Taki trochę off-topic, ale co tam:) Pytanie: gdzie zaopatrujecie się
w płyty? Jak jest z Waszymi kolekcjami - kupujecie wszystko, czy
może część (całość?) zdarza się Wam pozyskiwać z mniej legalnych
źródeł? Wymieniacie się płytami ze znajomymi?
A jeśli kupujecie, to w jakich sklepach? Ja osobiście lubię sobie
raz na jakiś czas kupić jakąś płytkę (mimo skromnego budżetu i
ogromnych cen tychże). Najbliżej mam do Empiku, tym bardziej, że
wolę sklepy tradycyjne od tych internetowych (fajnie jest tak
'pobuszować' między regałami:)). Ale Empik rozczarowuje mnie coraz
częściej swoją ubogą, jazzową ofertą. W piątek poszłam tam w celu
nabycia nowego albumu Jamiego Culluma - płytki nie było na półce,
więc idę do informacji. Trójka zajętych rozmową ludzi. Gdy wreszcie
udało mi się zostać zauważoną, pytam: 'Dzisiaj miał ukazać się album
Jamiego Culluma...'. Odpowiedź: 'Najwyraźniej się nie ukazał,
hahahaa'. Ręce mi opadły. Z rozmowy między nimi wywnioskowałam (bo
żadne nie zwróciło się bezpośrednio do mnie), że płyta będzie 'na
dniach'. Cokolwiek miałoby to znaczyć. Ostatecznie kupiłam w
Merlinie, nawet wyszło taniej.
No i jeszcze jedna kwestia - niezmiernie ubolewam nad brakiem
iTunesa w Polsce - w prawdzie nie miałabym za bardzo czego postawić
na półce, ale cena ~1$ za piosenkę jest w miarę przyjemna... :)
--
w-wielkim-miescie.blogspot.com/