Dodaj do ulubionych

Mamusie z Krakowa

07.03.05, 12:57
Chciałam zapytać czy są mamusie z Krakowa?jak,kiedy i gdzie rodzicie?Ja jestem
w 33tyg.i już mam dość już chciałabym mieć to za sobą,czy też już jesteście
znudzone ciążą?I ta wstrętna zima już w nic się prawie nie mieszczę.
Edytor zaawansowany
  • mija281 07.03.05, 14:40
    Witam. Ja też jestem z Krakowa, mieszkam na Hucie. Termin mam na maj i będę
    rodzić na siemiradzkiego.
    Podobnie jak Ty jestem już znudzona, zmęczona ciążą. Bardzo chciałabym się
    już "rozdwoić". Uwielbiam mojego syneczka, ale wolałabym, żeby był już po
    zewnętrznej stronie brzuszka:) A to dopiero 29 tc.
    Byle do wiosny...:)
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • amoszyn 09.03.05, 16:43
    Witam,

    Też jestem z Krakowa. Ja jeszcze nie myślę o "pozbyciu" się brzuszka bo dopiero
    zaczął mi rosnąć. To 14 tc. I tak na prawdę to chyba jeszcze wszystko przede
    mną :-)
    Ale piszcie prosze o waszych planach porodowych, gdzie rodzicie, czy
    macie "załatwione" polożne, czy chodziłyście do szkoły rodzenia itp.

    W ogóle piszcie o wszystkim czym z perspektywy czasu chciałybyście sie
    podzielić ze "świeżo upieczoną" ciężarówką.

    Pozdrawiam
    Anka
    --
    lilypie.com/days/050912/0/0/1/+10"
  • gosia307 10.03.05, 11:26
    hej ja tez jestem z krakowa,mieszkam w hucie a rodzic zamierzam w
    siemieradzkim.ale jestem w 18tc wiec jeszcze daleko do konca.ciaza mi sie nie
    znudzila,nic po mnie nie widac nie mam wlasciwie wogole brzuszka.i zadnych
    dolegliowsci.pozdrawiam
  • najeli_a 10.03.05, 17:10
    Witajcie!!! Ja tez jestem z Krakowa ( a konkretnie Nowa Huta; os.
    Kazimierzowskie). I powolutku zblizam sie do konca ciazy - 36 tydzien. Termin
    mam na 11 kwietnia (według OM), ale cos mi sie wydaje, ze Synek wyjdzie
    wczesniej, bo mam juz skurcze przepowiadajce :))) Chodzimy do szkoly rodzenia w
    Rydgierze (jest za darmo) - bardzo sympatycznie, zwlaszcza cwiczenia. Tam tez
    chyba bedziemy rodzic. Jakos sie tak juz tam zadomowilismy.. mimo, ze lekrake
    prowadzaca mamy z Zeromskiego - chodzimy do niej prywatnie. A porodu juz nie
    moge sie doczekac, bo cala ta ciaza to juz mnie troszke zmeczyla. Chcialabym
    zoabczyc w koncu to CUDO, ktore nosze w brzuszku od 9 miesiecy... Pozdrawiam
  • najeli_a 10.03.05, 17:13
    Aaaa... bardzo sie ciesze, ze powstalo takie forum :)))) Piszcie kochane
    ciezaroweczki :)))) Bedzie nam razniej.
    Asia i Synek Tomaszek (w brzuszku)
  • mija281 10.03.05, 22:25
    Dzisiaj zapisałam się do szkoły rodzenia przy szpitalu na siemiradzkiego. Kurs
    zaczyna się od 22 marca i już nie mogę się doczekać. Niestety szkoła jest
    płatna i to może niemało, bo 200 zł., ale chyba jej potrzebuje.
    Najbardziej cieszy mnie basen, mam wrażenie, że w wodzie poczuje się jak przed
    ciążą, czyli o 10 kg lżejsza:)
    Boję się porodu - bardzo, dlatego liczę też, że mnie jakoś pozytywnie nastawią
    do tego bólu, który musimy znieść, żeby trzymać w ramionach swoją dzidzie.

    Piszcie, piszcie nawet jak nie macie co pisać, to nie będziemy się tak nudzić,
    czekając na nasze pociechy.
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • najeli_a 11.03.05, 13:58
    Asiu, a w którym jestes juz tygodniu??? Nie dosc , ze jestes moja imienniczką,
    to tez będziesz miała synka :))))) Fajnie....
  • mija281 11.03.05, 14:34
    Jestem w 29 tc. Termin mam na 26 maja, więc w czerwcu na spacerki możemy się
    umawiać:) A jak tam Twoja wyprawka, bo 6 tc to już bliżej niż dalej? Zwarta i
    gotowa?
    Czasem podczytuje forum dla kwietnióweczek i niektóre z Was już urodziły. Czas
    tak szybciutko leci...
    A syneczki to fajna sprawa, napewno będą uwielbiali swoje śliczne mamusie (bo
    dla synusiów mamusie są zawsze najładniejsze). Tylko przyznam się szczerze,że
    siusiak mnie przeraża...i jeśli czytam literature o pielęgnacji niemowląt to
    zawsze zaczynam od siusiaka:) bo nic nie wiem
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • megi.1976 11.03.05, 14:50
  • megi.1976 11.03.05, 14:58
    Cześc Wam dziewczyny imienniczki mojej 5 letniej córeczki Asi,ja mam termin na 2
    maja i prawdopodobnie będę miała cc na Ujastek to w Waszych okolicach,bo ja
    jestem z Prokocimia.I tak jak Wy spodziewam się synka,i też mnie przeraza myśl o
    siusiaku.A co do spacerków to bywam często w Hucie bo tam mieszka moja
    siostra,może się spotkamy .Pozdrawiam.Magda
  • najeli_a 11.03.05, 16:04
    Asiu, wyprawka juz jest. Brakuje nam tylko fotelika samochodwego, ale moze
    dostaniemy go od znajomych dlatego poki co nie kupujemy. I jestem juz zwarta i
    gotowa... w koncu zostal mi dokladnie miesiac (no chyba, ze Synek sie
    pospieszy...). Nawet mam juz torbe do szpitala spakowana :))) A na spacerki jak
    najbardziej sie pisze!!! Asiu, fajnie, ze bedziesz chodzic na szkole rodzenia.
    Mozna naprawde duzo sie dowiedziec.. wszystkie torski pojda w zapomnienie.. no
    i zawsze to spotaknie sie z kobietkami w podobnym stanie jak Ty. Pozdrawiam.
    Asia i Synek
  • mija281 11.03.05, 16:28
    megi - a jakie masz wskazanie do cc, jeśli mogę zapytać? Pierwsza ciąża też się
    zakończyła cc?

    najeli_a - niech lepiej Tomaszek siedzi w brzuszku do końca, bo gdzie mu będzie
    lepiej, ale ani dnia dłużej! :)
    Ja mieszkam chyba blisko Ciebie, więc te spacerki mogą być realne. Bo jeśli
    dobrze kojarze kazimierzowskie jest w okolicach Arki. A ja mieszkam na
    jagiellońskim.
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • megi.1976 11.03.05, 17:47
    Przy pierwszej ciąży rodziłam naturalnie,poród trwał 15 godz.i dziecko zadławiło
    mi się wodami płodowymi i trafiło na intensyw.terapię bo nie oddychała,ale
    wszystko skończyło się dobrze.A tym razem wolę nie ryzykować i do tego nabawiłam
    się silnej nerwicy i to być może będzie wskazanie do cc,dokładnie będę wiedzieć
    za miesiąc(ale rodzić siłami natury nie chcę).
  • najeli_a 11.03.05, 20:41
    Asiu, no to mamy do siebie bardzo blisko :))) Rzeczywiście Kazimierzowkie jest
    5 minut od Arki. No to bedziemy razem spacerowac z naszymi synkami. Wybraliscie
    juz imie dla swojej pociechy?
    Megi, to dobrze ze wszsytko sie skonczylo dobrze... Ehh.. troche sie boje
    porodu.. Mam nadzieje, ze wszsytko bedzie dobrze... Ja planuje rodzic silami
    natury. Oby mi sie to udalo.
  • megi.1976 12.03.05, 10:01
    Nie bój się porodu nie jest tak strasznie dużo zależy od położnej ja akurat żle
    trafiłam(była jędza na dyżurze)a teraz można się umówić do porodu z położną to
    podobno kosztuje od 300 do 400zł.Ja pierwszym razem nawet nie pomyślałam o
    cesarce,i jakby nie to że dzidzia się przydusiła to teraz pewnie rodziłabym
    siłami natury ale lekarka po porodzie zwaliła wszystko na mnie że nie parłam jak
    trzeba i dlatego tak się stało.I teraz ze względu na dzidzie nie chcę
    ryzykować,a Ty nie zrażaj się tym co piszę bo to są tylko przypadki,a z drugiej
    strony po normalnym porodzie mimo nacięcia krocza czułam się super śmigałam po
    korytarzu(na drugi dzień) a po cc różnie z tym bywa.Pozdrawiam Magda
  • mija281 12.03.05, 12:28
    Magda po takich przeżyciach nie dziewię się zupełnie, że jesteś zestresowana
    porodem. Dobrze, że wszystko skończyło się pomyślnie. Ale napewno myśl, że
    mogło by się coś podobnego powtórzyć (odpukać!) nie pozwala Ci być spokojną.
    Nam też czasem takie obawy przychodzą do głowy ,ale szybko je odpędzam i
    powtarzam, że przecież wszystko będzie dobrze. Oby!!!
    A jeśli chodzi o położne to mam wrażenie, że są one miłe i uprzejme w szkole
    rodzenia i na dniach otwartych, ale na porodówce traktują przyszłe mamy bardzo
    przedmiotowo. A przecież jesteśmy indywidualne. Dla jedenej ten sam ból będzie
    nieznośnym cierpieniem, a inna powie, że właściwie wyrywanie zęba boli gorzej.
    Nie chce przy porodzie czuć się pod presją położnej jędzy, która działa
    szablonowo. Chciałabym mieć swoją położna do porodu. Tylko jak ją znaleźć?

    A mój synek będzie miał na imię Marcel Nikodem. Już 100 lat temu ustaliliśmy z
    męzem, że synek będzie miał imię po dziadku Marcel.
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • megi.1976 12.03.05, 13:49
    Witam!!
    Dobrze Asiu że zapisałaś się do szkoły rodzenia napewno będzie Ci łatwiej przy
    porodzie i jak tylko warunki na to pozwalają to weż męża do porodu,podobno nie
    ma porównania o ile lepszy jest poród rodzinny niż w samotności.A co do położnej
    to jak będziesz chodzić do szkoły rodzenia ,to się tam rozpytaj bo w tym
    szpitalu zamierzasz rodzić z tego co pisałaś,myślę że coś załatwisz.Pozdrawiam Magda
  • najeli_a 12.03.05, 20:25
    Witajcie Mamusie!!! Wiecie... musze sie z Wami podzielić pewna nowiną. Moze nie
    dotyczy ona ciazy jako takiej, ale nas kobiet na pewno. Dzis bylam u fryzjera
    i ... w koncu znalazlam takiego jak chcialam. Nie dosc, ze bardzo mila
    atmosfera, rewelacyjne usługi, to jeszcze bardzo tanio!!!! Fryzjer miesci się
    na Os. Teatralny 10 (w dawnym Kinie Świt). Ja byłam u p.Żanety - super
    babeczka!!! Dawno nie wyszłam od fryzjera tak zadowolona. Bardzo polecam :)))))
  • mija281 12.03.05, 21:26
    Ja chyba wiem, gdzie to jest. Na parterze, po prawej stronie w rogu. Byłam tam
    z koleżanką, która robiła sobie balejage. Ona była zadowolona, choć mnie tak
    średnio się podobały te kolorki. Ale prawdą jest, że zapłaciła niewiele.
    Moja fryzjerka też jest w ciąży i zaprzestała pracować, dlatego ja wyglądam
    koszmarnie, ale nie mam zaufania do innej i boję się ryzykować.
    Muszę poczekać aż urodzimy:)
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • najeli_a 13.03.05, 09:40
    Dokładnie tam. Ja też robiłam balejage, ale tylko jeden kolorek (tak dla
    rojasnienia). I poszłam specjalnie przed porodem, bo potem niestety moge nie
    miec czasu (przynajmniej przez pierwszy miesiac...), choc kto wie.... moze
    bedzie inaczej :) Ale skoro masz zaufana fryzjerke, to chyba bym tez nie
    ryzykowała. Ja takowej nie mialam i wolałam zaryzykowac. No i było warto!!! A
    fryzjerka kiedy rodzi? Przed Toba?
  • megi.1976 13.03.05, 12:38
    Dziewczyny czy wiecie coś może co z ty becikowym w Krakowie?bo nagle ucichło.
  • najeli_a 13.03.05, 14:20
    Becikowe jest jak najbardziej aktualne. Musisz iść do Ośrodka Pomocy Społecznej
    ( w Nowej Hucie mieści się na Os. Szkolnym) i wziaść wniosek oraz z urzędu
    miasta zaswiadczenie o zameldowanmiu (przynajmniej rok musisz byc tu
    zameldowana).. no i oczywiscie akt urodzenia dziecka. Ja to wszsytko bedziesz
    miala, to po prostu odbierasz pieniazki w w/w osrodku. Masz na to pół roku po
    urodzeniu dziecka. A kwota to chyba wiesz - 1000zł. Pozdrawiam.
  • mija281 13.03.05, 14:46
    A ja znalazłam takie informacje:
    "...Miejski Osrodek Pomocy Społecznej rozpoczał zbieranie wniosków od świeżo
    upieczonych mam.Mimo że wpłyneło ich już ponad 450 żaden nie został
    rozpatrzony.wzystko z powodu skargi wojewody do WSA. Prezydent Krakowa który
    podejmuje decyzję o uruchomieniu środków na "becikowe" czeka na rozstrzygnięcie
    sądu.Tymczasem radni postanowili obejć patową sytuację i przygotowali nowy
    projekt w tej sprawie.Tym razem swiadczenie ma obejmowac osoby które nie
    przekraczają określonego progu dochodów.Stawki zaczerpnięto z ustawy o pomocy
    społecznej,tyle że pomnozono je przez cztery.Tak więc o pieniądze będa mogły
    się ubiegać matki,w których rodzinach dochód na osobę nie przekracza 1tys.264zł
    miesięcznie.W przypadku samotnych matek kwota ta ma wynosić 1 tys.844zł.Radni
    szacują że dzięki takiemu przelicznikowi nowe "becikowe" będzie perzysługiwać
    ok.80% rodzących krakowianek.Na razie uchwała jest w fazie procedowania
    ostatnio pozytywnie zaopiniowali ją radni z komisji rodziny i polityki
    społecznej.Jeżeli nowe "becikowe" zostanie uchwalone nie wiadomo jak zareaguje
    wojewoda.Co prawda nowa uchwała prawna została zmienionaale nie jest
    powiedziane,że prawnicy z małopolskiego Urzedu Wojewódzkiego uznają ją za
    wyczerpującą.Dlatego krakowscy politycy a zwłaszcza Liga Polskich Rodzin która
    sygnowała oba projekty uchwał w sprawie świadczenia dla matek walczą o
    uratowanie "becikowego"Liga Polskich Rodzin chce wystapić do Premiera RP. aby
    szanował samorządność zwłaszcza w obecnej sytuacji demograficznej-zapowiada
    szef małopolskiej LPR.Postepowanie wojewody to kwestionowanie idei
    samorządności.Przecież rada miasta chce wypłacać świadczenie z własnych
    pieniędzy."

