Dodaj do ulubionych

Staphylococcus aureus

03.12.05, 11:33
Jestem w 4 tyg. ciąży.Badania wymazu z szyjki macicy(na moją prośbę,gdyż
poprzednią ciążę poroniłam - co mogło być wynikiem wypadku samochodowego
jakiemu uległam i późniejszych badań i leków- i po łyżeczkowaniu sama
postarałam się o zrobienie wymazu bo nikt mi tego nie zaproponował)
wykazały,że mam pojedyńcze szczepy Staphylococcus aureus.Byłam u dwóch
lekarzy.Za pierwszym razem jeden z nich powiedział,że nie leczyć a za drugim
(widocznie zapomnial sobie co powiedział za pierwszym),że trzeba leczyć ale
pobrał jeszcze wymaz z pochwy(?).Drugi natomiast powiedział,że kategorycznie
trzeba leczyć, po czym za chwilę zmienił zdanie, tzn.nie do końca wiedział co
ma zrobić i kazał mi jeszcze raz zrobić badania.I wogóle dziwił się po co mi
badania z pochwy.Czy ktoś miał może jakieś doświadczenia z tym gronkowcem?
proszę o radę.
Obserwuj wątek
      • heath2 Re: Staphylococcus aureus 04.12.05, 21:42
        Fajnie, można się zarazić paskudztwem podczas badania i to zwykłego...SSzalwia,
        nie strasz!!!Ja nie wiem, czy mam gronkowca, ale być może, bo mój 5-letni syn ma
        w gardle i pewnie posiał na każdego w domu.Ale mam 2 inne bakterie, kałowe,
        których żaden z 3 lekarzy, u których byłam, nie kazał leczyć, jeśli nie dają
        objawów zakażenia, a wiedzieli, że chcę zajść w ciążę.Zaufałam im ,ale raz się
        uparłam i zażądałam leku.No to dostałam, cholernie drogi summamed, dobry ponoć
        na wszystko.Nic nie pomogło, nie zniknęły bakterie, tylko antybiotyk wyjałowił
        pochwę, i miałam swędzenie.No to Lactovaginal.Teraz jestem w 13 tc i co drugi
        dzień biorę kapsułkę Lactovaginalu.Nic się nie dzieje, żadnych zakażeń.Niedługo
        robię posiew, może się wyniosły.Nie wiem, co Ci doradzić, zmieniłam lekarza i
        zobaczymy co on mi powie, może każe leczyć.Ale chyba to logiczne, że jeśli
        bakterie są a nie powodują zakażeń, to można je zostawić.Są b.trudne do wybicia,
        szczególnie w tamtych rejonach.I łatwo wracają.
        • wilcbc Re: Staphylococcus aureus 05.12.05, 10:04
          Ja to wiem ale lekarz powiedział mi,że właśnie gronkowiec złocisty jest
          złośliwą bakterią,która może wywoływać choroby.Mam wrażenie,że lekarze sami nie
          wiedzą co z tym robić.Czy lepiej to zostawić czy też leczyć.
        • sszalwia Re: Staphylococcus aureus 05.12.05, 10:14
          heath2 , a nie pamiętasz jakie to były te bakterie kałowe? Bo jeśli
          enterokoki,to Sumamed działa na nie tak na +/-, a jeśli jakieś pałeczki
          G(-),np.Escherichia coli, to wogóle nie działa, bo to makrolid-antybiotyk na
          ziarniaki G(+)!Niestety nie ma antybiotyków dobrych na wszystko ( jak niektórzy
          lekarze uważaja - co niestety zbyt często w mojej pracy zauważamy...:-( )
          Największy problem z wymazami z "tych miejsc" dotyczy pobrania materiału. Śluz
          nagromadzony na szyjce macicy na właściwości przeciwbakteryjne,co chroni jamę
          macicy przed osiedlaniem się tam drobnoustrojów.A wiec górne odcinki narządów
          płciowych pozbawione powinny być mikroorganizmów. Natomiast błona śluzowa pochwy
          jest miejscem bytowania liczny mikroorganizmów,niekoniecznie patogenów. A
          niestety nieraz spotykałam się z materiałem do badań ( pobieranym przez
          wenerologa!) zatytułowanym : wymaz z okolic cewki moczowej,pochwy i szyjki macicy!!!
          --
          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;13;11/st/20060323/k/a4fd/preg.png
            • matasiakk do sszalwi 15.02.06, 13:41
              Witaj
              mam do ciebie pytanie
              Staramy sie o dzidziusia z mezem (mamy juz coreczke ) i od jakiegos czasu moj
              maz ma problemy z ukladem moczowo-plciowym dostawal serie antybiotykow ktore nic
              ni pomagaly w koncu po kilku miesiacach bezowocnego leczenia dostal skierowanie
              na posiew nasienia w ktorym wyszly bakterie gronkowca zlocistego
              dostal kolejny anybiotyk tym rzem oflodinex, ktory tez na razie nie skutkuje.
              wiem ze walka z gronkowcem trwadlugo ale czy to moze byc np przyczyna tego ze
              nie bedziemy mogli miec wiecej dzieci ?
      • wilcbc Re: Staphylococcus aureus 05.12.05, 10:10
        Wyszły tylko pojedyńcze szczepy gronkowca złocistego wrażliwego na wszystkie
        antybiotyki a antybiogramie.Wymaz robiony był z wziernikiem ale lekarz też
        sugerował,że może to być zanieczyszczenie(np. z pochwy)i dlatego wziął z pochwy
        wymaz (czekam na wynik).Ale jak robiłam ostatnio to w pochwie była zupełnie
        inna bakteria a tej nie było. Poza tym nie wiem czy w ciąży wskazane jest
        branie jakiegokolwiek antybiotyku...
          • wilcbc Re: Staphylococcus aureus 06.12.05, 19:31
            Odebrałam wynik(wymaz z pochwy)i teraz nie ma dawnej bakterii ale jest grzybica
            drożdżopodobna.Byłam u giekologa.Dal mi Nystatyne i nie chciał zrobić drugiego
            badania z szyjki.Powiedział,że najpierw trzeba to wyleczyć bo wynik może nie
            być miarodajny a kolejne badanie zrobi mi na następnej wizycie(29.XII).Nie wiem
            co o tym myśleć.
              • heath2 Re: do sszalwi 07.12.05, 11:18
                A moje dziecko ma g.złocistego w gardle i na penicyliny jest
                oporny(antybiogram), a amoksycylina chyba jest z grupy penicylin, prawda?
                Pierwsza p.doktor dała rovamycynę, która nic nie pomogła, a augmentin(z kwasem
                klawulanowym) zadziałał, więc już nic nie wiem.
                • sszalwia Re: do sszalwi 08.12.05, 16:05
                  U gronkowców może występować pewien mechanizm oporności, zaznaczony na
                  antybiogramie jako szczep penizylinazo(+) lub (-). Szczepy z dodatnim
                  mechanizmem są oporne na penicyliny, ale zadziałają tutaj penicyliny z tzw.
                  inhibitorem beta-laktamaz, czyli np.augmentin ( penicylina + kwas jako inhibitor).
                  Rovamycyna nalezy do gryp makrolidów, do antybiogramu z tej grupy najczęciej
                  używa się erytromycyny.
                  --
                  tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;13;11/st/20060323/k/a4fd/preg.png
                  • wilcbc Re: do sszalwi 04.01.06, 12:02
                    Miałąbym do ciebie jeszcze pytanie trochę innej natury.Chodzi mi o badanie beta
                    HCG.Robiłam je w dwóch różnych źródłach i w jednym z nich takie same normy były
                    podane dla 1-2 tyg. a w drugim 3-4tydz.O co tu może chodzić i skąd ta różnica?
                    Jak to w końcu interpretować bo jest to różnica dwu tygodni!A moje powtórzone
                    badania na gronkowca wyszły ujemne.
                    • sszalwia Re: do sszalwi 05.01.06, 10:55
                      Normy wszystkich badań w różnych laboratoriach mogą się trochę różnić, w
                      zależności od użytego sprzętu i odczynników. Dlatego na każdym wyniku powinny
                      być wpisane wartości referencyjne.
                      Jeśli chodzi konkretnie o beta HCG w surowicy, to wg.moich źródeł :
                      poza okresem ciąży < 5mU/ml
                      4 tydzień ciąży 35-1500 mU/ml
                      6 tydzień ciąży 4000-56000 mU/ml

                      Może róznica w twoich wynikach wynika z różnego sposobu liczenia- od
                      zapłodnienia lub od ostatniej miesiączki? Bo betaHCG w surowicy znacząco wzrasta
                      około 10 dni po zapłodnieniu -
                      czyli 1-2 tc. liczony od zapłodnienia = 3-4 t.c. liczony od daty OM.

                      --
                      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;13;11/st/20060323/k/a4fd/preg.png
    • heath2 Re: do szałwi 24.01.06, 09:49
      Mam pytanie.Czy możesz na nie odpowiedzieć? Jak to jest z tym nosicielstwem
      bakterii?Czy można mieć paciorkowca i nie być chorym? No bo znów po wymazie mam
      tę bakterię w pochwie i w kanale szyjki macicy i zasztanawiam się ile jeszcze
      antybiotyków połknę.Jestem w 20tc, nie mam i nie miałam żadnych objawów, posiew
      zrobiłam z ciekawości i od roku się męczę ze świadomością, że coś we mnie
      siedzi.Na początku to była e.coli i e.feacalis, leczone nie zniknęły, potem
      dałam sobie spokój , w listopadzie kolejny posiew bo już byłam w ciąży, wyszedł
      tylko paciorkowiec (agalactiae), brałam Amotaks (ampicylina 1 gram), teraz znów
      paciorkowiec + e.feacalis (oba wrażliwe na erytromycynę i doksycyklinę).Będę
      dzwonić do lekarki, ale zastanawiam się czy to ma sens i czy nie zaszkodzi
      dziecku, no bo jeśli znowu te bakterie nie wyginą, a lekarstwa brałam? Jak to
      jest z tym nosicielstwem? Moje dziecko ma gronkowca złocistego w gardle, ale nie
      choruje stale.Może i ja mam paciorkowca, ale nie muszę się leczyć? Proszę o
      odpowiedź.
      • sszalwia Re: do szałwi 24.01.06, 13:44
        Nosicielstwo polega na przejściowym występowaniu danego drobnoustroju i nie
        powodowaniu przez niego zmian chorobowych, np. S.aureus w nosie, gardle lub na
        skórze. Ten sam drobnoustrój może jedanak stać się przyczyna choroby przy spadku
        odporności organizmu, namnożyć się w sprzyjających warunkach.
        Niestety, Streptococcus agalactiae jest częstą przyczyną zakażeń
        okołoporodowych, jest niebezpieczny dla noworodka :( Przy innych paciorkowcach
        nie upierałbym się, ale S.agalactiae to patogen. Musisz się przeleczyć.
        Doksycykliny nie można brać w ciąży, erytromycyna jest bezpieczna.
        Pozdrawiam;)
        --
        Wiktorek:)
        • heath2 Re: do szałwi 24.01.06, 19:03
          Dzięki.Ja będę mieć cięcie, więc chyba te bakterie nie zagrożą dziecku, o ile
          wcześniej nie dojdzie do zakażenia.A z lekarzem skontaktuję się dopiero w
          poniedziałek :( Znajoma mgr farmacji polecała Octenisept, środek odkażający
          rany, na takie bakterie.Ślyszałaś coś o tym?
          • sszalwia Re: do szałwi 25.01.06, 12:09
            Słyszałam, że jest rewelacyjny na typowe rany, np. po wypadkach, oparzeniach,
            dobrze sie goją. Nie ma też przeciwskazań do stosowania go w ciaży i mozna
            stosować na błony śluzowe ( np. do płukania jamy ustnej). Wydaje się więc chyba OK.
            Myślę, że teraz te kilka dni zwłoki kontaktu z lekarzem nie robią różnicy. Nie
            martw się.
            Najczęstszym sposobem zakażenia noworodka jest poród naturalny ( zwłaszcza
            przedłużający się ) oraz zakażenie drogą wstępującą na skutek przedwczesnego
            pęknięcia pęcherza płodowego. Więc cc znacznie zmniejsza ryzyko zakażenia.
            --
            Wiktorek:)
      • heath2 Re: jeszcze raz do sszalwi 01.02.06, 12:17
        Idę w poniedziałek>Jeżdzę do specjalisty do Poznania, żeby mieć dostęp do
        kliniki na Polnej.Chodzę też do rodzimej pani dr.No i trochę nakręciłyśmy z tymi
        antybiotykami: po pierwszym posiewie z paciorkowcem ta poznańska zapisała mi
        Dalacin 15gramów 3 razy dziennie.Skonsultowałam się z rodzmią i powiedziała, że
        to trochę za mocny antyb.na ciążę, ja też trochę poczytałam w necie i
        zdecydowałyśmy się na Amotaks 1 gram.Bakterie nadal są...No ale nie przyznam się
        poznańskiej gin, bo dopiero by było.Ciekawa jestem czy zapisze mi jakiś
        miejscowy lek, ja nie chcę już nic doustnie.Czy jest jakaś erytromycyna dopochwowo?
          • sszalwia Re: jeszcze raz do sszalwi 01.02.06, 15:40
            Wierzę, że jesteś już męczona doustnymi antybiotykami...:(
            Niestety erytromycyna jest zasadą i ulega inaktywacji w środowisku kwaśnym (
            jakie ma pochwa ), nie występuje więc w globulkach :( Są roztwory do stosowania
            miejscowego, ale używa się ich np. na zmiany skórne.
            Amoksycylina jest bezpieczna w ciązy, ale może twoje szczepy bakterii już się na
            nią uodporniły...

            --
            Wiktorek:)
            • heath2 Re: jeszcze raz do sszalwi 02.02.06, 11:37
              Wczoraj była u mnie bratowa, mgr farmacji, weszła na jakąś stronę o lekach i
              przeczytała, że erytromycyny nie można stosować w II połowie ciąży.Ja już nie
              wiem, co myśleć.Wychodzi na to, że ta klindamycyna (Dalacin) byłaby najlepszym
              wyjściem, ale przecież nie powiem lekarce, ze zmieniłam jej lek na inny i to po
              uzgodnieniu z innym lekarzem.Będę mieć cesarkę, więc dziecko raczej się nie
              zarazi, ale czy może dojść do zakażenia w trakcie ciąży? Na razie szpikuję się
              Lactovaginalem i nie mam objawów zakażenia.Czy ten Lacto wystarczy, żeby
              ochronić się przed infekcją? Stosowałam też Octenisept 3 razy przed spaniem.Nie
              wiem, czy nie za mało, lub za dużo.Ciekawe, co powoe gin w poniedziałek.Napiszę
              Ci.Z drugiej strony jak to jest z kobietami, którym nie robi się posiewu w
              ciąży, a mogą być nosicielkami, tak jak ja? W większości przypadków nie robi się
              posiewu.
              • sszalwia Re: jeszcze raz do sszalwi 02.02.06, 20:25
                Według najbardziej wiarygodnej wg.mnie książki w tej tematyce
                "Antybiotykoterapia praktyczna" prof.dr hab.med.Danuty Dzierżanowskiej (Prezes
                Polskiego Towarzystwa Mikrobiologii), w rozdziale "stosowanie antybiotyków w
                okresie ciąży i laktacji", zamieszczony jest podział antybiotyków w zalezności
                od stopnia bezpieczeństwa, na 4 grupy.
                W grupie A-opisanej jako "nie wpływaja na występowanie wad rozwojowych ,nie
                działają bezpośrednio i pośredio toksycznie na płód" wymienione są : nystatyna
                miejscowo, cefaleksyna, erytromycyna, penicylina benzylowa G, penycylina
                fenoksymetylowa, kloksacylina, ampicylia, amoksycylina.
                Klindamycyna nie jest niestety wymieniona w żadnej grupe...Jej przyjmowanie
                niesie jednak za sobą możliwość powikłań w postaci biegunek... :(

                Dobrze,że bierzesz Lactovaginal, zapewni odpowiednie środowisko pochwy. Na
                pocieszenie mogę Ci powiedzieć,że nosicielstwo ma to do siebie,że "pojawia się i
                znika", bakterie same konkurują między sobą w danym środowisku, ich proporcje i
                liczba zmieniają się.
                Możesz zrobić kontrolny wymaz i sprawić jak sytuacja wygląda, ale od ostatniej
                dawki antybiotyku powinien minąć minimum tydzień (a lepiej nawet 2).

                A...i jeszcze jeden cytat z tej samej książki:
                "...W zapobieganiu zakażeniom noworodkowym istotne znaczenia przypisuje sie
                chemioprofilaktyce okołoporodowej u kobiet nosicielek tego drobnoustroju.
                Najczestsza strategią jest podanie antybiotyku rodzącej. Profilaktyka
                antybiotykowa podaczas porodu polega na podaniu ampicyliny -2,0g dożylnie,
                póżniej po 1 godz. 1,0g doustnie, lub penicyliny benzylowej G-5mln jm. Jesli
                rodząca jest uczulona na penicyliny, wówczas nalezy podać erytromycynę-0,5g
                dozylnie co 6 godz.lub klindamycynę 0,6g dożylnie co 6 godz.( przez 1 dobę)... "

                Ale mobilizujesz mnie do dokształcania ;))
                Bakteria ta jest niebezpieczna , ale jeśli szyjka macicy jest zamknięta, nie ma
                możliwości przedostać sie do dziecka. Największem ryzykiem jest własnie poród,
                zwłaszcza przedłużający się i przedwczesne pęknięcie pęcherza płodowego. CC
                napewno zmniejsza ryzyko, nie umiem jednak powiedzić czy je całowicie eliminuje :(

                Niestety posiewów robi sie wogóle zbyt mało i nie dotyczy to tylko ciężarnych.
                Ja w swojej pracy bardzo często obserwuję bagatelizowanie bakterii lub
                przepisywanie antybiotyków w ciemno, że nie wspomne o nadużywaniu w przypadku
                zakażeń wirusowych... Niestety badania bakteriologiczne do tanich nie należą, a
                i interpretacja często jest trudna...
                Moja lekarka równiez nie wspomniała o konieczności wykonania takiego badania...
                Robiłam sobie wymazik sama, planując zajście w ciąże, na szczęście wszystko
                było OK. Teraz chciałabym badanko powtórzyć, przy okazji odwiedzę koleżanki w
                pracy ;)
                Ale się rozpisałam...Pozdrawiam,pa
                --
                Wiktorek:)
                • heath2 Re: jeszcze raz do sszalwi 03.02.06, 18:55
                  Dzięki za obszerne informacje.Dobrze, że Cię nie nudzę.A czym zajmujesz się
                  zawodowo?Pewnie jakieś laboratorium?Ja po tym wszystkim, co przeszłam z moim
                  drugim Dzieckiem i niezliczoną ilością badań stwierdzam, że chyba minęłam się z
                  powołaniem.Takie prace badawcze są fajne i ciekawe, teraz to widzę.A ja jestem
                  belfrem od angielskiego....
    • heath2 Re: Staphylococcus aureus 06.02.06, 21:47
      Dostałam erytromycynę 4 razy po 2 tabletki i macmiror przez 12 dni
      dopochwowo.Coś o tym drugim leku czytałam, ale niezbyt dobrze mi się
      kojarzy.Może lepiej nie wiedzieć zbyt dużo, lekarz wie, co robi.
      • sszalwia do heath2 07.02.06, 13:04
        Tak pracuję w laboratorium bakteriologiczny, troszkę tęsknię za tą praca na
        zwolnieniu...
        Macmiror to nystatyna, czyli lek przeciwgrzybiczy. Pewnie lekarz obawia się, aby
        po wybiciu bakterii nie pojawiła się Candida. Chyba najlepiej przestać się
        przejmowac i zaufać doktorom...;) ( Wiem - łatwo mówić... ;)...)
        Jak będziesz miał ochotę pogadać, to mój numer GG: 6827614
        Pozdrawiam
        --
        Wiktorek:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka