Nie za bardzo wiem o co chodzi,ale dobrze się to czyta:)))...
Mialbym niby podac nazwiska,ktore przeczylyby temu ze jazz XXI wieku
to nie nuda do kwadratu?W odniesieniu do XX wieku,moze i
jest nudą do kwadratu:)Ale to dopiero kilka lat:)...
Przywołany tu Pat Metheny,za którym specjalnie nie przepadam,bylby
chyba dobrym przykładem na to,ze w jazzie XXI w.nie ma mowy o
nudzie .Facet nagle wyskakuje z płytą,na której sam gra na
wszystkich instrumentach,czy cos w tym rodzaju:)...człowiek-
orkiestra :)Masakra po prostu.Oczywiście,jesli przyjąc,ze Metheny
gra jazz:)
A tak własciwie, co to jest jazz? Muzyka jest czyms tak
fenomenalnym,ze nie moze byc tu mowy o nudzie...
Proponuję posłuchac" 4'33 "Johna Cage'a ;) to XX wiek,co
prawda...ale moc wzruszen,zero nudy i okazja do poszerzenia
muzycznych horyzontow.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.