    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • najeli_a 13.03.05, 14:56
    Asiu, to mnie zaskoczyłaś.... A ja myslalam, ze to becikowe, to juz na bank
    bedzie. Eh.... zawsze cos musi byc nie tak, jak chodzi o pieniadze i o ich
    dawanie. A nie wiesz, kiedy bedzie juz wszsytko wiadomo???
  • mija281 13.03.05, 14:48
    Mnie to i tak właściwie nie dotyczy, ponieważ nie pochodzę z Krakowa i nie
    jestem tu zameldowana. A więc nic nie dostanę.
    Ale Wam i innym krakowiankom życzę, żeby te przepychanki skończyły się jednak
    pomyślnie, bo 1000 zł. piechotą nie chodzi i napewno się przyda, choćby na
    pieluchy:)
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • megi.1976 13.03.05, 16:14
    Dzięki za wyczerpujące informacje,ja też nie jestem rodzoną Krakowianką ale
    mieszkam tu już 10 lat,a faktycznie ten tysiąc piechotą nie chodzi,tym bardziej
    że ja nie pracuję już 6 lat,no ale nic pozostaje narazie czekać.Dzięki
  • renste 14.03.05, 11:48
    Witam wszystkie mamy.
    Jestem w 26 tg ,mieszkam na Kurdwanowie i chcę rodzić w Zeromskim,bo mam tam
    lekarza prowadzącego.Termin mam 23-26 czerwiec.Może jest wśród Was ktoś kto też
    będzie tam rodził w zbliżonym terminie?
  • mija281 15.03.05, 11:50
    Witajcie Mamuśki!
    Nie wiem czy III trymestr na tym polega, ale ja ciągle jestem zmęczona i senna.
    Pół godziny po tym jak wstane z łóżka mam ochotę do niego wracać. Mieszkanie
    zarasta brudem, wyprawka w lesie. Mój mąż wychodzi rano, wraca wieczorem, kiedy
    ja już jestem nieprzytomna. Kiedy on jest w domku to jeszcze coś mi się chce, a
    sama to umieram z nudów.
    Chciałam dziś podjechać na Zgody do sklepu "świat Dziecka", żeby chociaż coś
    obejrzeć, w końcu mam blisko, ale nie wiem czy się zbiore.
    Ech maraz i apatia mnie ogarnia.
    A Wy? Jak się macie?

    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • najeli_a 16.03.05, 10:47
    Asiu, ja ostatnio tez jestem zmęczona i mogłabym spac i spać.... Już koło 20.00
    marze tylko o łózku. Nudzic sie niestety nie mam kiedy. Mamy gościa i cały czas
    mam pełne ręce roboty... Dobrze, ze maluch w dzien nie wierci sie tak bardzo,
    bo bym chyba nie dala rady. Za to w nocy sobie odbija i czasami to zasnoac
    przez niego nie moge. Jedz do Swiata Dziecka - my tam bardzo wiele rzeczy
    kupilismy. Przystepne ceny, a i towaru duzo,i w bardzo ladnych kolorkach.
    Pozdrawiam wszyskie przyszle mamy.
    Aaaa ja tez mam prowadzaca ginekolog z Zeromskiego - chodzimy do niej
    prywatnie. Ale rodzic chyba bedziemy w Rydgierze.
  • scott123 16.03.05, 10:19
    Hej dziewczyny!Ja mieszkam na Krowodrzy!!!Jestem dopiero w 10 tygodniu i miałam
    już okazję widzieć moją dzidzię na usg.Coś fantastycznego!Zwłaszcza,że to moja
    druga ciąża.A co do porodu to córk rodziłam na Siemieradzkiegi i byłam bardzo
    zadowolona i myślę,że drugi raz również tam się wybiorę!Pozdrawiam!
  • anulla1 16.03.05, 11:01
    Cześć dziewczynki!
    Ja też jestem z krowodrzy, i też jestm w ciąży, dopiero w 6tym tygodniu.
    Narazie ze względu na panującą w przedszkolu ,w którym pracuje ,grypę mam 2
    tygodnie zwolnienia.
    No a tak pozatym pewnie będę saię z wami konsultować, w wielu sprawach.
    Trzymajcie się!
    Ania
  • mija281 16.03.05, 11:32
    Asia namówiłaś mnie i chyba dziś się wybiore do tego sklepu, bo wczoraj
    oczywiście nie pojechałam. A dziś mam, póki co, trochę więcej energi. Może to
    ta zbliżająca się wiosna, a może fakt, że pospałam dziś trochę dłużej. A Twoi
    goście muszą być wyrozumiali, w końcu mają przed sobą Matkę Polkę RODZICIELKĘ :)

    Z okazji wiosny i natchodzących świąt posiałam dziś sobie rzerzuchę. Zobaczymy
    co mi z tego wyjdzie, z moimi umiejętnościami to pewnie marchweka:)

    A ja Wy się czujecie w tych pierwszych tygodniach ciąży? Dopadły Was te
    wstrętne dolegliwości? Mnie nudności na szczęście ominęły, ale wolałabym je
    przejść niż teraz męczyć się z hemoroidami.
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • najeli_a 16.03.05, 12:22
    Asiu, wiesz.... a te hemoroidy to co??? Bo mi ostatnio cos tam wyszło - takie
    maultkie "babelki", ale nie bolało mnie, ani nic mi nie było... i w sumie to po
    dwóch dnaich zeszły. I sie zastanawiałam czy to hemoridy czy nie... A Ty
    stosujesz jakies maści albo coś... A ja miałam nudności i wymioty... ale całe
    szczęscie juz za mną :)
    Matka Polka.... no tak.. A za tydzien i kilka dni juz swieta - ale ten czas
    leci.
    Pozdrawiam cieplutko.
    Asia i Synek
  • mija281 16.03.05, 16:10
    Hemoroidy to żylatki odbytu i można powiedzieć, że to takie "bąbelki", ale to
    zbyt pieszczotliwe określenie na to cholerstwo:)
    Przyczyną hemoroidów są najczęściej zaparcia,z którymi ja mam od początku ciąży
    ogromny problem, na dodatek pogłebiał je duphaston, który brałam w I trym, a
    teraz żelazo.
    Mnie do niedawna też raczej nie bolały, ale ostatnio, kiedy moja przemiana
    materii wzięła sobie tygodniowy urlop, nie byłam w stanie chodzić, siedzieć,
    ani leżeć - tak mnie bolało. Lekarz przepisał mi proctoglywanol, ale zastrzegł,
    żebym nie stosowała więcej niż 2xw tygodniu. On wogóle jest bardzo ostrożny w
    podawaniu jakichkolwiek leków. Najważniejsze było, żebym w końcu się załatwiła
    i potem już przestały boleć, ale są tam cały czas i czekają france...
    a co to będzie przy porodzie? aż się boję myśleć!
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • najeli_a 17.03.05, 13:16
    Dzięki Asiu za wyjasnienie... No to chyba mnie te hemoroidy dopadły... dobrze,
    ze szybko sobie poszły i nie bolały. Dzis idziemy do ginekologa i zobaczymy
    naszego Synka. Ciekawe ile wazy i jaki jest juz duzy. Eh.. juz nie moge sie
    doczekac, kiedy go wezme w swoje ramiona...
    Pozdrawiam cieplutko.
    Asia
  • ajfla 17.03.05, 19:01
    Mogę się dopisać??? Też jestem z Krakowa, z Bieżanowa, ale teraz wynajmuję
    mieszkanie na Olszy... Ja dopiero 6 tydzień, pierwszą ciążę poroniłam w 7 tyg.
    ale pocieszam się tym, że wtedy już pierwsze HCG miałam niziutkie, a teraz mam
    prawidłowe... 23 idę do lekarza z wynikami badań krwi, mam nadzieję, że
    wszystko ok. Nie jestem często na necie, ale zaglądam czasem i chętnie poczytam
    i popiszę z Wami!!! Pozdrawiam gorąco i trzymam kciuki za wszystkie mamusie,
    tatusiów i dzidzie ;-)

    Magda
  • anulla1 17.03.05, 19:52
    Bardzo cie proszę kochana Asiu, napisz mi coś więcej o tym szpitalu, bo właśnie
    chciałabym wybrać lekarza, coprawda byłam już na pierwszej wizycie ale to nie
    ma znaczenia i chciałabym mieć lekarza ze szpitala w którym będę rodzić.
    Siemiradzki jest najbliżej mnie ale to nie ma znaczenia, tylko jacy tam są
    specjaliści i jaki mają sprzęt- nie wiem czemu wzbudza moje zaufanie ten
    szpital, może dlatego że rok temu moja mama miała tam operacje i wszystko było
    w pożądku.
    Czy ty chodzisz do przychodni, czy gdzieś prywatnie czy w ogóle nie łączysz
    lekarza prowadzącego ciąże z porodem. NO i dlaczego wybrałaś ten szpital.
    Ania
  • mija281 18.03.05, 11:37
    Ja niestety nie potrafię zbyt dużo o szpitalu powiedzieć. Mój lekarz co prawda
    pracuje w tym szpitalu, ale chodzę do niego prywatnie. Moim zdaniem jest
    kompetentny i wzbudza moje zaufanie, choć moja ciąża przebiega w miarę
    prawidłowo, więc nie miał może zbyt dużego pola do popisu - na szczęście.
    Pozostałych lekarzy znam jedynie "z widzenia", bo leżałam na patologi w 10 tc,
    nie potrafię nic o nich powiedzieć.
    Może za wyjątkiem dr Zarotyńskiego, do którego zapisuje się na USG w szpitalu i
    jest bardzo miły i dobrze wykonuje swoją robote, w mojej ocenie. Jest też
    możliwość nagrania USG.
    Jeśli chodzi o personel szpitala to nie mam żadnych zastrzeżeń. Wszystkie panie
    były bardzo miłe i wyrozumiałe. Jest czyściutko i jedzonko jest pyszne.
    Zapisałam się do szkoły rodzenia i pewnie tam poznam jeszcze pare osób.
    Wybrałam ten szpital, bo tu pracuje mój lekarz, a ja mam do niego zaufanie.
    Poza tym jakoś tak miło jest w tym szpitalu, ale nie umiem tego wyjaśnić.
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • anulla1 19.03.05, 13:31
    bardzo ci dzękuję za informację!
    anula
  • moniqua79 17.03.05, 19:58
    Czesc Ajfla!

    Tez jestem z Krakowa i tez z Olszy, okolice Almy :)
    Ostania @ mialam 13 lutego wiec to tez 5/6 tydzien!!!
    Bardzo sie ciesze:)
    Do lekarza ide 25-go :) uuff uff :>
    pzdr
    monika
  • najeli_a 18.03.05, 19:35
    Widzę, że nasze forum mamusi z Krakowa się rozrasta... Oby tak dalej... piszcie
    kochane Mamusie, zawsze to miło cosik przeczytać. Pozdrawiam cieplutko.
    Asia z synkiem Tomaszkiem
  • annafairless 19.03.05, 13:05
    Hej,

    na takie zaparcia jest bardzo dobry naturalny środek - pij dużo kompocików z
    truskawek. Pomaga.
  • najeli_a 20.03.05, 17:03
    Dzięki annafairless... Mam nadzieje, ze pomoze. A majtki siatkowe mozna kupic w
    kazdej aptece. Pozdrowienia.
  • annafairless 19.03.05, 13:15
    A ja mam termin na 5 kwietnia. Córeczka.

    Czuję się ciężka i okrągła. Nie chce mi się jeść... herbata i kawa zbożowa z
    mlekiem nałogowo. Ale generalnie czuję się całkiem dobrze.
    Właściwie się nie stresuję - wyniki dobre, o dietę dbam, nie skaczę i nie
    przemęczam się.
    Urodzić zamierzam w klinice SPES na Królowej Jadwigi. Mieszkam w Swoszowicach.

    Trzymam kciuki za Was wszystkie - będzie dobrze - grunt to nastawienie :-)

    Anna
  • megi.1976 19.03.05, 14:51
    Dziewczyny gdzie można kupić u nas majtki siatkowe?
  • ajfla 19.03.05, 20:45
    Hej! Ja też okolice Almy ;-) tam z ul. Stasia ze Skalbmierza ;-) A ja chyba w
    trochę bardziej zaawansowanej ciąży, bo ostatnią @ miałam 24.01 ja liczyłam od
    owulacji 5-6 tydzień, a wg ostatniej @ jest więcej ;-) Ale i tak się cieszę, że
    jesteś z Olszy też :) A w ogóle tak mi się złożyło, że moja kuzynka też zaszła
    w ciążę ok. 2 tygodnie wcześniej. Fajnie tak razem przeżywać :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie!!! I wszystkie Mamusie ;-)
    Magda
  • mija281 22.03.05, 14:45
    Taka tu cisza, że aż spadłyśmy na drugą stronę. A tu wiosna się zbliża więc
    czas się ożywić (pisze to ta, której się nic nie chce).
    Wczoraj byłam na aerobiku wodnym dla kobiet w ciąży. Było super! Od razu
    poczułam przypływ sił witalnych. Po tych miesiącach siedzenia w domku i
    czekania na bobaska poczułam się jak nowonarodzona.

    A jeśli chodzi o majtki poporodowe to ja kupiła w sklepie z wyprawką na
    pl.Bieńczyckim. Ale tu się dużo pisze o materiale z którego powinny być
    zrobione, a na moich nic nie pisze i nie wiem czy one oddychają czy nie. Ale
    może to tak naprawde nie jest takie istotne.
    W tym sklepiku często też są fajne wyprzedaże. Kiedyś cały towar na sklepie był
    obniżony o 30%. No ale trzeba trafić.

    Pozdrawiam.
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • najeli_a 26.03.05, 16:18
    Kiedy Wielka Noc nastanie życzę Wam na Zmartwychwstanie dużo szczęścia i
    radości, które niechaj zawsze gości w dobrym sercu, w jasnej duszy i niechaj
    wszystkie żale zagłuszy.
    No i oczywiście szcześliwego, bezbolesnego, szybkiego rozwiązania i zdrowego
    Maleństwa.
    Asia z synkiem Tomaszkiem
  • kapoosta 27.03.05, 18:56
    Witajcie mamusie Krakowianki
    Ja też jestem z Olszy, ul. Wieniawskiego, zamierzam rodzić na Kopernika i to
    już niedługo bo mamy teraz 36 tc. Pozdrawiam
    Marta
  • mija281 30.03.05, 12:49
    Cześć Mamuśki. Jak po świętach? Mnie chyba troche przybyło, o co starała się
    moja mamusia. Chyba wyznaje zasade, żeby jeść za dwoje, a nie dla dwojga:))

    Mam mały problemik. Dostałam od brata wózek - bardzo mi go zachwalał,że taki
    funkcyjny, bo ma i spacerówke i wkład, lekki i wogóle chicco. I co się okazało,
    że wózek nie ma przekładanej rączki, więc w przypadku wersji głębokiej, nie
    będę widziała dziecka, szczególnie jak postawię bude. Bardzo mi się to nie
    podoba. Zastanawiam się teraz czy męczyć się z tym wózkiem(a może to nie jest
    takie złe i ja przesadzam), czy jednak kupić nowy wózek - taki jaki mi będzie
    odpowiadał.
    Co myślicie? A jakie Wy macie wózeczki? I ile kosztowały, jeśli mogę zapytać?
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • megi.1976 30.03.05, 13:32
    Witam!!
    Nie tylko Tobie przybyło po świętach,ja jak stanęłam w drugi dzień świąt na wagę
    to się wystraszyłam,teraz kończy mi się 36 tc a przybyło mi w sumie 14 kg
    jeszcze pewnie ze dwa kilo do końca przybędzie.A co do wózeczków to ja niedawno
    odkupiłam od znajomej właśnie taki z przekładaną rączką nic nie zniszczony mało
    używany tylko trochę ciężki z przełożeniem na spacerówkę,ale z autopsji wiem że
    i tak za kilka miesięcy będzie trzeba pomyśleć o tzw. parasolce bo jak jest
    ciężki wózek to po schodach jest przechlapane.Jeśli chodzi o ceny to nowe wózki
    kosztują mniej więcej od 500 nawet do( 2500zł już ze wszystkim łącznie z
    fotelikiem).Tak że się zastanów,możesz na początek spróbować ten od brata a jak
    Ci będzie nie wygodnie zaglądać do dzidzi to zawsze możesz kupić,zobacz też po
    komisach nieraz są fajne nie zniszczone wózeczki.Pozdrawiam Pa
  • najeli_a 30.03.05, 22:13
    Witajcie!!!
    My tez dostalismy wózek, ale akurat nam bardzo spasował. Wózek jest firmy
    Inglesina, dwuczęsciowy (wersja głęboka i spacerowa). No i dotalismy go za
    flaszke - takze prawie za darmo. Rączkę ma tak, ze widze Maleństwo. Bo to chyba
    na początku bardzo wazne.. Ale wiesz co... poki co, ja tez radze, zebys
    zobaczyla jak sie bedzie sprawowal ten wozek od brata. Dokupic zawsze mozna, a
    jak sie okaze, ze nie jest zly, to po co wydawac pieniazki, zwlaszcza, ze kupno
    wozka to duza inwestycja. Bo takie dobre wozeczki, to niestety bardzo drogie.
    Ja przed swietami schudłam kilogram, a po świętach ten kilogram do mnie wrócił,
    takze wyszłam na zero, hihi... Ale mysle, ze nie jest tak źle... bo jestem w 39
    tygodniu i przybyło mi tylko 12 kg. I wszyscy mi mówią, ze poszło mi tylko w
    brzuszek... gdyby go nie było, to w ogóle nie widac, ze jestem w ciazy. Także
    jest oki. Pozdrawiam cieplutko.
  • renste 02.04.05, 11:28
    Mieliśmy inglesinę przy pierwszym dziecku.Byłam bardzo zadowolona.Niestety
    ukradziono nam spacerówkę i została sama gondola bez kółek.:((((
    Teraz nawet można dokupić fotelik do auta tej firmy .
  • najeli_a 06.04.05, 10:08
    Kochane Mamusie.. Jakoś tak umilkłysmy ostatnio, co jest oczywiście zrozumiałe
    zważając na ostatnie wydarzenia. Mimo wszystko zapytam, jak tam u Was??? A może
    któraś już urodziła??? Ja mam termin na 13.04. Wczoraj pani ginekolog
    powiedziala, ze szyjka jest juz wiotka i miękka, ale ujscie zamknięte. Eh...
    zobaczymy kiedy Synek wyjdzie na swiat. Ja juz bardzo bym chciala. Pozdraiwam
    serdecznie. Napiszcie cosik.
  • megi.1976 06.04.05, 10:54
    Witajcie! Ja mam termin na 2 maja,też już nie mogę się doczekać rozwiązania a z
    drugiej strony strasznie się boję ciągle o tym myślę i spać nie mogę.Do tego
    straszny mam ucisk na krzyże i krocze po prostu koszmar ze wstaniem z łóżka lub
    przekręceniem się z boku na bok, czuje się jak kaleka.Jutro idę na USG zobaczyć
    czy wszystko ok. bo pierwsze robiłam w 5m-cu. Umówmy się że jak któraś z nas już
    urodzi to jak dojdzie do siebie niech napisze jak było.Pozdrawiam
  • najeli_a 06.04.05, 13:43
    Megi, ja tez tak mam... okropny ucisk na krocze. Jak mam sie w nocy przekręcic
    z boku na bok lub wstać do toalety, to myslę, ze wykorkuję... Dobrze,
    ze "Wielki Dzien" juz coraz bliżej... Ja tez jutro ide na usg - ginekolog ma mi
    powiedziec ile wazy Synek i takie tam standardowe pomiary. Jutro tez mam drugie
    ktg - super sprawa - tak słyszec jak bije serdueszko Dzidzi :)))))))) Ja mam
    nadzieje, ze jak urodzi to nie tylko opisze jak było, ale moze latem sie
    spotkamy w realu i pochwalimy sie swoimi Pociechami. Pozdrawiam.
  • megi.1976 06.04.05, 13:56
    Niezły pomysł z tym spotkaniem ,jestem za.
  • mija281 06.04.05, 13:59
    Mnie też jest już ciężko i niewygodnie, a ja mam termin na 26 maja,wiec jeszcze
    najgorsze chyba przede mną. Byłam u lekarza, który stwierdził, że muszę się
    oszczędzać, bo dzieciątko ma nisko główkę(stąd chyba ten ucisk na krocze).
    Powiedział, że do końca kwietnia musimy wytrzymać. A wczoraj było tak ciepło i
    przyjemnie, że nie mogłam wysiedzieć w domu i zrobiłam sobie mega spacerek.
    Gdyby ten lekarz to widział... Pojechałam pod kurie i stamtąd doszłam aż na
    aleje pod herbewo, zaglądając po drodze do sklepów. I zmęczyłam się potwornie.
    Na USG też muszę się zapisać, bo dawno nie widziałam syneczka:)

    Asia, Ty właściwie możesz rodzić w każdej chwili. Masz jakieś oznaki,
    zbliżającego się porodu?

    Trochę Wam zazdroszcze, że już niedużo czasu Wam zostało. Też bym już chciała
    być "na dniach". Chociaż wyprawka dalej w lesie. Czekam na teściową, która
    pochodzi ze mną po sklepach, bo mój mąż ciągle nie ma czasu.

    Pozdrawiam wszystkie krakowskie ciężarówki:)
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • najeli_a 06.04.05, 16:47
    Asiu, mam juz dawno oznaki zbliżajacego się porodu, tzn. główka Pociechy jest
    juz bardzo, bardzo nisko, macica gotowa do skurczy porodowych (brzuch twardy
    jak skała), jakies 3 tygodnie temu zaczęły mi sie skurcze przepowiadające.. no
    i teraz ta miękka szyjka. A dziś to cały czas biegam do łazienki (mam
    rozwolnienie) - a to ponoc tez oznaka (ponoc przed porodem kiszka stolcowa sie
    opróznia). Ale z tymi oznakami to róznie bywa... nie mówia nic konkretnego -
    tzn. że za tyle a tyle dni bedzie poród. Tyle, ze sie zbliza. Ale mam znajome,
    które oznak w ogóle nie miały i tez rodziły.. takze sama widzisz. Pozdrowienia.
  • mija281 07.04.05, 09:13
    O rany!
    Mam nadzieje, że jesteś spokojna i nie panikujesz. Ja chyba dalej się boje. Ale
    ze mnie ofiara losu. Byleby Cię Tomaszek nie ociągał w nieskończoność, bo to
    też chyba nic przyjemnego jak mija termin porodu, a tu nic.

    Dziś jest msza na błoniach i trochę mi żal, że nie mogę wziąć w niej udziału,
    ale chyba nie dałabym rady stać kilka godzin. A gdyby się mój mąż dowiedział,
    że poszłam tam i to bez niego... oj musiałabym wysłuchać drugiego kazania:)

    A jeśli chodzi o spotkanie to jest super pomysł, ale musicie na mnie poczekać.
    Chyba, że będę z brzucholkiem:)
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • renste 07.04.05, 12:36
    Ale Wam dobrze.Ja dopiero 26 czerwca,a już ciężko mi się ruszać.Brzuch mam
    większy niż w poprzedniej ciąży.Ciekawe czy dzieciątko będzie większe.
    Gdzie chcecie rodzić?
  • najeli_a 07.04.05, 15:41
    Dzis bylam na badaniu usg i nasz Dzidziuś wazy 3570 gram :))))) Ale wiecie
    co.... Wcale nie wiadomo czy bedzie to chłopiec czy dziewczynka. Nasze
    Malenstwo pokazało co miedzy nozkami w 21 tygodniu - i wtedy wygladało, ze
    bedzie to chłopiec. Tyle, ze narzady w tym okresie, zarowno damskie jak i
    meskie sa podobne... A potem juz caly czas sie chowało. I dzis jak ginekolog
    szukala, to caly czas sie posladkami odwracało... ale mówiła, ze przez moment
    śmignęło jej i wydawało sie, ze to dziewczynka. Takze bedziemy mieli wielka
    niespodzianke. Co nas zreszta bardzo ucieszylo :))))) Sciskam i pozdrawiam
    cieplutko.
  • najeli_a 07.04.05, 15:44
    Mija, panikowac raczej nie panikuje.. nawet sie nie boje. A na msze tez bym
    poszła ( i na marsz też), tyle ze Mąż mi zabronił. Za duży tłum i ryzyko. Eh..
    No cóż.. pomodle sie w domku i osiedlowym kościółku.
  • mija281 07.04.05, 15:55
    No to ładne kwiatki. Przez większość ciąży mówię do dziecka syneczku, a tu
    córcia jak nic wychodzi. Chyba bym zdębiała.
    Tylko córcia musiałaby na początku nosić śpiochy z samochodami i buciki moro:)
    Ale jej to chyba byłoby wszystko jedno:)
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • megi.1976 07.04.05, 18:29
    Ja też właśnie niedawno wróciłam z usg,byłam trochę wystraszona czy wszystko ok.
    i jeszcze ten gorąc.Ale też nie wiem co będzie bo nie było widać a jak robiłam
    usg w 5 m-cu to wskazywało na chłopca,i jeszcze lekarz powiedział że główka jest
    dość nisko i według usg termin na 26 kwietnia czyli tydzień wcześniej niż
    przewidywany,trochę się przejęłam.Aha i dzidzia dość duża ale ile waży nie
    wiem,a w sumie to brzuch mam niewielki ,taka piłka do przodu.A tak wogóle to
    wszystko w porządku.Pozdrawiam Magda
  • megi.1976 12.04.05, 17:24
    Co tam u Was słychać przyszłe i obecne mamusie? a może któraś już urodziła?
  • najeli_a 12.04.05, 18:54
    Ja mam termin na jutro :))) Ale Dzidzi chyba bardzo dobrze jest w moim
    brzuszku. Bo jakos nie spieszno jej na świat. No cóż.. tyle nosiłam, ponosze
    jeszcze troszke... Pozdrawiam.
  • mija281 12.04.05, 21:08
    A ja myślałam, że Wy to już po wszystkim:))) a tu jeszcze wszystkie w jednym
    kawałku:)))
    To może ja przed Wami zdąże urodzić:))))
    Lekarz powiedział mi, że dzieciątko ma nisko główkę i szyjka jest miększa i
    kazał mi się oszczędzać. I ćwiczyć w szkole rodzenia też nie bardzo mogę.
    Pozwolił mi co prawda chodzić na basen, ale on chyba nie wie jaki nam tam
    kobieta daje wycisk.
    Uczą nas w tej szkole różnych pozycji do porodu, a pani doktor dziś i tak
    powiedziała, że rodzić musimy na plecach, "bo tak im jest wygodnie". To po co
    ta farsa z pozycjami i aktywnym porodem?!
    A mojego małżonka szanownego to szlak trafiał i chyba go już więcej nie wezmę
    ze sobą. Ale on jest nauczycielem...:)))
    W piątek idę na USG. Wkońcu! Może też się okaże, że jajeczka wyparowały:)
    Pozdrawiamy
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • najeli_a 13.04.05, 09:44
    Dziś termin, a Maluszek jak siedział, tak siedzi... Wczoraj tylko miałam jeden
    taki długi i bardzo bolesny skurcz i już myślałam, ze zaczęło się... ale na
    jednym się skończyło. Dzidzia chyba się rozmyśliła. Mija.. ciekawa jestem
    Twojego usg... Moze dowiesz sie ile wazy... Ja w piątek mam kolejne ktg
    (wczorajsze wyszło idealnie). Ale może do tego czasu Maluszkowi zachce się
    wyjsc na swiat. Pozdrawiam cieplutko.
  • mija281 13.04.05, 09:54
    Kurde, może pobiegaj troche po schodach, umyj okna i mały seksik z małżonkiem
    szanownym...może "wypędzą" małego z brzuszka. Le
    Bo chyba nie chciałabyś, żeby Ci wywoływali poród? Z relacji dziewczyn wynika,
    że to nie jest przyjemne i bardzo męczące.
    Musisz jakoś przekonać maleństwo, ze pora się witać z mamusią i tatusię. Może z
    nim pogadaj:))))
    Przepraszam, mam chyba durnowaty humorek dzisiaj.
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • najeli_a 13.04.05, 17:50
    Asiu wiesz... my juz chyba wszystkiego próbowalismy. No może po za olejem
    rycynowym. Ale wszystko to o czym pisałaś było i jak widać na naszego Maluszka
    nie działa. Ale z tymi terminami to róznie bywa... czasami się sprawdzają, a
    czasami nie. Ufam, ze już wkrótce się narodzi i to sam - bez rzadnej pomocy.
    Trzymajcie kciuki. Moze to będzie jutro... hihi.. Oby... Pozdrawiam.
  • megi.1976 13.04.05, 18:28
    Byłam dzisiaj na KTG i u lekarza,na 25kwietnia mam zaplanowaną cesarkę,trochę
    się boję.Pozdrawiam
  • najeli_a 13.04.05, 19:23
    Megi, a czemu masz cesarkę??? Maluch ułożył się posladkowo? Nie bój się...
    będzie dobrze. Przynajmniej wiesz, kiedy zobaczysz swoją pociechę, a ja...
    normalnie wielkie oczekiwanie... az czasami sie zastanawiam, czy ono w ogóle
    się urodzi... eh..
  • megi.1976 14.04.05, 11:25
    Ze względu na poprzedni trudny poród jak już pisałam wcześniej,ze względu na mój
    stan psych.i skaczące ciśnienie.Pozdrawiam
  • najeli_a 14.04.05, 16:22
    Aaaa... no to rzeczywiście dobrze, ze bedziesz miec cesarke. A ja nadal z
    brzuszkiem... :(((( I zamiast się cieszyć piękną wiosna to mnie dopada
    depresja. A mówią, ze ma się deperesje poporodową.. U mnie to chyba wszystko na
    odwrót. Pozdrawiam serdecznie.
  • mija281 15.04.05, 12:19
    Ale miałam nocke! Normalnie same skurcze. Nic fajnego. Jedno wiem napewno, że
    ledwo przekrocze próg szpitala a będę błagała o zzo. Taki jestem bohater.

    Asia, a Ty dalej w jednym kawałku??? Biedactwo!!!
    Napisz wieczorkiem jak ktg, bo chyba dziś znowu.

    Widzisz Megi Ty przynajmniej wiesz dokładnie kiedy ten dzień. I będzie wszystko
    dobrze - tak trzeba myśleć!

    A ja dzis mam USG, ale dopiero wieczorem. Napisze jak było.

    Ściskam brzucholki.
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • najeli_a 15.04.05, 12:49
    Asiu, ja niestety nadal w jednym kawałku. A dzisiejsze ktg wyszło idealnie -
    jak powiedziała pani ginekolog. Także nie mam powodów do niepokoju jesli chodzi
    o zdrowie Maluszka. Ale do radości tez nie mam, bo rzadnych skurczy na zapisie
    ktg nie widać... :((( No cóż, musze jeszcze poczekać. Dobrze, ze jakos mi
    humorek wrócił, bo bym chyba zwariowała.
    Asiu, ciekawa jestem co tam Ci wyjdzie na usg. Mam nadzieje, ze ginekolog zrobi
    Ci pomiary i bedziesz wiedziec ile wazy Dzidzia.
    Moje to juz pewnie ma gdzies kolo 3700... jak jeszcze trochę posiedzi, to z 4
    kg bedzie miało - matko......... jak ja je urodze.... az sie boje pomyslec.
    Pozdrawiam cieplutko.
  • mija281 15.04.05, 13:21
    A czy ktoś już z Tobą rozmawiał na temat ewentualnego wywoływania porodu, czy
    jeszcze na to za wcześnie? W sumie wszystko się jeszcze mieści w normach.
    Dzieciątko w porządku więc może potrzebuje jeszcze ze dwóch dni, żeby dojrzeć
    do decyzji o bezpośrednim kontakcie z mamą:)

    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • jezzmam 15.04.05, 16:18
    Kochane-gdzie w Krakowie usg 3d lub 4d???Jestem tymczasowo w Krakowie i wybrala bym sie na takie usg.Trzeba sie jakos umawiac?? Ile kosztuje??? Dzekuje z gory.
  • mija281 18.04.05, 11:09
    Nie wiem nic na temat USG 3d w Krakowie.
    Ale z wielu już postów wnioskuje, że takiego w naszym mieście nie ma.
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • mija281 18.04.05, 11:29
    Domyślam się, że najeli_a jest na porodówce, a może jest już po wszystkim?
    Ciekawe...

    Z mojego USG wynika, że mój syneczek (bo jajeczka nie wyparowały w moim
    przypadku) jest niewielki. Waży 1950 w 35 tc. Wierze, że to nic złego nie
    oznacza. Łatwiej mi bedzie rodzić mniejsze dziecko. Ale termin z USG przesunął
    mi się jeszcze o 11 dni na 7 czerwca. Mam nadzieje jednak, że urodze w maju, bo
    ja już naprawde mam coraz mniej siły.

    Najbardziej mam dość siedzenia samej w domu. Mój mąż ciągle w pracy, ciągle coś
    musi jeszcze zrobić...buuu
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • megi.1976 18.04.05, 12:45
    Masz pewnie racje co do najeli ona pewnie już po, bo się nie oddzywa.Co do
    twojego dzidziusia to w ostatnich tygodniach jeszcze nabierze wagi,pewnie będzie
    tzw.książkowa i masz rację łatwiej jest urodzić mniejszą dzidzie,a póżniej zdąży
    jeszcze nadrobić po urodzeniu.A i ja się nudzę w domu mąż pracuje na trzy
    zmiany,a mnie się nie chce nawet ruszyć na spacer bo wszystkie kości mnie bolą i
    ścięgna,ale na szczęście już za tydzień będę bez brzuszka chociaż bardzo się
    boję cc.A Ty Asiu pracowałaś gdzieś przed ciążą?bo ja siedzę w domu już 6lat,tzn
    nie pracuje zawodowo.Pozdrawiam Magda
  • mija281 18.04.05, 13:10
    Tak pracowałam, jako barmanka w pubie na rynku. Zaczęłam tak pracować jeszcze
    na studiach i po skończeniu studiów tak jakoś zostało. Ale czas by się
    rozejrzeć za pracą w zawodzie - jestem nauczycielką. Nie wiem jeszcze jak to
    pogodzę z dzieckiem, ale będę musiała, bo długo na jednej pensji nie
    pociągniemy. 6 lat to bardzo długo, nie mogę pozwolić sobie na taki długi okres
    siedzenia w domu.

    Praca w barze nic mi nie dała. Nie mam żadnych praw, nawet do zasiłku, bo nie
    miałam umowy.

    Brrr...czasem jestem załamana, bo jest ciężko. Ale jakoś sobie radzimy.
    --
    Asia
    i mój synek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19595890
  • megi.1976 18.04.05, 14:09
    Masz rację 6 lat to kupa czasu,na szczęście mąż w miarę zarabia ale i ja nie
    zamierzam siedzieć ciągle w domu na początku nie było co zrobić z córką,nie
    chciałam aby plątała się po żłobkach,póżniej dopadła mnie nerwica lękowa i bałam
    się nawet wychodzić z domu nie mówiąc o jakiejś pracy,i tak przeleciały lata.Też
    pracowałam kiedyś w knajpie,a póżniej w sklepach i tak jak mówisz nic z tego nie
    mam i ja.Ale będzie trzeba się wreszcie zabrać za życie i coś z nim zrobić mam
    masę planów zobaczymy co z nich wyjdzie.Już niedługo drugi dzidziuś i dodatkowe
    słodkie wydatki,pożyjemy zobaczymy.Narazie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka