Dodaj do ulubionych

Czas przelotu samolotem z Warszawy do Londynu

07.01.05, 20:20
Czy jest podróżnik, który wie ile czasu leci samolot z Warszawy do Londynu?
Edytor zaawansowany
  • 07.01.05, 20:24
    Jak się nikt wcześniej nie zgłosi to będę Ci mógł powiedzieć w lutym. Lecę na
    trzy dni. To może jakiś inny podróżnik przy okazji powie, co należy zobaczyć w
    Lądku jak się ma do dyspozycji dwa wieczory.
    --
    Tea Time
    Zapraszam :)
  • 07.01.05, 20:37
    "Zwiedzanie Londynu nieuchronnie zaczyna się od zanurzenia w City, historycznym
    zalążku miasta zajmującym tylko jedną z 620 mil kwadratowych Wielkiego Londynu,
    będącego centrum finansowym Europy, gdzie każdego dnia masa ludzików w ciemnych,
    prążkowanych garniturach wlewa się o dziewiątej i wylewa o szóstej wieczorem.
    Miejsca, których nie można przeoczyć to Parlament będący wizytówką Londynu a
    którego klasyczne ujęcie Claude Moneta uzyskuje się z połowy mostu
    Westminsterskiego, Opactwo Westminsterskie, które nie jest ani olśniewające ani
    czarujące ale można niemalże ujrzeć przeszłość wyrytą w jego murach, Trafalgar
    Square z kolumną Nelsona najpiękniej prezentujące się w nocy podświetlone
    reflektorami ( tuż obok w kościele St. Martin-In-The-Fields są w południe
    bezpłatne koncerty muzyki klasycznej), Tower of London, największa forteca
    średniowiecznej Europy, pałac i więzienie dla królów i królowych przez ponad 500
    lat skapanej we krwi historii, katedra Św. Pawła z kopułą arcydzieła Sir
    Christopher Wrena dominująca nad okolicą. Nie sposób nie zajrzeć też w
    egzotyczny labirynt eleganckiej dzielnicy Soho która przez stulecia była dla
    seksu tym czym dla polityki jest parlament. 7000 angielskich pubów to równie
    barwny i pełen historii element krajobrazu jak wszędzie w Anglii. Zachowały one
    swoje funkcje spotkań i punktów orientacyjnych a Bitter, Real, Guiness czy Cider
    warte są wydania paru groszy. Muzea Londynu to wielki rozdział z którego,
    British Museum czy Tate Gallery to oczywistość dla przybysza. Samuel Johnson
    powiedział, że jeżeli ktoś jest znużony Londynem jest znużony życiem. Sądzę, że
    nie ma w tym ani krzty przesady."
    Czas przelotu to ok. 90 minut :)
  • 07.01.05, 20:43
    Skoro to nieuchronne, to będę się musiał zanurzyć w tym City. A jak ktoś słabo
    pływa?

    --
    Tea Time
    Zapraszam :)
  • 07.01.05, 20:50
    ralston napisał:

    > Skoro to nieuchronne, to będę się musiał zanurzyć w tym City.
    > A jak ktoś słabo pływa?

    Pozycz od dzieci dmuchane naramienniki i pletwy. Podobno krzyk mody w tym
    sezonie, w City;)


    --
    Forum o astrologii dla astrologow /
    Opowieści z Trydium
  • 07.01.05, 21:01
    Wpadnij na ulice Ralstona :)
  • 07.01.05, 21:04
    A jest taka w Londynie?
    I czy wpuszczają na nią w płetwach?
    --
    Tea Time
    Zapraszam :)
  • 07.01.05, 21:10
    A no nie mam takiego ladnego zdjecia jak Ormond z Ralston St. w Australii, ale
    na mapie widzialam, tuz nad Tamiza, szczegoly pozniej.
  • 07.01.05, 21:12
    To taki odpowiednik warszawskiej Tamki?
    --
    Tea Time
    Zapraszam :)
  • 07.01.05, 21:23
    Łorety! Kiedy ja kupię te wszystkie gadżety?
    --
    Tea Time
    Zapraszam :)
  • 07.01.05, 21:34
    Posiedz tu jeszcze chwile a cos wymyslimy, no jak tu znalezc troche
    czasu ? ;))
  • 07.01.05, 21:37
    No myślę i myślę i nic mi do łba nie przychodzi... :)))
    --
    Tea Time
    Zapraszam :)
  • 07.01.05, 21:40
    Hm...:)))
  • 07.01.05, 21:50
    Nie mozna zapomniec o ulicy Baker Street gdzie mieszkal Sherlock Holmes ...:)
    A moze Instytut Polski i Muzeum Generala Sikorskiego, 20 Princes Gate, London
    SW7 1 PT. IV ??
    pozdrowienia
    dutchman
  • 07.01.05, 21:57
    Hehe - i tak wycieczka się pewnie skończy w pierwszym z brzegu pubie ;)
    --
    Tea Time
    Zapraszam :)
  • 07.01.05, 23:06
    To trzeba aż jechać do Londynu?
    --
    Szukaj szczelin pomiędzy dźwiękami
  • 07.01.05, 22:25
    A dokładnie to w podziemiach zamku Ostrogskich. Mam to na świeżo, po raz 34
    583. Tylko nie wiem, czy był tam taki zamek... :(
    --
    Szukaj szczelin pomiędzy dźwiękami
  • 07.01.05, 22:34
    Nie tylko był ale i JEST. Mieści się w nim Towarzystwo im. Fryderyka Chopina.
    Odbywają się tam koncerty. Obok przy ul.Okólnik zbudowano na skarpie wiślanej
    Akademię Muzyczną. Jeszcze kawałek dalej, przy ul Foksal mieści się
    Stowarzyszenie Architektów RP.
    www.zamki-mazowsza.turystyka.net/html/wawa_zo.html
  • 07.01.05, 22:46
    habitus napisała:

    > Nie tylko był ale i JEST. Mieści się w nim Towarzystwo im. Fryderyka Chopina.
    > Odbywają się tam koncerty. Obok przy ul.Okólnik zbudowano na skarpie wiślanej
    > Akademię Muzyczną. Jeszcze kawałek dalej, przy ul Foksal mieści się
    > Stowarzyszenie Architektów RP.

    A z Foksal tylko rzut beretem do Ronda de Gaulle'a, tam wsiadasz w tramwaj,
    potem w metro i wysiadasz na stacji Pola Mokotowskie;)
    A potem, wieczorem sie slyszy "mozemy juz wyjsc z tego lasu?" :)

    --
    Forum o astrologii dla astrologow /
    Opowieści z Trydium
  • 07.01.05, 22:48

    No to Warszawę mamy obcykaną :)) Kto zaproponuje trasę po Londynie?
  • 07.01.05, 23:03

    Szykuje się długa wyprawa do Londynu przez Kraków. :)))))))
  • 08.01.05, 01:35
    Zeby tylko Rals w końcu nie zapomniał, dokąd właściwie ma jechać.
    Rals, odezwij się przed wyjazdem, to przypomnimy.

    --
    Szukaj szczelin pomiędzy dźwiękami
  • 08.01.05, 02:01
    Ze do Krakowa oszszywiście ;)
    --
    Szukaj szczelin pomiędzy dźwiękami
  • 08.01.05, 10:43
    Oszszszyyywiścieeee, heeeep...
    --
    Tea Time Zapraszam :)
  • 07.01.05, 23:49
    W Szufladzie kuszałem. Barszczyk z krokietem podają tam przezacny :)
    --
    Tea Time Zapraszam :)
  • 08.01.05, 00:02
    W Krakowie jest takie mnóstwo świetnych knajp, że i spamiętać trudno. Wystarczy
    w każdej wypić kolejkę...
    --
    Tea Time Zapraszam :)
  • 08.01.05, 00:05
    ralston napisał:
    > Wystarczy
    > w każdej wypić kolejkę...
    O! Dobry pomysl! Postaram sie go wcielic w zycie gdy odwiedze to miasto. O
    przebiegu imprezy nie poinformuje, bo nie bede nic pamietac;)


    --
    Forum o astrologii dla astrologow /
    Opowieści z Trydium
  • 08.01.05, 00:30
    No to notuj! :)
  • 08.01.05, 01:59
    Notuj. Społeczeństwo się domaga. Albo chociaż kreski stawiaj...
    --
    Szukaj szczelin pomiędzy dźwiękami
  • 08.01.05, 10:46
    Kolega z poprzedniej firmy urządził tak jednego Amierykańca, który przyjechał do
    nas z kontrolą. Po wizytacji w oddziale krakowskim uskutecznili metodę jednej
    kolejeczki w każdej knajpie. Twierdził potem że nie wie jakim cudem znalazł się
    w swoim łóżku. Całkowita amnezja na to, co działo się po północy. Widać Kraków
    już tak ma ;)
    --
    Tea Time Zapraszam :)
  • 08.01.05, 10:52
    A mówią, że to niezapomniane miasto. Tymczasem ono jest niezapamiętane, po prostu;)
  • 07.01.05, 23:12
    A. To już wiem, który to zamek. Na Pola Mokotowskie faktycznie niedaleko ;)Ana,
    sprawdzałaś czy drzewa w tym lesie puszczają już jakieś listki?
    --
    Szukaj szczelin pomiędzy dźwiękami
  • 07.01.05, 23:16
    all2 napisała:

    > sprawdzałaś czy drzewa w tym lesie puszczają już jakieś listki?

    Hm... poczekajmy jeszcze troche, gdy bede wychodzic z pracy na Sloncu miedzy
    Asc i Dsc.
    Natomiast po nocy mozna tam przezyc rozne przygody. Przy sciezce rowerowej
    kilkakrotnie w tym samym miejscu nadzialam sie na pana ekhibicjoniste. On tez
    pewnie czekal na wiosne, bo stal tam i marzl z klejnotami na wierzchu:))))))

    --
    Forum o astrologii dla astrologow /
    Opowieści z Trydium
  • 08.01.05, 00:31
    Ajajaj, jak ja lubię te Wasze dyskusje :-))) Od przelotu do Londynu się zaczęło
    a na ekshibicjoniście zakończyło...
    Chyba że to jeszcze nie koniec???
    --
    Roztocze
  • 08.01.05, 01:44
    Mam koleżankę, która zbacza z tematu bez sygnaturki. Tworzy opowieść
    wielowątkową, zaczyna jeden temat, potem następny nie kończąc poprzedniego,
    potem coś jeszcze dopowie, wtrąci z innej beczki, powróci na chwilę do
    pierwszego, a mnie zastanawia co właściwie chciała przekazać?
    --
    Roztocze
  • 08.01.05, 01:46
    W literaturze to się nazywa powieść szkatułkowa albo poemat dygresyjny.
    --
    Szukaj szczelin pomiędzy dźwiękami
  • 08.01.05, 10:24

    Taki "Pamiętnik znaleziony w Saragossie"...
  • 08.01.05, 10:50
    benia30 napisała:

    > Ajajaj, jak ja lubię te Wasze dyskusje :-))) Od przelotu do Londynu się zaczęło
    > a na ekshibicjoniście zakończyło...
    > Chyba że to jeszcze nie koniec???


    To u nasz zawsze reguła była. Jeszcze jak na forum Białystok zaczynaliśmy.
    Żadnego tematu się nie udało dotrzymać. Zawsze było odwracanie kota ogonem.


    A teraz zapewne odezwą się miłośnicy kotów oraz i zagorzali przeciwnicy ;)
  • 08.01.05, 11:27
    ralston napisał:

    > Zawsze było odwracanie kota ogonem.

    W tym temacie to ma co nieco do powiedzenia. Zawsze odwaracam kota ogonem do
    sciany, zeby mi jeden lobuz z drugim nie zwieszal ogona na monitor.

    --
    Forum o astrologii dla astrologow /
    Opowieści z Trydium
  • 08.01.05, 11:32
    I co poddają się tym zabiegom?
    --
    Tea Time Zapraszam :)
  • 08.01.05, 11:49
    To może przykleić im ogony do ściany scotchem?
    --
    Tea Time Zapraszam :)
  • 08.01.05, 11:52
    ralston napisał:

    > To może przykleić im ogony do ściany scotchem?

    juz sobie wyobrazam ten wyrzut w oczach kota.
    I co najmniej 2-tyg obrazenie sie;)
  • 08.01.05, 11:57
    ralston napisał:

    > To może przykleić im ogony do ściany scotchem?
    Jest lepszy sposob: idzie sie energicznym krokiem do kuchni, otwiera puszke
    albo grzechocze chrupkami. Dziala nieco dluzej niz odwracanie - mniej wiecej
    kwadrans. Czasem zapominaja ze mialy mi przeszkadzac w siedzeniu przy
    komputerze i nie wracaja przez godzine.

    --
    Forum o astrologii dla astrologow /
    Opowieści z Trydium
  • 08.01.05, 12:02
    anahella napisała:

    > Jest lepszy sposob: idzie sie energicznym krokiem do kuchni, otwiera puszke
    > albo grzechocze chrupkami. Dziala nieco dluzej niz odwracanie - mniej wiecej
    > kwadrans. Czasem zapominaja ze mialy mi przeszkadzac w siedzeniu przy
    > komputerze i nie wracaja przez godzine.
    A moze ten grzechot chrupek nagrac i przyciskiem przy kompie odtwarzac w
    kuchni;)
  • 08.01.05, 12:05
    :))))))))))))))) Ogi, widać żeś z inżynierów!!!
  • 08.01.05, 12:10
    habitus napisała:

    > :))))))))))))))) Ogi, widać żeś z inżynierów!!!

    No ale od poziomu dzwieku najlepszy jest PoziomK;)
  • 08.01.05, 12:17
    Nasz poprzedni kot miał taką włściwość, że głuchy był na njczulsze, choćby i
    wyryczane, KICI,KICI!!! natomiast biegł gubiąc łapy kiedy się cichutko zaszurało
    jego miską w kuchni.
  • 08.01.05, 12:59
    Mój reaguje na swoje imię, najpierw pada hasło (imię kota o różnym stopniu
    natężenia dźwięku i uczucia) i odzew ("miaauuu"). Kiedy hasło pada w okolicach
    jego miski, odzewu brak, natomiast kot pojawia się błyskawicznie w całej w swej
    okazałości...
    --
    Roztocze
  • 08.01.05, 00:38
    On tam stoi po to, żeby przypominać gospodyniom domowym o kupieniu nabiału. A
    poza tym stoi w płaszczu i tylko robi odsłonę, przypomina listę zakupów i znowu
    sobie stoi w krzaczkach. A co to komu przeszkadza? Toż zacności człowiek,
    ofiarny taki...
    :))
  • 08.01.05, 00:42
    habitus napisała:

    > On tam stoi po to, żeby przypominać gospodyniom domowym o kupieniu nabiału.

    "No masz, jajek zapomniałam kupić!"

    --
    Roztocze
  • 08.01.05, 01:34
    anahella napisała:

    > Natomiast po nocy mozna tam przezyc rozne przygody. Przy sciezce rowerowej
    > kilkakrotnie w tym samym miejscu nadzialam sie na pana ekhibicjoniste. On tez
    > pewnie czekal na wiosne, bo stal tam i marzl z klejnotami na wierzchu:))))))

    Ofiarna, niebezpieczna dla zdrowia praca. I żeby jeszcze ktoś docenił. A tu
    albo udają że nie widzą, albo o zakupach myślą...


    --
    Szukaj szczelin pomiędzy dźwiękami
  • 08.01.05, 01:51
    all2 napisała:

    >
    > Ofiarna, niebezpieczna dla zdrowia praca. I żeby jeszcze ktoś docenił. A tu
    > albo udają że nie widzą, albo o zakupach myślą...
    >

    Są takie co doceniają. Przychodził kiedyś taki jeden, wraz ze swoimi klejnotami,
    pod szkołę. Studium nauczycielskie to było, więc w środku budynku prawie same
    dziewczyny. Z wielkim zainteresowaniem rzucały się tłumnie do okien podziwiać te
    klejnoty...

    --
    Roztocze
  • 08.01.05, 01:57
    Przynajmniej jeden spełniony człowiek na tym świecie...
    --
    Szukaj szczelin pomiędzy dźwiękami
  • 09.01.05, 12:44
    Jest sposob by w trzy dni, a nawet w dwa popludnia zobaczyc caly London: wejdz
    311 schodami na kolumne Monument by zobaczyc Londyn za dnia i przejedz sie
    London Eye by zachwycic sie Londynem noca. To moje magiczne miejsca! Obydwa nad
    Tamiza, ale nie uda Ci sie w ciagu jednego popoludnia przejsc z Monument do
    London Eye. W okolicach Monument mozna powloczyc sie po the City, albo przejsc
    na druga strone Tamizy i zgubic w malych dickensowskich uliczkach dzielnicy
    Southwark. Drugiego popoludnia, najlepiej tuz przed zachodem slonca badz po
    drugiej stronie Westminster i Big Bena (stacja metra Westminster), piekne
    pocztowkowe zdjecia wychodza :) A potem fly the London Eye i krotki spacer
    Tamiza, kolacja w National Film Theatre - polecam zapiekanke z lososia, i jesli
    to bedzie piatek zdazysz wejsc do Tate Modern, czynne do 22. Mostem Millenniem
    Bridge przejdz na druga strone Tamizy i wskakuj w ostatniego moze starego
    Routemasters'a na ulicach Londynu...

    www.glasssteelandstone.com/UK/England/London/TheMonument.html
    www.londoneye.com/
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30936&q=london2004&k=2
    :)
  • 08.01.05, 02:13
    habitus napisała:

    > Czy jest podróżnik, który wie ile czasu leci samolot z Warszawy do Londynu?


    To proste.
    Odleglosc dzieli przez predkosc samolotu.
    A jak samolot ma opoznienie startu to leci szybciej bo nad lotniskiem musi
    pojawic sie punktualnie.
    A jak nie ma pospiechu albo paliwa to wystarczy, ze zatrzyma sie nad Zyrardowem
    a Ziemia go jakos do Londynu dokreci;)
  • 08.02.05, 01:12
    Autorem piosenki jest David Bowie, ale nie slyszalam jej w oryginalnym
    wykonaniu, teraz spiewa to Micheal Buble na swojej najnowszej plycie:

    A Foggy Day In London Town

    I was a stranger in the city
    Out of town were the people I knew
    I had that feeling of self-pity
    What to do? What to do? What to do?
    The outlook was decidedly blue
    But as I walked through the foggy streets alone
    It turned out to be the luckiest day I've known

    CHORUS
    A foggy day in London Town
    Had me low and had me down
    I viewed the morning with alarm
    The British Museum had lost its charm
    How long, I wondered, could this thing last?
    But the age of miracles hadn't passed,
    For, suddenly, I saw you there
    And through foggy London Town
    The sun was shining everywhere.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.