Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Kultura   Muzyka   Jazz   Wrazenia z koncertu

Wrazenia z koncertu

Autor: vodnique 21.04.10, 19:11
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Plyty Orchestrion nie słyszałem (i przyznaje ze do dzis zupelnie nie
mam na to ochoty), za to na koncercie byłem (choc nie na tym w
Warszawie) i musze z przykroscia stwierdzic, ze bardzo mnie
rozczarowal...

Po pierwsze: kompozycje były nieciekawe, dosc schematyczne, ciezko
było odróżnić jeden kawalek od drugiego i zakodowac w glowie
jakiekolwiek melodie czy nastroje. Ot, taki background music
wpadający jednym uchem a wypadający drugim. Większość utworow była w
typowym dla Pata średnim tempie, ale nawet kawalki, które w
uwerturze obiecywaly cos innego (np. ballada, wolniejsze tempo,
ladna melodia) po dwoch-trzech minutach upodabnialy się do
wszystkich innych.

Po drugie, ponieważ muzyka grana była przez automaty, nie było w
niej czucia, delikatności, niuansow, po prostu dynamiczny rytm i
zlewajaca się w jeden halas potezna masa dzieku. Nie było tam
zupełnie miejsca na cisze, zwolnienie tempa, zróżnicowanie
dynamiki...

No i po trzecie – i to jest dla mnie najpowazniejszy zarzut – te
maszynki po prostu graly z playbacku!!! Rozumiem, ze technologia
pozwolila Metheny'emu grac za pomoca jednej gitary na jednym
fortepianie, jednym ksylofonie albo jednym zestawie butelek. Ale
nikt mi nie powie ze był on w stanie grac partie tych wszystkich
instrumentow jednoczesnie, a na dodatek solo na gitarze! Zgadzam się
nawet ze mogl zarejestrowac kilka taktow granych na kazdym z
instrumentow i potem w kolko je odtwarzac jako tlo dla swojej
solowki, ale te takty musiałyby się powtarzac, a tak nie bylo… one
musiały zostac zaprogramowane wczesniej! No coz, może nie było w tym
nic zlego, ale ja osobiscie na koncert ide po to żeby usłyszeć
muzyke grana na zywo, a nie odtwarzana, nawet z jakiejs bardzo
skomplikowanej maszynki...

Naprawde, probowalem dostrzec geniusz muzyczny (albo chociaz
inżynierski) Metheny'ego podczas tego dwugodzinnego nużącego
widowiska. I tak naprawde udalo mi się to tylko podczas tych paru
kilkuminutowych przerywnikow kiedy wyłączał cala te maszynerie,
siadal na krzesle z gitara i zaczynal grac prawdziwa muzyke, nie
próbując mnie oszukiwac...
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Co Jest Grane poleca:

Lubisz dobrze zjeść?

Wolisz kuchnię włoską, czy meksykańską? Szukasz miejsca na spotkanie ze znajomymi? U nas każdy znajdzie coś dla siebie.

Koncerty, imprezy

Sprawdź, gdzie możesz posłuchać dobrej muzyki, albo zrelaksować się po pracy.

Gdzie się bawić?

Polecamy ciekawe imprezy w warszawskich klubach.

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.