Dodaj do ulubionych

zupa w szkole dla kazdego

12.03.04, 13:01
Na prawie 1750 uczniow uczeszczajacych do dwoch najwiekszych siemiatyckich
szkol - SP nr 1 oraz ZS im. Jana Pawla II - z bezplatnych obiadow korzysta
obecnie okolo 250 osob - okolo 14 proc. Dyrektorzy placowek zapewniaja, ze sa
w stanie wyzywic wszystkich uczniow. Jednak aby dziecko moglo korzystac z
bezplatnych obiadow, jego rodzina musi spelniac odpowiednie warunki.
- Wszyscy rodzice, ktorzy zglosza sie do nas z wnioskiem o bezplatne
korzystanie z posilkow, moga starac sie o tego typu pomoc. Jednak warunkiem
ubiegania sie o bezplatne obiady jest sytuacja finansowa. Kryteria sa rozne i
kazdy przypadek jest inny - tlumaczyla Barbara Grzelak, pracownik
administracji Miejskiego Osrodka Pomocy Spolecznej w Siemiatyczach.
Aby dziecko moglo zjesc bezplatny obiad, budzet rodzinny nie moze przekraczac
1380 zl. Starac sie moga nawet rodziny z jednym dzieckiem.
- Oczywiscie jezeli dana rodzina ma wiecej dzieci i spelnia podane kryteria,
to z posilkow korzystaja wszystkie dzieci, a nie jedno wybrane. Jezeli nawet
przychodza do nas rodziny, ktore maja minimalnie wyzsze dochody od
wymaganych, to staramy sie isc na reke i pomagamy - tlumaczyla Grzelak.
Pozostale dzieci korzystajace z posilkow, a jest ich w siemiatyckich szkolach
ponad 600, musza zaplacic za jeden dzienny posilek przecietnie 2 zl.
- Ta kwota stanowi tylko czesc kosztow, za ktore stolowka dokonuje zakupu
potrzebnych produktow. Reszta pieniedzy potrzebna do przygotowania posilkow
pochodzi z budzetu szkoly. Wiekszosc dzieci korzysta ze stolowki zazwyczaj
zima. Wowczas rodzice czesciej zapisuja dzieci na obiady. Problemy z
zywieniem maja raczej rejony Polski po bylych PGR-ach - powiedzial Edmund
Rekawek, dyrektor Szkoly Podstawowej nr 1 w Siemiatyczach.
Koszty darmowych posilkow oplaca w 70 proc. skarb panstwa, a w 30 proc. -
samorzad. W tym roku w budzecie Siemiatycz na dozywianie uczniow miejskich
szkol przewidziano 70 tys. zl. Dyrektorzy zapewniaja, ze dzieci, ktore nie
korzystaja w ogole z obiadow maja do dyspozycji - w zaleznosci od potrzeb -
mozliwosc spozycia bezplatnej zupy lub przynosza ze soba kanapki przygotowane
przez rodzicow. Najwieksza grupe stanowia jednak uczniowie, ktorzy zamiast
korzystac ze stolowki wola slodycze kupowane w szkolnych sklepikach.

(Gazeta Wspolczesna, 3 marca 2004 r.)
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka