Dodaj do ulubionych

bezpieczna podroz rowerowa

10.02.06, 14:07
Czesc,
mam pytanie, czy istnieja w Polsce trasy rowerowe,
niekoniecznie "wyznaczone", z dala od ruchu samochodowego. Chcialabym
pojechac na taka wycieczke z dziecmi, ale nie wyobrazam sobie jezdzenia po
drogach, po ktorych poruszaja sie samochody lub ciezarowki.
z gory dziekuje za odpowiedz
Kalina
Edytor zaawansowany
  • diafora 11.02.06, 11:08
    Witaj!

    Po pierwsze - zależy gdzie mieszkasz.
    Po drugie - zależy w jakim wieku masz dzieci
    po trzecie - co masz na myśli używając sformułowana " wyznaczone" ?
    po czwarte - prędzej, czy później należy zapoznać dzieci z zasadami ruchu
    drogowego, a im wcześniej to zrobisz, tym lepiej. Co nie musi oczywiście
    oznaczać od razu czynnego udziału w tym ruchu...
    Przez Polskę przechodzą nawet międzynarodowe trasy rowerowe łączące Litwę z
    Niemcami.Istnieją także trasy widokowe i zjazdowe o różnym stopniu trudności.
    Dla przeciętnego rowerzysty doskonale nadają się też normalne szlaki
    turystyczne, które znajdziesz na każdej mapie o małej skali od 1:50 000 do 1:300 000
  • kalina29 11.02.06, 13:37
    Witam ponownie,
    chyba nie wyrazilam sie zbyt dokladnie.
    Dzieci mam male: 6 i 3 lata... wiec to w sumie plany na dalsza przyszlosc.
    Tymniemniej interesuje mnie czy istnieja w Polsce i gdzie ciekawe i latwe trasy
    rowerowe na wakacje na kilkudniowa wyprawe. Jaki plaski i malowniczy zakatek
    moglibyscie mi poradzic, zakladam ze starsze dziecko jedzie swoim rowerem
    natomiast mlodsze siedzi w siodelku. Mysle, ze moglibysmy pokonywac ok. 20
    kilometrow dziennie, wiec chodzi mi o trase powiedzmy okolo 100-u kilometrowa.
    Chcialabym takze uniknac ruchu samochodowego, ze wzgledu na dziecko szescio i
    polletnie (ewentualnie siedmio i pol letnie jezeli zdecydujemy sie na
    ten "rajd" w wakacje 2007) ktore jedzie samo. Transport kolejowy na jakims
    odcinku mile widziany.
    Mieszkam za granica, ale co roku spedzam wakacje w Polsce.
    pozdrawiam

    piszac "wyznaczone" mialam na mysli oficjalny szlak a nie jakakolwiek polna
    droge:)
    Kalina
  • robertrobert1 11.02.06, 22:53
    kalina29 napisała:

    > Dzieci mam male: 6 i 3 lata... wiec to w sumie plany na dalsza przyszlosc.

    Niekoniecznie. Ja swoja pierwsza wyprawe rowerowa razem z rodzinka odbylem jak
    syn mial 2 latka.


    > Tymniemniej interesuje mnie czy istnieja w Polsce i gdzie ciekawe i latwe
    trasy
    > rowerowe na wakacje na kilkudniowa wyprawe. Jaki plaski i malowniczy zakatek
    > moglibyscie mi poradzic,

    Polska wbrew pozorom jest calkiem bezpieczna. Nalezy jednak wybierac drogi
    lokalne czyli oznaczone na mapie nie kolorem czerwonym ani zoltym lecz bialym.

    > Mysle, ze moglibysmy pokonywac ok. 20
    > kilometrow dziennie,

    Zdecydowanie ja bym wydlyzyl ja do 50-60 km/h gdyz owe 20 km to starsze dziecko
    jadac w tempie 10 km/h pokona w ciagu 2 h.



    > piszac "wyznaczone" mialam na mysli oficjalny szlak a nie jakakolwiek polna
    > droge:)

    Niestety jakosc polski szlakow rowerowych pozostawia wiele do zyczenia gdyz
    prowadza one czesto przez grzaskie piaski, geste lasy, droge brukowa i inny
    nieprzejezdny teren dla sakwiarza. Tak wiec planujac trase nie trzymaj sie
    szlakow rowerowych lecz tak jak wyzej wspomnialem drog lokalnych no i
    oczywiscie unikaj wjezdzania do wiekszych miast czyli np 100 tys mieszkancow.
  • kalina29 12.02.06, 10:14
    > Polska wbrew pozorom jest calkiem bezpieczna. Nalezy jednak wybierac drogi
    > lokalne czyli oznaczone na mapie nie kolorem czerwonym ani zoltym lecz bialym.


    Czy drogi "biale" to drogi asfaltowe? Jakiej rozdzielczosci mape powinnam
    kupic? Jakim kolorem zaznaczone sa drogi lesne albo nie utwardzone?




    >
    > > Mysle, ze moglibysmy pokonywac ok. 20
    > > kilometrow dziennie,
    >
    > Zdecydowanie ja bym wydlyzyl ja do 50-60 km/h gdyz owe 20 km to starsze
    dziecko
    >
    > jadac w tempie 10 km/h pokona w ciagu 2 h.

    Myslisz? Moze faktycznie 20 kilometrow to niewiele, ale tez nie chcialabym
    jechac rowerem dluzej niz 3-4 godziny (wliczajac przerwe na rozprostowanie
    nog). Nie jestesmy jakimis zapalonymi kolarzami, ktorzy pokonuja 100 kilometrow
    dziennie. Starszy syn dopiero na wiosne dostanie duzy rower i mam nadzieje
    zrobic kilka wypraw przed wakacjami.

    pozdrawiam
    Kalina
  • robertrobert1 15.02.06, 21:17
    kalina29 napisała:


    > Czy drogi "biale" to drogi asfaltowe?

    Tak. Czesto na nich asfalt jest o niebo lepszy niz na drogach glownych chociaz
    tez czesto mozna napotkac tak dziurawe niczym ser szwajcarski.

    > Jakiej rozdzielczosci mape powinnam
    > kupic?

    Praktycznie kazda mapa w skali 1:100 000 bedzie odpowiednia chociaz niektore
    atlasy samochodowe w skali 1:200 000 oferuja niemalze identyczna dokladnosc.

    > Jakim kolorem zaznaczone sa drogi lesne albo nie utwardzone?

    Cienka czarna linia badz cienka przerywana linia.

    > Myslisz? Moze faktycznie 20 kilometrow to niewiele, ale tez nie chcialabym
    > jechac rowerem dluzej niz 3-4 godziny (wliczajac przerwe na rozprostowanie
    > nog). Nie jestesmy jakimis zapalonymi kolarzami, ktorzy pokonuja 100
    kilometrow
    >
    > dziennie.

    Wcale do tego nienaklaniam. Jednak sam podrozujac z rodzinka doskonale wiem ile
    mozna przejechac tak aby wszyscy byli zadowoleni. Tak wiec trasa 40-60 km
    dziennie powinna byc optymalna.

    > Starszy syn dopiero na wiosne dostanie duzy rower i mam nadzieje
    > zrobic kilka wypraw przed wakacjami.

    Sama zobaczysz jaka frajde sprawi synowi jazda na rowerze i zadziwisz sie ile
    taki malec bez zbytniego zmeczenia moze przejechac.


  • gig2 11.02.06, 19:51
    Mialbym dla Was propozycje wycieczki "Po Słowińskim Parku Narodowym":

    Lasy, wydmy, sielska wies.
    Dojedzcie samochodem do Rowów. Tu rankiem wsiadzcie na rowery i wyruszcie szlakiem rowerowym wsrod lasow na pln-zachod, w kierunku Łeby. Zatrzymajcie sie po drodze przy drewnianej wiezy z widokiem na jezioro Gardno. Dalej lesnymi i polnymi drogami do Kluk. Tu obejrzyjcie skansen ze starymi slowinskimi obejsciami (mozna wejsc do srodka chalup) i idzcie nad J. Łebsko. Jesli - podobnie jak ja - pojedziecie tam latem, przed skansenem spotkacie wiejskie dziewczyny sprzedajace ciasto domowej roboty (ubozuchne, za to sympatyczne). W Klukach spedzcie noc.

    Nastepnego dnia wyruszcie szlakiem rowerowym wzdluz poludniowego brzegu Jeziora Łebsko. Miejcie ze soba mape z oznaczonym szlakiem rowerowym (ja sie zgubilem i musialem w pewnym momencie wyjechac na droge z samochodami), w Izbicy odwiedzcie przystan rybakow lowiacych na jeziorze. Dalej lasem w kierunku Łeby - dla mnie byl to najciezszy odcinek - bylo tak sucho, ze piach byl grzaski, musialem kilka kilometrow prowadzic rower. Wycieczke zakonczcie w Żarnowskich - tu bez problemu znajdziecie nocleg. Nastepnego dnia mozecie jeszcze dojechac do Łeby. Ja ten 6-km odcinek pokonalem droga "z samochodami", ale podobno jest tez drozka wzdluz brzegu Jeziora.

    Dostep do plazy M. Baltyckiego jest w Rowach i Łebie. Będąc juz na terenie parku trzeba zboczyc ze szlaku kilka kilometrow w kierunku plazy.
    Po drodze bedzie kilka miejsc, gdzie bedziecie musieli wjechac na drogi asfaltowe dostepne dla samochodow - w okolicach Kluk i Izbicy - sa to jednak slepe drogi prowadzace do wsi, ruch tylko lokalny, b. rzadki i tylko samochody osobowe.
  • kalina29 12.02.06, 10:19
    Dzieki za konkretna propozycje. Zachowam ja sobie.
    Rozumiem ze jest to wycieczka dwu-trzy dniowa? Co prawda myslalam o czyms
    troche dluzszym ale w sumie brzmi to interesujaco.

    Kalina
  • diafora 13.02.06, 08:46
    Droga Kalino!

    Nie lekceważ tej propozycji, jest naprawdę rozsądna i pozwoli Ci spędzić z
    dziećmi około tygodnia w naprawdę niezwykłym miejscu! Poniżej znajdziesz kilka
    linków, które pozwolą Ci znaleźć noclegi w tej okolicy. Osobiście polecam
    agroturystykę i schroniska "młodzieżowe", gdzie stacjonują zazwyczaj prawdziwi
    turyści w bardzo różnym wieku.
    Nie sugeruj się ilością kilometrów, bo jazda z dziećmi ma być przyjemnością, a
    nie biciem rekordów. Ogólnie proponuję Ci trasę łączącą Łebę z Ustką. Tereny
    jeszcze nie zadeptane, a obfitujące w ciekawe miejsca. Proponuję start z Łeby.
    Dzień pierwszy - wycieczka na wydmy - ścieżka prowadzi lasem ,a na same wydmy
    -wybetonowana. Można tam pobuszować i wrócić. Dzień drugi - można dostać się
    takim niewielkim stateczkiem ( zabiera rowery) płynącym przez J. Łebsko w
    okolice Kluk. Zwiedzić Kluki - ogromny skansen wsi kaszubskiej bogato
    wyposażony, kilku przewodników - odbywają się tam liczne imprezy regionalne,
    pieczenia chleba lub prosiaka i wielu rzeczy można dotknąć! Mozna tam znaleźć
    nocleg. Następny etap to z Kluk do Smołdzina i Czołpino - kolejne wielkie i
    mniej znane wydmy. W Smołdzinie i Smołdzińskim Lesie były schroniska
    młodzieżowe. Ze Smołdzina prowadzi piękna droga do Gardny Wielkiej . Śliczne
    jezioro i lasy ze starymi dąbrowami. W Gardnie nocleg w schronisku młodzieżowym
    - kapiel w jeziorze, zachody słońa nad jeziorem itp. Z Gardny wzdłuż jeziora
    przez Objazdę. Potem albo przez Poddąbie do Ustki - piękne, niemal klifowe
    wybrzeże, albo z Wytowna przez Przewłokę do Ustki!
    www.mos.gov.pl/kzpn/pl/slow_pl.htm
    www.leba-kurort.pl/le1.php?sh
    www.maxmedia.pl/pl/wczasy/pomorskie/kluki/warto.htm
    www.ga.com.pl/kluki.htm
    www.swiatrozrywki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=16
    www.maxmedia.pl/juwitex/
    www.jedenastka.afr.pl/
    www.chata.eco.pl/index.php?idz=gardna
  • kalina29 15.02.06, 22:37
    Oczywiscie, ze nie lekcewaze tej propozycji!
    Tymniemniej ostatnio znajoma poradzila mi wybrac sie z dziecmi na pojezierze
    brodnickie. Warto?
    Jeszcze jedno pytanie. Osobiscie chcialabym przebyc jakas trase, to znaczy
    posuwac sie w terenie:), codziennie spac gdzie indziej. Czy nie lepiej jednak,
    ze wzgledu na dzieci gdzies osiasc na 3-4 dni i z jednej bazy dokonywac
    codziennie innej wycieczki rowerowej? Potem ewentualnie przeniesc sie w inne
    miejsce? Filozofia niezupelnie ta sama i waham sie:)...
    Inna propozycja podrozy rowerowej byla trasa od Bialegostoku, a konkretniej
    narwianskiego parku narodowego, poprzez biebrzanski, az do wigierskiego. Czy to
    jednak nie za duzo i czy trasa pomiedzy parkami jest ciekawa i bezpieczna. Moze
    zostawic ten wariant na pozniej?

    serdecznie pozdrawiam wszystkich a w szczegolnosci udzielajacych mi informacji!
    Kalina
  • diafora 16.02.06, 13:21
    Kalino droga!

    Ty najlepiej znasz swoje dzieci i jesteś w stanie przewidzieć, który wariant
    byłby dla nich bardziej właściwy.
    Parę lat temu spotkałam w jednym ze schronisk dwie nauczycielki, które zabrały
    na 14 sto dniową wycieczkę rowerową dzieci swoje i znajomych - w ogólnej liczbie
    8 szuk w wieku od 5 do 8 lat. Podziwiałam rozmiar przedsięwzięcia, tym bardziej,
    że dzieciaki miały bardzo różny sprzęt- od górali z przerzutkami po zabytkowe i
    potwornie ciężkie składaki z epoki wczesnego socjalizmu. A mimo to cała ta
    gromadka pokonywała dziennie do 45 km po różnych drogach, od asfaltu po leśne
    piaszczyste ścieżki. Dzieci wiozły na bagażnikach niewielkie pakunki ( o sakwach
    można było tylko marzyć) a resztę w sakwach wiozły ciocie.
    Za łożenie było takie - dzień w drodze, noc w coraz to innym miejscu. Kobitki
    mówiły, że dzieciom łatwiej jest się zorganizować, jeżeli wiedzą, że nie ma
    innej możliwości, jak codzienne rozpakowywanie bagażu i zwijanie go rankiem.
    Przerwa w podróży ujawniała rozbieżności w upodobaniach ( i nawykach ) dzieci w
    róznym wieku i z różnych rodzin, a to rodziło konflikty.
    Ten akurat aspekt Ciebie nie dotyczy, ale i tak musisz podjąć decyzję co do
    filozofii podróży. Kierunek i trasa to jedno, a rozmiar i zawartośc bagażu to
    zupełnie inny problem.
    Podróżując rowerem człowiek bardzo szybko zauważa, z jak dużej liczby
    przedmiotów jest w stanie zrezygnować i czego właściwie nie potrzebuje w trasie.
    Najlepiej przetrenuj to na jakimś weekendowym wypadzie z noclegiem poza domem.
    Sprawdzisz, jak radzą sobie dzieci i co koniecznie musisz zapakować.

    pozdrawiam

    Diafora
  • gnk1 17.02.06, 16:50
    moge polecić rejon Pojezierza Drawskiego.Przepiękne widoki i oddzielna droga dla
    rowerzystów!Dokładna lokacja to miasto Złocieniec.Pozdrawiam
  • gig2 19.02.06, 16:44
    A moglbys(abys) podac konkretne trasy, co mozna zobaczyc?
    Dziekuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka