potrafi stroić żarty, a także gromko i zaraźliwie śmiać się
      dosłownie ze wszystkiego. Poza tym chętnie i bezinteresownie wspiera
      wszystkich potrzebujących, chorych, niepełnosprawnych, wyrzuconych
      często poza margines wioskowej społeczności.

      Mieszkańcy wioski śmieją się z Zajna, ale i w pewien sposób go
      szanują. Po pierwsze ich szacunek wzbudza jego przyjaźń z niezwykle
      mądrym człowiekiem, można by powiedzieć świętym mężem, który cieszy
      się powszechnym poważaniem. PO drugie, Zajn ma taką przypadłość, że
      ciągle się zakochuje. Cała wioska wie, że gust ma nie byle jaki i
      jego miłość dotyczy zawsze najpiękniejszych dziewcząt. Oczywiście on
      sam nie może liczyć na rękę żadnej z nich, choć składa mu się wiele
      obietnic. Jednakże każda z jego wybranek zaczyna również zwracać
      uwagę innych mężczyzn i zwykle w niedługim czasie wychodzi dobrze za
      mąż, a Zajn bawi się w najlepsze na jej weselu, po czym znajduje
      kolejny obiekt swych gorących uczuć.

      Trwałoby to tak i trwało, gdyby nie przepowiednia świętego męża, że
      Zajn ożeni się z najpiękniejszą dziewczyną w wiosce. Zajn żyje
      bowiem w świecie, w którym zdarzają się cuda. Tak oto, po śmierci
      swojego świętego przyjaciela może na własne oczy obserwować, jak na
      jego wioskę przychodzą kolejne błogosławieństwa: ziemia jest płodna
      jak nigdy, rodzi się mnóstwo dzieci i zwierząt, w wiosce powstaje
      szpital, szkoła itd. Wszystko więc wskazuje na to, że i proroctwo co
      do ożenku w końcu się spełni. Tylko która dziewczyna zechce tego
      szalonego, nietypowego i niezbyt urodziwego człowieka?

      Powieść jest napisana żywym i barwnym językiem, aczkolwiek dość
      oszczędnie, pewnie dlatego nie jest zbyt długa. W bardzo sugestywny
      sposób wprowadza nas w klimat małej, afrykańskiej wioski,
      przedstawia sposób myślenia jej mieszkańców, czasami nieco
      ironicznie, z przymrużeniem oka. Jest w tym wszystkim coś
      magicznego, coś cudownego. Coś co sprawia, że opowieść ta brzmi
      trochę jak baśń, trochę jak legenda i to właśnie jest jej największa
      zaleta. Ten dyskretny, egzotyczny urok imion, nazw, dźwięków,
      zapachów i barw. No i oczywiście to wesele, przedstawione tak
      pięknie i plastycznie, tradycyjne tańce, śpiewy, cały szereg uczuć,
      które się z tym wiążą.

      Moim zdaniem, ta niewielka powieść jest znakomitą, wakacyjną lekturą
      i miło byłoby czytać ją czując na skórze promienie słońca, w jakimś
      malowniczym miejscu i zatopić się w ten przedstawiony świat bez
      reszty i bez pamięci. Osobiście żałuję tylko, że nie jest jednak
      choć trochę dłuższa, że jej czytanie nie może trwać dłużej i musi
      się tak szybko skończyć, a tak bardzo chciałoby się jeszcze.

      Wydawnictwo Smak słowa, 2010
      --
      krajearabskie.prv.pl
      عائشة
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-208
(201-208)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.