Dodaj do ulubionych

Niechęć do wchodzenia w związki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.15, 23:52
Dobry wieczór. Zastanawiam się jak zmienić coś w sobie. Nie umiem sie zmusić do wejścia w związek z facetem. Mam już 25 lat, a nigdy nie miałam faceta. Podejrzewam, że to spory strach, ponieważ widziałam w domu pijaka, który znęcał się nad rodziną. Podejrzewam, że boję sie podobnej sytuacji i dlatego unikam facetów. Wiem, że takie uciekanie przed facetami nie jest dobre. Ale z drugiej strony jak pomyślę o jakimś spotkaniu z mężczyzną, to robi mi się niedobrze i zbiera mi się na wymioty. Moge pogadać z facetem na jakieś luźne tematy typu film, książka, telewizja itp. Moge trwktować facetów jak znajomych. Ale nie dałabym rady wejść w związek. Na pewno nie pozwoliłabym, żeby facet mnie dotknął, pocałował itp. Na pewno seks nie wchodzi w grę, po prostu nie umiałabym się zmusić. Prędzej skoczyłabym pod pociąg niż zmusiłabym się do związku. Zastanawiam się czy to da się zmienić, coś z tym zrobić
Edytor zaawansowany
  • 21.08.15, 17:25
    Cześć. Wg mnie - nic na siłę. Może jeszcze spotkasz takiego osobnika płci przeciwnej, wyrozumiałego i cierpliwego, który spowoduje że coś w Tobie się naturalnie otworzy i zaufasz.
    Poza tym można też mieć udane życie będąc singlem, każda życiowa ścieżka ma swoje plusy.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.15, 04:39
    Ja się boję, że nawet jak spotkam dobrego, fajnego faceta, to ze strachu pobiję faceta. Dobry facet może nawet zrobić jakiś ruch, który kojarzy mi się z alkoholizmem, bójkami w domu i u mnie automatycznie załączy się tryb walki i zaatakuję faceta, który zrobił dziwny ruch. Przykładowo facet zacznie machać ręką, a ja to skojarzę z dziadkiem pijakiem, który demolował dom, bił rodzinę itp., wszystko mi się skojarzy i ja rzucę się na faceta, bo facet dziwnie macha rękami i ja będę się bronić. Jak facet wybaczy mi wybuch, to pół biedy, ale jak rzucę się na faceta, coś mu zrobię i facet pójdzie na policję, żeby zgłosić pobicie, będzie obdukcja itp i to ja będę ciągana po sądach. Ja mam takie obrzydzenie, że jakby facet zaproponował mi seks, to ja najchętniej wykastrowałabym facetów. A jakby pocałowałby mnie jakiś facet to na bank dostałby w pysk, może podrapałabym mu twarz. Jakby facet chciał się przytulić, to na bank facet dostałby kopa w jaja i strzeliłabym mu w pysk.,mnie dosłownie brzydzi ta bliskość, jakieś przytulanie, pocałunki,bliskość faceta,, trzymanie się za rączki itp. Jak ja myślę o całowaniu się czy trzymaniu za ręce, to chce mi się wymiotować, a jakby facet zmuszał mnie do czegoś takiego, to ja nie ręczę za siebie.poza tym jestem tak przeczulona, że jak wstaję z krzesła i jakoś facet podaje mi rękę, żebym wstała, to się boję czy oberwę, czy facet mnie pobije i5p
  • 25.08.15, 21:46
    Przede wszystkim proszę się nie zmuszać, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie. Wygląda na to, że nie miała Pani lekkiego w dzieciństwie. Życie z alkoholikiem w rodzinie może być bardzo trudną i ciągnącą się traumą, której skutki pozostają odczuwalne jeszcze w dorosłym życiu. Jeśli ktoś spędził dzieciństwo na wojnie, trudno oczekiwać, ze będzie się cieszył na widok fajerwerków, prawda? Można coś z tym zrobić - rozwiązaniem jest psychoterapia. Dobrą propozycja dla Pani może być terapia dla dorosłych dzieci alkoholików (DDA).
  • 11.10.15, 18:10
    To prawda, tez mysle ze psychoterapia moze Ci pomóc. a moze to kwestia tego, ze nie spotkalas tego jedynego, ktory naprawde wpadl ci w oko. Wiele kobiet jest niechetna do znajomosci, bo po prostu trafiaja na nieodpowiednich facetow, a gdy spotkaja tego wysnionego to problemy znikaja :) Na pewno nie zmuszaj sie do niczego, z takiego czegos nigdy nie wyjdzie nic dobrego.
  • 21.12.15, 10:21
    Myślę, że nie spotkałaś nikogo kto byłby odpowiedni. Jeśli nadejdzie odpowiedni moment to zauważysz to. Warto poznać kogoś wyjątkowego i na tego kogoś czekać. Twoja obecna sytuacja ma wiele plusów. Sama podejmujesz decyzje i nie musisz się liczyć z niczyim zdaniem ani chodzić na kompromisy. Jeśli pojawi się odpowiednia osoba to zadba o to byś zaufała i poczuła się bezpiecznie, a wszystkie złe skojarzenia pójdą na bok. Teraz możesz robić to co chcesz, rozwijać się naukowo i sportowo. Możesz skupiać się wyłącznie na pasjach.
  • 06.10.17, 09:29
    Musisz poznać tego, który Cię oswoi, nie spiesz się z poważnymi decyzjami. Pokładaj życie i nie uzależniaj się od nikogo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.