Dodaj do ulubionych

Czy ktoś rodzi w październiku?

02.04.03, 20:20
Witajcie!
Ależ ja jestem niecierpliwa! Siedzę w domu na podtrzymaniu i mam mnóstwo
czasu na rozmyślanie. Brakuje mi trochę towarzystwa, szczególnie kogoś, kto
dobrze rozumie, co się ze mną teraz dzieje. Ciekawa jestem, jak Wy sobie
radzicie i jak duże są Wasze brzuszki :) My już jesteśmy po pierwszym USG,
przetrwaliśmy mdłości (całe szczęście, bo nie było łatwo...) i zaopatrzyliśmy
się nawet dumnie w pierwsze spodnie ciążowe. Oponka na brzuszku rośnie w
oczach i trochę się już boję, że mi tak zostanie :(
Napiszcie, proszę. Chętnie odpowiem na każdy post.
Serdecznie pozdrawiam.
Wiola
Edytor zaawansowany
  • yolka.g 02.04.03, 22:35
    ..rodzic w pazdzierniku , termin na 21.10.2003 , i tez siedze w domciu , usg
    mialam w 8 tyg i widzialam fasoleczke i bijace serduszko - cudne , w piatek do
    kontroli sie wybieram - zobaczymy co specjalista powie. Tez biore cosik na
    podtrzymanie -tzn. turinal , ale juz wszystko jest w porzadku (mam nadzieje) ,
    brzuszek raz widac raz nie - pojawia sie i znika , za to biust jest az za
    bardzo widoczny . Mdlosci zadnych strasznych nie bylo , tylko niechec do
    jedzonka - ale juz powoli przechodzi. To na tyle narazie ..

    pozdrawiamy
    yolcia i fasolcia (21.10.2003)
  • wiolarr 04.04.03, 10:33
    Witaj!
    Jak miło poznać kogoś w tym samym wieku dzidziusia! Zazdroszczę Ci tego malutkiego brzuszka, mój ... no cóż... Powiem tyle, że mam apetyt, i mimo początkowych okropnych mdłości, tyję... Oj, niestety.
    Napisz, skąd jesteś. I odezwij się jeszcze :)
    Pozdrawiam Was oboje.
    Wiola
  • yolka.g 07.04.03, 11:17
    po wizycie wszystko w jak najlepszym porzadeczku !!! Ciesze sie niezmiernie !!!
    Ja (obecnie) jestem ze świdnicy - to na dolnym slasku .

    Pozdrawiam

    yolcia i fasolcia (21.10.2003)
  • wees 08.04.03, 16:16
    hej, ja tez jestem z tej samej Swidnicy, co ty. I tez bede rodzila w
    pazdzierniku. Z tym, ze ja planuje porod w wodzie, wiec nasze miasto odpada.
    Bedzie to najprawdpopodobniej walbrzych lub swiebodzice...
    Pozdrawiam
    werka i moj kochany dzidzius jeszcze nieokreslonej plci, choc mam nadzieje, ze
    bedzie dziewczynka:-))
  • yolka.g 08.04.03, 18:52
    sirasznie sie ciesze ze wreszcie znalazlam pokrewna dusze ktora mieszka w tym
    samym miescie , ja w swidnicy mieszkam dopiero jakies 2 lata i nie jestem do
    konca zorientowana w otoczeniu ale sylszalam o walbrzychu i swiebodziacach i
    tez sie zastanawiam . To moje pierwsze dzidzi !!! Moze moglybysmy od czasu do
    czasu pokonwersowac - zapraszam - yolka.g@gazeta.pl
    :->

    pozdrawiam serdecznie
    yolcia i fasolcia (21.10.2003)
  • antonina_74 02.04.03, 23:55
    Witaj!
    ja mam terin na 5/10 - 4. urodziny starszego synka :)
    siedze w domu z lenistwa bo nic mi nie jest - mdlosci tez juz na szczescie za
    mna, na usg widzialam fasolke z raczkami i nozkami ( a moj synek twierdzi ze na
    obrazku jest... mamusi gardło :-)
    Brzuszek mi owszem rosnie, ale spoko, to tylko do pazdziernika, potem sie w
    pocie czola zmusi brzuszek do znikniecia :-)
    Trzymaj sie cieplutko,
    Antonina
    i ludzik

    > Witajcie!
    > Ależ ja jestem niecierpliwa! Siedzę w domu na podtrzymaniu i mam mnóstwo
    > czasu na rozmyślanie. Brakuje mi trochę towarzystwa, szczególnie kogoś, kto
    > dobrze rozumie, co się ze mną teraz dzieje. Ciekawa jestem, jak Wy sobie
    > radzicie i jak duże są Wasze brzuszki :) My już jesteśmy po pierwszym USG,
    > przetrwaliśmy mdłości (całe szczęście, bo nie było łatwo...) i zaopatrzyliśmy
    > się nawet dumnie w pierwsze spodnie ciążowe. Oponka na brzuszku rośnie w
    > oczach i trochę się już boję, że mi tak zostanie :(
    > Napiszcie, proszę. Chętnie odpowiem na każdy post.
    > Serdecznie pozdrawiam.
    > Wiola
  • wiolarr 04.04.03, 10:39
    Witajcie!
    Masz fajnego synka! Dzidziuś pewnie też śliczny... Ja w moim jestem zakochana nieprzytomnie :) Napisz, ile przytyłaś w pierwszej ciąży i jak te kilogramy zgubiłaś. Przyda mi sie kilka dobrych rad, bo czuję, że czeka mnie ciężka walka.
    I skąd piszesz?
    Pozdrawiam.
    Wiola
  • antonina_74 04.04.03, 14:20
    Witaj Wiola!
    a pewnie ze mam fajnego synka :-))) mam nadzieje ze bede miala i fajna coreczke
    do kompletu :-)
    W pierwszej ciazy przytylam w normie, 14 kilo, z czego po wyjsciu ze szpitala
    zostalo 6. Karmilam piersia na zadanie, a ze mlody zadal co godzine to nie
    mialam czasu nic porzadnego jesc... i tak wrocilam do normalnej wagi po 3
    miesiacach. Ale nie polecam tego sposobu, bo potem musialam sobie dwa zeby
    wyrwac, dzidzius pozarl wszystkie moje zapasy wapnia :(
    W tej ciazy na razie stracilam 2-3 kilo, bo przez wiekszosc czasu moglam jesc
    tylko melona i sok pomaranczowy :( zamierzam to szybciutko nadrobic!
    Aha, a pisze z Warszawy, a Ty?
    Antonina

    > Witajcie!
    > Masz fajnego synka! Dzidziuś pewnie też śliczny... Ja w moim jestem zakochana
    n
    > ieprzytomnie :) Napisz, ile przytyłaś w pierwszej ciąży i jak te kilogramy
    zgub
    > iłaś. Przyda mi sie kilka dobrych rad, bo czuję, że czeka mnie ciężka walka.
    > I skąd piszesz?
    > Pozdrawiam.
    > Wiola
  • kocik_76 03.04.03, 10:22
    Hej, hej!
    Ja tez bede pazdziernikowa mama! Termin mam (w zaleznosci od lekarza) na 15
    lub 17 :-)
    Malenstwo widzialam w poniedzialek na USG - to juz jest naprawde "kompletny"
    czlowieczek! I jaki przesliiiiiiczny!!!! Niesamowite! Przygladam sie bacznie
    mojemu brzuchowi, ale na razie jakos zadnych zmian nie widac (choc pewnie lada
    tydzien cos sie pojawi...). Czuje sie zreszta naprawde swietnie (odpukac), nie
    mialam i nadal nie mam zadnych niemilych objawow i mam nadzieje, ze tak
    zostanie (to znaczy nieslychanie chce mi sie spac, juz po dobranocce
    zaleglabym w sypialni na jakies "drobne" dwanascie godzin... Ale spac to ja od
    zawsze lubie :-). No i w zwiazku z dobrym samopoczuciem pisze ta wiadomosc z
    pracy, choc serce laknie spaceru... Ech...:-)

    Goraco pozdrawiam Was, Pazdziernikowe Mamusie i Wasze Pazdziernikowe
    Dzidziulki! Duuuuzo zdrowka! :-)

    Kasia i Dzidzi
  • renjul 03.04.03, 11:59
    Witajcie'
    Ja też mam termin na pażdziernik 22-29. Siedzę w domu na podtrzymaniu. Zażywam
    Dufaston. Mdłości już minęły i teraz mam taki apetyt, że obawiam się ile będę
    ważyć w 9 miesiącu. Szczególnie, że nie wolno mi się za dużo ruszać. W
    pierwszej ciąży przytyłam 10 kg, ale teraz myślę, że to nierealne. Brzuch
    niespecjalnie widoczny - jeszcze się mieszcze w stare rzeczy, za to biust po
    prostu mnie przeraża. Powiększył się chyba o dwa rozmiary! Z tego wszystkiego
    myślałam, że to będzie podwójne szczęście, lecz USG wykazało, że człowieczek
    jest jeden. (Machał do mie nóżką.)Do pracy już chyba nie wrócę. Teraz nie mogę,
    a póżniej chyba nie będzie mi się chciało. Czekam z niecierpliwością na środę.
    Mam wtedy wizytę i mam nadzieję, że lekarka pozwoli mi chodzić. Mam już dość
    swoich dwóch pokoi z kuchnię. Chcę na słoneczko!!!
    Może napiszecie ile macie lat. Ja 35, no prawie...
    Pozdrowionka,
    Renata
  • wiolarr 04.04.03, 10:58
    Witaj!
    Ja dziś piszę i piszę... Ale obiecałam!
    Ja dopiero po raz pierwszy zostanę mamusią i nie mogę się już doczekać. Zachowuję się trochę jak postrzelona nastolatka (to ze szczęścia, ale pewnie i hormony mają swój udział). Od trzech lat jestem mężatką, a mam ich w sumie 26 (och, napisałam to!):) Nie pomyśl tylko, że dzieci to dla mnie coś nowego. Codziennie mam do czynienia z młodzieżą (czyli tak naprawdę też z dziećmi, nie ma co ukrywać). Sama się sobie czasem dziwię, szczególnie po 7 godzinach lekcyjnych, że zachciało mi się jeszcze macieżyństwa..., ale zachciało się i już. Wiesz już, co robię, jak nie jestem na zwolnieniu. Acha, nie dodałam jeszcze, że uczę niemieckiego.
    No to chyba tyle na razie. Nie zapominaj o nas, październikowych mamusiach.
    Pozdrawiam.
    Wiola
  • renjul 04.04.03, 13:19
    Tak się składa,że też jestem nauczycielką i też uczę w dwóch szkołach! Mam w
    sumie 31 godzin, co skutecznie odstręcza mnie od powrotu - nawet jeśli poczuję
    się lepiej. Wczoraj przyszły mnie odwiedzić moje dzieci (uczę nauczania
    początkowego - kl3 i angielskiego) i strasznie narzekały, że zastępująca mnie
    koleżanka krzyczy na nich niemiłosiernie i czy ja już na pewno nie wrócę, bo
    wszyscy by strasznie chcieli. Nawet mi się ich żal zrobiło i pomyślałam, że to
    tak jest, że doceniają cię gdy cię braknie. Zrobili już zresztą stałe
    zastępstwa w obydwu szkołach. Do podstawówki prawie na pewno będę mogła wrócić
    (mam etat), a do gimnazjum nie wiem i mi nie zależy. Zresztą nie wolno mi się
    denerwować :-)
    Ja mam termin na 22, a 11 są moje urodziny. Może dzidzia się pospieszy, kto wie?
    Pozdrawiam wszystkie pażdziernikowe mamusie,
    Bądźmy w kontakcie,
    Renata
  • antonina_74 04.04.03, 14:25
    Wiola,
    to my kolezanki jestesmy :-)
    Ja ucze /uczylam/ angielskiego w liceum i technikum. Przyznam sie, ze poszlam
    do tej pracy tylko po to zeby dostac zwolnienie i platny macierzynski. Byl to
    najgorszy wybor w moim zyciu, i nigdy juz do szkoly nie wroce :(
    Poza tym mam wlasna dzialalnosc gosp. i uczylam w prywatnych szkolach, zajmuje
    sie tez tlumaczeniami itp. To oczywiscie robie nadal, no i z tego
    sa "prawdziwe" pieniadze:)
    A swoja droga jak patrze na te mlodziez to strach mnie ogarnia na kogo moje
    dzieci wyrosna...
    Antonina

    Codziennie m
    > am do czynienia z młodzieżą (czyli tak naprawdę też z dziećmi, nie ma co
    ukrywa
    > ć). Sama się sobie czasem dziwię, szczególnie po 7 godzinach lekcyjnych, że
    zac
    > hciało mi się jeszcze macieżyństwa..., ale zachciało się i już. Wiesz już, co
    r
    > obię, jak nie jestem na zwolnieniu. Acha, nie dodałam jeszcze, że uczę
    niemieck
    > iego.
    > No to chyba tyle na razie. Nie zapominaj o nas, październikowych mamusiach.
    > Pozdrawiam.
    > Wiola
  • yolka.g 07.04.03, 11:26
    no to duzo nas , ja tez uczę angielskiego , tzn pracowalam w prywatnej firmie
    ale po klopotach z zagrozeniem poronieniem zwolnilam sie - godzinek mialam
    sporo i dojazdy bardzo dlugie - teraz udzielam korepetycji i siedze w domciu.
    Nie ukrywam ze dzieci kocham i juz nie moglam sie doczekac wlasnego
    malenstwa !!!

    Pozdrowionka
    yolcia i fasolcia
  • noski 04.04.03, 08:58
    cześć pażdziernikowe mamy.....
    ja bede pażdziernikowym tatą.....lekarz ustalił termin na 18.10.2003 i tak sie
    składa że wypada w moje imieniny(Łukasz)....
    co do spania to żona pobija wszelkie rekordy.....a ja nie mam co robić w domku
    to śpie razem z nia i jest fajnie.....mdłości było mało...za to biuścik już nie
    mieści sie w swoje dotychczasowe ubranka...żonka kupuje takie co podobno rosna
    z biustem ...podobno bardzo wygodne...nie sprawdzałem
    ...tylko szkoda ze nadal jest tak zimno i nie mozna chodzic na dluzsze
    spacery...

    ps....co do zwolnienia z pracy...czy sa problemy z uzyskaniem zwolnienia od
    lekarza jak nie ma specjalnych powodów ku temu (z medycznego punktu widzenia...)

    pozdrawiam serdecznie.
    Łukasz
  • wiolarr 04.04.03, 11:00
  • wiolarr 04.04.03, 11:09
    Witaj!
    No, nareszcie odezwał się jakiś tatuś!
    Odpowiadam od razu na Twoje pytanie dotyczące zwolnienia lekarskiego. Teoretycznie nie ma przeciwskazania, żeby Twoja żona je dostała, nawet jeśli nie musi leżeć plackiem w domu (ale jej dobrze!!). Wystarczy, że powie lekarzowi, że czułaby się w domu lepiej, że chciałaby po prostu odpocząć. To powinno załatwić sprawę. Piszę powinno, bo nie wiem, jakim człowiekiem jest jej ginekolog. Jeśli jest normalny, to nie ma właściwie sprawy, no ale są i wyjątki... Warto jednak spróbować. W razie czego możecie zmienić lekarza. Życzę powodzenia. I daj znać, jak poszło.
    Uściskaj żonę i pogłaskaj brzuszek z maleństwem.
    Wiola
  • noski 04.04.03, 11:53
    ...dzieki za informacje dot.zwolnienia.....
    pozdrawiam Was goraco
    Łukasz
  • wiolarr 04.04.03, 11:13
    To jeszcze raz ja. Zapomniałam napisać, że u nas też się śmiesznie złożyło z datą rozwiązania. Ja mam termin na 27.10, 29.10 są moje imieniny (spędzimy je pewnie w szpitalu), a 01.11 urodziny ma mój mąż. Całkiem nieźle, co?
    Wiola
  • antonina_74 04.04.03, 14:29

    > ps....co do zwolnienia z pracy...czy sa problemy z uzyskaniem zwolnienia od
    > lekarza jak nie ma specjalnych powodów ku temu (z medycznego punktu
    widzenia...
    > )
    >
    > pozdrawiam serdecznie.
    > Łukasz

    Witaj Łukasz i gratulacje!!!
    Nie ma najmniejszych problemow ze zwolnieniem :-) Moje jest calkowicie
    bezpodstawne, wlasciwie wystarczylo ze powiedzialam lekarce ile zarabiam.
    Oczywiscie, zawsze mozna powod wymyslec, np. bole kregoslupa przy pracy
    stojacej.
    Ja wiem ze bardzo tutaj nieetyczna jestem ale przy placach w budzetowce trudno
    chocby o slad etyki zawodowej czy lojalnosci :(
    Antonina
  • wiolarr 04.04.03, 10:46
    Witaj i Ty przyszła mamusiu!
    Fajnie Ci, że nie musisz znosić tych wszystkich rewelacji porannych, popołudniowych, wieczornych... Zazdroszczę Ci też snu. Ja za nic nie mogę się zmusić do zaśnięcia i wiercę się pół nocy. Śpię pewnie mniej niż mąż, ale nie czuję się zmęczona. Pisz jak najwięcej, co u Was słychać i jak ma się dzidziuś.
    Pozdrowienia.
    Wiola
  • paulinka11 04.04.03, 09:52
    Witam serdecznie! Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak dużo będzie
    październikowych mamuś. Ja mam termin na 28.10. ale juz teraz nie mogę się
    doczekać. We wtorek wybieram się na pierwsze USG i w końcu zobaczę mojego
    dzidziusia.
    W pracy juz powiedziałam przełożonym o mojej ciąży. Tak jak sie spodziwałam-
    zero entuzjazmu. Od razu za to pojawiły się pytania typowo formalne: Kiedy
    wybieram się na macierzyński, czy będę miała ochote wracać itd. Ludzie są
    bezduszni.
    Ja za to czuję się na prawdę świetnie. W czerwcu bronię mam obronę i będę miała
    kogoś bliskiego bardzo, bardzo , bardzo blisko siebie!
    Muszę brać luteinę, bo okazało się, że mój organizm wytwarza jej za mało. Mam
    nadzieję, że to nic złego nie prorokuję. Pozdrawiam i ściskam bardzo gorąco
    wszystkich październikowych rodziców i ich pociechy.
  • wiolarr 04.04.03, 11:25
    Witaj!
    Ja też nie spodziewałam się takiego odzewu. Tym bardziej się cieszę :)
    Jeśli chodzi o przełożonych, to nie przejmuj się. Moi też nie zareagowali entuzjastycznie, ale nie myślę o tym. Zatrudnili już nawet kogoś na zastępstwo i poprosili, żebym dostarczyła klucze do szafek (orginały są u nich!). Nie wiem, czy po macierzyńskim znajdę tam znowu miejsce. Szczerze w to wątpię, bo już teraz są kłopoty z zapewnieniem pensum (jestem nauczycielką i z konieczności musiałam uzbierać sobie etat w dwóch szkołach). Ale martwić się będę później. Teraz najważniejszy jest dla mnie dzidziuś.
    Wszystko się ułoży, zobaczysz.
    Napisz, gdzie i z czego się bronisz. No i oczywiści melduj o postępach Twojego maleństwa.
    Pozdrawiam.
    Wiola
  • eris24 04.04.03, 13:40
    Cześć mamuski:)
    Tak się składa, że też mam termin na 26 października.Mój fasolek zaczął dzisiaj
    10 tydzień, a poraz pierwszy widziałam go w 6 tygodniu-bijące serduszko u
    takiego maleństwa...same wiecie co to za uczucie:)
    Brzuszek chyba rośnie-choć waga waha się 1 kg do przodu, to do tyłu to w talii
    przybyło mi 6 cm.Nie mieszczę się w dżinsy....na razie z zakupów ciązowych to
    kupiłam rajstopki.Myślę, ze poświętach wyruszę na poważniejsze zakupy.
    Przed świętami idę na 2 usg-wreszcie mój mąż zobaczy maleństwo.
    co do dolegliwości-to na poczatku byłam potwornie zmeczona, senna, teraz juz
    mniej, ale mam słabe wyniki krwi więc biorę żelazo....ale sie rozpisałam
    Pozdrawiamy Marta i Fasolek
  • g0nia 04.04.03, 15:57
    Cześć! Ja 24 X! Nie widziałam jeszcze dzidziusia, więc pewnie przy następnej
    wizycie dostanę skierowanie na USG. Napiszcie, dziewczyny, dlaczego musiałyście
    podtrzymywać ciążę? Na jakiej podstawie dostałyście lekarstwa: coś było nie tak
    czy zapobiegawczo?
    Pozdrawiamy ciepło,
    Gonia
  • wiolarr 04.04.03, 18:46
    Cześć!
    Mój lekarz stwierdził, że bóle, które mi dokuczają, nie są normalnym zjawiskiem. Ciąża to w końcu nie choroba! A boli mnie ciągle, nawet jak leżę, choć szczerze przyznam, że znacznie mniej, jeśli nie urządzam sobie "spacerków", nawet tych krótkich. Ból w krzyżu i pośladkach był pierwszym objawem mojej ciąży. Potem doszły jeszcze dolegliwości podbrzusza, osłabienie i takie tam inne, ale raczej już normalne dla tego stanu przypadłości. No i takim to sposobem wylądowałam w domku na podtrzymaniu. Alternatywą był szpital, więc grzecznie obiecałam, że będę na siebie uważać i dużo leżeć. Łykam co 8 godzin (z zegarkiem w ręku) tabletki, podnoszące poziom hormonów i póki co nadal jestem w ciąży. Jestem pewna, że wszystko będzie w porządku. W końcu nie ja jedna przez to przechodziłam i przechodzę ...:)
    Napisz, skąd jesteś, bo może będziemy miały szansę spotkać się w szpitalu :)
    Pozdrawiam gorąco.
    Wiola
  • g0nia 07.04.03, 14:42
    Cześć, Wiola! Dziękuję, że mi odpowiedziałaś. Jestem z W-wy i wszystko wskazuje
    na szpital przy Karowej (mam blisko). U mnie na razie wszystko przebiega bez
    zgrzytów, wyniki badania krwi były dobre, chociaż walczę z mdłościami. A
    propos, jak sobie radzicie, dziewczyny, w tym przypadku?
    Pozdrawiamy ciepło w zimowe popołudnie,
    Gonia
  • wiolarr 04.04.03, 18:32
    Witajcie i Wy!
    Dostałaś skierowanie na drugie USG? Słyszałam jakieś dziwne opinie, że lepiej nie robić często tego badania, choć nie jest inwazyjne. Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego panuje takie przekonanie. Podobno nie jest do końca sprawdzony jego wpływ na dzidziusia, ale bardzo możliwe, że to jakieś zabobony. A ja głupia słucham wzsystkiego, co mi "donoszą"... Lekarza nie pytałam. Zazdroszczę Ci tej możliwości popatrzenia sobie znowu na rosnącą dzidzię. My mamy zdjęcie naszego maleństwa na dyskietce i kopiujemy i drukujemy do oporu. Mam nawet taką tapetę na monitorze komputera :) Ale to przecież nie to samo.
    Ja już kupiłam sobie spodnie ciążowe, właśnie z powodu tej talii, no i rosnącego brzuszka. Polecam wszystkim, wygoda na maksa. Już po prostu nie mogłam wytrzymać w przyciasnych ciuchach i nie zapiętych spodniach.
    Napisz, jak wygląda dzidziuś na nowym zdjęciu. Będę sobie wyobrażać swojego :)
    Pozdrowienia.
    Wiola
  • eris24 07.04.03, 14:41
    Witaj!
    Wydaje mi się, ze usg nie jest szkodliwe-wiem, że niektóre dziewczyny robia usg
    co 2tygodnie ze względu na krwiaka czy mięsniaka, a inne po prostu po to by
    popatrzeć na maleństwo.Ja sama najchętniej też robiłabym usg co najmniej raz w
    miesiacyu:)
    Miałam iść na usg przed świętami.Wczoraj niestety bolał mnie brzuch więc
    postanowiliśmy z mężem pójść dzisiaj.Wszystko jest w porzadku-maleństwo rośnie
    (ma już 46 mm),to już malutki człowieczek (widać było główkę, rączki,
    nóżki.itd), słyszelismy też bicie serduszka.:))))
    Pozdrawiam
  • travelka 04.04.03, 20:06
    Witam,ja mam termin na 12 pazdziernika. Musze Wam napisac ze znak wagi nie jest
    taki zly(sama jestem wagą i znam swoje mocne strony). Chetnie porozmawiam z
    innymi pazdziernikowymi mamusiami. Juz na tym forum podawalam swoj numer gadu-
    gadu,wiec zapraszam do rozmowy. Kolejne usg mam 14 kwietnia i juz sie nie moge
    doczekac,bo idziemy razem z mezem-to bedzie przezycie! Pozdrawiam forumowiczki
    i zycze pogody ducha.
  • antonina_74 04.04.03, 21:33
    Dziewczyny,
    a moze bysmy zalozyly "pazdziernikowa" grupe dyskusyjna, np. na yahoogroups?
    Taka grupa polega na tym, ze wszystkie posty ida na priva do wszystkich
    czlonkow grupy, mozna sobie czytac offline za posrednictwem np. outlooka.
    Jestem w takiej grupie w jez. angielskim i bardzo to fajnie dziala.
    Gdyby byly osoby chetne, to umiem taka grupe zalozyc - co Wy na to?
    Dla chetnych znajacych angielski
    www.yahoogroups.com/Oct03Moms
    Antonina
  • renjul 06.04.03, 14:18
    Cześć,
    Myślę, że to bardzo fajny pomysł, ale czy można tam pisać po polsku? Czy było
    by to dostępne dla wszystkich pażdziernikowych mam czy tylko dla tych znających
    angielski?
  • antonina_74 06.04.03, 18:22
    renjul napisała:

    > Cześć,
    > Myślę, że to bardzo fajny pomysł, ale czy można tam pisać po polsku? Czy było
    > by to dostępne dla wszystkich pażdziernikowych mam czy tylko dla tych
    znających
    >
    > angielski?

    Czesc,
    oczywiscie mozna po polsku :) po angielsku sie tylko grupa zaklada i obsluguje
    jako moderator.
    Propozyja dla znajacych angielski to juz istniejaca lista ogolnoswiatowa :)
    Czekam na wiecej chetnych!
    Antonina
  • renjul 07.04.03, 12:04
    To ja proponuję - załóż tę grupę i zamieść link na forum. Na pewno znajdzie się
    więcej chętnych. Pozdrawiam.
  • renjul 06.04.03, 14:20
    popieram. Znak wagi nie jest taki zły. Też jestem wagą.
  • noski 07.04.03, 08:54
    travelka napisała:

    > Witam,ja mam termin na 12 pazdziernika. Musze Wam napisac ze znak wagi nie
    jest taki zly.....

    ja bym powiedział że to bardzo dobry znak....
    jako przyszły tata(też waga) cieszę sie ze dzidzius ma szanse byc wagą :)
    pzdr.
  • yolka.g 07.04.03, 11:37
    Moja najlepsza przyjaciolka jest wlasnie z pod znaku wagi - nie wiem czy moje
    malenstwo bedzie waga - chcialabym . Skorpionow w mojej rodzinie jest az za
    duzo - i nie zawsze sa skorpionki przyjemne tzn lubia czasami zlapac kogos w
    swoje kleszczyki. Z jednym skorpionkiem mieszkam pod jednym dachem - moj maż -
    wiec cos niecos o nich wiem. A moze dzidzi urodzi sie w rocznice naszego
    slubu - 19.10 ??? Ale by byla niespodzianka !!!

    Pozdrawiam

    yola i fasolka (21.10.2003)
  • vvega 07.04.03, 15:40
    a ja nie wiem czy jestem październikowa czy wrzesniową mamą, bo wg OM mam
    termin na 1.10 a wg usg na 29.09, ale moge sie chyba do was przyłączyć,
    załapuje sie co? Jestem teraz prawie po 15 tygodniu i kurcze ciagle mnie
    trzymaja mdłości:( wieczorne. Wcześniej mialam mdłości całodniowe, przez jakieś
    6 tygodni w okropny jadłowstręt, no troche sie namęczyłam ale juz jestem na
    prostej:))))))) Brzucho już rośnie:) piersi juz od dawna są wielkie...Za
    tydzien ide na drugie usg i nie moge sie juz doczekać!!!!!!!!!
    Ja sie ciesze że bede miec wage bo jeszcze nie znałam nikogo z tego znaku
    (chociaz nie wiem bo nie każdy mi mówił spod jakiego znaku jest;)), a jak mówie
    kiedy sie spodzewam dzidzi, to większość ludzi mówi: oo! WAGA to fajny znak:)
    Nie mam tez żadnej znaczącej daty w okolicach urodzin dziecka typu imieny
    urodziny czy rocznice, wiec fajnie zapełni się puste miejsce w
    kalendarzu:)))))) Pozdrawiam wszystkie mamy z babiego lata:)))))))
  • matusia3 27.09.03, 17:00
    Hej!!!!1
    Ja jestem w 36 tyg ciąży.Mam termin na 26.10.Od 22 tyg brałam Fenoterol i
    Isoptin,od czwartku już ich nie przyjmuję.W piątek pojawily się skurcze ,dość
    dotkliwe,ale na szczęście przeszły.Mam nadzieje,że jeszcze dotrwam choćby do
    połowy października.
    Pozdrawiam wszystkie październikówki!!!!!!

    matusia+36 tyg dziewczynka
  • karola71 07.04.03, 16:01
    Jak miło, że jest nas tyle! Ja mam termin na 12.10.(lub 14.10. wg OM).Chciałam
    zapytać, czy wy wszystkie(poza Antoniną) oczekujecie pierwszego dziecka? Bo ja
    mam 10-letniego syna i trochę się boję tych wielkich zmian w naszym życiu. No i
    ta różnica wieku! Ale mlodemu to chyba nie przeszkadza, tylko ciągle marudzi,
    że ma być braciszek, a ja chcę córeczkę, bo mam w domu męża, syna i dwa koty-
    samce, czas na jakiś pierwiastek żeński :-)))
    Pozdrawiam październikowe mamy-Karolina
  • renjul 07.04.03, 16:19
    Ja też spodziewam się drugiego dziecka. U mnie różnica będzie jeszcze większa,
    bo aż 12 lat. Też mam syna i chciałabym żeby to była dziewczynka, ale w sumie
    chłopcy też są fajni, a najważniejsze żeby było zdrowe. Mój syn nie ma
    preferencji co do płci, tylko dopytuje się gdzie będzie stało łóżeczko, czy aby
    nie w jego pokoju. Pozdrawiam.
  • antonina_74 07.04.03, 20:42
    a ja chcę córeczkę, bo mam w domu męża, syna i dwa koty-
    > samce, czas na jakiś pierwiastek żeński :-)))
    > Pozdrawiam październikowe mamy-Karolina

    Witaj Karolina!
    Swietnie Cie rozumiem :-) tez chce coreczke!!! Nie wyobrazam sobie zycia z 3
    facetami, musialabym sie chyba zamienic w maszyne do sprzatania ;-)

    Bedziecie miec duza roznice wieku, czyli dzieci praktycznie nie beda mialy
    kontaktu. Mialam tak w domu - moja siostra jest mlodsza ode mnie o 15, a od
    brata o 10 lat. Dopiero teraz zaczynamy lapac jakis wspolny jezyk.
    Sama sie boje czy 4 lata to nie za duza roznica, ale chcialam poczekac zeby
    miec szanse na naturalny porod.
    Pozdrawiam,
    Antonina
  • karola71 09.04.03, 14:48
    antonina_74 napisała:

    Mialam tak w domu - moja siostra jest mlodsza ode mnie o 15, a od
    > brata o 10 lat. Dopiero teraz zaczynamy lapac jakis wspolny jezyk.

    > Pozdrawiam,
    > Antonina
    Ja też tak miałam(no i mam nadal), ja-lat 31, brat-24, a siostra-16.To są
    niestety zupełnie inne światy, ale i tak bardzo się kochamy :-)))
    Pozdrawiam-Karolina
  • wees 08.04.03, 16:20
    Hej... Ja tez mam termin na 12.10:-)) Zobaczymy, czy go z maleństwem
    dotrzymamy. To bedzie moje pierwsze dziecko.
    Pozdrawiam
    Wera
  • wiolarr 08.04.03, 16:06
    Cześć!
    Długo nie pisałam, ale widzę, że Wy nie próżnowałyście :) Powód mojego milczenia był prozaiczny - wróciły mdłości. Brrrrr! Znów jest jednak lepiej.
    Od razu odpowiadam na pytanie, jak z nimi walczyć. Przeczytałam na ten temat niezliczone rady i niektóre faktycznie działają. Najlepiej coś zjeść (oczywiście nie kotleta schabowego!) o ile to w ogóle możliwe, a poza tym polecam landrynki owocowe. Ja bym bez nich chyba umarła... Na mnie nie działało picie wody, wręcz przeciwnie, potęgowało "nieprzyjemny" stan. Pewnie to po prostu zależy od organizmu.
    Teraz ja chcę Was o coś zapytać. Czy miałyście badanie krwi na toksoplazmozę? Idę w piątek do lekarza i zastanawiam się, czy go zmusić do wypisania skierowania. Moją wadą jest to, że lubię być poinformowana, a jeśli chodzi o dzidziusia to za nic nie darowałabym sobie braku ważnych informacji. Drżę na samą myśl o następstwach zarażenia tym pasożytem. Podobno to badanie należy do standardowych,a mój lekarz jeszcze mnie na nie nie wysłał. Nie wiem, co mam o tym myśleć. Poradźcie, proszę.
    Pozdrawiam Was wszystkich bardzo gorąco.
    Wiola
  • yolka.g 08.04.03, 18:58
    ja mialam badania na toxo w 7 tyg. , lekarka powiedziala ze kasa chorych nie
    refunduje tego badania wiec musialam je wykonac na wlasny koszt, zaplacilam
    50zl - za sprawdzenie czy mam odpornosc i czy obecnie nie choruje - dobrze ze
    je zrobilam bo niestety nie jestem odporna i musze uwazac , badania robilam w
    szpitalu.

    Pzdrawiam
    yolcia i fasolcia (21.10.2003)
  • antonina_74 08.04.03, 22:27
    Witaj Wiolu!
    ja wlasnie dostalam skierowanie na badanie w kierunku toxoplazmozy - ale ja mam
    kota w domu wiec to standard. Jesli masz kontakt z kotem albo surowym miesem,
    to musisz zrobic to badanie, jesli nie to podobno (tylko cytuje moja lekarke)
    niekonieczne.
    W razie czego, jesli masz kota - pamietaj zeby samej nie czyscic kuwety, niech
    ktos (maz?) zrobi to za Ciebie!
    Antonina
  • wees 08.04.03, 16:24
    Moj termin doktor ustalil na 12 pażdziernika. dzidzia rosnie, ale jeszcze nie
    widac, czy jest chlopcem czy dziewczynka. Bardzo chcialabym dziewczynke:-)) ale
    najwazniejsze, by dzidia byla zdrowa. Ciesze sie ogromnie, pracuje, nikt
    jeszcze nic nie wie... bo niczego po mnie nie widac, poza biustem... ktory
    przyrasta w zastraszajacym tempie... Wczesniej mialam i tak duzy, a teraz w
    czwartym miesiacu nosze miseczke DD... Az sie boje co to bedzie za 5
    miesiecy... Pewnie bede musiala szyc stanik na miare:-))
    Nie mialam zadnych nudnosci, jem mniej niz przed ciaza... I wlasciwie czuje sie
    wspaniale.
    Pozdrawiam wszystkie przyszle mamusie.
    wera
  • renjul 09.04.03, 10:33
    Ja przeżyłam koszmar w związku z tymi badaniami. Naczytałam się okropieństw bo
    też lubię być dobrze poinformowana. Dopiero moja druga lekarka (z pierwszej
    zrezygnowałam) wszystko mi wyjaśniła.
    Badania na toksoplazmozę robi się rutynowo w 14 tygodniu. Wtedy, bo wcześniej i
    tak nie ma możliwości jej leczyć.Musi skończyć się okres organogenezy. Badania
    są drogie i nie pokrywa ich ubezpieczenie (absurd). Możesz je jednak zrobić bez
    skierowania. Są dwa Igg - wskazuje na to czy miałaś kontakt z chorobą i Igm-
    czy w tej chwili jesteś chora. Jeśli tak podaje się antybiotyki. Powstanie
    ewentualnych wad wrodzonych jest następstwem jej nieleczenia. Mogłaś się
    zarazić jeśli w ciągu ostatniego półrocza miałaś kontakt z kotami ew. ptasimi
    odchodami. Aha, choroba jest na prawdę rzadka. Jeśli będziesz miała wyniki nie
    panikuj tylko idż z nimi do MĄDREGO lekarza. Pozdrowienia dla wszystkich
    strapionych.
  • lolyta 27.09.03, 19:59
    Moze cos sie zmienilo, ale ja pamietam ze ubezpieczenie pokrywalo koszty, jesli
    mialo sie skierowanie z kliniki chorob zakaznych, przy czym do tej kliniki tez
    trzeba bylo miec skierowanie (od lekarza majacego kontrakt z Kasa Chorych - co
    sie objawialo jakims numerkiem czy pieczatka na skierowaniu).

    --
    Wsadź-że waść ósmą jaźń w tę głęboką gęślą gżąśl!
  • noski 09.04.03, 12:14
    dziś byliśmy na badanku USG ale jakims takim fajnym sprzetem za 1 mln USD (
    można bardzo dokładnie obejrzec maluszka w 3D) w Inst.Matki i
    Dziecka.....bardzo przyjemnie...wszystko ok...liczylem paluszki,ogladalem
    pempowinke no i zweryfikowalismy pomiar NT(przeziernosc f.k).....no i
    slyczelismy serduszko( zmierzono tetno)....

    normalnie szok że ta technika pozwala na takie rzeczy...
    pozdrawiam Was
    Łukasz
  • wiolarr 09.04.03, 13:21
    Witajcie!
    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi w sprawie toksoplazmozy. Pewnie zdecyduje się na te badania. Pogadam z moim lekarzem.
    Łukasz, ale Wam zazdroszczę tego pięknego widoku dzidziusia! A swoją drogą wsciec się można, że nie wszędzie jest taki dobry dostęp do sprzętu wysokiej klasy. Na wsi w końcu nie mieszkam (tylko w Gdańsku), ale nikt mi nie powiedział, że w pobliżu jest taki gabinet. A też bym chciała policzyć paluszki... Ale się rozmarzyłam :)
    Acha, byłam u fryzjera :) Wiecie jak to poprawia nastrój, kiedy jest tak paskudna pogoda? Polecam wszystkim brzuchatkom.
    Pozdrawiam cieplutko z Gdańska.
    Wiola i dzidziuś.
  • karola71 09.04.03, 14:42
    Wiola, a skąd dokładnie jesteś? Ja mieszkam w Gdańsku-Osowej (obok Geanta, hi,
    hi).Dobre USG, na dobrym sprzęcie wykonuje dr Preiss, przyjmuje na Zaspie.Byłam
    już na pierwszym badaniu i bardzo mi się podobało!!! Na własne oczy widziałam,
    że dzidziuś ma wszystko na swoim miejscu i machał do mnie rączką.Pan doktor
    zrobił też pomiary, żeby wykluczyć wady genetyczne(z dokładnością do 65%, bo to
    badanie daje właśnie taką pewność).Jeśli chciałabyś namiary do niego, to
    chętnie służę.
    Pozdrawiam-Karolina
  • antonina_74 09.04.03, 18:18
    Czesc pazdziernikowe Mamusie!
    jest juz grupa o ktorej pisalam - tylko nas malo na razie, cale 4 sztuki :(
    Czekamy na wiecej Mamus pod adresem
    www.groups.yahoo.com/group/mama_jesien_03
    zapraszam serdecznie,
    Antonina
  • noski 10.04.03, 11:55
    mam pytanko do Was....
    jestesmy w 12 tygodniu.....czy bierzecie jeszcze kwas foliowy???
    aha...i jeszce mialem zapytac o witaminy w tabletkach...brać czy nie....może
    coś polecicie konkretnego....

    pozdrawiam Was - Łukasz
  • nikitka5 10.04.03, 12:35
    Witam serdecznie wszystkie mamy październikowe :)) Czy mogę się do Was
    przyłączyć ???? Mam termin na 8 października, jutro zacznie się 15 tydzień
    ciąży !!! Jest to moja pierwsza ciąża :)
    Jestem na zwolnieniu, siedzę w domu i biorę leki na podtrzymanie !!
    Przez pierwsze 2 tygodnie ciąży leżałam w szpitalu na patologii :((
    Dopiero niedawno zaczęły mi się wymioty, strasznie swędzie mnie skóra, i w nocy
    kłuje na dole w brzuchu ... buuu
    Ale mój nagorszy problem to zepsute zęby, których niestety nie zdążyłam
    wyleczyć przed ciążą !!
    Moja ginekolog kazała czekać z leczeniem do 16 tygodnia, czyli dopiero po
    Świętach :(( a mnie już coś kłuje w zębie !!!!! I umieram ze strachu !!
    Martwię się czy leczenie nie zaszkodzi dzidzi ?? A w dodatku jednego zęba
    ósemkę, będę musiała chyba wyrwać !!
    Jestem załamana, nie wiem czy czekać jeszcze z wizytą u dentysty, czy już biec
    teraz, jak zaczyna boleć ???
    smutna nikitka
  • nikitka5 10.04.03, 12:37

    Co do witamin, to biorę kwas foliowy: folik, i feminatal, 60 tabl. kosztuje
    32 zł, polecam :)))
    nikitka
  • wiolarr 10.04.03, 15:18
    Witaj!
    Przygarniemy Cię bardzo chętnie :) Im więcej nas, tym weselej.
    A do dentysty idź czym prędzej. Twój lekarz dziwnie mówi. Czytałam, że dzidziusiowi leczenie ząbków nie szkodzi, tylko uprzedź dentystę, że jesteś w ciąży. Bardzo możliwe, że zaproponuje Ci wtedy jakieś leczenie alternatywne albo zmniejszy dawkę znieczulenia. Na pewno jednak leczenie jest lepsze niż stan zapalny w organiźmie. Nie czekaj! Poza tym przecież Ty też się męczysz, a twój stres ma wpływ na dzidziusia.
    Nie jesteś osmotniona w Swoich kłopotach z podtrzymaniem ciąży. My tylko dzięki solennym przysięgom na wszystkie swiętości zostaliśmy w domku. Wierzę, że wszystko będzie dobrze i za kilka miesięcy będziemy świętować narodziny naszego maleństwa. Tobie na pewno też się uda :)
    Pozdrawiam. Idź do dentysty!!
    Wiola i dzidziuś
  • wiolarr 10.04.03, 15:06
    Cześć Łukasz!
    Ja łykam kwas od 5 tygodnia ciąży 3 razy dziennie, razem z tym paskudztwem na podtrzymanie i Nospą. Mam dość, ale trudno. Jak trzeba, no to co robić?
    Pytałam lekarza o witaminy, to powiedział, że w pierwszym trymestrze nie są konieczne, jeśli przybieram na wadze i normalnie jem. Wiem, że niektóre mamy decydują się brać coś na własna rekę, ale bardzo uważajcie na skład. Pogadałam sobie ostatnio z taka starszą panią farmaceutką przy okazji kupowania mojego "zestawiku". Opowiadała mi ciekawe historie i pokazywała witaminy dla kobiet w ciąży z nieodpowiednim składem (np. była tam za duża dawka jakiejś witaminy, co dla mamy może nie jest niebezpieczne, ale na pewno nie jest obojetne dla płodu). Moja szwagierka (6 miesiąc ciąży)kupiła sobie lek w zastępstwie tego, który wypisał jej lekarz, bo tego z recepty nie było w aptece. Niby wszystko bylo w porządku, bo na etykiecie też specyfik witaminowy dla ciężarnych,a tu pojawiła sie w krótkim czasie wysypka na rękach i nogach. Zaczęła się więc wczytywać w dołączoną ulotkę i bardzo się zdziwiła składem. Długo by jeszcze pisać. W każdym razie lepiej porozmawiać z lekarzem i poradzić się jeszcze zaufanej osoby w aptece. A tak od siebie to polecam owoce i warzywa. Nie ma nic lepszego niż natura. Podobno dobry jest też na skórę sok z buraków , ale jeszcze nie próbowałam. Nie wiem, czy się zmuszę, bo mdli mnie na samą myśl, ale kto wie...
    Pozdrawiam.
    Wiola i dzidziuś
  • noski 10.04.03, 15:16
    dzieki po raz kolejny.......tez jestem zdania że naturalne składniki (owoce i
    warzywa) sa najzdrowsze......tylko coraz trudniej o ich "naturalność"

    pozdrowionka.Łukasz
  • travelka 10.04.03, 19:17
    Ale nas tu duzo sie nazbieralo. CZyżby wszystkim hormony zagraly w styczniu?
    Słyuszałam ze witaminy warto właczyć,ale sama jeszcze nie biore. Poradzę się
    lekarza na najbliższej wizycie. Kwas foliowy odstawiłam po 12 tygodniu.
    Pozdrawiam wszystkie forumowiczki i jednego forumowicza.
  • noski 11.04.03, 08:48
    też pozdrawiam :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka