No właśnie jest już drugi plac targowy wraz z parkingiem vis a vis bloków
przy Męczęników, prawie pod Hutę.
Nie przedstawię tutaj listy towarów, ani promocyjnych cen, bowiem
zaintrygowało mnie samo zjawisko. O ile kilka lat temu było dużo handlarzy ze
Wschodu, gdy ostatnio chodziłem po bazarze to nie zauważyłem ani jednego.
Z poprzednich lat pamiętam, że lokalny folklor reprezentowany był w barze u
Maksa. Strasznie śmierdziało w WC. Chociaż był to bar piwny, ale starzy
bywalcy mieli zwyczaj picia z jednego kieliszka płynu z butelki po pepsi.
W innych miastach Polski na bazar mówią rynek. Faktem jest, że historycznie
rzecz ujmując na rynku kiedyś się handlowało.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.