Dodaj do ulubionych

praca w bcc

28.08.06, 22:45
Chcialem sie dowiedziec czy warto zwiazac sie z firma BCC?
Jestem absolwentem i chcialem zorientowac sie jak wyglada
sytuacja takiej osoby w firmie. Na ich stronie jest napisane
o licznych szkoleniach.
Jakich zarobkow moge sie spodziewac na poczatku jako konsultant asystent?

Ewentualnie moze znacie jakies inne firmy, gdzie moglbym sie
dostac nie majac wiekszego doswiadczenia praktycznego?
Skonczylem dziennie informatyke, obecnie studiuje na 3 roku
zarzadzanie i marketing. Pisalem prace mgr o systemach ERP i CRM.

Edytor zaawansowany
  • tokepit 30.08.06, 17:16
    Czy warto? Trudno powiedzieć. Generalnie BCC szuka ludzi ale...
    Jeśli chodzi o szkolenia to nie znam na rynku firmy, która wywiązuje się z tej
    obietnicy a pracowałem już w dwóch wielkich. Na ogół wygląda to tak - tu masz
    materiały (szkoleniowe SAP - po angielsku - nic nie dające jak nie znasz SAPa:)
    a tu masz system - siedź i się ucz. A po miesiącu lądujesz jako "KONSULTANT" na
    jakimś projekcie i świecisz oczami przed klientem mając super szczęście jeśli
    nie zmiesza on Cię z błotem za Twoją niewiedzę.
    Co do zarobków to dla nowicjuszy po studiach jest tu krucho - 2000, 2500 brutto
    to wszystko co studenciak może wyciągnąć. Ma szczęście jeśli dostanie stawkę za
    dzień konsultacji - jak nie - jeździsz po Polsce (do klientów) za darmo. A tak
    generalnie to bardzo ciężki kawałek chleba i zanim w to wejdziesz naprawdę się
    zastanów co możesz stracić. Ale o tym to możesz na tym forum poczytać w wielu
    miejscach.
    Pozdrawiam
  • amoremio 30.08.06, 18:56
    > Ale o tym to możesz na tym forum poczytać w wielu miejscach.

    Tak, bylo o tym tu juz sporo(placzu) - poszukaj.
  • bumbum79 04.09.06, 15:23
    Czy warto się wiązać? A co chcesz osiągnąć?
    Niańczenia się raczej nie spodziewaj. Szkolenia to trochę jak już tu ktoś
    napisał, ale aż tak tragicznie nie jest. Przetarcie u klienta i świecenie przed
    nim oczami, jak jesteś jeszcze zielony to też masz raczej gwarantowane.
    Czeka cię życie komiwojażera, jeśli masz być wdrożeniowym. Kaski dla młodzieży
    też bym się wielkiej nie spodziewał.
    Mimo tego, jakieś takie pozytywne skojarzenia z BCC mi się nasuwają.

  • palec1 04.09.06, 16:28
    zazdroszcze naiwnym
    bo maja iluzje
    ja je zgubilem
    po drodze...........

    byc sam(o"dzielny")
    nie wiedziec, ale musiec......
    nie tylko znac - tez zrealizowac!

    tlumaczyc ludziom rzeczy,
    których sam nie rozumiesz albo ledwo-ledwo
    albo jeszcze gorzej: tlumaczyc ludziom,
    którzy sie lepiej od ciebie znaja........

    byc daleko od domu - byc samotnym...........

    hotele, pensionaty, prywatne i zakladowe noclegi
    kolej, samoloty, ulice, parkingi, garaze
    korki, budowy, wypadki, stres.........

    kawa, papierosy, idoci, chamy, cisnienie, cholesterol, zylaki..........

    niepewnosc, niestalosc, nieciaglosc, niemoc
    gdzie krewni, znajomi, kontakty ?
    gdzie zalatwianie, zabawa, odprezenie ?

    nerwy, nerwy, nerwy..........


    jeden rok

    dwa lata

    trzy lata

    dziesiec lat....................................

    ???


    niewolnik
    kilku papierków
    na koniec miesiaca
    i ciasnego krawata


    taka
    sraka :(
    Juniorze



  • palec1 04.09.06, 16:35
    A - i jeszcze jedno:

    Jak ktos chce miec przjaciela,
    niech se kupi psa. (Kubica)

    sztuczne, plastikowe usmiechy
    prawdziwy smiech - za plecami
    codzienne banki mydlane blabla
    popis, show, egoizm, intrygi


    najpierw bylo slodko
    potem nieraz kwasno
    dzis czasami gorzko
    slono za to placisz
  • palec1 04.09.06, 16:41
    Nie wirzysz zgorzknialemu seniorowi ?

    To zrób "wywiad srodowiskowy"
    wsród (przyszlych) kolegów konsultantów :
    zapytaj ile rozwodów itp. :) :(
  • mm5m 05.09.06, 11:20
    Kurde... az boli jak czytam :-( Tak szczerze, to czemu tego po prostu nie
    rzucisz i jakis spokojny biznesik (np. restauracyjka) na skolatane nerwy sobie
    nie zaaplikujesz... Chociaz z wiekszascia sie zgodze - po prostu za krotko
    troche jestem w tym i boli mnie na razie troche mniej...
    Jednak jak patrze na siebie to mam wrazenie ze ta robota uzaleznia i z kazdym
    rokiem coraz bardzej :-(...
    pozdr z projektu z Zurichu...
  • palec1 06.09.06, 00:13
    A widzisz ? - Poczekaj, poczekaj......poczekaj albo uciekaj :)

    ---

    Jeszcze gorzej maja tzw. business (board) consultants,
    ci naprawde duzo potrafia, a nic nie umieja (albo na odwrót?)
    i musza byc zawsze "bezbledni" i "bezblednie" (sie) prezentowac.
    Maja byc "z perspektywy ptaka", "pokazac skrzydla"
    i sami to czuja przez cale lata. Nie zazdroszcze.

    - My to przynajmniej sie na czyms konkretnym znamy. Hm?

    ---

    POZDRO z Mannheimu/Ludwigshafen+Düsseldorfu. Od pazdziernika znowu BeNeLux.
  • palec1 06.09.06, 00:15
    linijka uciekla ("odfrunela") mi : :)

    > Maja byc "z perspektywy ptaka", "pokazac skrzydla"
    a sa tylko "waga piórkowa"
    > i sami to czuja przez cale lata. Nie zazdroszcze.
  • rkiela 05.09.06, 21:15
    Palec, Ty poeta jesteś... ;)
  • palec1 06.09.06, 00:17
    Ale skadze, gdzie tam.
    Tylko filozofem-autodydakta.

    ha
    ha
  • yacol2 06.09.06, 09:02
    Zacnie powiedziane... Kolego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka