Dodaj do ulubionych

co gotujecie dzisiaj?

19.11.12, 12:38
Zachęcona Waszymi wpisami ( i paskudną mgłą za oknem- nigdzie nie wychodzę) postanowiłam dzisiaj ugotować prawdziwą zupę, tym razem nie z mrożonek.
Będzie cebulowa. Wywar z indyka jest, 5 cebul też, przyprawy są. Wprawdzie przy krojeniu cebuli zapłaczę się i zasmarkam (mam 7 ustrojstw do krojenia, żadne nie zdaje egzaminu), ale raz mogę. A może nabiorę chęci do gotowania?
Życzcie mi tego.
--
byle do wiosny...
Edytor zaawansowany
  • 19.11.12, 12:49
    Miłego i smacznego gotowania.U mnie dogotowuje się krupniczek. http://forum.vectra-unlimited.pl/images/smilies/smile.gif
    --
    http://s17.rimg.info/f4a320199162bf7b5a9c7c5ed12fd68a.gif
  • 19.11.12, 14:00
    Ja juz jestem po swoim obiedzie, wczorajszy krupniczek i drugie danie,
    jak nigdy.
    Dorko nigdy nie gotowalam zupy cebulowej ale podejrzewam
    ze to chyba jak kartoflanka, tylko przewaga cebul?i, i podbijasz
    ja pozniej jakas zasmazka??
    Zycze smacznego Jago przy krupniczku.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 19.11.12, 14:12
    Dziękuję Lusiu,też już jestem po obiedzie.

    http://i49.tinypic.com/mhbjx1.jpg
    --
    http://s17.rimg.info/f4a320199162bf7b5a9c7c5ed12fd68a.gif
  • 19.11.12, 14:31
    witam w watku "kulinarnym". ciekawi mnie jak Dorka gotuje zupe cebulowa, czy mocno rozni sie od mojej. moj przepis to:
    klika cebul lekko podsmazam na patelni, wrzucam na wrzacy wywar, lekko zmiksuje,ale tak aby nie zmiksowac wszytskich kawalkow cebuli. dodaje soli,pieprzu (na ostro), galki muszkatolowej, zageszczam leciutko smietana z maka. dodaje przesmazone skwareczki z parzonego boczku i mocno zrumienionej malej ilosci cebulki. do zupy podaje grzanki,a najchetniej "murmelki" czyli groszek ptysiowy.
    chetnie sprobowalabym innego przepisu.
  • 19.11.12, 15:33
    Slo-onko, robisz klasyczną cebulową, ja bardziej uproszczoną.
    Nie miksuję, bez skwarek (za to na bulionie), bez grzanek (nie chce mi się robić).
    Zagęszczam zacierkami babuni i serkiem (trójkącikiem). Dodaję tymianku i bazylii po łyżeczce.
    Najlepsza na drugi dzień, jak się przegryzie.
    --
    byle do wiosny...
  • 19.11.12, 15:45
    Groszek ptysiowy, to jest dobry pomysł. Muszę kupić.
    --
    byle do wiosny...
  • 19.11.12, 15:49
    To nastepne gotowanie bedzie zupa cebulowa u mnie,
    ale chyba zrobie na kurczaku-skrzyelka.
    Tak wlasnie sobie wyobrazalam, ze ta zupa musi byc zawiesista.

    SLO boczek, skareczki i smietana, to bomba kaloryczna, ja mam
    zwyczaj kupowac nisko procentowy jogurt do gotowania. albo
    ckrem fraih nisko procentowy tluszczu do gotowania,
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 19.11.12, 15:58
    a wydawalo mi sie,ze zrobilam tu wpis odnosnie cebulowej??...

    tez mam na nia ochote,
    ale chyba "trzepnie po watrubce mojej"

    *Jagus apetycznie twoj krupniczek wyglada.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 19.11.12, 17:28
    Dorcia, zebym ja zaraz taka pracowita i robila grzanki to nie, ide na latwizne. kupuje takie miniunie, o tyle sa fajne,ze nie zbyt szybko nasiakaja i nie sa jak glut tylko chrupiace.
    a groszek ptysiowy radze kupic w Lidlu, malenki,chrupiacy,pycha.

    Lusiu, moze i bomba tylko,ze u mnie nie ma takiego jogurtu jak u Was (kiedys Kendo obdarowala mnie takim jogurtem, byl super), tylko smietana 12 %, a boczek, coz.... mam "fazę" na parzony bo0czek.
    Moja "faza" smakowa zmienia sie z miesiaca na miesiac. zajadalam sie porem w smietanie,potem manna kasza, a teraz parzonym boczkiem ....hmmmm gdyby tak uscilisc to coraz bardziej kaloryczne,a potem dziwie sie skad fałdki na brzuchu?
  • 19.11.12, 18:00
    Slo, do najbliższego Lidla mam ponad 100 km., ale dziękuję za podpowiedź, może i tu znajdę jakieś jadalne, gotowe grzaneczki i groszek ptysiowy.
    Jutro ma być pogodnie, wybiorę się na poszukiwania.
    --
    byle do wiosny...
  • 19.11.12, 17:23
    Smacznego smile
    I dzień dobry, a w zasadzie dobry wieczór powinnam powiedzieć

    Ja właśnie zjadłam krem kalafiorowy.
    Pyszny! Dobrze, że zostało na jutro smile
    --
    po nitce...
  • 19.11.12, 18:10
    * hej Kasikku
    no super ten kremik,
    ostanio musze sie wstymac od "wzdymajacych" jedzonek,

    *Slo,
    a co Cie tak nachodza smaki?
    ja mam smak wlasnie na cos kremistego typ sosy jakies,
    ale sie wstrzymuje bo wnet to co zostalo pasujace z ciuszka bedzie za ciasne.
    kupuje wszystko z mala iloscia tluszczu,
    ale jak Lusia napiecze i czestuje,
    to jak tu nie smakowac,a jeszcze do domu poda paczuszke...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 19.11.12, 19:46
    a no tak jakos mam takie czasowe zachcianki,nawet nie wiem z czego to wynika,choc moge podejrzewac co jest powodem.
    kiedys jeszcze pilam mleko, litrami prawie. ten smak juz mi sie znudzil co i dobrze,bo jak sie naslucham czym karmia te biedne krowy to wlos mi sie na glowie jezy. oczywiscie ,ze te szklanke czy dwie czasami sobie wypije, bo nie mozna z tym wszytskim popadac w paranoje,ale z umiarem i owszem.
    a kremik z kalafiora z lyzka masla nikomu jeszcze zbyt mocno nie wejdzie w bioderka. sama lubie taki mus zamiast ziemniakow do obiadu,ale musi byc dobrze doprawiony, do tego kawalek rybki sote z patelni i dip jablkowy z musztarda,palce lizac. warzywa, owoc i rybka.
  • 19.11.12, 20:44
    Ale sobie smakujecie, az slinka leci i inspiruje.
    No ja niby mam na jutro ten krupnik, ale 3 dzien?
    Chyba zrobie sobie jakies racuchy, na drozdzach albo na sodce
    i do tego czerwone borowki, tak wlasnie chce mi sie tego smaku.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 20.11.12, 08:16
    mdziennik.pl/wiecej/zdrowie/aktualnosci-zdrowie/bakterie-kalowe-atakuja-nie-w-toalecie-lecz-w-kuchni
  • 20.11.12, 08:38
    Dobry link,odechciało mi się jeść.
    --
    http://s17.rimg.info/f4a320199162bf7b5a9c7c5ed12fd68a.gif
  • 20.11.12, 09:02
    oczywiscie jest bardzo wazna,

    tak,kiedys w TV pokazywali i wywiad przeprowadzali,
    kobieta zachorowala wlasnie z powodu brudnej gabki do naczyn,
    informowali wtedy wszystkich by je czesto zmieniac....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 20.11.12, 09:53
    Ale policzek dla niektorych gospodyn, bo nikt o tym nie mysli,
    ze to wylegarnia bakteri tzn - myjki gabki. Ja reczniki w kuchni
    zawsze zmieniam jak hurtem cos gotuje, to rece wyciera sie na
    okraglo i na 60 stopni to chyba wystarczajaco.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 20.11.12, 09:57
    czestow rzucam gabki do zmywarki, tak kiedys ktos zalecil,by je czasami wyprac,wyparzyc.
    keidys kupowalm takie super hiper,ktory byly wytrwale,a od pewnego czcsu kupuje "wagon" takich tanich zeby wlasnie czesciej je wymieniac.
  • 20.11.12, 10:13
    ja czesto przepieram w plynie do naczyn,
    przedluzam zycie,
    ale kiedy wycieram plamy z kawy na stole czy po gazecie czytanej,
    to ciezko odbarwienia schodza,
    wymieniam na nowa.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 20.11.12, 10:23
    Nie mam tego problemu.
    Najczęściej używam jednorazowych nawilżanych ściereczek z Rossmanna Domol i wyrzucam.
    Kiedyś też 'prałam' ściereczki w zmywarce aż przeczytałam, żeby tego nie robić (nie pamiętam już dlaczego). Zalecali natomiast wkładanie na chwilkę do mikrofali.
    Podobno od razu wyjaławia.
    --
    byle do wiosny...
  • 20.11.12, 09:58
    podobnie szczotki do mycia naczyn czesto sie wymienia
    tam najwieksze badziewie bakteryjne sie zbiera.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 20.11.12, 10:17
    niemoglem nigdzie znalezc,moze nierobiono testow;
    jakie i ile bakteri jest na szczoteczkach do zebow ?
    moze by tak calkiem profilaktycznie zamiast wody
    przy myciu zebow uzywac Whisky ? i w tejze szczoteczke
    plukac ?

    .. no j zarelko;jezeli ekoloiczne to na gowienku
    jeeli gowienko to E coli bakterie,na banq !
  • 20.11.12, 10:31
    bo teraz wiedza nt.higieny i przekaz informacji nt. robi swoje. nie to co keidys, jak nasza babcia nie wiedziala co siedzi na scierce to sie nie bala,ze zjedza ja grzyby. no ale wez i nie kup srodkow? zyc bez nich raczej nie mozna w dzisiejszych zcasach.

  • 20.11.12, 10:34
    kiedys cala rodzina uzywala jednego szmaponu najlepiej brzozowego lub pokrzywowego, jednego kremu nivea. a dzisiaj ile czlonkow rodziny tyle roznych kremow, balsamow, szamponow i milion innych kosmetykow. keidys takie kosmetyki zmiescily sie na jednej polce lazienkowej,a dzisiaj sie nie mieszcza.
  • 20.11.12, 10:37
    *Henryk
    szczkteczke do zbow zmienia sie czesto a zwlaszcza gdy dostanie sie opryszczke/przy chorobach gardla/przeziebieniach
    a w wiski to moze panowie moga se ja plukac...hi....

    srodki hemiczne w kuchni tez mnie uczulaja,
    najlepiej sodka czyscic garnuszki po herbacie,
    caly ciemny nalot znika,
    wanne mylam u Mamy przeterminowanymi proszkami do pieczenia
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 20.11.12, 11:37
    I prosze z gotowania na przyjemny temat higieny w kuchni
    bo to wazne przeciez.
    Ja juz zarobilam rachucghy z jablkama na drozdzach, mam nadzieje, ze
    zdaze pojesc zanim pojde do kafejki drutowej.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 20.11.12, 11:51
    Zmieniam bardzo często ściereczki,gąbki,to są grosze.Do wrednych plam sięgam po ręcznik papierowy,też bardzo dużo go zużywam,
    między innymi do okien. Podobno najgorsze deski są z drewna,
    a jeżeli już,to musi to być twarde drewno.
    --
    http://s17.rimg.info/f4a320199162bf7b5a9c7c5ed12fd68a.gif
  • 20.11.12, 14:47
    no i wyszło, że należy wygotować zmywak
    a nie o tym było tongue_out
    --
    po nitce...
  • 20.11.12, 18:50
    Deske do krojenia i sciereczke do dysku piore razem naczyniami
    w maszynie.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 20.11.12, 19:34
    Drogie Panie

    wrazilem kija w mrowisko ? a caly witz ze artykul ten zamiescilem
    sprowadza sie do jedego ,- niedajmy sie zwariowac opiniami
    ekspertow na chwile
    bakterie sa wszedzie i zdrowi ludzie znosza je dobrze,jeszcze
    pare lat temu w szwecji byl plyn do mycia naczyn bakteriobojczy-
    niebieski "Yes" teraz juz takich plynow niema gdyz bakterie sie
    przyzwyczaily i plyn ow niemial juz swego amierzonego dzialania

    z moich obserwacji; potrawy gotowane gwarantuja ze bakterie
    sa martwe albo bardzo oslabione - niegrozne
    na jutrzejsze sniadanko - niech paroweczka polezy w wrzatku
    kilka mnut dluzej.Pzdr.
  • 20.11.12, 21:19
    To smacznego Henryk do sniadania.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 21.11.12, 10:13
    typowy polski obiad,
    dawno nie jedzony..
    buraczki uwielbiam w kazdej postaci
    smazone kartofle nozem do sera hywlane z cebula przysmazane..
    SMACZNEGO
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 21.11.12, 10:20
    Dzisiaj w gazecie wyczytalam nowy przepis;
    kasza kukurydziana ugotowana i przekladana warstwami
    sosem z mielonego miesa i posypana zoltym serem i zapieczona w
    piekarniku, musi byc dobre.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 21.11.12, 10:24
    u mnie dzisiaj ryba smazona tradycyjnie z surzkiszkapem i ziemniakami " z wody" jak to mowia fachowcy gastronomii.
  • 21.11.12, 10:47
    o,rybki tez mi sie chce,
    u Mamy robilam wszystko "gotowane" bo na diecie jest
    tu juz po powrocie jadlam resztke paluszkow rybnych
    ale chce mi sie lososia na szpinaku....

    *Lusia
    czytalam ta recepte i jakos nie "trafila" do mnie"
    przeczytam ja jeszcze raz przed obiadem,
    moze innego wyobrazenia niabiore.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 21.11.12, 10:58
    Wymyśliłam z ( internetu) na dziś leczo,ale inne niż dotychczas robiłam,
    bo z pieczarkami
    do tego czerwona papryka,nie wiedziałam ,że już taka droga 11zł/kg
    paróweczki,pomidory,cebula i przyprawy.
    http://s20.rimg.info/590898e60d9c1aef235bbbd9e467e5d3.gif
    --
    http://s17.rimg.info/f4a320199162bf7b5a9c7c5ed12fd68a.gif
  • 21.11.12, 11:04
    *Jagus
    najczescie do lecza paroki tutejsze serwowalam
    tesknie za nim
    ale kiedys u Lusi zjadlam i w bablach bylam...za duzo dobrego w nim bylo i intensywny czas "pylenia " wtedy byl.

    SMACZNEGO
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 22.11.12, 12:44
    zawsze mam problem co zjesc,
    ale po powrocie z kraju racze sie "lekkim lunchem"
    gruszka konferencyjna i pare plasterkow zoltego sera,
    pycha mi smakuje i do obiadu wytrzymuje...

    a dzisieszy obiad,
    to zadnego konceptu jeszcze niemam
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 22.11.12, 13:00
    Dziś nie gotuję,córce zostało leczo,mi nie bardzo smakuje z pieczarkami,
    wolę dodatek cukini.Ugotuję kalafior.
    A w ogóle to zrobiłam się głodna,od śniadania zjadłam winogronko i wypiłam kawę.
    --
    http://s17.rimg.info/f4a320199162bf7b5a9c7c5ed12fd68a.gif
  • 22.11.12, 13:08
    Od niedawna mam tę przyjemność,że nie muszę gotować,gotuje żona,ja tylko jem to co ona przygotuje,nigdy nie pytam co będzie na obiad,zawsze to jakaś niespodzianka jest wink
    --
    Right In Two
  • 22.11.12, 13:25
    pieczarki lubie same smazone tylko z sola na koniec,

    oj chcialabym miec tez tak codziennie by ktos obiadki mi gotowal,
    slubne jakos takie proste tylko robi i sosy,ktorych nigdy nie jadam,
    nawet wode na herbate "przypali"
    czyli spali gar,
    teraz wyciagnelam poczciwy czajnik z gwizdkiem....

    dobrze wychodza mu kolacje
    z ktorymi mam zawsze problem,
    bo co tu jesc????????????????
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 22.11.12, 14:08
    Ja nie mam takiego problemu każdy je co lubi,sam sobie szykuje
    i w swojej godzinie.Ale ogólnie,to kolacji nie jadamy jako takiej.
    --
    http://s17.rimg.info/f4a320199162bf7b5a9c7c5ed12fd68a.gif
  • 22.11.12, 14:23
    Kendo,7 lata sie bawiłem w kucharza,nie powiem lubie gotować i sprawia mi to frajdę,ale teraz przez czas jakiś odpowiada mi rola "pożeracza" wink
    --
    Vítejte na fóru Bez Hranic
  • 22.11.12, 15:05
    To najwyzsza pora zeby ktoregos dnia wszystkich zaskoczyc?
    i zrobic niespodzianke czyms wyszukanym?.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 22.11.12, 15:12
    szczesliwiec z Ciebie Ivova,
    widac jadlo jest OK,
    bo zyjesz w dalszym ciagu(zart oczywiscie)

    kolacje musze zjesc Jagus,
    bo inaczej najem sie roznosci zanim oczy zamkne do spania
    a tak,to tylko jablkiem do poduszki zakoncze,
    no czasami cos slodkiego typu ciasto..

    a teraz juz po obiedzie,
    pije herbatke
    i jak nie "kimne" to za druty sie wezme.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 22.11.12, 15:18
    Myślę,że jeszcze długa żona będzie nas zaskakiwać swoimi potrawami których sie nauczyła na obczyźnie,więc lepiej będzie jak ona będzie gotowała wink
    --
    Vítejte na fóru Bez Hranic
  • 22.11.12, 16:28
    lvova napisał:

    > Myślę,że jeszcze długa żona będzie nas zaskakiwać swoimi potrawami których sie
    > nauczyła na obczyźnie,więc lepiej będzie jak ona będzie gotowała wink

    O! to może i nam coś ciekawego podrzucisz? albo to co
    ci smakuje najbardziej?
    --
    http://s17.rimg.info/f4a320199162bf7b5a9c7c5ed12fd68a.gif
  • 23.11.12, 09:21
    *Jagus,
    to samo chcialam zaproponowac dla Ivovy,
    coby choc swymi slowami napisal recepte na swe zagraniczne smaki ulubione,
    mozemy wytestac i rowniez do jadlospisu swego moze dodac..
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 23.11.12, 09:32
    LVOVA a z ktorej strony swiata te smaki sa???
    U mnie dzisiaj bedzie chyba zupa.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 23.11.12, 10:04
    rozmraza sie czesci pierzastego,
    niewiem co z tego zrobie jeszcze....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 23.11.12, 12:47
    Ja dziś mam rybkowo, makrela, śledziki.Córka wróci późno,
    to zje coś lekkiego.Na jutro będę miała mielone i buraczki,dawno nie było.
    --
    http://s17.rimg.info/f4a320199162bf7b5a9c7c5ed12fd68a.gif
  • 23.11.12, 15:22
    juz zchapalam obiad,
    nie bylo to pierzaste a poledwica,
    salatka z pomidorai kuskus...

    zrobilam wiecej kuskus,
    jutro na lunch salate z niego robie....
    dodam warzywa/jakas kielbase mam typ kabanosowa,
    opruzniam zamrazalnki bo trzeba rozmrozic....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 01.12.12, 17:04
    sylikonowe serduszka foremkowe kupilam
    i test u Mamy robilam
    bliny wlalam,
    jakos nie bardzo wyszlo,
    ale forme serca widac.. http://i47.tinypic.com/2ykyz29.jpg mysle,ze racuchy by bardziej sie sprawdzily
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 01.12.12, 17:08
    Oj.....bo....nie...moge.............ze Ci sie chcialo bawic w takie
    rzeczy, tez mi sie wydaje, ze racuchy chyba by wygladaly przystojniej
    w tych foremkach.
    Ale sobie dogadzasz, tez myslalam o blinach dzisiaj.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 01.12.12, 17:18
    *Lusia,
    to u Mamy smazylam,
    a dzis sobie zupki nawazylam (tej Maminej,jak wiesz jaka to)i duzo lepiej sie czuje na lzejszym jedzeniu..
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 01.12.12, 17:42
    To ja ide piec sernik, bo mi sie ser zepsuje,
    zobacze czy wyjdzie i bedzie smaczny???, pierwszy raz
    ten przepis.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 02.12.12, 08:41
    Lusia, jak sernik, udał się?
    Wczoraj upiekłam piernik. Musi trochę poleżeć, by dojrzał. Chcę upiec jeszcze sernik, mam przepis, ale chętnie upiekłabym jakiś nowy.
    --
    byle do wiosny...
  • 02.12.12, 10:29
    DORKA ser w wiaderku dostalam od kolezanki okulistki i zrobilam
    wg. przepisu na wiaderku. Co wydawalo mi sie dziwne i nonsensem z 2 szklankami
    mleka i tylko 3 lyzkami oleju, 4 zoltka, szkl,cukru i budyn, 2 lyzki soku z cytryny,
    nastepnym razem mozna utrzec troche skorki, lub dac zapach cytrynowy.
    Pieklam w formie 25x21 i uwazam ze akurat na ilosc sera, nie jest plaskate i
    po upieczeniu duzo nie opadl.

    Po polaczeniu wszystkich skladnikow byl rzadki jak zupa, wylalam na przygotowany
    placek w formie i pieklam 50 min jak w przepisie, ale srodek byl rzadki a boki lekko
    przyrumienione wiec przykrykrylam folia i jeszcze pol godziny, pod folia srodek podrosl
    i przylgnal do foli .

    Wylaczylam piec i w otwartych drzwiczkach pozostawilam sernik bez foli i poszlam
    z "Maluszkiem" na ostatnia rudne. Za 25 min, przyszlam sernik ustawilam na korkowej
    podstawce do wystygniecia pod folia.

    Wydawal mi sie nie dopieczony, przez noc ostygal i stezal i w smaku dobry w konsystencji
    mozna okreslic jak jedwab bez zadnej grudnki.
    Nastepnym razem dodam wl,orzechow i rodzynek ale to juz bede robila u mamy.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 02.12.12, 15:28
    o jejaaaaaaaaaaaaaaaaa serniczek Lusia popelnilas??
    i jeszcze ,jak piszesz,ze sie udal i smakuje...

    mam nadzieje,ze poczestujesz ociupinka....
    ja tylko "Tweoj piernik upeieke"
    szafran dam do gulaszu,
    dzis pancio kuplo wolowine na niego..
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 02.12.12, 15:29
    kendo napisała:

    > o jejaaaaaaaaaaaaaaaaa serniczek Lusia popelnilas??
    > i jeszcze ,jak piszesz,ze sie udal i smakuje...
    >
    > mam nadzieje,ze poczestujesz ociupinka....
    > ja tylko "Tweoj piernik upeieke"
    > szafran dam do gulaszu,
    > dzis pancio kuplo wolowine na niego..

    panieorwana piers pirzasta,
    pieczone kartofelki /salata....
    a nie mialam bulki do panierki,
    zastapilam ja platkami ofsianymi


    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 02.12.12, 18:15
    Ja mialam smazone ziemniaki w plasterkach i pieczen rzymska
    /kätfars limpa/ i czerwone borowki,
    na podwieczorek serniczek i kawa Capucino, a na kolacje
    to jeszcze nie wiem, ten ciemny chleb co kupilam i mi nie smakuje,
    chyba jutro ptaszki nim nakarmie.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 02.12.12, 18:17
    *Lusia,
    no kaczuchy na kanale sie uciesza z chlebka,

    chce mi sie czerwonej kapusty,
    niewiem jak ja tylko roboc,
    bo zawsze kupowalam w sloiku
    a juz ten smak mi nie pasuje
    jak ja jeszcze robicie?
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 03.12.12, 14:43
    mowia,ze kapusta rozgrzewa,
    dzis juz sie kapusniak ugotowal na barnim miesie,
    pychota,
    ide nalac coby sobie podstygla zupina co nieco...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 03.12.12, 16:22
    Ugotowałam szyneczkę.Powiem,że bardzo dobra,
    nie myślałam,że będzie taka mięciutka.
    został po niej rosół,to jutro dodam pętko kiełbaski i ugotuję
    kapustę.

    Żle mi zdjęcie wyszło.
    http://i48.tinypic.com/24kzgxk.jpg
  • 03.12.12, 16:57
    na takim wywarze bedzie smaczna Jagus kapusciana zupa,
    jutro bigos w planie....
    dzis dokupilam wedzone kawaleczki miesa,bo tego mi brakowalo...

    szyneczke mala kupimy ale to blizej swiat.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 04.12.12, 00:11
    Jago to moze bys zdradzila przepis tej dobrej Swojej szyneczki,
    moze bym zrobila u mamy.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 04.12.12, 10:24
    chyba nie zdaze zrobic,
    bedzie jedzony na miescie
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 04.12.12, 10:50
    Cos tam mam w zamrazarce.
    A pieke dzisiaj "Lusykaty" szafranowe buleczki ktore sie zajada
    na 13 grudnia. Napewno dostanie Kendo jak co roku.
    i obdziele najblizszych, bo z tej porcji wyjdzie okolo 50 szt.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 04.12.12, 12:32
    Lusia,przepis prosty jak drut.wink

    Gotujesz mięsko w wodzie z przyprawami (liść,pieprz,ziele ang.jałowiec),
    ja dałam jeszcze marchew i cebulę
    i gotujesz mięsko 5 min.po czym przykrywasz garnek i czekasz aż samo się ostudzi.
    po czym znowu gotujesz 30 min. i wszystko,gotowe do jedzenia na ciepło
    albo na zimno.
    Tak sobie myślę,że na drugi raz po wyjęciu z wody posmaruję miodem i na chwilę włożę do piekarnika,żeby się ozłociła.
    Przed gotowaniem kuleczka od szynki leżała 2 dni natarta lekko solą z czosnkiem
    ale zamiast czosnku można namajerankować,albo to i to.

    Jeszcze tyle zostało.Następnym razem zrobię ze schabu.

    http://i46.tinypic.com/24xdzl0.jpg
  • 04.12.12, 12:37
    Lusia,nie 5 tylko 15 min. 5 min to chyba schab tak robiłam.
    --
    http://s17.rimg.info/f4a320199162bf7b5a9c7c5ed12fd68a.gif
  • 04.12.12, 17:13
    JAGO *Dziekuje za przepis*
    Faktycznie ze latwe, tylko ja nigdy tego w ten sposob nie robilam,
    zawsze jadlam pieczone lub smazone. A gotowane zawsze zdrowsze.
    http://s10.rimg.info/006889a2a777b55df8080b6490a57873.gif
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 04.12.12, 18:42
    gulasz na jutro juz w garze sie gotuje....

    a przepis fajny,
    kazde miecho chyba tak mozna zrobic?
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 10.12.12, 10:13


    Autor: jaga_22 ☺09.12.12, 22:31

    Dodaj do ulubionych
    Odpowiedz cytującOdpowiedz

    Teraz to nie ma problemu,kupuje się mleko słodzone w puszce i się gotuje.
    Bardzo dobre do ciast.

    -----------------------------------------------
    Jeżeli chcesz samodzielnie wykonać cukierki krówki należy przygotować:

    250 ml mleka,
    1 łyżkę masła,
    250 g cukru białego.

    Mleko razem z masłem należy zagotować i stopniowo dodawać do nich cukier, który z czasem zacznie się krystalizować, aż masa uzyska brązowy kolor.

    Otrzymana masa powinna zostać przelana do kwadratowego naczynia i zajmować około 1-1,5 cm jego wysokości. Po ostygnięciu masę należy pokroić w prostokąty przypominające kształty cukierków i pozawijać je w kolorowe papierki. Można je spożywać od razu lub wtedy, gdy znajdujący się w nich cukier ulegnie krystalizacji.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 10.12.12, 10:53
    Oj! wpadłam na słodkości.tongue_out
    Wczoraj myślałam co zrobić,bo miałam gościa
    rozbiłam piersi kurzęce,położyłam plastry szynki,posmarowałam musztarda,
    na to plaster sera żółtego , podsmażone paski papryki z cebulą aby zmiękła,
    i zwinęłam.
    Obtoczyłam w mące,podsmażyłam i udusiłam bez dodawania wody.
    Do tego zrobiłam ziemniaczki rumiane z piekarnika i surówka
    z kapusty pekińskiej,pora,jabłka, i marchewki.

    --
    http://s17.rimg.info/f4a320199162bf7b5a9c7c5ed12fd68a.gif
  • 10.12.12, 11:10
    oj,jak smacznie sie czytalo Jagus,
    ja nieraz lydki filetowalam z kostek i zawijalam bekonem a do srodka swliweczke suszona dawalam,
    tez pychota byla,
    tez sosik slodkawy.....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 10.12.12, 11:55
    Ojej,a jak wyjąć kostkę z udka? ja czasem śliweczkę dodaję do sosu
    z wołowiny,a kawałek jabłuszka do wieprzowinki.
    --
    http://s17.rimg.info/f4a320199162bf7b5a9c7c5ed12fd68a.gif
  • 10.12.12, 13:03
    *Jagus,
    delikatnie nacinasz i powoli odstaje

    a dzis ?
    dwa kawaleczki-plasterki poledwiczki sie zawieruszaly w zamrazalce,
    az je dopadlam dzis....
    ryz albo kasza i lodowa salata z pomidorem
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 10.12.12, 13:09
    U mnie już pachnie świątecznie, kapucha i grzybki.
    Zaczęłam gotować bigos i tak prawie do końca tygodnia będę miała zajęcie.
    --
    byle do wiosny...
  • 10.12.12, 13:37
    *Dorcia,
    my z Lusia juz po bigosie..
    oczywiscie z suszonymi grzybkami....
    nic wiecej nie pitrasze,
    bedziemy tylko "scisla rodzina"
    wiec kazdy zadowoli sie tym co na stole bedzie....

    zycze udanego smaku bigosowego.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 15.12.12, 13:26
    odpowiednik tych z kakalem,
    w recepcie cukier puder ,jak na moj smak to duzo za duzo jego,

    * 200g margaryny lub masla
    * 3 decylitra cukru pudru (dla mnie za duzo mozna zmniejszyc)
    * 5 decylitra platkow owsianych
    * 1 decylitr sosu waniljowego w proszku (mysle,ze mozna go zasdtapis budyniem )
    * 1 lyzka stolowa cukru waniljowego
    * 2 - // - // - // - zimnej wody
    * 200g bialej czekolady,
    * kokos do obtoczenia

    1). wymieszac cukier puder z margaryna/maslem
    2). dodac platki owsiane/ sypki wanljowy sos ewentualnie budyn/cukier puder/woda
    3). wszystko szybko wymieszac i kulac kulki,
    3). wlozyc je do zamrazalki by byly schlodzone
    4). zanurzac w rostopionej czekoladzie i szybko obtaczac w kokosowych wiorkach...

    zrobilam z kakalem,
    obtoczylam w slonych usiekanych orzeszkach,
    pychota,jeno za slodkie.
    wieczorem jak znalaz,bo wtedy najbardziej chce mi sie slodkosci..

    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 15.12.12, 15:33
    estonczycy.pl/wideo/duszona-kapusta-kiszona-ciemnym-piwem-likierem
    znudzony estonczyk eksperymetuje z kapucha
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 17.12.12, 14:59

    Bede dzisiaj smazyla na obiad łososia i znow sie boje, ze wysmaze
    na podeszwe wink
    Kendo podala kiedys jak sie smazy ... chyba tylko 3 minuty po kazdej stronie
    i to na slabym ogniu.
    A co potem?
  • 17.12.12, 15:34
    *Pia
    rozgrzewasz dobrze patelnie,
    lososia kladziesz,jak "tluszcz" przestanie skwierczec na patelni,
    zmniejszasz wtedy troche goraco na plycie,
    niewiem,jaki masz pic i jaka skale ciepla....

    pamietaj na bardzo wysokiej temperaturze szybko ryba nabiera koloru i trzeba ja przewracac,
    wtedy srodek surowy,a wszystkie strony ryby ladnie przyrumienione,

    a jak na "odpowiedniej temperaturze,to kolor sukcesywnie nabiera piekac sie jednoczesnie i w srodku ryby

    zycze udanego smazenia...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 17.12.12, 15:47
    Jak wiesz, na elektrycznej kuchence zmniejszać ciepła się nie da,
    w każdym razie na kuchence z płytkami z żeliwa,
    nie takiej nowoczesnej z indukcyjnym ciepłem.Ty pewnie masz taka ...

    Z czym podajesz usmażonego łososia, z jakims sosem, takim berne ....?
    Mam kilka ziemniaków ale nie chce mi się obierać, a chyba z ryżem nie pasuje?

    Chcialam napisac o"mrozonych cytrynach" z forum Jagi.
    Nie wierze w ich cudowne wlasciwisci, ale to wspanialy sposob
    na przechowywanie cytryn smile

    Czasem na targu kupilam 10 sztuk cytryn za 10 kr i potem zmuszalam sie
    do ich jedzenia, albo zapomnialam i mi reszta zgniła.
    Teraz wyjmuje po jednej i smakują jak swieze.
  • 17.12.12, 15:54
    *Pia,
    no niewow,ze niemasz podzialki cieplnej na kurkach od kuchenki elektrycznej,
    na idukcyjnej sa podobne przecie...zmiejszam wety od "trzy przekrecenia nizej"
    sprawdzam za chwile rezultat smazenia i ewentualnie do "gory podkrecam na wyzsze cieplo"

    osobiscie ryby z ryzem nie lubie,
    sos bearne pasuje jak (ja sama sobie robie "zimny sos moja wersje remulosos)najbardziej z np.pieczonymi kartoflami a mikro,
    natnij je na "krzyz" wlej do miseczki wody i wloz kartofle
    ustaw miktro na fullefekt na jakies 5 min,w zaleznosci od wielkosci kartofla
    ewentualnie przewrocisz je na druga strone i na moze 3 mint na full dopieczesz.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 17.12.12, 15:55
    acha,
    a cytryny zasolone,
    nigdy ich nie smakowalam,
    bo niewiem do czego sie je uzywa
    choc chetnie bym zrobila sobie jakis test by posmakowac efektu.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 17.12.12, 16:16
    Mialam akurat dzisiaj, lososia uieczonego w piecu, ziemniaki w mundurkach
    i marchewke starta i por cienko pokrojony biala czesc, na dwie marchewki 3 cm
    pora i majonez zmieszany z cremfraich, marchewke troche sole. pieprze. i troche cukru,
    Moja najsmaczniejsza surowka do ryby.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 17.12.12, 17:03
    No nie, jakbym miala tyle robic przy kuchni, tobym chętniej głodna chodziła ... wink

    A ja nie pisałam o "zasolonej cytrynie" tylko o zamrożonej w zamrażalniku ...
    całej z umyta dokładnie skorka ... podobno właśnie zamrozona cytryna
    miala byc bardzo zdrowa. I miało sie ja trzeć na tarce , kiedy jeszcze byla zmrożona.
    Mnie sie to nie udało, wiec po prostu rozmrozilam i używałam w plasterkach do herbaty.


    lusia_janusia napisała:
    > Mialam akurat dzisiaj, lososia uieczonego w piecu, ziemniaki w mundurkach
    > i marchewke starta i por cienko pokrojony biala czesc, na dwie marchewki 3 cm
    > pora i majonez zmieszany z cremfraich, marchewke troche sole. pieprze. i troche
    > cukru,
    > Moja najsmaczniejsza surowka do ryby.

  • 17.12.12, 18:34
    Pia,a jak rozmrozisz cytrynę,to ona jak świeża i można sok wycisnąć.?
    Ja kupuję 2,3 kg cytryn i też od czasu do czasu jakaś mi się zepsuje
    chociaż nie wiem dlaczego tylko niektóre.
    --
    http://s18.rimg.info/c880a769da33807e98863b2d240eb375.gif
  • 17.12.12, 21:27
    To chyba zależy od jakości cytryny - czy w ogóle da się z niej sok wycisnąć ...
    mnie się to czasem nie udaje.

    Nie mam kubeczka do wyciskania bo go wyrzuciłam,
    ale te zamrożoną cytrynę udało mi się wycisnąć prawa ręką ...
    choć jest ona dalej bardzo słaba po latach problemów z barkiem,
    na szczęście już operowanym z bardzo dobrym wynikiem.

    Rada kucharza z telewizji:
    aby cytryna się łatwo wyciskała, trzeba ja wziąć pod spod dłoni i pracować z nią tak,
    jakby robiło się bułeczkę, tzn turlać ja mocno pod dłonią ... wtedy sok aż z niej tryska.
  • 17.12.12, 22:15
    Mam elektryczny wyciskacz do cytrusów.
    Jest idealny. Moment i wyciska do ostatniej kropli soku.
    Używam stale, bo stoi na wierzchu 'pod ręką'.
    --
    byle do wiosny...
  • 17.12.12, 22:29
    Pia jakbys byla moja mama to bym Ci kupila na Gwiadke pod choinke
    "kurs kucharski" cobys z checia dla siebie umiala ugotowac samaczny
    posilek - z powazaniem -
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 18.12.12, 00:49
    lusia_janusia napisała:
    to bym Ci kupila na Gwiadke pod choinke "kurs kucharski" cobys z checia dla siebie umiala ugotowac smaczny posilek



    Żebyś wiedziała ile ja mam książek kucharskich i wyciętych z czasopism recept ...
    Ale ja się wrodziłam w moja mamę, która nic nie potrafiła ugotować,
    a jedyne ciasto które umiała upiec to ciasto w prodiżu.
    W domu obowiązki kucharza spełniał jej drugi maż ... który aby nie umrzeć z głodu coś upichcił w kuchni.

    Moj szwedzki mąż nauczył mnie gotować i piec ... w każdym razie podstawowe rzeczy. Robilam to kiedy Patrik jeszcze mieszkał w domu. Jak sie wyprowadził, to juz nic nie musiałam ...
    Syn na szczescie wrodzil sie w ojca, nie we mnie ...wink

  • 18.12.12, 09:47
    *Pia
    o swiecie,
    mialas szczescie,ze maalzonek mial jako takie pojecie do gotowania
    inaczej pewnie z glodu byscie poumierali..

    ja bym nie moga caly dzie zyc tylko na suchym prowiancie...po prostu nie..

    cytryne mozna tez pare razy poturlac po stole dobrze ja "przygniatajac".
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 18.12.12, 09:55
    To prawda Pia wszystkie nawyki i nauki wynosi sie z domu.
    Moje corki tez dobrze przygotowuja jedzenie, w niektorych
    przypadkach nawet lepiej niz ja...zeby nie zapeszyc...

    Moze jeszcze kiedys nabierzesz odrobiny checi i cos prostego sobie
    przygotujesz, i podejrzewam jak Ci sie uda to moze Cie to zacheci.
    Powodzenia Pia i pomyslow..............
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 18.12.12, 13:48
    kendo napisała:
    > cytryne mozna tez pare razy poturlac po stole dobrze ja "przygniatajac".



    No wiec wlasnie dokladnie to napisalam przedtem.
    Cytrynę turla się, mocno przygniatając ja wewnętrzna strona dłoni wink
    Buleczki przed pieczeniem turla sie z kolei w zaglebieniu dloni na stole
    aby byly rowne i okragle.


    LUSIU, czy nie znasz szwedzkiego przysłowia:
    "Starych psów nie uczy się siadać"?

    Bo wszystkiego czego nauczyłam się od męża i ze szkolnej książki "Hemkunskap"
    po prostu zapomniałam ...
    Łosoś wyszedł obrzydliwy, dziś oddam go Patrikowi
    razem z reszta którą mam w zamrażalniku.
    Ostatni raz w życiu jadłam rybę!!!
  • 18.12.12, 14:45
    O matko,ale się z Was uśmiałam dziewczyny.big_grin
    co do cytryny,to z wyciskaniem nie mam problemu,bo wyciskarka
    elektryczna wydusi co do kropelki.
    Jak wychodziłam za mąż to nic nie umiałam,
    moje kotlety były jak kule armatnie.wink
    Przepisów jest od Anielki i trochę w internecie,
    ale szwedzkiego jedzenia bym nie potrafiła zrobić.wink
    zresztą ja mało co robię po przepisie,wszystko z głowy,a przepis tylko do pomocy.
    --
    http://s18.rimg.info/c880a769da33807e98863b2d240eb375.gif
  • 18.12.12, 14:41
    dorka556 napisała:
    Mam elektryczny wyciskacz do cytrusów. Moment i wyciska do ostatniej kropli soku.



    Kupilam pare lat temu elektryczny, oddalam go koleżance
    bo ja sok wyciskam raz na rok i tylko zajmowal mi miejsce.

    Inna sprawa, ze najlepszy nie był, bo kupiony w Lidl-u.
    Trzeba było trzymać pokrywkę kiedy motor pracował.

  • 19.12.12, 14:38
    www.gwiazdy.com.pl/component/content/article/731-02/6318-ogrzej-cialo-od-srodka
    i wbrew pozorom owoce cytrusowe wyziebiaja nas...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 28.12.12, 13:16
    cale szczescie obiadek sie rozmraza ,
    nie mialabym juz sily czegokolwiek gotowac
    bigosik bedzie i juz..
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 28.12.12, 15:01
    Jeszcze długo nie będę nic gotować.
    Moje obie lodówki są pełne a zamrażalniki w nich ledwo dopchnęłam.
    Nie wiem jak później otworzę.
    --
    byle do wiosny...
  • 28.12.12, 15:14
    o rany Dorus
    az tyle naszykowalas na swieta jedzonka??
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 28.12.12, 15:59
    Wpadłam w trans, myślałam, że moi goście zostaną przynajmniej do sylwestra.
    Młodszy syn z żoną wyjechali w II dzień Świąt a starszy świtkiem następnego dnia.
    Dobrze, że chociaż trochę wzięli ze sobą.
    --
    byle do wiosny...
  • 28.12.12, 16:21
    praktykowalam tez ta sama metode Dorko,
    ale ostanie dwie Wigilje robie tyle by zjesc ,ewentualnie na drugi dzien jeszcze,
    nikt ostanio niechcial za duzo wziasc z soba...
    a my?? ilez mozna jesc niemal to samo..

    dzis wieczorem
    przygotuje znowu smakowitosci na Sylwestra
    juz tylko dla nas oboje,
    siedzimy w domu z psiunem bo strasznie boi sie rakiet sylwestrowych
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 30.12.12, 09:57
    wczoraj byl dorsz
    dzisiaj chyba panierowana piers kurczaka zrobie,
    dawno nie jadlam tak,
    w potrwce robilam....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 03.01.13, 11:42
    ladny kawaleczek cieleciny wczoraj kupilam,
    bedzie az trzy obiady
    dzis z szerokimi pasmami makaronu
    ..warzywa razem sie beda dusic....
    pachnie az na klatce schodowej pysznosiowym zapachem....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 04.01.13, 10:30
    dzis znowu szczescie z rana mialam,
    udalo mi sie kupic taniej dwie porcje na obiad,
    jutro z panciem jemy
    do tego osemki pieczonych kartofli i szparagi ze slloika,
    tu robie wyjatek,bo mrozone nie sa obrane i ciezko je obierac przed przygotowaniem,
    inaczej kupuje caly czas mrozone warzywka.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 04.01.13, 13:42
    A ja dziś zjadłam kartofla pieczonego z mikrofali i kotlet z ryby,tylko rozmrozić
    Tak mi smakował kartofelek,że zjadłam ze skórką.Jeszcze mam do zbycia prawie kilogram po świętach.wink
    --
    http://s3.rimg.info/8bbda9ecc38bc76a0b4d258f20170860.gif
  • 05.01.13, 10:48
    lubie takie kartofle,
    czesto sobie robilam,
    a teraz jakos na "sypkie kaszowe" sie przerzucilam...

    do ryby robie przewaznie sos na zimno,bardzo nam smakuje,
    kwasna smietana/moze byc i kwasne mleko tylko dobrze "rozbite"lub cream fresh i majonez tak by nie bylo dominacji jego smaku a podkreslalo charakter sosu,
    pieprz cytrynowy/korniszony lub kiszony ogorek drobniutko pokrojony/koperek mrozony lub swiezy/sok z cytryny -kwasek cytrynowy zmienial mi smak/sol do smaku-pamietac,ze ogorek juz solony,
    wszytko mieszamy i gotowe,
    mozna dodac i czosnek do smaku,jak ktos lubi /papryki drobniutko pokrojone ale koperek i majonez zawsze musi byc.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 05.01.13, 18:15
    Taki sos też robię do surówek,tylko bez ogórka i z odrobiną czosnku.
    --
    http://s3.rimg.info/8bbda9ecc38bc76a0b4d258f20170860.gif
  • 05.01.13, 19:22
    idę na niedzielny obiad do mamy
    w moich garnkach pustowink
  • 05.01.13, 19:33
    zatem smacznego Greis,

    jutro mamy rybke i ten sos....
    Bobby tez lubi rybe ale bez sosu dostanie...

    a dzisiejszy byl pychotaaaaaaaaaaaaa....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 13.01.13, 11:47
    juz na lunch zjedzona
    z makaronem nitkami...ale tesknialam za tym smakiem,
    Bobby oczywiscie tez zaliczyl,ale tylko miesko-cielecinkowe...

    na obiad bedzie wolowinka /kasza/i warzywka w sosie....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 13.01.13, 11:59
    Oj a ja nawet zapomnialam coby wyjac z´cos z zamrazarki
    musze o tym pomyslec na co mam ochote, bo po sniadaniu
    nie czuje glodu.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 14.01.13, 12:00
    i pieczone kartofle z piekarnika
    do tego salata..pychota bedzie
    i zapach na cala ulice,
    bo mieso od wczoraj juz w zalewie lezy i naciaga....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 14.01.13, 12:25
    Sos miesny z makaronem dzisiaj sobie serwuje,
    a jutro zobacze co jeszcze mam w zamrazarce, chyba
    cos dobrego tez.

    Kendo mialysmy sie wybrac cos gdzies zjesc, tylko
    nie mam pomyslu gdzie???
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 14.01.13, 15:20
    obiad "pozarty"
    Bobby ze zmeczenia -proszenia baranka polozyl sie kolo stolu...
    oczywiscie dostal pozniej swa porcej..
    pychota byla z pieczonymi polowkami kartofla i salatka z letnich warzyw,

    deser czeka w formie budyni z dzisiejszymi zakupionymi owocami/jezyny/maliny

    *Lusia no wlasnie?
    ale gdzie i czy lunch buffe
    czy al karte??
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 17.01.13, 13:52
    wczoraj slubne zakupilo
    ekologiczna biala kapuste,(faktycznie szybko sie ugotowalai smakuje jakby inaczej)
    i kawalki baraniny takiej na pieczen z kosteczkami(co arab kupuje na grilla)
    super smak bigosiku wyszedl,
    dopijam herbatke i zaraz sie zrelaksuje ....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 17.01.13, 14:05
    Ale robisz smaki, a kapustka na zoladeczek
    to Ci nie poszkodzi???, niech bedzie na zdrowie.


    Ja wrocilam z "Maluszkiem" z rundy, szedl w tym cienszym
    sweterku, a zasuwal,ledwo zdazylam za nim. Przyjemnie
    -2 i szron juz obsypuje sie z drzew. Nie bedzie tak majestatycznie.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 17.01.13, 14:24
    no popatrz maly "ancymonek Maluszek,
    juz go widze jak "posuwa" szybciutko lapkami przebierajac....

    no juz przecie zdazylo mi sie "niedobrym odbic"..fu...zapomnialam,
    ze powinnam sobie dietowac jakis czas..
    ale ze smakiem zjadlam,bo dzis niemam na nic smaku,
    dobrze,ze miodowy melon/i arbuz jest
    to bede gasic pragnienie.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 18.01.13, 09:24
    najszybciej mi sie robi....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 18.01.13, 10:06
    uwielbiam kopytka,ale z przyczyn "technicznych" nie jestem ich w stanie na razie przygotowac, wysiadl kciuk, bez ktorego jak sie okazuje radzic sobie w zyciu, a szczegolnie w kuchni mozna tylko w jakims niewielkim %. na dokladke zlego jest to kciuk u prawej reki, nie jestem leworeczna,a wlasciwie teraz to staram sie byc leworeczna i jakos sobie radzic,chociaz lekko nie jest...
  • 18.01.13, 10:08
    acha z tego zagadania zapomnialam napisac,ze robie potrawe makaronowa,ktora sklada sie z makaronu z sosem beszamelowym, skwarek boczkowych z cebula oraz szpinaku z pieczarkami. ciepla,szybka, tresciwa i smaczna, tzw.uproszczona wersja nadziewanych makaronowych muszli.
  • 18.01.13, 10:30
    *Sloo,
    tez kiedys robilam takie wariacje makaronowe zapiekane w piekarniku,
    zapomnialam o tym,,,
    a mam jeszcze zamrozone resztki miesiwa swiatecznego...
    wykorzystam to w nastepnym planowaniu obiadowym....

    acha i jeszcze lazankow mi sie zachcialo....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 19.01.13, 13:30
    to u mnie dzisiaj cały dzień makaronowysmile
    śniadanie, obiad, kolacja i jeszcze sałatka makaronowa...
    oczywiście makaron bezglutenowy ale z dodatkami smakujesmile
  • 19.01.13, 13:37
    ja tam uwielbiam wszelakie potrawy makaronowe,

    zwlaszcza saltki z rozniastymi dodatkami,
    spozywam je najczesciej latem na plazy,bo pozywna i dlugo mozna na piachu posiedziec...

    dzis wlasnie zjadlam tortelini z szynka ze sosem...
    zaraz pod kolderke trz poczlapie.

    smacznego Greis
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 19.01.13, 13:41
    Ja mam dziś obżarstwo.
    Wczoraj ugotowałam nóżki wieprzowe, zostały warzywa,więcej dałam marchwi,dodałam groszek,kukurydzę,por ,ogórki , jaja i wyszła miska
    sałatki. Potrzebowałam tłuszcz gęsi,więc na obiad będzie gąska,
    na pewno zostanie na jutro.
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 19.01.13, 13:49
    coś o tłuszczu gęsim słyszałam dobry na kaszel ,
    a Ty do czego Jaguś go uzywasz?
  • 19.01.13, 14:16
    Dodałam olej rycynowy i będzie służył do nacierania bolącego kręgosłupa.

    drobgeninfo.blox.pl/2011/03/Smalec-z-gesi-wlasciwosci-lecznicze.html
    www.mowimyjak.pl/zdrowie/choroby_i_profilaktyka/jakie-sa-zalety-smalcu-gesiego-wlasciwosci-lecznicze-gesiego-smalcu,96_47583.html
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 19.01.13, 16:10
    Czyli medycyna ludowa wchodzi do lask, ale ja znaja starsze gosodynie,
    mlodzi w to jakos nie wierza, leca do apteki po tabletki i sie truja.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 20.01.13, 10:29
    dzis cielecinka z "pasta"=makaron szerokie wstazki i salata...
    dobrze ze juz gotowe,rozmraz sie,
    a zjadlabym cos innego a sily brak na zrobienie....

    smacznego na niedzielny obiadek
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 20.01.13, 10:51
    Ja mam "gordogens" - wczorajszy, pulpety z kurczaka w jarzynkach
    i smazone ziemniaki w plasterkach.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 20.01.13, 10:56
    o...to wlasnie mi sie zachcialo
    i na lunch sobie zrobie
    smazone plastry kartofla z kwasnym mlekiem...
    ide naszykowac sobie....
    dzieki za podpowiedz Lusia....smaki teraz nieokreslone to toto bedzie akuratnie smakowac...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 20.01.13, 12:28
    Kenduś jak jeszcze masz ochotę na coś ze smaka
    to nie jest tak źle z Tobą,widać zdrowiejesz. http://s19.rimg.info/75d9f1ec770e4719d27510c3e1659e42.gif
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 20.01.13, 14:50
    Hi,hiiii *Jagus,
    smak sie zmienil z chwila kiedy stanelam do obierania kartofla...
    wyjelam z zamrazalki owoce lesne i kisielu nagotowalam-czy to zupy...i z makaronem zjadlam...
    teraz obiadek,herbatka zakoncze i az do kolacji....

    a z nosa cieknie ciurkiemmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
    goraczki rano nie mialam...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 20.01.13, 15:05
    Niestety wiesz sama jak to jest z katarem,leczony 7 dni,a nieleczony też 7 dni
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 20.01.13, 15:47
    A zrob sobie jakas inhalacje pod recznikiem moze Ci
    zlagodnieje.http://s.rimg.info/712a37a8301b694a707bd53676dbddfb.gif
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 20.01.13, 16:13
    Inhalacja dobra,jak nos zatkany,a jak już leci?
    ale jak dziś kapie,to pewnie jutro się zatka. http://dodatkii.net/emotki/53.gif
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 21.01.13, 09:40
    *Jagus/Lusia

    podstawialam pod nos goraca herbate z roznosciami....
    slubne zakupilo do zatkanych nosow specyjalny "rospylacz"
    pomoglo faktycznie,choc chcialam inna forme,

    dzis obiad rozmrazany,
    niewiem co wyjac,
    bo mieso mi niepodchodzi,
    a moze dzis tylko te smazone kartofle sobie zrobie?????
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 21.01.13, 10:09
    Został mi sos z gęsi,pokroiłam całą kapustę w dużą kostkę i ugotowałam.
    Zapach nieziemski,a jaka smaczna.Dla córki zostało gęsie udko,a ja dziś będę bez mięsa,bo
    za bardzo już mi paluszki artretyczne dokuczają.
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 21.01.13, 10:25
    popatrz Jagus,
    ja tez lepiej sie czuje,
    jak mniej miesa zjem...
    zwlaszcza teraz kiedy mnie meczy niemal juz trzeci tydzien....

    pelny obiad mozna bez miecha zjesc ,
    zastapic bogatym wachlarzem wazyw/owocow
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 21.01.13, 12:44
    tez ostatnio zdrowo staram sie odzywiac,moze nie tak potrawy obiadowe jak przekaskowe zamiast slodyczy zamiennikami sa jogurty i owoce,ktore mogly dla mnie nie istniec procz niektorych tylko. jogurt mieszamz zurawina lub brzoskwiniami i innymi mrozonkami.
    w sobote mialam ripley ze szpinakiem, drobiowe bitki zwijenyw rulon. ale zeby mi tos makowalo AZ TAK to nie powiem. dzisiaj sa resztowki ugotowane zeberka smazone z cebula czyli bez ziemniakow.
  • 21.01.13, 12:55
    U mnie rozmraza sie dorsz i zrobie na jarzynach,
    i problem bo nie wiem, czy ziemniaki, makaron, ryz
    cos mi nic na smak nie przychodzi, zebym tylko nie slapala
    jakiego bakcyla chorobowego.
    Na razie zjadlam 2 gruszki, zanim obiad bedzie gotowy.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 21.01.13, 13:39
    *Sloo,
    tez mam problem z przekaskami,
    tez praktykuje yogurty/owoce
    ale jak niezjem chociazby tabliczki czekolady z np.70%cakala to sciska mnie za slodkim....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 21.01.13, 13:40
    kendo napisała:

    > *Sloo,
    > tez mam problem z przekaskami,
    > tez praktykuje yogurty/owoce
    > ale jak niezjem chociazby tabliczki czekolady z np.70%cakala to sciska mnie za
    > slodkim....

    *Lusia
    mi najbardziej do ryby kartofle smakuja
    np osemki pieczone w piecu lub obsmazane...


    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 21.01.13, 13:55
    a robilyscie keidys roladki ziemniakow, w sensie ziemniaki zawijane w andruta?
    to napisze jak to sie mniej wiecej przygotowuje gdyby ktos mial ochote zrobic :
    ugotowane ziemniaki przecisnac przez praske lub ugniesc na mase
    goroce mozna przyprawic ziolami do ziemniakow lub koprem lub dodac masla soli i czarnego pieprzu
    gorace rozsmarowac na waflu o wysokosci 0,5-1 cm grubosci
    chwile odczekac az wafel zmieknie pod wplywem ciepla. zrolowac jak rolade.
    rolade zawinac w celafon lub aluminiowa folie,wlozyc do lodowki do ostudzenia.
    zimne rolady rozwinac z folii, kroic ukosne grube plastry,przesmazyc na zloto na maselku,podac.
    fajnie wygladaja i fajnie smakuja zwlaszcza z przysmazone ziolami
  • 21.01.13, 15:22
    Juz zjadlam swoj obiad, byl pyszny akurat na dzisiejszy dzien
    porzadnie mnie rozgrzal, Do ryby usmazylam cegulke i pokroilam
    marchewke w cienkie plasterki zalalam woda i wsypalam kasze - pycha.
    Ryba bardzo mi smakowala, tez jarzyny pokroilam w kostke i poddusilam
    podlalam woda i podsypalam ziolami ulozylam dorsza i 15 minut i obiad
    gotowy.
    A teraz herbatka o smku pomaranczowym z miodzikiem greckim z orzechami
    wloskimi. Uf ...jak dobrze..., zaraz bede relaksowac z ksiazka, a pozniej
    moze troche podrutuje, mam wolne od "Maluszka".
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 21.01.13, 15:46
    *Slo
    ciekawie sie czytalo o tej roladzie
    efektowna musi byc podsmazana
    musze zakupic fafle i test zrobi...

    *Lusia tez obiad zjedzony lekki
    bo smazone kartofle i sadzone jajo...do kolacji wytrzymam,
    herbatka ciagnie i tez relaksik robie...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 24.01.13, 12:36
    Po zakonczeniu rundy zajrzalam do sklepu i kupilam juz gotowe
    zeberka, tylko zeby do pieca wlozyc i upiec, chyba nie jadalm ich
    z 8 lat, do tego obok wlozylam frytki i mam b.dobry obiad.http://s2.rimg.info/d2aa464cddc924cf2b2994ba9cc2a3e8.gif
    A Wy co dobrego dzisiaj zajadacie.???................
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 24.01.13, 12:41
    o ranyy...tez ich lata nie jadlam,
    ale musialabym sama przyprawiac,mam nadzieje,ze zdjelas choc troche tej przyprawy...
    a fryteczki super,,,
    wczoraj slubne sobie zrobil do kolek miesnych

    a dzis pomidorowa z ryzem,
    tak mi sie chce tej zupki ze moglabym codzienie jesc...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 24.01.13, 13:13
    No... to chyba rodzinne ...
    zjadlam te zeberka i wiecej takich nie kupie, jakie wstretne
    przyprawy typu "tandori" nie lubie ich, moze herbata mi poprawi
    teraz smak, frytek duzo nie robilam tak tylko na smak.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 24.01.13, 13:27
    Zostało trochę krupniku z wczoraj na żeberku.nie wiedziałam,
    że na pęczaku będzie taki smaczny,dołożyłam też suszonego grzybka.
    Teraz idę zrobić leniwe,bo zostało trochę sera maślankowego,a ma już parę dni.
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 24.01.13, 13:39
    eeeeeeeeeee...u Jagi z dwoch dan obiadek...

    krupnik tez lubie,
    bedzie nastepnym razem...

    *Lusia ja nie kupuje juz przyprawianych zeberek,
    ze wzgledu na "mieszanke popaprana przypraw"
    kiedys panncio kupilo i plukalismy pod kranem...
    zapach sie nam nie podobal tej przyprawy...

    moja zupka udana w smaku....za godzinke bede chapac,
    pancio juz zjadlo ,
    ma inny czas posilkow....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 24.01.13, 13:41
    JAGO u mnie krupnik to musi zawsze byc z grzybkiem, lisciem lurowym
    i zielem angielskim i ziarenka pieprzu, no leniwych tez bym zjadla, robilam
    jak bylam u mamy az 2 razy, mam mowi ,co ty kluski chcesz jesz, jedz mieso,
    ale u nas na co dzien nie ma mozliwosci kupic wlasnie tego sera na leniwe
    i z tad sie to bierze.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 24.01.13, 13:50
    ja przez swe chorobsko,
    jakos mieso na bok odstawilam....
    dzis miesa nie jem,choc na udach kurczaka ugotowana pomidorowka,

    Lusia,juz lezej oddychalam na dworze
    wczoraj wieczorem ostani raz tym nowym nos spryskalam
    ale czuje ,ze siedzi w zatokach....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 24.01.13, 14:02
    To trzymaj reke na pulsie zeby to w uszy zatkanie sie nie
    przesunelo,
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 24.01.13, 15:26
    Lusia,ja sporo daję pieprzu do krupniku,ale w ziarenkach,listek , ziele też
    włoszczyznę i koniecznie cebulę.
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 24.01.13, 15:31
    *Jagus
    ja "podpalam cebulowe plowki na plycie"
    super smak daja zupie,az na ulicy pachnie przez wentylatory....

    *Lusia
    juz mnie uszami niestrasz,
    smarowalam kamfora...jakos odstukac,odpukac.....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 24.01.13, 15:53
    Przy takiej pieknej zimowej pogodzie to krupnik smakuje
    wysmienicie.http://i50.tinypic.com/294kyo9.jpg
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 24.01.13, 16:09
    i obowiazkowo z grzybkiem

    za dwa dni sobie zrobie,
    jutro moze rybka?
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 24.01.13, 16:54
    *Jagus,
    to takie smaczne one wychodza...
    zamiescilam tutaj linka coby sie niezagubil,
    jak bede w sklepach zakrece do polskiego by kupic serka i zrobic,
    nigdy ich nie robilam,tylko normalne kopytak,
    ale jak P.Prezydent chcialby taka ostania potrawe to musze sprobowac...
    kuchniaprezydentowej.blogspot.se/2012/01/przedwczoraj-spytaam-prezydenta-jaka.html
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 24.01.13, 18:23
    ale narobilyscie mi smaka tym krupniem i jeszcze to zdjecie....
    dzisiaj mialam drobiowy szaszlym ze sliwka, tzatzyki i frytki. na juitro cos szybkiego i latwego,kupilam kawalek wieprzowinki na pieczen.wrzucce do pieca i niech sama sie zrobi. jak dzien dla leniwych to dla leniwych.
  • 24.01.13, 18:37
    *Sloo,
    tez lubie by "obiad sam sie robil"
    musze pomyslec nad nowymi smakami....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 24.01.13, 20:27
    www.ewa-wachowicz.pl/
    Greis
    zbieram wszystko do ksiazki kucharskiej-Vistulowej,
    tu bedzie lepiej znalesc...
    dzieki za linka.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 24.01.13, 20:30
    kendo napisała:

    > www.ewa-wachowicz.pl/
    > Greis
    > zbieram wszystko do ksiazki kucharskiej-Vistulowej,
    > tu bedzie lepiej znalesc...
    > dzieki za linka.

    www.ewagotuje.polsat.pl/
    jeszcz e ten link ominelam a szkoda by bylo.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 24.01.13, 20:31
    ugotowane na twardo jaja rozdrabniam tluczkiem, dodaje lyzke majonezu,lyzeczke musztardy, sol,pieprz, szczypior,mieszam. pyszne na chleb i bulki.
  • 24.01.13, 20:34
    *Sloo,
    tez tak robilam,
    musztarda zabroniona,majonez czasami zjem,
    ale pozniej bable mam....
    juz zmykam...PA;..
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 25.01.13, 10:18
    na razie zadny,
    moze cos kupie odmiennego na miescie...
    inaczej rozmroze juz co wczesniej zrobilam....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 25.01.13, 17:42
    Miałam łososia pieczonego bez tłuszczu,chyba zacznę jeść rybkę 2x w tygodniu.
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 25.01.13, 18:18
    8wielbiam ryby Jagus
    tez dzis kupilam by w tygodniu zrobic...
    wiec zaplanowalam miesne/rybne/i bezmiesne obiady,
    przez chorobe zauwazylam,ze lepiej sie czuje jak mniej miesiwa zjadam,
    nawet dzis mi jedna kobieta powiedziala,ze schudlam....
    ha co mnie ucieszylo,a ja jej na to odpowiedzialam,
    -...dobrze ze mnie ludzie szczuplejsza postrzegaja,
    bo ja nadal sie widze grubasna w lustrze...-
    jakis "syndrom grubosciowy mnie ogaral"
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 25.01.13, 19:21
    Kendo ponieważ nie masz potrzeby,aby się odchudzać http://s16.rimg.info/593fc53eb4aaad38868b40da18d1c307.gif ,proponuję zakup nowego lustra
    ,bo to ono jest winne. http://s9.rimg.info/f0f976954baba82970b5e0d52f06f51d.gif
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 25.01.13, 19:38
    *Jagus
    hi..hi.............noz choinka i gdzie go powiesze to nowe??????????
    niemala w kazdym pokoju go mam...acha-nie w sypialni,
    przechodzac kolo kazdego pokoju widze sie w lustrach ktore wisza na przeciwnych stronach w halu,
    w salonie nad stolem obiadowym/w goscinnym pokoju
    nawet w TV romm,tz.sa obrazy na czarnym tle,sprawia wrazenie luster....

    ech,,,poczekaj ino cieplej sie zrobi to Lusia na basen wyciagnie
    a i program cwiczen tez mam gotowy i raz w tygodniu "jade ten program"
    a dojdzie rower/kije,wiec co drugi dzien bedzie "fizyczny trening" wspomagany odpowiednim jedzonkiem....

    zastanawiam sie,ze jemy "dobrze" czyli do wieku i wcale nie tlusto,bo swinki niekupuje,no chyba ze tania poledwica z niej to do zamrazalki wrzuca,
    ryby/biale mieso/ czasami wolowina/cielecina/dziczyzna....
    a sadelka zjelczalego przybywa....
    nic tylko to chyba juz "druga faza strosci"
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 25.01.13, 19:51
    A....daj spokój z fazami Kenduś wink trzeba fazy przestawić i już big_grin
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 25.01.13, 20:04
    *Jagus,
    ja to sobie dawno swe zycie na fazy podzielilam,
    I faza-dziecinstwo
    II faza- dozewanie
    III faza- kobiecosc

    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 25.01.13, 21:28
    placki ziemniaczane z sosem pieczrakowym.
    ale ja wolę z cukrem
  • 25.01.13, 22:19
    a ja tylko z cebulą i pieprzem.big_grin
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 26.01.13, 07:35
    lubie z kwasna smietana,
    faktycznie wieki ich nie jadlam,
    moze na lunch zrobie???????????
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 26.01.13, 10:04
    o to widac kazdy lubi inna forme smakowa. ale wg przepisu Jagi jeszcze nie probowalam. zostalo mi kilka to pochlone je na obiad wlasnie z pieprzem i cebula.
    a robicie czasami babkę ziemniaczaną? sa rozne przepisy, okladane plastarmi boczku, a ja lubie z kawalkami boczku w srodki, polana smietana.
  • 26.01.13, 10:06
    Kendus a czy po powrocie od mamy przywozisz cos polskiego to czego nie mozna kupic u Ciebie?
  • 26.01.13, 10:29
    *Sloo,
    wlasciwie to nie musialabym nic przywozic,bo tu w polskim sklepie moglabym kupic,by zaspokoic smak
    ale zawsze taniej przywiezdz..
    oczywiscie kaszanka na sniadanie powrotne do domu...od razu z panciem sie rzucamy na nia...
    biala kielbase,
    drobiowa szybkowa/krakowska,
    obowiazkowo polski 1st. chleb z tamtejszej piekarni ...
    bialy poltlusty ser na pierogi i majranek duze opakowanie bo tu male sprzedaja a pancio go lubi...
    ze slodyczy oczywiscie halwe orzechowa/michalki/batoniki Prinssesa w malej ilosci tak na droge,
    jak niezjadam to konczymy a wlasciwei pancio noca buszuje w lodowce za tym i znika....
    oczywiscie nieraz paczki kaze sobie zapakowac w pudelko i dowioze ,zamrazam i delektuje sie smakiem....

    a babke kartoflana pieklam juz,
    wlasnie z Twojego przepisu....chyba zrobie w tygodniu,jak w sklepie bede i boczku dokupie.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 26.01.13, 10:37
    Sloo,ja też bardzo lubię babki,a wyniosłam z domu od mamy.
    Do utartych ziemniaków dodaję trochę mąki,jak do placków,podsmażoną cebulkę ze skwareczkami,może być kiełbaska pokrojona w kostkę ,
    dodajemy do ziemniaków,posolić i popieprzyć,podlać olejem i wyłożyć na patelnie
    na malutki gaz i przykryć pokrywką.
    Jak boki się rumienią przewrócić babkę na drugą stronę i przykryć
    podlewajac odrobinę oleju pod spód.

    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 26.01.13, 11:05
    jaga_22 napisała:

    > Sloo,ja też bardzo lubię babki,a wyniosłam z domu od mamy.
    > Do utartych ziemniaków dodaję trochę mąki,jak do placków,podsmażoną cebulkę ze
    > skwareczkami,może być kiełbaska pokrojona w kostkę ,
    > dodajemy do ziemniaków,posolić i popieprzyć,podlać olejem i wyłożyć na patelni
    > e
    > na malutki gaz i przykryć pokrywką.
    > Jak boki się rumienią przewrócić babkę na drugą stronę i przykryć
    > podlewajac odrobinę oleju pod spód.
    >
    wszystko tak robie,
    ale na blaszce w piekarniku pieke.....
    ale mam na nia smaka...

    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 26.01.13, 12:59
    a ja dzisiaj skromnie, pomidorowa na indyczym skrzydle. wieczorem wychodzimy ,beda dwie kolacje,wiec w domu skromnie,zeby sie nie przejesc,bo moze byc klopot w tancach.
  • 26.01.13, 12:57
    Jagu Twoja bab jest z patelni? hmmm jakos nigdy nie odwazylam sie jejs mazyc na patelni,a to dlatego,ze z kolei moja mam przekazala mi przepis baby pieczonej w piekarniku w formie od ciasta.
    ale te z patelni mozna szybciej "wyprodukowac"? bo piekarniku moja baba piecze sie 1,5-2 godzin.
  • 26.01.13, 14:34
    Sama nigdy jej nie robilam, ale spotkana kolezanka w Polsce sie
    chwialila, ze wlasnie robi, moze sie kiedys skusze.

    Dzisiaj mialam niespodziewanie ruskie pierogi, bo zrobilam
    w wiekszej ilosci, i siostrzeniec z apomoc przy komnie nie chcial'
    wziasc wszystkich, tylko czesc zostawil, wiec, zdegustowalam i dobre
    jak zawsze wyszly.
    Przy okazji z Kendo je zaliczymy.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 26.01.13, 14:42
    Sloo,ja tylko raz robiłam w brytfance i bardziej mi smakują z patelni.
    Po drugie dużo szybciej,bo z mniejszej ilości ziemniaków.
    Oczywiście patelnia nie może być bardzo płytka,ale 5cm. wystarczy.
    napełnia się po samą górę.
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 26.01.13, 15:15
    Jaguś zgadza sie jesli sie robi mniejsza porcje, ja zazwyczaj przygotowuje dla 5-6 osob to i potrzebna mi jest brytwanna.
  • 26.01.13, 15:16
    Lusiu,a czy Szwedzi wiedza co to ruskie pierogi?tez im smakuja ?
  • 26.01.13, 15:19
    Slo cos Ty, oni wpierniczaja falunkorw/kielbasa podoba do martadeli)
    z bylskawicznym makaronem co gotujesz tylko 3 min i ketchup.
    No niektorzy i jedza lepiej co zaobserwowalam.
    Ale tych pierogow to nie znaj, a moj maz b.je lubil jak zrobilam.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 26.01.13, 16:31
    kartofle pure/salata
    pojedlismy cala trojka i bobby tez miesko zaliczyl....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 26.01.13, 17:33
    Pasta, filety z ud kurczaka z szynka parmeńska w sosie balsamicznym, sałata frillice z pomidorami, ogórkiem, papryka itp.
    --
    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
  • 26.01.13, 17:38
    i tez smaczny obiad Ako...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 26.01.13, 17:38
    No, Kendo, przepis z Arli wink
    --
    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
  • 26.01.13, 18:34
    A to moje rachuchy, juz dawno ich nie robilam,
    moze w tym tygodniu sobie susmaze.
    http://i50.tinypic.com/e87qdt.jpg
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 26.01.13, 18:40
    no dobra Lusia,
    niekus juz tymi racuchami....
    ale na wtorek mozesz usmazyc wezmiemy do druciarni....

    *Aka,
    nie testowalam ich zadnych jeszcze recep,
    choc robie nieraz "ofiletowane udka" kurczaka zawiniete parma szyka....
    nieraz nawet suszona silwke zawine,
    fajny sos sie otrzymuje....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 27.01.13, 10:57
    Musze zakupic drozde i zrobie premiere w tym roku.

    AKA sos po sliwce smakuje jak do sosu sie wleje troche wina
    Madeira, dopiero czuje sie gleboki smak sliwki.

    Ja dzisiaj bede miala lazanki, bo zostalo ciasta od wczorajszych ruskich pierogowhttp://i49.tinypic.com/vq1rbs.jpg
    i do tego mam bigos, tez moze byc, a ewntualnie jescze w garnuszku
    troche krupniku i kawalek ogona wolowego to podziele sie z "Maluszkiem"
    na pewno bedzie zadowolony.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 27.01.13, 11:00
    uwielbiam lazanki
    obiad od wczoraj zostal nawet bedzie i zupa na pierwsze dnie,
    tylko deser niedzielny musze wyczarowac,
    wczoraj zjedlismy"semle" zakupiona w Willys,nawet dobra byla,choc smietana za slodka jak na moj smak....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 27.01.13, 12:44
    No jesc sie chce o wyznaczonych porach, chyba kupie smietane i
    upieke tych ciasteczek z "Mlodej" przepisu.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 27.01.13, 12:55
    noz qrcze kusisz znowu ciasteczkami...

    ja oczka podzielilam i juz na druty nr.5 przerabiam,
    teraz to juz szybko pojdzie....

    zupine posiorbalam na lunch....
    obiad kopytka z czyms tam co wyjme z zamrazalki....i lodowa slata z miesznakami warzyw....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 27.01.13, 13:11
    a ja bitki schabowe wrzuce na sos, do tego surowka z pora,jablka ,kukurydzy i majonezu.
    i mam zamiar upiec ciasto marchewkowe, ostatnio sie udalo , bardzo proste w wykonaniu. przepis wzielam z netu, musze szukac od nowa.
  • 28.01.13, 10:44
    juz w garze sie gotuje...
    wieki temu co jadlam,
    mialam baranine wiec bedzie pychota...

    *Sloo,
    zrobie sobie taka salatke z por,
    super smacznie sie czytalo recepte,

    Lusia tez piecze smaczne marchewkowe ciasto...

    smacznego Zalodze.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 28.01.13, 11:07
    Ja nie wiem co z dzisiejszym menu bedzie, zupa musze sie'
    podzielic z "Maluszkiem" i moze nalesniki, racuchow mi sie tez
    chce ale to mialy byc na jutro i do kawiarenki drucianej.
    W sumie do pory mojej obiadowej jeszcze troche czasu, to moze
    jakas inspiracja wpadnie mi do glowy w sklepie.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 28.01.13, 11:08
    Nie zgadniecie co miałam wczoraj na obiad,
    Miało być na inny dzień,ale jakoś tak się zachciało.
    Kaszanka przysmażona z cebulą i majerankiem i do tego ziemniaczki i ogórek
    konserwowy.
    Na dziś mam rosół z kurczaka i na nim ugotuję pomidorówkę.
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 28.01.13, 11:38
    ooooooooooo skorzystam z pomyslu Jagi, fajny,smaczny i co najwazniejsze tani przepis na obiad. mialam gotowac żur,ale chyba skoczę do mięsnego i kupie kaszanę.
  • 28.01.13, 12:10
    o jejaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...kasznaka......
    chyba w polskim sklepie zakupie i w tygodniu zrobie..
    jutro do druciarni jade,
    po drodze zakupie....

    *Lusia
    nareszcie "zimno mi wywala"....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 28.01.13, 12:49
    Ta kaszanka to wyszła od Ciebie Kendo,bo wspomniałaś że
    kiedyś przywiozłaś z domu. I tak sobie ta kaszanka za mną chodziła wink
    Kaszankę mam zawsze zamrożoną,jak zje się jedną,to kupuje drugą i sobie czeka na odpowiedni moment.tongue_out
    Wychodzi,że 1 raz w m-cu.
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 28.01.13, 13:15
    *Jagus
    i super system,zawsze awaryjnie mozna szybki obiad zrobic,
    u mnie pancio co dzien by to wcinal...
    ale jurto kupie i w tygodniu bedzie taki obiad...az doczekac sie nie moge....

    siedze sobie i drutuje w sloneczyn pokoiku...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 28.01.13, 13:29
    Zazdroszę słoneczka,idę robić pomidorówkę. http://s2.rimg.info/aec74ea91d2a9820e8dd618b52a35058.gif
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 28.01.13, 16:44
    Jezusie jak ja sie najadlam ta kaszanka i ziemniaki i ogorkami !!!! Jaguś to za Twoja przyczyna malo nie pekam w szwach!!! i szlak trafil moje odchudzanie !!! raaaatunkuu!!
    zazwyczaja kaszanke jadam na zimno, bardzo mi smakuje od konkretnego producenta. smazona do chlebka jadam rzadko,ale to co dzisiaj mialam na talerzu w formie obiadu to.... przepyszna porcja niemiesnego obiadu. kupilam korniszonki i kiszaki,wybralam korniszony.
  • 28.01.13, 17:35
    Ale sobie smakujecie, ja zupke zaliczylam i teraz juz jestem
    po nalesnikach, dodalam troche graham maki i nad podziw wyszly.

    I Zmobilizowalam sie i obcielam dla "Mlodej"dzinsy na rybaczki, bo
    jedzie gdzies do slonca i chciala je miec takie, jeszcze chodzilam po
    sklepach i szukalam odpowiednich nici, zeby byly podobne do tych,
    ktorymi byly szyte.

    No i juz moglabym odpoczywac, ale "Maluszek" wisi mi jeszcze przynajmniej na
    2 rundy, nie idziemy daleko bo jest mokro, i prawie musze mu prac
    pod brzuchem i cale lapki, ale nie protestuje stoi grzecznie.

    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 28.01.13, 19:39
    o swiecie....
    tez jestem objedzona obiadem-fasolka po bretonsku
    jadlam bez zadnych kartofli/chleba-tylko mieso i fasola,
    przed chwila tylko lodowa salate z paprykami/koktajlami pomidora i kozio-owczym serem i kromka ciemnego chleba
    ale znajac siebie do spania daleko,
    to jeszcze cos wrzuce "na ruszta"

    *Lusia,
    nasmazylas nalesnikow....
    pojedzona juz jestem to jakos do glowy zaden dodatek smakowy mi nie wchodzi
    acha zjadlam jeszcze semle na deser.....

    kaszanke jutro kupuje
    i pewnikiem bede jak Sloo objedzona....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 28.01.13, 20:58
    Ale się uśmiałambig_grinbig_grin
    A wiecie co? ja też dziś zjadłam więcej niż normalnie.Jakiegoś głoda dostałam.
    Jeszcze godzinę temu,bo zostawiłam trochę rurek makaronowych od obiadu
    i na masełku z czterema plasterkami kiełbaski i jeden ząbek czosnku
    podsmażyłam i dodałam 3 białka ,które mi zostały od ciasta.
    Teraz popijam wodę z sokiem z cytryny i łyżeczką miodu.
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 28.01.13, 21:48
    No to dogadzacie sobie moje drogie.
    Ja w mojej szafie mam cos dziwnego bo spodnie mi sie pokurczyly,
    i jak nie pojde przed wiosna na basen, to cala garderobe bede zmuszona
    kupic nowa
    .
    Dzisiaj tylko zjadlam malutka buleczke na sniadanie,
    talez krupniku i 3 nalesniki z dzemem z rozy w odstepie 2 hgodzin,
    i teraz jabluszko, i najprawdopodobniej juz nic nie chce jesc, ew, wody popije. o!
    koniec z opychaniem - ale jak glod przetrwac jak w zoladku zssie?
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 29.01.13, 08:59
    cos Ty Lusia,
    kurczas sie ciszki w garderobie??
    ja dzis planuje do druciarni semle wziasc,kupic tobie tez???

    no wlasnie idziesz do druciarni??
    niewiem co z obiadem mam zrobici ,zabraci u ciebie zjesc,
    czy na miescie cos kupic....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 29.01.13, 09:04
    dodam do wczorajszego obzarstwa,
    ze pozno juz bylo,
    kiedy grzanke z serkiem kremowym do poduszki zjadlam,
    dzis rano tak fajnie spiewali w radio,
    ze cala dluga pisenke poskakalam w salonie w ramach zrzucenia tego co pozarlam....
    http://i45.tinypic.com/nbc95v.jpg a jem totot od piatku codziennie na deser...
    juz nic nie pisze,jak moje gacie kurcza sie na wieszaku,nie tylko w garderobie....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 29.01.13, 10:11
    Mam wczorajsze nalesniki, racuchy rosna i kilka propozycji
    w zanadzu, to zalezy czy Kendo przyjedzie.?
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 29.01.13, 10:12
    pewnie ze przyjade,
    juz sie szykuje....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 29.01.13, 12:31
    po prostu pozaralam u Lusi je,
    dawno czegos tak dobrego nie jadlam,
    sama nie umie tego zrobic...
    pychaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.....pychottaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

    na deser kupilam semle to juz w druciarni zjemy,
    szkoda,ze tak blisko lezy,bo nie zdazy czlek spalic tych wszystkich kalorii...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 29.01.13, 12:48
    Też lubię racuchy drożdżowe,mąż robi ale na proszku,też smaczne z jabłkami.
    U mnie na obiad znowu łosoś,teraz już będzie na stałe w piątki i wtorki.
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 29.01.13, 13:05
    u nas racuchamy nazywamy takie wlasnie grube placki na drozdzach , natomiast te o ktorych pisze jaga na proszku z jablkiem to nazywam po prostu placuszki. napieklam sie ich kiedy dzieci byly male, a i nawet do niedawna,ale teraz juz mi sie chyba przejadly. teraz pieke na maszynce gofry. do tego dzem,albu jakis mus owocowy i kubek mleka.
  • 29.01.13, 13:08
    dziaisiaj tardycja,pieczone kurcze tylko nie mam pomyslu na surowke. a w necie znalazlam przepis szaszlyka z kielbasy. zazwyczaja grube plastry kielbasy przetykalam wedzonym boczkiem i cebula,a zmodyfikowany przepis jest z papryka,ananasem i pomidorem. co prawda w przepisie bylo marynowanie w sosie cytrynowo-miodowym,ale jakos boje sie zaufac cytrynie,ktora ma przyprawic kielbase. wiec skorzystam ze zmodyfikowanego uproszczonego przepisu z warzywami.
  • 29.01.13, 17:00
    Na te wszystkie smaki to az slinka ciekne - dziewczyny.
    Racuchami obie z Kendo sie objadlysmy i sie udaly, bo dawno
    temu co robilam.
    W kawiarence drutowej juz smietany z semli nie zaliczylam, bo
    ilez mozna w siebie tych kalori wrzucac, a pozniej nie ma gdzie
    spalic.

    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 29.01.13, 18:37
    popilam mietowa herbate i pol grahamowej bulki z salata zjadlam,
    strasznosci,jak te "racuchy" dlugo siedza ....a jadlysmy chyba kolo 13 godz.
    jeszcze na jutro mam semle,
    ale bez smietany ja zjem i chyba to bedzie przedostania na ten czas karnawalowy....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 31.01.13, 09:48
    Dzisiaj mam pieczen z indyka, juz oproszylam przyprawami pol
    piersi i upieke w piecu, bedzie do obiadow i na chlebek.
    Teraz musze tez "Maluszkowi" dogadzac.
    Salatke zrobie.. marchewka pora i troche majonezu, i chyba
    ziemniaki beda pasowaly.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 29.01.13, 20:05
    zupę ogórkową poradnik-gospodyni-maryni.blogspot.com/
  • 31.01.13, 10:09
    witaj karinka.malinka
    dziel sie z nami swymi kulinarnymi smakami i nie tylko...

    do tych kulek polowki kartofla pieczone w piekarniku i oczywiscie zielona salata z mieszanka papryk...

    smacznego..

    PS;..
    pamietam moja pierwsz zupe ogorkowa,
    mama byla chora,wiec chcialam pomoc,mialam chyba z 9/10 lat,
    wszystko na rza do gara wlozylam....
    nic sie nie dalo uratowac...
    ale teraz umie juz ja gotowac...

    mieliscie takie wpadki kulinarne??
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 31.01.13, 10:14
    No pamietam jak sie dlugo gotowala ta zupa. ha..ha...
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 31.01.13, 10:43
    Ja będę miała upieczoną podwójną pierś z kurczaka
    ,będzie na obiadek i do chlebka zostanie.
    --
    http://s2.rimg.info/42f2285a82839e0a298f2f9510e3f8fa.gif
  • 31.01.13, 10:50
    To tez Jago delikatne i zdrowe, bez dodatkowych wzmacniaczy smakow,
    zapachow i kolorow, bo to teraz laduja do wszystkiego, niedlugo to
    bedziemy jedli sama chemie?...
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 31.01.13, 10:53
    z chwila nawiedzenia mnie przez alergie,
    wiem ile "swinstwa papraja" w jedzenie,
    testy byly dlugie,
    ale teraz wiem co mam kupic i z jakiej firmy....
    duzo sama dla siebie "produkuje" np.do chleba.....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 31.01.13, 11:14
    Kendo przyklad idzie z gory i tez sie przekonalam. ze co
    sobie przygotuje sama to inaczej smakuje.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 31.01.13, 11:16
    nosze sie z zamiarem zrobic wlasna kielbache,
    kiedys czytalam,ze na Näsby jest wedzarnia co prywatni ludzie moga oddac swe wyroby do wedzenia...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 01.02.13, 08:09


    Re: co sie dzieje???

    Autor: slo-onko 01.02.13, 07:35

    Dodaj do ulubionych
    Odpowiedz cytującOdpowiedz

    a ja te rzodkiew o ktorej wspomina Aka tarkuje na jarzynowce, mieszam z sola odstawiam. jesli wytworzy sie woda odlewam, doldaje smietany i tak mi najbardziej smakuje.
    przygotowuje tez zwyczajny seler starkowany na jarzynowce, dodaje majonezu aby tylko ja skleic, rodzynek,koniec.

    *Sloo
    do selera dodaje jeszcze por cieniutko pokrojony/marchewke utarta,mieszam z majonezem i yogurtemlub smietana kwasna/sol pieprz cytrynowy to co mam w domu

    pychotta
    dzis na obiad
    sledzie "koperkowe/zalane smietana z pomidorami/zapiekane w piekarniku
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 01.02.13, 15:03
    Ja juz po obiedzie z "Maluszkiem", wczorajszy kotlecik z indyka
    i marchewka w sosie koperkowym i smazone ziemniaki.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 01.02.13, 16:03
    zjadlam sledziki ,pychota byla
    czekam teraz na "testowe bablowanie"
    na razie OK,a jadlam o 14 godz.kiedys po dwoch god.mialam juz bable.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 02.02.13, 09:34
    salata lisciasta i co do kurczaka?
    ryz/osemki pieczone kartofla/makaron/kasza??
    zawsze mam dylemat....

    smacznego sobotniego obiadu....

    acha,
    kasznake obioadowa zjedlismy wczoraj na kolacje..hi,hiiiiiiiiiii
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 02.02.13, 13:37
    Ale dajecie smaku JAGO, SLO, kENDO, z ta kaszanka, dla
    mnie za tlusta, pojadlam jak bylam u mamy i przywiozlam tez ,
    i wystarczy mi na jakis czas.
    Mialam ryz i pieczen z piersi indyka i zapiekane warzywa w piecu,
    a teraz podpijam herbatke ziolowa. "Maluszek" odpoczywa do
    nasteonej rundy, jak sam zawola.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 02.02.13, 14:26
    Zjadłam rosół z kluseczkami z prawdziwej kury.big_grin
    Zostało jeszcze dużo mięsa i rosołu.
    Jutro prawdopodobnie na rosole ugotuję flaki,mam zamrożony 1kg.
    bardzo lubię.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/fb45c9ef27.png
    do Wiosny.
  • 02.02.13, 14:59
    Jago to jeszcze lepiej, tym razem jakos nie pojadlam flakow,
    ale za to jadlam u mamy "perliczke" w roznych postacach
    b.mi smakowala i rosolek tez byl dobry.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 02.02.13, 15:54
    uffffffffff...

    widze kazdy juz pojedzony i zadowolony...

    no niby duzo na talerzu nie mialam ale czuje sie pojedzona...
    smaczne wszystko bylo i jeszcze na prae obiadow zostala lub na przekaske do poduszki....

    *Jagus
    znowu smak na falczki robisz?....


    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 02.02.13, 17:53
    Eeee nici z flaczków ,córka powiedziała,że takiego dobrego rosołu jeszcze nie jadła.Trudno,obejdzie się bez flaczkówwink
    Jutro chyba przyjedzie syn,to zje rosołek.smile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ab09d901d4.png
  • 02.02.13, 18:19
    I tez dobrze Jago, mniej roboty przy obiedzie.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 02.02.13, 18:23
    dziekuje jagus za "wiosenny grafik"?czy jak sie to zwie....

    widzisz,jak dobrze gotujesz,
    wszystkim posmakowalo....

    zaraz kolacje ide jesc,
    co nieco kosteczki polize z kurczaka i koktajlowki z cebulka....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 03.02.13, 11:08
    To też się dziś byczę i czekam na syna,
    popijając kawę z czekoladką. http://gifynaforumanowi.blox.pl/resource/d_coffee.gif
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ab09d901d4.png
  • 03.02.13, 11:11
    *Jagus,
    jak to dobrze sobie dzis mamy,
    ja tez obiad mam gotowy....

    zapomnialam do sniadaniowej kawuchy dodac tabliczke czekolady...
    jutro sobie tak zrobie....

    zasiadam z drutami w slonecznym pokoiku....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 03.02.13, 11:14
    Ale sobie dogadacie kobietki kaloriami, ja tez mam obiad gotowy.

    Moze pojde na dluzszy spacer z "Maluskiem" i wezme torbe, bo rano
    wskoczyl prawie przed domem, tak zmarzly mu lapki.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 03.02.13, 11:45
    tez wybieram sie na spcer poobieni,
    puki co to z drutami siedze... w sloncu...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 05.02.13, 07:38
    prosta,smaczna potrawa tylko troche musi posiedziec w piekarniku.
  • 05.02.13, 07:43
    Slo, co wrzucasz do kociołka?
    --
    byle do wiosny...
  • 05.02.13, 07:56
    ziemniaki, podstawowe warzywa (marchew, pietrucha,seler, kapustka), kielbaske lub boczek (co kto woli), sol i pieprz,koniec. dla mnie wystarczy jesli sie te wszytskie smaki zmieszaja,nic lepszego mi nie tzreba.
    mozna zmodyfikowac dodajac papryke czerwona, cukinie tec.
  • 05.02.13, 08:06
    Muszę spróbować. Najczęściej idę na łatwiznę.
    Do gara skrzydło indyka. Jak się prawie ugotuje wrzucam mrożonkę z Horteksu, garść drobnego makaronu, trójkącik sera topionego. Dzisiaj będzie 'Zupa królewska' -warzywa, szpinak, pieczarki. Bardzo dobra. Polecam.
    --
    byle do wiosny...
  • 05.02.13, 08:47
    no prosze...
    jak vistulanie "kociolek" "krolewskie danie zajadaja...

    *Sloo,
    super sprawa z tym kociolkiem,
    musze tez wypraktykowac...,
    choc nieraz cos podobnego w piekarniku w brytwance zrobie...

    *Dorus,
    czyta sie smacznie ta szpinakowa...
    podsmazasz pieczarki uprzednio ,tak???????

    smacznego,

    ja chyba u Lusi dzis znowu zjem,
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 05.02.13, 08:56
    Kendo, ta zupa to gotowiec mrożonkowy.
    Tylko wrzucić do gara.
    --
    byle do wiosny...
  • 05.02.13, 19:37
    takie bylo zyczenie glodomorow co bardzo ulatwilo mi przygotowanie obiadu z pomyslem. placki nasmazylam dzisiaj,a jutro zostanie tylko szybko przygotowac gulasz. ale zanim gulasz zmieknie to bedzie barszcz ukrainski i podobnie jak Dorka lub Greis (nie pamietam dokladnie) ide na latwizne, wrzuce mrozonke (fasola juz sie gotuje).
    byl czas kiedy moje "panny" byly pannami i szykujac sniadanie do szkoly slyszalam blagalne proszenie :-
    - mamo,aaaaa przygotujesz Kacprowi?
    -mamo , aaaa zrobisz tez dla Michala?
    i tak szlo na sztuki bulek,albo na "ameny" chleba
    a teraz dla odmiany sniadan nie szukje tylko obiady dla trzech, pieciu,albo szesciu glodomorow.
  • 05.02.13, 21:23
    Takie mi zostaly rozne resztki z paru dni i musze to jutro
    jakos skomponowac w obiad. "Maluszkowi" wystarczy trochr ryzu i mieska
    -to podstawa, ale chlebek tez mi sie skonczy jutro, to musze
    upies sobie bulek, czarnuszke wyjme , zeby tym razem nie zapomniec.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 06.02.13, 11:07
    wieki nie jadlam plackow z gulaszem,
    musze pomyslec i zorganizowac ten obiadek...
    tak,tak...bo nasmazyc plackow na mojej ciezkiej patelni to wyczyn dla moich lapek...
    ale widzialam fajna patelnie ,taka do placow.niemam miejsca w szafce by ja ustawic...
    juz z panciem obmyslamy,co z szafki nieuzytecznego wystawic do kontenera...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 06.02.13, 12:05
    U mnie gotuja sie spagheti i miesny sos "kötffarsås"
    i buraczki z papryka mam zaczety sloiczek to musze go oproznic.
    -Smacznego-http://s10.rimg.info/87f84be1bab44ed7d00a280a6c22ec5d.gif
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 06.02.13, 13:23
    *Lusia,
    no zapomnialam o buraczkach ,
    bylam w sklepie tylko po mleko
    a wydalam 160;-kupilam warzywa/owoce i do obiadu na jutro ryba po grecku

    tez tak macie,
    ze tylko po jedna rzecz do sklepu a wychodzicie z cala torba zakupow,
    dokupilam chleb na zakwasie,bo nowy sort zaczeli miec w sklepie Konsum.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 06.02.13, 14:12
    I co, dobry ten chleb??
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 06.02.13, 14:48
    3st rozne kupilam,
    jeden odpada,
    2st,moha byc,
    cos podobne do duzych bagietek w Domusie
    drugi foremkowy ,oba ciemne....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 06.02.13, 14:48
    a jakze z 3 pozycji robi sie 30. dzisiajz premedytacja nie zajechalam "tylko" po pieczarki,bo wyszlabym znowu objuczona jak wielblad,a nosic mi nie wolno ciezarow. pomyslalam,ze zamiast pieczarek dodam grzybow zamrozonych i tez dobrze. tymczasem obiad juz czeka na glodomorow,dzisiaj podwojna okolicznosc obiadowa, czyli codzienna i imieninowa corki.
  • 06.02.13, 14:56
    ojjjjjjjjjjjjjjjjjj
    *Slo,
    zatem tak w kuchni zycze

    prosze przekaz dla solenizantki,
    duzo zrowia/radosci z Coreczki/slonca na kazdy dzien i szczescia rodzinnego

    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 06.02.13, 15:01
    pl.wikipedia.org/wiki/SmalandiaSmåland,
    regionalnie dzis sobie mamy,ale nie bylabym soba,gdybym nie zmieniala co nieco recepty,
    jest tu takowa kielbasa,wydaje mi sie,ze "podciagnelabym ja pod kasznke"
    sv.wikipedia.org/wiki/Isterband
    niema po polsku....
    kartofle polowki upieczone w piekarnku z ta kielbasa
    i salata pekinska z marchewka....

    ide jesc ....smacznego Wszystkim
    a zwlaszcza przy obiedzie solenizantki od Sloo
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 06.02.13, 15:11
    Ale smaki robisz, wieki tego nie jadlam, ostatni
    raz z Göranem.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 07.02.13, 09:10
    bardzo lubię a trafiłam w Lidlu na tanie brokuły
    i bede sie nimi zajadać jeszcze pare dnismile
  • 07.02.13, 09:28
    Jestem po siniadaniu to jeszcze tak daleko do obiadu
    nie mysle, na co mialabym ochote, cos tam napewno
    znajde w lodowce. albo zamrazarce.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 07.02.13, 09:38
    *Greis,
    uwielbiam brokuly pod kazda postacia....

    a dla nas dzis dorsz po grecku....
    juz obiadu sie doczekac nie moge....

    *Lusia po wczorajszej rakowej saltce bablowana szyjeczka dzis rano jest....
    mysle,ze i koperek tez sie przyczynil....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 07.02.13, 09:43
    To wspolczuje, "Mloda" tez juz z wczasow
    wrocila ze sloneczna egzema, za mocne bylo slonce chyba...
    bo w Grecji tego nie miala.
    A "Maluszek" przeszczesliwy, ze juz w domu swoim, jak mu
    powiedzialam ze idzie do swojej "mamci" to tak zasowal, ze
    ledwo nadarzylam za nim.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 07.02.13, 12:38

    "sztukamies", ziemniaki, jarzyny z rosolu i rosol we filizance.
    na deser po JEDNYM !!! paczku ,bo nie domowe a cukierniane.
    Domowe to byly faworki.--
    http://i50.tinypic.com/2rx9sle.jpg


    http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
  • 07.02.13, 12:51
    *Alfredziu,
    hmmmmmmmmmmmmm...favorki domowgo "howu"....pycha....
    ja za sklepowymi paczkami a zwlaszcza tutaj nie przepadam,ale wczoraj byly smaczne....

    *lusia,
    ja powiedz Mlodej,
    coby popudrowala ta sloneczna egzeme maka kartoflana,
    przynosi duza ulge....
    ide rybke na patelnie,
    pozniej do piekatnka,
    warzywka "zeszklone juz"
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 07.02.13, 14:58
    http://i49.tinypic.com/6fcimw.jpg

    cos za blisko chyba zrobilam to zdjecie,jakies takie nijakie wyszlo,
    ale rybke widac....
    kiedys kucharze sie zastanawiali dlaczego taka nazwa,
    jak w grecji takiej potrawy nie znaja

    Irene podsunela mysl w watku paczkowym...
    www.youtube.com/watch?v=jeNsr_nQEfE
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 08.02.13, 09:30
    receptfavoriter.se/recept/kroppkakor.html
    jak to nazywaja po polsku??????????

    wczoraj pancio zakupil bekon,wszystko inne mam w domu,,,
    ale bedzie zas "wyzerka"
    i jak tu czlek ma dbac o linie???????????????

    tu w roznych wydaniach
    www.google.se/search?q=kroppkakor&hl=en&tbo=u&tbm=isch&source=univ&sa=X&ei=k7UUUa6BEamA4gTpy4HYBA&sqi=2&ved=0CE8QsAQ&biw=1066&bih=605
    smacznego
    ide nastawic pyry........

    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 08.02.13, 10:02
    Dostalam oczoplasu na takie zestawienie menu, w sumie moglabym to
    zrobic, ale jak pomysle co wczoraj robilam, to dzisiaj jak naprosciej, chyba
    cos gotowego z zamrazarki wyjme.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 08.02.13, 10:05
    tak pomyslalam sobie Lusia,
    ze dla naszych forumowiczek ,moge pokazac jakie sa tutejsze regionalne jedzenia

    hi,hiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
    tez chcialam cos z zamrazalki wyjac,
    ale nieciekawe "resztki"zostaly,
    wiec toto wymyslilam z wielka checia zrobie,bo dawno nie jadlam,a wszystko mam w domu....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 08.02.13, 10:34
    Småländska kroppkakor ,roznia sie ,dodaniem tylko gotowanych kartofli,
    gdzie do Oländska dodaje sie rowniez surowe utarte kartofle

    nawet podali tabelke z wit.i mineralami ,
    matkalkyl.se/se-kroppkakor.php
    czyli jako wartosc dania "to slabe we wszystko"
    ale przecie ja salate pod bok zajadam...
    w boruwkowym drzemie wit.C sie znajduje
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 08.02.13, 15:24
    http://i45.tinypic.com/1547djn.jpg
    4st zjadlam z salata..
    reszta na jutro w misecze bedzie
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 11.02.13, 14:24
    czyszczenie zamrazalki...
    pod bok tortelini ze sklepu....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 11.02.13, 17:10
    Miałam dziś grochóweczkę,na kawałeczku boczku,żeberka
    wędzonego i kiełbaski.Ugotowałam też nóżki wieprzowe na galaretę,a z włoszczyzny po dodaniu dodatków,zrobiłam sałatkę.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ab09d901d4.png
  • 11.02.13, 17:14
    "kendo" ma problem z wejsciem na Vistule,ten wpis to test
    czy z mojego kompa pujdzie,wychodzi na to ze tak

    trzeba bedzie "wyprac" kompa adminki

    Pzdr.
  • 11.02.13, 17:28
    swiecie,
    groch z kapusta na moim kompie sie zrbil
    z nowki widze,ze idzie dobre,-premiere zrobilam
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 17.02.13, 13:53

    Składniki
    Składniki:
    2 łodygi selera naciowego;
    2-3 ogórki kiszone ze skórką;
    1 jabłko twarde, słodkie;
    natka pietruszki - niekoniecznie.
    czy myslicie,ze polaczenie tych skladnikow smakowo bedzie ok? jakos nie umiem sobie wyobrazic.
  • 17.02.13, 14:33
    Dla mnie seler naciowy zbyt intensywnie pachnie.Jeżeli mam,to
    malutko dodaję do reszty.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ab09d901d4.png
  • 17.02.13, 14:43
    niewiem,
    moze byc za "mocne samkowo i aromatycznie" od selery naciowej

    zawsze uzywam seler w korzeniu laczac mozna z tym pozostalym i dodajac majonezu i przyprawy...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 17.02.13, 15:43
    Podejrzewam ze pietruszka moze zniwelowac nadmiar
    zapachu od selery.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 17.02.13, 19:11
    i w koncu nie zrobilam. nie zaufalam tym przepisom.
    seler jest intensywnyw smaku,ale jesli polaczy sie go z innymi warzywami to cakiem dobrze smakuje, szczegolnie kiedy chrupie. keidys seler wrecz cuchnal dla mnie,ale w mieszance z innymi jest zjadliwy.
  • 17.02.13, 19:15
    dobrze,ze nie zrobilas tej salatki Sloo
    nie ufam wszystkim przepisom kulinarnym
    a zwlaszcza kiedy czytajac "czuje sie ze bedzie chyba trefne"

    seler korzeniowy lubie utarty z marchewka i por i majonez...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 17.02.13, 19:17
    aaaaaaaaaaaaa no widzisz to juz lepiej brzmi w polaczeniu z ta marchewka. wyprobuje.
  • 18.02.13, 13:24
    Dzisiaj nastawilam maly rosolek na 2 skrzydelkach i
    zrobie lane kluseczki, bo corka teraz mieszka chwilowo u mnie,
    to przypomne jej troche Polskich smakow, a on juz mowi, ze Polskie
    najlepiej smakuje jej w Polsce.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 18.02.13, 14:02
    nie znam nikogo kto nie lubilby rosolu.
    taka niby sobie lelka zupka,a jednak ma cos w sobie,ze jak pomyslimy o rosole to od razu robimy sie glodni.
  • 18.02.13, 14:23
    No wlasnie, ja to czasami zartuje i mowie,... "chora zupka",
    bo pamietam jak lezalam w szpitalu, to mama mi przywaozila
    wlasnie rosolek ale ze swoiskim makaronem.

    W planie mam barszcz czerwony na nodze z kurcaka, az juz
    teraz poczulam smak.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 18.02.13, 14:40
    barszczyk?bardzo lubie i na kazde slowo wypowiedziane czy pisane nt.obiadu cieknie mi slina.
    ja dzisiaj wyjatkowo robie obiado-kolacje tradycyjny schabowy i chyba zasmazana na slodko kapusta. taki swojski obiad.

    lusia_janusia napisała:

    > No wlasnie, ja to czasami zartuje i mowie,... "chora zupka",
    > bo pamietam jak lezalam w szpitalu, to mama mi przywaozila
    > wlasnie rosolek ale ze swoiskim makaronem.
    >
    > W planie mam barszcz czerwony na nodze z kurcaka, az juz
    > teraz poczulam smak.
  • 18.02.13, 15:03
    prawdziwy domowy, jak robie to zestawienie, to marchewke
    tre na tarce, biala czesc pora nie duzy kawalek, drobniutko
    kroje, troszke cukru na marchewke,
    sol, pieprz i majones, i musi sie przegryzc co najmniej 1/2 godz. dla mnie
    pycha , co dzien bym mogla konsumowac. Pasuje do wszystkiego,
    ryby, miesa a nawet do pizzy.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 19.02.13, 09:12
    napisze,
    ze moje dziecie nie lubi rosolu,
    mowi,ze "wody niechce w talerzu"
    a drugiego szweda znam to popija roslo mlekiem czy woda-to zalezy co podadza do popica....

    na rzie zadnego pomyslu na obiad,za rano i po sniadanu najedzona....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 19.02.13, 09:39
    No po spacerku przyjda jakies inspiracje, acha wlasnie, mam
    kurczaka juz marynuje sie w przyprawach, to go ugryluje
    w piecu .. a do tego , nie wiem co dogotuje?,
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 19.02.13, 09:51
    kupilam wczoraj buraczki,
    beda one i wczorajszy gotowy ugrilowany kurczak,
    piersi zostaly i osemki kartofli smazonych w przyprawach...
    pycha bedzie
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 19.02.13, 10:06
    Twoje ulubione Kendo.
    A do druciarni sie zmobilizujesz, bo ja w dalszym
    ciagu sie zastanawiam?
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 19.02.13, 11:09
    Już ugotowałam. Cała główka kapusty cukrowej pokrojona w kwadraty,
    dodane kawałeczki przyrumianego mięska z cebulą,trochę pasty pomidorowej
    przyprawy i jest obiad na 2 dni.Kapustka smakowita.Na dziś do kapusty
    ugotuję jeszcze parę ziemniaków.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ab09d901d4.png
  • 19.02.13, 12:01
    To jutro Jgo wpraszam sie na lazanki do Ciebie.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 19.02.13, 15:06
    Strasznie się napchałam i do tego miałam kartofelki smażone w plastrach.
    Lusia,ale taka kapusta z mięsem to chyba się nie nadaje na łazanki?
    Prawdę mówiąc,to nigdy nie jadłam.big_grin
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ab09d901d4.png
  • 19.02.13, 16:45
    nadaje sie,nadaje,
    bedzie pychota,mozesz jeszcze czyms podprawic i makarony jakowes,czy ciasto wlasnorecznie zrobione lazankow..
    smacznego jago i polecam test zrobic,
    czesto tak robie sobie i mi tam smakuje...

    a u Lusi nasiorbalam lane kluseczki....
    teraz koltlety nasmazyla /pieczen rzymska sie piecze,
    jutro bedzie co wybierac na obiad,

    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 19.02.13, 17:21
    ale narobilyscie mi ochoty łazankami,jutro kupie karkowke, kapuste mam, wiec tylko ciasto łazankowe zrobic.
    Akurat ja łazanki robie z drobno pokrojona karkowka wczesniej podsmazona. nie wiem jak w innych przepisach czy wystepuja inne mieska.
  • 19.02.13, 17:22
    z tego łazankowania zapomnialam napisac,ze dzisiaj mam grzybowa zupe i pierogi z miesem.
  • 19.02.13, 20:07
    http://img45.imagehaven.net/img/thumbs/KFTG48T2O0_DSC02888.JPG
    moj dzisiejszy wypiek

    zagotowalam tez jablka w sloikach. nie wiem czy ta pora roku ma zazcenie jesli chodzi o weki? dostalam troche jablek z ogrodu i chcialam zeby mała sobie pojadla zanim sie zesatrzeja.
  • 20.02.13, 08:46
    o swiecie Sloo,
    kusisz slodkosciami.....to proszkowe ciasto??

    w kazdej porze mozna robic weki z owocow jak sa w stanie swierzym....

    a z obierek jablka powinnas zrobic ocet jablkowy,
    bardzo dobry na wszystko ,
    pomaga w przemianie materii/odchudzaniu/do marynowania miesa/wzmacnia uklad odpornosciowy
    bardzo latwo sie robi.

    dzis buraczki i mieso,niewiem jeszcze jakie na talerzu zladuje,bo kurczak/mielone/rzymska pieczen zrobiona....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 20.02.13, 09:03
    Kenduś to mąka chlebowa. dodałam tylko ziarna słonecznika. szybko się przygotowuje.
    Poprosze więc o przeopis na ocet jabłkowy z obierek.
  • 20.02.13, 09:15

    zawsze z wlasnych jablek robie,
    lobo,maja czerwona skorke
    ktora powoduje ze ocet bedzie rozowy,
    uzyjesz jablek zielonych ,ocet bedzie jasniutki slomkowy

    obierasz jablka umyte,
    wrzucach obierki do duzego sloja i zalewasz przegotowana woda letnia z cukerm
    1 lyzka cukru na szklanke wody,
    obierki maja byc nakryte woda,
    otwor sloika nakrywasz gaza i odstawiasz sloik
    po 4 tygodniach przecedzasz do butelek i gotowe,
    trzymasz je w lodowce,


    rano mozesz sobie wypic "miksture" =1lyz octu do szklanki wody /oslodzonej miodem....
    po jakims czasie zrob tygodniowa przerwe

    powodzenia Sloo,
    a na google napisz ocet jablkowy
    to masa propozycji wyskoczy do czego mozna go uzywac wiecej...

    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 20.02.13, 09:24
    No troche dlugi okres wyczekiwania, sloj chyba musi
    stac w zaciemnionym miejscu?
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 20.02.13, 09:29
    Nie mam łazanek,a nie chce mi się robić,zaraz jeszcze sprawdzę,bo najwięcej to mam świderków i do rosołu.Niestety, jeszcze tylko rurki
    znalazłam.Może jeszcze mąż wybierze się do miasta,to kupi

    Ponieważ nie bardzo mi się chce pić ocet jabłkowy,
    to dodaję do pomidora.Tak dziś zrobiłam.do jednego pomidorka
    dałam 2 łyżeczki octu i trochę oleju winogronowego.
    Pomidor zrobił się smaczny.
    Mąż kupił 2kg. czerwonych jabłek,jutro zrobię szarlotkę,a obierki będą na ocet. Będzie lekko różowy.

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ab09d901d4.png
  • 20.02.13, 09:29
    ok dzieki,zapisalam. przy anstepnej okazji tak zrobie, a wiesz nigdy nie pomyslalam,zeby zrobic z obierek. mam jeszcze jablka i napewno je wykorzystam
  • 20.02.13, 09:35
    *Lusia
    warto go zrobic,
    nawet mieso umarynowane w nim smakuje smaczniej..

    *Jagus,
    ja kazdy makaron wykorzystuje do lazankow....smakuje i tak....

    *Sloo,
    polecam goraco ocet jablkowy....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 20.02.13, 11:08
    Huraaa,znalazłam łazanki 6-cio jajeczne Bartolini
    ciekawa jestem ,czy będzie mi smakowało.smile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ab09d901d4.png
  • 20.02.13, 11:34
    oooooo??????????????????
    cos podobna mamy marke makaronow tutaj,
    musialabym sprawdzic w sklepie,

    zatem obiad lazankowy bedzie udany Jagus,- smacznego

    buraczki juz ugotowlam/obralam/stygna do utarcia,
    kartofle nastawie i obiad tez gotowy bedzie...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 20.02.13, 12:27
    No to już po konsumpcji,nie powiem,że niedobre,
    ale wolałabym zjeść łazanki z białym serem i cukrem.big_grin
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ab09d901d4.png
  • 20.02.13, 12:51
    Jago ja tez i troszke smietanki dla smaku, to moj pierwszy obiad
    jak przyjade do mamy, obwiazkowo.
    Jak mam kapuste obojetnie bigosowata, lub podsmazana, to lazanki
    wpierw sobie lekko podsmazam, smakuja lepiej, dla mnie.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 20.02.13, 12:58
    a ja zaraz bede jadla,
    pancio wrtocil ze sklepu z "szwedzkim odpowiednikiem paczka"czyli bula z smietana i marcepanowa masa....
    i jak tu czlek ma trzymac figure???????????????????????
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 21.02.13, 09:04
    kartofle i salatka z buraczkow.....
    tylko do podgzania,wszystko gotowe...

    SMACZNEGO

    wiec mozna czemus innemu sie poswiecic zamiast stania przy piecu.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 21.02.13, 15:34
    z podwojnej prcji w recepcie,
    popelnilam dzis tyle wypiekow ,
    pozmienialam do kazdego rodzaju dodatki,
    * drozdzowka=marmelada z wlasnych jablek wlasnego chowu i wlasnorecznie zbierane jagody
    * buleczki-slimaczki nadziane zbieranym glogiem i zrobiona marmolada,
    * zwijaniec z nadzieniem cynamonowym z rodzynkami,posypane perlowym cukrem(gruby wariant ozdobny do wypiekow)
    * i te co takie prostokaciki leza kolo drozdzowki,to "zdrowotne ciasteczka z ziaren",zastapie je teraz zamiast slodkosci to to "lekko slonawe"

    http://i45.tinypic.com/2q1dkww.jpg

    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 21.02.13, 16:19
    pyzy z miesem. mialam zamrozony farsz,wiec ziemniaki juz ugotowalam,stygna do zmiksowania.od wczoraj mam zupe-kremz brokulow,ale i tak czuje jak slinotok siega podloza. glodna jestem jak stado wilkow !!!
    musze jeszcze skoczyc do Rossmanna po kosmetyczne produkty i wstapic do orsya,jakies torebki tam sa,chce oblukac co to i za ile.
  • 21.02.13, 16:40
    No to napieklas Kendo jak nigdy dla calej wsi, to teraz
    zaspokoisz swoj apetyt na slodkosci.?Wyglada bardzo apetycznie.

    Moja marchewkowa babka juz tez w piecu sie piecze.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 21.02.13, 16:47
    wowwwwwwwwwww,Lusia pieczesz marchewkowa?..
    musze tez ja kiedy upiec...

    buleczek wyszlo 19 st,jedna juz posmakowalam,
    moze byc....bedzie co do Tesciowej zabrac ....
    tamtych jeszcze nie smakowalam....

    acha,ta sunie podgladam,ale juz nie moge siedziec,
    wszystko mnie boli po tym pieczeniu....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 27.02.13, 10:45
    chyba jakas zupinke do posiorbania....

    czlek glupawy,"jak do korytka smacznego dosiadzie"
    niezna miary w jedzeniu a pozniej cierpi....
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 27.02.13, 11:04
    Ja chyba sobie zrobie dorsza po "grecku", na spacerze
    dokupie brakujace jarzynki i mam na 2 dni jedzenia.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 27.02.13, 11:18
    mialam dzisiaj ugotowac makaron ze szpinakiem,pieczarkami i wedlina i sosem beszamelowym,ale nie wiem czy sie wyrobie. znowu mam wyjazdowke poza dom.
    ale lekki obiad to zupa ogorkowa,ktora gotuje moja corka to bymz jadla,lekka,smaczna i goraca.
  • 27.02.13, 11:59
    wieki nie jadlam ogorkowej....

    ale chyba ugotuje sobie rybke w foli na chory brzuszek...
    a kaszke zaraz zjem...

    smacznego
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 28.02.13, 15:26
    "oczyszczam zamrazalke"
    jak dobrze miec nawet zupine zamrozona kiedy sie sprzata,
    obiadek i fitelik dla odpoczynku...
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • 28.02.13, 15:51
    Ja mialam wczorajszy, dorsz po grecku i ziemniaki samzone,
    i salata, ziolowa herbatka po, icos juz bym na podwieczorek
    wrzuciala na ruszta, zarobilam sobie bulki, juz nie moge tego kumnego
    chleba, i pod wieczor bede pieka.
    --
    Serce miej otwarte dla wszystkich,
    zaufaj niewielu
    W. Shakespeare
  • 28.02.13, 16:03
    tez tesknie za zwoim chlebem/bulkami,
    jakos "zebrac sie nie moge"
    ale wyjem ostatki z zamrazarki,wtedy nowe "zapasy" napieke/nagotuje
    pije" herbate Poludnia"z imbirem/cytryna
    a musze nowy zakupic,mam jeszcze na jutro.
    --
    *
    Vistula
    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu