Dodaj do ulubionych

nadmierne reakcje?

IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.15, 00:44
Mam problem, który wraca do mnie co jakiś czas. Chodzi o to, że na jakąś złą wiadomość (ostatnio na przykład bardzo poważne problemy finansowe najbliższych) reaguję chyba za bardzo. Nie tylko nie mogę spać, cały czas o tym myślę, mimo że realnie i tak nie mogę pomóc. Chce mi się płakać, czuję jakiś irracjonalny lęk. Najgorsze, że ten lęk rozciąga się na obszary niezwiązane z bezpośrednim powodem mojego złego samopoczucia. Zaczynam bać się o zdrowie własne i mojej rodziny, zaczynam myśleć o ulotności życia, o śmierci, jestem tym przerażona. Boję się być sama, w pustym ciemnym pokoju. Mam wrażenie, że nic i nikt nie przynosi mi ukojenia. Sama sobie próbuję racjonalizować problem, ale praktycznie to nie pomaga.
Nie wiem, jak sobie pomóc. Mam małe dzieci i muszę choćby dla nich zachowywać jakąś równowagę. Czy ja już całkiem oszalałam? Może jakaś psychoterapia mogłaby mi pomóc?
Edytor zaawansowany
  • 17.01.15, 16:26
    Jak najbardziej psychoterapia. Sama piszesz, że zaczyna się od jedenj rzeczy a potem się nakręcasz. Razem z terapeutą możesz rozpoznać co jest przyczyną oraz znaleźć sposoby aby wyrwać się tej samokręcającej się spirali. Do czasu terapii polecam jogę, medytację, basen albo coś co pozwoli się na codzień rozluźnić, ale tylko po to żeby złagodzić obecny stan.
  • 30.01.15, 18:09
    Idź do psychologa jak najszybciej, on Ci pomoże. Nie ma na co czekać ani czego się wstydzić, pozwól po prostu sobie pomóc.

    --
    Harmonia Istnienia-rozwój duchowy
  • 31.01.15, 13:56
    Witaj

    Myślę, że terapia będzie konieczna. Jeżeli nasze zachowania są dla nas destrukcyjne - a tak jest w Twoim przypadku - to koniecznie trzeba nad nimi pracować. Piszesz, że "przeżywasz", nie możesz spać, nie umiesz zmienić tematu myśli. Terapeuta pomoże Ci znaleźć przyczynę takich zachowań. Kiedy w naszym życiu pojawia się jakieś zdarzenie (tu wieść o kłopotach finansowych) - to najpierw to zdarzenie interpretujemy na poziomi intelektualnym - nadajemy mu znaczenie. Ta interpretacja wywołuje w nas pewne emocje, a za nimi idą zachowania. Podczas terapii wspólnie zastanowicie się, jaka jest Twoje interpretacja, z czego ona wynika i dlaczego wywołuje w Tobie takie, a nie inne emocje. Kiedy już to będziesz wiedziała, łatwiej będzie Ci nad tym zapanować.
    Do czasu rozpoczęcia terapii, również polecam różne sposoby radzenia sobie z nadmiernym napięciem - sport, techniki oddechowe, relaksacja (np trening autogenny), masaże itp. Poszukaj tego, co najlepiej działa na Ciebie, ponieważ każdy z nas jest inny. Nie muszą to być żadne "specjalne zabiegi" - czasami wystarczy 30 min spaceru, albo kąpiel.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    Monika Perdjon / Klinika Stresu
  • 28.10.15, 19:36
    Tak, uwazam ze psychoterapia bedzie dla Ciebie dobrym rozwiazaniem. Tez tak mam, ze gdy pojawia sie jedna niekoniecznie problemowa sytuacja, ale taka ktora zasiewa jakas niepewnosc w mojej glowie od razu panikuję, nie potrafie normalnie funkcjonowac. najwazniejsze jest to, ze widzisz jaki masz problem i chcesz z nim walczyc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.