Bezpłatne badania w ciąży? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Regularnie płacę wszystkie stawki na ubezpieczenie. JEstem zarejestrowana w Przychodni Publicznej ktora ma podpisaną umowe z NFZ. Z oczywistych wzgledow do ginekologa chodze prywatnie(nie trzeba czekac na wizyte, jestmiło i zawsze wszystko wiem). Jestem na początku ciązy i lekarz dal mi skierowanie na kontrolne badania(morfologia, mocz itp). Chcialam wykonac je w swojej przychodni, ale PAni poinformowala mnie ze musze za wszystko zaplacic, bo w ciazy nie przysluguja mi darmowe badania.O co w tym wszystkim chodzi? BAdania wynowsza ponad 200 zlotych, czy rzeczywiście nie mam praw do wykonania ich we wlasnej przychodni za darmo?
  • Nie wiem jak to wygląda, ale teraz też mnie to czeka, pierwsza wizyta w
    przyszłym tygodniu i też się zacznie! Czekam tez na jakies propozycje
    rozwiązania tego problemu, słyszałam, że można wykupić dodatkowe ubezpieczenie
    np w PZU, ale nie wiem czy ono obejmuje bezpłatne diagnozy laboratoryjne...
    --
    Nie martw się niczym, za sto lat i tak Ci będzie wszystko jedno!

    www2.fertilityfriend.com/home/diament79
  • jesli lekarz wypisal Ci skierowanie jak bylas na wizycie prywatnej to niestety
    musisz zaplacic Ja w pierwszej ciazy chodzilam prywatnie do pani ginekolog ona
    przyjmowala rowniez w przychodni i tam mi zalozyla karte ze niby do niej chodze
    panstwowo dlatego mialam badania na kase chorych (wtedy jeszcze) gdyby nie to
    musialabym placic

    --
    Moje maleństwo urodzi sie zimą
    ale zimno mu nie będzie

    Jennie
  • to jest niestety problem jesli chodzisz prywatnie do ginekologa to badania tez
    robisz sama prywatnie, ja chodze panstwowo(zglaszajac sie do poradni zglaszaja
    mnie tez w NFZ jako ciezarna i wtedy wszystkie badania są finansowane z NFZ a
    jesli chodzisz prywatnie to badania kontrolne przysluguja Ci jak nie ciezarnej
    osobie czyli raz na 2 lata tak okolo- wiem ze to glupie ale takie sa przepisy)
    chodząc panstwowo do ginekologa wszystkie badania mam bezplatnie przepisują mi
    je co 4 tygodnie nawet nie chce myslec ile by to kosztowalo gdybym miala sama
    za to zaplacic
    co moge zaproponowac
    zapisz sie normalnie do ginekologa w przychodni(prywatnie zawsze mozna pojsc
    jak cos cie niepokoi) i on Ci napewno wszystko przepisze tylko niestety
    panstwowo trzeba poczekac chociaz i tak ciezarne sa przyjmowane troche
    szybciej niz normalne kobitki a po pierwszej wizycie to juz regularnie sie
    zapisujesz jak tylko zaloza Ci karte ciazy
    powodzenia
  • przepraszam ale jakie ty badania robisz za 200zł???
    ja też płacę za podtsawowe badania(po co mam się prosić) ale za mocz i
    morfolofię płacę razem niecałe 20zł:)

    badania ci przysługują darmowe jesli dostaniesz skierowanie od rodzinnego-a oni
    się wypierają i twierdzą,że nie przyslugują:/

    ja już nie mam cierpliwości więc te tańssze płacę sama:))
  • Dzis dowiedzialm sie od mojego "prowatnego" ginekologa, że mam isc do przychodni
    i poprosic o wypisanie skierowania na badania krwi, itd, gdyz w ciągu ciązy
    przysługują mi dwa takie przekazy.Nie dajcie sie dziewczyny wprowadzic w
    błąd.Lekarze państwowi po prostu nie chca dawac skierowan, trzeba walczyc o
    swoje i zarządac tego, co sie należy.Już nie moge zniesc tego co sie dzieje w
    tym kraju.Płakać sie chce...Ale powodzenia Wam życze.Ja nie odpuszczę...
  • no tak państwowy internista wypisze ci skierowanie ale na mocz i morfologie i
    tyle a w ciazy robi sie naprawde duzo innych badan wiem bo jestem w 29 tyg. az
    sie boje myslec ile bym za nie zaplacila- mocz, morfologia- tak z 3 razy mialam
    robione do tej pory, posiew, cytologia, grupa krwi z rh, przeciwciala rh - juz
    dwa razy , hbs- juz dwukrotnie, wr,glukoza, glukoza z obciazeniem 50mg, do
    tego mialam juz z 5 usg na kase chorych bo sa klopoty - mam przyjsc na usg
    jeszcze tak w 32 tyg no i jeszcze kilka badan przed porodem mnie czeka-
    oczywiscie badania mam bezplatane bo chodze do panstwowego ginekologa- tylko
    raz na usg polowkowe poszlam prywatnie do znanego profesora - wkleje wam link
    do rozporzadzenia ministra zdrowia- jakie badania naleza sie kobiecie w ciazy
    jesli chodzi na wizyty na kase chorych - czyli panstwowo:
    bap-psp.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jn&akt=nr17146901&ver=-1&jedn=-1
  • 01.07.05, 18:39
    Dziekuje za Wasze odpowiedzi. W sumie, a tego co wyczytałam mogę starac sie o
    bezpłatne badania. Rozumiem, że za toxo będę musiała zapłacic, ale nie jest to
    juz tak przewrotna suma, jak za całosć. W poniedzialam idę do lekarza
    rodzinnego po skierowanie i chcąc nie chcąc muszą mi je wypisać..
  • Niestety pierwsze badania sa najdrozsze,bo jest ich duzo dlatego proponowalabym
    zapisac sie do ginekologa przyjmujacego panstwowo i u niego wyegzekwowala
    wszystkie przyslugujace ci jesli jestesubezpieczona badania! Jesli termin
    bedzie dlugi to zrob sobie prywatnie podstawowe badanie krwi i moczu ( to koszt
    od 12-20 zl.) albo popros o nie lekarza pierwszego kontaktu ( i nie daj sie
    prosze nabrac, ze takie badania przepisuje ginekolog). Tylko toksoplazmoza jest
    dla nas wszystkich pelnoplatnym badaniem i nie wiem dlaczego ceny tego badania
    sa rozne. Mnie kosztowalo 70 zl. (35 jeden test + 35 drugi), kolezanke 40 a
    slyszalam rowniez o kwocie 120 zl.; takze warto sie przed badaniem zorientowac
    ile kosztuje ten test.
    Acha zapisujac sie do panstwowego ginekologa powiedz, ze jestes w ciazy - to
    powinno przyspieszyc termin wizyty.
    Powodzenia
  • No cóż, może się nie pomyliła. Policzyłam koszt badań po pierwszej wizycie w
    ciąży - wyniósł 420 zł. Tyle bym zapłaciła, gdyby nie abonament w prywatnej
    klinice.
    --
    MOJA DZIDZIA

    Mój nowy mail: naturella@mail.konto.pl
  • Niestety mam podobny problem, bo chodze do prywatnego gina (i dodam, ze dosc
    drogiego, ale co tam). Dodatkowo musze placic za wszystkie badania, ktore on mi
    zleca, mimo, ze jestem panswowo legalnie ubezpieczona. Dostalam dwa razy
    skierowanie na badanie morfologii i moczu od mojej internistki, choc zrobila to
    z wielka laska i powiedziala, ze "ma pewne limity i nie moze ich przekraczac".
    Do panstwowego gina nie mam sil czekac miesiacami, a i tak trafic mozna na
    takiego pozal sie Boze konowala, ze strach usiasc na fotelu, bo np. bada cie
    bez rekawiczek....
    No wiec placze i place. Wczoraj wydalam ponad 60 zl (morfologia + toxo), a
    pielegniarka pobierajaca mi krew wytrzeszczyla oczy ze zdziwienia widzac dwa
    skierowania (od prywatnego gina na toxo i morfologie, a od panstwowej
    internistki TYLKO na mocz, bo limity jej sie wyczerpaly i na morfologie juz nie
    dala).
    To jakas paranoja. Gdzie ulatnia sie lwia czesc mojej skromnej nauczycielskiej
    pensyjki??????? Niech w cholere zlikwiduja panswowa sluzbe zdrowie i nie
    odciagaja nam naszych pieniedzy. Wtedy bezpieczamy sie same gdzie chcemy i do
    nikogo nie bedzie pretensji!!!!!!
    Uff.....ulzylam sobie :-)
    --
    NASZE KURCZĄTKO

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.