Dodaj do ulubionych

radzenie sobie ze stresem

07.11.14, 11:22
jak sobie radzić w sytuacjach:
śmiertelnych chorób najbliższych, obserwowania jak ignorują oni zalecenia lekarzy,
w sytuacjach wewnętrznego gnicia bo otoczenie obarczyło cię wszystkimi możliwymi problemami,
gdy jest się osobą mało płaczliwą, mało wylewną, za to kumulującą wszystko?
no jak?

Edytor zaawansowany
  • mariuszg2 07.11.14, 11:58
    rozumiem, że nie chce Ci się guglać i potrzebujesz innego spojrzenia na to co wiadomo...Ołkej...ode mnie dla Ciebie w tym szczególnym dniu :

    1. zaakceptuj stres - czyli jak Ci strzeli haftka w staniku i cycki opadną pogódź się z haftką, możesz nawet spróbować nawiązać z nią relację bez angażowania w to cycków
    2. Uśmiechnij się - sterczące cycki powoduję dumę i zarozumialstwo oraz wpędzają w kolejny stres wynikający z chęci pochwalenia się nimi facetowi...Cycki obwisłe wywołują uśmiech...również na twarzy faceta....
    3. użyj wyobraźni -
    a. Wyobraź sobie bardzo dokładnie sytuację, która Cię stresuje. Przeżywaj ją przez chwilę – odczuj ją na cyckach
    b. Wyobraź sobie, w którym miejscu ciała jest zlokalizowany stres związany z tą sytuacją. Poczuj jego kształt, kolor, stan skupienia, zapach i smak. Może to być ciężki, ciemny kamień gdzieś w żołądku albo czerwona gazowa kula pod pępkiem. - zupełnie jak sutek
    c. Wyciągnij ten stres w wyobraźni ze swojego ciała i połóż go przed sobą. - tzn podejdź do wysokiego barku gdzie rozłożysz cycki na blacie
    d. Zmień charakterystykę stresu: zmień kolor, na jaki chcesz, zmodyfikuj stan skupienia, gęstość, zapach itd. tak, aby budziła miłe uczucia. - daj facetowi do pomyziania swoje cycki za barkiem
    e. Jeżeli sytuacja przestanie budzić w Tobie złe emocje, jest gotowa, aby włożyć ją tam, skąd została wyciągnięta, do wewnątrz ciała. Włożenie jej z powrotem powinno wywołać uczucie ulgi i odprężenia. tylko niech facet Ci nie wkłada cycków z powrotem do stanika...no poszukaj jakiegoś sensownego co będzie wiedział co i gdzie ma włożyć.
    4. uprawiaj sport jeśli oczywiście lubisz ten sport...ja np. lubię seks
    5. Miej kogoś bliskiego - najlepiej kota
    6. Pomódl się... najlepiej podczas uprawiania seksu
    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • piataziuta 07.11.14, 12:12
    Ach Mariusz, wizualizacja cycków nie pomaga mi, bo czego bym sobie nie probowała wmówić, patrzę potem w lusterko i widzę, że one są dalej obwisłe, i tak mnie to wku...a, że wszystko szlag trafia.
    Sport działa faktycznie, ale na krótko. Czasami działa tłumaczenie sobie, że nie mam na to wpływu.
  • mariuszg2 07.11.14, 13:38
    nio choć psitulem.... głask, głask... cmok w czółko....
    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • berta-death 07.11.14, 12:08
    Tylko valium jakieś pomóc może. Nie wiem czy jest jakiś inny sposób, żeby zacząć mieć w dupie rzeczy, na które nie ma się wpływu, ale które wpływ mają na nas.
  • paco_lopez 07.11.14, 12:29
    miałem to ziutek. musisz to przeżyć tak, jak to własnie robisz. wierzę w ciebie , że ogona sobie nie odgryziesz. za trzy lata, po pogrzebie będziesz inna. llive and let die. pozdrawiam
    ps.

    co głupot się nasłuchasz z lewa i z prawa, to twoje. potem będą się łasić.
  • cambria1.2 07.11.14, 12:54
    Jeśli nie sport (ale daj sobie jeszcze szansę, spróbuj, takie "spocenie się" naprawdę pomaga), to zmuszenie sie jednak do wypłakania. Każdy powód jest dobry, żeby zacząć, a potem... Potem opłakuj po kolei wszystko. Pomaga. Przetestowane.
  • kino.mockba 07.11.14, 13:47
    > w sytuacjach wewnętrznego gnicia bo otoczenie obarczyło cię wszystkimi możliwym
    > i problemami,

    Podobno warto iść z tym do psychologa, ale sama jeszcze nie byłam.
  • mariuszg2 07.11.14, 13:50
    nie chodź! to źli ludzie są!... no chyba, że będziesz pierwszą pacjentką takiego świeżo upieczonego....
    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • maly.jasio 07.11.14, 13:53
    mariuszg2 napisał:
    no chyba, że będziesz pierwszą pacjentką takiego świeżo upieczonego....


    - chyba świeżo opieczonego ?

    - bo calkiem upieczonego - to jusz bym sie bal tknac...
  • annowa1234 23.01.17, 12:35
    Warto iść do psychologa :) kiedy nie mamy oparcia w bliskich albo po prostu bliscy nie sa w stanie nam pomoc, dobrze jest przyjrzeć się swoim problemom z innej perspektywy. Taką możliwość daje psychoterapia. Sama przeżyłam podobną sytuację. Gromadziłam w sobie dużo bólu, żalu i nigdzie nie miałam ujścia. W końcu nie byłam w stanie już tego wszystkiego dźwigać. Poszłam do psychologa porozmawiać...Zostałam na psychoterapii. Nie był to łatwy proces. Ale oczyściłam się z różnych destrukcyjnych przekonań i toksycznych relacji. Teraz jestem nowym - szczęśliwym człowiekiem. Potrafię radzić sobie z emocjami, a w relacjach z ludźmi, stawiam granice (czego nie potrafiłam wcześniej) :)
  • simply_z 07.11.14, 15:22
    jest taka metoda nazywa się chiński oddech dla spokoju, czyli głębokie oddychanie,może coś takiego?
    btw mało wylewna?chyba nie w internecie;)
  • piataziuta 07.11.14, 20:32
    no popatrz, a w domu na mnie mówią "wyobcowany odludek" ;)
  • best.yjka 07.11.14, 15:31
    Walnąć setę wódki/koniaku/wiskacza. Opionalnie można poprawić butelką wina.
    I popłakać sobie.

    Płacz jest zdrowy. Wzmacnia system immunologiczny. I jak od czasu do czasu sobie popłaczesz, to nie kojfniesz z powodu stresu. Działa podobnie jak bezpiecznik w instalacji elektrycznej.


  • piataziuta 07.11.14, 20:36
    Walnąć setę wódki/koniaku/wiskacza. Opionalnie można poprawić butelką wina.
    I popłakać sobie.

    ale codziennie??

    Płacz jest zdrowy. Wzmacnia system immunologiczny. I jak od czasu do czasu sobie popłaczesz, to nie kojfniesz z powodu stresu. Działa podobnie jak bezpiecznik w instalacji elektrycznej.

    dobrze o tym wiem, chciałabym, ale nie umiem reagować w ten sposób
  • aqua48 07.11.14, 23:05
    piataziuta napisała:

    > dobrze o tym wiem, chciałabym, ale nie umiem reagować w ten sposób

    To powtarzaj sobie co rano że nie musisz kontrolować wszystkiego, że nie masz wpływu na dorosłe osoby, nawet najbliższe, że nie urządzisz innym życia (ani śmierci) po swojemu. Zastanawiaj się nad sobą, nad tym czego Ty chcesz i co Tobie sprawia przyjemność. A mniej nad innymi.
  • dziala_nawalony 08.11.14, 18:07
    Opionalnie można poprawić butelką wina.
    ale codziennie??

    a czemuzby nie? ..od wiekow wiadomo. zdrowo napie..ny zawsze zadowolony
  • mendigo 09.11.14, 13:57
    Tylko po jakimś czasie występuje niezdrowa tendencja do wieszania się. Ale może to być kwestia wyboru trunków lub zagrychy.
  • best.yjka 09.11.14, 13:35

    > ale codziennie??

    Codziennie to nie. Jedynie młoteki i walenie się w paluchy zostaje ;)
  • dark_muffin 07.11.14, 17:01
    Terapeuta - choćby i po to, żeby wygadać się komuś obcemu.

    --
    charakterna.pl blog o rozwoju osobistym i motywacji, zapraszam :)
  • kama265 07.11.14, 23:09
    terapuci są przereklamowani :-P
    i każą sobie słono płacić za wygadanie się ;), to już lepiej komuś obcemu za darmo w poczekalni jakiejś lub na dworcu się wygadać :-P

    --
    [URL=http://smayliki.ru/smilie-1143362151.html][IMG]http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif[/IMG][/URL]
  • soulshuntr 08.11.14, 23:55
    na sters najlepsze jest rabanie drewna, odgarnianie sniegu z chodnika, przekopanie ogrodka ora inne temu podobne czynnosci.

    --
    Bardzo porządna dziewczyna.
    Trudno! Co robić...
  • kama265 08.11.14, 23:56
    chyba u facetów to działa :> ;)

    --
    [URL=http://smayliki.ru/smilie-1143362151.html][IMG]http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif[/IMG][/URL]
  • soulshuntr 09.11.14, 00:01
    No prosze, podobno jest rownouprawnienie a ty walisz dżenderem po oczach, ze az puchno. Wiec macie do wyboru: wyszorowac podloge, wyprasowac zalegajaca sterte prania, umyc sterte garow, zrobic porzadek w szafkach w kuchni lub zaglaskac na smierc kota.
    --
    Bardzo porządna dziewczyna.
    Trudno! Co robić...
  • kama265 09.11.14, 00:07
    wybieram zagłaskanie ;)

    --
    [URL=http://smayliki.ru/smilie-1143362151.html][IMG]http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif[/IMG][/URL]
  • soulshuntr 09.11.14, 00:12
    u tych od kotow masz przerabane. Zeby nie bylo, ze nie ostrzegalem.
    --
    Bardzo porządna dziewczyna.
    Trudno! Co robić...
  • kama265 09.11.14, 10:06
    :) zniosę to z godnością ;)

    --
    [URL=http://smayliki.ru/smilie-1143362151.html][IMG]http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif[/IMG][/URL]
  • best.yjka 22.11.14, 17:24
    Albo godzina na siłowni, bez obijania się ;)
  • kalllka 09.11.14, 17:54
    Drzeć mordę na zewnątrz ( w lesie np)
  • babciajadzienka 09.11.14, 19:00
    Najchetniej darlabym morde w gorach albo kopala ogrodek. Nie kazdy potrafi sobie radzic ze stresem . Nie kazdy. Nie kontroluje wszystkiego. Nastapily bardzo duze zmiany. Nie walcze juz z bykiem. I nie chce mi sie i efekty marne. Babcia Jadzienka zostala pokonana. Smutne? Czy ja wiem. Takie prawdziwe.
  • kalllka 09.11.14, 19:29
    O tym pisałam. Większość odruchowo się spina jeszcze bardziej. Dlatego darcie mordy ( gdziekolwiek byle w odosobnieniu) pozwala wydalić .,.,strach ,stres ,negacje i "wypłakać się"
    Dobrze tez "pościskać" drzewa albo porzucać kamieniami (byle nie w ptaki:)
  • maly.jasio 10.11.14, 17:07
    babciajadzienka napisał(a):
    Nie walcze juz z bykiem.


    babciu, wrzuc prosze na foro Twoja fotke z czasow gdy jeszcze (z tym bykiem) walczylas.
    Cjhcialbym Cie troche popodziwiac.
    www.retropasje.pl/stroje-i-kostiumy/szalone#preetyPhoto[gallery]/24/
  • anna_sla 10.11.14, 15:53
    > gdy jest się osobą mało płaczliwą, mało wylewną, za to kumulującą wszystko?
    > no jak?

    wyobraź sobie, że są osoby nawet wylewne i płaczliwe a mimo to nie potrafiące wydobyć z siebie to co przeszkadza.. ja uciekam w seriale i sudoku
  • liisa.valo 10.11.14, 16:43
    Ja się najczęściej zamykam: i w sobie, i w domu i czekam aż przejdzie. Po smierci, a raczej pogrzebie, bliskiej osoby zamknęłam się w domu na tydzień i nie odzywałam się do nikogo. Potem, gdy poziom stresu rośnie makabrycznie, zwykle reaguję agresją na byle pierdołę, nie związaną ze sprawą, która mnie ciśnie.

    --
    Everything will be ok at the end. If it's not ok, it's not the end.
  • karolina24059 10.11.14, 22:05
    Poczytaj Biblie znajdziesz tam odpowiedz na wszystko ;) w chorobie nic nie jestes w stanie zrobić, tylko sie modlić o zdrowie. Nie przejmuj sie zbyt rzeczami na które nie masz bezpośredniego wpływu , życie toczy sie dalej a my nie mamy zbyt dużo do gadania w tej sprawie. Jest mi naprawdę przykro z twojego powodu ze masz takie życie ale uwierz ze mi tez jest cieżko i jestem osoba do cb podobna ale wiem ze muszę żyć dalej bez względu na to co sie wokół mnie dzieje, wiem tez ze inni mnie potrzebują wiec żyje można powiedzieć normalnie. Ja wiem ze mam tylko 18 lat ale uwierz mi swoje już przeszłam i każdego dnia pamietam o tym co mnie spotykało.
  • kino.mockba 11.11.14, 02:21
    karolina24059 napisała:

    > Poczytaj Biblie znajdziesz tam odpowiedz na wszystko ;)

    Kiedyś mnie kaznodziejka na przejściu dla pieszych złapała z pytaniem czy wiem, gdzie są odpowiedzi na wszystkie pytania. Nie dała się przekonać, że w internecie.
  • piataziuta 11.11.14, 11:45
    :D
  • kluzeczka 12.11.14, 08:26
    Jestem osobą otwartą i zawsze staram się mówić jeżeli coś mnie gnębi. Staram się jasno wyrażać swoje zdanie. jedni za to mnie cenią drudzy wręcz odwrotnie -nienawidzą.
    Gdy coś mnie denerwuje nie trzymam tego w sobie, to chyba najgorsze co można zrobić.
  • ekspert_klinika.stresu 14.11.14, 13:13
    Witam

    Jak wynika z badań - przewlekła choroba i śmierć najbliższych, to jedne z najsilniejszych stresorów naszych czasów. Często nie wiemy, jak sobie z nimi radzić - nikt nas przecież tego nie uczy. Dlatego w takich sytuacjach warto poszukać wsparcia - może to być przyjaciel, któremu możemy się zwyczajnie "wygadać", ale w niektórych przypadkach warto skorzystać z pomocy terapeuty. O taką pomoc możemy poprosić lekarza rodzinnego, który podpowie, do jakiej poradni warto się udać. Możemy też szukać psychologa w szpitalach i hospicjach, lub w grupach wsparcia.

    Kiedy do specjalisty? Zawsze, kiedy czujemy, że sami nie damy sobie rady, że sytuacja nas "przerasta". Trzeba też zwrócić uwagę na sygnały wysyłane przez nasze ciało - przewlekłe bóle głowy, problemy z trawieniem, napięcie, stany lękowe - to wszystko może świadczyć o tym, że nasz organizmy nie radzi sobie z długotrwałym stresem.

    Proponuję też poszukać sposobów na rozładowanie napięcia - sport, relaksacja, sen, ale także krzyk, płacz. Warto pamiętać, że oglądanie TV, czy przeglądanie stron www odstresuje nas tylko pozornie. Niby nie myślimy o problemach, ale nasz mózg jest w tym czasie bombardowany bodźcami. Lepiej wyjść na zwykły spacer.

    Pozdrawiam
    Monika W. Perdjon/Klinika Stresu
  • radar272 22.11.14, 12:25
    ech, od zawsze najbardziej się własnie tego boję, żeby mojej rodziny nie dotknęły żadne straszne choroby o których tyle sie teraz słyszy
  • magda.pruchniewska 28.10.15, 15:05
    magdapruchniewska.tumblr.com/post/132012476847/znajdź-swój-złoty-środek ten artykuł może pomóc
  • arkus4 24.11.15, 23:44
    Ja niestety od wielu lat po prostu się masturbuję, im większe napięcie tym częściej, pomagają mi portal z filmikami jak np www.pornway.com/
  • taminka27 26.01.16, 21:20
    Ja zazwyczaj dobrze radzę sobie ze stresem, ale bywaja dni gdy jest ciężko. Wtedy biorę nervomix i moge wszystko ogarnąć na spokojnie.
  • magda200904 12.02.16, 22:03
    A ja zażeram i zapijam stres , jak z tym dać sobie radę ? To juz uzależnienie
  • ilona780 17.02.16, 13:29
    Z emocjami można poradzić sobie sportem. Jest to czas, gdy możemy wyrzucić z siebie wszystkie złe emocje. Całe zmęczenie codziennością, stres i problemy możemy zmienić w energię, którą spożytkujemy podczas grania albo treningu. Czasem, gdy mam problem, z którym nie mogę sobie poradzić to zakładać strój sportowy, odpowiednie buty, biorę słuchawki i odtwarzać. Biegnę ile sił w nogach nie myśląc o problemach. Starając się oczyścić siebie i swój umysł. Takie odcięcie się od wszystkiego. Tylko my i przestrzeń bez ograniczeń naprawdę pomaga.
  • emiemilka90 19.02.16, 21:03
    Sport na rawdę może pomóc, dodatkowo trzeba dbac o dietę,żeby wyglądać jeszcz elepiej i nie stresować się dodatkowo swoim ciałem. Ja również suplementuję revitasens od później jesieni, aby jednak trochę sobie pomóc w uzupełnieinu substancji wpływających dobrze na nastrój i koncentrację. Warto spróbowac i zmienić swoje życie :)
  • kamila3531 07.07.16, 14:24
    oprocz aktywności fizycznej proponuję zbadać sobie poziom wit B, bo to często tutaj tkwi problem. ja biorę te www.naturala.pl/Produkt/110547/witaminybkompleks#/modele-witaminy_b_kompleks.
  • lukasz.bb4 06.12.16, 09:30
    Kilka miesięcy temu miałem podobny problem, prace mam bardzo stresującą, żona mi ani troche nie pomagała, ze wszystkimi problemami musiałem radzić sobie sam... Jest to wg. mnie kwestia nawyku radzenia sobie z problemami. Pamiętaj że im więcej masz trudności życiowych tym masz większe doświadczenie i lepiej sobie radzisz w przyszłości, są sposoby które mogą Ci w tym pomóc. Sam stosuje medytacje od 7 miesięcy a od 4 dodałem do tego suplement diety: allegro.pl/geniusz-stres-pamiec-koncentracja-nauka-i6628752805.html Powiem że efekty są zdumiewające)
  • 1coyote_girl 12.12.16, 12:16
    też jestem mało wylewna, kumuluję cało zło i niedobro w sobie tak bardzo, że czasem mam wrażenie, że mi zaraz dekielek wystrzeli ale wtedy to ja strzelam sobie w pysk. Nie mam wpływu na wszystko, w zasadzie na niewiele rzeczy wokół, bardzo bym chciała przygarnąć wszystkie bezdomne koty z okolicy bo tak bardzo mi ich żal ale może niekoniecznie one chcą mieć dom? Może wystarcza im ta miska albo osiem, które napełniamy z innymi karmicielami i wolą wolność oraz otwarte okno do piwnicy? Bo NIE MUSIMY miec na wszystko wpływu i NIE WSZYCY lub NIE WSZYSTKO sobie tego zyczy. Trzeba odpuścic i zająć się sobą i swoimi potrzebami a nie martwić i stresować wszystkim dookoła. Mariusz dobrze prawi, pogódź się z haftką i nie mieszaj do tego cycków.
    Nie wszyscy będą Cię lubić, nie wszyscy akceptować, nie wszyscy potrzebować i życie w ogóle jest torem przeszkód i rollercoasterem bo TAKIE JEST i tego NIE ZMIENISZ. Ja się urodziłam w Europie a chciałam w Australii i też tego nie zmienię, więc poszukałam dobrych stron w Europie i teraz jestem pogodzona z tym faktem, że nie jestem Australijką.
    Idziemy dalej: "otoczenie obarczyło cię wszystkimi możliwymi problemami". Guzik prawda, otoczenie spróbowało a Ty na to pozwoliłaś bo asertywnym też trzeba być. Zasada: jak miękkie serce to twarda doopa.
    Wydaje mi się, że sama się angażujesz zbyt mocno w sprawy otoczenia i jak otoczenie widzi otwartą furtkę do Twojego wnętrza, to zwyczajnie z tego korzysta. Bo dostało zaproszenie a jak mozna na kogoś zrzucić swoje problemy to dlaczego nie?
    I pozwól sobie też czasem na odrobinę łez i poużalania się nad sobą, ale tylko na chwilkę. A potem weź haftkę i idźcie na zakupy albo do fryzjera. W nagrodę. Ja sobie np funduję 15 min w solarium. Wychodzę doświetlona, zagrzana i opalona i czuję się nagrodzona za to, że jestem dzielna rozprawiając się ze stresem.
    Choroba śmiertelna i bliscy. Choruję na SM, uznany za chorobę śmiertelną. Również nie zwracam uwagi na lekarzy. Co oni wiedzą? Potrafią to wyleczyć? Nie, jeszcze do tego nie doszli. Więc jeśli mają coś dla mnie istotnego do powiedzenia, to przemyślę to, ale jeśli będą powtarzać schematy z broszurek i książek, to niech się lepiej nie odzywają. Znam swój organizm, potrafię go słuchać i na prawdę, sama sobie krzywdy nie zrobię, lubię życie, tym bardziej, że nie wiem ile mi go zostało, więc niech oni dadzą mi spokój :)
  • hefa89 23.01.17, 12:49
    Zapraszam na spotkanie we Wrocławiu z Robertem Rutkowskim - najpopularniejszym psychoterapeutą w Polsce.
    Porozmawiamy m.in. o tym:
    - jak nauczyć się bycia szczęśliwym?
    - jak można zmienić swój los z pełnego udręki na pełen radości?
    - dlaczego jednym udaje się zostać bogatymi i szczęśliwymi, a innym los ciągle rzuca kłody pod nogi?
    - czy jesteśmy skazani na sukces lub na klęskę, czy możemy pomóc losowi, aby nas polubił i dał szansę pławić się w poczuciu szczęścia?
    www.facebook.com/events/583794091818398/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.