Dodaj do ulubionych

!!!Najniższa stawka na rynku, ogłaszam konkurs !!!

26.08.04, 09:55
Moi najlepsi,
Proponuję ogłosić konkurs z nagrodami na najniższą stawkę na rynku, co Wy na
to?
Edytor zaawansowany
  • dtylczyn 26.08.04, 15:26
    To ja zbieram nagrodę. Co prawda to nie stawka, ale cena za cały projekt, która
    wynosiła 0 (słownie: zero). Mam nadzieję, że to się mieści w regulaminie
    konkursu.
    Dominik
    www.icg.pl
  • sapfreelance 26.08.04, 16:16
    A któż tak dobrze płaci? Zróbmy "czarną listę" klientów.
  • dtylczyn 27.08.04, 09:01
    Zróbmy też czarną listę firm wdrożeniowych, które tak dobrze sprzedają. Tutaj
    miał własnie miejsce taki przypadek - ostatecznego zacietrzewienia i chęć
    wygrania projektu za wszelką cenę (czyli brak ceny).
    Dominik
    www.icg.pl
  • sir_crayo 27.08.04, 15:48
    Wal śmiało - kto to ? ;)

    Krzysiek
    BCC
  • dtylczyn 30.08.04, 08:30
    Krzysiu ty to już powinieneś wiedzieć najlepiej...
    Dominik
    www.icg.pl
  • sapfreelance 27.08.04, 21:03
    Czyżby poprzedni chlebodawca ? ;-)

    Nie tylko w tej firmie "majtki zostały ściągnięte" aby była referencja a
    chłopaki/dziewczyny nie siedzieli/siedziały w biurze pogrywając w Quake'a...

    No cóż chyba ta firma w dużym stopniu wpłynęła na obniżenie stawek na rynku
    polskim :-( -> parę przykładów jest to wskazania. Ale nie tylko ona. Często
    (gdy ceny już nie można zbić) stosuje się zabieg "my ten moduł wdrożymy w 15-20
    dni" (z dokumentacją, szkoleniami, transferem danych i wsparciem po starcie).



  • dtylczyn 30.08.04, 08:32
    sapfreelance napisał:

    > Czyżby poprzedni chlebodawca ? ;-)

    Patrz post wyżej.

    > Nie tylko w tej firmie "majtki zostały ściągnięte" aby była referencja a
    > chłopaki/dziewczyny nie siedzieli/siedziały w biurze pogrywając w Quake'a...
    >
    > No cóż chyba ta firma w dużym stopniu wpłynęła na obniżenie stawek na rynku
    > polskim :-( -> parę przykładów jest to wskazania. Ale nie tylko ona. Częst
    > o
    > (gdy ceny już nie można zbić) stosuje się zabieg "my ten moduł wdrożymy w 15-
    20
    >
    > dni" (z dokumentacją, szkoleniami, transferem danych i wsparciem po starcie).

    Można by rozpocząć nowy wątek edukacyjny: "Tanio - jest drogo, zwykle nawet
    bardzo drogo". Tylko jak uświadomić to podejmującym decyzje?
    Dominik
    www.icg.pl
  • kolanecki 31.08.04, 16:35
    Zastanawia mnie jedna rzecz - taki "numer" powinien przejsc tylko raz - firma
    deklaruje sie ze wdrozy w 12 dni wszystkie moduly (w sprincie czy w innym
    galopie), okazuje sie ze nic nie jest byc tak jak powinno - i dalej nikt na
    rynku do takich konsultantow nie powinien podchodzic. A na naszym ryneczku
    zostaja ploteczki, firmy zostaja w grze, mennica bije dalej a SAP sie chwali. I
    tylko po zlosliwych mailach icg-bcc widac ze ktos-cos.
    Czy nieudane wdrozenie nie niesie zadnych konsekwencji dla wdrazajacych??
  • sapfreelance 31.08.04, 21:13
    > Zastanawia mnie jedna rzecz - taki "numer" powinien przejsc tylko raz

    Widzę co najmniej 2 wersje:

    1.Obiecać, że zrobi się w 12 dni, zafakturować 12 zrobić w 40
    Tu klient jest zadowolony (zaoszczędził) i wdrożenie jest sukcesem.

    2.Obiecać, że zrobi się w 12 dni a potem zmiękczyć klienta i podpisać aneks.
    [jeśli klient ma nóż na gardle i podpisał "dobrze przygotowany" kontrakt to się
    zgodzi zapłacić np. za funkcjonalność niezbędną a będącą "out of scope" w
    pierwotnym kontrakcie]. Wszystko kończy się szczęśliwie (znacie jakieś nieudane
    wdrożenia SAPa?) i znowu mamy success story!

    Oba przypadki to zagrywki poniżej krytyki ale tak wygląda business w naszym
    pięknym kraju (ukierunkowanie na relacje win-lose a nie win-win).

    Z autopsji znam przypadek gdy oferta na wdrożenie SAPa był o 30% droższa od
    oferty dot. systemu "X" (nie Oracle). Klient wybrał "X" i nagle okazało się, że
    musi dołożyć 50% na "interfejsy międzymodułowe" bez których system nie będzie
    działał... ale coż w naszym pięknym kraju nikt do błędu się nie przyzna i nie
    pogoni takiej firmy [no może przed paru laty pewna pani pogoniła firmę
    oferującą MFG Pro - aż miło było poczytać "CW" :-) ].

  • kolanecki 01.09.04, 12:13
    sapfreelance napisał:

    > 1.Obiecać, że zrobi się w 12 dni, zafakturować 12 zrobić w 40
    > Tu klient jest zadowolony (zaoszczędził) i wdrożenie jest sukcesem.
    Jesli firma konsultingowa moze z tym zyc i przezyc to OK. Plotki o nadchodzacym
    upadku poszczegolnych ekip (slyszane juz dawno temu) póki co sie nie
    sprawdzaja, wiec firmy musza miec zyski.

    >
    > 2.Obiecać, że zrobi się w 12 dni a potem zmiękczyć klienta i podpisać aneks.
    > [jeśli klient ma nóż na gardle i podpisał "dobrze przygotowany" kontrakt to
    > się zgodzi zapłacić np. za funkcjonalność niezbędną a będącą "out of scope" w
    > pierwotnym kontrakcie]. Wszystko kończy się szczęśliwie (znacie jakieś
    nieudane wdrożenia SAPa?) i znowu mamy success story!
    No w takim przypadku tylko mozna winic klienta ze sie nie przygotowal i
    podpisal niekorzystny dla siebie kontrakt. Ale jesli sytuacja powtarza sie we
    wszyskich projektach wykonawcy, rynek powinien go zweryfikowac. Tak sie nie
    dzieje jednak - czyli moze wszystko jest ok, tylko sfrustrowani przegrani w
    przetargu sieja defetyzm?



    >
    > Oba przypadki to zagrywki poniżej krytyki ale tak wygląda business w naszym
    > pięknym kraju (ukierunkowanie na relacje win-lose a nie win-win).
    No a ja z autopsji wiem, ze parcie na sukces nie jest tylko nasza polska
    domena. Znam projekt w ktorym napierw za kolosalne pieniadze wdrozono R/2 (ale
    udalo sie tylko uruchomic sprzedaz), odtrabiono sukces - nagrody, usmiechy,
    awanse. Miesiac pozniej uruchomiono projekt wdrozenia R/3 bez SD i wydano
    3krotnosc budzetu SD na zrobienie interfejsow R/2-R/3, ktore funkcjonowaly
    przez rok... Ale to byl duzy miedzynarodowy koncern, ktory nie moze sie
    przeciez przyznac (nawet wewnetrznie) do porazki..

    K
  • matad0r 12.10.04, 13:21
    Czesto robi sie wdrozenie w 40 dni fakturujac 12 zeby wejsc do klienta to tez
    jest win jesli dostaniesz u niego pozniej projekt na 200dni
  • dtylczyn 13.10.04, 09:16
    To NIE JEST WIN !!!
    To jest loose - dostaniesz projekt na 200 dni i co, też zafakturujesz z tego
    tylko 30%, czy może zrobisz ekstra 400 dni za free.
    Wdrożenia SAP i innych systemów ERP to nie jest handel jogurtem, gdzie się robi
    takie proporcje. Nauczymy się tego i szerzmy tę świadomość. Wszystkim będzie się
    wtedy żyło lepiej - konsultantom, firmom partnerskim, SAPowi i przede wszystkim
    klientom.
    Drogo jest drogo i można wymagać żeby było dobrze, a tanio jest ZAWSZE bardzo
    drogo i przeważnie niedobrze.
    Dominik
    www.icg.pl
  • matad0r 13.10.04, 16:00
    OK troche racji masz, ale z drugiej strony to jest psychologiczne podejscie
    czasem trzeba dac cos na "pozarcie" po to zeby potem miec duzy projekt, trzeba
    wejsc do klienta, zeby Cie poznal, zaufal, zweryfikowal czy sie nadajesz.. a
    potem wiesz doskonale ze z talkiego duzego koncernu mozna dlugo zyc, zawsze
    bedzie klient mial nowe tematy, nowe problemy i zwroci sie do Ciebie bo nie
    bedzie chcial szukac na rynku znowu kogos i weryfikowac od poczatku.. Zreszta
    podejscie zalezy od klienta, KAMuje i klienta, ktory przy duzych projektach
    bije sie zazarcie o kazda godzine a potem przy drobiazgach, ktore moglby juz
    dawno sam robic szasta budzetem bo sie nie chce komus czegos nauczyc.. trzeba
    czasem taki uklad akceptowac..
  • samo_obrona 13.10.04, 19:33
    No to eleganckie metody
    ma twoja firma
    "Równia pochyła"
    staczacie się
  • matad0r 14.10.04, 12:16
    Kolega znowu kryje swoje kompleksy za niezbyt wysublimowana forma agresji :)
    najlatwiej tak jak sie nie ma nic do powiedzenia.

    Zreszta prosze dokladniej czytac napisalem o tym co ja mysle osobiscie a nie
    jestem cala firma wypowiadam sie za siebie samego.
  • dtylczyn 14.10.04, 09:59
    Widzisz: nie "mam trochę racji" tylko "mam rację", a Twoje tłumaczenie zupełnie
    do mnie nie gada.
    Psychologia tego podejścia jest taka:
    1. startujesz do projektu/przetargu z jakąś ceną wyjściową i pokazując
    najlepszych swoich ludzi
    2. potem spuszczasz z ceny, dajesz darmowe dni, obiecujesz niebotyczne farmazony
    na fixed price - słowem cytując "dajesz coś na pożarcie"
    3. następnie, żeby zupełnie nie zejść pod wodę na takim projekcie musisz
    ograniczać jego zakres (to się tak ładnie nazywa "descoping") albo wysłać mniej
    doświadczonych juniorów

    W efekcie takie "psychologiczne" podejście skutkuje niezadowolonym klientem i
    kiepskim projektem. Buduje też ponadto przeświadczenie, że konsultanci SAP to
    niekompetentni naciągacze, a SAP to kiepski system. Słaby to sposób na budowanie
    rynku usług SAP. Wiem o czym piszę, bo widziałem parę takich projektów, również
    autorstwa IMG. Proponuję, zostaw psychologię psychologom.

    Jeszcze jedno. Nie masz poczucia, że wykorzystywanie klienta, który "przy
    drobiazgach, ktore moglby juz dawno sam robic szasta budzetem bo sie nie chce
    komus czegos nauczyc" jest wątpliwe co najmniej?
    Dominik
    www.icg.pl
  • matad0r 14.10.04, 12:09
    Co wy szyscy tacy nerwowi?? Myslalem ze to forum dyskusji a nie towarzystwo
    popierania wlasnego zdania ;-)

    Na mysli mialem poplyniecie na malym projekcie a nie zmniejszenie jego zakresu,
    ja uwazam nadal ze jest to fair podejscie jesli wiem ze zrobie cos w 200 dni
    uczciewie ale klient musi mnie poznac najpierw zeby zweryfikowac, to jestem w
    stanie poswiecic 10 free dni na projekcie za 20 sprzedanym za cene 10, zeby
    mogl to zrobic.. Nic zdroznego w tym nie widze.

    Tak samo jak nie widze nic zdroznego w zakladaniu klientowi za pieniadze takich
    dupereli jak np warunkow platnosci jesli mu sie nawet z przeslanych instrukcji
    i wielokrotnych "tlumaczen" nie chce korzysta.

    I widocznie mamy nieco inne podejscie, nie twierdze ze moje jest najlepsze,
    tylko ze staram sie patrzec na rzeczy elastycznie.

    pozdrowienia
    :)
  • matad0r 14.10.04, 12:13
    A i jedna prosba, jesli masz konkretne zarzuty to prosze napisz o konkretnych
    projektach, chetnie podyskutuje tylko chcialbym wiedziec o czym.
  • dtylczyn 14.10.04, 15:38
    To nie był zarzut tylko stwierdzenie, że przy takim "psychologicznym" podejściu
    niefarty muszą się zdarzać nawet firmą z tak dobrą marką i tak dobrymi
    konsultantami jak IMG.
    Dominik
    www.icg.pl
  • sir_crayo 06.09.04, 23:16
    kolanecki napisał:

    ... i dalej nikt na
    > rynku do takich konsultantow nie powinien podchodzic. A na naszym ryneczku
    > zostaja ploteczki, firmy zostaja w grze, mennica bije dalej a SAP sie
    chwali. ...

    Ja bym na twoim miejscu nie oceniał tak pochopnie konsultantów modułowych
    biorących udział w tym projekcie - byłeś tam, widziałeś co zrobili ???
  • kolanecki 07.09.04, 09:14
    > Ja bym na twoim miejscu nie oceniał tak pochopnie konsultantów modułowych
    > biorących udział w tym projekcie - byłeś tam, widziałeś co zrobili ???
    >

    Hej - jestem daleki od oceniania zarówno konsultantow jak i samego projektu -
    bardziej chodzilo mi o plotki które krazyly po rynku! Nie mam pojecia jak tak
    naprawde udal sie ten projekt.
    Uderz w stol...?
    K

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka