Dodaj do ulubionych

Jakie warunki można wynegocjować w BCC.

02.07.05, 20:48
Hej. Mam takie pytanko do szanownych, forowiczów:) Czy ktoś może wie, jakie
warunki zatrudnienia można wynegocjować w BCC mając 4 lata doświadczenia
pracując w firmach, które wdrażały R/3 (Dwa wdrożenie w dużych korporacjach,
po dwa lata w każdej) jako główny specjalista SAP. Dobrze zna ABAPa i w miarę
dobrze zna moduły FI-AA, CO, SD, Robił parę migracji danych do tych modułów i
brał czynny udział w tworzeniu koncepcji biznesowej z tym ze cienko u niego z
omunikacją w j.angielskim. Zbieram takie info dla kolegi, który się
zastanawia czy warto złożyć do BCC swoją aplikację. Chodzi mu o to czy nie
spali sobie szans na przyszłość jak okaże się za "cienki".

Pozdrawiam C.
Edytor zaawansowany
  • fyrlok 03.07.05, 01:45
    Co to jest "glówny" specjalista ?
  • czarekwoch 03.07.05, 12:36
    "główny specjalista SAP" to stanowisko, na którym ten gościu jest
    odpowiedzialny za tworzenie rozszerzeń i wsparcie klienta wewnętrznego. W
    zasadzie to taki konsultant w korporacji, tylko w tej formie tak sobie nazwali
    to stanowisko w IT.
  • fyrlok 03.07.05, 01:55
    A ile w BCC da sie "wyciagnac" - tez by mnie ciekawilo.

    Kolega
    (z wiekszym doswiadczeniem niz przez Ciebie opisane, w logistyce, kilka je-
    zyków, przy tym BEZ wiekszej znajomosci ABAPu, ale swietnie customizing itp.)
    "sondowal" ostatnio i to bardzo konkretnie: 17.000ZL(fix+var).

    A wiec jednak (nareszcie znowu) niezle, lepiej niz ostatnio w PL bylo.


    Choc podroze samolotem do Londynu, Frankfurtu itd. moze byc wygodniejsze
    niz zap....nie automobilem do Rzeszowa, Zgorzelca czy Gdanska. A i samo
    miejsce pracy, czasami, ciekawsze. Wszystko oczywiscie "zalezy".

  • czarekwoch 03.07.05, 12:53
    Słyszałem już o takich stawkach u nas na rynku i nawet znam paru konsultantów,
    którzy już je dawno przekroczyli, ale to są ludzie z 10 letnim doświadczeniem i
    po parunastu wdrożeniach! A mój kumpel nie pracował nigdy w żadnej firmie
    konsaltongowej ale wyjadaczem ABAPa jest po prostu największym jakiego znam,
    nieraz przerasta konsultantów swoją wiedzą i doświadczeniem w
    programowaniu. "Fyrlok" a ty, jaką grupę reprezentujesz Konsultant w firmy,
    programista czy konsultant wewnętrzny w jakiejś korporacji.
  • fyrlok 03.07.05, 13:40
    > nieraz przerasta konsultantów swoją wiedzą
    > i doświadczeniem w programowaniu.

    No, w "normalnych" warunkach [i krajach:)],
    to konsultanci nieduzo programuja, a niektorzy
    nie potrafia wogole (oprócz debuggera itp. oczywiscie),
    bo "do tego sa ludzie" tzn. spece od ABAPu (dev-rzy).
    Mowie o duzych firmach konsultingowych i odpowiednio
    duzych klientach. Kazdy spec koncentruje sie na swoim.
    Tak ze Twoja wypowiedz(p.cytat) by nie byla sensacja.

    W realiach terazniejszych polskich, to jednak cza
    te selecty znac i to konkretnie, przynajmniej w celu
    "malych szybkich numerków" na miejscu, bo nie ma luxu.

    Drugi powód: O ile wiem, w Polsce wielu konsultantów
    funkcjonalnych "pochodzi" z dyscyplin technicznych, tak
    ze chocby juz przez ten fakt ("wpracowalo" w SAP via ABAP
    i BC) znaja sie na "klepaniu".

    Jednakze zauwaz: W "hierarchii" plac funkcjonalny stoi wyzej.
    Bo musi aktywnie dzialac i myslec, bo pracuje bardziej samo-
    dzielnie w sensie decyzji, a nie realizuje "poprostu" jak
    czysty abapowiec-"rzemieslnik". Pozatym funkcjonalny "robi"
    wiele rzeczy w/na róznych zakresach/plaszczyznach, jak napewno
    wiesz. Musi wiele spraw "pokonac" i "przeniknac" (lacznie
    z kwestiami psychologi, komunikacji, propagandy,.....).

    -----------------------

    A ja jeszcze kilka tygodni siedze u (wielkiego) uzytkownika.

    Mam za soba kilka firm i kilka projektów logistycznych [choc
    nie zawsze logicznych:)]. Okolo 10 lat hands-on in-depth full-size,
    ze tak powiem.

    Za niedlugo zmieniam strone, o ktorej sporo wiem.
    Nie tylko poprzez wieloletnia wspolprace z konsultantami,
    ale tez dzieki sporadycznym fuchom jako, zarcik, "napast-
    nik pierwszej ligii".

    Acha, bym zapomnial: jestem (jedna noga) nastale(?) zagranica (a druga
    na G.Slonsku), dlatego zawsze zainteresowany informacjami o aktualnym
    wynagrodzeniu w Polsce.

    -----------------------

    A co do "projektów" - juz tu kiedys byla na ten temat dluzsza
    dyskusja: operowanie frazami ilosciowymi typu "tyleatyle projektów"
    jest zabawne, malomówiace i czasami wielce nieprofesjonalne.

    Slyszalem kiedys automarketing 24latka: "Mam za soba 12 wiekszych
    projektów w bankowosci i branzy ubezpieczeniowej." - haha!

    Bo sa (tzw.)2tygodniowe i 2letnie. Sa latwe i sa tez holernie
    trudne i zlozone. Sa tacy, co >odwiedzaja< na kilka dniówek
    klienta w srodku wiekszego projektu - i pisza o tym w swoim
    ´profile´. Pozatym co to jest "projekt"? Czasami kilka (centy)metrów
    ABAPu, a czasami restrukturyzacja calego koncernu. Kwestia definicji
    i nazwy.

    -----------------------


    uklony!
    fyrlok
  • czarekwoch 03.07.05, 17:27
    Nie do końca popieram twoją opinie na ten temat , akurat ludzi których znam
    można uznać za elitę wśród konsultantów SAPowych , ale mi nie rozchodzi się o
    definicję projektu , czy słowa konsultant czym się zajmują i skąd się wywodzą,
    chociaż moim zdaniem jak się nie wywodzą ze środowiska IT po uzupełnieniu
    swojego wykształcenia jakąś podyplomówką z biznesu bądź magistrem z tej
    dziedziny to nie powinni się zabierać do konsultingu SAPowego, takich też znam
    i niestety nie mogę powiedzieć o nich wiele dobrego. Bo jak mi gość podczas
    wdrożenia mówi że on nie napiszę user exit'a ( który według mnie ma mieć
    maksymalnie 20 linii ) bo on nie jest od tego i się nie zna, a wdrożenie wymaga
    skonfigurowania standardu w R/3 + 1 exit powiedzmy w module SD , no to sorki
    stwierdziłem że nie mam z nim o czym więcej rozmawiać !! Jeżeli gość nie zna
    podstaw ABAPa. Jasne merytoryczny od SD to on był z tym że ja nigdy nie brałem
    czynnego udziału w koncepcji biznesowej tego modułu a on nie miał mi czym
    zaimponować!! Faktycznie czysty konsultant biznesowy stoi na szczycie
    hierarchii i to nikogo nie dziwi takie są realia. Ale kumpel, który prosił mnie
    o rozeznanie gruntów jest i merytoryczny i jest "rzemieślinikiem:)!!”. A co do
    mnie to już niedługo będzie 5 latek więc jestem młody w tej (społeczności !!) i
    też za jakiś czas będę chciał się wyrwać do jakiejś firmy konsultingowej a może
    jak się uda zostać free.... Ja zajmuję się głównie CO i FI oraz ostro działam w
    ABAPie !! Czyli biznes i rzemieślnik :) , pracuję dla klientów wewnętrznych w
    korporacjach to trzeci mój projekt na full-time.
    Tak z ciekawości jakie są stawki w zachodniej UE konsultantów i ABAP’eró ??
  • samo_obrona 03.07.05, 18:14
    Hej
    czytam ,że wysoko aspirujesz
    jeżeli jest to prawda o twoich
    możliwościach to w BCC możesz
    zostać nawet szefem IT
    Z takim wykształceniem i traktowaniem
    innych ludzi to jedyna droga dla Ciebie
    Szef IT to taka osoba co dużo
    mówi o sobie (sama)
    nikt o niej nie słyszał
    nikt nie jest w stanie tego zweryfikować
    ale wszyscy mu wieżą

    Jeżeli jesteś taki dobry
    to dlaczego nikt wcześniej sam Ciebie nie wyciągnął
    najlepszych się wykupuje
    Może coś jednak było nie tak ??

    Pozdrawiam
    i życzę powodzenia

    P.S.
    Też chciałem tam pracować
    ale zbyt dużo wymagają
    Mordercze testy mnie powaliły
    a znałem dobrze kilka modułów
    SD MM BC HR i CO_PA
    no ale cóż
    do szkoły teatralnej zdaje sie kilka razy
    więc może za następnym podejściem sie uda
  • wilhelm4 04.07.05, 02:44
    > SD MM BC HR i CO_PA

    Kolego, bez przesady - albo ilosciowo albo slowem "znam".

    Pozatym to normalnie to sie nie "zna", tylko (do pewnego stopnia) potrafi.

    I nie 5 modulów (w takiej kombinacji do tego jeszcze!), tylko
    powiedzmy 1,5. Ale sie rozpedziles...."troche" tez przesadzasz,
    albo po prostu tez przeceniasz.

    Znam np. kilku superspeców od HR - i wyobraz sobie: oni nie
    potrafia "nic innego" ! (no moze troche "odskoki" do PP itd.)

    :))

    np. FI+CO+BW, MM+SD+WM, MM+PP+QM(+APO) to jeszcze uwierze,
    bo to sa rozsadne i przekonujace kombinacje, ale juz
    np. BC, CO-PA, HR sie imho malo klei i niezbyt wiarygodne.

  • wilhelm4 04.07.05, 03:08
    > Też chciałem tam pracować
    > ale zbyt dużo wymagają
    Nie tylko moim zdaniem: ci z BCC, to niekoniecznie/wcale (juz) nie najlepsi.

    > Mordercze testy mnie powaliły
    > a znałem dobrze kilka modułów
    Moze chodzilo nie tyle o hard-core, tylko o soft-skills jak
    logika,komunikacja,team work,.... oraz o aspekty tzw.social competance ?
  • wilhelm4 04.07.05, 02:59
    > z tym że ja nigdy nie brałem
    > czynnego udziału w koncepcji biznesowej

    i dlatego (byc moze) jeszcze nie calkiem ogarnales,
    jakie to przewaznie..... - olimpijskie szachy !

    (jestem czlekiem dobrej woli i takiegoz wychowania,
    dlatego zdecydowalem sie, po b.smacznym usmiechu,
    na powyzsza grzeczna, dyplomatyczna odpowiedz,
    ale to jedno zdanie naprawde Cie, przy Twoim
    generalnym tonie, troche, hmm, dyskwalifikuje...)

    Czyli co? - customizing modulu i jego integracja z innymi modulami
    to dla Ciebie "pestka", ale jako to nazywasz "koncepcja biznesowa"
    np. pre-analiza,BPR,blueprint,prototype....,template,.... - raczej obce slowa ?
    No, wieeeeecie, takiego "retrogradnego" Guru, to jeszcze nie spotkalem :)
  • czarekwoch 04.07.05, 08:41
    Tak się zastanawiam wilhelm4'ie czy ty o mnie czy o tym gościu "samo_obron"
    piszesz , ja nie powiedziałem słowa o HRach. Ani nie nazywałem się Guru i nie
    chciałem na nikim takiego wrażenie wywrzeć. Staram się tylko uzyskać pewne
    informacje na temat kasy jaką można dostać w BCC teraz i to info nie dlamnie
    tylko dla kumpla. A jeżeli chodzi o ścisłość odchodząc z poprzedniej firmy w
    której brałem udział w projekcie przez dwa latka na full-time włącznie z
    restrukturyzacją korporacji to miałem propozycję od BCC, żeby do nich przejść
    nawet się zdziwili dlaczego poszedłem pracować znowu jako wsparcie klienta
    wewnętrznego ( to tak w ramach wyjaśnienia dla twojego przedmówcy) w
    korporacji.
  • czarekwoch 04.07.05, 08:48
    A dodam jeszcze, że nie poszedłem do BCC ponieważ mam jeszcze trochę
    samokrytyki i uważam , że jestem jeszcze do nich za cienki w uszach.
    Pozdr. C.
  • czarekwoch 04.07.05, 08:51
    A i jeszcze jedno to do kolegi SAMO_OBRONA nie czy ja pisałem że mam takie
    wykształcenie ! Pisałem jakie było by idealne , nie będę zaprzeczał, że dążę
    to takiego jak opisałem. Brakuje mi tylko podyplomówki z biznesu. Ale od
    października będę ostro nad tym pracował.
  • czarekwoch 04.07.05, 09:00
    A i jeszcze jedno napisałem że nie brałem udziału w konceppcji bznesowej SD !!
    a nie, że wogle nie brałem !! Tak żeby było już wszytsko jasne. Hmmm a co do
    tej kombinacji Pana z samoobrony to faktycznie przesadził !!!
  • czarekwoch 05.07.05, 09:52
    CZY NAPRAWDE NIKT NIE WIE CO ONI OFERUJĄ ???????????????????????????
  • c00l3r 15.08.05, 01:38
    Tez mnie to mocno intersuje :) A tak na marginesie, jestem na poczatkowych
    atapach wgryzania sie w SAPa, ale z tego co juz sie nauczylem wiem, ze znac dwa
    moduly bardzo dobrze (lacznie ze sfera biznesowa) to mission impossible. Chyba
    ze po lebkach. Ja akurat mam doczynienia z treasury, i cala zwiazana z tym
    otoczka, a to jest zaledwie wycinek FI.
    Moze ma ktos inne zdanie na ten temat?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka