Dodaj do ulubionych

Obumarła ciąża-moja obsesja

10.05.05, 13:48
Dziewczyny powiedzcie mi, jakie są objawy w przypadku obumarcia płodu? Czy
takie same jak w przypadku poronienia? Panicznie boję sie kolejnej wizyty u
ginekologa i tego ze powie mi, ze istotka w moim brzuszku jest nieżywa:( Wiem
ze to chore ale nie panuje nad tym! W pierwszych tygodniach wyraźnie czułam
ze będę mamą, zmęczenie bóle piersi itp, ale teraz nic!! Jestem w 12 tyg i
czuje sie tak samo jak przed ciążą. Brzuszek mi nie rośnie, piersi przestały
boleć , zmęczenie jakby mniejsze. Tylko chumorki wstrętne mi dopisują:(
Edytor zaawansowany
  • lopo8 10.05.05, 13:52
    humorki znaczy :)
  • majorka313 10.05.05, 13:57
    nie panikuj!!!!!!!!!!to ze jestes w ciazy jest ogromnym sukcesem ze sie tego
    podjelas ja sie boje ciazy bo caly czas mysle ze nie wytrzymam bolu porodu i
    umre!!!!!!!!!ty zrobilas ten krok i glowa do gory na pewno jest ok!!!
  • lopo8 10.05.05, 14:03
    Ja się tego nie podjęłam... :) Los mi spłatał figla! Na początku tragedia!!
    Wyłam jak jakaś nienormalna! A teraz, teraz tak strasznie kocham tego
    kurczaczka małego , ze popadam w różnego rodzaju obsesje z tej miłości:). A Ty
    nie myśl o bólu porodowym!! Ja też jestem panikara więc juz teraz zdecydowałam
    się na cc. Mała blizna ale ile sie dzidziuś mniej nacierpi! no i ja ...
    Dzięki za wsparcie ale niech mi ktoś powie czy są jakieś objawy???!!!
  • an_ni 10.05.05, 13:58
    uspokoj sie bo takie nerwy sa niekorzystne dla dziecka! przeciez po 12 tyg te
    okropne dolegliwosci ustepuja i zaczyna sie czas kiedy mozna sie cieszyc ciaza
    bo juz nie mdli a jeszcze brzuch nie ciazy
    ciesz sie z tego zamiast sie zmaartwiac !
  • lopo8 10.05.05, 14:08
    chmm, chyba przesadnie określiłam moje obawy.. obsesja to stanowczo za dużo
    powiedziane... Ja poprotu nigdzie nie moge sie doczytać jakie są objawy tego
    strasznego zajścia. Wszędzie piszą o poronieniach o krwi , plamieniach itd. Ale
    czy nie jest najstraszniejszą z strasznych wiadomość, ze od kilku tyg nosisz w
    brzuszku... A dobra, masz racje , durna jestem!! Koniec z tymi chorymi myślami.
    Na pewno wszystko jest oki.
    Dzieki. Pozdrawiam.
  • luna333 10.05.05, 14:34
    hihihi:) miałam taką samą paranoję - na szczęście w 12tc powinno się zrobić
    USG -więc Ciebie to uspokoi :) nie powiem że na długo bo takie shizy trwają
    przez całą ciążę - a to że jeszcze nie kopie, a to że za mało, a to że będzie
    chore, a to jak ja sobie poradzę przecież nic o dzieciach nie wiem , a to że
    się pępowinką owinęło -zwariować można - moje pytanie przy połówkopwym -a gdzie
    druga rączka - na każdym usg dopytywałam czy bije serduszko... :):):) nie ma
    co -taki los przyszłej mamusi -że jej czasem odbija :)
    pozdrowionka
    --
    nasze maleństwo to synuś :)
    src="lilypie.com/days/050729/2/0/1/+1"
  • lopo8 10.05.05, 14:45
    :) Ale mnie rozbawiłaś z tą rączką:) Mój lekarz juz na mnie dziwnie patrzy i
    podśmiechuje się pod nosem z moich "wnikliwych" pytań...:) Biedny ten mój
    ginek, będzie miał ze mną ciężkie zycie:)
    Dzięki luna.
    Pozdrawiam.
  • esse1 10.05.05, 14:45
    Jakby obumarla na takim etapie, to na pewno nie przebiegloby to bezobjawowo,
    mozesz byc pewna. A jesli wczesniej, organizm albo by usunal albo zaczelabys
    chorowac. Masz prawo nie miec zadnych objawow, ciesz sie, ze nie wisisz co
    chwile z glowa w muszli;)
  • lopo8 10.05.05, 14:53
    No tak. MAsz rację, to niemożliwe ze mój organizm wogóle by nie zareagował...
    Podejrzewam , ze miała bym jakąs ostrą gorączkę albo coś w tym rodzaju.
    Jakoś mi lepiej.
    Dzięki.
  • mada63 10.05.05, 14:55
    a ile masz lat?pisalas ,ze na poczatku plakalas....
  • lopo8 10.05.05, 15:05
    25. Ale to wcale nie znaczy , ze powinnam być gotowa na macierzyństwo prawda?
    Tzn gotowa to może byłam, ale wszystkie inne czynniki, głownie materialne, oraz
    sprawy zawodowe, wykluczały moje macierzyństwo w tamtej chwili.
    Nagle wszystkie moje problemy zniknęły! Dawno odkładany ślub, kupno mieszkania
    itp stały się jak najbardziej realne:) To niesamowite jak taka mała istotka
    potrafi zamieszać w zyciu... W jednej chwili z kapryśnej niezdecydowanej panny
    przeistoczyłam się w świetnie zorganizowana młodą kobietę:) Tylko te cholerne,
    chore myśli dotyczące zdrowia fasolki i humorki mnie wykończą!!!
  • mada63 10.05.05, 15:09
    wiek ok,ja nie wyznaczam zadnych kryteriow na macierzynstwo tylko wydaje mi
    sie,ze to jest odpowiednia chwila.poza tym zazdroszcze Ci sytuacji
    materialnej.mowie Ci-gdybym byla na Twoim miejscu niczym bym sie nie
    przejmowala.zaszalej troche i nie mysl o swoich obawach!powodzenia!:)
  • lopo8 10.05.05, 16:00
    Chmmm,myśle ze początki zawsze są mega trudne jeśli ciąza jest nie planowana...
    Ale nie wierze , ze istnieje kobieta którą by przerosła ta "nowina". Tego nier
    można opisać słowami. Nie ma nic bardziej wzruszającego niż zdięcie
    kilkutygodniowego dzidziusia na którym tylko ty widzisz rączki i nusie a
    wszyscy inni tylko jakąś plamke:)
  • anita761 11.05.05, 12:36
    Czesc ja jestem w 6 tc i mam taka sama obsesje sedze w domu na duphastonie ale
    nie mam krwawien wiec teraz boje sie wlasnie to sie moze zdarzyc
    Sluchajcie i nie mam zadnych nudnosci! z objawow to tylko nabrzmiale i
    powiekszone piersi mi zostaly .. do WC tez juz chodze jakby rzadziej...
    Myslicie ze wszystko jest OK?
  • desty2001 10.05.05, 15:11
    Ojojoj, ale panikujesz.Nie masz po co!!!Obumarła ciąża na etapie ok 12 tygodnia
    objawia się zazwyczaj bardzo silnymi bólami i krwawieniem.Nie masz się co
    zamartwiać, bo to szkodzi dzidziusiowi, głuptasku!!!Ja od ok 10 tygodnia też
    nie miałam żadnych oznak ciążowych, aż do 5 miesiąca, jak zaczął mi rosnąć mi
    brzusio.Życzę powodzenia i....naprawdę się nie martw.
  • lopo8 10.05.05, 16:03
    No nareszcie ktoś mi wybił z głowy te głupie myśli!!
    Dziękuje najmocniej:)
  • dota28 11.05.05, 13:02
    u mnie podobnie jak u desty :)) tylko bolące piersi, ale końcem 4 miesiąca
    spuchłam i już wszyscy wiedzą, że jestem w ciąży. Ciesz się, że prócz humorków
    nie ma nic gorszego :)) pozdrawiam
  • naturella 11.05.05, 13:31
    Jezu, opisałaś moje uczucia... Boję się cieszyć ciążą, bo stale mam wrażenie,
    że coś jest nie tak. dzisiaj idę na usg i wariuję ze zmartwienia, stale myślę,
    jak to będzie:( i czy wszystko jest w porządku. Mam obsesję, że ciąża obumarła
    i że usłyszę, że nie bije serduszko. Ostatnie uag miałam ponad 4 tyg. temu,
    wtedy było wszystko ok... Ale przez ten czas mogło sie wiele zmienić...!:(((
    --
    Uwaga! Mój nowy mail: naturella@mail.konto.pl
  • naturella 11.05.05, 13:31
    No i też jestem w 12 tygodniu...
    --
    Uwaga! Mój nowy mail: naturella@mail.konto.pl
  • zebra102 11.05.05, 15:46
    Lopo8,
    Chyba nie powinnam tego pisać, bo wiem, że zamiast Cię podnieść na duchu to Cię
    zmarwię, ale jeśli pytasz to chcesz wiedzieć.

    Z moją poprzednią ciążą było tak:
    usg w 12 tc - lekki obrzęk przy pępowinie - lekarz powiedział "nie przjmować
    się, to moze być przepuklina pępkowa, to nie groźne, zrobic usg za 2 tyg."
    usg w 14 tc - lekarz powiedział: "jest bardzo, bardzo źle obrzęk uogólniony,
    przyjść za 1 tyg"
    usg w 15 tc - serduszko już nie biło (ten tydzień 7-14 kwietnia 2004 to była
    Wielkanoc, nie wiem kiedy moje dziecko umarło, żadnych objawów, nic) "lekarz
    powiedział, że mogę zgłosić się do szpitala w ciągu kliku dni na zabieg, bo
    dopiero po około 5 tygodniach wystąpi infekcja czyli gorączka, krwawienie,
    bóle. Nie znam przyczyny, mogły być wady chromosomów (było podwyższone ryzyko
    zsepołu Edwardsa lub Patau), mogło być zakażenie.

    Znów jestem w ciąży. Wiem coś o tych lękach. Dzisiaj mam usg, chociaż to już
    prawie 30 tc i wyraźnie czyję ruchy maluszka, to bardzo się boję. Zazdroszę tym
    paniom które czekaja w poczekalni z męzem i np starszym dzieckiem żeby po
    prostu się cieszyć widokiem usg. Ja ciągnę męża ze sobą, bo nie chcę być sama
    gdyby ...

    Na pewno będzie dobrze, musi być.
    Trzymajcie kciuki za mojego synka dzisiaj, proszę.
    Z
    -------------
    Mój Kacperek
  • luna333 11.05.05, 15:53
    hej zebra102 - jesteśmy w podobnym wieku wybrzuszenia :) też mam dziś usg i
    bardzo się boję czy wszystko jest ok - czasem sama nie wiem czy lepiej z mężem
    czy bez - straszne są te paranoje - jak mi na początku ciąży powiedzieli że w
    każdej chwili mogę poronić to byłam sama i to było koszmarne...
    No to kciuki do góry za usg i maluszki :)
    musi być dobrze -bo czemu by nie?
    --
    nasze maleństwo to synuś :)
    src="lilypie.com/days/050729/2/0/1/+1"
  • zebra102 11.05.05, 16:07
    Na tamtym usg gdy lekarz powiedział że za tydz moje dziecko już pewnie nie
    będzie żyć też byłam sama. jak wyszłam ze szpitala to myślałam czy nie rzucić
    się pod jakiś samochód, dobrze, że mąż zadzwonił i szybko "zgarnął" mnie z tej
    ulicy.

    Muszę już iść. (jak na złość on ma dziś posiedzenie zarządu, ale mam nadzieję
    że dojedzie). Dam znać jutro. I Ty też, OK?
    z



  • lopo8 12.05.05, 11:55
    Masz racje. Nie powinnaś tego pisać.


    Życze wszystkiego dobrego. Na pewno wszystko będzie oki tym razem.
  • zebra102 13.05.05, 18:03
    Sorry, Lopo8. Nie powinnam, to chyba z powodu paniki przed usg, chociaż z
    drugiej strony to po usg jestem uspokojona, a właściwie to mam dylematy innego
    rodzaju. Kacperek ma się dobrze, nawet bardzo dobrze. Mój kochany grubasek waży
    tyle, jakby był o 15 dni starszy niż jest (na poprzednim usg był "do przodu" o
    8 dni, więc jeszcze przyspiesza). Teraz panicznie boję się porodu, chociaż
    chciałam rodzić naturalnie (naiwnie liczyłam na nieskomplikowany poród, aby
    tylko donosić) ale teraz rozważam cc. Mój skarbek ma taką dużą główkę. Boję się
    że nie tyle o siebie (są przecież znieczulenia, chociaż wizja pęknięć też
    straszna) co o to że maluszek może być niedotleniony. Chociaż postanawiam sobie
    nie być nadopiekuńczą matką to chyba będę się bać o moje dziecko już całe
    życie - to nas dopada to chyba nazywa się macierzyństwo!!!

    Ale Ty na prawdę się nie martw się (wiem, łatwo powiedzieć, a sama się wciąż
    czymś martwię) Ty nie masz chyba powodów, żeby bać się poronienia. Ponoć po 12
    tyg to już dość rzadko sie zdarza i nie masz chyba wcześniejszych złych
    doświadczeń, a wiek 25-27 lat to najlepszy wiek (dla kobiet rasy białej) pod
    względem ryzyka wad chromosomowych (po poronieniu przeczyutałam podręcznik z
    genetyki dla studentów medycyny). Jeśli chcesz się uspokoić to powinnaś zrobić
    usg z pomiarem przyzierności karku, to powinno Cię uspokoić (u mnie było bardzo
    duże ryzyko, ale wynik PAPP-a (poszukaj o tym nieinwazyjnym badaniu na forach
    lub www) dostałam dopiero po wyjciu ze szpitala. Teraz też robiłam PAPP-a, był
    super, bez tego chyba jużbym oszalała, bo ja miałam powody.

    Na tych forach to niestety dużo problemów, bo piszemy o tym co nas martwi, ale
    można tak się wszystkim przejmować. Trzymaj się jakoś! Jak poczujesz ruchy
    maleństwa będzie lepiej, obiecuję! Dzięki za po-życzenie wszyskiego dobrego i z
    wzajemnością. Pozdrawiam.
    z
    ----------------
    Mój Kacperek - grubasek.
  • lopo8 16.05.05, 10:44
    Przecież wiem , ze nie chciałaś źle!! :)
    Moje obawy (a przynajmniej część z nich) wyjaśnią sie w sobote. Boje się jak
    jasna cholera, ale wierze , ze wszystko będzie wporządku.
    Być może nie powinnam zwlekać z następną wizytą az 6 tygodni, ale bardzo mi
    zależało , zeby skończył się I trymestr.
    Pozdrawiam.
  • naturella 16.05.05, 16:55
    Lopo8 i jak? Wszystko w porządku? U mnie tak - dzidzia ma prawie 6 cm,
    przezierność ok, kość nosowa jest i wszystko inne też:) Cieszę się jak szalona:)
    --
    Uwaga! Mój nowy mail: naturella@mail.konto.pl
  • lopo8 16.05.05, 21:00
    Nie wiem czy oki bo jestem umówiona z lekarzem dopiero na sobote : (
    Oj ciężki mnie czeka tydzień... milion myśli, zero wniosków...
    Ciesze się , ze u Ciebie wszystko oki i życzę Ci zeby każda wizyta u pana G
    wyglądała tak jak ta ostatnia :)
    A napisz jeszcze troszke o tych przeziernościach co? :)
    A wogóle to w którym tygodniu jesteś?
    Pozdrawiam
  • lopo8 18.05.05, 10:32
    Mój lekarz musiał wyjechac pilnie i przełozył wizyte na za 2 tygodnie!!
    Wściekłam się strasznie bo to by było juz 8 tygodni przerwy w wizytach i
    postanowiłam jeszcze wczoraj iść do innego lekarza. Musiałam to zrobić bo juz
    bym chyba psychicznie wysiadla! I jeju jeju:) Widizłam moja mała
    kluseczke:):):) Dzidiza ma 6 cm i jest wyjątkowo ruchliwa:) Jedną nózką to tak
    fikała ta moja kruszynka, ze az uśmiałam się do łez:) Rączke natomiast trzymala
    przy buziaczku, najprawdopodobniej ssała paluszek:)
    Baaaaaardzo się uspokoiłam, ale niestetynie trafiłam na nie zbyt kompetentnego
    lekarza... Był strasznie niezdecydowany i często mówił "zdaje się ze wszystko
    jest oki". Tak na "zdaje się" to ja jestem uczulona!!. Poza tym miał stary
    sprzęt a gabinet nie zrobił na mnie wrażenia... A na dodatek skasował mnie na
    100 zł!! Skandal!! Ale szczerze mówiąc to oddałabym wszystko za ten spokój
    który mnie ogarnał:) Teraz musze zrobic wszystkie badania.
    Kiedy masz termin porodu?
  • elfik31 21.05.05, 12:49
    Witam, ja miałam właśnie 10 dni temu ciążę obumarłą. Objawy? Żadne. Zero
    objawów. Poszliśmy z mężem na rutynowe badanie usg w 9 tygodniu i okazało się
    że dzidziuś nie żyje. zatrzymał się w rozwoju. Pęcherzyk ciążowy miał 24mm a
    dzidziuś w środku 3,5mm. Żadnych objawów poronienia, plamień, nic. Musiałam być
    łyżeczkowana, co bardzo przeżyłam. Na dodatek zabieg zrobiono źle i
    dowiedziałam się wczoraj na kontrolnym usg że zostawiono mi resztki w macicy.
    Jestem przerażona i nie wiem co dalej robić. Nie wiem jak przeżyję kolejną
    ciążę pewnie strach będzie mi towarzyszył od początku do końca.
    --
    aniołek 10.05.2005
  • laura_21 21.05.05, 16:52
    Przeciez mozna sie na ni zesvhizowac, przyznam ,ze po przeczytaniu tych
    wszytskich wypowiedzi , boje sie strasznie czy wszytsko ok, mierze temp, ja
    jest nizsza o pare kresek to juz panikuje , usg mialam tydzien temu ale
    najcheteniej bym zrobila je sobie znowu juz dzis-teraz! zeby zobaczysz ze
    wszystko ok...dziołchy jest forum trudna ciaz itp, czemu tam nie piszecie-albo
    na forum dla poschizowancych mam, wiecie dlaeczego -nie powinnisie nabawiac i
    dostarczac obaw mamom , które ihc nie miały!~!!!!!
  • lopo8 21.05.05, 17:43
    Na poschizowaną to Ty masz zadatki, skoro jakiś temat wzbudza w Tobie taką
    panikę... Nikt nie kazał czytać Ci tych wszystkich wypowiedzi. Skoro nie
    spodobał Ci sie nawet temat to po co "lustrowałaś" resztę?
    Moim zamiarem nie było "dostarczenie Tobie obaw", tylko uzyskanie odpowiedzi na
    temat objawów w przypadku obumarcia ciąży.
    Laura_21,skoro "ciężkie" tematy tak źle na Ciebie wpływają to może powinnaś
    omijać je "szerokim łukiem" chmm? Dbaj o dzidziusia i nie "obawiaj " się,
    napewno wszystko będzie oki.
    Pozdrawiam.
  • laura_21 21.05.05, 18:43
    Czytam wsztsko co tu jest bo mysle , ze to forum ma byc pomocne dla przyszlych
    mam , ja odbierma to inaczej , dalej twierdze, ze ten post nie powinien sie tu
    pojawic,nie chodzi mi juz o sam twoj text w poscie , tylko niektóre odpowiedzi,
    ktore dostalas........ no nic to wszytsko koniec tematu
  • elfik31 22.05.05, 10:54
    Wiesz co Laura, ja udzieliłam tylko odpowiedzi na pytanie. Niech Ci się nie
    wydaje że ja jestem szczęśliwa. spotkała mnie tragedia i jeśli ktoś pytał a ja
    mogę odpowiedzieć na podstawie własnych doświadczeń to odpowiadam. Forum nie
    jest tylko po to żeby pisać to co inni chcą usłyszeć. Jest po to żeby pisać
    prawdę. A to jest prawda, chociaż może niezbyt przyjemna.
    --
    aniołek 10.05.2005

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka