Zapisałem się jakiś czas temu do tej nieszczesnej szkoły hiszpańskiego don quijote.
NIE POLECAM ZUPEŁNIE! Polak jeszce jakos się stara i jest sympatyczny, ale ten Hiszpan Antonio jest beznadziejnym lektorem (właściwie to zadnym). Tak jak to się często zdarza z angielskim, ze przyjezdza "native" i mysli ze to juz wystarczy zeby uczyć. POMYŁKA ZUPEŁNA. poszperałem trochę w sieci Pan "lektor" Antonio jest aktualnie bezrobotnym architektem. cos kiedys w czasach dobrobytu w Hiszpani projektował, ale teraz zupełnie nic nie robi, wiec zapewne stwierdził ze zajmie się nauką hiszpańskiego w Polsce.
przemyślcie dwa razy zanim zapłacicie mu pieniądze.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.