Dodaj do ulubionych

Wyprawa wzdluz Dunaju.

26.07.06, 22:32
Jest to informacja a nie zaproszenie gdyz zostalo za malo czasu na
zorganizowanie sie. Tak wiec w piatek rozpoczynam wraz z moim synem i
kilkunastoma osobami wyprawe wzdluz Dunaju. Bedzie ona przebiegac przez Czech
(dojazd), Austrie, Slowacje no i moze Wegry.
Mam nadzieje, ze pogoda dopisze..tzn ze sie nieco ochlodzi.
Edytor zaawansowany
  • agni5 27.07.06, 16:20
    czy tam sa tak dobre szlaki rowerowe ze da sie jezdzic w kilkanascie osob? czy
    tez moze bedziecie jezdzic po szosach?
  • menes2 27.07.06, 17:12
    od Linzu do Wiednia jedzie się prawie wyłącznie po asfaltowych ścieżkach
    przeznaczonych wyłącznie dla rowerzystów biegnących głównie w pobliżu rzeki.
    Po drodze mija się wiele uroczych miasteczek i wiosek .W samym Wiedniu jest
    dużo wspaniałych tras rowerowych i można wspaniale wypocząć nad nieżeglowną
    odnogą Dunaju.W zeszłym roku tą trasę pokonaliśmy w 4 dni -wspaniała trasa i
    przygoda. W tym roku marzy mi się przejechać od Wiednia do Budapesztu ale nie
    mam z kim , a może jest ktoś chętny ?
  • robertrobert1 27.07.06, 18:20
    menes2 napisał:

    > od Linzu do Wiednia ...pokonaliśmy w 4 dni

    Ja bede jechac z moim 8 letnim synem wiec nam zajmie nieco dluzej.



    > tym roku marzy mi się przejechać od Wiednia do Budapesztu

    Wlasnie dalej ta trasa zamierzam jechac chociaz wycofam sie przed Budapesztem
    bo to miasto, podobnie jak Warszawa, nie jest zbyt przyjazna dla rowerzystow.
  • robertrobert1 11.08.06, 13:51
    Wlasnie zakończylem tegoroczna wyprawe rowerowa. Byla dla mnie nieco inna niz
    poprzednie albowiem jechalem z moim 8 letnim synem. Przejechalismy przez Czechy
    ( od Czeskich Budziejowic), Austrie (dojazd do Passau i cala naddunajska
    sciezka rowerowa) a takze Slowacje ( Bratyslawa). Wyprawa dostarczyla mi wiele
    wrazen a t6akze doswiadczen z podrozowaniem z dzieckiem. Teraz potrzebuje kilka
    tygodni aby splodzic zwiezla relacje i przelac wiele fotek.
    --
    I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
  • menes2 15.08.06, 18:49
    witam gratuluję i trochę zazdroszczę ,że nie mogłem tam być w tym roku .Jak
    wygląda trasa Wiedeń -Bratysława , czy znacznie różni się od tej do Wiednia ?
  • robertrobert1 16.08.06, 22:02
    menes2 napisał:

    > witam gratuluję

    Dzieki

    >...i trochę zazdroszczę ,że nie mogłem tam być w tym roku.

    Tak na prawde nie ma czego gdyz te tereny sa tak ucywilizowane, ze przez dlugi
    okres czasu w ogole sie nie zmienia. Tak wiec jesli w tym roku nie pojechales
    to pojedziesz w przyszlym roku.

    > Jak
    > wygląda trasa Wiedeń -Bratysława , czy znacznie różni się od tej do Wiednia ?

    Tak. Ja moglbym powiedziec, ze trasa Passau- Wieden jest ucywilizowana az do
    bolu a od Wiedniado Bratyslawy to po prostu juz wschod czyli:
    - inny asfalt czyli znacznie gorszej jakosci czasami nawet przechodzacy w szutr
    - na calej 70 km trasie napotkalem tylko jedna knajpe
    - o wiele slabsza infrastruktora przyjazna rowerzysta
    - ponadto na tej trasie jest 10 razy mniejszy ruch rowerzystow


  • menes2 17.08.06, 10:21
    dzięki za informację.A czy od Bratysławy do Budapesztu też biegnie jakas trasa
    rowerowa ?
  • robertrobert1 17.08.06, 19:39
    Tak, tylko jakosc nawierzchni jest odpowiednio gorsza a takze oznakowanie stoi
    takze na slabszym poziomie.
  • damianis1 26.08.06, 23:02
    Na poczatku lipca jechalem ta trase z Passau do (prawie) Budapesztu. Prawie
    wszedzie bylo fajnie jechac. Ja osobiscie najlepiej wspominam trase z Wiednia
    do Bratyslawy. Nie wszedzie byl asfalt ale droga byla bardzo rowna no i
    najwazniejsze ze sie jechalo wiele km przez ten Nationalpark Donau-Auen. Obok
    trasy tylko nienaruszone lasy i ta wielka cisza ze slychac bylo tylko cwierkoty
    ptakow. Za Bratyslawa tez bylo fajnie cicho. Mieszkam w Nadrenii gdzie o takich
    miejscach moge tylko pomarzyc.
  • robertrobert1 27.08.06, 22:48

    Jazda przez ow park moglaby byc fajna i dla nas gdyby nie fakt, ze tego dnia
    natkelismy sie na wysoka fale zalewowa na Dunaju i wiekszosc sciezek byla
    zalana. Mocno musielismy sie naglowkowac aby znalezc przejazd. Tak wiec dla nas
    park byl wielka przygoda i ...strata 2 godzin.
  • damianis1 28.08.06, 21:47
    Faktycznie na poczatku sierpnia byly powodzie w polnocno-wschodniej Austrii. W
    lipcu bylo bardzo cieplo, jechalem dziennie ok. 130 km. Noclegi przewaznie u
    prywatnych ludzi lub hoteliku w Austrii za ok.25€ a w Slowacjii i Wegrzech
    ok.15€ wszystko ze sniadaniem. Dla samotnej osoby nie bylo problemu cos znalesc
    ale ciekawy jestem jak wy jako wieksza grupa poradziliscie sie z noclegiem.
  • robertrobert1 28.08.06, 23:25

    Ja jechalem z synem i z partnerka. Nasze dzienne dystanse byly w granicach 50-
    70 km a noclegi, po za jednym kampingiem, tylko na dziko. Ze znalezieniem
    ustronnego miejsca do obozowania czasami nie bylo latwo ale moje doswiadczenie
    w tej materii sprawilo, ze jednak cos mozna bylo znalezc. Jednak minusem
    nocowania na dziko wzdluz Dunaju byl fakt, ze nie mielismy dostepu do czystej
    wody bo ta z Dunaju w ogole do niczego sie nie kwalifikowala.
  • geesje 31.08.06, 06:38
    Trasa naddunajska od źródła Dunaju w Donaueschingen do Bratysławy ma ciut ponad
    1000 km.
    Początek trasy głównie po górach, większość ścieżek szutrowych, ale znakomicie
    przygotowanych, bez dziur, tylko mnóstwo kurzu.
    Zdecydowanie lepsze oznaczenie trasy od Regensburga - tu jedzie się jak po
    sznurku, nawet nie wytracając prędkości na sprawdzenie znaku. I rzeczywiście od
    Regensburga trasa jest znacznie ciekawsza widokowo.
    Na całej trasie spotykaliśmy mnóstwo rodzin z dziećmi w każdym wieku, w
    przyczepkach, wózkach podczepianych, czy też jeżdżących już o własnych siłach.
    Kempingi w górnej części trasy dość rzadko, ale jednak co 50-60 km były, kilka
    darmowych, ludzie przyjaźni pozwalają się też rozbić na dziko. Od Regensburga,
    jak ktoś zauważył, trasa zorganizowana i ucywilizowana do bólu.
    No i teraz zostaje zrobić dalszy ciąg - od Bratysławy do Budapesztu. :)
    --
    Nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka