Dodaj do ulubionych

transport do Marsylii...

05.03.07, 12:50
Co proponujecie? Co nie moge znaleść samolotów z Polski, i obowiam sie ze
takihc nie ma. Jak nalepiej tams ie dostac? (poza pedałowaniem). Pozdrawiam!
--
w walce o byt trzeba mieć spryt!
Obserwuj wątek
    • wolff1 Re: transport do Marsylii... 05.03.07, 14:11
      Bezpośrednio z Polski do Marsylii jedzie autokar firmy Eurolines. Z Warszawy
      wyjazd o 6 rano, na miejscu jest o 16 następnego dnia (550zł). Jeśli to dla
      Ciebie za długo lub niewygodnie to można polecieć tanimi liniami lotniczymi do
      Grenoble, a później autokarem bądź pociągiem do Marsylii (350km), ale taniej
      chyba wiele to nie będzie, a zamieszania z przesiadką pewnie trochę więcej.
      --
      www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
        • wolff1 Re: transport do Marsylii... 06.03.07, 11:05
          Cena jest bez nadbażu, a jako taki najczęściej liczy się rower. Z autokarami
          jest ten problem, że tak faktycznie o wszystkim decyduje kierowca i jeśli się
          naprawdę uprze to może tego roweru nie wziąść. Jak dotąd jeszcze nie miałem
          takiej sytuacji, choć w zeszłym roku w Tallinie było blisko. Wg przepisów firmy
          Eurolines nadwymiarowy bagaż zabiera się, gdy jest miejsce, a pakować jakoś
          specjalnie raczej nie trzeba, co najwyżej zdjąć koła, bądź osłonić łańcuch, gdy
          rower jest w jednym luku z resztą bagaży. W większości autokarów jest osobny
          luk, gdzie kierowcy przewożą części zapasowe, min. koła i rower mieści się tam
          spokojnie, nie zajmując dodatkowo miejsca przeznaczonego na bagaże innych
          podróżnych. Z jazdą autokarem z rowerem mam spore doświadczenie - i generalnie
          można powiedzieć, że kwestia zabrania roweru sprowadza się do łapówki ukrytej
          pod postacią trochę podwyższonej opłaty za nadbagaż, choć zawsze jest minimalna
          możliwość, że trafi się na taką świnię jak ja podczas powrotu z Nordkappu w
          Tallinie. Ale nawet i tam w końcu rower mi zabrali (choć dopiero po interwencji
          policji).
          --
          www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
          • mitrof Re: transport do Marsylii... 07.03.07, 15:44
            A załóżmy że kierowca nie weźmie roweru. Wiadomo, ze ja roweru samego nie
            zostawie. Musze z nim zostać (-: To Eurolines nie odpowiada za to? Nie
            przysluguje mi zwrot kasy za bilet?
            --
            w walce o byt trzeba mieć spryt!
            • wolff1 Re: transport do Marsylii... 08.03.07, 09:36
              Jakieś szanse na odzyskanie pieniędzy są, ale obawiam się, że nie byłoby to
              takie proste - firma uzna, że zrezygnowałeś z własnej woli w dniu odjazdu, więc
              pewnie na 100% nie ma co liczyć, po to w regulaminie przewozu (zresztą każdej
              firmy autokarowej, nie tylko Eurolines) jest stwierdzenie, że o zabraniu
              nadbagażu decyduje kierowca. Ale jak pisałem szansa na taką sytuację jest
              niewielka, ja "w opałach" byłem tylko raz i to z upartym jak osioł kierowcą
              Rosjaninem, nasi po prostu lubią zarobić, szanse zabrania się z rowerem oceniam
              na 95-98%.
              --
              www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
        • diafora transport autokarem 12.03.07, 06:14
          Z rowerem autokarem trzeba uważać. Kierowca odmawia załadunku w przypadku,
          jeżeli pozostali pasażerowie mają dużo bagażu. Czyli najczęściej - latem.
          Wniosek - rower jako bagaż jest dyskryminowany. Sytuację może zmienić
          zapakowanie roweru w specjalną torbę - sprzedaje je człowiek ze Zgierza na
          Allegro. Daje to ochronę i zmienia status bagażu. Sprawdza się też w pociągach -
          nie musisz płacić za bilet :)
          www.allegro.pl/item171167858_pro_pokrowce_do_transportu_roweru_rozm_m.html
          Kiedy podróżujący nie mają bagażu też jest problem. Mój rower po 2 godzinach
          jazdy po polskich drogach w pustym luku autobusu nadawał się tylko do malowania
          i remontu. Dobrze jest zabrać gumowe linki i przymocować rower do wspornika w
          luku, by nie przesuwał się na wybojach. Udanej podróży !
          • wolff1 Re: transport autokarem 13.03.07, 21:18
            Świetny patent ten pokrowiec, od dłuższego czasu czegoś takiego szukam do
            przewozu roweru samolotem. Nie orientujesz się może ile waży? Bo dotąd
            widziałem jedynie takie pancerne, w granicach 3kg, a to na wyprawie odpada. Ten
            wygląda na dużo lżejszy i przy tym po złożeniu pewnie też jest w miarę pakowny.
            --
            www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
            • diafora Re: transport autokarem 14.03.07, 08:31
              www.zator.com.pl/
              zadzwoń i sam sie wszystkiego dowiedz.
              Co do transportu samolotem - te pancerne pokrowce to idealne rozwiązanie. Ja po
              użyciu WizzAir bez takiego pokrowca musiałam wyrzucić urwany koszyk na 1,5 l
              bidon, a skrzywiony w transporcie pin hamulca prostował mi mechanik dopiero w
              Paryżu. Inna sprawa, że jadąc na wyprawę rowerową cokolwiek trudno sobie
              wyobrazić targanie tego pokrowca na rowerze. Chyba, żeby go odesłać pocztą...
              • wolff1 Re: transport autokarem 14.03.07, 14:10
                Dostałem odpowiedź, że ok.2kg - więc wcale nie tak cudownie jak by się mogło
                wydawać ze zdjęcia - 2kg więcej bagażu do wożenia to jednak sporo. Planuję
                wyjazd na Islandię - przylot do Reykjaviku, odlot też z tego samego miejsca. W
                takim wypadku można jeszcze spróbować wariantu z zostawieniem pokrowca w
                jakiejś dziurze pod lotniskiem i przy powrocie "odbiór". Pamiętam, że jeszcze
                podczas pieszych wędrówek z plecakiem coś takiego z kolegami praktykowaliśmy -
                np. podczas wejścia na Rysy plecaki zostawiało się w krzakach; warunek to
                powrót w to samo miejsce.
                --
                www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
                • ewcyna Re: transport autokarem 26.03.07, 23:13
                  Witam,

                  W ubiegłym roku rowniez "badalam" ten temat, i kolega sprzedal mi patent - moze
                  malo elegancki, ale tani i praktyczny: otoz uszylam sobie z dwoch ruskich toreb
                  (takie w kratke) jadna duza z uchem na dodatek, ktora doskonale sprawdzila sie
                  nie tlko jako torba do przewozu roweru, ale tez min, jako przedsionek do
                  namiotu.. Torba jest lekka, mocna i wiozlam ja na rowerze, na bagazniku.
                  Do transportu autokarem a za drugim razem samolotem w jedna strone wpakowalam
                  jeszcze w pudlo, ktore od razu wyrzucilam po przyjezdzie na miejsce. Ale radze
                  jeszcze rower dosc porzadnie opakowac pianka albo folia babelkowa.
                  A przewoz autokarem to loteria - tak naprawde to zalezy od kierowcy. Ja nie
                  mialam problemu, wrecz na jednej trasie jak sie nie zmiescil do bagaznika to
                  kierowca kazal mi wpakowac rower do srodka :); znajomi ledwo ublagali goscia i
                  musieli doplacic neizla kase za przewoz.
                  Powodzenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka