Dodaj do ulubionych

rowerem po Francji

03.04.05, 23:12
Był ktoś z Was we Francji, jak się tam jeździ? I nocuje? Co warto zobaczyć z
siodełka roweru?
Edytor zaawansowany
  • 15.05.05, 21:13
    Francja jest tak wielka i tak rozna, ze kazdy znajdzie cos interesujacego dla
    siebie. Oczywiscie najpopurniejszym szlakiem jest Loara wraz z okolicznymi
    zamkami.
    Nocowanie odbywa sie na kampingach, ktorych jest bez liku i sa rozmieszczone co
    okolo 30 km.
  • 17.05.05, 07:34
    A wiesz może, czy obowiązkowa jest jazda w kasku? i jak jest w schroniskach
    młodzieżowych, czy nie ma problemu z przechowaniem roweru. Po prawdzie to
    panicznie boje się utracić rower... A jedziemy od Paryża wzdłuż Loary do ujścia
    w Nantes i z powrotem aż do Ardenów i wracamy znów w okolice Paryża
  • 22.05.05, 23:25
    Jechałem tą trasą samochodem. Świetne warunki do kolarstwa! Chociaż jak dla mnie
    na zamkach jest stanowczo zbyt dużo ludzi i wolę krajobrazy Normandii.. Co do
    obowiązku kasku to nie sądzę by takowy był, chociaż przyznam, że na drogach nie
    widziałem nikogo bez (chociaż 99% było na kolażówkach). Co do obawy utraty
    rumaka to ja bym się totalnie nie bał hehe! Tam Francuzi (i nie tylko) jeżdżą na
    takich cackach, że jedna ich ślubka jest droższa niż cały mój rower ;-)

    P.S. Do Paryża na biku jade za rok, ale już dziś sobie planuję, że przedarcie
    się przez stolice Francji to min. 10h ;-) (gigantyczna metropolia, kierowcy
    bardzo bylejacy, w ogóle nie trzymają odstępu)
  • 23.05.05, 22:43
    No moze trochę przesadzam w obawach, ale nie mam żadnego alternatywnego środka
    transportu-tylko rower. I zastanawiam się, jak tam będzie. Kaski zabieramy. Tym
    bardziej, że wczoraj byłam świadkiem wypadku rowerzysty - na prawidłowo
    jadącego chłopaka najechał skręcający w lewo samochodziarz -brrrr, Wydając
    prawo jazdy powinni kierowców badać psychiatrzy, najlepiej co pół roku - na
    okoliczność agresji i gapowatośći...
  • 31.05.05, 21:23
    Jeszcze mi się przypomniała śmieszna rzecz we Francji. Na północy, choć nie
    tylko, ale szczególnie tam, jest bardzo dużo rond. Głównie idzie mi tu o drogi
    takie jak nasze wojewódzkie (czyli zółte na mapie). Są ładne drogi, z poboczem
    dla rowerzystów nawet.. ale przed rondem zawsze stoi znak: "zakaz jazdy
    rowerem"! hehe I nie ma właściwie jak przejechać.. Można oczywiście zaryzykować
    spotkanie z policją (której tam nie ma nigdy właściwie), bardziej niebezpieczni
    są jednak kierowcy którzy biorą te ronda z rozpędu i w ogóle ronda przejeżdżają
    bylejako (najlepszym przykładem rondo wokół Łuku Triumfalnego w Paryżu ;-).. W
    Polsce jednak ronda są czymś w rodzaju atrakcji turystycznej, jeszcze ]:->
  • 04.08.05, 21:35
    veni vidi vici !

    Byłam tam!!!
  • 05.11.05, 21:30
    Gratuluję! ..ale mogłabyś rozwinąć swoją wypowiedź? ;-)
    Ja jadę w lipcu 2006 i co prawda byłem tam samochodem, ale nie wiem jak tam jest
    z rowerem. Prosiłbym o jakieś wskazówki odnośnie: kempingów (ile kosztują, czy
    są dobre, jak dużo ich jest), gdzie można się umyć, czy nie ma problemu z
    rozbiciem namiotu w lesie, gdzie można nabrać wody do 10l bukłaka.

    Mój plan wyprawy do Francji jest na: www.wyprawy.boo.pl
  • 06.11.05, 14:31
    Spędziłam na rowerze 30 dni i przejechałam z koleżanką 2000 km. Plan( nie do
    końca zrealizowany) jest na naszej stronie.
    rowerowa-wyprawa.w.interia.pl/
    Sprawy praktyczne:
    Campingów jest dużo ale ich zagęszczenie zależy od regionu. Czasami są co 5,
    czasami co 50 km. Podaj dokładniejszą trasę.
    tu masz linki do campingów we Francji z podziałem na regiony- mozna podejrzeć
    cennik albo nawet własną stronę internetową campingu.

    www.campingdefrance.com/
    Dla rowerzysty najlepsze są campingi municypalne ( gminne) Są najtańsze, ale
    wygodne. nie ma tam ludzi koczujących tygodniami z dziećmi, więc można się
    dobrze wyspać. Oczywiście pełny węzeł sanitarny z gorącą wodą jest zawsze, nie
    ma tylko knajpek, basenów czy ogródków jordanowskich. Ceny zależą od ilości
    gwiazdek. Najtańsze jednogwiazdkowe, to wydatek rzędu 1-2 Euro na człowieka i 1
    euro za namiot. Czyli 8 do 12 zł za bezpieczny nocleg z gorącą wodą, pralnią i
    toaletą. Najdroższy, na którym byłam to Masson Laffitte pod Paryżem, który
    szczerze polecam. Na osobę wypadało po 6 Euro ( 24 zł) , ale położony malowniczo
    nad rzeką miał duży sklep i doskonałą obsługę. A poza tym rowerem jedzie się
    dokładnie 12 km po prostej do la Defence, a 16 do Łuku Tryumfalnego. W ogóle
    Paryż zwiedzałyśmy rowerem - szybko i sprawnie. Dzięki temu znamy całe misto,
    które stanowi dla mnie ciągłość, a nie jakies skrawki oglądane po wyjściu z metra.
    Na dziko - ryzykowna sprawa, bardzo tego nie lubią i grożą za to grzywny. Już
    lepiej zapytać ludzi - pozwola rozbić się w ogródku albo zaproszą do domu i
    ugoszczą kolacją. Znajome małżeństwo starszych ludzi podróżuje w ten sposób po
    całej Europie!
    Są jeszcze schroniska młodzieżowe rzędu 9-15 Euro za noc i hotele Formule 1 po
    30 Euro za 2-3 osobowy pokój

    Wodę dostaniesz w każdej knajpce, a jest ich bez liku w każdej niemal
    miejscowości. Najlepsze latem jest to, ze do bidonu leją ( bezpłatnie !!! )
    lodowatą wodę z dystrybutora podobnego jak u nas do piwa. Gdy są hojni -
    dorzucają do niej jeszcze kostki lodu ! Na upał to jest jak ambrozja...

    Na koniec najważniejsze - we Francji kochają rowerzystów. Ale jeżeli zadasz
    sobie trochę trudu i nauczysz się kilkunastu francuskich słów i zwrotów
    przydatnych rowerzyście - to będą cię nosić na rękach.
  • 06.11.05, 16:30
    > Campingów jest dużo ale ich zagęszczenie zależy od regionu.
    > Czasami są co 5, czasami co 50 km. Podaj dokładniejszą trasę.

    Świetnie! Jadąc przez Rumunię napotykałem camping raz na 500km i był bez
    prysznica i bez prądu (równie dobrze mogłem się rozłożyć w lesie) ;)
    A mój plan jest na www.wyprawy.boo.pl

    > W ogóle Paryż zwiedzałyśmy rowerem - szybko i sprawnie. Dzięki temu
    > znamy całe misto, które stanowi dla mnie ciągłość, a nie jakies skrawki
    > oglądane po wyjściu z metra.

    Ja zwiedziłem cały Paryż w jakieś 40 dni na piechotę ;)
    Tym razem zwiedzę na rowerze (mam już dość spacerów między defence a luwrem) :D

    > Wodę dostaniesz w każdej knajpce, a jest ich bez liku w każdej
    > niemal miejscowości.

    Liczyłem raczej na hydranty jak na Węgrzech lub parkingi z prysznicami jak w
    Szwajcarii ;) Będę jechał z przyczepką, a w niej 10-litrowy wór na wodę (do
    picia i mycia), więc napełnianie z barach raczej nie wchodzi u mnie w grę :P

    > Najdroższy, na którym byłam to Masson Laffitte pod Paryżem, który
    > szczerze polecam.

    Chętnie bym go sprawdził, ale będę chyba spał u rodziny w Saint-Germain en Laye
    :) W ogóle dzięki za te wszystkie informacje! Bardzo mi się przydadzą!

    Ciekawy jestem jeszcze tylko ile kosztuje chleb i dżem na wsi w okolicach np.
    Dijon. Nie w supermarkecie, bo tam wiem że jest tanio. Chodzi mi o chleb z
    wiejskiej piekarni w zwykłym wiejskim sklepiku. Kupowałem chleb przy okazji
    zwiedzania zamków (pałacy) Loary i pamiętam, że kosztował około 5zł. Był
    świetny, ale będę musiał się zmieścić w 30zł dziennie a na chleb mogę
    przeznaczać max. 3zł dziennie ;)

    No i na koniec: jak się jeździ w okolicach Dijon? Czy jest równo, ciekawie, czy
    są lasy, ładna architektura? Boję się, że po Szwajcarii będę zmęczony i
    zastanawiam się czy wziąć pociągu z Bazylei do Dijon lub z Dijon do Paryża. Bo
    jeśli jest równo i ciekawie (do tego widzę na mapie że z górki) to chętnie się
    przejadę na rowerze.
  • 23.11.05, 20:48
    jak to miło w listopadzie kiedy śnieg za oknem porozmyslać o rowerkach:) bardzo
    sie zainteresowałam ta Francją na rowerach. Mam kilka pytań. czy jest sens
    mysleć o takiej wyprawie mając 2 dzieci. w przyszłym roku będą mieć 5 lat i 1,5
    roku. Tego lata oboje podróżują w przyczepce i świetnie się mają. Oczywiście
    zdaję sobie sprawę,że musielibysmy troche obnizyć wymagania ( mniej km,
    ewentualnie noclegi w Formule1 a nie w namiotach, itd) no i chyba jechac na
    południe gdzie pewna pogoda: mniej ciuchów:) czy w lipcu na tych gminnych
    kempingach też jest tak tanio? Pracuję w szkole i tylko lipiec i sierpień
    wchodzi w grę. i jescze jedno, nie lepiej jechac do Francji autem i tam na
    okres podróży gdzieś je zostawić?
  • 23.11.05, 22:17
    Jeśli chodzi o zabieranie dzieci - nie ma najmniejszych przeciwskazań. Na
    niektórych campingach ( prawda, że tych *** i więcej gwiazdkowych ) są nawet
    specjalne łazienki z armaturą umieszczoną niziutko lub z miejscem do przewijania
    niemowląt. Przyczepka jest rozwiązaniem bardzo powszechnym za granicą i sporo
    osób z dziećmi tak podróżuje. Na campingach są place zabaw i świetlice. Ceny na
    gminnych są raczej stałe, ustalane przez gminę bywa, że raz na kilka lat. Inna
    rzecz, że na południu Francji może być nieco drożej, ale chyba warto. Są jeszcze
    takie wiejskie zajazdy, jakby odpowiednik naszej agroturystyki - nie wiem tylko,
    czy rodzinnie będą korzystne cenowo. Trzeba opracować trasę i pogrzebać w
    internecie. Czasem by znaleźć linki z noclegiem wystarczy w wyszukiwarkę wrzucić
    samą nazwę miejscowości. Co do racjonalności wykorzystania samochodu - to nie
    mam pojęcia. Samolot wybrałyśmy z powodu niskiej ceny i braku innej możliwości
    przewiezienia roweru. Na pewno dobrze jest mieć pod ręką własny szybki pojazd "
    na wszelki wypadek" . Mam nadzieję, że się Wam uda! Jeżeli jeszcze coś chcecie
    wiedzieć - pytajcie, a na pewno odpowiem.
  • 24.11.05, 20:18
    no i postanowione! jedziemy. już sie rozglądamy za niewielkim sprzętem
    namiotowym, bo to tej pory jexdzilismy na kemping z wielkim namiotem,
    krzesłami, stołem i cała "niezbędną" resztą. Postanowilismy jechac autem i
    zostawić je u znajomych mojego brata na podwórku. Mieszkają w Saumur nad Loarą,
    przeliczyliśmy i tak jest najtaniej dla 4 osób. Zaczynamy od przyszłego
    tygodnia opracowywać trasę i całą resztę. Fajna sprawa na długie zimowe
    wieczory. A o kondycje będziemy dbać na nartach. Wreszcie pojeździmy rowerem po
    równym! Mieszkamy w górach.
    Nad Loarę aż do paryża chcemy przeznaczyć 2 tygodnie no i nie zrobimy tylu co
    Wy km ( jestem pod wrażeniem) i spać pod namiotami ( napięty budzet). Może
    założę nowy wątek na temat przygotowań jak juz coś konkretnego będę mieć. na
    szczęście z językiem nie ma problemu bo jestem romanistką i Francję znam choć
    nie z rowerowego siodełka. Jestem ciekawa czy sa jakieś sensowne przewodniki
    rowerowe po francusku na ten rejon i gdzie je można oprócz Francji kupić.
    Dzięki stokrotne za wszystkie informacje te i następne
    pozdrawiam.
  • 24.11.05, 21:01
    Mam Przewodniki, mapy np ścieżek rowerowych nad Loarą itp całą makulaturę
    Przewodnik - Francja Północna Pascala - mogę pożyczyć. A sakwy macie porządne -
    mogę polecić producenta
  • 24.11.05, 21:29
    Sakwy mamy ok ale zastanawiamy sie nad drugą przyczepką. dzięki za propozycje
    pozyczenia książek, choć prawdę mówiąc wolę mieć własne. ( W zeszłym roku
    okradli nam auto we Francji: buty narciarskie, ciuchy, kaski i właśnie
    przewodniki i mapy. Jestem troche uprzedzona. ) Ale jeśli możesz podać dokładne
    dane tzn. autor, tytuł, wydawnictwo to może je upoluje. Przewodnik Francja
    Północna mam. Dzięki. Przenoszę sie na nowy mój watek lub na priv. Dzięki.
    Widzę że będziemy w kontakcie:) Cieszę się bardzo.
    Allegro już przejrzane. Pozdrawiam.
  • 29.11.05, 21:53
    biblia polskiego turysty rowerowego we francji są Szkice piórkiem a.
    bobkowskiego - serio! dokładny opis trasy wzdłuz morza śr. (co z tego ze z
    przed 60 lat)- extra - wiem bo tez przejechałem
  • 30.11.05, 17:22
    Serio? A gdzie byłeś? Chętnie poznam szczegóły!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.