Dodaj do ulubionych

poród karmienie piersią depresja

16.12.17, 16:32
Miesiąc temu urodziłam 3 dziecko przez cc. Planowałam karmić piersią. Po dwóch tygodniach syn trafił do szpitala z zapaleniem płuc, tam okazało się, że syn nie przybiera na wadze, a potem z powodu choroby nie chciał ssać. Kazano mi go dokarmiać. Teraz syn powoli odrzuca pierś przez co pokarmu co raz mniej. Jestem zdołowana, bo to moja trzecie dziecko i z każdym miałam problem z karmienie. Sądzę, że problem tkwi w mojej głowie. Z jednej strony przeszłabym na mm, a z drugiej czuje żal i strach przed oceną i boje się, że dziecko przez mleko modyfikowane bedzie miało problemy zdrowotne. Czuje sie złą matką. Często płaczę. Przed ciążą barałam leki p/depresyjne i chodziłam na psychoterapię.
Edytor zaawansowany
  • justynadabrowska60 16.12.17, 16:51
    Dziękujemy, że Pani napisała. Proszę się nie oskarżać, wiele dzieci - przez wiele miesięcy jest karmionych w sposób mieszany. Kiedy rodzi się przez cc często z laktacją może być kłopot bo organizm nie wytwarza odpowiednich ilości oksytocyny czy prolaktyny. To przecież nie jest Pani wina. Proszę się nie oskarżać. Może uda się przez jakis czas łączyć MM z podawaniem piersi.
    Pozdrawiam serdecznie
    Justyna Dąbrowska
  • anku1982 16.12.17, 19:04
    pocieszę Cię...pierwszego syna karmiłam piersią bardzo długo, nie znał smaku mm, po 6 latach urodziłam drugiego syna, byłam nastawiona bardzo pozytywnie do kp, przecież wszystko już wiem, ale już w szpitalu, mimo wielokrotnego poprawiania dziecka widziałam że łapie zbyt płytko, słabiej otwiera buzię, musiałam dokarmiać mm po palcu strzykawką (swojego mleka laktatorem nie byłam w stanie odciągnąć). Wróciliśmy do wyłącznego kp ...na tydzień. dostałam grzybicy piersi, nie byłam w stanie długo trzymać syna na piersi bo bardzo bolało. dokarmiałam już butelką... obowiązki związane z opieką nad starszym synem (m.in. odbieranie ze szkoły o różnych godzinach) nie pozwalały mi zalegać z noworodkiem na wiele godzin na kanapie...łączyłam mm i pierś niecałe 4 miesiące, też dziwnie się czułam gdy w towarzystwie karmiłam synka butelką. Potem trafiliśmy do szpitala najpierw na 3 tygodnie, potem na 2 kolejne. Zdiagnozowano u syna rzadką chorobę płuc. Stał na wadze, kazano podawać specjalne wysokokaloryczne mleko, jako uzupełnienie mm. Szpital zawsze pomiesza, a lekarze naciskają, nie skupiają się czego chce matka i dziecko...ono ma przybierać i tyle...jak to zrobić...no najprościej, butelka z mm. Spróbuj znaleźć doradcę laktacyjnego, może da się jeszcze łączyć pierś i mm (może niekoniecznie z butelki). Jeśli się nie uda, nie szkodzi...nikomu się nie musisz tłumaczyć, mój drugi w tak dużym stopniu mm, oprócz choroby płuc, która nie ma związku z odpornością, nie choruje na infekcje zbyt często, mimo starszego brata, o wiele bardziej chorowitego mimo kp, bo alergika...jesteś najlepszą mamą na Swiecie... i masz 3 dzieci, to olbrzymie wyzwanie i moim zdaniem trzeba robić tak aby Tobie było wygodnie się dziećmi zajmować, to kp jest ważne ale nie najważniejsze.
  • mrklaudia 05.03.18, 08:38
    Obwinianie siebie w tym przypadku nie jest na miejscu. Wiele matek nawet nie podejmuje próby karmienia dziecka piersią, więc one mogą mieć wyrzuty. Każdy organizm jest inny, często również przez ciąże i poród zachodzą ogromne zmiany. Nie warto się obwiniać. Trzeba myśleć o zdrowiu dziecka i o tym co radzą lekarze. Na pewno wszystko będzie dobrze. Warto mieć więcej dystansu do siebie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.