Dodaj do ulubionych

Nerwowośc i inne problemy - pomocy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.16, 14:00
Witam, mam 19 lat, i borykam się z problemem, który określiłbym jako jakieś zaburzenia...
Więc na codzień jestem naprawdę miłym człowiekiem, odnoszę się do ludzi z szacunkiem, zawsze pomogę, komu trzeba powiem dzień dobry, kasjerce w sklepie życzę miłego dnia itp - po prostu proza życia.

Niemniej czasem pojawiają się momenty, w których aż złość mnie rozsadza - czuję jak dosłownie wyostrza mi się wzrok i słuch, mam ochotę do każdego iść i sprzedać mu strzała - nie jestem w stanie tego kontrolowac, co prawda nie miałem sytuacji że naprawdę komuś zrobiłem krzywdę, ale nie raz nie dwa tak miałem, że tylko dziewczyna mnie powstrzymała.

Momenty te zależą od drobności - najczęściej dzieje się to podczas jazdy samochodem - gdy np. ktoś przypadkiem zajedzie mi drogę, lub wymusi pierwszeństwo - kilka razy miałem tak, że ktoś naprawdę niecelowo zajechał mi drogę, a ja, zamiast to olać, zredukowałem, wyprzedziłem, a potem po hamulcach...
Równie dobrym powodem jest to że ktoś np. ma samochód który mi się nie podoba - zaczynam obrażać wtedy tego kto nim jedzie, rośnie we mnie agresja i nienawiść.
Mam z tym spory problem - o ile tak jak mówię, ogólnie jestem normalny, mam wielu znajomych z którymi lubię spędzać czas, o tyle w sytuacji tego napadu agresji pałam nienawiścią do ludzi - mam chęć każdego rozszarpać.

Postrzegam się za lepszego od innych, uwielbiam wyśmiewać ludzi będą w towarzystwie mojej dziewczyny aby leczyć swoje kompleksy (co psuje mój związek, bo owa dziewczyna jest po prostu miłą kulturalną osobą i nie cierpi jak kogoś obrazam...). Mam wrażenie że to przez te kompleksy (na pkt wzrostu i wyglądu) rodzi się we mnie taka agresja. Mam dziwną potrzebę udowadniania mojej drugiej połówce że jestem "prawdziwym" facetem - czyli wyśmiewanie innych, zgrywania twardziela itd.
Napady agresji są czasem bardzo mocne - potrafię nakrzyczeć na nic nie winną osobę. Najdziwniejsze jest to, że zawsze kiedy mój napad agresji przestanie działać, mam gigantyczne wyrzuty sumienia, i praktycznie zawsze ze łzami w oczach przepraszam daną osobę (nieważne czy jest mi ona bliska czy nie), głęboko żałując tego co własnie zrobiłem.

Pamiętam że kiedyś taki nie byłem, byłem osobą spokojną. A teraz dziennie mam 2-3 takie napady agresji. Nie jestem w stanie przerwać ich niczym - muszą one same minąć.
Jedyne co wtedy pomaga to jazda samochodem po jakiś odludnych drogach.

Co mogę z tym zrobić? Boję się iść do psychiatry/psychologa, więc szukam porady tutaj. Prosze o poważne komentarze.

Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.