Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzić w kontaktach z TAKIM człowiekiem?

IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.15, 15:13
Mój partner jest osobą bardzo wrażliwą, zamkniętą w sobie i (chyba) mocno zakompleksioną, ale te tematy są totalnym tabu – nie istnieje możliwość poruszenia tego tematu w rozmowach z nim. Natychmiast zmienia temat, a jeśli to nie działa, kategorycznie ucina rozmowę.
Problemem dla mnie jest jego ogromna zmienność nastrojów (przy jednoczesnych usilnych próbach nie pokazania zbyt dużo emocji) i co za tym idzie – nieumiejętność lub niechęć do planowania czegokolwiek. Na przykład coś obiecuje, ale nie dotrzymuje obietnicy, umawia się i w ostatniej chwili odwołuje spotkanie bo w danym momencie nie ma nastroju, bo źle się czuje, bo w międzyczasie umówił się z kimś innym. Na domiar złego, żeby nie sprawić przykrości drugiej osobie, wymyśla bardzo ważne powody, dla których musiał zmienić plany, a które potem okazują się kłamstwem (przy czym przyłapany na kłamstwie kłamie dalej, a ostatecznie obraża się, że się go o kłamstwo oskarża). Jest totalnie niesłowny. Mam wrażenie, że to taki mechanizm, że liczy się chwila, to, na co w danym momencie on ma ochotę, jego samopoczucie psychiczne (które się zmienia jak w kalejdoskopie). To taka jego cecha, nie tylko wobec mnie – to tak działa w kontaktach ze wszystkimi ludźmi i to zarówno w życiu prywatnym, jak i w pracy. Problem polega na tym, że nie ma możliwości porozmawiania z nim na ten temat. Od takich rozmów ucieka, odbiera je jako atak na siebie (niezależnie jak delikatnie próbuje się z nim rozmawiać), natychmiast się wycofuje, zaczyna unikać osoby, która próbowała poruszyć te tematy, nie odbiera telefonów, „zapada się w siebie”.
Staram się być tolerancyjna. Wiem, że dorosłego, ukształtowanego człowieka się nie zmieni i, jeśli chcę z nim być, muszę go zaakceptować. Ale jednocześnie widzę, jak silnie na niego działają pewne mechanizmy. Mam wrażenie, że odpowiednim postępowaniem wobec niego, można odrobinę wpłynąć na jego zachowanie. Widzę, że w momencie, kiedy czuje się bezpieczny (w sensie: nikt nie ma do niego pretensji, nikt nie czuje się przez niego skrzywdzony, nie obwinia go…) zachowuje się zupełnie normalnie, całkiem przewidywalnie, bardziej fair. A jak zaczyna się nakręcać spirala pretensji, kłamstw i potencjalnej przykrości, którą ktoś może przez niego odczuwać, on staje się nie do wytrzymania starając się unikać konfrontacji z czyimiś trudnymi emocjami. Skutek tego jest taki, że obchodzę się z nim jak ze śmierdzącym jajkiem, nie artykułuję swoich pretensji, nie pokazuję, że jakimś zachowaniem sprawił mi przykrość. I niby jest lepiej. Może nie idealnie, ale lepiej. Tylko z drugiej strony boję się, że w ten sposób „uczę” go, że w ogóle nie musi się z moimi uczuciami liczyć, bo nawet, jeśli mnie zawiedzie, to ja tego nawet nie skomentuję i, że w ten sposób w końcu dam sobie wejść na głowę…
Jak znaleźć złoty środek? Jak postępować z taką osobą?
Edytor zaawansowany
  • ya-rn 12.04.15, 09:49
    Gość portalu: dada napisał(a):

    Jak znaleźć złoty środek? Jak postępować z taką osobą?

    O co pytasz?
    Jak skutecznie wywierać na niego wpływ czy jak radzić sobie ze swoimi trudnymi emocjami?
    Zastanawia mnie też co powoduje, że człowiek, który ma gdzieś Twoje potrzeby i emocje, wydaje się Tobie atrakcyjny jako partner.

  • ekspert_klinika.stresu 19.04.15, 13:40
    Witam

    Pyta Pani jak sobie radzić w takiej sytuacji, a ja zadałabym pytanie "po co sobie radzić?" Co takiego dzieje się w Pani, że jest Pani w relacji, która ewidentnie Pani nie służy? Opisała Pani zwiazek, w któym nie ma miejsca na Pani uczucia, potrzeby. Nie ma przestrzeni na szczerą rozmowę. W zdrowej relacji dwojga dorosłych ludzi, obie strony są równie ważne. Zwiazek jest budowany na wzajemnym szacunku i zaufaniu. w Państwa relacji są pretensje, poczucie krzywdy, kłamstwa, ignorowanie partnera.
    Nie chodzi o to, aby Pani szukała kolejnego sposobu "jak poradzić sobie" z partnerem i jego zmiennymi nastrojami, ale abyście oboje zaczęli pracować nad związkiem. Zdecydowanie polecam terapie pary, albo przynajmniej współne warsztaty z komunikacji - np NVC.
    Jeśli partner się nie zgodzi na wspólną pracę, to proponuję samodzielnie udać się na terapię i z pomocą specjalisty przyjrzeć się mechanizmom, w które jest Pani uwikłana, rolom, w które Pani wchodzi. Popracuje Pani nad poczuciem własnej wartości, nad swoimi potrzebami i soposbami ich zaspokajania.

    Życzę powodzenia

    Monika Perdjon /Klinika Stresu
  • ilona910 19.10.15, 11:14
    Polecam warsztat: Świadomość uczuć ? jak działa Twój emocjonalny kompas? inigo.org.pl/63-informacje/215-swiadomosc-uczuc-jak-dziala-twoj-emocjonalny-kompas
  • k.laryska 28.10.15, 19:32
    Nie zgadzam się, ze nie da sie zmienic doroslego, uksztaltowanego czlowieka. Wiadomo ze jak ktos nie wrzuca do prania po sobie skarpetek to pewnie robic tego nie bedzie, ale charakter, osobowosc- to cos w miare elastycznego, jesli wlasnie jest sie zamknietym w sobie, ma kompleksy itd. Bo czlowiek rozumny dąży do rozwoju, a co za tym idzie chce pozbyc sie kompleksow, chce sie zmienic na lepsze. Dlatego nie rozumiem czemu jestes w relacji z kims kto za chiny ludowe nie chce sie zmienic, kto nawet nie potrafi porozmawiac na ten temat i co za tym idzie pewnie nie chce zrozumiec czemu zachowuje sie tak a nie inaczej. On po prostu taki jest i jest mu z tym dobrze. Nie zmienisz go. Dla mnie ktos kto nie dazy do rozwoju jest z automatu nieatrakcyjny. Bo po to zyjemy- by sie rozwijac, a nie stac w miejscu. Przynajmniej do pewnego wieku, kiedy sily pozwalaja nam na to :)
  • dzedlajga 02.03.16, 03:22
    A się nie zgodzę, że można zmienić drugiego człowieka. On sam może dążyć do zmiany i się zmienić, ale nikt go na siłę nie zmieni.

    Jest taki dowcip:

    Ilu psychologów potrzeba, żeby zmienić żarówkę?
    Ani jednego. Żarówka sama się zmieni jak będzie na to gotowa.

    coś w tym jest
    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    Nie mam bałaganu - moje rzeczy prowadzą koczowniczy tryb życia ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.