Dodaj do ulubionych

Cesarka na zyczenie?

07.02.06, 19:52
Czy ktoras z was mysli o cesarskim cieciu na zyczenie zamiast normalnego
porodu? Jaki szpital polecacie?
Obserwuj wątek
      • karpinka1 Re: Cesarka na zyczenie? 10.02.06, 11:31
        Urodziłąm jedno dziecko siłąmi natury. 2 lata temu miałam operację na usunięcie
        jajnika. Cięta byłam jak do cesarki. Tragedia. Dochodzisz do siebie 3 tygodnie,
        nie możesz wstać z łożka, podnieść nic cięższego(adziecko?). Jestem teraz w
        ciąży i na pewno będę rodzić siłami natury. Jest to o wiele zdrowsze dla
        dziecka - odruch rdzeniowy!!!
        • lusia48 Re: Cesarka na zyczenie? 13.02.06, 12:19
          Przeciez podczas porodu naturalnego zdarzaja sie rozne komplikacje! Moja
          kolezanka rodzila w znanym szpitalu w warszawie i byl problem podczas porodu,
          lekarze zwlekali z odpowiednia decyzja i dziecko urodzilo sie niedotlenione!
          I co? Teraz na cale zycie ma problem z dzieckiem.Poza tym wiele moich kolezanek
          po porodzie naturalnym przez 2 tyg nie moglo ruszyc sie z lozka - takie byly
          oslabione... Poza tym rozne bywa z tym nacieciem i szwami w kroczu - to podobno
          tez boli jak cholera... Poza tym lezenie w bolach przez kilkanascie godzin i
          oczekiwanie na porod to koszmar....
          • adane99 Re: Cesarka na zyczenie? 13.02.06, 18:41
            Miałam cesarkę 3ipół roku temu. Wstałam tego samego dnia wieczorem się obmyć,
            fakt, że może trochę w poruszaniu przeszkadzają dren i cewnik (2 dni) ale w
            miarę normalnie poruszałam po pokoju i oddziale. Dziecko miałam przy sobie -
            przewijałam, karmiłam, nosiłam.
    • ewabema Cesarka i jeszcze raz cesarka 18.02.06, 23:52
      Rodzilam coreczke przez cc ze wzgledu na jej wage 4300 g
      Dostalam znieczulenie do kregoslupa tylko od pasa w dol po trzech godzinach od
      zabiegu bylam pod prysznicem, po 48 h w domu a po 7 dniach na sciagnieciu szwu.
      Do dzidzi od poczatku wstawalam w nocy bo mialam malo pokarmu i musialam jej
      dawac butle.
      Czy to takie straszne?????????
      Planuje drugie dziecko i zamierzam rodzic przez cc.
      • mila_dd Re: Cesarka i jeszcze raz cesarka 21.02.06, 12:58
        Przy coreczce niestety musialam miec CC (pisze niestety poniewaz dla mnie CC
        byl to koszmarny bol, mimo iz robiony przez switnego fachowca od CC). CC mialam
        ze wzgledu na spadajace tetno dziecka, wiec wogole nie bylo zastanawiania sie
        nad jakas forma porodu...
        Jednym slowem, byl to ogromny bol PO, nie moglam wstac, a co dopiero zajmowac
        sie dzieckiem.

        Drugi porod mialam silami natury (mimo iz syn wazyl 4550g) nie bylam nacinana
        (!), a caly porod trwal 2h. Po 4h od porodu wzielam prysznic i nie bylo mowy o
        zadnych srodkach przeciwbolowych.
        Teraz jestem w 30tc ciazy blizniaczej i jak do tej pory caly czas z lekarzem
        rozmawiamy o naturalnym porodzie, mimo ze CC moglabym miec bez zadnych
        problemow (ponoc ciaza blizniacza jest powodem do CC).

        Pozdrawiam

        Mila
      • mila_dd Do Ewybema 21.02.06, 13:06
        ewabema napisała:

        'Dostalam znieczulenie do kregoslupa tylko od pasa w dol po trzech godzinach
        od zabiegu bylam pod prysznicem, po 48 h w domu a po 7 dniach na sciagnieciu
        szwu.'

        To dziwne co piszesz. Moja mama jest lekarzem - ginekologiem i z tego co wiem,
        to w szpitalu w ktorym pracuje (szpital bardzo wysoko oceniony w 'Akcji Rodzic
        po ludzku') po raz pierwszy mozna wstac po 20h od operacji i to niezaleznie od
        znieczulenia.
        Moja siostra miala CC na zyczenie, wspomina to zupelnie inaczej niz ja,
        natomiast sama twierdzi iz bol przez pierwsza doba paralizowal ja. Zreszta
        poczytaj opinie tutaj na forum, nawet zwolenniczki CC na zyczenie opisywaly iz
        wstawaly min. po 20h.
        Bol jest wielki i chyba tego nikt nie kwestionuje, owszem sa srodki
        przeciwbolowe, lacznie z morfina ktore ten bol troche niweluja, ale mysle ze po
        3h od operacji nikt nie odwazylby sie wstac.

        W Krakowie jest szpital prywatny Ujastek. Tam po CC wypisuja po 4 dobie i ponoc
        baaaardzo wczesnie (tak wnioskuje czytakjac z opisow kobiet tam rodzacych), a
        Ty piszesz o 48h od operacji. Powiem Ci jedno - JESTES BARDZO ODWAZNA, godzac
        sie na wyjscie ze szpitala po 48h od operacji!

        Mila
        • ewabema Re: Do Mila dd 21.02.06, 20:29
          Witaj;
          rodzilam w prywanej klinice Eskulap w Bielsku Bialej wiec nie jest to jakas
          bajka z tym wstawaniem jest tak faktycznie, do domku tez po 48 h jezeli nie ma
          komplikacji. Zaufalam lekarzom i jestem zadowolona, chcialabym zeby kazda
          kobieta mogla tak powiedziec.
    • agee2002 Re: Cesarka na zyczenie? 20.02.06, 10:06
      ja nie mam zamiaru sie specjalnie dawac kroic. iwadomo jesli bedzie taka
      sytuacja to nic na to nie poradze rozne komplikacje sie zdarzaja ale chce byc po
      porodzie na chodzie i szcezliwa i silna zeby zajac sie malenstwem a nie chodzic
      w pol zgieta przez 2 tygodnie.
      Nawte nie mysle o znieczuleniu choc boje sie porodu jak cholera jak kazda
      chyba....nikt nie lubi bolu i na pewno da sie przezyc a jak czytam co sie dzieje
      po tych cc albo zzo to mi sie odechciewa. najzazniejsza dzidzia a ja przezyje
      jakos. :)
      • heath2 Re: Kto tak mówi? 22.02.06, 13:42
        Kto to mówi, że się chodzi przez 2 tygodnie jak na w pół zgięta? Bzdury.Rana
        szybciej i mniej boleśnie się goi niż naciecie tyłka, za
        przeproszeniem.Przeszłam przez oba więc wiem.Po porodzie 'naturalnym' nie mogłam
        swobodnie chodzić przez ok.miesiąc.Bolały mnie mięśnie przy szwach, czyli na
        pupsku od wewnątrz i na nodze.A po cesarce chodziłam normalnie na 4 dzień i bólu
        prawie nie było.Tylko blizna zostaje widoczna, to jedyny mankament.Komfort nie
        do porównania.Co nie znaczy, że zachęcam do cc na siłę.
        • mariolka55 Re: Kto tak mówi? 22.02.06, 15:35
          no na to własnie wyglada,ze tak zachwalacie operacyjny poród ze zniechecacie
          napewno nie jedna przyszła mame do porodu naturalnego,ja osobiscie tez miałam
          taka "zyczliwa" kolezanke która mówiła "tylko cc" i dobrze ze ostatecznie
          posłuchałam lekarza nie jej!!!
        • heath2 Re: do mariolki i agee 26.02.06, 10:47
          Jeśli dobrze przeczytacie moją wypowiedź, a to jest trudne dla niektórych ludzi:
          czytać i słuchać ze zrozumieniem, to nie znajdziecie tam słowa o zabiegu
          kosmetycznym lub nakłanianiu do cc jako jedynej najlepszej formy rozwiązania
          ciąży.Opisałam tylko moje przeżycia związane i z porodem naturalnym i z cc.Oba w
          sytuacjach krytycznych dla dziecka, niestety. Poza tym cc nie jest dla żadnej
          kobiety zabiegiem kosmetycznym, chyba że lubi zbierać blizny.Moja jest pionowa,
          widoczna na plaży i niezbyt śliczna.I po cc i po porodzi kobieta sie źle czuje
          (narkoza robi swoje - wymioty, bóle głowy, a po pn - utrata krwi,omdlenia,
          zawroty głowy i straszne zmęczenie).Wybór należy do kobiet, ale zawsze trzeba
          patrzeć na dobro dziecka jako nadrzędne.Na pewno jest więcej niebezpieczeństw
          dla maluchów podcza pn i nie ma tu o czym dyskutować.Życzę uważniejszego
          czytania i więcej pozytywnej energii :)
          • agee2002 Re: do mariolki i agee 27.02.06, 10:10
            heath....... no bez komentarza to ty chyba nie wiesz co piszesz....po pierwsze
            mowisz ze to bzdury ze sie chodzi an w pol zgieta...pozniej piszesz ze "na sile"
            nie namawiasz ale sugerujes zez cc jest lepsza wiec przestan z tesktami ze
            czytac nie umiemy. Moze twoje intencje byly inne ale kazda z nas odczytuje to i
            interpretuje na swoj sposob a tak sie sklada ze akurat czytac i umiemy.

            PS a co do zabiegu kosmetycznego to nie tyczylo sie to twojego postu tylko
            ogolnie wiec nie wiem co sie czepiasz. Aha i jeszcze jedno ja tez nie wiem czy
            umiesz czytac bo napisalam drugi post w ktorym mowie ze jak przeciez jets
            koniecznosc ze wzgledu na maluszka to chyba zadna zdrowa kobieta sie nie
            zastanawia...takze kto nie umie czytac ten NIE UMIE...alkbo moze wzrok
            szwanukuje ze innych postow nie widzisz
            • heath2 Re: do mariolki i agee 27.02.06, 11:35
              DLA MNIE cc było bardziej znośne niż poród sn i DLA MNIE to bzdury, że się żle
              chodzi po cc.Opisałam tylko moje wrażenia, nic nikomu nie narzucając.I nie
              czepiam się nikogo, tylko nie lubię, jak się przekręca czyjeś słowa i
              intencje.Ta, która zaczynała ten wątek chciała poznać opinię co do cc na
              życzenie, więc swoją opinię wyraziłam.Chyba nie zależało jej na krytyce ze
              strony zwolenniczek tego lub innego wyjścia, tylko na obiektywnej ocenie.Koniec
              kropka.
    • julex Re: Cesarka na zyczenie? 23.02.06, 18:33
      Witam, jestem szczesliwa mama 3-letniej Juleczki, ktora na swiat przyszla
      poprzez ciecie cesarskie w szpitalu Madurowicza w Lodzi ;)
      Przez caly okres ciazy strasznie sie balam porodu naturalnego, nigdy sobie tego
      nie moglam wyobrazic. Cala ciaze znosilam fantastycznie, malenstwo tez bylo
      zdrowe i silne dlatego tez lekarze namawiali mnie abym sprobowala rodzic
      naturalnie. Gdy bylam 5 dni po terminie postanowiono wywolac mi porod (rodzilam
      wraz z mezem) gdyz moje malenstwo bylo na koniec malo ruchliwe, spokojne i
      zaczeto sie zastanawiac czy to nie aby oznaka slabego dotlenienia dzidziusia.
      Rodzilam 7 godz, skurcze mialam juz pod koniec co 3 minuty, ale nie bylo w
      ogole rozwarcia (lekarka sie troszke smiala, ze chyba ze strachu przed
      naturalnym porodem sie zaszylam :). Gdy zaczelo spadac tetno mojej coreczce -
      biegiem na cesarke i musze przyznac, ze jak uslyszalam slowo - cesarka to
      wreszcie odetchnelam z ulga. Po zabiegu czulam sie dobrze, dwa dni pozniej
      normalnie maszerowalam po szpitalnych korytarzach. Gdy bede ponownie w ciazy to
      bez zastanowienia zdecyduje sie na ciecie cesarskie. Uratowalo ono zycie mojej
      coreczce, a mnie zaoszczedzilo bolu.
      Kazdy ma prawo wyboru i jesli sa kobiety, ktore rodzily silami natury,
      wspominaja swoj porod milo to fajnie. Ja tez swoj wspominam bardzo dobrze.
      Pozdrawiam - Kasia.
      • agee2002 Re: Cesarka na zyczenie? 24.02.06, 17:41
        no ale ni porownujmy porodu gdzie cesarka ratuje zycie dziecku do cesarki na
        "zyczenie"

        poza tym kazdy organizm jest inny wiec jedna moze gorezj znosila dni po porodzie
        naturalnym a druga po cc....ja osobiscie duzo weiecj uwag (wlasciwie wszytskie)
        na temat zlego samopoczucia slyszalam po cc.... nikt nie narzekal po porodzie
        naturalnym ze chodzic nie moze chyba ze sprawe spierniczyli lekarze i tyle.
        Zreszta przeciez cc to jest normalna operacja i konkretna ingerencja w organizm
        kobiety !! a wy traktujecie to jak tylko jakis zabieg kosmetyczny co wam
        oszczedza bolu...

        kazda z nas ma swoja opinie na ten temat i zadna nie przekona tej co chce rodzic
        naturalnie na cc ani w druga strone...te co chca cc na porod naturalny wiec
        dyskusja co jest lepsze jets dla mnie bez sensu. najlepiej doradzi lekarz czy w
        danej sytuacji robic czy nie i tyle ....najwazniejsze jest zdrowie dziecka
        koniec kropka. :)
        • karpinka1 Re: Cesarka na zyczenie? 01.03.06, 14:15
          Zastanawia mniw tylko jedno. Dlaczego każda kobieta wypowiadająca się na temat
          cc, myśli o sobie, o bólu itp? Przecież tu chodzi tylko o dobro dziecka. A
          natura nie wymyśliłą cesarki tylko naturalny poród. Poczytajcie sobie w
          wydawnictwach pedagogicznych, dlaczego dzieci powinny się rodzić naturalnie. Po
          cesarce pozostają im odruchy, które powinny być ujawnuione w czasie porodu. To
          wpływa bardzo niekorzystmnie na rozwój dziecka.
          • mariolka55 Re: Cesarka na zyczenie? 01.03.06, 15:25
            No ale zwolenniczki cc uwazaja ze to bezpieczniejsze dla dziecka a ja tez
            czytałam na ten temat i to jest podobno wielki szok dla dziecka gdy siedzi
            sobie spokojnie w brzuszku,a tu jego mama własnie na dzis ustaliła termin cc
            (bo np. wypada to w jej imieniny)albo z innego powodu własnie dzis jej pasuje
            poród i trach ciach rozcinaja brzuch i wyciagaja niegotowe malenstwo,a to
            przeciez dzidzius powinien dac znac ze jest gotowy opuscic ciepłe gniazdko w
            brzuchu mamy.

            Oczywiscie cc gdy cos przebiega nieprawidłowo jak-najbardziej!!!
            --
            mój synuś
            • heath2 Re: 02.03.06, 11:11
              Mój dzidziuś dał znać w 35 tc (ten pierwszy).Nie było mowy o cc, no bo chciałam
              urodzić jak każda kobieta.Poród był koszmarny, szyjka się nie rozwierała.Coś
              było nie tak, czułam to podświadomie i nie chodziło mi o mój ból.Lekarz na sali
              był może 2 razy przez 9 godzin czynnego porodu.Miałam bóle parte, ale przeć nie
              kazali, bo Mały tracił tętno.Nie zdążyłam chodzić na lekcje oddychania w trakcie
              porodu, bo zaczął się zbyt wcześnie.Słyszałam krzyki, że mam nie przeć, bo
              dziecko się dusi, ale mój organizm nie słuchał, a moja świadomość już gdzieś
              umykała.Pamiętam tylko, że nagle pojawił się inny lekarz, stwierdził, że dziecko
              jest twarzowo ułożone i że trzeba natychmiast zastosować kleszcze.Dostałam
              narkozę i to wszystko.Synek dostał 5 pkt, był w zamartwicy i niedotleniony.Do
              tego miał odmę (nierozwinięte pęcherzyki płucne popękały, przypadek 1 na
              kilkaset).Gdyby ktoś wpadł na pomysł zrobienia USG, to może w porę zauważono by
              złe ułożenie dziecka i cc oszczędziłoby i zamartwicy i niedotlenienia.Tylko że
              preferuje się poród siłami natury za wszelką cenę.Co z tego, że rodzi się
              wcześniak? Niech się rodzi, jak Bóg przykazał.I dlatego mam uraz do porodu
              naturalnego, wcale nie z powodu bólu, tylko niepewności, braku zaufania do
              personelu (niestety) i większej ilości komplikacji, niż przy cc.Nie jestem
              lekarzem, ale to chyba kobieta bardziej naraża się na ewentualne komplikacje po
              cc, niż dziecko.I to chyba więcej dzieci ma obciążenia okołoporodowe po
              naturalnym przyjściu na świat, niż po cc.Gdyby tak nie było, cc byłaby
              zabroniona ustawowo. I jeszcze jedno: czasami dziecko nie daje znać, jak to
              ujęłyście, nawet po 40 tc, a wtedy jest już za późno.Poczytajcie sobie historie
              martwych, przenoszonych dzieci na Stracie Dziecka.Kto chce, niech rodzi, kto
              chce niech da się pokroić.Zawsze będą obozy za i przeciw, jakw e wszystkim w
              życiu.Nie ma o czym dyskutować.
              • mariolka55 Re: 02.03.06, 12:24
                przykro mi heath,nie wiedziałam ze miałas takie przykre doswiadczenie,ja po
                takim porodzie tez pewnie miałabym uraz :( faktycznie dziwna sytuacja była u
                ciebie i lekarze jakies konowały,by dopuscic do takiej sytuacji gdy na swiat
                przychodził wczesniak!
                --
                mój synuś
    • chipsi Naturalnie jak sama nazwa wskazuje... 02.03.06, 18:15
      Jeszcze nie rodziłam, więc nie mam tu doswiadczenia ale mam własne zdanie na
      ten temat. Przy dzisiejszym postępie łatwo jest sprawdzić czy ciąża przebiega
      prawidłowo i czy niema przeciwskazań do porodu NATURALNEGO. Dlaczego więc z
      góry zakładać że coś się nie uda? CC to poważna ingerencja. Co do personelu;
      jeśli w danym szpitalu mogą spaprać poród naturalny to co dopiero operację jaką
      jest CC! Jeśli ktoś się boi bólu to są znieczulenia. Jak tak dalej pójdzie
      kobiety będą nie tylko miały CC na życzenie ale i invitro zamiast seksu :) To
      wszystko wspaniałe wynalazki ale korzystać z nich zupełnie bez potrzeby...
    • doso1 Re: Cesarka na zyczenie? 12.03.06, 22:49
      Pierwsze dziecko urodzilam przez cc. Jednak nie byla planowana, a byla koncem
      najczarniejszego scenariusza jaki sobie wyobrazalam w ciazy - 12 dni po
      terminie, porod wywolywany, 12 godzin skurczow, w tym 2 godziny skurczow
      partych przy pelnym rozwarciu (z czego w ciagu odstatniej godziny nie pozwalali
      mi przec, bo mlody mi sie zaklinowal w miednicy). Jak ok. 6 rano uslyszalam, ze
      jednak biora mnie na cesarke to sie rozryczalam, bo tak strasznie nie chcialam
      jej miec (bylam bardzo nastawiona na naturalny porod). Ale obylo sie bez
      zadnych komplikacji i 8 czy 9 godz. po zabiegu bylam juz o wlasnych silach w
      lazience, mlodego mialam przy cycku zaraz po wyjezdzie z operacyjnej itp.
      Owszem bolalo, ale bez przesady. Moglam chodzic, karmic, zajmowac sie
      dzzieckiem itd. A teraz staram sie o drugie dziecko i juz chodzi mi po glowie
      wlasnie cesarka. Nie mam traumy po porodzie, jakos tak w sumie bezproblemowo to
      wsyzstko przeszlam, ale zastanawiam sie, czy jesli np. bede miala wybor to czy
      jednak nie zdecyduje sie na cesarke.
      Aha, zapomnialam dodac, ze mlody mial 4540g czym wywolal wielkie poruszenie
      wsrod wszystkich zgromadzonych, bo na USG w dzien przed porodem wychodzilo 3,5
      kg. No i dlatego mi sie zaklinowal.
      --
      Misiek
    • kaskaqba kontrowersja od zawsze 19.03.06, 16:32
      A ja uwazam, ze ile ludzi tyle opinii. Ja jakos jestem przekonana do
      naturanego, jak na razie bronie sie przed cc chyba ze bedzie konieczna i
      nieodzowna, to jak najbardziej. Wole chyba bol, niz igly, bo tych boje sie
      panicznie, i nie chce byc pocieta i w ogole, a moj lekarz zgadza sie walczyc
      zeby pn odbyl sie bez naciecia krocza, wiec mi lepiej z tym. Moze sie uda. A co
      do cc i pn slyszalam duzo komplikacji przy jednych jak i drugich, wiec wybor
      nalazy do nas. My sie wydaje jak natura stworzyla to cos w tym musi byc
      lepszego dla dzidzi pewnie, a medycyna pomaga jak sie cos komplikuje, wiec w
      takiej kolejnosci bede probowala.
      Zdecydowanie stawiam na naturalny,jak nie dam rady z bolem to wezme
      znieczulenie. Pozdr.

      --
      Nie mozemy kierowac wiatrem, ale mozemy ustawic zagle.

      src="<a
      href="bd.lilypie.com/9HQzp3.png""
      target="_blank">bd.lilypie.com/9HQzp3.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
      border="0" width="400" height="80" />Larcia</a>"
      • heath2 Re: znieczulenie? 20.03.06, 09:01
        Są szpitale w których na życzenie i bezpłatnie i bez wykłócania się można dostać
        znieczulenie? Nie znam, pytałam znajomych z małych miejscowości, między innymi z
        mojej, to jest niewykonalne.Może dla pacjentek, które umawiają się ze swoim
        prywatnym lekarzem na poród w dużym szpitalu w dużym mieście, to tak, no i
        jeszcze ile to kosztuje.Cóż za luksus:rodzić po ludzku w tym kraju.W
        odremontowanym oddziale porodowym w mieście byłym wojewódzkim 6 lat temu nie
        było ani papieru toaletowego, ani mydła.Ale to chyba standard w każdym
        szpitalu.Koszmar? 3 świat? Przepraszam za zmianę tematu, tak mnie naszło jak
        przeczytałam o tym znieczuleniu.Najpierw sprawdżcie przed porodem czy w ogóle
        można dostać coś takiego jak znieczulenie w waszych szpitalach, no i oczywiście
        ile kosztuje.
    • oljot Re: Cesarka na zyczenie? 20.03.06, 22:37
      Prawda jest taka ze dopiero PO porodzie tak naprawde wie sie co bylo
      lepsze,nigdy przed.Jesli któras miala psn i po 2 godz mogla biegac,zawsze
      bedzie mowic ze porod sn jest lepszy,co innego komplikacje czy cesarka ratujaca
      zycie,wtedy swiatopoglad nieco sie zmienia.Nie rozumiem dlaczego na pytanie czy
      ktos mysli o cc na zyczenie od razu rusza lawina postow krytykujacych cc?
      Powinny odpowiadac te kobitki ktore tak wlasnie mysla i chca cos doradzic
      lusi48.Na kazdym forum tak jest.To jakies chore.I tak nikogo nie przekonacie,jw
      kazdy ma wlasne zdanie na ten temat.Ja tez nie jestem zwolenniczka cc ani
      zadnych operacji,ale 1 psn juz przezylam(cudem)? i teraz chce miec cc,ale byc
      moze okaze sie ze bedzie jeszcze gorzej,ja tego nie wiem,bede wiedziec po
      porodzie,ale naprawde nikogo nie powinno to obchodzic ani bulwersowac. Moze za
      pare lat i u nas (Polska)nikogo juz nie zdziwi jaki porod chce miec kobieta ale
      jak widze na razie jestesmy 100 lat za murzynami...
      • hanti Re: Cesarka na zyczenie? 21.03.06, 11:44
        pierwszy poród to była bajka, urodziłam w ciągu kilku godzin, ból był do
        przeżycia ;))) generalnie poród wspominam bardzo miło. Tak przyszedł na świat Kubuś.
        Drugi poród, jak pierwszy, szybko, ból do przeżycia ;) z porodówki na salę
        przeszłam na własnych nogach, ale dla mojej córeczki to nie był taki "sapacerek"
        w skutek niedotlenienia w czasie porodu, córka ma mpdz, jej nóżki nigdy nie będą
        tak sprawne jak u rówieśników :(((
        Teraz zapłacę każde pieniądz na cc, może dla mojego dziecka to będzie olbrzymia
        tauma, ale myślę że zrękompensuję mu to odpowiednio długaśnym pzrytulaniem po
        porodzie, ale nie dojdzie do niedotlenienia i maluch będzie sprawnym
        rozrabiakiem :))))

        --
        Kubuśi Karolinka
        Pestekmały
    • heath2 Re: Cesarka na zyczenie? 07.04.06, 11:50
      Powrócę jeszcze raz do wątku, dziś rano przeglądałam książkę o ciąży i porodzie
      "W oczekiwaniu na dziecko" autorstwa Heidi Murkoff, Arlene Eisenberg, Sandee
      Hathaway B.S.N., wydanie poszerzone, uzupełnione i uaktualnione (2003).Przytoczę
      kilka zdań.
      Osmy miesiąc, cięcie cesarskie
      Dzisiaj cc jest dla matki niemal tak samo bezpieczne jak psn, a przy objawach
      zagrożenia płodu często również najbezpieczniejsze dla płodu.Chociaż uważa się
      je za poważną operację, to ryzyko z nim związane porównuje się raczej do
      wycięcia migdałków niż np. do wycięcia pęcherzyka żółciowegp.CC nie jest też
      samo w sobie niebezpieczne dla dziecka. Jeśli poród chirurgiczny jest naprawdę
      konieczny, to w rzeczywistości Twoje dziecko będzie bezpieczne i prawdopodobnie
      bezpieczniejsze, niż gdyby poród odbywał się siłami natury.Każdego roku tysiące
      dzieci, które nie przeżyłyby przejścia przez drogi rodne (lub mogłyby zostać
      okaleczone), rodzą się zdrowe w trakcie cc.(...) Ocena punktowa stanu dziecka w
      skali Apgar, dokonywana w 1 i 5 minucie po porodzie, jest porównywalna dla
      dzieci z porodów fizjologicznych i operacyjnych..Pewnym minusem jest fakt, że w
      trakcie cc nie dochodzi do usunięcia nadmiaru śluzu z dróg oddechowych, lecz
      może on być łatwo odessany po urodzeniu.Choć niekiedy podcza cc dochodzi do
      niewielkich skaleczeń, szczególnie jeśli dziecko znajduje się w pozycji
      pośladkowej lub gdy wcześniej zostały przerwane błony płodowe, to jednak BARDZO
      RZADKO DOCHODZI DO POWAŻNEGO USZKODZENIA DZIECKA-ZNACZNIE RZADZIEJ NIŻ PODCZAS
      PSN. (...)

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka