Dziś koncert Joachima Mencla i Brada Terry'ego. Niestety wejść tam
nie jest łatwo. Ostatnio odeszłam z kwitkiem, a dziś żeby wejść na
koncert (darmowy!), trzeba zrobić przedpłatę 50 PLN za osobę, którą
można przeznaczyć na menu baru. Tak więc bez drinka i żarcia,
posłuchać Mencla się nie da. Szkoda, bo ja nie znoszę jeść podczas
koncertu.
Nie wiem jak Wam, ale mnie strasznie przeszkadzają biesiadujący
goście podczas koncertu (koncert Alka Koreckiego w Jazzowni).
Pewnie też dlatego nie lubię Tygmontu.
Całe szczęście, że są inne miejsca w Warszawie.
PS Dziś w Ogrodach zagra inny znakomity młody pianista - Sławek
Jaskułke. Wstęp 15 PLN i jeść nie trzeba, za to można się delektować
tylko muzyką :) Dziś w Powiększeniu - Tymański, a jutro duet Sza/Za.
Świetnym rozwiązaniem są koncerty w Powiększeniu czy Fabryce
Trzciny, gdzie scena jest oddzielona od baru.
--
greenfoxy.blogspot.com/