Dodaj do ulubionych

studium češtiny pro cizince

20.01.07, 15:46
Witam!
Czy jest tu moze ktos, kto studiuje badz studiowal češtinu pro cizince w
Pradze albo w Brnie? Jak wrazenia? Warto rozwazac ten kierunek?
Edytor zaawansowany
  • sieczu 20.01.07, 19:23
    Kilku moich znajomych studiuje w Brnie. Ogólnie są zadowoleni, aczkolwiek u
    kierowniczki kierunku prawie każdy egzamin trzeba poprawiać kilka razy. Ja rok
    chodziłem na zajęcia i były, moim zdaniem, gorsze niż na mojej polskiej
    uczelni. W Brnie studiuję inny kierunek, z którego jestem bardzo niezadowolony.
    Ale jak masz pieniądze to warto zastanowić się nad wybraniem tych studiów.
  • koala1981 21.01.07, 21:09
    Na temat kierunku studiów nic nie wiem, ale byłam w Brnie na letnim kursie
    češtiny pro cizince. I uczyły tam panie, które normalnie wykładają na tym
    kierunku. Muszę przyznać, że duuuużo zależy od prowadzącego - moja grupa
    (zaawansowana) trafiła na przeraźliwie nudną lektorkę, za to grupa średnia była
    swoją lektorką zachwycona.
    Ale to był tylko letni kurs, więc niech wypowiedzą się bardziej zorientowani :)
  • sieczu 21.01.07, 21:42
    A którą lektorkę miałaś? Ja miałem w pierwszym półroczu L.V (napisałem w teście
    wstępnym, że nie chcę chodzić do innej), w drugim E.R i H.S (konwersacje).
    Pierwszy semestr był fajny, drugi katastrofalny.
  • datlik 22.01.07, 17:29
    Studiowałam ten kierunek w Pradze, przez 2 semestry. Wiele zależy od tego,
    czego oczekujesz i co już umiesz;-) Jeżeli jesteś po bohemistyce na polskiej
    uczelni, prawdopodobnie będziesz się nudzić. Nie podobał mi się sposób
    prowadzenia zajęć.
    Jeżeli masz szczegółowe pytania -napisz na gazetowy mail, chętnie odpowiem.
  • koala1981 25.01.07, 14:45
    No widzisz, to mamy zupełnie inne odczucia :) Miałam L. V. :) i uważam, że
    pomysłami nie tryskała... Niestety nie pamiętam jak nazywała się ta z niższej
    grupy, a trzecia była Polką - o niej nie słyszałam nic, bo z tą grupą się nie
    integrowaliśmy. Ale to letni kurs - może być całkiem inaczej, gdy normalnie
    studiujesz. Zatem nie skreślam pani L. V. :)
  • grochemosciane 26.01.07, 16:49
    Chodziłem na to na Karlovku: najmilej wspominam nie tyle sam kurs, co super
    grupę dosłownie z całego świata: szwędaliśmy się razem i jak czeczeńscy
    partyzanci po rosyjsku, tak my w "języku wroga" psioczylismy na Czechów jak nie
    wiem co - odreagowywaliśmy przy tym wspaniale!
  • herzmanek 26.01.07, 23:10
    W których latach byłeś w Pradze?
  • grochemosciane 31.01.07, 21:30
    Ale piekne, praskie wspomnienia pozostały...
  • barakmasaryk 31.01.07, 17:26
    Jesli chodzi o kierunek, to bierz pod uwage tylko brno. W Pradze to kabaret. W
    Brnie bedziesz miec zajecia z E. R., ktora juz nauczy Cie wszystkiego:) Polecam
    Brno.
  • sieczu5 01.02.07, 13:33
    E.R. to jedna z najgorszych nauczycielek swiata. Gorszy jest tylko T.H. szef
    baltystyki.
  • barakmasaryk 16.04.07, 01:00
    no to podaj mi kilka argumentow, czemu jest taka najgorsza?
  • sieczu5 19.04.07, 22:12
    Jak lizales jej cztery litery, to wiadomo, ze byla mila. Kto nie lizal, ten wie
    dlaczego.
  • barakmasaryk 23.04.07, 22:27
    Nie mierz innych swoimi kryteriami. Jestes po prostu smieszny.
  • sieczu5 24.04.07, 10:00
    A czym mam mierzyc? Linijka? Sam jestes smieszny. Kazdy wie jaka "fajna i
    sympatyczna" jest pani R. Ale oczywiscie w srodowisku bohemistycznym zadna
    krytyka Czech i Czechow nie jest dozwolona. Liz jej dalej cztery litery.
  • barakmasaryk 24.04.07, 21:30
    Lizanie to chyba jednak twoja specjalnosc... No coz. Bywa. Szkoda mi ciebie, na
    kazdym forum musisz sie uaktywnic, niestety w taki marny sposob. Jak juz
    bedziesz mial cos ciekawego do powiedzenia, z checia poczytam. A jesze jedno.
    Naucz sie moze rozrozniac opinie o sposobie nauczania od kwestii
    pozamerytorycznych. A i nie bulwersuj sie tak, szkoda zdrowia. Bedzie ci o wiele
    latwiej.
  • sieczu5 25.04.07, 12:09

    > Lizanie to chyba jednak twoja specjalnosc... No coz. Bywa.

    Jesli krytykowanie kogos jest lizaniem czterech liter to ktos chyba ma nierowno
    pod sufitem i nie jestem to ja.

    >Szkoda mi ciebie, na
    > kazdym forum musisz sie uaktywnic, niestety w taki marny sposob.Jak juz
    > bedziesz mial cos ciekawego do powiedzenia, z checia poczytam.

    Jesli sie nie podoba, to nie musisz czytac.

    > Naucz sie moze rozrozniac opinie o sposobie nauczania od kwestii
    > pozamerytorycznych.

    Rozroznianie tych dwoch rzeczy to kwestia dyskusyjna. Mialem zajecia z dr R. i
    kompletnie niczego sie u niej nie nauczylem, co jej zreszta powiedzialem, a
    sposob nauczania i czasami glupie odzywki kompletnie obrzydzily mi jezyk czeski.
    Nie jest to jedynie moja opinia, niemal wszyscy studenci maja jej dosc.
  • panifirlej 04.02.07, 12:21
    Studovala jsem v Brne. Było super; praca intensywna -- nawet w soboty -- trwalo
    to miesiac i pozostały zarówno cudowne znajomości miedzyludzkie, jak i solidne
    podstawy pod znajomosc czeskiego. Pojechalam tam znajac tylko
    slowo: "pepiczek", wróciłam z umiejętnością sklecenia paru zdań,a teraz to juz
    tlumacze na calego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka