• 11.05.04, 16:12
    nie znam dokladnej daty tego artykulu
    chyba z konca 2003 / poczatku 2004

    pzdr
  • 15.06.04, 17:24
    W firmie consultingowej 7-20 tyś PLN miesięcznie.
    Jako wolny strzelec różnie... bardzo różnie.
  • 16.06.04, 09:58
    Dziekuje.

    Ciekawe. Jak widac - bardzo "zroznicowane" zarobki u konsultantow.

    Czy moglbys o tych roznicach jeszcze cos napisac ?

    Na przyklad:
    1) kto zarabia ponizej 10.000 ZL ?
    (wydaje mi sie malo, jesli z doswiadczeniem; powiedzmy - kilka lat/projektow)
    2) kto osiaga, jako zatrudniony konsultant, w okolicy 20.000 ZL?

    W jakich firmach, regionach,.... najlepiej ?
    - z gory wielkie merci!

    pzdr
    amoremio


    PS: 'Przymierzam sie'(glownie na zyczenie zony, sprawy rodzinne),
    po bardzo dlugim pobycie w Niemczech, do przeprowadzki do PL,
    ale tylko pod warunkiem, ze znajde cos w fachu SAP lub podobnej
    dzialce. A wiec "rozbieg" (przygotowanie) tego wielkiego manewru
    nie jest krotki/prosty. W koncu ma sie - musi! sie - udac.
  • 16.06.04, 10:02
    Najbardzie interesuje mnie 1)WaWa 2)Slask(a)Gorny,b)Dolny) 3)Krakow.
    Ale przy odpowiednio atrakcyjnym 'jobie' wszystkie inne okolice tez.
  • 16.06.04, 10:39
    Witam,

    jeżeli chodzi o Warszawę (i zapewne nie tylko), to myślę że różnice potrafią
    być naprawdę ogromne, ale tak jak wspomnialiście wcześniej zależy to od
    doświadczenia. Wiem, że firmy z tzw. byłej już zresztą wielkiej piątki płacą
    bardzo przystępnie. Myślę, że dobry konsultant (specjalista w min. jednym
    module, mający także doświadczenie w zarządzaniu projektami) z 5 - 7 letnim
    doświadczeniem może oczekiwać wynagrodzenia w okolicach od szesnastu do
    dwudziestukilku tysięcy PLN.

    KKL
  • 16.06.04, 11:26
    Bardzo dziekuje, kklusek.
    Jesli jest, jak piszesz, to mysle, ze naleze do tego segmentu. 16-20 jest b.OK.
    Wyliczylem juz przedtem, ze moje wyobrazenia/potrzeby, to jakies 15.

    ----------------

    Optymalnie byloby, gdyby zawodowy poczatek mojej przeprowadzki
    byl z (po niem.tzw.)"siatka bezpieczenstwa". Mam na mysli
    stopniowe wpracowanie sie w chyba specyficzne polskie "realia".

    Idealne bylyby projekty polsko-niemieckie na terenie Polski lub Niemiec.
    To daloby mi 1) szanse stopniowej tzn. bezszokowej zmiany
    2) mozliwosc ewent. "odskoczni", gdyby cos nie tak.


    Jak widzicie, jestem zarazony niemieckim sposobem dzialania
    zawsze "auf Nummer sicher" (czyli kurczowej proby redukcji do zera).


    Zreszta w takich bilingualnych/bikulturowych projektach
    widze sie i czul bym sie najlepiej, tez na dluzsza mete.


    Czy kos z Was cos wie o takich "placach budowy" ?
    Czy ktos poleci mi firmy konsultingowe specjalizujace sie na takie projekty ?
    Czy ktos mi cos doradzi ?

    ---> Z gory dziekuje za wszelkie rady!

    [ Bo wprawdzie jestem "zolnierzem/bohaterem",
    ale mam troche 'pietra' (i dzieci)........... ]
  • 16.06.04, 11:28
    > "auf Nummer sicher" (czyli kurczowej proby redukcji do zera).
    Mialo byc: ....(....redukcji RYZYKA do zera).
  • 16.06.04, 11:31
    czy asystentka tez jest
    w bonusach:))))))))))
    --
    Malypankracy
  • 16.06.04, 11:59
    dobre!

    Rezygnuje z asystentki (mam w domu).

    Co innego samochod: musi byc albo z Monachium
    albo z gwiazdka albo o nazwie "V.." (nie, nie mysle
    o V1 albo V2, ale o takim szwedzkim produkcie).

    Comiesieczny bilet lotniczy 'do domu' (czyli PL-DE-PL)
    tez by mnie nie obrazil.

    No i kawa za darmo i relocation i pomocprzyszukaniumieszkania
    i silownia i tenis i basen i ubezpieczenie i renta i akcje
    i opcje i kindergarten dla dzieci i kursy jezyka i praca dla zony
    i generalnie i ogolnie dobra pogoda znaczy klimat..........., hehe.#


    No, wystarczy, rozmazyles sie troche (wszystkiemu ta asystentka winna).
    Musze tu (nad Renem) znowu troche popracowac. - U Was w Polsce, to na-
    pewno calkiem inaczej, w koncu juz jest sroda :)))


    PA!
  • 16.06.04, 14:49
    Amoremio, nie robie tu zadnej reklamy, ale spojrz na stronke www.capgemini.pl
    Zdaje sie, ze ta znana poniekąd firma tworzy we Wroclawiu docelowo 140-osobowy
    oddzialik zwany NearShore Center ukierunkowany na swiadczeniu usług (SAP tez)
    dla Europy Zachodniej (Niemcy...) z wykorzystaniem tanszej sily roboczej w
    Polsce ...
    Trwa wiec nabor konsultantow SAP R/3,ABAP-owcow itp, j.niemiecki - jak
    najbardziej. Moze zaproponują Ci cos ciekawego.
  • 16.06.04, 15:53
    A to ciekawe. Dziekuje. Pojde tym "tropem".
  • 16.06.04, 15:47
    Musimy się dobrze zrozumieć:

    7-20+K PLN zarobisz w firmach consultingowych (i to tych z górnej półki).
    To oznacze, że jeździsz gdzie popadnie (ostatnio modne są kierunki
    wschodnie ..he..he).

    Tak więc alternatywy (w moim rozeznaniu to):

    - praca "w rozjazdach" w duzej międzynarodowej firmie (HP,Ernst/Capgemini,
    IBM+PWCC, Accenture, IMG, etc) - duze projekty, rollouty etc. [tu zarobisz
    najwiecej]

    - praca "w rozjazdach" w mniejszej firmie (Itelligence, BCC, były VARIAS, IDS
    Scheer, Infovide, etc.)[tu raczej strasznych kokosów nie zrobisz]

    - praca "stacjonarna" w outsourcing'u sapa (np. Itellignece/Apcon)
    [nie mam rozeznania ale na chyba mniej niż "frontowy" konsultant]

    - praca "stacjonarna" u dużego klienta SAPa (np. Henkel, Unilever, Polkomtel)
    [jakiś czas temu płacili całkiem przyzwoicie]

    - PROKOM, Computerland - no tu to się nie wypowiem

    - freelancing (to na pewno praca w rozjazdach ale przynajmniej wiesz za co
    pracujesz). Obecnie współpracowników tego typu szuka chyba T-systems i BCC lub
    Icon (firma powstała z grupy freelancer'ów, którzy odeszli z BCC).
  • 16.06.04, 15:54
    sapfreelance napisał:

    > Icon (firma powstała z grupy freelancer'ów, którzy odeszli z BCC).
    Z "grupy" to owszem, ale najbardziej doświadczonych konsultantów, a nie
    freelancerów.
    Dominik
    www.icg.pl

  • 16.06.04, 16:06
    Panie Dominiku,

    po odejściu z BCC funkcjonowaliści chyba jako grupa freelancer'ów...
    Proszę napisać po jakim okresie zatrudniono kogoś "nowego".

    Pozdrowienia dla Poznania!
  • 16.06.04, 16:25
    sapfreelance napisał:
    > po odejściu z BCC funkcjonowaliści chyba jako grupa freelancer'ów...
    Od razu działaliśmy jako normalna firma z osobowością prawną (sp. z o.o.)
    Później, kiedy zrobiliśmy pierwsze wspólne projekty i nasza jakość została
    doceniona przyszło partnerstwo z SAP Polska i z innymi firmami IBM, Symbol,
    Seeburger, Premium Technologies. Faktem jest, że jako grupa funkcjonowaliśmy,
    funkcjonujemy i mam nadzieję jeszcze długo będziemy funkcjonować - jako grupa
    dobrych przyjaciół.


    > Proszę napisać po jakim okresie zatrudniono kogoś "nowego".
    Po okresie kiedy firma okrzepła nieco na rynku i zyskała uznanie klientów.

    > Pozdrowienia dla Poznania!
    Pozdrawiam również

    Dominik
    www.icg.pl
    Ps. Chyba powinniśmy przenieść te dywagacje na inny wątek np. Icon Story :)

  • 16.06.04, 15:55
    A ja mam pytanie czysto retoryczne....
    Jak zostac freelancerem SAP i jakie sa wymagania.

    Gdzie szukac ofert, gdzie sie doksztalcac??
  • 16.06.04, 15:58
    Dziekuje za doprecyzowanie. Tak jak i pierwsza Twoja wypowiedz - bardzo ciekawe.
    (Tak nota bene: myslalem, ze BCC i icon wsrod tych "malych" sa "pierwsza
    polka". Jesli wiesz o nich dokladniej, prosze napisz jeszcze kilka 'wersow'.)

    Przez te Wasze b.pomocne inormacje mam teraz troche do myslenia i dzialania.

    Szanowni Koledzy - DZIEKUJE jeszcze raz za wszystkie dotychczasowe inf. i rady !
  • 16.06.04, 16:32
    Osoby, które zakładały Icon (po wyjściu z BCC) to w.g. moich informacji
    konsultanci o dużym doświadczeniu (stażu pracy). Nie orientuje się natomiast
    czy i ile projektów prowadzili pod "własnym sztandardem" a nie jako
    subcontractor.

    Zawsze jednak oceniając konsultanta należy patrzeć na referencje (zakres
    projektu, ilość konsultantów, złożoność procesów, wprowadzone modyfikacje,
    opinie użytkowników etc.) a nie na logo pod, którym pracuje.

    Co do BCC to moim zdaniem ma najmocniejszy marketing SAPowski w Polsce (brawo)
    no i "doskonałe" relacje z samym SAP Polska.

    BTW: warto by wystartować "topic" dotyczący firm powstałych "po wyjściu z innej
    firmy. Może uczestnicy tych "akcji" powspominali by tamte czasy.
    Na pewno tak powstał Icon i SNAP (obecnie, po przjeściach AMG.net).
    Jest też kilka innych firm, które nie wiem jakie mają korzenie SAPowskie - tzn.
    kto tam działkę SAPa rozkręcał(Lumena, LST). Może ktoś wie?
  • 16.06.04, 16:17
    No - raz jeszcze (dzis napewno ostatni) ja, amoremio :

    > To oznacze, że jeździsz gdzie popadnie
    > (ostatnio modne są kierunki wschodnie ..he..he).

    Poniewaz wsrod tych 5jezykow, "co" troche "znam",
    jest tez "troche po rusku" - pytanie: Ty "hehe-ujesz"
    napewno odnosnie bezpieczenstwa, hotelow, higieny itp.

    Ale jak generalnie z warunkami pracy w RU ? (forsa,firmy,tzw.poziom,...)
    - napewno mozna sie tam zmeczyc i przestraszyc, a zarobic+fach.nauczyc ?

    ------------------
    Troche "pionierskiej" roboty, to ja tez mam za soba, wtedy w NRD (nie SAP)
    - nikt nic nie wie, nikt nie chce decydowac, najlepsi uciekli, horrendalne
    ceny za hotel przy sybiryjskiej higienie, zero gastronomii i rozrywki (á la
    bowling) wszyscy z jednej strony b.naiwni, a z drugiej strony juz troche
    "wrogo" nastawieni do kapitalistycznych gosci, co ich chcom przejonc i znisz-
    czyc, no i tak dalej i glebiej (glebiej, bo glebokie bagno) - hehe.

    No, ale RU2004 i do tego SAP, to napewno nieporownywalne :
    chyba taka mieszanka Azji i Ameryki, co. Slychac, ze dynamicznie,
    gwaltownie, czasami b.swiatowo i nowoczesnie. A kasa dla SAPerow ?
    I czy trzeba bardzo dobrze po biznesrusku, albo i tak praca po angielsku ?
  • 16.06.04, 16:30
    Pracowałem krótko w Rosji dla Philip Morris w St. Petersburgu i w Moskwie - b.
    światowo, b. dynamicznie i przy tym b. drogo (np. hotele). Całą swoją pracę
    wykonywałem po angielsku, bo nie mam niestety dostępu do "business-ruskiego" ani
    też do "common-ruskiego", a szkoda, bo to b. piękny język. Rosja to na pewno
    teren wart zainteresowania dający ogromne możliwości.
    Dominik
    www.icg.pl
  • 16.06.04, 17:28
    Hallo Dominik.

    Dzieki za ciekawa, fachowa wypowiedz.
    Jak wszystkie ze strony Pracownikow ICG, na ktorych 'sie nadzialem' mniej
    lub bardzo przypadkowo na roznych forach w necie. Zeby bylo jasne, to jest
    komplement. ICG jako firma coraz bardziej mnie ciekawi (Wasza strone tez
    juz znam).

    A teraz znowu na temat:

    1) Tak wlasnie myslalem...... Bo sie czasami cos slyszy
    typu "Moskwa,St.P.=Ameryka"), ale ciezko na odleglosc / przez reportaze w TV
    wlasciwie ocenic.

    2) Ale ten swiat maly: Kolega (kons.HR, od 8lat, Niemiec, tu w DE) rok-dwa temu
    wlasnie miesiacami siedzial w Monachium w Ph.Morrisie. I kiedys wspominal o
    facecie (Bawarczyku), ktory mial jechac do St.P. na rok z rodzina (skok
    kariery,podwojna kasa plus dodatki,bilety lotnicze itp., luksusowy+chroniony
    adres na koszt firmy, oczywiscie kursy jezyka dla siebie i rodziny itditp).
    Podobno pojechal tam raz na kilka pierwszych dni, a potem sie ....wycofal,
    bo przestraszyl - czego, nie wiem. Moze ogolnego wschodniegu burdelu (np.
    bezpieczenstwo), a moze tylko szokujaco dynamicznego miasta w porownaniu do
    idylii monachijskiej (metropola typu "duze zielone miasteczko", choc nie
    wiocha, jak wiemy).
    No, ale to byl "czlowiek zachodu", nie tak jak my = "ludzie srodkowo-
    wschodniej, pardon, centalnej Europy", no nie :))


    pozdrawiam serdecznie i teraz juz naprawde znikam
    bo Rodzinka tez ma tzw.prawa do ojca/meza ......

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.